wtorek, 30 sierpnia 2016

Iran: Wielki Ajatollah o mądrych słowach Papieża

Wielki ajatollah Naser Makarem Shirazi ze świętego dla szyitów miasta Kom w Iranie pogratulował Papieżowi jego wypowiedzi na temat islamu podczas konferencji prasowej w drodze z Polski do Rzymu. Dziennikarze, w kontekście zamordowania francuskiego księdza Jacquesa Hamela, pytali tam Franciszka m.in. o to, dlaczego nie chce łączyć terroryzmu z islamem. Ojciec Święty po raz kolejny dał wtedy wyraz przekonaniu, że nie powinno się mówić o islamskiej przemocy, bo we wszystkich religiach znajdzie się zawsze niewielkie ugrupowanie fundamentalistów.

„Twoje mądre i logiczne rozważania na temat islamu, które oddzielają religię od nieludzkich działań i okrucieństw popełnianych przez takie siły jak Państwo Islamskie, są naprawdę godne podziwu” – napisał irański zwierzchnik religijny w skierowanym do Papieża liście, który został opublikowany na stronie internetowej ajatollaha. Podkreśla on w nim, że ważne jest, aby przywódcy religijni na świecie zajmowali „wyraźne i mocne” stanowisko wobec przemocy i barbarzyństwa, zwłaszcza kiedy akty te popełniane są w imię religii.

Irański przywódca duchowy wyraża, podobnie jak Franciszek, zdecydowane potępienie okrutnego morderstwa francuskiego kapłana. Przypomina również, że zbrodnię tę potępiły także islamskie środowiska naukowe i zdecydowana większość muzułmanów. Jest ona uosobieniem „najgorszego kryzysu współczesnej ery” i nie należy do islamu.

 „Jak jasno to potwierdziłeś – pisze ajatollah do Papieża – podobne akty barbarzyństwa nie mają nic wspólnego z religiami i ich różnymi prądami myślowymi”. Podkreśla, że wynikają one raczej z materialistycznego projektu jakichś skorumpowanych supermocarstw, które nie szukają wyłącznie tego, by się nielegalnie coraz bardziej bogacić. „Na szczęście rośnie świadomość opinii publicznej co do tych grup ekstremistycznych i terrorystycznych, więc możemy mieć nadzieję, że te działania wreszcie się skończą” – napisał do Franciszka irański ajatollah Naser Makarem Shirazi.

lg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/23/iran_wielki_ajatollah_o_m%C4%85drych_s%C5%82owach_papie%C5%BCa/1253149

Syria: za wojnę najbardziej płacą niewinni ludzie

Oblężone Aleppo stało się ogromnym więzieniem, w którym najwyższą cenę za toczącą się wojnę płaci niewinna ludność cywilna. Wskazuje na to pracujący w tym syryjskim mieście franciszkanin o. Firas Lutfi. Przypomina on, że w ciągu pięciu lat konfliktu aż o połowę zmniejszyła się liczba chrześcijan w Aleppo. „Mimo prześladowań pozostają jednak wierni Chrystusowi i nie lękają się oddać za Niego życia” – mówi franciszkanin wskazując, że ich postawa przypomina zachodniemu światu, iż musi wrócić do korzeni swej wiary.

„W Aleppo zostali już tylko najbiedniejsi. Ci, których było na to stać, już na początku konfliktu opuścili to miasto, a często także Syrię. Wspieramy więc ludzi naprawdę potrzebujących. Pilne zawieszenie broni jest naprawdę koniecznością humanitarną – mówi Radiu Watykańskiemu o. Firas Lutfi. – Najwyższą cenę za to, co się dzieje, płaci niewinna ludność cywilna. W tej wojnie zginęło już ponad 380 tys. ludzi, z czego połowa to kobiety i dzieci. Powiedziałbym, że prawdziwa informacja bazuje na rzeczywistości. Istnieje problem w samym islamie między szyitami i sunnitami, jednak to nie on jest przyczyną tej wojny. U jej podstaw stoją interesy polityczne i ekonomiczne, a także rynek broni, którą się sprzedaje, bo jest na nią popyt. Jako kapłan codziennie modlę się o pokój, a także za tych wszystkich, którzy mogą wyciszyć broń i sprawić, by Syria wkrótce przeszła z cierpienia i śmierci do zmartwychwstania”.

Nawiązując do zamachów popełnianych przez islamskich terrorystów, także w Europie, syryjski franciszkanin zauważa, że wizyta muzułmanów w katolickich kościołach w geście solidarności to zdecydowanie zbyt mało. „Potrzeba jasnego odcięcia się świata islamu od tych zbrodni i działań Państwa Islamskiego, a dotąd to jeszcze się nie wydarzyło” – wskazuje o. Lutfi. Zaznacza, że przed muzułmanami jest jeszcze długa droga do tego, by z odwagą potępić przemoc popełnianą w imię Allaha.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/23/syria_za_wojn%C4%99_najbardziej_p%C5%82ac%C4%85_niewinni_ludzie/1253157

Armenia: wizyta hiszpańskiej organizacji charytatywnej

Śladami Papieża do Armenii udała się hiszpańska organizacja pozarządowa „Acoger y Compartir”. Jest to odpowiedź na apel Franciszka o konkretne dzieła miłosierdzia. Przedstawiciele organizacji złożyli też wizytę Karekinowi II. Patriarcha wszystkich Ormian ukończył właśnie 65 lat.

Karekin II przyjął hiszpańskich gości w swym pałacu apostolskim w Eczmiadzynie. Spotkanie miało charakter bardzo ciepły i przyjacielski. Patriarcha m.in. podzielił się swoimi wrażeniami z wizyty Papieża Franciszka. Jego zdaniem pozwoliła ona obydwu Kościołom zbliżyć się do siebie i uświadomić światu znaczenie wspólnego wysiłku na rzecz pokoju. Jak mówi ks. José Miguel de Haro, założyciel organizacji „Acoger y Compartir”, podróż do Armenii ma dwa cele: ekumeniczny i solidarnościowy. Z jednej strony jej uczestnicy chcą poznać bogatą historię Armenii, jej chrześcijaństwo i duchowość. „Armenia leży na peryferiach świata chrześcijańskiego, dla wielu jest nieznana, a przecież to pierwszy kraj chrześcijański w historii” – przypomina ks. de Haro. „Acoger y Compartir” pragnie pomóc w otwarciu ośrodka dziecięco-młodzieżowego w ubogiej diecezji Tavush, która leży przy granicy z Azerbajdżanem. Jak podkreśla miejscowy biskup Bagrat z Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, wojenny klimat, jaki panuje w regionie, i brak możliwości rozwoju sprawiają, że młodzi opuszczają ten teren, szukając lepszych warunków życia.

M. Raczkiewicz CSsR, Armenia


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/23/wizyta_hiszpa%C5%84skiej_organizacji_charytatywnej_w_armenii/1253152

Nigeria: Kościół wzywa do budowania pokoju

Do „konkretnego, widocznego, przekonującego i pilnego” działania dla powstrzymania „religijnej polaryzacji” wezwał kard. John Onaiyekan. Arcybiskup Abudży poruszył temat podziałów nękających Nigerię w homilii wygłoszonej w katedrze Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Makurdi.

Hierarcha dziękował Bogu za pokój, którego doświadczają niektóre regiony jego ojczyzny, ale również podkreślił, że należy zawsze być czujnym, by obecna sytuacja nie uległa niebezpiecznej zmianie. Dlatego kard. Onaiyekan wskazał w swojej refleksji nad kondycją kraju na potrzebę kooperacji między wszystkimi Nigeryjczykami. Jest ona niezbędna dla skutecznego przeciwstawienia się korupcji oraz próbom poróżnienia różnych grup religijnych. „Nie możemy wygrać żadnej bitwy, jeśli naród nie trwa zjednoczony w imię Boże” – stwierdził arcybiskup.

tm/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/22/nigeria_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_wzywa_do_budowania_pokoju/1252839

Bp Hinder: chrześcijaństwo i islam to dwa różne światy

W Emiratach Arabskich chrześcijaństwo i islam to dwa różne światy. Do prawdziwego dialogu mamy jeszcze daleko – mówi bp Paul Hinder, wikariusz apostolski dla Arabii Południowej. Podkreśla on, że Kościół w tym kraju to osobliwe zjawisko.

W liczących niespełna 10 mln mieszkańców Emiratach chrześcijan jest ponad milion. Są to jednak w stu procentach imigranci, głównie z Filipin, nie mający praw obywatelskich. Odznaczają się jednak wielkim zaangażowaniem religijnym, zdecydowanie większym niż w swej dawnej ojczyźnie. Dlatego kościoły są pełne, wiele jest grup modlitewnych, głównie charyzmatycznych. „U nas głównym zadaniem biskupa jest studzenie zapału wiernych, aby swą działalnością nie wykraczali poza Kościół” – przyznaje bp Hinder przypominając, że w Arabii wszelka działalność ewangelizacyjna jest surowo zabroniona.

Również dialog międzyreligijny praktycznie nie istnieje – uważa bp Hinder. Co prawda organizowane są oficjalne kongresy i spotkania przedstawicieli różnych religii, a duchowni katolicy są tratowani z szacunkiem, jednak do dialogu pozostała jeszcze długa droga – mówi wikariusz apostolski dla Arabii Południowej.

„Nie jest łatwo nawiązać prawdziwy dialog. Nie jesteśmy prawdziwymi partnerami, nie jesteśmy na tym samym poziomie. To typowe dla krajów muzułmańskich. Tu na miejscu islam ma poczucie wyższości. Dlatego nie jest łatwo prowadzić szczery, otwarty dialog czy to o problemach teologicznych, czy też o kwestiach praktycznych. Z drugiej strony trzeba przyznać, że muzułmanie są względem nas otwarci i uprzejmi. Nigdy mnie tutaj na przykład nie znieważono, zawsze przyjmowano mnie z wielkim szacunkiem. Ale trudno jest nawiązać jakąś głębszą dyskusję. Trzeba by najpierw wypracować wspólny język, który pozwoliłby nam lepiej się porozumieć w sprawie podstawowych kwestii. Niejednokrotnie to samo słowo nie oznacza tego samego dla obu stron. Kiedy mówię na przykład o wolności religijnej, muzułmanin nie rozumie tego w ten sam sposób. Bardzo często odnoszę wrażenie, że są to dwa różne światy. A zatem do dialogu mamy jeszcze bardzo daleko, co nie oznacza, że w codziennym życiu nie można mieć uprzejmych i przyjaznych relacji z muzułmanami. Ale powtarzam jeszcze raz: od dialogu międzyreligijnego dzieli nas jeszcze długa droga”.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/23/bp_hinder_chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo_i_islam_to_dwa_r%C3%B3%C5%BCne_%C5%9Bwiaty/1253156

Indie: przygotowania do Dnia Męczenników

Ofiary przemocy antychrześcijańskiej w Kandhamal w indyjskim stanie Orisa należy uznać za męczenników – stwierdził abp John Barwa, metropolita Cuttack-Bhubaneswar, podejmując temat starań o beatyfikację ponad 100 chrześcijan zamordowanych w 2008 r. przez hinduistycznych ekstremistów. W tym roku Kościół katolicki w Indiach otworzył ich proces beatyfikacyjny i ustanowił specjalny Dzień Męczenników, który będzie obchodzony 30 sierpnia.

W związku z tym abp Barwa zachęcił wszystkich do włączenia się w modlitwy upamiętniające dramatyczne prześladowania chrześcijańskiej mniejszości w Indiach. Im liczniejszy będzie udział wiernych, instytucji i stowarzyszeń, tym silniejsze stanie się przesłanie, „by do takich aktów przemocy nie dochodziło już w żadnej części świata” – powiedział hierarcha.

Przyczyną pogromów, które miały miejsce w latach 2007-2008, było zabójstwo hinduistycznego lidera Swamiego Laxamanandy Saraswatiego i jego czterech uczniów. Niesłusznie oskarżono o nie chrześcijan. W wyniku prześladowań zginęło ok. 100 osób, a ponad 50 tys. musiało opuścić swoje domy.

md/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/25/indie_przygotowania_do_dnia_m%C4%99czennik%C3%B3w/1253647

Syria: czas znieść międzynarodowe sankcje

Zniesienia międzynarodowych sankcji nałożonych na Syrię domagają się trzej chrześcijańscy patriarchowie z tego kraju. Przypominają, że wprowadzone restrykcje najmocniej uderzają w niewinną ludność cywilną. Jednym z ich najbardziej dotkliwych skutków są utrudnienia w wwożeniu do Syrii żywności i innej koniecznej pomocy, a następnie w dostarczaniu jej potrzebującym, a także zakaz otrzymywania przelewów bankowych z zagranicy, co znacznie pogłębia ubóstwo. Apel do wspólnoty międzynarodowej nosi tytuł: „Stop oblężeniu narodu syryjskiego!”. Podpisali się pod nim greckoprawosławny patriarcha Antiochii Jan X Yazigi, patriarcha melchicki Grzegorz III Laham i  syryjskoprawosławny patriarcha Mar Ignatius Aphrem II.  

W swym apelu patriarchowie przypominają, że od samego początku kryzysu syryjskiego nałożone sankcje coraz mocniej zaczęły odbijać się na życiu ludności cywilnej. Ceny żywności znacznie wzrosły, zdecydowanie spadła za to siła nabywcza miejscowej waluty. Pogarsza to i tak już dramatyczną sytuację milionów Syryjczyków, szósty rok cierpiących skutki krwawej wojny. Patriarchowie wskazują też na coraz większą izolację tego kraju na arenie międzynarodowej. Apelują do wszystkich ludzi dobrej woli o położenie kresu oblężeniu Syrii i o zapewnienie mieszkańcom tego kraju godnego życia. Przypominają, że Syryjczycy chcieliby się móc cieszyć takimi samymi prawami, jak mieszkańcy reszty świata.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/25/syria_czas_znie%C5%9B%C4%87_mi%C4%99dzynarodowe_sankcje/1253600

Ks. Samir: piękne słowa muzułmanów nie wystarczą, trzeba faktów

Łatwo mówić piękne słowa o tym, że terroryzm nie ma nic wspólnego z islamem. To jednak zdecydowanie za mało. Ze strony muzułmanów potrzebne są konkretne działania przekuwające te deklaracje w czyn. Wskazuje na to ks. Samir Khalil Samir SJ, egipski islamolog z Papieskiego Instytutu Wschodniego.

Podkreśla on jednocześnie, iż musimy pamiętać, że choć wielu wyznawców islamu odcina się od przemocy, to jednak jest ona obecna w tej religii. „Nigdy wcześniej nie byliśmy świadkami tak wielkiej przemocy w imię Allaha” – mówi ks. Samir wskazując, że aby sytuacja uległa poprawie, nie wystarczy negowanie rzeczywistości.

„Większość muzułmanów nie chce wojny i terroryzmu. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że w Koranie są słowa i zdania wyraźnie nawołujące do przemocy. Kiedy muzułmanie mówią: «Państwo Islamskie i terroryzm to nie są muzułmanie, nie mają nic wspólnego z islamem», wcale tak nie jest – powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Samir. – Rozwiązaniem proponowanym także przez wielu muzułmanów jest reinterpretacja Koranu i tradycji mahometańskiej, czyli usytuowanie jej w kontekście historycznym, tak jak to robimy ze Starym Testamentem. Musimy odczytać ją dzisiejszymi oczami i według współczesnej myśli, mówiąc: to dotyczyło minionych czasów. Wielu muzułmanów tak patrzy na islam twierdząc, że nie można go odczytywać dosłownie, ale należy interpretować. Niestety nie wszyscy tak uważają. Wśród różnych nurtów mamy też imamów głoszących idee ekstremistyczne w łonie islamu”.

Ks. Samir wskazuje, że piękne słowa o odcinaniu się od przemocy muzułmanie powinni potwierdzić konkretnymi czynami. Jako prosty przykład podaje ostatnią wypowiedź król Maroka Mohameda VI, który wezwał do stworzenia wspólnego frontu przeciwko dżihadystom, podkreślając przy tym, że islam jest religią pokoju.

„Potrzebujemy faktów. Jak najbardziej uzasadnione jest zatem pytanie, co król Maroka dotąd zrobił, by na swym terenie konkretnie ukrócić islamską przemoc” – podkreśla egipski jezuita. Wskazuje zarazem, że wyraźny sprzeciw wobec terroryzmu w imię Allaha musi znaleźć swój wyraz w książkach, nauczaniu imamów, wydawanych dokumentach, a także w konkretnych faktach. „W Egipcie, gdzie 40 proc. społeczeństwa to analfabeci, formacja przyszłych pokoleń odbywa się w meczetach podczas niekontrolowanych przez nikogo kazań muftich i imamów” – przypomina ks. Samir, wskazując wielką rolę edukacji w budowaniu pokojowego islamu.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/24/o_samir_pi%C4%99kne_s%C5%82owa_muzu%C5%82man%C3%B3w_nie_wystarcz%C4%85,_trzeba_fakt/1253425

Ekumeniczne kondolencje patriarchów Gruzji i Konstantynopola

Kondolencje do dotkniętych trzęsieniem ziemi Włoch napływają również od chrześcijan innych wyznań. Prawosławny patriarcha Gruzji Eliasz II skierował je na ręce Papieża Franciszka. Zapewniając o swej solidarności w cierpieniu, prosi on go o przekazanie wyrazów współczucia rodzinom ofiar, jak też rannym. „Modlimy się do Boga, by obdarzył Włochy i wszystkie narody świata pokojem oraz swoim miłosierdziem” – pisze w imieniu gruzińskich prawosławnych ich duchowy zwierzchnik.

Także patriarcha Konstantynopola wyraził ból z powodu śmierci licznych niewinnych ofiar tej klęski  żywiołowej w specjalnym liście do ambasadora Włoch w Turcji. Bartłomiej życzy też szybkiego powrotu do zdrowia rannym i zapewnia, że modli się o Bożą pomoc dla narodu włoskiego.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/26/ekumeniczne_kondolencje_patriarch%C3%B3w_gruzji_i_konstantynopola/1253897

Pakistan: riksze dla ofiar zamachu

Rodziny, które ucierpiały w wyniku zamachu, jaki w Niedzielę Wielkanocną uderzył w Pakistan, otrzymały w darze od Kościoła motorowe riksze. Jest to dla nich znacząca pomoc, dzięki której mogą zainicjować prywatny interes i w godny sposób zarobić na życie. Przez ten gest solidarności pakistańska Caritas przypomina, że wiele ofiar wciąż jest w trudnej sytuacji i potrzebuje konkretnego wsparcia. Mimo upływu kilku miesięcy niektórzy z rannych nadal przebywają w placówkach medycznych, gdyż wymagają dalszego leczenia czy rehabilitacji.

W zamachu, do którego doszło w parku miejskim w Lahaurze, zginęło 81 osób, w tym [trzydzieścioro] 30 dzieci. Ofiarami islamskiego terrorysty padli nie tylko chrześcijanie, dla których Wielkanoc była w tym roku po raz pierwszy dniem wolnym od pracy, ale i rodziny muzułmańskie, które wybrały się do parku na spacer. Abp Sebastian Shaw podkreśla, że w miarę swych skromnych możliwości pakistański Kościół otoczył opieką rodziny wszystkich ofiar, niezależnie od wyznawanej przez nie wiary.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/26/pakistan_riksze_dla_ofiar_zamachu/1253876

Nigeria: seminarzysta umiera w masakrze międzyplemiennej

Seminarzysta Lazarus Nwafor zginął ostatniej nocy w ataku pasterzy z plemienia Fulani na wioskę Ndiagu Attakwu w stanie Enugu w Nigerii. Poza nim raniono cztery inne osoby. Sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia. To już kolejna zbrodnia tego typu, którą popełnili Fulani w tym rejonie.

Cztery miesiące wcześniej pasterze z tej samej grupy etnicznej dokonali masakry w miejscowości Nimbo. Tym razem włamali się uzbrojeni ok. 2 w nocy do jednego z budynków, zabijając lub raniąc wszystkich, których znaleźli w środku. Gdy podniesiono alarm, uciekli. Mieszkańcy wioski mówią, że w niczym nie sprowokowali tego ataku. Jedynie wcześniej tego samego dnia, gdy pasterze przeprowadzali swoje stado przez miejscowość, ktoś zadzwonił gongiem i bydło się rozbiegło. Gubernator stanu Enugu odwiedził już miejsce zdarzenia i zażądał od wspólnoty Fulani pomocy w wymierzeniu sprawiedliwości. Miejscowa wspólnota kościelna pozostaje w żałobie. „Dlaczego zabili niewinnego chłopaka idącego za swoim powołaniem?” – pytał retorycznie miejscowy biskup Callistus Onaga.

Wraz ze śmiercią nigeryjskiego seminarzysty oraz dwóch sióstr w Stanach Zjednoczonych liczba posługujących duszpastersko katolików zabitych od początku tego roku wzrosła do 18 osób.

tm/ rv, dailypost


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/26/nigeria_seminarzysta_umiera_w_masakrze_mi%C4%99dzyplemiennej/1253905

Nigeria: 8 osób spalonych żywcem za bluźnierstwo

Przynajmniej 8 osób zostało spalonych żywcem na północy Nigerii w odwecie za domniemane bluźnierstwo przeciwko prorokowi Mohametowi. Wypowiedzieć miał je 22 sierpnia w stanie Zamfara student politechniki w rozmowie z muzułmańskim kolegą. Chłopak, najpierw ciężko pobity, w obawie o swoje życie schronił się w domu. Jednak napastnicy podłożyli pod budynek ogień, zabijając jego i siedem innych osób przebywających wewnątrz.

Wszystkie Kościoły chrześcijańskie w tym kraju jednogłośnie potępiły incydent. Upatrują one przyczynę tragedii w istnieniu dwóch porządków prawnych: z jednej strony laickiej konstytucji obowiązującej w całym kraju, a z drugiej szariatu w stanach północnych, zamieszkałych w większości przez muzułmanów. Wskazują także na postępującą islamizację, czego dowodem jest fakt, że wszystkie kluczowe stanowiska w Nigerii piastują wyznawcy proroka. Zdaniem organizacji katolickich taka sytuacja otwiera drogę do prześladowań chrześcijan.

md/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/29/nigeria_8_os%C3%B3b_spalonych_%C5%BCywcem_za_blu%C5%BAnierstwo/1254391

Indie: 70 rocznica niepodległości

Z okazji obchodzonej 15 sierpnia rocznicy niepodległości Indii kard. Oswald Gracias podsumował działalność Kościoła w tym kraju. Jego wielopłaszczyznowe zaangażowanie charakteryzuje troska o godność ludzką i życie – zaznaczył ordynariusz diecezji Mumbaj.

Tegoroczna rocznica wypada w czasie wyjątkowym dla lokalnego Kościoła ze względu na rychłą kanonizację Matki Teresy. W związku z tym kardynał wyraził radość z decyzji rządu o wysłaniu wysokiej rangą delegacji na tę uroczystość, która odbędzie się 4 września w Watykanie.

Przypomniał jednocześnie, że wieloreligijność i wielokulturowość Indii jest darem i błogosławieństwem. Dlatego zadanie Kościoła polega na promowaniu dialogu, szerzeniu pojednania i pokoju między różnymi grupami, a także na obronie prawa każdego do wyznawania swojej religii oraz sprzeciwianiu się prozelityzmowi dokonywanemu na siłę czy podstępem.

md/ rv, asia news


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/16/indie_70_rocznica_niepodleg%C5%82o%C5%9Bci/1251676

Arcybiskup Aleppo apeluje do polityków o litość dla Syrii

„Przywódcy państw odpowiedzą kiedyś przed Bogiem za to, co dzieje się w Syrii” – ostrzega melchicki arcybiskup Aleppo Jean-Clément Jeanbart. Apeluje on do chrześcijan na całym świecie, aby wywierali nacisk na swych przywódców, domagając się od nich zaprowadzenia pokoju w Syrii.
W sposób szczególny liczy on na zmianę polityki Stanów Zjednoczonych, które od ponad 5 lat traktują Syrię jako miejsce walki o wpływy, władzę i pieniądze. Wojna, która nam miała przynieść demokrację i lepsze życie, doprowadziła do totalnego zniszczenia – podkreśla arcybiskup Aleppo.

Hierarcha przypomina, że jego miasto należało do najzamożniejszych w Syrii. „Wszystko nam zburzyli: przemysł, szkoły, szpitale. Nie ma nawet wody, prądu, jedzenia i lekarstw” – mówi abp Jeanbart. Obawia się kompletnej zagłady chrześcijan i muzułmanów, którzy nie chcą wojny. Podkreśla, że radykałowie szykują się do ludobójstwa.

Melchicki arcybiskup Aleppo przypomina jednak, że chrześcijanie muszą pozostać na tej ziemi aż do powtórnego przyjścia Chrystusa. Syria była bowiem areną wydarzeń biblijnych. Tutaj rodził się Kościół. Mieszkańcy Syrii jako pierwsi przyjęli chrzest z rąk apostołów po Zesłaniu Ducha Świętego. Jesteśmy prawdziwymi synami Abrahama, członkami narodu wybranego – mówi abp Jeanbart, podkreślając, że jako następca Apostołów ma obowiązek przypominać światu o roli chrześcijan w Syrii.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/17/arcybiskup_aleppo_apeluje_do_polityk%C3%B3w_o_lito%C5%9B%C4%87_dla_syrii/1251880

Irak: bycie chrześcijaninem to prawdziwe męczeństwo

„Bycie chrześcijaninem w Iraku oznacza prawdziwe męczeństwo” – powiedział ks. Luigi Ginami, przedstawiciel Fundacji Santina Onlus. Odwiedził on obóz uchodźców wyrzuconych z Równiny Niniwy przez tzw. Państwo Islamskie. W małej wiosce Arade ustawiono 900 kontenerów, gdzie chrześcijańskie rodziny żyją w skrajnej biedzie. Dlatego Kościół nie tylko niesie im opiekę duchową, ale i pomoc we wszelkich potrzebach materialnych.

Ks. Ginami zaznaczył, że oprócz nędzy i prześladowań, uchodźcy żyją też w nieustannym strachu. „Odziały Państwa Islamskiego są tylko 45 min. drogi stąd, dlatego zagrożenie terrorem wyczuwa się tu bardzo mocno”.

„Ucieczka zmieniła życie tych ludzi całkowicie – podkreślił ks. Ginami – Opuścili swoje domy, by zachować wiarę. Wczoraj wieczorem spotkałem młodego człowieka, który stojąc twarzą w twarz z żołnierzami „kalifatu”, spojrzał śmierci prosto w oczy. Opowiedział mi wstrząsające historie, m.in. o dwóch staruszkach, którzy odmówili konwersji na islam. Grożono im i naciskano na wiele różnych sposobów, ale walecznie zachowali swoją wielką wiarę, za co zostali wyrzuceni z Mosulu. To są mocne świadectwa, które bardzo dają do myślenia nam, mieszkańcom Europy, gdzie bycie chrześcijaninem jest o wiele łatwiejsze. Tutaj wybór Chrystusa oznacza nędzę i prześladowania. Być chrześcijaninem w Iraku znaczy być gotowym, by stracić wszystko. A ja pytam tych, którzy mnie teraz słuchają: czy byłbyś gotów stracić wszystko dla Jezusa Chrystusa? Musimy na nowo odkryć naszą chrześcijańską tożsamość i pielęgnować ją świadomie i z miłością” – powiedział ks. Ginami.

dg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/18/irak_bycie_chrze%C5%9Bcijaninem_to_prawdziwe_m%C4%99cze%C5%84stwo/1252137

Kanonizacja Matki Teresy wezwaniem do rachunku sumienia z miłosierdzia

Była uważna na każdego człowieka, szczególnie tego najbardziej potrzebującego i odrzuconego. Nie istniały dla niej bariery, jakie mogłyby ją powstrzymać w niesieniu światu Bożego Miłosierdzia. Tak Matkę Teresę z Kalkuty, która 4 września zostanie ogłoszona świętą przez Papieża Franciszka, wspomina obecna przełożona generalna Misjonarek Miłości.

Siostra Prema Pierick wskazuje zarazem, że kanonizacja założycielki jest wezwaniem do rachunku sumienia z tego, jak dziś realizowany jest zostawiony przez nią charyzmat miłosierdzia.
„Kanonizacja jest wielkim zaszczytem, jakim Kościół obdarza Matkę Teresę, a zarazem i nas, jej dzieci, czyli założone przez nią zgromadzenie – mówi Radiu Watykańskiemu siostra Prema. – Zachęca nas to także do wierniejszego wcielania przykładu jej życia w codziennej posłudze, a także do naśladowania jej duchowości i pozostawionego nam charyzmatu. Jest to zarazem wezwanie do zrobienia rachunku sumienia z przeżywania naszego powołania Misjonarek Miłości, a szczególnie z naszej modlitewnej jedności z Bogiem, z naszego zjednoczenia z Jezusem”.

Rzymskie świętowanie kanonizacji bł. Matki Teresy z Kalkuty potrwa osiem dni, a jego hasłem będą słowa: „Nosicielka czułej i miłosiernej miłości Boga”, wpisujące się Jubileusz Miłosierdzia. Zaplanowano m.in. wystawę przedstawiającą życie, duchowość i przesłanie Matki Teresy, a także rodzinny festyn „z ubogimi i dla ubogich”. Po kanonizacji relikwie nowej świętej zostaną wystawione w kościele św. Grzegorza Wielkiego na wzgórzu Celio. Można będzie wtedy również zwiedzić pokój Matki Teresy znajdujący się w tamtejszym klasztorze.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/19/kanonizacja_matki_teresy_wezwaniem_do_rachunku_sumienia_z_mi/1252360

Malta: list duszpasterski biskupów na temat ochrony życia

Ochrona życia na każdym etapie jego rozwoju człowieka jest głównym tematem ostatniego listu pasterskiego maltańskich biskupów. Abp Charles Scicluna oraz bp Mario Grech przypominają na wstępie niedawne szokujące zamachy terrorystyczne we Francji, Niemczech i Iraku, w których śmierć poniosło wiele osób. Prawu do życia zagraża dzisiaj także kultura pieniądza, która pozwala traktować ludzi jak śmieci. Prowadzi ona do „zabijania nienarodzonych dzieci, porzucania osób starszych, izolowania niepełnosprawnych, oceniania ludzi według ich potencjału ekonomicznego i konsumpcyjnego, niewłaściwego stosunku do ubogich” – piszą hierarchowie.

„Życie jest darem Bożym, dlatego powinno podlegać ochronie od poczęcia aż do naturalnej śmierci” – stwierdzili biskupi odnosząc się do debaty na temat eutanazji na Malcie. Chociaż rząd odrzucił projekt ustawy legalizującej tak zwaną „łagodną śmierć”, to jednak temat pozostaje w centrum uwagi zarówno polityków jak i opinii publicznej w tym kraju. Hierarchowie przypomina, że choć każdy ma prawo do odmowy uporczywego leczenia, to wszystkim chorym należy zapewnić środki zmniejszające ból, aż do momentu naturalnej śmierci. Biskupi przestrzegają również przed tabletkami poronnymi i wzywają do poszanowania prawa pracowników służby zdrowia do odmowy działania sprzecznego z sumieniem. Apelują, by wierni zwiększyli zaangażowanie w pełnienie uczynków miłosierdzia oraz nieustawali w staraniach, by żaden chory na Malcie nie był zostawiony bez pomocy.

md/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/19/malta_list_duszpasterski_biskup%C3%B3w_na_temat_ochrony_%C5%BCycia/1252144

Pakistan: wymuszone nawrócenia kobiet na islam

„Każdego roku w Pakistanie setki młodych dziewczyn, chrześcijanek i hinduistek, zostaje przemocą nawróconych na islam” – mówi chrześcijański aktywista z tego kraju, Nāsir Sa’īd. Wskazuje on, że struktury państwa pakistańskiego nigdy nie przeciwstawiły się w konkretny sposób takim praktykom, pomimo ich prawnego zakazu.

Dyrektor Centrum Pomocy, Wsparcia i Porozumień Prawnych, pozarządowej agencji wspierającej chrześcijan, podał jako przykład haniebnego procederu historię Asmy. Dziewczynę kilka miesięcy temu porwał wpływowy sąsiad, Ghulām Hussain, a kiedy udało jej się uciec, sfabrykował on akt ślubu i dowód jej przejścia na islam. Rodzice Asmy, aby uratować własną córkę, musieli ją ukryć. Te i inne przypadki dowodzą, „iż religii używa się, aby zatuszować prawdziwe przestępstwa”, jak to komentuje Sa’īd. I dodaje, że „wymuszony ślub nigdy nie może by ważny”, ale niestety nie tylko policja, „lecz także sądy ignorują prawo”. W tej sytuacji „nadużywanie władzy jest rozpowszechnionym zwyczajem wśród wpływowych osób w Pakistanie” – podsumowuje chrześcijański aktywista.

tm/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/20/pakistan_wymuszone_nawr%C3%B3cenia_kobiet_na_islam/1252613

Polski werbista o dramacie Sudanu Południowego

Tysiące ludzi szuka schronienia w kościołach, misjach i katolickich szkołach uciekając przed kolejną falą przemocy, jaka ogarnęła Sudan Południowy. Wojna, która przed ponad miesiącem z nową siłą wybuchła w stołecznej Dżubie rozprzestrzeniła się na cały kraj zbierając krwawe żniwo. „20-tysięczne miasto Lainya, w którym znajdowała się werbistowska misja, całkowicie opustoszało, ludzie od tygodni żyją w buszu pozbawieni żywności i leków. Podobnie sytuacja wygląda w wielu miejscach tego najmłodszego państwa świata” – mówi o. Andrzej Dzida, misjonarz werbista od trzech lat pracujący w Sudanie Południowym.

„Konflikt niestety rozszerzył się na cały Sudan Południowy. Dotarł do naszego miasteczka Lainya. Praktycznie przez trzy tygodnie non stop trwało ostrzeliwanie miasta ze strony sił rządowych i opozycji. Wiele osób straciło życie, jeszcze więcej uciekło do buszu.  Domy zostały spalone i splądrowane. Nie ma praktycznie do czego wracać – mówi Radiu Watykańskiemu o. Dzida. – Wiele osób schroniło się także w leżącym na terenie naszej parafii Domu Nadziei, ale stopniowo zaczęli uciekać do buszu, ponieważ sytuacja była coraz bardziej napięta. Największy problem stanowi brak żywności. Drogi zostały zablokowane i nie ma jak jej dostarczyć. Kolejnym problemem jest anarchia w kraju, spór pomiędzy prezydentem a opozycją. Ponadto prezydent Salva Kiir ma też konflikt z siłami międzynarodowymi, nie uznaje ONZ-etu. Ostatnio pod pretekstem poszukiwania broni w oenzetowskich magazynach rozkradziono żywność, która miała na miesiąc wystarczyć dla 200 tys. ludzi. Kościół jest bardzo mocno zaangażowany w pomoc i niesione przez niego wsparcie jest tutaj widoczne”.

Polski misjonarz podkreśla, że podstawowym warunkiem położenia kresu przemocy w Sudanie Południowym jest zaprzestanie sprzedawania tam broni przez Zachód i państwa Zatoki Perskiej. Ponadto, jak mówi o. Dzida, Południowosudańczycy muszą odkryć i umocnić swoją tożsamość narodową jako obywateli tego najmłodszego państwa Afryki, stawiając ją ponad tożsamość plemienną i klanową, powodującą obecnie konflikty i podziały.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/20/polski_werbista_o_dramacie_sudanu_po%C5%82udniowego/1252589

Zmarł abp Cheenath: głos prześladowanych chrześcijan Orisy

Odszedł człowiek, który całą swą biskupią posługę poświęcił służbie odrzuconym, prześladowanym i najbardziej potrzebującym. Tak Kościół w Indiach wspominał podczas pogrzebu abp. Raphaela Cheenatha, który dał się światu poznać w trakcie pogromu chrześcijan w indyjskim stanie Orisa w 2008 r. Hinduski hierarcha niezłomnie bronił wówczas prześladowanych i z narażeniem życia ukrywał ich w swoim domu. Z rąk hinduistycznych fundamentalistów zginęło wtedy ok. stu wyznawców Chrystusa, spalono setki kościołów oraz tysiące domów, których mieszkańcy musieli salwować się ucieczką.

Po zakończeniu pogromu abp Cheenath nieustępliwie domagał się od władz ukarania winnych tej tragedii, jak i przyznania ofiarom odpowiednich odszkodowań. W czasie pogrzebu podkreślono, że na kilka dni przed śmiercią mógł się cieszyć z wyroku Sądu Najwyższego, który nakazał państwu wypłacenie wysokich rekompensat za antychrześcijańskie pogromy. Jego następca na stolicy biskupiej przypomniał też, że dla zmarłego hierarchy największym priorytetem był zawsze człowiek w potrzebie. „Po pogromach najpierw zaczął odbudowywać domy chrześcijan. Choć finansowane to było przez Kościół, podkreślał, że pomoc musi dotrzeć do każdego, kto ucierpiał, a nie tylko do katolików. Zniszczone kościoły czasowo zamienił na magazyny materiałów budowlanych i dopiero gdy wierni mieli dach nad głową, zaczął odbudowywać świątynie” – przypomniał abp John Barwa. Ukazał zarazem niezłomność postawy hinduskiego hierarchy, który, gdy przez zbyt długi czas starano się przemilczeć fakt prześladowań, zorganizował w stołecznym Delhi marsz protestacyjny i otwarcie domagał się sprawiedliwości dla ofiar. Za to nieustępliwe stanowisko wielokrotnie grożono mu śmiercią.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/20/zmar%C5%82_abp_cheenath_g%C5%82os_prze%C5%9Bladowanych_chrze%C5%9Bcijan_orisy/1252588

Bp Ballin: brak jasnego stanowiska w sprawie przemocy w islamie

Muzułmanie umiarkowani wciąż nie zajęli dość wyraźnego stanowiska po islamskich zamachach. Ich wizyta w kościołach to gest emocjonalny, który niczego nie zmienia. Potrzeba jasnych słów i gestów – uważa bp Camillo Ballin wikariusz apostolski dla Arabii Północnej. W krajach arabskich żyje on od 47 lat. W tych dniach przebywa we Włoszech na zaproszenie Mityngu Przyjaźni w Rimini.
Przyznaje on, że w świecie arabskim wiele się dzieje, jest silna wola rewolucji. Początkowo były to rewolucje o charakterze społecznym, potem przywłaszczyli je sobie fundamentaliści, tak że nabrały one charakteru religijnego. „Obalono dyktatorów, którzy bez wątpienia byli niekiedy bardzo brutalni, ale zarazem jako jedyni byli w stanie utrzymać pewną jedność. Dziś panuje wielki zamęt, z którego korzystają radykałowie. Rewolucje społeczne stały się rewolucjami fundamentalistycznymi” – przyznaje włoski duchowny.

Jego zdaniem trudno dziś przewidzieć, jaki będzie rozwój wydarzeń. Tym bardziej, że tak zwani muzułmanie umiarkowani nie zabierają głosu – mówi bp Ballin.

„Jeden z moich islamskich przyjaciół, wybitny naukowiec z uniwersytetu kairskiego i zwolennik krytycznej interpretacji Koranu, powiedział mi kiedyś, że muzułmanie umiarkowani często są mistrzami dwulicowości. Bo cóż zrobili? Niespodziewanie kilka tygodni temu pojawili się w kościele po zabójstwie ks. Hamela. Dla mnie był to bardziej gest emocjonalny niż prawdziwe zajęcie stanowiska przeciwko czemuś. Ja oczekiwałbym czegoś poważniejszego. Oczywiście można przyjść do kościoła, modlić się za chrześcijan, ale to niczego nie zmienia. W ten sposób tracimy tylko czas. Ja wolałbym gestu bardziej świeckiego – mówi Radiu . Watykańskiemu bp Camillo Ballin. – Publicznie, w sposób obywatelski, nigdy nie zajęli stanowiska, by powiedzieć, że to nie jest islam. Czy możemy przekonać świat, że w islamie nie ma przemocy, jeśli ci muzułmanie „umiarkowani” nigdy nie zajęli stanowiska, by pokazać światu, że to nie jest prawdziwy islam? Nigdy tego nie zrobili. Pokazują się teraz w kościele, ale to nie jest najlepsze miejsce, by przekonać świat, że w islamie nie ma przemocy. Muszą zająć stanowisko w sposób o wiele poważniejszy, bardziej radykalny, w wywiadach, w decyzjach również politycznych, w jasnych i mocnych słowach, by powiedzieć, że to nie jest prawdziwy islam. Do tej pory tego nie zrobili i wydaje mi się, że nadal tego nie robią”.

Bp Camillo Ballin zaapelował też o otwarcie i wyrozumiałość dla uchodźców, którzy uciekają przed wojną i nieludzkimi warunkami życia. Przyznał, że jako misjonarz był świadkiem sytuacji skrajnego ubóstwa. Jego zdaniem, ci którzy z takiego świata uciekają, robią to, co na ich miejscu uczyniłby każdy z nas, mając na względzie dobro własnych dzieci.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/20/bp_ballin_brak_jasnego_stanowiska_w_sprawie_przemocy_w_isla/1252583

Nigeria: biskupi stanowczo przeciw polityce antyrodzinnej

„Nigeria musi odrzucić wszelkie propozycje zagranicznej pomocy wymierzone przeciwko życiu” – napisali biskupi tego kraju podczas zebrania plenarnego. Jest to ostry protest wobec planów ministra zdrowia Isaaca Adewole'a, który zapowiedział zmiany w prawie pozwalające na zwiększenie usług w zakresie antykoncepcji. Według projektu zagraniczne instytucje miałyby finansować nie tylko dostarczanie środków farmakologicznych, ale i szkolenia w zakresie ich używania. Tym samym kobiety w Nigerii, mając większą świadomość oraz dostęp do antykoncepcji i aborcji, w przyszłości stałyby się potencjalnym źródłem dochodów dla wielkich koncernów.

Biskupi odczytują projekt ministra zdrowia jako zamach na pro-rodzinną kulturę, która wciąż dominuje w Nigerii. Komunikat episkopatu, podpisany przez przewodniczącego abp. Gabriela Abegurina, potępia te plany jako „zwodnicze dla ludzi i szkodliwe dla wartości moralnych”. Biskupi wzywają Nigeryjczyków do odrzucenia propozycji, która jest rządową próbą odwrócenia uwagi od prawdziwych problemów tego kraju. „Nasza młodzież oraz kobiety potrzebują wody pitnej, energii elektrycznej, lepszych dróg, usług zdrowotnych i dostępu do edukacji o wiele bardziej niż antykoncepcji” – czytamy w dokumencie episkopatu.

dg/ all africa, rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/22/nigeria_biskupi_stanowczo_przeciw_polityce_antyrodzinnej/1252837

Nuncjusz w Iraku: wiele pieniędzy na broń, zbyt mało na pomoc

Zbyt wiele pieniędzy przeznacza się na broń, a wciąż zbyt mało na pomoc ludziom doświadczonym wojną. Wskazuje na to nuncjusz apostolski w Iraku komentując dramatyczną sytuację humanitarną w tym kraju. Abp Alberto Ortega Martín podkreśla, że ONZ udało się zebrać zaledwie połowę sumy potrzebnej na stawienie czoła najpilniejszym potrzebom cierpiącej ludności. Organizacje kościelne robią co w ich mocy, jednak sytuacja Irakijczyków wciąż jest bardzo trudna, a pogorszyć ją może jeszcze zapowiadana ofensywa przeciwko Państwu Islamskiemu.

„Próbujemy uczynić wszystko, co w naszej mocy poprzez Caritas. Na szczęście coraz więcej rodzin znalazło dach nad głową, nawet jeśli żyją w dużym ścisku w wynajętych dla nich domach. Wciąż jednak potrzebują wsparcia żywnościowego, i lekarstw, a przede wszystkim możliwości jakiegoś zatrudnienia, by samemu móc zarobić na chleb –  mówi Radiu Watykańskiemu abp Ortega Martín. – Chrześcijanie wycierpieli szczególnie wiele. Wielu z nich uciekło za granicę, inni schronili się w irackim Kurdystanie. Mocna wspólnota chrześcijańska wciąż jest w Bagdadzie. Próbujemy dodać im otuchy i nadziei, ponieważ mamy świadomość, że obecność chrześcijan w Iraku ważna jest nie tylko dla Kościoła, ale i dla całego społeczeństwa. Pamiętajmy jednak, że jeśli mają pozostać potrzebują bezpieczeństwa, pracy, dachu nad głową”.

Nuncjusz apostolski w Bagdadzie wskazuje, że wielkim wyzwaniem, gdy chodzi o budowanie wspólnej przyszłości Irakijczyków pozostaje pojednanie. Nie wystarczy tylko pokonać terroryzmu, trzeba u podstaw uzdrowić sytuację społeczną i sprawić, by ludzie różnych religii na nowo mogli ze sobą pokojowo współistnieć i wspólnie budować przyszłość tego zrujnowanego kraju.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/21/nuncjusz_w_iraku_wiele_pieni%C4%99dzy_na_bro%C5%84,_ma%C5%82o_na_pomoc/1252734

Syria: dzieci płacą największą cenę za wojnę dorosłych

Cały świat obiegło zdjęcie syryjskiego chłopca, wyciągniętego spod gruzów Aleppo. Pięcioletni Omran z zakrwawioną twarzą i pełnym bólu wzrokiem jest obrazem okrucieństwa, jakiego doświadczają najmłodsi z powodu wojny w Syrii. Światowi przywódcy milczą wobec tej tragedii, ale o los syryjskich dzieci głośno upomina się nuncjusz apostolski w tym kraju, abp Mario Zenari: „Ich cierpnie dotyka nas najbardziej. Ponawiamy apele o pokój, ale pozostają one bez odpowiedzi, trafiając jedynie do uszu głuchych na nasze wołanie” – podkreśla watykański dyplomata. Zaznacza zarazem, że działania wojenne wciąż się wzmagają i „nie widać w tym tunelu najmniejszego światła”, które zwiastowałoby koniec konfliktu.

 Wojna w Syrii trwa ponad pięć lat, tyle ma też uratowany spod gruzów chłopiec. Zarówno dla niego, jak i dla ponad 3 mln. dzieci urodzonych w tym czasie, inna rzeczywistość nie istnieje. Znają tylko przemoc panującą w ich ojczyźnie lub strach związany z wygnaniem. Według raportu UNICEF, prawie 7 mln syryjskich dzieci, zarówno w kraju, jak i na uchodźctwie, żyje w skrajnej biedzie. Nie mają też możliwości chodzenia do szkoły. Z danych organizacji wynika, że coraz młodsi Syryjczycy rekrutowani są do oddziałów zbrojnych. Wykorzystywani są na froncie do pilnowania tzw. punktów kontroli granicznej oraz do opieki nad rannymi. Niektórzy z nich mają zaledwie 7 lat.

Specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan Mistura domaga się 48-godzinnego zawieszenia broni, by do Aleppo mogły dotrzeć konwoje humanitarne z żywnością, wodą i lekarstwami. Strona rosyjska wstępnie zgodziła się poprzeć propozycję Mistury i w przyszłym tygodniu wprowadzić dwudniową przerwę w nalotach.

dg/ asia news, unicef.org


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/20/syria_dzieci_p%C5%82ac%C4%85_najwi%C4%99ksz%C4%85_cen%C4%99_za_wojn%C4%99_doros%C5%82ych__/1252615

czwartek, 25 sierpnia 2016

Nigeria: islamizacja to nie tylko terroryści, ale również umiarkowani muzułmanie

Islamska ekspansja w Nigerii to nie tylko Boko Haram. Dżihad przybiera tam nową postać. W centralnej części kraju chrześcijanie są systematycznie wypierani przez muzułmanów z północy – ostrzega bp Charles Hammawa. Jest on ordynariuszem diecezji Jalingo leżącej w środkowej Nigerii, gdzie chrześcijanie i muzułmanie żyją razem. Każda z tych grup wyznaniowych stanowi mniej więcej połowę populacji. Region ten stał się jednak areną radykalnej islamizacji, która przybiera mniej lub bardziej radykalną postać.

Główną siłą trwającego tam dżihadu są muzułmańscy pasterze z plemienia Fulani, którzy regularnie atakują chrześcijańskich farmerów, zmuszając ich do ucieczki. Na ich miejsce przybywają mahometanie z północy. W ten sposób naruszona zostaje równowaga liczebna między dwiema religiami. Zdaniem bp. Hammawy jest to element dobrze opracowanej strategii. Świadczy o tym nowoczesne uzbrojenie muzułmańskich pasterzy. Najwyraźniej ktoś finansuje ich kampanię – dodaje nigeryjski biskup.

Przyznaje on również, że o zdobycie nowych członków zabiegają obie religie, zarówno islam, jak i chrześcijaństwo. Różne są jednak środki, którymi się posługują. Wyznawcy Chrystusa nawracają słowem, muzułmanie – różnymi formami przymusu. Widać to zwłaszcza w polityce i życiu społecznym, gdzie coraz częściej wychodzi się z założenia, że aby pełnić pewną prestiżową funkcję trzeba być muzułmaninem. W ten sposób skłania się chrześcijan do wyrzeczenia się wiary.

Bp Hammawa zaznacza, że wielu jego wiernych obawia się masowych prześladowań. Choć po zabiciu i uwięzieniu przywódców Boko Haram działalność tej terrorystycznej organizacji została nieco sparaliżowana, jej członkowie nadal są na wolności, gotowi w każdej chwili przystąpić do walki. Zdaniem katolickiego hierarchy Nigeria ponosi dziś konsekwencje wieloletnich zaniedbań ze strony muzułmańskich przywódców, którzy przyzwalali, by całe pokolenia młodych Nigeryjczyków poddawane były fundamentalistycznej formacji. Dziś właśnie ci młodzi i dorośli już ludzie są pełni gniewu i nie mają nic do stracenia – dodaje ordynariusz diecezji Jalingo.

kb/ rv, acn


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/12/nigeria_islamizacja_to_nie_tylko_terrory%C5%9Bci/125
0966

Turcja: coraz bardziej proislamski kurs władz

Tureckie władze wycofały pozwolenie na odprawienie tradycyjnej liturgii w prawosławnym klasztorze Matki Bożej w Sumeli koło Trapezuntu. Począwszy od 2010 r., po 88 letniej przerwie, była ona tam zawsze odprawiana w uroczystość Zaśnięcia (Wniebowzięcia) Maryi m.in. przez ekumenicznego patriarchę Konstantynopola. Rokrocznie uczestniczyło w niej ok. tysiąca pielgrzymów z różnych krajów regionu Morza Czarnego.

Obecnie tureckie władze stwierdziły, że sanktuarium zostało zamknięte ze względu na prace konserwatorskie, których jednak nie widać. Obserwatorzy jednoznacznie podkreślają, że ta decyzja wpisuje się w coraz bardziej widoczny  proislamski kurs prezydenta Turcji.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/12/turcja_coraz_bardziej_proislamski_kurs_w%C5%82adz/1250970

Aleppo: Caritas Syria aktywuje fundusz kryzysowy

Nie możemy pozwolić, by syryjskie Aleppo umierało na naszych oczach. Historia każe nam zdać sprawę z tak wielu niewinnych śmierci i przerażającego zniszczenia. Przypomina o tym Wspólnota św. Idziego, która od początku tego krwawego konfliktu angażuje się w niesienie pomocy cierpiącym Syryjczykom. Wskazuje zarazem, że na świecie nie widać najmniejszej woli politycznej dążącej prawdziwie do zakończenia tej krwawej wojny, która kosztuje życie zbyt wielu niewinnych ludzi.
Tymczasem syryjska Caritas utworzyła fundusz kryzysowy, z którego wspierać będzie mieszkańców Aleppo. To oblężone miasto przeżywa obecnie swe najgorsze chwile w historii. Bombardowania cywilnej infrastruktury spowodowały, że ponad 2 mln ludzi jest pozbawionych prądu, wody i leków. Grozi wybuch epidemii. Aby dotrzeć do nich z pomocą humanitarną – podkreślają eksperci ONZ – przerwa w walkach powinna trwać co najmniej dwie doby, a dowództwo rosyjskie godzi się jedynie na trzygodzinną przerwę w nalotach.

„Caritas ma gotowy transport leków, żywności i wody do picia. Jednak z  powodu nieustannych walk i zamkniętych dróg nie ma tego jak dostarczyć” – podkreśla Paolo Beccegato odpowiedzialny za pomoc Syrii z ramienia Caritas Italia, która wspiera fundusz kryzysowy dla Aleppo.

„Nigdy nie ustaliśmy w naszych wysiłkach, by doprowadzić do zakończenia tej wojny. Caritas Internationalis prosi o trzy rzeczy: o natychmiastowe przerwanie walk na terenie całego kraju, czyli zawieszenie broni do którego zobowiązały się strony konfliktu, a co nigdy nie było respektowane – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato. - Druga sprawa to natychmiastowe otwarcie korytarzy humanitarnych zarówno, by wwieźć pomoc, jak i ewakuować rannych i chorych. I trzecia kwestia, dla nas bardzo ważna, to modlitwa o to, żeby cała wspólnota międzynarodowa podjęła realne wysiłki, by naprawdę zakończyć tę wojnę. Zbieramy też środki na fundusz kryzysowy dla Aleppo musimy jednak pamiętać, że cała ta pomoc jest na nic, jeśli nie możemy jej dostarczyć potrzebującym. Stąd też każdego dnia szukamy możliwych kanałów, by móc to uczynić”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/12/aleppo_caritas_syria_aktywuje_fundusz_kryzysowy/1251025

Pakistan: Kościół w obronie praw mniejszości religijnych

„Mniejszości religijne każdego dnia walczą o budowanie tego narodu, dlatego ich postulaty muszą być brane pod uwagę przez pakistański rząd” – powiedział bp Joseph Arshad z okazji obchodzonego Narodowego Dnia Mniejszości Religijnych. Przemawiając w Lahore ordynariusz Faisalabadu zauważył, że Pakistan „przeżywa trudny okres w swojej historii”. Nietolerancja religijna i zaniedbania polityków względem społeczeństwa wywołują w ludziach poczucie desperacji.

Hierarcha zaznaczył, że mniejszości takie jak chrześcijanie, hindusi i Sikhowie muszą być włączone we wszystkie aspekty życia społeczeństwa. Przywódcy tych religii głośno domagają się dostępu do pracy i edukacji na równi z muzułmanami. Otwarcie też mówią, że muszą się skończyć przymusowe konwersje na islam, które często są jedynym sposobem, by uzyskać świadczenia socjalne w tym muzułmańskim kraju.

dg/ rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/13/pakistan_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_w_obronie_praw_mniejszo%C5%9Bci_religijnych/1251253

Strefa Gazy: nowa wojna wisi w powietrzu

Warunki życia i sytuacja polityczna w Strefie Gazy sprawiają, że jedynym rozwiązaniem wydaje się nie droga dyplomatyczna, ale nowa wojna – alarmuje dyrektor Caritas Jeruzalem, ks. Raed Abusahlia. W dwa lata od ostatniego konfliktu, na tamtym terenie narasta rozczarowanie i przygnębienie.

„Sytuacja w Gazie jest trudna, a staje się coraz trudniejsza. Ponieważ nic się nie zmieniło, ludzie są głęboko rozczarowani i przygnębieni. Milion mieszkańców ma poniżej 14 lat. Jest to zatem populacja bardzo młoda. 80 proc. ludności Gazy żyje poniżej poziomu ubóstwa. Bezrobocie dochodzi do 45 proc. Więcej, prąd dostępny jest tylko przez 5 godzin dziennie. Woda w kranie nie nadaje się do picia. Mieszkańcy pozostają zamknięci od 10 lat w największym więzieniu pod gołym niebem” – powiedział ks. Abusahlia.

Zdaniem duchownego świadczy to o porażce rozwiązań dyplomatycznych, co doprowadzi do ostatecznej konfrontacji między Hamasem a Izraelem. Sytuacja jest tak napięta, że wystarczy mała iskra, by wybuchł pożar. Ludzie spodziewają się następnej wojny. Dlatego kto może, stara się uciec, tak jak chrześcijanie, których liczba stale maleje.

md/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/13/strefa_gazy_nowa_wojna_wisi_w_powietrzu/1250984

Etiopia: biskupi o dramatycznych wydarzeniach w kraju

„To są dramatyczne chwile dla Etiopii: kraj stoi w obliczu poważnego kryzysu humanitarnego ze względu na suszę oraz kryzysu politycznego spowodowanego licznymi protestami ludności Oromo” – powiedział kard. Berhaneyesus Demerew Souraphiel, prezentując oświadczenie Konferencji Episkopatu tego kraju. Rząd Etiopii od kilku dni krwawo tłumi manifestacje mniejszości etnicznej, co spowodowało już ponad 100 ofiar śmiertelnych.

W odpowiedzi na te dramatyczne wydarzenia biskupi nawołują zwaśnione strony do dialogu, powołując się na pokój i współpracę, jakie cechowały dotąd wieloetniczną Etiopię. W swoim oświadczeniu podkreślają, że „kraj jest na dobrej drodze do rozwoju. Musimy nadal ciężko pracować, ręka w rękę, aby pozostać na tej drodze wyjścia z ubóstwa i utrzymania stałego wzrostu gospodarczego” – stwierdził kard. Souraphiel. Zwracając się do młodych hierarcha przypomniał, że są oni przyszłością Etiopii. „Macie prawo i obowiązek przejąć kraj pełen pokoju i dobrze rozwinięty, więc już dzisiaj musicie nad tym pracować”.

Etiopia to jedno z najszybciej rozwijających się państw Afryki. Jednak trwająca tam od 1,5 roku katastrofalna susza powoduje, że głód cierpi teraz aż 15 mln ludzi.

dg/rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/13/etiopia_biskupi_o_dramatycznych_wydarzeniach_w_kraju/1251214

środa, 24 sierpnia 2016

Kard. Raï: islam musi się zdecydowanie odciąć od terroryzmu

Bliski Wschód musi stać się kolebką pokojowego współistnienia różnych religii. Wskazuje na to libański kardynał Bechara Boutros Raï przypominając, że islam jest konieczny dla świata arabskiego pod warunkiem jednak, że zdecydowanie odetnie się od muzułmańskich terrorystów, siejących śmierć i przemoc w imię religii.

Zwierzchnik katolików obrządku maronickiego przypomniał w tym kontekście o „nowym ludobójstwie” dokonywanym w Syrii i Iraku przez islamskich fundamentalistów. Wskazał zarazem, że pokojowa przyszłość Bliskiego Wschodu zależy od wspólnego przezwyciężenia religijnych, etnicznych i kulturowych podziałów oraz wzajemnego docenienia bogactwa, jakie obydwie religie wnoszą od wieków w bliskowschodnią ziemię.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/10/kard_ra%C3%AF_islam_musi_si%C4%99_zdecydowanie_odci%C4%85%C4%87_od_terroryzmu_/1250488

Aleppo: post i modlitwa o pokój

Chrześcijanie Aleppo rozpoczęli 72-godzinny post i modlitwę w intencji pokoju. Jest to ich odpowiedź na trwającą właśnie ofensywę na to syryjskie miasto, okrzykniętą „ostatnią batalią o Aleppo”.

Syryjscy rebelianci, którzy połączyli siły z dżihadystami, tworząc tzw. Armię Podboju, od niedzieli prowadzą zmasowany atak w celu opanowania całego miasta. Wcześniej przełamali oblężenie jego wschodniej części, wypierając stamtąd wojska rządowe. „Sytuacja jest dramatyczna. Bomby nieustannie spadają. Całe dzielnice zostały ewakuowane, ludzie śpią na ulicy” – mówi o. Ibrahim Alsabagh, proboszcz łacińskiej parafii w Aleppo.

„Ludzie są przerażeni. Brakuje prądu, znów też jesteśmy bez wody. Ceny żywności poszybowały w górę. Prawdziwym cudem jest to, że jak co miesiąc, udaje nam się przygotować paczki z pomocą dla najbardziej potrzebujących rodzin. Pojechaliśmy po żywność tuż przed tym, jak zamknięto jedyną drogę prowadzącą do Aleppo. Dzięki temu konkretne wsparcie otrzyma kilka tysięcy ludzi – mówi Radiu Watykańskiemu o. Ibrahim Alsabagh. – Nie wierzymy, że uda się wprowadzić proponowane przez ONZ humanitarne zawieszenie broni. Wokół miasta gromadzi się wiele wojska, a to nie zapowiada spokoju, tylko raczej totalną bitwę. Wojska rządowe chcą odbić teren, który utraciły, a rebelianci szykują się do podbicia miasta. Naprawdę nie wiemy, co nas czeka. Ogłosiliśmy wszystkim kapłanom i chrześcijanom rozpoczęcie 72-godzinnego postu i modlitwy, aby zapanował pokój a pragnienie pojednania przezwyciężyło chęć wojny”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/10/aleppo_post_i_modlitwa_o_pok%C3%B3j_/1250469

Syria: zbombardowano szpital „Lekarzy bez Granic”

Kolejny szpital prowadzony przez Lekarzy bez Granic został w Syrii zrównany z ziemią. Tym razem mowa o placówce w mieście Milis, która udzielała codziennie pomocy 250 pacjentom. W ataku zginęło 13 osób, w tym dzieci.

Jest to kolejny zbombardowany w ostatnich dniach syryjski szpital. Najgorzej sytuacja wygląda w Aleppo, gdzie zniszczono już wszystkie placówki medyczne. Stało się tak mimo iż miały na dachu wymalowany ogromny czerwony krzyż i zgodnie z prawem międzynarodowym powinny być chronione. „Niszczenie szpitali jest prawdziwą hańbą. Musimy podziwiać odwagę personelu Lekarzy bez Granic, który z narażeniem życia niesie pomoc potrzebującym” – podkreśla Silvia Dalla Tommasina odpowiedzialna z ramienia tej międzynarodowej organizacji za pomoc humanitarną w Syrii.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/09/syria_zbombardowano_szpital_lekarzy_bez_granic/1250319

Aleppo: Caritas Syria aktywuje fundusz kryzysowy

Nie możemy pozwolić, by syryjskie Aleppo umierało na naszych oczach. Historia każe nam zdać sprawę z tak wielu niewinnych śmierci i przerażającego zniszczenia. Przypomina o tym Wspólnota św. Idziego, która od początku tego krwawego konfliktu angażuje się w niesienie pomocy cierpiącym Syryjczykom. Wskazuje zarazem, że na świecie nie widać najmniejszej woli politycznej dążącej prawdziwie do zakończenia tej krwawej wojny, która kosztuje życie zbyt wielu niewinnych ludzi.
Tymczasem syryjska Caritas utworzyła fundusz kryzysowy, z którego wspierać będzie mieszkańców Aleppo. To oblężone miasto przeżywa obecnie swe najgorsze chwile w historii. Bombardowania cywilnej infrastruktury spowodowały, że ponad 2 mln ludzi jest pozbawionych prądu, wody i leków. Grozi wybuch epidemii. Aby dotrzeć do nich z pomocą humanitarną – podkreślają eksperci ONZ – przerwa w walkach powinna trwać co najmniej dwie doby, a dowództwo rosyjskie godzi się jedynie na trzygodzinną przerwę w nalotach.

„Caritas ma gotowy transport leków, żywności i wody do picia. Jednak z  powodu nieustannych walk i zamkniętych dróg nie ma tego jak dostarczyć” – podkreśla Paolo Beccegato odpowiedzialny za pomoc Syrii z ramienia Caritas Italia, która wspiera fundusz kryzysowy dla Aleppo.

„Nigdy nie ustaliśmy w naszych wysiłkach, by doprowadzić do zakończenia tej wojny. Caritas Internationalis prosi o trzy rzeczy: o natychmiastowe przerwanie walk na terenie całego kraju, czyli zawieszenie broni do którego zobowiązały się strony konfliktu, a co nigdy nie było respektowane – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato. - Druga sprawa to natychmiastowe otwarcie korytarzy humanitarnych zarówno, by wwieźć pomoc, jak i ewakuować rannych i chorych. I trzecia kwestia, dla nas bardzo ważna, to modlitwa o to, żeby cała wspólnota międzynarodowa podjęła realne wysiłki, by naprawdę zakończyć tę wojnę. Zbieramy też środki na fundusz kryzysowy dla Aleppo musimy jednak pamiętać, że cała ta pomoc jest na nic, jeśli nie możemy jej dostarczyć potrzebującym. Stąd też każdego dnia szukamy możliwych kanałów, by móc to uczynić”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/12/aleppo_caritas_syria_aktywuje_fundusz_kryzysowy/1251025

Turcja: coraz bardziej proislamski kurs władz

Tureckie władze wycofały pozwolenie na odprawienie tradycyjnej liturgii w prawosławnym klasztorze Matki Bożej w Sumeli koło Trapezuntu. Począwszy od 2010 r., po 88 letniej przerwie, była ona tam zawsze odprawiana w uroczystość Zaśnięcia (Wniebowzięcia) Maryi m.in. przez ekumenicznego patriarchę Konstantynopola. Rokrocznie uczestniczyło w niej ok. tysiąca pielgrzymów z różnych krajów regionu Morza Czarnego.

Obecnie tureckie władze stwierdziły, że sanktuarium zostało zamknięte ze względu na prace konserwatorskie, których jednak nie widać. Obserwatorzy jednoznacznie podkreślają, że ta decyzja wpisuje się w coraz bardziej widoczny  proislamski kurs prezydenta Turcji.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/12/turcja_coraz_bardziej_proislamski_kurs_w%C5%82adz/1250970

Syria: odbudowa katedry w Homs znakiem nadziei

Plan odbudowy katedry Matki Bożej Królowej Pokoju w syryjskim mieście Homs jest znakiem nadziei dla mieszkańców dotkniętych skutkami wojny domowej. Zbieranie funduszy na ten cel rozpoczęło Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Akcja ma na celu zgromadzenie około 90 tys. dolarów na pokrycie najpoważniejszych uszkodzeń.

Świątynia, przejęta podczas konfliktu przez siły opozycji, została nie tylko przekształcona na siedzibę wojskową, ale i kompletnie zdewastowana. Islamscy rebelianci skradli cenne ikony, marmurowe kolumny zniszczyli, a meble spalili. Jeszcze większe oburzenie wywołuje fakt, że groby melchickich kapłanów, spoczywających w krypcie, zostały sprofanowane. W wyniku bombardowań katedra straciła także dach.

Homs będące kolebką jednej z najstarszych wspólnot chrześcijańskich, pozostawało pod okupacją rebeliantów przez trzy lata, aż do 2014 r. W wyniku działań wojennych tereny zachodniej Syrii opuściło 80 proc. ludności. Dla pozostałych mieszkańców plany odbudowy katedry są ważnym sygnałem do podjęcia na nowo próby normalnego życia.

dg/ rv, cna


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/12/syria_odbudowa_katedry_w_homs_znakiem_nadziei/1250968

Nuncjusz w Damaszku: możni odpowiadają za cierpienia niewinnych

Apelując o pokój w Syrii, Papież musiał użyć mocnych słów, bo wymaga tego tragiczna sytuacja, która od ponad 5 lat rozgrywa się w tym kraju – uważa nuncjusz apostolski w Damaszku abp Mario Zenari. Wczoraj Franciszek po raz kolejny stanął w obronie syryjskiej ludności. Po modlitwie Anioł Pański podkreślił, że jest niedopuszczalne, aby konsekwencje trwającej tam wojny ponosiła bezbronna ludność cywilna, w tym wiele dzieci. Światowym przywódcom zarzucił zamknięcie serca i brak woli pokoju.

Abp Zenari potwierdza, że słowa Papieża odpowiadają rzeczywistości. Ludność cywilna na co dzień doświadcza skutków wojny i to w bardzo różnej postaci. Na obiekty cywilne, takie jak szpitale, kościoły, meczety czy obozy uchodźców spadają bomby. 600 tys. Syryjczyków znajduje się na obszarach objętych oblężeniem. Wielu doskwiera głód i pragnienie. W trwającej od ponad 5 lat wojnie zginęło już niemal 20 tys. dzieci, wiele zostało okaleczonych. Ponad 2 mln syryjskich dzieci nie chodzi do szkoły. W obozach uchodźców padają one ofiarą nadużyć seksualnych – wylicza papieski dyplomata w Damaszku. W takiej sytuacji – jak podkreśla abp Zenari – Franciszek musiał przypomnieć o odpowiedzialności światowych mocarstw za tę niekończącą się tragedię.

„Tutaj namacalnie możemy się przekonać, że Syria stała się areną walki różnych interesów geopolitycznych o zasięgu regionalnym i międzynarodowym. Jest też coraz bardziej oczywiste, że mamy tu do czynienia z wojną per procura. Jest to wojna bardzo złożona. Na początku wydawało się, że jest to wojna domowa, co już było katastrofą. Potem nałożyła się na to wojna per procura, sterowana z zewnątrz. I w końcu pojawił się dodatkowy element w postaci Państwa Islamskiego, które jest źródłem ogromnych cierpień. W tym kontekście trzeba wspomnieć o ludobójstwie jazydów, które dokonuje się na terytorium Państwa Islamskiego. Kobiety i dziewczęta są tam sprzedawane jak zwierzęta. W takiej sytuacji, na co wielokrotnie zwracał uwagę Papież, niezbędna jest jasna i zdecydowana wola możnych tego świata, aby zakończyć tę okrutną wojnę, której konsekwencje ponosi przede wszystkim bezbronna ludność cywilna, w tym dzieci” – powiedział abp Zenari.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/08/nuncjusz_w_damaszku_mo%C5%BCni_odpowiadaj%C4%85_za_cierpienia_niewinn/1249995

Irak: nowowyświęceni księża znakiem nadziei

„Te święcenia kapłańskie przemieniły smutek wysiedlonych chrześcijan w radość, która – mam nadzieję – da im siłę do pozostania w ich ojczyźnie” – powiedział O. Roni Salim Momika, jeden z trzech księży wyświęconych w Irbilu. Liturgię święceń w rycie syryjsko-katolickim sprawowano w prowizorycznej kaplicy zbudowanej w obozie dla uchodźców, w którym schronienie znalazło ponad 5,5 tys. ludzi zmuszonych przez tzw. Państwo Islamskie do ucieczki.

O. Momika zauważył, że 6 sierpnia minęły dokładnie dwa lata od kiedy ISIS zaatakowało jego rodzinną miejscowość, wypędzając mieszkańców, którzy nie chcieli przyjąć islamu, płacić ogromnych podatków lub po prostu ryzykować życiem. „Podczas gdy ta rocznica jest przypomnieniem ponurej i niepewnej rzeczywistości, w jakiej żyją chrześcijanie w Iraku, to widok trzech młodych mężczyzn rozpoczynających drogę kapłaństwa, jest  znakiem powracającego czasu nadziei” – powiedział O. Momika.

Święceń udzielił abp Yohanno Petros Moshe, syryjsko-katolicki arcybiskup Mosulu, Kirkuku i Kurdystanu. W uroczystości wzięło udział 1,5 tys. osób, w tym rodziny nowowyświęconych kapłanów. Często, by dotrzeć do Irbilu, musieli oni podjąć niebezpieczną podróż z Bagdadu i innych odległych miast.

dg/ CNA


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/09/irak_nowowy%C5%9Bwi%C4%99ceni_ksi%C4%99%C5%BCa_znakiem_nadziei/1250235

Grecja: pogarsza się sytuacja imigrantów

Przez Turcję do wybrzeży Grecji wciąż napływają imigranci z Syrii i Iraku. Umowa podpisana w marcu między Unią Europejską i rządem w Ankarze, która przewidywała odsyłanie z powrotem do Turcji tych uchodźców, którzy nie dostali specjalnej wizy, przez cały czas jest przedmiotem wielu dyskusji. Prezydent Recep Tayyip Erdogan, po nieudanym zamachu stanu, wielokrotnie groził zawieszeniem porozumienia, podczas gdy Europa nie zdaje się rozważać żadnego alternatywnego planu. Sytuacja jest zatem niezmiernie trudna i skomplikowana.

O tym, co dzieje się aktualnie w Grecji z imigrantami, a także o dalszych losach porozumienia Unii z Turcją, informuje w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Giancarlo Perego, dyrektor Fundacji Migrantes.

„Sytuacja jest dramatyczna. 70 proc. ludzi nie jest nawet umieszczona w obozach dla uchodźców lub w dostosowanych do tego miejscach. Sprawa ochrony podstawowych praw człowieka jest naprawdę zagrożona. Już sama umowa znacznie ograniczyła prawa uchodźców. W tej sytuacji jednak ochrona tak wielu ludzi, z czego 50 proc. stanowią dzieci i nieletni, jest jeszcze bardziej zagrożona. Europa powinna dać większe gwarancje ochrony praw podstawowych osób ubiegających się o azyl i uchodźców. Myślę, że samo porozumienie trudno będzie zerwać, bo interesy są oczywiście po obydwu stronach. Z jednej strony Turcja chce pokazać, że jest zdolna kontrolować tę sytuację. Z drugiej strony Europa ma świadomość, że gdyby umowa została zerwana, nastąpiłby jeszcze większy napływ ludzi do Grecji, a stamtąd musiałyby zostać udrożnione kanały ich dalszego przejazdu do Europy, które w tej chwili są zamknięte. Te obustronne interesy sprawiają, że pomimo trudności porozumienie jest utrzymane” – powiedział ks. Perego.

lg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/08/grecja_pogarsza_si%C4%99_sytuacja_imigrant%C3%B3w/1249987

Indie: protesty przeciwko zburzeniu katedry

Władze miejskie w Vijayawada w południowoindyjskim stanie Andhra Pradesh próbowały nocą 31 lipca zburzyć tamtejszą katedrę. Kiedy następnego dnia robotnicy wrócili, żeby dokończyć rozbiórki napotkali na zdecydowany opór wiernych. Wezwana policja zabezpieczyła teren. Zatrzymanych w czasie interwencji demonstrantów po przesłuchaniu zwolniono.

Władze kościelne oświadczyły, że nie zostały powiadomione o planowanym poszerzeniu drogi i związanym z tym wyburzeniu XIX-wiecznej katedry.           Postulują zmianę projektu ulicy ze względu na historyczną i kulturalną wartość budynku. Oskarżają też funkcjonariuszy o obrazę uczuć religijnych, gdyż w trakcie nocnego wyburzania muru oraz przylegającego do katedry kompleksu, zniszczeniu uległy znajdujące się tam symbole religijne.

md/ rv, asia news


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/06/indie_protesty_przeciwko_zburzeniu_katedry/1249795

Caritas: pomoc dla ofiar powodzi w Bihar i Assam

Ponad 150 zabitych i 2 mln ludzi bez dachu nad głową to dramatyczny bilans ofiar powodzi, które nawiedziły Indie. Katastrofą naturalną zostały szczególnie dotknięte stany Bihar i Assam, położone we wschodniej części kraju. Ulewne deszcze monsunowe spowodowały także uszkodzenia w zachodniej części kraju, powodując zapadnięcie się mostu na autostradzie pomiędzy Bombajem i Goa.

Ze skutkami żywiołu walczą ochotnicy indyjskiej Caritas, docierając do wiosek całkowicie odciętych od świata. Osobom oczekującym tam od tygodnia na pomoc dostarczają żywność i najpotrzebniejsze środki. Niestety zespołowi ratowników wciąż jeszcze nie udało się dotrzeć do najbardziej odległej wioski z powodu zawalonego mostu. Wobec tak dużych rozmiarów tragedii, o solidarność apeluje o. Frederick D'Souza, dyrektor indyjskiej Caritas: „Wyobraźmy sobie cierpienia ponad dwóch milionów ludzi walczących przeciwko ulewom w tym czasie, gdy my jesteśmy bezpieczni w naszych domach”.
Monsuny nawiedziły także Nepal i Chiny, gdzie doszło do potężnych lawin, które zabrały ze sobą dziesiątki ofiar. Według meteorologów, ulewy potrwają jeszcze kilka dni.

dg/rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/06/caritas_pomoc_dla_ofiar_powodzi_w_bihar_i_assam/1249793

Bp Audo przestrzega przed uproszczoną oceną sytuacji w Syrii

Wojna w Syrii to nakręcająca się spirala przemocy. Wszystkie strony konfliktu są bezwzględne i nie zważają na cierpienia ludności cywilnej – podkreśla bp Antoin Audo, a zarazem dyrektor syryjskiej Caritas. Przestrzega on przed uproszczoną interpretacją wydarzeń, którą serwują zachodnie media służące ściśle określonym interesom. Bp Audo zauważa, że obiektywna ocena sytuacji jest bardzo trudna. Pewne jest natomiast, że społeczeństwo ma dosyć wojny.

„Życie jest tu naprawdę bardzo ciężkie. Nikt nie jest bezpieczny. Przemoc jest wszechobecna. Na to wszystko nakłada się jeszcze powszechne ubóstwo. Ceny wzrosły dziesięciokrotnie na skutek dewaluacji pieniądza. A ludzie nie mają pracy. Wszyscy są już wycieńczeni, umierają z wycieńczenia. Taka jest prawda o Syrii. I dlatego domagamy się rozwiązań politycznych. Domagamy się zaprzestania sprzedaży broni i wspierania ugrupowań zbrojnych dla własnych interesów politycznych. Trzeba uszanować syryjskie realia, integralność kraju oraz jego prawowite władze. Taka jest prawdziwa droga do pokoju” – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Audo.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/06/bp_audo_przestrzega_przed_uproszczon%C4%85_ocen%C4%85_sytuacji_w_syrii/1249790

Etiopia: Caritas wspiera ofiary suszy

Pięć milionów Etiopczyków nie ma dostępu do wody i pożywienia z powodu katastrofalnej suszy jaka dotknęła ten afrykański kraj. Organizacje kościelne nie czekają z założonymi rękami, tylko próbują stawić czoło kryzysowi, który rozciąga się także na Kenię i Somalię.

Na najpilniejszą pomoc żywnościową Caritas Szwajcarii przeznaczyła już prawie 2 mln euro. Teraz rozpoczyna realizację programów skierowanych na ratowanie bydła, będącego często jedynym źródłem utrzymania Etiopczyków, a także na zakup nasion, dzięki czemu za kilka miesięcy zbiorą z pól produkty pozwalające im na samodzielne wyżywienie rodziny. Prowadzony jest także program dożywiania i szczepienia dzieci, które jako pierwsze padają ofiarą przedłużającej się suszy.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/06/etiopia_caritas_wspiera_ofiary_suszy_/1249727

Aleppo: oblężone miasto powoli umiera

Sytuacja w oblężonym Aleppo staje się coraz bardziej dramatyczna. Syryjskie wojska rządowe rozpoczęły ofensywę mającą na celu wyparcie z miasta rebeliantów. Wszystko to odbija się na i tak już tragicznej sytuacji tamtejszych mieszkańców, którym brakuje żywności i wody. Dostarczanie pomocy stało się praktycznie niemożliwe ponieważ jedyna droga prowadząca do tego „Sarajewa XXI w.”, jak nazwano Aleppo, znajduje się pod kontrolą snajperów.

„Potrzebujemy konkretnej pomocy świata, ludzie żyją w ogromnym przerażeniu” – mówi pracujący w tym mieście o. Firas Lutfi. Syryjski franciszkanin wskazuje, że jedynie Kościół jest głosem bezbronnej i uciemiężonej ludności i niestrudzenie niesie jej pomoc.

„Dość już krwi, łez i obaw o przyszłość. Te dni są wyjątkowo trudne. Za każdym razem kiedy słyszę spadające bomby myślę o ludziach, którzy schronili się w naszym klasztorze. Jest ich ponad setka, często są to dzieci, które szukają spokojnego miejsca do zabawy – mówi Radiu Watykańskiemu o. Firas Lufti. –  Jesteśmy blisko ubogich, bo praktycznie tylko tacy ludzie zostali już w Aleppo. Kogo było na to stać, uciekł już pięć lat temu. Teraz w Aleppo żyją najubożsi. Staramy się im pomóc, zapewniając żywność, wykopaliśmy też w naszym klasztornym ogrodzie studnię, by mieli dostęp do wody.  Próbujemy również nieść im pomoc duchową i psychologiczną. W tej niełatwej sytuacji wierzymy, że Bóg jest z nami, i że to On pomaga nam wytrwać i mieć nadzieję, iż i dla nas przyjdzie czas zmartwychwstania po tym doświadczeniu męki i śmierci”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/06/aleppo_obl%C4%99%C5%BCone_miasto_powoli_umiera/1249726

Liban: inauguracja ośrodka dla kobiet-uchodźców

Caritas w Libanie otworzyła niedawno kolejny ośrodek dla kobiet-uchodźców. Wiele z nich uciekło przed przemocą domową, handlem ludźmi lub coraz powszechniejszą agresją skierowaną przeciwko uciekinierom. Chociaż ośrodek przyjmuje kobiety różnych narodowości, większość z nich obecnie stanowią Syryjki.

Nowo otwarte centrum zostało nazwane „Dąb”. Ośrodek jest bezpieczny i przyjazny dla kobiet oraz ich dzieci. Przyjmowane w nim osoby otrzymują schronienie, opiekę medyczną, prawną, psychologiczną i materialną. Pobyt może trwać kilka tygodni, a niekiedy nawet kilka miesięcy. Jak podaje miejscowa Caritas, jednorazowo placówka może pomieścić 30 kobiet z dziećmi.

md/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/05/liban_inauguracja_o%C5%9Brodka_dla_kobiet-uchod%C5%BAc%C3%B3w/1249606

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Biskup Aleppo: pokojowy dialog, zaprzestać sprzedaży broni

Coraz bardziej krytyczna jest sytuacja humanitarna w Aleppo, przede wszystkim w zamieszkiwanej przez ponad 200 tys. ludzi części tego miasta pozostającej w rękach rebeliantów, a obleganej przez regularną syryjską wspieraną przez rosyjskie lotnictwo. Tylko w ostatnich trzech miesiącach zabito tam ponad 900 osób cywilnych, w tym 200 dzieci. Według danych ONZ zapasy żywności w Aleppo wystarczą dla 145 tys.  mieszkańców tylko na miesiąc.

Ordynariusz tamtejszych katolików obrządku chaldejskiego zwrócił uwagę w wywiadzie dla Radia Watykańskiego, że media mówią tylko o ofiarach bombardowania ze strony wojsk rządowych. Jednak również w innych częściach Aleppo różne grupy zbrojne niszczą domy i zabijają ludzi. „Gdyby nie pomoc organizacji chrześcijańskich, a przede wszystkim Kościoła katolickiego, zwłaszcza Caritas, wszyscy byliby tam chorzy albo już nie żyli czy wyemigrowali. Wojna trwa i jest krwotokiem dla wszystkich Syryjczyków, a najbardziej dla chrześcijan, którzy tysiącami uciekają” – podkreśla bp Antoine Audo, który jest równocześnie przewodniczącym syryjskiej Caritas. Zwrócił się on z apelem do społeczności międzynarodowej.

„Niech zaprzestaną sprzedaży broni, niech już nie mówią, że chcą popierać opozycję, która jest umiarkowana, bo to nieprawda. Nie mogą popierać tych ekstremistycznych grup, dając im prawomocność. Jest rząd, są władze Syrii, która ma swoją historię i geografię. Nie mogą używać tych grup, by zniszczyć Syrię, uprawiając politykę międzynarodowych interesów gospodarczych i politycznych. Trzeba uczyć się z tego, co stało się w Turcji. To taki sam przypadek. Przedstawiano Turcję jako wzór demokracji i wolności, a dziś widać, jaki tego wynik. Trzeba z całym światem arabskim i muzułmańskim szukać rozwiązania przez dialog, przez poszanowanie człowieka i wiary” – powiedział bp Audo.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/07/25/biskup_aleppo_pokojowy_dialog,_zaprzesta%C4%87_sprzeda%C5%BCy_broni/1246235

Prof. Brague: Państwo Islamskie to islam, nie jedyny, ale islam

Choć Państwa Islamskiego nie można utożsamiać z całym islamem, a zatem nie można stawiać znaku równości między ISIS i islamem, to jednak jest prawdą, że jest to jeden z islamów – uważa prof. Rémi Brague. Ten francuski filozof i znawca myśli arabskiej, laureat Nagrody Ratzingera, aktywnie włączył się do debaty po niedawnych zamachach w Europie Zachodniej. W wywiadach, których udzielił w tych dniach różnym mediom pokazuje, że sytuowanie islamistów poza islamem jest nieuprawnione.

W rzeczywistości ich działania są próbą naśladowania zachowań, które najstarsze biografie przypisują Mahometowi. To też stanowi największy problem w postulowanej reformie islamu. Prof. Brague zauważa, że dla muzułmanów wzorem nie może być posoborowa odnowa Kościoła, bo Sobór miał być powrotem do idealnych początków chrześcijaństwa. W islamie natomiast najgorszy jest właśnie początek, do którego odwołują się dziś islamiści. W Ewangeliach nie ma nawoływania do przemocy, a w Koranie i Hadisie tak, jeśli czyta się je dosłownie – zauważa w wywiadzie dla Le Figaro prof. Brague.

Francuskiego filozofa nie dziwi też tak szybka radykalizacja młodych muzułmanów. Bardzo często noszą oni w sobie poczucie winy, bo za bardzo ulegli mentalności zachodniej. W takiej sytuacji terroryzm jawi się im jako szybka droga oczyszczenia poprzez ofiarę z własnego życia. Zdaniem prof. Brague’a niedawny zamach na kapłana w Rouen nie był przypadkowy. Islamiści mają świadomość, że podstawą cywilizacji zachodniej jest chrześcijaństwo, dlatego ich celem stał się ksiądz, bo chcą nas ugodzić w samo serce.

Prof. Brague przypuszcza, że celem islamistów jest wywołanie wojny domowej we Francji. Liczą, że po kolejnych zamachach nasilą się represje, które zmobilizują i scalą wszystkich żyjących tam muzułmanów. Z drugiej strony francuski filozof zauważa, że najgorszym dla Europy rozwiązaniem byłaby bezczynność i brak reakcji. W rzeczywistości bowiem „Państwo Islamskie i umiarkowani muzułmanie mają ten sam cel: podporządkowanie świata prawu szariatu. Przemoc nie jest jedynym środkiem i przynosi efekty odwrotne od zamierzonych, bo może doprowadzić do przebudzenia zaatakowanych narodów. Środki miękkie, dyskretne, cierpliwe, takie jak presja społeczna, propaganda, są chyba najbardziej niebezpieczne, bo są najskuteczniejsze” – zauważa w wywiadzie dla dziennika Il Foglio laureat Nagrody Ratzingera.

kb/ rv, le figaro, valeurs actuelles, il foglio


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/03/prof_brague_pa%C5%84stwo_islamskie_to_islam,_nie_jedyny,_ale_is/1249023

Syria: wezwanie do modlitwy i postu przeciwko terroryzmowi

Grzegorz III Laham zaapelował do wiernych, aby podjęli modlitwę i post przeciwko fali terroryzmu, która dotyka kolejne kraje. Patriarcha melchicki wezwał wszystkie Kościoły Wschodu, by w sposób szczególny zjednoczyły się we wspólnej modlitwie przed uroczystością Wniebowzięcia NMP.
Hierarcha odniósł się nie tylko do trzech ataków terrorystycznych w Niemczech i do brutalnego morderstwa księdza katolickiego we Francji, ale także do zamachów w Syrii i Libanie. „Przeżywamy te tragedie z głębokim cierpieniem – powiedział Grzegorz III Laham – zwłaszcza z powodu syryjskich uchodźców, ponieważ widzimy reakcje pełne nienawiści i rasizmu wobec nich. O podobnej sytuacji dowiedziałem się również podczas mojej wizyty w niemieckim obozie dla uchodźców".

Zwierzchnik katolików obrządku melchickiego złoży kondolencje rodzinom ofiar terroryzmu we Francji i w Niemczech oraz zapewnił o modlitwie za rannych i zabitych.

dg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/05/syria_wezwanie_do_modlitwy_i_postu_przeciwko_terroryzmowi/1249594

Sudan Południowy jak druga Rwanda

Sudan Południowy staje się drugą Rwandą. To, czego jesteśmy świadkami nosi znamiona ludobójstwa. Tak, sytuację w tym ogarniętym kolejną wojną domową kraju określa pracujący tam od wielu lat ks. Daniele Moschetti.

Komboniański misjonarz zawraca też uwagę na ogromny kryzys humanitarny, z którym od zbyt długiego już czasu boryka się to najmłodsze państwo Afryki. Pogłębia go nie tylko kolejna eskalacja przemocy, ale i galopująca inflacja.

„To już dwa lata jak przeżywamy sytuację niekończącego się kryzysu: głód zagląda w oczy obecnie ok. 5 mln Sudańczyków. Sytuację pogarsza wojna, coraz bardziej brakuje też potrzebnych środków. Prawie wszystkie organizacje pozarządowe uciekły, zostało zaledwie kilka – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Moschetti. - Gospodarka przeżywa prawdziwą zapaść. Mamy w tym momencie największą na świecie inflację sięgającą 300 proc. Sudan Południowy staje się coraz bardziej etniczną beczką prochu. Jesteśmy na krawędzi ludobójstwa, tak jak to miało miejsce w Rwandzie. Tam były tylko dwa plemiona, tutaj jest ich 64, ale tak naprawdę walka toczy się między dwoma największymi: Nuer i Dinka. Dialog z ich przywódcami jest bardzo trudny, ponieważ nie są oni politykami, tylko zwierzchnikami wojskowymi”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/05/sudan_po%C5%82udniowy_jak_druga_rwanda/1249595

O. Pizzaballa: Jordania kluczem do bliskowschodniego pokoju

Na kluczowe znaczenie Jordanii dla budowaniu pokoju na Bliskim Wschodzie wskazuje o. Pierbattista Pizzaballa. Administrator apostolski patriarchatu łacińskiego Jerozolimy zauważa, że jest to jedyne państwo prowadzące dialog z wszystkimi pozostałymi w tym regionie, a co za tym idzie dające szansę stworzenia platformy porozumienia.

O. Pizzaballa podkreśla, że ten wymiar należy starannie pielęgnować, dążąc do wypracowania „mentalności pokoju” wśród bliskowschodnich przywódców. Wskazuje zarazem, że choć w obecnym kontekście społeczno-politycznym pokój między Izraelem i Palestyną oraz w Syrii i Iraku wydaje się jedynie mrzonką, to tym bardziej należy podejmować wytrwałe wysiłki na rzecz jego przywrócenia i umacniania.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/08/05/o_pizzaballa_jordania_kluczem_do_bliskowschodniego_pokoju/1249592

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...