wtorek, 9 maja 2017

Zmarł metropolita Eliasz (Saliba) – najstarszy prawosławny biskup w Syrii

cerkiew.pl, Dominika Kovačević, 01 kwietnia 2017

W Sobotę Akatystu, pierwszego kwietnia, w wieku 93 lat, zmarł metropolita Hamy Eliasz (Saliba). Był on najstarszym prawosławnym biskupem w Syrii. Pogrzeb odbędzie się jutro w soborze św. Jerzego w Hamie.

Metropolia Hamy to jedna z sześciu prawosławnych metropolii na terenie Syrii, która jest terytorium kanonicznym Patriarchatu Antiocheńskiego. Hama, licząca około 312 tysięcy mieszkańców, to jedno z ważniejszych miast w Syrii, położone na przecięciu różnych szlaków komunikacyjnych. Miasto niejednokrotnie ucierpiało w trakcie różnych wojen i akcji militarnych; jest znanych kilka „masakr Hamy”. W Hamie o prawosławnych mówi się jako o „znaczącej mniejszości”, lecz należy mieć na uwadze, że w kilku okolicznych miasteczkach liczących po blisko 20 tysięcy mieszkańców prawosławni stanowią zdecydowaną większość. Prawosławna metropolia Hamy liczy około 100 tysięcy wiernych.

Metropolita Eliasz Saliba urodził się w Kfar Sarun (północny Liban) w 1924 roku. W wieku dwóch lat stracił ojca, stąd też jego wychowaniem zajął się wuj, pisarz Melhem Ibrahim Al-Asład. Po ukończeniu szkoły podstawowej w rodzinnej miejscowości, mając 14 lat, swoją dalszą edukację postanowił kontynuować w seminarium duchownym Balamand przy monasterze Przenajświętszej Bogurodzicy. W 1944 roku dostąpił święceń diakońskich, zaś sześć lat później – kapłańskich. Obydwu chirotonii dokonał ówczesny patriarcha Antiochii, Aleksander (Tahan). W międzyczasie podjął też studia ekonomiczne na wydziale prawa Uniwersytetu Damasceńskiego – w 1945 roku otrzymał tytuł magistra.

W 1952 roku mianowany archimandrytą. W latach 1953-1957 studiował teologię prawosławną w seminarium Halki (Turcja, jurysdykcja Patriarchatu Ekumenicznego). W 1966 roku przyjął święcenia biskupie z rąk patriarchy antiocheńskiego Teodozjusza (Abu Radżili). W latach 1971-1980 był wykładowcą języka arabskiego i historii Antiochii w seminarium św. Włodzimierza w USA. W 1982 mianowany igumenem monasteru św. Jerzego w Humejra w Syrii. Od 1982 roku wykładał prawo kanoniczne na Uniwersytecie Balamand.

Od 1984 roku aż do śmierci kierował metropolią Hamy. Jeszcze dłużej – bo od 1952, aż do 2007 roku, pełnił różne funkcje – w tym przewodniczące – w Sądzie Duchowym Patriarchatu Antiocheńskiego. W swojej działalności biskupiej kładł nacisk na większy udział w życiu Cerkwi świeckich wiernych. Za podstawę tego uważał aktywność parafii i różnych organizacji w ramach nich. Dzięki temu metropolia Hamy, choć doświadczyła wiele zła przez sprawy polityczne i wojenne, jawi się jako żywotna część Patriarchatu Antiocheńskiego.

Allahu jarhamuhu – niech Bóg zmiłuje się nad nim

Na podstawie: antiochianpatriarchate.org oraz ghaith-a.com

Syria: watykański projekt leczenia wojennej traumy u dzieci

Na prośbę Papieża Franciszka watykański szpital Dzieciątka Jezus będzie niósł opiekę medyczną dzieciom w Syrii. Wcześniej podobny projekt ruszył w również dotkniętej konfliktem zbrojnym Republice Środkowoafrykańskiej. Nową inicjatywę zaprezentowano w Rzymie na kongresie zatytułowanym „Syria. Dzieci i wojna, ukryte rany”. Szacuje się, że w tym bliskowschodnim kraju działania wojenne dotykają każdego dnia aż 6 mln dzieci, a połowa z nich w ogóle nie wie, co to znaczyć żyć w pokoju, bo nigdy go nie widziała. Pomocowy projekt, realizowany we współpracy z Fundacją Jana Pawła II, ma na celu m.in. zapewnienie specjalistycznego wsparcia dzieciom dotkniętym skutkami wojennej traumy.

„Obecnie w Aleppo jest spokojniej, jednak wojna w Syrii jeszcze się nie skończyła. W wielu miastach wciąż trwają walki i dochodzi do przemocy. Szczególnie dramatyczna jest sytuacja dzieci: to właśnie one najbardziej cierpią, doświadczają ogromnego stresu i innych konsekwencji tej straszliwej wojny, która trwa już od dobrych sześciu lat. Stąd przygotowywany jest projekt pomocy psychologicznej w wielu miejscowościach. W Aleppo to ja za niego odpowiadam – mówi Radiu Watykańskiemu pracujący w tym mieście o. Firas Lutfi OFM. – Pomoże on zarówno leczyć ukryte rany, pokonać traumę, jak też rozwijać talenty dzieci i wytwarzać u nich psychologiczne mechanizmy obronne. Będziemy to robić przede wszystkim poprzez sztukę, muzykę i sport. W samym Aleppo jest kilkaset tysięcy dzieci i nie sprostamy potrzebom wszystkich. Zaczniemy od setek maluchów, które przychodzą do naszego klasztoru”.

Prezentując watykańską inicjatywę abp Paul Gallagher podkreślił, że jest ona odpowiedzią na zachętę Papieża, by wierzący odpowiadali konkretnie na cierpienia świata. „W ten sposób możemy budować nową nadzieję dla Syrii, ponieważ to właśnie dzieci są przyszłością, a co za tym idzie, nadzieją tego kraju” – podkreślił szef papieskiej dyplomacji.

Projekt leczenia wojennej traumy u syryjskich dzieci zaplanowany jest na trzy lata. W tym czasie prowadzić się będzie specjalistyczną terapię, a zarazem kształcić miejscowy personel, by w przyszłości mógł on sam nieść wykwalifikowaną pomoc poranionym konfliktem dzieciom.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/07/syria_watyka%C5%84ski_projekt_leczenia_wojennej_traumy_u_dzieci/1310672

Nigeria: w trzy lata Boko Haram zabiło 4 tys. dzieci

4 tys. nigeryjskich dzieci zginęło z rąk Boko Haram w ciągu ostatnich trzech lat. Padły one zarówno ofiarą ataków na domy oraz szkoły, jak i poniosły śmierć w zamachach terrorystycznych, będąc wykorzystywane przez islamskich fundamentalistów jako „żywe bomby”. Te dramatyczne dane ujawnia oenzetowski raport na temat sytuacji nieletnich w konfliktach zbrojnych.
Z raportu wynika jednoznacznie, że w Nigerii na celowniku terrorystów z Boko Haram znaleźli się przede wszystkim najmłodsi. Oprócz śmiertelnych ofiar trzeba pamiętać o ponad 7 tys. 300 dzieciach, okaleczonych w atakach islamistów. Szacuje się, że to fundamentalistyczne ugrupowanie ma w swych szeregach, prawie 1700 dzieci-żołnierzy. Najczęściej są one porywane z domów czy szkół i siłą wcielane do rebelii. Niestety nawet sami rodzice podsyłają najmłodszych do oddziałów Boko Haram, traktując bycie rebeliantem jako źródło zarobku. Członkowie tego ugrupowania, dla których każde nauczanie poza islamskim stanowi grzech, zniszczyli półtora tysiąca szkół w ciągu trzech lat.

Islamiści z Boko Haram stoją też za porwaniem w kwietniu 2014 roku prawie 300 dziewcząt w mieście Chibok. Dzięki mediacji prezydenta uwolniono właśnie 82 z nich. W zamian na wolność wyszła z więzienia liczna grupa sympatyków terrorystycznego ugrupowania. W rękach islamistów pozostaje jeszcze ok. 100 uprowadzonych. Ich los jest nieznany.

„Dziękujemy Bogu za kolejne uwolnione dziewczęta, ale zarazem głośno pytamy, dlaczego tak długo musiały cierpieć” – mówił kard. John Onaiyekan, komentując ich oswobodzenie. Arcybiskup Abudży wskazał, że z pewnością, gdyby chodziło o córki kogoś ważnego, nie trzeba by było tak długo czekać. Zachęcił jednocześnie do otoczenia wsparciem rodzin, które wciąż oczekują na powrót swych dzieci do domu. Kard. Onaiyekan wyznał, że choć imiona dziewcząt, które zmarły w niewoli, pozostają nieznane, to jednak wiadomo, że wiele z nich zginęło przy okazji toczonych przez fundamentalistów walk, a także na skutek chorób, czy wydając na świat dzieci ekstremistów, będące owocem gwałtów.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/08/nigeria_w_trzy_lata_boko_haram_zabi%C5%82o_tys_dzieci/1310787

Egipt: islamiści na Synaju zamordowali 50-letniego chrześcijanina

Na Synaju miejscowa komórka tzw. Państwa Islamskiego zabiła kolejnego chrześcijanina. 4 terrorystów zastrzeliło 50-letniego Nabila Sabira Fauziego w prowadzonym przez niego salonie fryzjerskim. Ojciec dwójki dzieci wrócił niedawno do miasta al-Arisz bez rodziny, aby wznowić swą działalność. Wcześniej należał on do grupy Koptów, którzy uciekli z regionu po serii zamachów islamistów na wyznawców Chrystusa.

Do tragicznego wydarzenia doszło w sobotę 6 maja wieczorem. Niedługo przedtem miejscowa komórka Państwa Islamskiego wydała kolejne oświadczenie zawierające groźby względem egipskich chrześcijan. Od zeszłego grudnia ekstremiści zabili już co najmniej 75 wyznawców Chrystusa w tym kraju.

tm/ rv, asianews, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/08/egipt_islami%C5%9Bci_na_synaju_zamordowali_50-letniego_chrze%C5%9Bcij/1310825

Irak: chrześcijańscy uchodźcy chcą powrócić do domów

Zdecydowana większość chrześcijan wypędzonych przez islamistów z Mosulu i Równiny Niniwy, chce wrócić do swych domów – wynika z badań przeprowadzonych wśród uchodźców. Za powrotem opowiedziało się 68 proc. badanych. Stawiają oczywiście warunki, w pierwszym rzędzie kwestę bezpieczeństwa.

To właśnie z tego powodu do półmilionowego miasta Karakosz powróciło dotychczas zaledwie kilkanaście chrześcijańskich rodzin. Uchodźcy bowiem wiedzą, że zaledwie 20 km dalej w Mosulu nadal trwają walki z dżihadystami.

Wola powrotu nie równa się też z realnymi nadziejami na przyszłość. Niemal połowa (46 proc.) badanych chrześcijan obawia się, że wcześniej czy później i tak będą musieli opuścić swą ojczyznę.

kb/ rv, famille chretienne


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/05/irak_chrze%C5%9Bcija%C5%84scy_uchod%C5%BAcy_chc%C4%85_powr%C3%B3ci%C4%87_do_dom%C3%B3w/1310308

Przywódcy religijni spotkali się w Abu Zabi, by promować pokój

W ramach „Amerykańskiej Karawany Pokoju” kilku imamów, rabinów i pastorów z USA zostało przyjętych w Abu Zabi na Forum na rzecz promocji pokoju w społeczeństwach muzułmańskich. Wczorajsze wydarzenie podkreśliło bardzo ważną potrzebę takich spotkań w obliczu rosnących ekstremizmu i przemocy, które są prowadzone pod szyldem religii. Podczas konferencji przywódcy religijni reprezentujący islam, chrześcijaństwo i judaizm wezwali do podjęcia wspólnych działań na rzecz tworzenia środowiska dialogu i zrozumienia.

„Popieramy tę bezprecedensową inicjatywę zorganizowania karawany pokoju, która obejmuje amerykańskich liderów wielu wyznań, począwszy od tych z największej grupy tradycji abrahamicznych. Owa inicjatywa reprezentuje nadzieję w obecnym wyjątkowym czasie, wzmacnia możliwość współistnienia i lepszego wzajemnego poznania” – powiedział Muhammad Abdullah Bin Bayyah, prezes Forum dla pokoju.

Obecny na spotkaniu ewangelicki duchowny podkreślił, iż podstawową kwestię stanowi w dzisiejszym świecie walka z podziałami i nienawiścią. „Jeśli nic nie zrobimy w celu zbudowania mostów z muzułmanami, będziemy mieli prawdziwy problem” – wskazał pastor Bobby Gene Roberts Jr. Zdanie to popiera również przedstawiciel judaizmu. „Możemy wybrać, jak widzimy innych, (…) jak ich traktujemy, możemy przeciwstawić się, kiedy świętość zostaje atakowana i gdy ktoś używa strachu oraz wiary, aby uczyć nienawiści” stwierdził rabin Bruce Lustig.

mh, tm/ rv, gulfnews.com


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/03/przyw%C3%B3dcy_religijni_spotkali_si%C4%99_w_abu_zabi,_by_promowa%C4%87_pok/1309820

Taizé: muzułmanie interesują się chrześcijaństwem

Wspólnota z Taizé organizuje w tym tygodniu weekend przyjaźni między młodymi chrześcijanami i muzułmanami. Obędzie się on pod hasłem: „Obudzić obecność Boga w nas”. Jak twierdzi przełożony wspólnoty, inicjatywa ta zrodziła się w sposób całkiem naturalnym. Do Taizé przybywa bowiem niemało muzułmanów. Towarzyszą swym chrześcijańskim kolegom albo należą do grup szkolnych. Ponadto wspólnota gości u siebie muzułmańską rodzinę z Syrii oraz 20  młodych mahometan z Sudanu, Erytrei i Afganistanu.

Młodzi muzułmanie przyjeżdżają do Taizé, bo szczerze interesują się chrześcijaństwem. Jednakże wyznawcy Chrystusa, wśród których żyją na co dzień, nie potrafią im udzielić wyczerpujących informacji na temat swej wiary – zauważa brat Alois. Przygotowane przez braci weekendowe spotkanie odpowiada na tę potrzebę. Przewidziano konferencje na temat chrześcijaństwa i islamu. Muzułmanom wyznaczono też w Taizé osobne miejsce na modlitwę. Wyznawcy Chrystusa będą się modlić, jak zwykle, w kościele pojednania.

Brat Alois zauważa, że po zamachach terrorystycznych we Francji nasiliła się wzajemna nieufność między muzułmanami i chrześcijanami. Aby ją przezwyciężyć trzeba nawiązywać osobiste relacje. Rozwiązaniem nie jest natomiast skrajny laicyzm, który pogardza religią i dąży do jej eliminacji z życia publicznego. Zdaniem brata Aloisa jest to wynaturzenie prawdziwej świeckości, która szanuje religię i umożliwia wszystkim swobodne wyznawanie swej wiary. Tego zdania jest, na szczęście, wielu Francuzów – dodaje przełożony Wspólnoty w Taizé.

kb/ rv, la stampa


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/02/taiz%C3%A9_muzu%C5%82manie_interesuj%C4%85_si%C4%99_chrze%C5%9Bcija%C5%84stwem/1309549

Król Abdullah II przyjął abp. Pizzaballę oraz bp. Shomali

Król Jordanii, Abdullah II przyjął administratora apostolskiego Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy, abp. Pierbattistę Pizzaballę oraz łacińskiego wikariusza patriarchalnego dla Jordanii, bp. Williama Shomali.

Spotkanie dotyczyło przede wszystkim sprawy wzmocnienia dialogu między wyznawcami różnych religii monoteistycznych. Poruszono również temat wysiłków podejmowanych przez Jordanię, aby zachować islamskie i chrześcijańskie święte miejsca w Jerozolimie, a także podkreślono rolę arabskich chrześcijan i ich wkład w tym zakresie.

Jordania została wyróżniona jako wzór do naśladowania dla współistnienia, tolerancji i solidarności.
Abp Pierbattista Pizzaballa pochwalił Króla Abdullaha II za jego dbałość o miejsca kultu w świętym mieście trzech religii oraz za nieustanne starania, aby zwiększyć bezpieczeństwo i stabilność na całym Bliskim Wschodzie.

mh / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/01/kr%C3%B3l_abdullah_ii_przyj%C4%85%C5%82_abp_pizzaball%C4%99_oraz_bp_shomali/1309405

W Al-Azhar nie będzie cudów, ważniejsze zbliżenie z prawosławnymi Koptami

Po papieskiej wizycie w Al-Azhar nie należy spodziewać się cudów – uważa abp Michael Fitzgerald. Przyznaje on, że jest to ważny krok na drodze wzajemnego zbliżenia i także sygnał dla muzułmanów na całym świecie. Nie można jednak oczekiwać przełomu – dodaje angielski arcybiskup.
Przez wiele lat był on odpowiedzialny za relacje z islamem w Papieskiej Radzie ds. Dialogu Międzyreligijnego. Potem reprezentował Stolicę Apostolską w Egipcie i Lidze Państw Arabskich. Jego zdaniem do ważniejszego zbliżenia dochodzi natomiast w relacjach z prawosławnym Kościołem koptyjskim. Tym bardziej, że trwają już poważne rozmowy na temat prymatu Biskupa Rzymu – mówi abp Fitzgerald.

„To nie jest pierwsza papieska podróż do Egiptu. W 2000 r. był tam Jan Paweł II i został przyjęty w sposób naprawdę wyjątkowy. Jestem pewny, że również Papież Franciszek zostanie tam przyjęty bardzo dobrze. Bardzo ważna w tej podróży jest relacja między Ojcem Święty a patriarchą Tawadrosem, którego Koptowie również nazywają papieżem. Chciałbym przypomnieć, że pierwszą podróż po wyborze na patriarchę Aleksandrii odbył on właśnie do Rzymu, aby spotkać się z Franciszkiem. Było to udane spotkanie. Jestem pewny, że ta wizyta Papieża u Tawadrosa będzie kolejnym wydarzeniem, które skonsoliduje tę przyjaźń między dwoma papieżami” – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Fitzgerald.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/28/w_al-azhar_nie_b%C4%99dzie_cud%C3%B3w,_wa%C5%BCniejsze_zbli%C5%BCenie_z_prawos%C5%82a/1308779

Chrześcijanie w Al-Azhar: terroryzm sprzeczny z religią

Na kairskim uniwersytecie Al-Azhar trwa od wczoraj Międzynarodowa Konferencja na rzecz Pokoju, na której zakończenie wystąpi dziś Ojciec Święty. Zorganizowania jej przez tę autorytatywną dla sunnitów uczelnię celem zwalczania ideologii tzw. Państwa Islamskiego życzył sobie prezydent Abd al-Fattah al-Sisi. Obok licznych muzułmanów, przybyłych ze wszystkich stron świata, nawet z Chin, w spotkaniu uczestniczą też przedstawiciele różnych wyznań chrześcijańskich.
„Działać na rzecz pokoju to święte zadanie, bo Jezus mówi: «Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi» (Mt 5,9)” – powiedział na rozpoczęciu obrad pastor Jim Winkler, sekretarz generalny Krajowej Rady Kościołów Chrystusa w Stanach Zjednoczonych. W podobnym duchu wypowiadał się tam sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów pastor Olav Tveit.

W imieniu zwierzchnika największego Kościoła Egiptu, patriarchy koptyjskiego Tawadrosa II, przemówił bp Bola, który symbolicznie trzymał w rękach gałęzie palmy i oliwki. „Przybywam z Tanty, gdzie zamach w Niedzielę Palmową spowodował śmierć 28 osób i zranienie 95” – powiedział hierarcha. – Na przemoc odpowiedzieliśmy palmami i gałązkami oliwnymi. Palmy to symbol chwały, a gałązki oliwne – pokoju. Nie możemy przeciwstawić się przemocy i terroryzmowi inaczej, jak przez pokój” – podkreślił koptyjski biskup. Wskazał też na potrzebę „osuszenia” źródeł ideologii dżihadystów, a równocześnie źródeł finansowania terroryzmu.
„Wiarygodność religii zależy dziś od ich postawy wobec obrony wolności i godności człowieka oraz od tego, czy przyczyniają się do pokoju” – stwierdził w swojej wypowiedzi na międzyreligijnej konferencji w Kairze patriarcha Konstantynopola Bartłomiej. Przypomniał, że „w ostatnim dwudziestoleciu ludzkość doświadczała stale ataków terrorystycznych, które spowodowały śmierć i cierpienia tysięcy ludzi. Stają się one największym zagrożeniem i źródłem lęku dla współczesnych społeczeństw”.

„Od tego czasu religie często podejrzewa się czy wprost oskarża o inspirowanie terroryzmu i przemocy– powiedział Patriarcha Ekumeniczny. –Codziennie pełno jest strasznych wiadomości o atakach terrorystycznych dokonywanych w imię religii”. Przypominając nieustannie podejmowane w tych latach wysiłki przywódców religijnych, by rozwiać tę opinię, angażując się na rzecz dialogu i pokoju, duchowy zwierzchnik prawosławia zapytał: „Dlaczego jednak mimo konferencji i inicjatyw pokojowych jesteśmy świadkami narastania przemocy na świecie? Jak społeczność międzynarodowa może usprawiedliwić ostatnie zamachy terrorystyczne w Paryżu, Brukseli, Stambule, Petersburgu, Sztokholmie? Jak wytłumaczyć wojny i konflikty zbrojne na Bliskim Wschodzie?”. Bartłomiej wyraził opinię, że „religia może dzielić i rodzić nietolerancję czy przemoc, jednak to raczej jej niepowodzenie, a nie istota, która polega na ochronie ludzkiej godności”. Zwracając się do przedstawicieli świata muzułmańskiego, patriarcha powiedział: „Przez waszą obecność na tej ważnej konferencji chcielibyśmy przeciwstawić się pewnemu uprzedzeniu. Islam nie może się równać terroryzmowi, bo terroryzm jest obcy wszelkiej religii”. Prawosławny hierarcha wezwał do wspólnego stawiania czoła wyzwaniom podkreślając, że żadna religia nie może tego zrobić sama.

ak/ rv, olj


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/28/chrze%C5%9Bcijanie_w_al-azhar_terroryzm_sprzeczny_z_religi%C4%85/1308783

Wywiad z Josephem Ernestem z Koptyjskiego Kościoła Prawosławnego

„Wzajemne poznanie to droga, którą wybrał Papież Franciszek” – tak o wizycie Ojca Świętego w Egipcie powiedział Joseph Ernest z Kościoła Koptyjskiego. Prawosławni Koptowie zauważyli, że Biskup Rzymu ma dogłębną znajomość spraw egipskich, i doceniają to. Jak wskazuje chrześcijanin z kraju nad Nilem, pielgrzymka ma trojakie znaczenie.

„Po pierwsze chodzi o aktualną sytuację, w jakiej obecnie żyjemy, ostatnie zamachy i przemoc. Pomimo tego Papież postanawia zrealizować swoją podróż. Przywozi zatem ze sobą przesłanie  bardzo ważne, które jest także widoczne na plakatach: pokój.

Wizyta w al-Azhar i spotkanie z szejkiem al-Tajjibem są również bardzo ważne. Papież Franciszek podkreślił znaczenie Egiptu w świecie islamskim. W przeszłości organizowaliśmy już wydarzenia muzułmańsko-chrześcijańskie. Myślę, że nadszedł czas na rzeczywiście dogłębne spotkanie.

Trzeci element, bardzo dla mnie ważny, to dialog pomiędzy obu Kościołami. Jego celem, mam nadzieję, jest stworzenie relacji poznania i miłości między nimi. Ponadto ukazanie Zachodowi wartości egipskich na wszystkich płaszczyznach, począwszy od pierwszych  wieków, a z drugiej strony trudności, w jakich Koptowie obecnie żyją” – powiedział Joseph Ernest.

M. Raczkiewicz CSsR, Madryt/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/28/wywiad_z_josephem_ernestem_z_koptyjskiego_ko%C5%9Bcio%C5%82a_prawos%C5%82aw/1308799

Egipt: pozytywna atmosfera oczekiwania na Franciszka

„Zobaczyliśmy Papieża odważnego, solidarnego z narodem i Kościołem w Egipcie, zwłaszcza z Koptami, którzy zostali dotknięci zamachami, ale również ze wszystkimi mieszkańcami kraju” – powiedział rzecznik tamtejszej wspólnoty katolickiej. Ks. Rafic Greiche odniósł się do wyraźnego życzenia Ojca Świętego, aby nie odkładać jego podróży do Kairu pomimo ataków na wyznawców Chrystusa w Niedzielę Palmową w Tancie i w Aleksandrii. Kapłan wskazał również na zmiany, jakie zaszły w jego ojczyźnie od czasów ostatniej wizyty Biskupa Rzymu, czyli od pielgrzymki Jana Pawła II w 2000 r. Podkreślił, że obecnie, szczególne po obaleniu należącego do Bractwa Muzułmańskiego prezydenta Mohammada Mursiego, „chrześcijanie są dobrze widziani, chociaż terroryzm ciągle działa”.

O godnej, szlachetnej odpowiedzi miejscowego społeczeństwa na ataki islamistów mówił również katolicki ordynariusz Luksoru. „Egipt czyni wszelkie wysiłki, aby przeciwdziałać ekstremizmowi” – stwierdził bp Emmanuel Bishay. Dodał równocześnie, że w tym państwie zarówno w mediach, jak i wśród zwykłych ludzi „Ojciec Święty jest lubiany”.

tm/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/28/egipt_pozytywna_atmosfera_oczekiwania_na_franciszka/1308800

Światowa Rada Kościołów zbudowana deklaracją dwóch Papieży

„W czasach rosnących podziałów kulturowych i wyznaniowych, katolicy oraz prawosławni Koptowie potwierdzają to, co uznajemy za uniwersalnie ludzkie, a także uniwersalnie chrześcijańskie”. Tak sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów skomentował podpisaną w Kairze przez Franciszka i patriarchę Tawadrosa deklarację o dialogu ekumenicznym między oboma wspólnotami. Porozumienie o wzajemnym uznaniu sakramentu chrztu oraz pozostałe punkty dokumentu zostały określone przez pastora Olava Tveita jako „znak nadziei”.

Norweski luteranin stwierdził, że deklaracja ta „ma poważny wymiar historyczny i wskazuje na jedność Kościoła, która istniała w pierwszych wiekach, ale później ją rozbito”. Chociaż sygnatariusze dokumentu przyznają, iż dalej istnieją przeszkody dla pełnej komunii oraz porozumienia, potwierdza się tam to, co wspólne w wierze i w życiu. Dlatego deklaracja z Kairu otwiera drogę do dalszego dialogu – uważa sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów.

tm/ rv, oikoumene.org


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/01/%C5%9Bwiatowa_rada_ko%C5%9Bcio%C5%82%C3%B3w_zbudowana_deklaracj%C4%85_dw%C3%B3ch_papie%C5%BCy/1309328

Brat Alois o wizycie patriarchy Bartłomieja w Taizé

Patriarcha Bartłomiej I gościł dziś w Taizé. Była to pierwsza wizyta prawosławnego patriarchy Konstantynopola w tej ekumenicznej wspólnocie. Honorowy zwierzchnik Kościoła prawosławnego uczestniczył w południowej modlitwie w kościele pojednania. Braciom przekazał w darze ikonę św. Andrzeja, założyciela Kościoła w Konstantynopolu. Zdaniem przełożonego wspólnoty brata Aloisa poprzez dzisiejszą wizytę patriarcha Bartłomiej udzielił oficjalnego poparcia ekumenicznej działalności braci.

„Dla nas to było ważne potwierdzenie słuszności tego, co robimy, czyli naszego ekumenicznego zaangażowania i duszpasterstwa młodzieży. To są dwa aspekty naszego życia i widzimy, że w patriarsze Bartłomieju mamy silne oparcie. On sam zna nas od dawna. Osobiście poznał brata Rogera, kiedy był na studiach w Rzymie, i zawsze łączyły nas serdeczne więzi. Ale dzisiaj to nie była wizyta prywatna, lecz wyraz ekumenicznego otwarcia Kościołów prawosławnych na naszą wspólnotę. Dla nas jest to bardzo ważne, bo wśród młodych, którzy przez cały rok przybywają do Taizé jest wielu prawosławnych z różnych krajów. Wizyta patriarchy w naszej wspólnocie jest również wsparciem dla tych młodych, którzy u nas goszczą i wyrażają swe pragnienie pojednania między chrześcijanami. O tym mówił też dziś u nas patriarcha Bartłomiej. Podkreślił, że pojednanie, które przyniósł Chrystus powinno się urzeczywistniać między chrześcijanami i w świecie poprzez dążenie do pokoju” – powiedział Radiu Watykańskiemu przeor Wspólnoty z Taizé.

Brat Alois podkreślił, że choć do wspólnoty nie należy żaden przedstawiciel Kościołów prawosławnych, to jednak tradycja prawosławna jest tam żywo obecna. Przejawia się ona w centralnym miejscu zmartwychwstania, kulcie ikon i sięganiu po nauczanie ojców Kościoła.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/25/brat_alois_o_wizycie_patriarchy_bart%C5%82omiej_w_taiz%C3%A9/1308026

Patriarcha Sidrak: same konferencje pokoju nie dadzą

Papieża w Egipcie podejmują też katolicy. Jest ich stosunkowo niewiele, od 200 do 300 tys. Franciszek spotka się z nimi jutro. Zwierzchnik katolickiego Kościoła koptyjskiego zauważa, że Egipcjanie przyjmują Franciszka z wielką wdzięcznością. Decydując się na przyjazd pomimo zagrożenia i niedawnych ataków, wysyła on bowiem w świat jasne przesłanie, że Egipt trzeba wspierać.

Patriarcha Ibrahim Isaac Sidrak podkreśla, że kraj ten potrzebuje przemian. Wielu się temu sprzeciwia. Trwająca na uczelni Al-Azhar konferencja pokojowa jest ważnym krokiem naprzód, ale nie można na tym poprzestać – podkreśla katolicki patriarcha.

„Nie mogę przewidzieć, jakie będą konsekwencje tej konferencji. Mogę sobie jedynie życzyć, aby był to punkt wyjścia dla wielu innych działań, dla konkretnych przemian, a nie tylko kolejnych konferencji. Sama konferencja nie da nam pokoju. To musi być punkt wyjścia. Wszyscy, którzy w tej konferencji uczestniczą, apelują do świata, do tych, którzy miłują pokój, by podjęli współpracę, by nas wspierali. Mam więc nadzieję, że w ślad za nią pójdą inne konkretne kroki” – powiedział Radiu Watykańskiemu patriarcha Sidrak.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/28/patriarcha_sidrak_same_konferencje_pokoju_nie_dadz%C4%85/1308776

Nigeria: Lekarze bez granic – wzrasta liczba uchodźców

Praktycznie każdego dnia wielu ludzi opuszcza swoje domy z powodu ataków islamskich fundamentalistów z Boko Haram, operacji wojskowych oraz braku żywności i elementarnych rzeczy potrzebnych do życia – stwierdził szef organizacji Lekarze bez granic na terenie Nigerii. Ciągle niestabilna sytuacja i przemoc w północno-wschodniej części kraju powoduje, że fale uciekających szukają schronienia w stanie Borno. Jednocześnie wielu uchodźców, którzy schronili się w sąsiednim Kamerunie, jest zmuszanych przez wojsko do opuszczenia go. Ci, którzy przybywają do większych miast tego regionu, często pochodzą z miejsc, gdzie nie docierają organizacje humanitarne. Są bezbronni i prawie całkowicie uzależnieni od pomocy. Nie mają się z czego utrzymać, gdyż działania militarne praktycznie uniemożliwiają jakiekolwiek uprawy.

pp/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/25/nigeria_lekarze_bez_granic_%E2%80%93_wzrasta_liczba_uchod%C5%BAc%C3%B3w/1308008

czwartek, 4 maja 2017

Abp Pizzaballa do prezydenta Izraela: chrześcijanie tu potrzebni

„Ważne jest zachować i zagwarantować obecność Kościołów chrześcijańskich w Jerozolimie, bo bez nich to miasto straciłoby swój uniwersalny charakter” – powiedział abp Pierbattista Pizzaballa, przyjmując prezydenta Izraela. Reuwen Riwlin odwiedził 19 kwietnia łaciński patriarchat Jerozolimy, by złożyć chrześcijanom życzenia świąteczne. Odbył on taką wielkanocną wizytę już po raz trzeci od początku swej kadencji prezydenckiej. Przed dwoma laty był w patriarchacie greckoprawosławnym, rok temu w ormiańskim, a teraz u katolików. Podczas wizyty prezydenta Izraela administrator apostolski łacińskiego patriarchatu Jerozolimy zwrócił uwagę, że obecność wspólnot chrześcijańskich stanowi integralną część tożsamości tego miasta i bez nich nie mogłoby ono być tym, czym jest.

Bez tej niewielkiej, ale głęboko tam zakorzenionej społeczności chrześcijańskiej Jerozolima straciłaby swój uniwersalny charakter i nie byłaby „domem modlitwy dla wszystkich narodów”, o jakim mówi prorok Izajasz – podkreślił abp Pizzaballa. W tym roku obchody Paschy żydowskiej i chrześcijańskiej wszystkich wyznań zbiegły się ze sobą, sprawiając „radosne zamieszanie i nieuniknione problemy organizacyjne. Te malownicze sceny życia w Jerozolimie są jedyne w swoim rodzaju i trzeba je zachować” – zauważył franciszkanin. Przypomniał, co łączy Paschę Żydów i chrześcijan. Ci pierwsi obchodzą w to święto wyzwolenie Izraelitów z Egiptu, natomiast „dla nas jest to ostateczne wyzwolenie z mocy grzechu i śmierci przez zmartwychwstanie Jezusa” – powiedział do prezydenta Izraela abp Pizzaballa.

Na spotkaniu w łacińskim patriarchacie Jerozolimy przemówił też patriarcha greckoprawosławny Teofil III. On również wskazał na uniwersalny charakter religijnej i etnicznej mozaiki, jaką tworzy to miasto, w którym starożytne tradycje współistnieją obok siebie. Jest to głębokie przesłanie, któremu niestety zagraża dziś przemoc.

Z kolei prezydent Izraela powiedział: „Wszyscy jesteśmy mieszkańcami Jerozolimy i razem możemy budować wspólną przyszłość, co jest moim marzeniem”. Reuwen Riwlin wyraził ubolewanie z powodu zamachów na Koptów w Egipcie przed świętami i późniejszego ataku na greckoprawosławny klasztor św. Katarzyny na Synaju.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/21/abp_pizzaballa_do_prezydenta_izraela_chrze%C5%9Bcijanie_tu_potrz/1307205

Egipt: papież Tawadros II z radością przywita Papieża Franciszka

„Kościół żyje i tworzy się na trzech fundamentach: potu, łez i krwi” – powiedział patriarcha koptyjski Tawadros, wspominając ataki z Niedzieli Palmowej na chrześcijańskie świątynie w Tancie i w Aleksandrii. Jego wypowiedź dla włoskiej agencji katolickiej SIR odnosiła się również do łączącego wszystkich wyznawców Chrystusa „ekumenizmu krwi”. Tego terminu użył wcześniej Papież Franciszek, który ma odwiedzić Egipt pod koniec kwietnia.

Zwierzchnik największej tamtejszej wspólnoty wyznawców Chrystusa mówił o swoim oczekiwaniu na wizytę Biskupa Rzymu w owym północnoafrykańskim kraju. Zdaniem Tawadrosa Ojciec Święty „to rzeczywiście świadek pokoju i prawdy; gdziekolwiek idzie, staje się rzecznikiem wszystkich najsłabszych i cierpiących na świecie. Jego podróż jest ważna, aby przekazać całej ziemi wiadomość: «Egipt nadal stanowi oazę bezpieczeństwa i pokoju»” – podkreślił koptyjski patriarcha, przypominając szczególne spotkania, w jakich Papież weźmie udział, spędzając w tym kraju tylko dwa dni. Chodzi tu o wizytę u prezydenta, konferencję w sunnickim uniwersytecie Al-Azhar oraz wydarzenia, w których mają uczestniczyć miejscowi chrześcijanie.

tm/ rv, sir


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/20/egipt_papie%C5%BC_tawadros_ii_z_rado%C5%9Bci%C4%85_przywita_papie%C5%BCa_franci/1306935

Nigeria: nieznani sprawcy porwali jezuitę

W Nigerii porwano o. Samuela Okwuidegbe, 50-letniego jezuitę oraz dwie inne osoby. Do zdarzenia doszło na drodze między Beninem a Onitszą, którą ksiądz jechał, aby udzielić rekolekcji. Policja znalazła samochód zakonnika, ale nie ma na razie informacji o nim samym.

Chociaż to pierwszy przypadek od wielu lat porwania członka Towarzystwa Jezusowego w tym regionie Afryki, do porwań katolickich kapłanów w południowej Nigerii doszło w ostatnich czasach wielokrotnie. Tamtejszy ksiądz diecezjalny, Sylvester Onmoke, określił wręcz „niedawną falę porwań członków kleru i osób konsekrowanych jako atak na Kościół”.

tm/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/21/nigeria_nieznani_sprawcy_porwali_jezuit%C4%99/1307196

Bracia z Taizé wybierają się do Egiptu

Wspólnota z Taizé solidaryzuje się z chrześcijanami w Egipcie. Bracia przypominają, że pod koniec września uda się tam wraz z bratem Aloisem pielgrzymka zaufania. Weźmie w niej udział stu młodych z różnych krajów Europy oraz ich rówieśnicy z Kościołów w Egipcie.

W programie niespełna tygodniowego wydarzenia przewidziano między innymi audiencję u prawosławnego patriarchy Tawadrosa oraz wizytę w jednym z klasztorów Wadi an-Natrun, gdzie zrodziła się tradycja monastyczna Egiptu. Młodzi będą goszczeni przez ekumeniczną wspólnotę w Anaforze, założoną przez miejscowego biskupa prawosławnego.

kb/ rv, taize


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/21/bracia_z_taiz%C3%A9_wybieraj%C4%85_si%C4%99_do_egiptu/1307194

Egipt: katolicy szykują się do podjęcia Franciszka

„Papież to przyjaciel, a prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” – tak widzą Franciszka Egipcjanie przed jego przyjazdem do ich ojczyzny, na co wskazuje patriarcha Kościoła koptyjskokatolickiego. Ibrahim Isaac Sidrak podkreślił przede wszystkim oczekiwanie niewielkiej, 300-tysięcznej przy 12 milionach chrześcijan w tym kraju, wspólnoty, którą się opiekuje. Na jej temat hierarcha powiedział, że „nadszedł czas, by mówić bardziej o obecności niż o mniejszości”; podał przykłady prowadzonych przez katolików szkół, szpitali, hospicjów, ośrodków pomocy dla migrantów, wsparcia duchowego więźniów.

Również nuncjusz apostolski w Egipcie abp Bruno Musarò wskazał, dlaczego Ojciec Święty jest tam niecierpliwie oczekiwany przez tych, którzy należą do Kościoła, i przez wszystkich innych.

„Przyczyniła się do tego bez wątpienia sama osobowość Papieża Franciszka, jego podejście do ludzi, jego sposób mówienia zawsze o potrzebujących, czynienia gestów w stronę traktowanych niczym wyrzutki społeczeństwa… Na przykład znak z Wielkiego Czwartku: mycie nóg każdego roku albo więźniom, albo osobom niepełnosprawnym. Takie akty naprawdę docierają do serc ludzi jakiejkolwiek religii. Ponadto, gdy doszło do owych okropnych zamachów właśnie w Niedzielę Palmową, niektórzy zaczęli pytać, czy Papież mimo wszystko przyjedzie do Egiptu. Muszę powiedzieć, że wiadomość o kolejnym potwierdzeniu wizyty w kraju przez Franciszka ucieszyła także rząd. Same władze spojrzały na taką decyzję z wdzięcznością dla Ojca Świętego” – podkreślił abp Musarò.

tm/ rv, sir


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/24/egipt_katolicy_szykuj%C4%85_si%C4%99_do_podj%C4%99cia_franciszka/1307748

Papież i Bartłomiej razem w Egipcie dla pokoju

„Myślę, że te dwie wielkie rodziny kościelne w chrześcijaństwie – katolicyzm i prawosławie – mogą być wspólnie świadkami projektu pokoju, który wychodzi poza ograniczenia polityczne czy ekonomiczne” – stwierdził archimandryta Athenagoras Fasiolo z klasztoru Przemienienia Pańskiego i św. Barbary w Montaner di Sarmede na północy Włoch, mówiąc o znaczeniu wspólnej obecności Papieża Franciszka i patriarchy Bartłomieja w Kairze. W wywiadzie dla Radia Watykańskiego prawosławny duchowny podkreślił także potrzebę dalszego dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego celem unikania instrumentalizacji religii dla celów politycznych czy geopolitycznych.

„Mamy być odważni, ale musimy rozmawiać między sobą także o tym, czego ani jedni, ani drudzy nie zrobiliśmy, żeby tego wszystkiego uniknąć. Zachód na pewno przyczynił się do powstania fundamentalizmów, a świat muzułmański nie potrafił doprowadzić do roztropniejszego rozwoju swojej myśli teologicznej, która została pozostawiona sobie samej. Myślę, że każdy powinien tutaj wziąć odpowiedzialność za to, co do niego należy, bo inaczej znajdziemy się na drodze bez powrotu. Musimy się spotykać, musimy mieć odwagę, by rozmawiać ze sobą, musimy mieć także odwagę, by odbywać te trudne podróże. Jestem bowiem przekonany, że w aktualnym momencie ta podróż zarówno dla Papieża Franciszka, jak też dla Patriarchy Ekumenicznego i wszystkich innych przywódców religijnych, którzy będą tam obecni, jest trudna. Nie możemy udawać, że nie widzimy naszych braci w wierze, którzy cierpią w zbyt wielu częściach świata; nie możemy przemilczać faktu, że chrześcijaństwo jest obecnie religią najbardziej prześladowaną. A to nie dlatego, że chcemy utwierdzić naszą dominację czy kto wie co jeszcze, tylko po prostu, aby rozmawiać jak bracia i razem szukać rozwiązań” – stwierdził archimandryta  Athenagoras.

pp/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/22/papie%C5%BC_i_bart%C5%82omiej_razem_w_egipcie_dla_pokoju/1306933

Egipt: nadzwyczajne środki bezpieczeństwa na przyjazd Papieża

W Egipcie wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w związku z rozpoczynającą się jutro papieską pielgrzymką do tego kraju. By otrzymać wejściówki na spotkania z Ojcem Świętym trzeba było podać dokładne dane z dowodu osobistego, a nawet numer telefonu. Znaczna część ulic Kairu została totalnie zamknięta dla ruchu, a po mieście od jutra można się będzie poruszać tylko za specjalną przepustką.

Na przygotowaniach do podróży cieniem położyły się krwawe zamachy na kościoły, do których w dwóch egipskich miastach doszło w Niedzielę Palmową. Zginęło w nich 47 koptyjskich chrześcijan, a 126 zostało rannych.  „Po tych aktach terroru wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa” – mówi o. Andrzej Dzida SVD posługujący w parafii św. Józefa w Kairze. Leży ona zaledwie 5 km od koptyjskiego kościoła śś. Piotra i Pawła, gdzie w grudniu ub.r. podłożono bombę. Zginęło wówczas 29 osób, a wiele zostało rannych. W tym miejscu męczeństwa będzie się modlił Papież Franciszek.

„Ulice wokół naszego kościoła zostały pozamykane dla ruchu samochodowego, wprowadzono obowiązkowe kamery. Dodatkowo umieszczono też teraz specjalne bramki do wykrywania metalu – musiano je zakupić i każdy, kto wchodzi do kościoła, przechodzi przez taką bramkę, która jest oddalona od świątyni o ok. 50 m, więc się przez nią przechodzi, a dopiero później wkracza się na teren kościoła. Jest też więcej policjantów na naszej ulicy. Ale jeśli chodzi o liczbę wiernych w kościele, to nie zauważyłem większej zmiany, ludzie przychodzą tak jak zawsze – mówi Radiu Watykańskiemu o. Andrzej Dzida SVD.  – Przez kwestie związane z bezpieczeństwem utrudnione będzie również spotkanie z Papieżem i brakuje takiego ducha radości, oczekiwania. Jedynie w niektórych kościołach wywieszono jakąś małą informację, że Ojciec Święty przyjeżdża z orędziem pokoju, ale to jest na przykład kartka formatu A4 stanowiąca część ogłoszeń parafialnych. Nie ma natomiast prawie żadnych flag, plakatów, kwiatów, radości. Egipskie media bardziej skupiają się na tym, iż Ojciec Święty ma mieć spotkania z postaciami ważnymi nie tylko dla świata egipskiego, ale również dla całego islamu – szczególnie chodzi tu o wizytę w Al-Azhar. Ale ludzie traktują to bardziej tak, jakby odwiedziny Papieża pokazywały, że jednak nie jest tak źle w Egipcie, skoro Franciszek nie boi się tutaj przyjechać”.

Franciszek będzie w Egipcie 28 i 29 kwietnia. W tym czasie zaplanowano spotkania z władzami, z przedstawicielami islamu, a także z wiernymi Prawosławnego Kościoła Koptyjskiego, najliczniejszej wspólnoty chrześcijańskiej w kraju nad Nilem, oraz z niewielką grupą egipskich katolików.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/27/egipt_nadzwyczajne_%C5%9Brodki_bezpiecze%C5%84stwa_na_przyjazd_papie%C5%BC/1308545

Al-Azhar w Kairze: międzyreligijna Konferencja na rzecz Pokoju

Na kairskim uniwersytecie Al-Azhar rozpoczęła się rano Międzynarodowa i zarazem międzyreligijna Konferencja na rzecz Pokoju, w której zakończeniu weźmie jutro udział Papież Franciszek. Ta autorytatywna dla sunnitów uczelnia zorganizowała ją wspólnie z Muzułmańską Radą Starszych, na której czele również stoi wielki szejk Al-Azharu Ahmed al-Tajjeb.

Rada, którą sponsoruje rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ma na celu promowanie dialogu najpierw wewnątrz świata islamskiego, a następnie także z innymi religiami. Dlatego utrzymuje ona kontakty z różnymi wyznaniami chrześcijańskimi. Wczoraj odbyła spotkanie z delegacją Światowej Rady Kościołów pod przewodnictwem jej sekretarza generalnego pastora Olava Tveita, a wcześniej podobne z prymasem anglikańskim Justinem Welbym, natomiast w lutym b.r. wspólną konferencję z przedstawicielami Kościołów wschodnich.

Jednym z uczestników kairskiej Konferencji na rzecz Pokoju jest patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I. Reprezentowane są liczne osobistości muzułmańskie, tak jak  mauretański szejk Abdallah bin Bajjah, jeden z promotorów ubiegłorocznej Deklaracji z Marrakeszu o ochronie praw mniejszości w krajach islamskich, czy stojąca na czele parlamentu Zjednoczonych Emiratów Arabskich Amal Al Qubaisi. Jest to pierwsza i jak dotąd jedyna kobieta zajmująca w którymś z państw arabskich takie stanowisko. Reprezentowany przez nią kraj zajmuje coraz ważniejsze miejsce w dialogu chrześcijańsko-muzułmańskim ze względu na obecność w Zatoce Perskiej milionów pracujących tam wyznawców Chrystusa.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/27/al-azhar_w_kairze_mi%C4%99dzyreligijna_konferencja_na_rzecz_poko/1308542

Pokrzepienie cierpiącego Kościoła w Egipcie ważniejsze niż dobre relacje z islamem

Bardzo ważne jest wznowienie dialogu z muzułmanami i uczelnią Al-Azhar, ale nie może się to odbywać kosztem chrześcijan na Bliskim Wschodzie, przemilczania ich cierpień w imię poprawności politycznej – uważa ks. prof. Christopher Clohessy, islamolog z Papieskiego Instytutu Studiów Arabskich i Islamskich. Podkreśla on, że podstawowym faktem, jakiemu Kościół musi stawić czoło przy okazji papieskiej podróży do Egiptu jest fakt, że w tamtejsze wspólnoty chrześcijańskie zostały w ostatnich latach zdziesiątkowane. Mówi ks. prof. Clohessy.

„Cieszę się, że Papież spotka się z wielkim imamem Al-Azhar. To bardzo ważne. Ale pragnąłbym, by Papież w pierwszym rzędzie zwrócił się do chrześcijan, aby przybył do Egiptu jako starszy brat, zarówno do katolików jak i prawosławnych Koptów, którzy stanowią co najmniej 10 proc. mieszkańców Egiptu. 10 proc. z 92 mln to całkiem pokaźna grupa. Bez względu na to, co Papież powie w Al-Azhar, bez względu na to, co z tego wyniknie dla dialogu chrześcijaństwa z islamem, mam nadzieję, że Franciszek w Egipcie będzie przede wszystkim pasterzem. Taka jest jego podstawowa rola względem cierpiącego Kościoła. Mam nadzieję, że zwróci się do niego ze słowami nadziei i pokrzepienia. Mam nadzieję, że nie będzie dbać o zachowanie politycznej poprawności, lecz powie to, powinno zostać powiedziane: a mianowicie, że chrześcijanie mają prawo do wolności kultu i bezpieczeństwa. Chrześcijanie w Egipcie potrzebują tego, by Papież do nich mówił. Gdyby tego nie zrobił, gdyby skupił się na Al-Azhar i innych muzułmanach, to miałoby to pozytywny wpływ na dialog z islamem, ale nie byłoby to dobre dla wspólnoty chrześcijańskiej, dla cierpiącego Kościoła na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, który został zdziesiątkowany. Dziś ważne jest nie tyle budowanie dialogu z islamem, co fakt, że chrześcijanie w tym regionie zostali zdziesiątkowani. Jest to tragiczna rzeczywistość, której musimy stawić czoło. Nie można tego ukrywać, albo przechodzić ponad tym, by zachować dobre relacje z islamskim uniwersytetem czy władzami politycznymi. Taka postawa byłaby dla nas bardzo niebezpieczna. Musimy mówić prawdę w miłości” – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. prof. Christopher Clohessy.

Islamolog z Papieskiego Instytutu Studiów Arabskich i Islamskich zauważył, że znaczenie uniwersytetu Al-Azhar osłabło w ostatnich latach. Bardzo długo był on dla sunnitów ośrodkiem religijnej prawowierności. Dziś tak już nie jest. Islam jest podzielony na wiele frakcji i każda ma swych własnych ekspertów. Tym nie mniej Al-Azhar nadal jest ważnym miejscem w muzułmańskim świecie, jest to w każdym razie najstarsza muzułmańska uczelnia – podkreśla ks. prof. Clohessy. Przypomina, że relacje tego uniwersytetu ze Stolicą Apostolską zawsze były bardzo burzliwe. W tym momencie są dobre, ale za Benedykta XVI po wykładzie w Ratyzbonie doszło do gwałtownego zerwania relacji – przypomina ks. Clohessy.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/26/pokrzepienie_cierpi%C4%85cego_ko%C5%9Bcio%C5%82a_w_egipcie_wa%C5%BCniejsze_ni%C5%BC_d/1308182

Pakistan: Kościół żyje wśród konieczności nadzwyczajnej ochrony

„Wygląda na to, jakby szkoły stawały się więzieniami” – tak o sytuacji katolickich placówek edukacyjnych w Pakistanie powiedział tamtejszy arcybiskup Sebastian Shaw. Chodziło mu o środki nadzwyczajnej ochrony, takie jak obecność uzbrojonych strażników przy wejściach. Podjęto je w tym kraju przy wszystkich budynkach należących do instytucji kościelnych po licznych atakach, jakich ofiarą padli chrześcijanie.

Wspólnoty wyznawców Chrystusa zostały zobowiązane przez rząd Pakistanu do wprowadzenia zmian w posiadanych przez nie strukturach. Wszystkie placówki mają być obecnie otoczone 2,5-metrowym murem zakończonym drutem ostrzowym. Poza tym należy zainstalować kamery bezpieczeństwa i opłacić uzbrojoną ochronę. Jeśli jakiś ośrodek nie sprosta takim wymaganiom, zostanie zamknięty. Kościół katolicki, dzięki wsparciu zagranicznemu, prawie zakończył proces wprowadzania koniecznych zmian. Pomimo poważnego braku poczucia bezpieczeństwa abp Shaw zachęca swoich współwyznawców do pozostania w kraju. „Bóg ma dla was jakiś plan, spróbujcie znaleźć powód dla waszej obecności w Pakistanie” – wskazuje metropolita Lahauru.

tm/ rv, cns


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/26/pakistan_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%BCyje_w%C5%9Br%C3%B3d_konieczno%C5%9Bci_nadzwyczajnej_ochr/1308226

Egipt: al-Azhar potępia ataki na chrześcijan i oczekuje Papieża

„Terroryzm nie ma religii, nie ma ojczyzny; żadna wiara na świecie nie może pozwalać na morderstwo”. Takimi słowami kairski uniwersytet al-Azhar potępił ataki na chrześcijan w Egipcie, zwłaszcza ten ostatni na klasztor św. Katarzyny na Synaju. Sunnicka uczelnia, stanowiąca jeden z najstarszych i najważniejszych na świecie ośrodków nauczania islamu, przygotowuje się na odwiedziny Papieża Franciszka w ramach organizowanej przez nią konferencji międzyreligijnej.

Jak wskazał doradca wielkiego imama uniwersytetu ds. relacji zewnętrznych, Abd ar-Rahman Musa, dla al-Azhar Ojciec Święty „jest jednym z głównych przywódców mogących poprowadzić świat w kierunku pokoju i bezpieczeństwa”. Muzułmański uczony przyznaje, że szkoła ma nadzieję na owocną współpracę z Watykanem właśnie na polu dążeń do porozumienia między narodami i religiami. Poza Franciszkiem na przygotowywaną na koniec kwietnia konferencję kairska uczelnia zaprosiła również ok. 200 gości z całego świata, włączając w to przedstawicieli bliskowschodnich chrześcijan.

tm/ rv, sir


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/20/egipt_al-azhar_pot%C4%99pia_ataki_na_chrze%C5%9Bcijan_i_oczekuje_papi/1306968

Pakistan: chrześcijanie i muzułmanie razem w kampanii dla pokoju

Chrześcijanie oraz wyznawcy islamu wspólnie sadzą drzewka oliwne na znak pojednania w szkołach, kościołach, meczetach, seminariach, a także innych instytucjach religijnych w całym Pakistanie. Międzywyznaniowa kampania „Oliwka dla pokoju” rozpoczęła się już w Wielkim Poście, ale trwa nadal przez cały okres wielkanocny. Te długowieczne i zawsze zielone rośliny stanowią w tradycjach monoteistycznych symbol chwały, dobrobytu i właśnie pokoju. Ich obecność w miejscach formacji młodzieży ma jej przypominać o konieczności dążenia do dialogu oraz porozumienia pomiędzy ludźmi. Akcję popierają zarówno przedstawiciele Kościoła, jak i przywódcy wspólnoty muzułmańskiej.

tm/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/19/pakistan_chrze%C5%9Bcijanie_i_muzu%C5%82manie_razem_w_kampanii_dla_po/1306829

Ks. Samir przed papieską podróżą do Egiptu: pomóc w reformie islamu

W Egipcie rzecznikiem przemian i rewolucji w islamie jest prezydent As-Sisi. Natomiast uniwersytet Al-Azhar, nawet jeśli nie wspiera islamizmu, uczy w rzeczywistości radykalnej interpretacji Koranu. Na kilkanaście dni przed wizytą Ojca Świętego w Kairze zwraca na to uwagę ks. Samir Khalil Samir SJ, egipski islamolog z Papieskiego Instytutu Wschodniego. W wywiadzie dla czasopisma National Catholic Register przypomina on, że już w grudniu 2014 r. egipski prezydent domagał się od muzułmańskich uczonych rewolucji w islamie, przemyślenia na nowo całego systemu. Wszyscy mu przytakiwali, ale nic się nie zmieniło – zauważa ks. Samir.

Jego zdaniem przeprowadzenie jakichkolwiek reform jest dziś bardzo trudne, ponieważ islam na całym świecie został skorumpowany przez bogate mocarstwa naftowe, Arabię Saudyjską i Katar, które promują jedną z najbardziej radykalnych interpretacji islamu – wahabizm. To oni współfinansują uniwersytet Al-Azhar, a po całym świecie budują meczety, w tym wielki meczet w Rzymie, i instalują tam swoich ludzi. Ks. prof. Samir zauważa, że w Egipcie wszyscy są przekonani, iż również Państwo Islamskie zostało stworzone przez te dwa kraje, aby walczyć z islamem szyickim. „Ja też tak uważam” – przyznaje egipski jezuita. Podkreśla on, że w postępowaniu Państwa Islamskiego nie ma niczego, czego nie byłoby w Koranie czy tradycji Mahometa. Liderzy muzułmańscy kłamią, kiedy twierdzą, że ISIS z islamem nie ma nic wspólnego. Ks. prof. Samir podkreśla, że islam potrzebuje wewnętrznej reformy, którą postuluje również egipski prezydent. Papież Franciszek chce w tym pomóc muzułmanom. Dlatego jest on bardzo dyplomatyczny, nie twierdzi, że islam jest religią przemocy, lecz przeciwnie, że w religii nie ma miejsca na przemoc. Pod tym względem papieska podróż do Egiptu jest bardzo ważna – zauważa jezuicki islamolog.

kb/ rv, ncr


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/19/ks_samir_przed_papiesk%C4%85_podr%C3%B3%C5%BC%C4%85_do_egiptu_pom%C3%B3c_w_reformie/1306681

Moskwa: Cyryl w obronie prześladowanych chrześcijan Azji i Afryki

Patriarcha Cyryl, występując w domu przyjęć rosyjskiego MSZ, podziękował władzom za interwencję w obronie chrześcijan syryjskich. Zaapelował też do społeczności międzynarodowej o czynne zainteresowanie się losem wyznawców Chrystusa na Bliskim Wschodzie oraz w państwach Afryki i Azji.

Zdaniem zwierzchnika rosyjskiego prawosławia interwencja wojsk rosyjskich dała nadzieję chrześcijanom Iraku i Syrii, którzy wielokrotnie prosili patriarchat moskiewski o wsparcie. Cyryl I potwierdził  kontynuację pomocy rosyjskich prawosławnych dla Kościoła antiochijskiego, którego ośrodek znajduje się obecnie w Damaszku.  Z niepokojem wskazał na ataki muzułmanów na chrześcijan Kościoła aleksandryjskiego oraz na sytuację chrześcijan w Nigerii, gdzie całymi wioskami chrześcijanie są mordowani, a setki kościołów spalono. Również w Azji, np. w Pakistanie czy Birmie, władze bardzo pobłażliwie traktują terrorystów prześladujących chrześcijan.

Patriarcha moskiewski zwrócił uwagę na milczenie państw świata w tej sprawie, jakoby nic strasznego się nie działo. Zaapelował o zdecydowaną reakcję społeczności międzynarodowej w obronie prześladowanych wyznawców Chrystusa.

W. Raiter, Moskwa/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/19/moskwa_cyryl_w_obronie_prze%C5%9Bladowanych_chrze%C5%9Bcijan_azji_i_a/1306655

Egipt: atak na punkt kontrolny przy klasztorze św. Katarzyny

Tzw. Państwo Islamskie potwierdziło, że jest odpowiedzialne za atak na punkt kontrolny oddalony 800 metrów od monasteru św. Katarzyny w Egipcie na Południowym Synaju. W czasie strzelaniny zginął jeden z egipskich żołnierzy, a czterej inni zostali ranni. Klasztor ten to jedno z najważniejszych miejsc chrześcijańskich w Egipcie i jedno z najstarszych na świecie. Każdego roku odwiedza go wielu turystów. Założony w VI wieku u podnóża góry Synaj, należy do Kościoła greckoprawosławnego.

Atak ten jest kolejnym przykładem narastającej przemocy przeciw chrześcijanom w Egipcie. Dokonano go na 10 dni przed wizytą Papieża w tym kraju. Przypomnijmy, że w Niedzielę Palmową doszło tam do dwóch zamachów terrorystycznych na kościoły koptyjskie, w których zginęło 45 osób, a wiele zostało rannych.

pp/ rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/19/egipt_atak_na_punkt_kontrolny_przy_klasztorze_%C5%9Bw_katarzyny/1306653

Ks. Boulad przed papieską podróżą: islam to religia miecza

Większość muzułmanów to ludzie bardzo otwarci, mili i umiarkowani. Jednakże ideologia obecna w podręcznikach szkolnych jest radykalna – tak sytuację islamu w Egipcie tuż przed papieską podróżą opisuje w L’Osservatore Romano egipski jezuita ks. Henri Boulad, wieloletni rektor jezuickiego kolegium w Kairze. Egipskie dzieci, co piątek uczą się w meczetach, że apostatów trzeba karać śmiercią, a kobiet i niewiernych nie należy pozdrawiać. Na szczęście ludzie tego nie praktykują. Jednakże – jak wskazuje ks. Boulad – dziś w islamie władzę mają muzułmanie radykalni. Umiarkowani nie mają głosu. Islam umiarkowany jest herezją.

Ks. Boulad przypomina, że mówiąc o islamie, trzeba być świadomym, że Koran składa się z dwóch odrębnych części. W pierwszej, napisanej w Mekce, Mahomet jest otwarty i przyjaźnie traktuje chrześcjan i żydów. W Medynie z przywódcy religijnego stał się głową państwa, przywódcą militarnymi i politycznym, co znajduje też odzwierciedlenie w napisanych tam wersetach Koranu. Dziś trzy czwarte Koranu pochodzi z Medyny i stanowi wezwanie do wojny, przemocy i walki z chrześcijanami. Egipski jezuita przypomina, że w IX i X w. muzułmanie zdali sobie sprawę, że pierwsza część Koranu jest niezgodna z drugą. Aby rozwiązać ten problem, postanowiono, że nauczanie proroka z Medyny uchyla to wcześniejsze z Mekki. W konsekwencji islam stał się religią miecza. Zdaniem egipskiego jezuity religia Mahometa potrzebuje dziś wewnętrznej reformy, ale wszelkie próby reformy są odrzucane.

Ks. Boulad podkreśla zarazem, że przemiany duchowej potrzebuje też Kościół w Egipcie. Chrześcijaństwo zostało sprowadzone wyłącznie do obrzędów, Mszy, przykazań i moralności. Nadmiar tradycji bez autentycznej wizji duchowej może zabić religię, podobnie zresztą jak odrzucenie tradycji – zauważa egipski jezuita, wskazując na negatywne doświadczenia chrześcijaństwa w Europie. Jego zdaniem chrześcijanie na Zachodzie odrzucili wszelkie tradycje, aby na nowo wymyślić sobie Kościół, świat, społeczeństwo, rodzinę i człowieka. Doprowadziło to jednak do katastrofy. Drzewo bez korzeni jest słabe. Sytuacja rodziny jest tragiczna, a bez rodziny wszystko się kruszy – podkreśla ks. Henri Boulad SJ.

kb/ rv, l’osservatore romano


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/18/ks_henri_boulad_sj_dzi%C5%9B_islam_jest_religi%C4%85_miecza/1306530

Abp Sako: wesprzeć chrześcijan i zagwarantować im ich prawa

„Niech rząd, niech władze polityczne i religijne podejmą konkretne działania, wykraczające poza rutynowe uprzejmości, aby wesprzeć obecność irackich chrześcijan jako rodowitych mieszkańców tej ziemi oraz zagwarantować ich prawa jako obywateli i traktować ich jako rzeczywistych partnerów w samostanowieniu”. Domaga się tego rezydujący w Bagdadzie patriarcha chaldejski.

W liście pasterskim na święta wielkanocne abp Louis Raphael I Sako przypomina także codzienne cierpienia chrześcijańskiej ludności Iraku, będące wynikiem „rasizmu i niesprawiedliwych decyzji politycznych” oraz ataków ze strony terrorystów, którzy wygnali wyznawców Chrystusa z ich domów. Pomimo to tamtejszy Kościół chaldejski pomaga biednym i wysiedleńcom, wszystkim stara się służyć z miłością, ożywia nadzieję, zachęca do solidarności, stara się budować mosty, podtrzymuje dialog i pojednanie narodowe.

Patriarcha wzywa chaldejskich katolików do pogłębiania wierności chrześcijaństwu i Kościołowi, umacniania poczucia przynależności do ojczyzny i pamięci o tym, że ich obecność w Iraku jest znakiem historycznego trwania przez 20 wieków. Zachęca ich więc, by wrócili do swoich miast, troszczyli się o język swych przodków i o pamięć o nich – o świętych i męczennikach. Apeluje również do chrześcijan o współpracę z Irakijczykami innych religii, by wspólnie stawiać czoło piętrzącym się wyzwaniom.

pp / rv, sir


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/18/abp_sako_wesprze%C4%87_chrze%C5%9Bcijan_i_zagwarantowa%C4%87_im_ich_prawa/1306502

Egipt: naród godnie reaguje na zamachy

Ekstremiści islamscy, uderzając w egipskich chrześcijan, „chcą stworzyć podział i nienawiść między różnymi grupami w społeczeństwie, ale to im się raczej nie uda”. Na takie motywacje terrorystów wskazuje pracujący w Kairze maltański jezuita, który podkreśla znaczenie faktu, że planowana na koniec kwietnia papieska wizyta w Egipcie po zamachach dokonanych w Niedzielę Palmową nie została odwołana. Stanowi ona nadal znak solidarności i dialogu. W wywiadzie dla Radia Watykańskiego ks. Oliver Borg mówi także o godnej reakcji narodu egipskiego na ataki.

„Koptowie zadają sobie pytanie, co się stanie w tych dniach, ponieważ z okazji uroczystości kościoły są wypełnione. Ale ludzie tak czy siak mówią: «No dobrze, musimy iść naprzód, nie możemy się poddać tym groźbom, których cel to podzielenie naszego kraju i napędzenie nam strachu». Równocześnie istnieje wielka solidarność między chrześcijanami i muzułmanami. Wyraziła się ona na przykład w momencie, w którym doszło do eksplozji, kiedy wyznawcy islamu natychmiast wyszli z mieszkań i poszli oddać krew, aby wspomóc ofiary zamachu. Ponadto mówili: «Egipt tak nie wygląda, nie chcemy tego; islam tak nie wygląda». Problem stanowi przede wszystkim nauczanie religijne prowadzone w meczetach. Prezydent utworzył nowy komitet ds. walki z terroryzmem, mający m.in. kontrolować te sprawy. Bo niestety dostajemy mnóstwo obietnic od uniwersytetu al-Azhar, ale w rzeczywistości niewiele się dzieje, gdyż trzeba czasu na przeprowadzenie zmian. Nie wystarczy nowy zwierzchnik uczelni, który, jak mi się wydaje, naprawdę pragnie coś zrobić, ale należy zmienić cały personel uniwersytetu” – wskazał o. Borg.

tm/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/18/egipt_nar%C3%B3d_u_progu_wielkanocy_godnie_reaguje_na_zamachy/1306499

Imamowie apelują w sprawie Asii Bibi: powieście ją!

Pakistańscy imamowie domagają się stracenia Asii Bibi, chrześcijanki skazanej w 2010 r. na śmierć za rzekome bluźnierstwo przeciw Mahometowi. Ich zdaniem odwlekanie egzekucji podważa zaufanie Pakistańczyków do oficjalnego wymiaru sprawiedliwości. Gdyby Asia Bibi została powieszona, w Pakistanie nie dochodziłoby do samosądów za bluźnierstwo przeciw Koranowi i Mahometowi. Jak podaje agencja Asia News, o wykonanie wyroku na Asii Bibi zaapelowało w tych dniach kilku znanych muzułmańskich kaznodziejów, w tym mufti Muhammad Haneef Qureshi.

Nawiązują oni do linczu na uniwersytecie Wali Khan. W ubiegłym tygodniu tamtejsi studenci dokonali samosądu na swym uniwersyteckim koledze. Zamieścił on bowiem na facebooku treści, które oni uznali za bluźniercze. „Gdyby sądy uznawały grzeszników za bluźnierców i gdyby nie ociągano się z wymierzeniem kary, studenci nie reagowaliby w ten sposób” – zapewnił mufti Muhammad Haneef Qureshi, odnosząc się wprost do sprawy Asii Bibi.

kb/ rv, asia news


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/18/imamowie_apeluj%C4%85_w_sprawie_asii_bibi_powie%C5%9Bcie_j%C4%85!/1306500

Patriarcha Bartłomiej mógłby być z Papieżem w Egipcie

Prawosławny patriarcha Konstantynopola mógłby towarzyszyć Papieżowi w jego planowanej na koniec miesiąca podróży do Egiptu. Bartłomiej ujawnił to na wielkanocnym spotkaniu w swej siedzibie patriarchalnej w Stambule. Informując swych gości o liście z życzeniami świątecznymi, otrzymanym od Franciszka, przypomniał, że od początku jego pontyfikatu spotkał się z nim już sześciokrotnie i wyraził nadzieję, że jeszcze się zobaczą.

„Okazja do tego mogłaby być bardzo bliska – powiedział Patriarcha Ekumeniczny. – Ja tak samo jak on zostałem zaproszony na uniwersytet Al Azhar w Kairze i 28 kwietnia mógłbym tam być razem z Papieżem Franciszkiem”. Komentatorzy niespodziewanej zapowiedzi Bartłomieja uważają, że jego ewentualny udział w wizycie Ojca Świętego na tej muzułmańskiej uczelni nadałby temu historycznemu wydarzeniu charakter jeszcze bardziej wyjątkowy.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/18/patriarcha_bart%C5%82omiej_m%C3%B3g%C5%82by_by%C4%87_z_papie%C5%BCem_w_egipcie/1306497

Ks. Neuhaus: w Ziemi Świętej Wielki Tydzień w cieniu nienawiści

W tym roku Wielkanoc w Ziemi Świętej jest szczególna ze względu na to, że chrześcijanie Wschodu i Zachodu przeżywają ją tego samego dnia – zauważa ks. David Neuhaus, odpowiedzialny w patriarchacie Jerozolimy za duszpasterstwo katolików hebrajskojęzycznych. Sprawując nasze liturgie, niejednokrotnie słyszeliśmy w tle śpiewy naszych braci prawosławnych, co było już jakąś zapowiedzią upragnionej jedności – powiedział Radiu Watykańskiemu izraelski jezuita.

Przypomniał on ponadto, że w tym roku święta chrześcijańskie zbiegają się z Paschą żydowską, która rozpoczęła się w Wielki Poniedziałek wieczorem. To dodatkowo pogłębia przeżywanie wydarzeń Wielkiego Tygodnia. Bo bez Paschy żydowskiej nie można w pełni zrozumieć śmierci i zmartwychwstania Chrystusa – podkreśla ks. Neuhaus, który sam jest konwertytą z judaizmu. Przypomina on, że Jezus, który jest Żydem, chciał, by te najważniejsze wydarzenia miały miejsce w kontekście Paschy żydowskiej.

Ks. Neuhaus przyznaje jednak, że pomimo tak wielu pozytywnych elementów chrześcijanie nie mogli abstrahować od nienawiści i aktów przemocy, które burzą pokój na Bliskim Wschodzie.

„W tym roku przeżywaliśmy te święta w cieniu tej nienawiści, bo z wielkim bólem przyjęliśmy wiadomość o tym, co wydarzyło się w Egipcie. A w tym roku przybyło do Ziemi Świętej wielu Egipcjan, aby wraz z nami przeżywać Wielki Tydzień. Zatem również i tutaj odczuwamy obecność cierpienia, terroru, wrogości, wojny. I są one jakoś obecne w naszych liturgiach. Jednakże jesteśmy przekonani, że mimo wszystko, pomimo całej tej nienawiści, śmierci, przemocy Jezus już zwyciężył, pokonał to wszystko. A my musimy być tego świadkami, zwłaszcza w tych dniach. I nawet jeśli wokół nas jest tak mało przejawów tego zwycięstwa, to naszym powołaniem jest być radosnymi w wierze, w przekonaniu, że Jezus naprawdę zwyciężył” – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. David Neuhaus SJ.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/17/ks_neuhaus_w_ziemi_%C5%9Bwi%C4%99tej_wielki_tydzie%C5%84_w_cieniu_nienawi/1305776

Indie: wielkanocne tradycje

W Indiach, gdzie chrześcijanie stanowią niewiele ponad 2 proc. populacji, przygotowania do obchodów wielkanocnych mają specyficzny charakter. Są okazją do szczególnego dawania świadectwa miłości na wzór Chrystusa, który umarł na krzyżu i pojednał świat ze sobą. Z drugiej strony zawierają także elementy wywodzące się z tamtejszych tradycji związanych także z hinduizmem. Mówił o tym w wywiadzie dla Radia Watykańskiego przełożony regionalny Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych w Indiach, o. Vijaya Kumar Rayarala.

„Na przykład w czasie Wielkiego Postu wielu chrześcijan odbywa swego rodzaju pielgrzymkę. Jej symbolem jest poświęcony przez proboszcza naszyjnik. Kiedy noszą go w tym okresie, odmawiają sobie negatywnych przyzwyczajeń; na przykład kto pali papierosy, rezygnuje z palenia, kto nadużywa alkoholu, rezygnuje z picia. Kiedy chodzą po ulicy, ściągają także chodaki, sandały i przez 40 dni chodzą boso. Zakładają ubrania o kolorze pomarańczowym, symbolizującym wyrzeczenie się czegoś przyjemnego, aby w ten sposób uczestniczyć w ofierze Chrystusa, którą wspominamy szczególnie w Wielki Piątek. W ten sposób dochodzą wreszcie do Wielkanocy, podejmując w swym życiu nawrócenie, aby godnie przeżywać Zmartwychwstanie Pańskie” – mówił o. Vijaya Kumar Rayarala.

pp/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/18/indie_przygotowania_do_%C5%9Bwi%C4%85t_wielkanocnych/1305963

Indie: prześladowania chrześcijan u progu Triduum Paschalnego

Hinduistyczni nacjonaliści stale prześladują wyznawców Chrystusa. W ostatnich dniach Wielkiego Postu w wielu regionach Indii doszło do przerywania chrześcijańskich nabożeństw i aresztowań pod fałszywym zarzutem wymuszonych nawróceń. Ordynariusz Gorakhpuru w stanie Uttar Pradesh bp Thomas Thuruthimattam uważa, że takie przypadki to „faktyczny, choć nie bezpośredni atak na wolność religijną”.

W Niedzielę Palmową w różnych częściach indyjskiego subkontynentu czterokrotnie napadnięto na wyznawców Chrystusa w czasie liturgii. Chrześcijan oskarża się o prozelityzm. Miejscowa policja często wspomaga działalność nacjonalistów, dlatego aresztowane zostają zazwyczaj jej ofiary. Dotyka to zarówno miejscowych wiernych, jak i zagranicznych turystów uczestniczących w modlitwach. Przerywając jedną z liturgii w piątek 7 kwietnia aresztowano m.in. 10 Amerykanów. Napastnicy grożą powtórzeniem podobnych akcji, jeśli wyznawcy Chrystusa nie będą oficjalnie prosili o zezwolenie na zbieranie się w celach liturgicznych w kościołach.

tm/ rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/15/indie_prze%C5%9Bladowania_chrze%C5%9Bcijan_u_progu_triduum_paschalneg/1305247

Asia Bibi modli się o uwolnienie

Z okazji świąt wielkanocnych Asii Bibi zezwolono spożyć kolację w towarzystwie swego męża. Ta pakistańska chrześcijanka i matka pięciorga dzieci w 2010 r. została skazana na karę śmierci przez powieszenie za rzekomą obrazę Mahometa. Uwięziona od niemal ośmiu lat, czeka na rozpatrzenie swej apelacji.

Podczas pośpiesznej kolacji z mężem modliła się wraz z nim o swe uwolnienie. „Proszę Cię Panie Jezu, daj mi wolność. Ty, który powstałeś z martwych, Ty Zmartwychwstały, spraw, aby również Twoja córka Asia wraz z Tobą powstała. Skrusz moje kajdany, spraw, by moje serce mogło się wyrwać zza tych krat i towarzysz mej duszy, by była bliska mym krewnym i była zawsze blisko Ciebie. Nie opuszczaj mnie w chwili trwogi, nie pozbawiaj mnie swej obecności. Ty, który cierpiałeś męki i krzyż, ulżyj moim cierpieniom. Trzymaj mnie blisko siebie, Panie Jezu” – modliła się w Wielki Czwartek Asia Bibi. Ze specjalnym apelem zwróciła się również do Papieża Franciszka, aby zawsze o niej pamiętał w swoich modlitwach.

kb/ rv, la stampa


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/15/asia_bibi_modli_si%C4%99_o_uwolnienie/1306088

Ekumeniczny list patriarchy Konstantynopola do Koptów

„Ekumenizm krwi” w kontekście aktualnych wydarzeń na Bliskim Wschodzie rozwija się również między Kościołami wschodnimi różnych tradycji wyznaniowych. Przykładem jest list, jaki patriarcha Konstantynopola Bartłomiej przesłał patriarsze Tawadrosowi II po zamachach islamistów na koptyjskie świątynie, do których doszło w Egipcie w Niedzielę Palmową.

Nazywając koptyjskiego papieża Aleksandrii „drogim bratem w Chrystusie”, Patriarcha Ekumeniczny podkreśla, że wielkie są wyzwania, jakie stawia dziś fundamentalizm, i wielkie jest także cierpienie prześladowanych. Wskazuje, że chrześcijanie winni w takich chwilach „wytrwać i zachować wierność”. „Barbarzyńskie ataki skierowane są przeciwko waszej wspólnocie, ale też przeciwko całemu chrześcijaństwu” – pisze Bartłomiej do Tawadrosa. Zwraca uwagę na ich wspólną przynależność do „męczeńskiego Kościoła”, który, jak zauważa, „przez całe wieki opierał się odważnie i wiernie prześladowaniom czy uciskowi”.

Takie wyrażenia są szczególnie wymowne w liście patriarchy Konstatynopola, który z dogmatycznego punktu widzenia nie uważa wiary wyznawanej przez Kościół Koptyjski za w pełni poprawną. To największe wyznanie chrześcijańskie Egiptu nie uznaje bowiem sformułowań o dwóch naturach Chrystusa, ustalonych w V wieku na Soborze Chalcedońskim, które przyjmują zarówno wszyscy prawosławni tradycji bizantyjskiej, jak też oczywiście katolicy.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/14/ekumeniczny_list_patriarchy_konstantynopola_do_kopt%C3%B3w/1305805

Egipt: wierni tłumnie uczestniczą w liturgiach pomimo niepokoju

Pomimo niedawnych ataków na chrześcijańskie świątynie, w Egipcie „wierni wypełniają kościoły, nie pozwalają się zastraszyć”. Tak powiedział rzecznik prasowy Kościoła katolickiego w tym kraju. Ks. Rafic Greiche wskazał na to już po doświadczeniu początków Triduum Paschalnego, rano w Wielki Piątek. Przypomniał, iż ze względu na pragnienie uszanowania ofiar zamachów w Tancie i Aleksandrii z Niedzieli Palmowej 9 kwietnia, celebracje w całym Egipcie ograniczają się do liturgii, a wszystkie pozostałe oficjalne elementy obchodów Wielkanocy zawieszono. Święte obrzędy odprawiane są jednak „w sposób regularny”, jak zaznaczył katolicki kapłan.

Kościoły pozostają chronione przez policję. Ks. Greiche zaznaczył jednak, że „chrześcijanie nie odczuwają strachu, tak naprawdę przyzwyczailiśmy się do przemocy, żyjemy z męczennikami. Nie ma lęku, ale pewien rodzaj niepokoju (…), aby nie doszło do eskalacji”. Przypomniał o radości mieszkańców tego kraju z powodu nieodwołania planowanego tam przyjazdu papieskiego pod koniec kwietnia. „Chrześcijanom na Zachodzie oraz na całym świecie mówię, by przybyli do Egiptu jako pielgrzymi i turyści, aby nas wspomóc i dać nam odczuć swoją bliskość” – dodał ks. Greiche.

tm/ rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/14/egipt_wierni_t%C5%82umnie_uczestnicz%C4%85_w_liturgiach_pomimo_niepok/1305835

Wielki Piątek: wspominanie Męki Pańskiej na całym świecie

W tym roku wspomnienie śmierci Jezusa wszyscy chrześcijanie obchodzili tego samego dnia. „Czcimy drzewo Krzyża świadomi, że towarzyszymy Chrystusowi w Jego Męce tutaj, w centrum świata” – powiedział podczas liturgii wielkopiątkowej w Bazylice Grobu Pańskiego abp Pierbattista Pizzaballa.

Administrator apostolski łacińskiego patriarchatu Jerozolimy przypomniał, że właśnie z Golgoty, nad którą wznosi się ta świątynia, „świat został przekształcony w nowe stworzenie dzięki rozlaniu krwi Jezusowej”. Po obrzędach porannych ulicami świętego miasta przeszła tradycyjna Droga Krzyżowa oraz odprawiono ceremonię z procesją i złożeniem do Grobu figury Chrystusa.

Wielki Piątek w sposób szczególny obchodzono również na Sri Lance. Duża grupa tamtejszych katolików udała się na specjalne rekolekcje do Mullivaikal w północnej części wyspy, gdzie w 2009 r. podczas walk między wojskami rządowymi a rebeliantami zwanymi tamilskimi tygrysami było ponad 40 tys. ofiar cywilnych. Odprawiając Drogę Krzyżową w miejscach masakr, wierni dali wyraz bliskości nadal cierpiącym mieszkańcom tego rejonu.

Specjalne znaczenie nadano również obchodom Wielkiego Piątku w Togo. Biskupi zachęcali tam do włączenia się w modlitwę o pokój w kraju, który w ciągu całego półwiecza przechodził przez wiele kryzysów społeczno-politycznych. „Wszyscy jesteśmy wezwani do zrobienia poważnego rachunku sumienia, aby otworzyć serca na oczyszczającą moc Boga i Jego miłosierdzie” – pisali togijscy hierarchowie.

tm/ rv, lpg.org, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/15/wielki_pi%C4%85tek_wspominanie_m%C4%99ki_pa%C5%84skiej_na_ca%C5%82ym_%C5%9Bwiecie/1305956

Pakistan: zamordowany muzułmanin oskarżony o bluźnierstwo

W mieście Mardan na północy Pakistanu za rzekome bluźnierstwo zamordowano okrutnie 23-letniego studenta dziennikarstwa Mashala Khana. Zarzucono mu, że wraz z kolegą publikował na Facebooku teksty promujące islamski ruch reformatorski Ahmadijja, uważany przez większość muzułmanów za heretycki. Obaj zostali złapani przez innych studentów na dziedzińcu uniwersytetu. Jednemu udało się zbiec, drugi poniósł śmierć.

Jak podaje agencja Asia News, policja stwierdziła, że nigdy nie zgłaszano przeciw nim żadnych oskarżeń. Jednak tamtejszy biskup luterański Jimmy Mathew, powołując się na rozmowę z miejscowymi młodymi ludźmi, poinformował, że istnieje tam rywalizacja między dwoma antagonistycznymi grupami i już w przeszłości dochodziło do starć. Jego zdaniem to na ich tle doszło do zabójstwa pod przykrywką użytego w tym celu oskarżenia o bluźnierstwo.

Komentując to wydarzenie, pakistański dziennikarz Hamza Arshad powiedział: „Oto do czego doszło nasze społeczeństwo. Wystarczy zwykłe oskarżenie o bluźnierstwo, aby wywołać wulkan ognia, który nas ogarnia, podczas gdy fanatycy wykrzykują slogany. Nasze społeczeństwo stało się siedliskiem wściekłych uczuć. Sposób, w jaki ten student został zamordowany i obojętność ludzi z ochrony są szokujące, ale nie zaskakują, bo nikt nigdy nie bronił kogoś, która został oskarżono o bluźnierstwo” – dodał wyznający islam Pakistańczyk.

Morderstwo muzułmańskiego studenta pod fałszywym zarzutem wywołało też oburzenie katolików. Rojar Randhawa, koordynator Caritas w Lahaurze, stolicy prowincji Pendżab, powiedział, że taki akt przemocy jest owocem nienawiści rozsiewanej w społeczeństwie. Zwrócił uwagę, że „w różnych częściach świata dochodzi się do najwyższych stopni ekstremizmu religijnego”.

pp/ rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/15/pakistan_zamordowany_muzu%C5%82manin_oskar%C5%BCony_o_blu%C5%BAnierstwo/1305965

Liban: biskupi wzywają do reformy systemu wyborczego

Maroniccy biskupi w Libanie wskazali na konieczność wprowadzenia w tym kraju nowego prawa wyborczego, „gwarantującego odpowiednią reprezentację wszystkich obywateli”. Hierarchowie skierowali taki apel do miejscowych władz politycznych. Podkreślili równocześnie, że w obliczu problemów ekonomicznych ich ojczyzny powinno się przygotować długoterminowy plan celem osiągnięcia dobra wspólnego.

Obecny system wyborczy w Libanie istnieje na podstawie porozumienia zawartego po zakończeniu wojny domowej w 1989 r. Gwarantuje on połowę ze 128 miejsc w parlamencie chrześcijanom, w większości właśnie maronitom, a resztę muzułmanom i druzom. Taki podział nie oddaje jednak wiernie proporcji poszczególnych grup w ludności całego kraju, gdzie w ostatnich latach liczba wyznawców Chrystusa spadła, a przybyło szczególnie szyitów.

tm/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/13/liban_biskupi_wzywaj%C4%85_do_reformy_systemu_wyborczego/1305583

Kard. Sandri: apel o hojność w kolekcie na Ziemię Świętą

„Żyć dziś jako chrześcijanin na Bliskim Wchodzie, wcale nie jest, jak wiemy, łatwo”, zatem „ta niewielka obecność chrześcijan musi odczuwać wsparcie i bliskość Kościoła” – pisze kard. Leonardo Sandri. Prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich zachęca do udziału w kolekcie dla Ziemi Świętej. Tradycyjnie pieniądze na ten cel zbiera się w kościołach całego świata w Wielki Piątek. Zebrana suma pokrywa ok. 75 proc. potrzeb Kustodii Ziemi Świętej.

W latach 2015-2016 zebrano na ten cel 1.833.339,20 euro i 5.275.601,56 dolarów. Nie jest to w stanie pokryć licznych wydatków. Na samą działalność edukacyjną wydano tam 3 mln dolarów. Zwykłe dotacje na kościoły w Ziemi Świętej wyniosły prawie 2 mln dolarów i 19 tys euro. Do tego dochodzą także wydatki nadzwyczajne (ponad 800 tys. dolarów i 20 tys. euro) związane z barbarzyńską działalnością tzw. Państwa Islamskiego, która spowodowała migrację wielu chrześcijan, szczególnie z Syrii i Iraku. „Biorąc udział w kolekcie dla Ziemi Świętej – stwierdził prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich – osobiście uczestniczysz w przemianie tej wojennej rzeczywistości, biedy, terroryzmu, przemocy, podziałów. Nie robią tego inni, ale robisz to ty sam”.

pp/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/13/kard_sandri_apel_o_hojno%C5%9B%C4%87_w_kolekcie_na_ziemi%C4%99_%C5%9Bwi%C4%99t%C4%85/1305585

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...