czwartek, 30 czerwca 2016

Bartłomiej I w liście do papieża o problemach Europy

ekai.pl
kg (KAI) / bd, Watykan, 2016-06-29

Obecny kryzys uchodźców i migrantów pokazał, że narody europejskie mogą go rozwiązać jedynie na gruncie starych chrześcijańskich zasad braterstwa i sprawiedliwości społecznej. Cywilizacji europejskiej nie da się zrozumieć bez odniesienia do jej korzeni chrześcijańskich, a jej przyszłością nie może być społeczeństwo całkowicie zeświecczone lub podporządkowane sprawom gospodarczym lub różnym formom fundamentalizmu. Taki pogląd wyraził patriarcha Konstantynopola Bartłomiej w liście do Franciszka z okazji uroczystości św. Piotra i Pawła.

Na początku swego dokumentu noszącego datę 29 czerwca i przekazanego papieżowi przez delegację Patriarchatu z metropolitą Metodym na czele, którą przyjął on 28 bm. w Watykanie, duchowy zwierzchnik światowego prawosławia przypomniał „z głęboką wdzięcznością” spotkanie z Ojcem Świętym i arcybiskupem Aten Hieronimem na wyspie Lesbos. Jego celem było wsparcie przebywających tam uchodźców i migrantów, dodanie im otuchy i ofiarowanie im nadziei, a także wydanie wspólnego oświadczenia o potrzebie znalezienie pokojowego rozwiązania tego największego po II wojnie światowej kryzysu humanitarnego. Jego ofiarami są niezliczone rzesze ludzi, wśród nich rdzenna chrześcijańska ludność Wschodu – podkreślił autor przesłania.

Zwrócił uwagę, że „nasze Kościoły słyszą krzyk tych, którzy «są utrudzeni i obciążeni» (Mt 11, 28), ofiar przemocy i fanatyzmu, dyskryminacji i prześladowań, niesprawiedliwości społecznej, ubóstwa i głodu oraz śmiało zapalamy lampę «na korcu» (Mt 5, 15) w obliczu tragicznego odrzucenia poszanowania świętości osób”.

W tym kontekście patriarcha zaznaczył, że obecny kryzys uchodźców i migrantów pokazał, iż narody europejskie mogą go rozwiązać jedynie na gruncie odwiecznych chrześcijańskich zasad braterstwa i sprawiedliwości społecznej. Cywilizacji europejskiej nie da się zrozumieć bez odniesienia do jej korzeni chrześcijańskich a jej przyszłości nie zbuduje społeczeństwo całkowicie zeświecczone bądź podporządkowane wyłącznie sprawom gospodarczym lub różnym formom fundamentalizmu. Według autora „kultury solidarności”, karmionej przez chrześcijaństwo, nie zachowuje się za pomocą postępu standardów życia, internetu czy globalizacji.

Bartłomiej I w liście do papieża o problemach Europy

Prawosławie podejmuje wyzwania naszych czasów

ekai.pl
kg, tom, ts (KAI) / bd, Chania, 2016-06-28

Uroczysta liturgia w cerkwi św. Piotra i Pawła w Chanii na Krecie, podczas której odczytano Przesłanie do ludu prawosławnego i do wszystkich ludzi dobrej woli, zakończyła 26 czerwca Sobór Wszechprawosławny – pierwsze tego rodzaju wydarzenie w Kościele wschodnim od ponad 12 wieków.

Według oficjalnej listy ogłoszonej przez Sekretariat Soboru wzięło w nim udział 271 osób, w tym 10 zwierzchników i 155 biskupów 10 autokefalicznych Kościołów prawosławnych. Resztę stanowiły osoby towarzyszące: doradcy, stewardzi, tłumacze i inni. Wśród uczestników Soboru znalazły się też, po raz pierwszy w dziejach chrześcijaństwa wschodniego, kobiety – było ich dziewięć, z których trzy były doradczyniami w swych delegacjach.

Trochę historii 

Soborowość (synodalność) jest jednym z filarów prawosławia, to znaczy, że stanowi ona jeden z ważnych elementów jedności i całości Kościoła i że tylko sobór, rozumiany jako zespół wszystkich biskupów danego Kościoła, ma prawo podejmowania najważniejszych dla niego decyzji: wybierania bądź usuwania biskupów, tworzenia diecezji, wypowiadania się na tematy wiary itp. A w łonie każdego Kościoła prawosławnego istnieje synod biskupów odpowiedzialny za kierowanie nim.

Jednak przy tak wielkiej roli soboru, również w stosunkach międzyprawosławnych, przez ponad 12 wieków nie zwołano takiego zgromadzenia z udziałem ogółu biskupów prawosławnych. Za ostatni sobór powszechny z udziałem biskupów wschodnich i zachodnich prawosławni uważają Sobór Nicejski w 787 r. Dopiero po II wojnie światowej zaczęto poważnie rozważać taką możliwość i we wrześniu 1961 r. na greckiej wyspie Rodos z inicjatywy Patriarchatu Konstantynopola odbyło się pierwsze zebranie przygotowawcze.

Jednak po początkowym entuzjazmie Kościoły lokalne straciły z czasem zainteresowanie tą tematyką i minęło pół wieku, zanim po serii narad międzykościelnych na spotkaniu głów 14 autokefalicznych Kościołów prawosławnych w Chambésy koło Genewy ustalono, że Wielki i Święty Sobór Prawosławia zbierze się 16-26 czerwca na Krecie. Wybór ten był zaskoczeniem, gdyż wcześniej była mowa o Stambule – siedzibie patriarchy konstantynopolskiego. Napięcie w stosunkach turecko-rosyjskich od grudnia ub.r. sprawiło jednak, że delegacja Patriarchatu Moskiewskiego nie mogłaby przybyć nad Bosfor – wszyscy zgodzili się więc na Kretę, która pod względem kościelnym też podlega Konstantynopolowi.

Prawosławie podejmuje wyzwania naszych czasów

Rekordowo wysokie sumy dla Pomocy Kościołowi w Potrzebie

ekai.pl
ts (KAI) / bd, Wiedeń, 2016-06-30
 
Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) odnotowało rekordowo wysokie wpływy ze zbiórek pieniężnych. Podczas gdy w 2014 roku cieszono się z przekroczenia granicy 100 milionów euro (zebrano 106 mln.) - to w 2015 roku ofiarodawcy z całego świata przekazali organizacji w sumie 124 miliony euro.

Poinformowano o tym w opublikowanym w tych dniach dorocznym raporcie za 2015 rok.

Z tych pieniędzy dzieło, którego główna siedziba znajduje się w niemieckim Königstein, sfinansuje 6 209 projektów w 146 krajach, a zatem o niemal 600 (czyli 13 proc.) więcej niż rok wcześniej. Komentując ten wzrost ofiarności dyrektor austriackiej sekcji Kościoła w Potrzebie, Herbert Rechberger tłumaczył, że spowodował to „nie wynik zręcznego fundraisingu, ale tragiczny los naszych braci i sióstr na Bliskim Wschodzie”.

Jak wynika z raportu, znacznie wzrosły kwoty pieniężne, które PKWP przeznaczyło na projekty na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Powodem tego były i są masowe wypędzenia chrześcijan przez Państwo Islamskie oraz coraz trudniejszy sytuacja uchodźców w tym regionie. Widać to wyraźnie po wydatkach na projekty pomocy: na czele krajów, które otrzymują największą pomoc, jest po raz pierwszy Irak, gdzie na projekty pomocy przeznaczono 10,7 mln euro (w 2014 roku- 4,7 mln). Pomoc dla Syrii zwiększyła się trzykrotnie w porównaniu z 2014 rokiem (1,9 mln euro) i w 2015 roku wyniosła 5,6 mln euro.

Ponadto liczne projekty zostały zrealizowane w Indiach (2015: 6,9 mln. euro; 2014: 4,9 mln), na Ukrainie (2015: 6,3 mln euro; 2014: 5,1 mln) oraz w Kongo (2015: 3,3 mln euro; 2014: 2,9 mln). Projekty obejmowały pomoc w inwestycjach budowlanych, motoryzacji, stypendia mszalne, pomoc uchodźcom i ofiarom kataklizmów, wspierały także kształcenie księży, religijne przygotowanie świeckich, literaturę religijną oraz zakony żeńskie.

Najbardziej ofiarni okazali się Francuzi, który po raz kolejny przekazali najwięcej, bo aż 36,59 mln euro, na potrzeby PKWP. Z Wielkiej Brytanii wpłynęło 13,84 mln , a z Hiszpanii 13,22 mln, euro, a dopiero na kolejnym miejscu znaleźli się Niemcy, którzy przekazali 10, 51 mln euro, nieco mniej niż rok wcześniej (11,28 mln).

Rekordowo wysokie sumy dla Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Sobór prawdziwie Wszechprawosławny

ekai.pl
Tłum. Paweł Przeciszewski (KAI) / bd, Moskwa, 2016-06-30

Wszechprawosławny charakter obecnego Świętego i Wielkiego Soboru opiera się na decyzji podjętej w styczniu 2016 przez wszystkich zwierzchników lokalnych Kościołów prawosławnych – powiedział archidiakon Jan Chryssavgis, doradca teologiczny patriarchy Konstantynopola. Kierował on służbą prasową Soboru Wszechprawosławnego, który w dniach 20-26 czerwca obradował na Krecie.

Obecnie zaś rozmawiał o tym wydarzeniu z Siergiejem Czapninem dla z portalu internetowego www.colta.ru i jest to pierwszy wywiad udzielony rosyjskim środkom przekazu przez oficjalnego przedstawiciela Konstantynopola po odmowie udziału w Soborze przez Rosyjski Kościół Prawosławny (RKP).

Oto polski tekst tej rozmowy:

Colta.ru: Ojcze Janie, wśród prawosławnych, również w Rosji, były ogromne oczekiwania, że Sobór Wszechprawosławny będzie świadectwem jedności prawosławia, ale tak się nie stało. Cztery Kościoły lokalne nie wysłały swoich delegatów, co wielu rozczarowało. Jak Ojciec ocenia powstałą sytuację? Jakie stanowisko zajął patriarchat ekumeniczny w stosunku do tych Kościołów, które nie wzięły udziału w Soborze?

O. Jan Chryssavgis: Delegaci na Święty i Wielki Sobór bardzo żałują tego, że niektóre bratnie Kościoły, łącznie z Rosyjskim, odmówiły wzięcia w nim udziału. Odłożenie Soboru nie było możliwe, bo naruszyłoby to porozumienie osiągnięte w styczniu 2016 r. w Szwajcarii. Nikt ze zwierzchników kościelnych, w tym także patriarcha ekumeniczny, nie miał prawa działać wbrew konsensusowi zawartemu w sprawie odbycia Soboru. Przełożenie go na później (jak proponował to zwłaszcza RKP – przyp. red.) mogło dokonać się tylko na zasadzie konsensusu.

Ponadto nie uważam, że jedność jako taka zależy od liczby tych, którzy przyjechali albo od jakichkolwiek interesów narodowych. Lokalne Kościoły prawosławne stopniowo uświadamiają sobie, że istnieje coś większego od tego, co znajduje się wewnątrz ich narodowych granic. A to "większe" otwiera się właśnie w tej jedności, której uczestnikami stajemy się w trakcie wspólnego sprawowania Świętej Eucharystii. To samo mamy na myśli, nazywając obecny Sobór Wielkim, czyli powszechnym, ponadnarodowym.

Sobór prawdziwie Wszechprawosławny

Franciszek w Armenii - dzień drugi

ekai.pl
tom, kg, st (KAI) / mz, Erywań/Giumri, 2016-06-26

Wizyta w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd w Erywaniu, upamiętniającym ludobójstwo Ormian, Msza św. z udziałem ok. 50 tys. wiernych, modlitwa w katedrze Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego pw. Siedmiu Ran i w katedrze ormiańskokatolickiej pw. Świętych Męczenników w Gimuri oraz spotkanie ekumeniczne i modlitwa o pokój na placu Republiki z udziałem ok. 60 tys. osób - złożyły się 25 czerwca na drugi dzień wizyty Franciszka w Armenii.

W czasie trzydniowej, czternastej zagranicznej podróży apostolskiej pod hasłem: „Wizyta w pierwszym kraju chrześcijańskim” papież odwiedza Eczmiadzyn, Erywań, Giumri i Chor Wirap.

Hołd ofiarom ludobójstwa

W kompleksie pomnikowym Cicernakaberd - Jaskółczej Twierdzy - poświęconym pamięci ofiar ludobójstwa Ormian w latach 1915-1917 a położonym na wzgórzu w Erywaniu o tej samej nazwie, papieża i katolikosa Garegina II powitał prezydent Armenii, Serż Sarkisjan. Wraz z nim przeszli oni ostatni etap drogi prowadzącej do pomnika, gdzie Ojciec Święty złożył wieniec pod ścianą pamięci. Na jednym z transparentów dziękowano Franciszkowi za uznanie ludobójstwa Ormian. Orkiestra wojskowa odegrała hymn Państwa Watykańskiego. W tym czasie Ojciec Święty trwał dłuższą chwilę w modlitewnym skupieniu.

Następnie papież, katolikos i prezydent zeszli kilka stopni do wiecznego ognia. Modlitwę zainaugurował Garegin II, a następnie zgromadzeni odmówili w swoim języku ojczystym „Ojcze nasz”. Franciszek, w czerwonej stule – używanej podczas celebracji ku czci męczenników - i Garegin II wspólnie pobłogosławili kadzidło, natomiast chór śpiewał hymn harszapar, który tradycyjnie łączony jest z liturgią Słowa Bożego. Biskup ormiańsko-apostolski odczytał fragment Listu do Hebrajczyków (10,32-36), gdzie mowa o wielkich zmaganiach znoszonych dla wiary, zaś prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich – kard. Leonardo Sandri - po włosku fragment z Ewangelii św. Jana (J 14,1-13), w którym Pan Jezus zapewnił, że „o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię”.

Franciszek w Armenii - dzień drugi

Na Krecie zakończył się Sobór Wszechprawosławny

ekai.pl
kg, ts (KAI) / bd, Chania, 2016-06-27

Uroczysta liturgia w cerkwi św. Piotra i Pawła w Chanii na Krecie zakończyła 26 czerwca Sobór Wszechprawosławny – pierwsze tego rodzaju wydarzenie w Kościele wschodnim od ponad 12 wieków.

Po odśpiewaniu Ewangelii abp Hiob z Patriarchatu Konstantynopolskiego odczytał przesłanie soborowe do ludu prawosławnego i do wszystkich ludzi dobrej woli, zatwierdzone przez ok. 230 zwierzchników i biskupów 10 lokalnych Kościołów autokefalicznych, które wzięły udział w tym zgromadzeniu.

Ten 12-punktowy dokument podsumowuje tygodniowe prace tego gremium, postrzeganego przez wszystkich jako historyczne. Stanowi syntezę głównych tematów i postanowień Soboru, którego najważniejszym celem było głoszenie jedności prawosławia. Nie jest ono „federacją Kościołów”, lecz „jednym, świętym, katolickim [powszechnym] i apostolskim Kościołem” wyznania wiary, przypomina orędzie.

Obrady robocze zakończyły się już wczoraj, a w przemówieniu zamykającym je patriarcha konstantynopolski Bartłomiej wyraził radość i nadzieję, które – jak zaznaczył – są pierwszymi owocami Soboru, mimo wszystkich trudności i bólu, spowodowanego nieobecnością czterech Kościołów: Antiocheńskiego, Bułgarskiego, Gruzińskiego i Rosyjskiego.

Nawiązując do dyskusji nad 6 dokumentami, jakie omawiano od 20 bm., honorowy zwierzchnik światowego prawosławia zauważył, że „nie wszystko układało się gładko, ale była wola wszystkich, aby usuwać trudności dzięki światłu Ducha Świętego, który poprowadził nas do zgody”. Podkreślił, że jest to największy wkład, jaki możemy wnieść naszemu Kościołowi i całej ludzkości”. „Wszyscy razem zapisaliśmy nową kartę historii i wysławiamy za to Boga” – dodał.

Ogłoszone orędzie, podpisane przez zwierzchników i członków delegacji Kościołów uczestniczących w Soborze, jest wielką pochwałą dialogu, przede wszystkim wewnątrzprawosławnego. Ma on służyć niesieniu świadectwa o Ewangelii miłości, pokoju, sprawiedliwości i pojednania, które Kościoły te postrzegają jako ich powołanie w obliczu wyzwań dzisiejszego świata. Następnie chodzi o dialog z innymi Kościołami chrześcijańskimi, któremu Bartłomiej poświęca się niezmordowanie w ciągu prawie 25 lat swego posługiwania na tym urzędzie. Mówiąc o tym wczoraj patriarcha podkreślił, że „jedność prawosławna służy także sprawie jedności chrześcijan”. Sobór, zachęcając do dialogu międzychrześcijańskiego, zastrzega jednocześnie, że "nie może być kompromisów w sprawach wiary”.

Na Krecie zakończył się Sobór Wszechprawosławny

Franciszek na spotkaniu ekumenicznym: Ormianie posłańcami tęsknoty za jednością

ekai.pl
st (KAI) / mz, Erywań, 2016-06-26

O szczególnym znaczeniu Ormian w budzeniu tęsknoty za jednością chrześcijan, jako „ambasadorów pokoju” mówił Ojciec Święty podczas spotkania ekumenicznego i modlitwy o pokój na placu Republiki w stolicy Armenii, Erywaniu. Brali w niej udział także zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, katolikos Karekin II oraz prezydent Armenii, Serż Sarkisjan.

W swoim przemówieniu Franciszek przypomniał długą i naznaczoną wieloma cierpieniami historię chrześcijaństwa w Armenii. Wyznał, że celem jego wizyty w tym kraju jest spotkanie i wyrażenie braterskiej miłości stanowiące „braterski uścisk całego Kościoła katolickiego, który was kocha i jest wam bliski”. Papież przypomniał liczne spotkania, jakie miały miejsce między obydwoma Kościołami w minionych latach. „Dzielimy z wielką radością liczne kroki wspólnej drogi, już bardzo zaawansowanej i naprawdę patrzymy z ufnością na dzień, kiedy z Bożą pomocą zgromadzimy się przy ołtarzu ofiary Chrystusowej, w pełni komunii eucharystycznej. Ku temu celowi, tak bardzo upragnionemu «jesteśmy pielgrzymami i pielgrzymujemy razem [...] powierzając serce towarzyszowi drogi bez nieufności, bez uprzedzeń» - stwierdził Ojciec Święty. Dodał, że jedność nie jest korzyścią strategiczną, ale wypełnieniem woli Jezusa i warunkiem konsekwentnego przekazywania światu Ewangelii. Dlatego trzeba o nią się modlić: „przybyłem dziś wieczór przede wszystkim, by prosić was o dar modlitwy” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty podkreślił konieczność naśladowania i Chrystusa, który „będąc bogaty” (2 Kor 8,9), „uniżył samego siebie” (Flp 2,8). Zachęcając do modlitwy, pokory i otwartości umysłu Franciszek wezwał, by przygotować się na otrzymanie Bożego daru jedności. „Kontynuujmy naszą drogę z determinacją, czy raczej biegnijmy ku pełnej komunii między nami!” – powiedział papież.

Ojciec Święty wskazał także na znaczenie modlitwy o pokój, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Przypomniał bolesne doświadczenia narodu ormiańskiego, w tym eksterminacji przed stu laty i wezwał, aby były one zawsze przestrogą, aby świat nigdy więcej nie popadł w spiralę podobnych okrucieństw. Podkreślił, iż mężne wyznawanie wiary i męczeństwo przemienione przez miłość, stały się źródłem przebaczenia i pokoju. „Podobnie nawet i największy ból, przemieniony przez zbawczą moc krzyża, którego Ormianie są zwiastunami i świadkami, może się stać nasieniem pokoju na przyszłość” – stwierdził Franciszek.

Franciszek na spotkaniu ekumenicznym: Ormianie posłańcami tęsknoty za jednością

Franciszek i Garegin II modlili się o pokój w Armenii i na świecie

ekai.pl
tom, kg, st (KAI) / mz, Erywań, 2016-06-26
 
O pokój w Armenii i na świecie modlili się dzisiaj wspólnie Franciszek i zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA) katolikos Garegin II na spotkaniu ekumenicznym w Erywaniu. W swoich przemówieniach zgodnie podkreślali, że warunkiem pokoju jest dialog ekumeniczny i międzyreligijny.

Witając Ojca Świętego Garegin zwrócił uwagę, że spotkanie to odbywa się w centrum stolicy „pod błogosławionym spojrzeniem biblijnej góry Ararat”. „Od ziemi Noego, z której Bóg rozciągnął tęczę pokoju, wznosimy nasze błaganie ku niebu wraz z naszym umiłowanym bratem w Chrystusie papieżem Franciszkiem o pokój na świecie oraz o spokojne i pomyślne życie” – powiedział zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA). Wspomniał następnie o modlitwie za ofiary wojen, terroryzmu i przemocy oraz za uchodźców z Azerbejdżanu, Syrii i Iraku, dodając, że „z nadzieją w Bogu czekają oni na pokojowe dni, aby móc wrócić do swych ziem ojczystych”.

Katolikos przypomniał, że 15 lat temu rozpoczęło się trzecie tysiąclecie, które witano z nadzieją, że będzie to początek współistnienia w solidarności między narodami i dobrej współpracy między krajami, aby stworzyć świat pokojowy i sprawiedliwy. Tymczasem codziennie napływają niepokojące wiadomości o nasilających się wojnach i aktach terroru, o niewypowiedzianych cierpieniach ludzkich i niepowetowanych stratach. W wielu zakątkach świata dzieci, młodzież, kobiety i starcy różnych narodowości, religii i wyznań padają ofiarami użycia broni i brutalnej przemocy, stają się uchodźcami i znoszą inne wielkie trudności, aby znaleźć bezpieczeństwo.

Mówca przypomniał z kolei o obchodzonej w ub.r. setnej rocznicy ludobójstwa swego narodu i w tym kontekście zwrócił uwagę na jego trudną obecnie sytuację niewypowiedzianej wojny, gdy musi on bronić pokoju na granicach swego kraju, płacąc za to wysoką cenę oraz o prawie narodu Karabachu Górskiego do wolności na swej ojczystej ziemi. Garegin wspomniał o złamaniu przez Azerbejdżan w kwietniu br. zawieszenia broni na granicy z Karabachem oraz o zbombardowaniu i zniszczeniu przez ten kraj wiosek ormiańskich, śmierci żołnierzy i ludności cywilnej i o torturach zadawanych przez wroga Ormianom.

Ale akty terroru, przemocy i wojny to nie tylko Armenia i Karabach, to także Bliski Wschód, liczne miasta europejskie, w Rosji, Stanach Zjednoczonych, Azji i Afryce, to zniszczona tam spuścizna religijna i kulturalna, zbezczeszczone kościoły i krzyże w Azerbejdżanie – ciągnął katolikos.

Katolikos Garegin II wzywa chrześcijan do współpracy na rzecz pokoju i bezpieczeństwa

ekai.pl
kg (KAI) / mz, Erywań, 2016-06-26

W obliczu licznych aktów przemocy, wojen, śmierci niewinnych ludzi, niszczenia dziedzictwa ludzkości i wielu innych zagrożeń dla pokoju misja Kościołów chrześcijańskich nie może się ograniczać tylko do pomagania ofiarom, pocieszania ich i otaczania ich opieką duszpasterską. Potrzebne są kroki bardziej praktyczne na rzecz poszukiwania pokoju przez umacnianie naszych wysiłków na rzecz zapobiegania złu, umacniania ducha miłości, solidarności i współpracy na drodze dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego. Mówił o tym patriarcha i katolikos wszystkich Ormian Garegin II na spotkaniu ekumenicznym 25 czerwca w Erywaniu z udziałem Franciszka.

W swym przemówieniu powitalnym zwrócił uwagę, że spotkanie to odbywa się w centrum stolicy „pod błogosławionym spojrzeniem biblijnej góry Ararat”. „Od ziemi Noego, z której Bóg rozciągnął tęczę pokoju, wznosimy nasze błaganie ku niebu wraz z naszym umiłowanym bratem w Chrystusie papieżem Franciszkiem o pokój na świecie oraz o spokojne i pomyślne życie” – mówił dalej zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA). Wspomniał następnie o modlitwie za ofiary wojen, terroryzmu i przemocy oraz za uchodźców z Azerbejdżanu, Syrii i Iraku, dodając, że „z nadzieją w Bogu czekają oni na pokojowe dni, aby móc wrócić do swych ziem ojczystych”.

Katolikos przypomniał, że 15 lat temu rozpoczęło się trzecie tysiąclecie, które witano z nadzieją, że będzie to początek współistnienia w solidarności między narodami i dobrej współpracy między krajami, aby stworzyć świat pokojowy i sprawiedliwy. Tymczasem codziennie napływają niepokojące wiadomości o nasilających się wojnach i aktach terroru, o niewypowiedzianych cierpieniach ludzkich i niepowetowanych stratach. W wielu zakątkach świata dzieci, młodzież, kobiety i starcy różnych narodowości, religii i wyznań padają ofiarami użycia broni i brutalnej przemocy, stają się uchodźcami i znoszą inne wielkie trudności, aby znaleźć bezpieczeństwo.

Mówca przypomniał z kolei o obchodzonej w ub.r. setnej rocznicy ludobójstwa swego narodu i w tym kontekście zwrócił uwagę na jego trudną obecnie sytuację niewypowiedzianej wojny, gdy musi on bronić pokoju na granicach swego kraju, płacąc za to wysoką cenę oraz prawa narodu Karabachu Górskiego do wolności na swej ojczystej ziemi. Garegin wspomniał o złamaniu przez Azerbejdżan w kwietniu br. zawieszenia broni na granicy z Karabachem oraz o zbombardowaniu i zniszczeniu przez ten kraj wiosek ormiańskich, śmierci żołnierzy i ludności cywilnej i o torturach zadawanych przez wroga Ormianom.

Papież odwiedził dwie katedry w Giumri

ekai.pl
kg (KAI) / mz, Giumri, 2016-06-26

Odwiedziny przez Franciszka dwóch katedr ormiańskich w Giumri były ostatnimi punktami jego pobytu w tym mieście na północy Armenii. Po obiedzie w sierocińcu Matki Bożej Ormiańskiej i spotkaniu z prowadzącymi tę placówkę siostrami ze Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia papież udał się najpierw do miejscowej katedry Kościoła apostolskiego pw. Świętej Matki Bożej (Jot Werk), a następnie do katedry ormiańskokatolickiej. Obie wizyty miały charakter prywatny.

Ojciec Święty przybył do katedry Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA) procesjonalnie wraz z katolikosem Gareginem II. Tam czekali na nich biskupi tego Kościoła oraz niewielka grupa niepełnosprawnych i uchodźców syryjskich, którzy znaleźli schronienie w Armenii. Obaj zwierzchnicy kościelni modlili się w ciszy przed główną ikoną tego miejsca, przedstawiającą Siedem Ran (Boleści) Maryi, od której pochodzi oficjalny tytuł kościoła - Katedra Siedmiu Ran Maryi Panny. Następnie uczcili pamiątkowy krzyż i na zakończenie papież udzielił zgromadzonym błogosławieństwa. Przed opuszczeniem świątyni podarował miejscowym wiernym dar, wykonany przez filantropkę argentyńską.

Katedra początkowo była drewniana i na jej miejsce w latach 1874-86 wzniesiono obecną świątynię kamienną, którą ufundowali miejscowi książęta Kamsarakan. Siedem ran Matki Bożej, będących tytułem tego kościoła, to Jej doświadczenia, o których wspomina (nie używając jednak tej nazwy i nie traktując tego jako jednej cechy Maryi) w różnych miejscach Pismo Święte. Chodzi o takie zdarzenia z Jej życia jak ucieczka Świętej Rodziny do Egiptu czy męka, śmierć i złożenie Pana Jezusa do grobu. Główną świętością katedry jest znajdująca się w niej łaskami słynąca wspomniana ikona Siedmiu Ran Maryi.

W czasach komunistycznych, gdy większość świątyń w Armenii (podobnie jak w innych ówczesnych republikach sowieckich) była zniszczona lub zamknięta, obecna katedra służyła różnym wyznaniom. Przy głównym ołtarzu odprawiali liturgie kapłani Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA), podczas gdy z absydy północnej ze znajdującym się tam wielkim krzyżem, pochodzącym z jednego z kościołów katolickich, korzystali katolicy ormiańscy, a absyda południowa z rosyjską ikoną św. Mikołaja należała do prawosławnych Patriarchatu Moskiewskiego.

Franciszek podarował Gareginowi II mozaikę z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem

Franciszek do ormiańskich katolików: o pamięci, wierze, miłości miłosiernej

ekai.pl
st (KAI) / mz, Giumri, 2016-06-25

Do budowania swego życia na pamięci, wierze i miłości miłosiernej wezwał papież ormiańskich katolików podczas Mszy św. w drugim mieście Armenii – Giumri. Przybyło na nią około 50 tys. wiernych nie tylko z Armenii, ale także z pobliskiej Gruzji i całego świata.

Ojciec Święty zaznaczył na początku, że w Giumri, mieście straszliwie zniszczonym przez trzęsienie ziemi w 1988 roku trzeba podziękować przede wszystkim Bogu, za wszystko, co zostało odbudowane. Jednocześnie zaproponował, aby katolicy w Armenii budowali dziś swoje życie chrześcijańskie na trzech fundamentach: pamięci, wierze i miłości miłosiernej.

Mówiąc o pamięci zaznaczył, że chodzi zarówno o pamięć osobistą, jak i pamięć narodu, bowiem jak podkreślił „wiara chrześcijańska, która stała się tchnieniem waszego narodu, jest sercem jego pamięci”.

Franciszek zachęcił też do odkrywania ciągle na nowo piękna wiary, by nie ograniczać jej do czegoś z przeszłości, by nie chować jej do archiwum. „Wiara rodzi się i odradza natomiast z ożywiającego spotkania z Jezusem, z Jego miłosierdzia, które oświeca wszystkie sytuacje życiowe” – powiedział papież. Zachęcił do czytania Pisma Świętego i osobistego spotykania się z Panem Jezusem. „To wszystko odnawia życie, czyni je wolnym i otwartym na niespodzianki, ochotnym i dyspozycyjnym dla Pana i dla innych” – stwierdził Ojciec Święty. Dodał, że możliwe jest też w tym spotkaniu odkrycie powołania do życia kapłańskiego czy zakonnego i zachęcił młodych, by nie lękali się odpowiedzenia na glos Boga. „Robiąc Jemu miejsce, stajemy się zdolni do promieniowania miłością. W ten sposób możecie kontynuować waszą wspaniałą historią ewangelizacji, której potrzebują Kościół i świat w tych burzliwych czasach, które są jednak także czasami miłosierdzia”- zachęcił Franciszek.

Jako trzeci fundament papież wskazał miłość miłosierną, która powinna cechować życie ucznia Jezusa. „Jesteśmy przede wszystkim wezwani do niestrudzonego budowania i przebudowywania dróg jedności i budowania mostów jedności oraz przekraczania przeszkód oddzielenia. Niech ludzie wierzący zawsze dają przykład, współpracując między sobą we wzajemnym szacunku i dialogu, wiedząc, że «wśród uczniów Chrystusa dopuszczalna jest jedynie taka rywalizacja, która pozwala wykazać, kto potrafi ofiarować większą miłość!»” - stwierdził Ojciec Święty.

Papież podkreślił potrzebę konkretnego świadectwa chrześcijańskiej miłości miłosiernej, troski o słabych i ubogich. „Potrzeba chrześcijan, którzy nie dadzą się powalić trudami i nie zrażają się przeciwnościami, ale byliby do dyspozycji i otwarci, gotowi by służyć. Potrzeba ludzi dobrej woli, którzy rzeczywiście, a nie tylko słowami pomagali by braciom i siostrom znajdującym się w trudnej sytuacji. Trzeba społeczeństwa bardziej sprawiedliwego, w którym każdy mógłby mieć godne życie a przede wszystkim sprawiedliwie wynagradzaną pracę” – powiedział Franciszek.

Papież odwołał się do nauczania św. Grzegorza z Nareku, który wskazuje, że trzeba przede wszystkim uznać siebie za ludzi potrzebujących miłosierdzia, a następnie, w obliczu nędzy i ran, które postrzegamy, nie zamykać się w sobie, ale szczerze i ufnie otworzyć się na Boga.

Przeczytaj pełny tekst papieskiej homilii

Franciszek do ormiańskich katolików: o pamięci, wierze, miłości miłosiernej

Armenia: Franciszek odprawił dla Ormian katolików Mszę św. w Giumri

ekai.pl
tom, kg, st (KAI) / mz, Giumri, 2016-06-25

Do budowania swego życia na pamięci, wierze i miłości miłosiernej wezwał Franciszek ormiańskich katolików podczas Mszy św. w drugim mieście Armenii – Giumri. Abp Raphaël F. Minassian, ordynariusz Ormiańskiego Kościoła Katolickiego dla Europy Środkowej poprosił papieża aby poświęcił naród ormiański miłosierdziu Bożemu i Najświętszemu Sercu Maryi. Na placu Wartananc zgromadziło się ok. 50 tys. wiernych nie tylko z Armenii, ale także z pobliskiej Gruzji i całego świata.

Na początku Mszy św. zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA), katolikos Garegin II powitał Ojca Świętego „z Bożym ciepłym uczuciem w imieniu wszystkich wiernych tego regionu”. "Napawa nas wielką radością przyłączenie się w modlitwie do ciebie, wielki przyjacielu Kościoła ormiańskiego i narodu ormiańskiego, w czasie Mszy, sprawowanej przez ciebie” - zaznaczył.

Katolikos przypomniał następnie, że „Giumri jest jednym z tych historycznych miast Armenii, w którym kwitły odwieczne wartości chrześcijańskie, gdzie zgodnie kształtowały się historia i kultura narodu oraz duch wielkoduszności”. Podkreślił, że lud Giumri wyróżniał się swoją szczególnie głęboką wiarą i umiłowaniem Kościoła, był również nosicielem pięknej tradycji braterskiego współżycia chrześcijańskiego, dając tego świadectwo przez modlitewną obecność wiernych Kościołów ormiańskich – apostolskiego i katolickiego, a także innych wyznań.

W czasach sowieckiego ateizmu kościoły w Armenii zostały zniszczone lub zdewastowane i tylko gorliwy opór naszego narodu sprawił, że macierzysta siedziba Świętego Eczmiadzyna i kilka innych świątyń pozostały otwarte – wspominał Garegin. Zaznaczył, że w tym czasie kościół Matki Bożej w Giumri stał się miejscem modlitwy dla wszystkich chrześcijan z Północy Armenii i z etnicznie ormiańskich miejscowości z Gruzji, niezależnie od ich przynależności narodowej i wyznania. Górna część tej świątyni służyła katolikom, inna część prawosławnym Rosjanom, tak więc na wiele lat przed oficjalnym ustanowieniem ekumenizmu pełnił on namacalną rolę promotora i głosiciela ekumenizmu – podkreślił zwierzchnik OKA.

Na zakończenie serdecznie pozdrowił wszystkich obecnych, w tym hierarchów ormiańskokatolickich i życzył im błogosławieństwa Bożego w ich posłudze.

W homilii Ojciec Święty zaznaczył na początku, że w Giumri, mieście straszliwie zniszczonym przez trzęsienie ziemi w 1988 roku trzeba podziękować przede wszystkim Bogu, za wszystko, co zostało odbudowane. Jednocześnie zaproponował, aby katolicy w Armenii budowali dziś swoje życie chrześcijańskie na trzech fundamentach: pamięci, wierze i miłości miłosiernej.

Armenia: Franciszek odprawił dla Ormian katolików Mszę św. w Giumri

Papież modlił się przy pomniku rzezi Ormian

ekai.pl
st (KAI) / mz, Erywań, 2016-06-25

Pierwszym punktem drugiego dnia papieskiej pielgrzymki w Armenii były odwiedziny w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd. Poświęcony jest on pamięci ofiar ludobójstwa Ormian 1915 roku. Znajduje się na wzgórzu w Erywaniu o tej samej nazwie.

Papieża i katolikosa Karekina II powitał prezydent Armenii, Serż Sarkisjan. Wraz z nim przeszli oni ostatni etap drogi prowadzącej do pomnika, gdzie Ojciec Święty złożył wieniec pod ścianą pamięci. Na jednym z transparentów dziękowano Franciszkowi za uznanie ludobójstwa Ormian. Orkiestra wojskowa odegrała hymn Państwa Watykańskiego. W tym czasie Ojciec Święty trwał dłuższą chwilę w modlitewnym skupieniu.

Następnie papież, katolikos i prezydent zeszli kilka stopni do wiecznego ognia. Modlitwę zainaugurował Karekin II, a następnie zgromadzeni odmówili w swoim języku ojczystym „Ojcze nasz”. Franciszek, w czerwonej stule – używanej podczas celebracji ku czci męczenników - i Karekin II wspólnie pobłogosławili kadzidło, natomiast chór śpiewał hymn harszapar, który tradycyjnie łączony jest z liturgią Słowa Bożego. Biskup ormiańsko-apostolski odczytał fragment Listu do Hebrajczyków (10,32-36), gdzie mowa o wielkich zmaganiach znoszonych dla wiary, zaś biskup katolicki – kard. Leonardo Sandri - po włosku fragment z Ewangelii św. Jana (J 14,1-13), w którym Pan Jezus zapewnił, że „o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię”.

W modlitwie wstawienniczej biskup ormiańsko-apostolski prosił, aby za wstawiennictwem świętych patronów Armenii, w tym męczenników, którzy podczas ludobójstwa oddali życie za Jezusa i ojczyznę obdarzył ten kraj pokojem i Bożym miłosierdziem.

Diakon zachęcił do modlitwy do Boga, aby za wstawiennictwem męczenników zmiłował się nad wiernymi.
Z kolei papież zaniósł po włosku modlitwę do Chrystusa, aby za wstawiennictwem Bożej Rodzicielki, wszystkich świętych, w tym wspominanych tamtego dnia wysłuchał modlitw, zmiłował się i przebaczył grzechy.

Katolikos wzniósł prośbę: „niech błogosławiony będzie nasz Pan, Jezus”, a następnie chór odśpiewał „Ojcze nasz”, zaś katolikos na zakończenie udzielił błogosławieństwa. Na tradycyjnych instrumentach odegrano utwór na cześć ofiar rzezi Ormian.

Papież modlił się przy pomniku rzezi Ormian

Franciszek spotkał się z prezydentem i władzami Armenii

tom, st, kg (KAI) / mz, Erywań, 2016-06-25

„Niech będzie jak najwięcej wysiłków podejmowanych przez wszystkich, aby w sporach międzynarodowych zawsze przeważał dialog, stałe i autentyczne dążenie do pokoju, współpracy między państwami i wytrwałe zaangażowanie organizacji międzynarodowych, aby budować klimat zaufania, sprzyjający osiągnięciu trwałych porozumień” – powiedział Franciszek podczas spotkania z przedstawicielami władz cywilnych i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Erywaniu.

Prezydent Armenii, Serż Sarkisjan witając papieża podkreślił jego rolę w świecie oraz sympatię, jaką darzą go wszyscy Ormianie.

Armeński przywódca wskazał też na szczególne więzy między Kościołem Rzymsko-Katolickim a Ormiańskim Kościołem Apostolskim. Zauważył, że wizyta św. Jana Pawła II przed 15 laty związana była z 1700. rocznicą ogłoszenia przez Armenię chrześcijaństwa jako religii państwowej. Natomiast obecna, papieża Franciszka zbiega się z 25. leciem przywrócenia niepodległości. Przypomniał wiele trudności przed jakimi kraj ten stawał na przestrzeni swych długich dziejów, w tym ludobójstwo i obca przemoc. Ormianie nigdy jednak nie stracili zdolności do wiary w ideały humanitaryzmu, tolerancji i solidarności, wartości przynależnych do wiary. Prezydent Armenii podkreślił też jako „triumf sprawiedliwości” głos Stolicy Apostolskiej, nazywający po imieniu ludobójstwo Ormian w 1915 roku. Zaznaczył, że nie chodzi w tym przypadku o szukanie winowajców, ale właściwe nazwanie tych wydarzeń, co pozwoli dwom sąsiadującym narodom dążyć do prawdziwego pojednania i wspólnej pomyślnej przyszłości. 

Armeński przywódca zaznaczył, że chrześcijaństwo jest znakiem rozpoznawczym ormiańskiej tożsamości, będąc głęboko zakorzenionym w duszy i kulturze tego narodu. Przypomniał, że św. Grzegorz z Nareku, został ogłoszony przez papieża Franciszka Doktorem Kościoła Powszechnego, co stanowi wielki wyraz uznania dla całego narodu ormiańskiego i podkreśla znaczenie systemu wartości chrześcijańskich, leżącego u podstaw więzi między Armenią a Stolicą Apostolską. 

„Chrześcijaństwo jest dla nas czymś więcej niż religią. Jest to styl życia, który zaszczepił w Ormianach pragnienie życia w pokoju i filozofię przezwyciężania trudności powściągliwością i godnością. Im bardziej stajemy się chrześcijanami, tym bardziej szanujemy i doceniamy wiarę innych, tym bardziej stajemy się tolerancyjni i miłujący pokój, zdolni do współistnienia z innymi narodami, troszczący się bardziej o dziedzictwo duchowo-kulturowe innych na naszej ziemi” – powiedział Sarkisjan.

Franciszek w Eczmiadzynie: świat potrzebuje świadectwa miłości chrześcijańskiej

ekai.pl
st (KAI) / mz, Eczmiadzyn, 2016-06-24

O potrzebie świadectwa miłości chrześcijańskiej mówił Ojciec Święty w swoim pierwszym przemówieniu w Armenii, w katedrze Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Eczmiadzynie. Papież zaapelował o rozwijanie dialogu i współpracy ekumenicznej między obydwoma Kościołami, aby przyczyniać się do pojednania w świecie oraz ukazywać, że Bóg jest miłością i miłosierdziem.

Dziękując za zgotowane przyjęcie Franciszek podkreślił znaczenie wymownego gestu – ugoszczenia przez zwierzchnika Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego – katolikosa Garegina II we własnym domu. „Ten znak miłości mówi wymownie, znacznie bardziej niż słowa, co oznaczają przyjaźń i miłość braterska” – zaznaczył papież.

Ojciec Święty przypomniał, że Armenia jest pierwszym w dziejach krajem, który przyjął chrześcijaństwo w roku 301. Podkreślił, że stanowi ono niezbywalny element tożsamości ormiańskiej, a Ormianie nie rzadko płacili za swą wiarę cenę własnego życia. Franciszek podjął też zagadnienie dialogu ekumenicznego obydwu Kościołów, przypominając poszczególne ważne wydarzenia, w tym deklarację wspólną podpisaną przez Jana Pawła II I obecnego katolikosa, Garegina II w Eczmiadzynie przed 15 laty.

Papież zaznaczył, że świat naznaczony podziałami i konfliktami „oczekuje od chrześcijan świadectwa o wzajemnym szacunku i braterskiej współpracy, które spowodowałoby jasne ukazanie przed każdym sumieniem mocy i prawdy zmartwychwstania Chrystusa”. Zachęcił do rozwijania dialogu ekumenicznego, który ma też znaczenie „poza widzialnymi granicami wspólnoty kościelnej i stanowi dla wszystkich silne przypomnienie, by łagodzić rozbieżności na drodze dialogu i docenienia tego, co łączy”. Wskazał, że w ten sposób dawane jest światu „przekonujące świadectwo, że Chrystus żyje i działa, świadectwo zdolne do otwierania coraz to nowych dróg pojednania między narodami, cywilizacjami i religiami. Zaświadcza się i czyni wiarygodnym, że Bóg jest miłością i miłosierdziem” – powiedział Ojciec Święty.

Wzywając do podejmowania działań inspirowanych miłością Chrystusa Franciszek wskazał, że w ten sposób „zwiększa się wzajemne poznanie i szacunek, tworzą się lepsze warunki dla owocnego procesu ekumenicznego, a jednocześnie ukazuje się wszystkim ludziom dobrej woli i całemu społeczeństwu konkretną drogę, którą można podążać, aby załagodzić konflikty rozdzierające życie obywatelskie i wykopujące podziały trudne do uzdrowienia”. Na zakończenie papież zaniósł prośbę do Boga, by błogosławił i strzegł naród ormiański w wierze otrzymanej od ojców, wierze którą chwalebnie świadczył na przestrzeni wieków.

Pełny tekst papieskiego przemówienia

Franciszek w Eczmiadzynie: świat potrzebuje świadectwa miłości chrześcijańskiej

Papież przybył do Armenii

ekai.pl
tom (KAI) / mz, Erywań, 2016-06-24

O godz. 14.40 czasu lokalnego (12.40 czasu polskiego) samolot A321 włoskich linii lotniczych Alitalia z papieżem na pokładzie wylądował na międzynarodowym lotnisku Zwartnoc w Erywaniu. Podróż apostolska Franciszka w dniach 24-26 czerwca, w czasie której odwiedzi Eczmiadzyn, Erywań, Giumri i Chor Wirap przebiega pod hasłem: „Wizyta w pierwszym kraju chrześcijańskim”.

Po wylądowaniu papieskiego samolotu na pokład weszli nuncjusz apostolski w Armenii, Gruzji i Azerbejdżanie, abp Marek Solczyński oraz armeński szef protokołu. Następnie w drzwiach samolotu ukazał się Franciszek, którego u stóp samolotu dwójka dzieci powitała chlebem i solą. Papież przywitał się z prezydentem Serżem Sarkisjanem i jego żoną Ritą. Ze zwierzchnikiem Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA), katolikosem Gareginem II wymienili braterski uścisk.

Wśród obecnych na płycie lotniska byli m. in. katolicki patriarcha Cylicji obrządku ormiańskiego, Grzegorz Piotr XX Ghabroyan, abp Raphael Minassian, ordynariusz katolików obrządku ormiańskiego w Europie Wschodniej, a także administrator apostolski dla Kaukazu bp Giuseppe Pasotto, odpowiadający za wspólnotę łacińską w tym regionie świata.

Tradycyjnie odegrano hymny Watykanu i Armenii i oddano wojskowe honory. Ceremonii towarzyszył śpiew chóru dziecięcego.

Następnie prezydent i Garegin II wraz z papieżem udali się na krótką rozmowę do saloniku prezydenckiego.

Papieżowi w czasie wizyty w Armenii towarzyszą m. in., sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin, zastępca abp Angelo Becciu, substytut ds. ogólnych w watykańskim Sekretariacie Stanu, prefekt Domu Papieskiego abp Georg Gänswein a także dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, ks. Federico Lombardi oraz Gian Maria Vian, dyrektor watykańskiego dziennika "L'Osservatore Romano".

Po ceremonii powitania papież pojechał do katedry OKA w Eczmiadzynie, gdzie będzie się modlił i wygłosi krótkie przemówienie. Następnie złoży kurtuazyjną wizytę u prezydenta Sarkisjana oraz spotka się z władzami cywilnymi i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Erywaniu. Wieczorem przewidziane jest prywatne spotkanie Franciszka z Gareginem II w Pałacu Apostolskim w Eczmiadzynie.

Podobnie jak św. Jan Paweł II Franciszek przez cały czas pobytu w Armenii będzie nocował nie w nuncjaturze ani innym budynku katolickim, ale w pałacu patriarszym katolikosa. Żaden inny Kościół niekatolicki nie gościł papieży w rezydencji swego zwierzchnika.

Papież przybył do Armenii

Armenia: prośba do papieża o większy dostęp Tajnego Archiwum Watykańskiego

ekai.pl
tom (KAI) / mz, Erywań, 2016-06-24

Władze Armenii zwrócą się z prośbą do papieża o większy dostęp do zbiorów dotyczących ludobójstwa Ormian i innych mniejszości chrześcijańskich znajdujących się w Tajnym Archiwum Watykańskim. Poinformował o tym dyrektor Archiwum Narodowego Armenii, Amatuni Virabyan.

Przypomniał, że Stolica Apostolska na początku XX w., w okresie upadku Imperium Osmańskiego, cały czas utrzymywała tam swoich przedstawicieli dyplomatycznych.

W dniach 24-26 czerwca Franciszek będzie przebywał z wizytą apostolską w Armenii. W jej trakcie odwiedzi Eczmiadzyn, Erywań, Giumri i Chor Wirap. Jednym z najważniejszych punktów 14. podróży zagranicznej papieża będzie wizyta w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd w Erywaniu, upamiętniającym ludobójstwo ok. półtora miliona Ormian w latach 1915-17 na terenie ówczesnego państwa tureckiego.

Wiele ze zbiorów Tajnego Archiwum Watykańskiego pochodzących z pierwszych dziesiątków lat XX w. zostało już udostępnionych. W dotychczasowych badaniach skupiono się przede wszystkim na wysiłkach papieża Benedykta XV dążących do zaprzestania prześladowania Ormian przez Turków oraz pomocy ofiarom.

Armenia: prośba do papieża o większy dostęp Tajnego Archiwum Watykańskiego

Sobór Wszechprawosławny dyskutuje o małżeństwie

ekai.pl
ts (KAI) / mz, Kolimwari, 2016-06-24

Obradujący na Krecie Sobór Wszechprawosławny kontynuował 23 czerwca dyskusję na temat małżeństwa i przeszkód w jego zawarciu. Dokument w tej sprawie jest jedynym, którego nie podpisali wcześniej zwierzchnicy bądź przedstawiciele wszystkich 14 Kościołów prawosławnych na spotkaniu przygotowawczym pod koniec stycznia br. w Chambésy k. Genewy.

Zakończono natomiast dyskusję nad dokumentem nt. postu, pozostawiając niezmienne wszystkie dotychczasowe przepisy w tym zakresie.

Swój sprzeciw wobec tekstu nt. małżeństw zgłosił w Szwajcarii patriarcha gruziński Eliasz II, który wyjechał do domu przed zakończeniem obrad. Prawosławny Patriarchat Gruziński jest jednym z czterech Kościołów autokefalicznych – obok Antiocheńskiego, Bułgarskiego i Rosyjskiego – które nie uczestniczą w obecnych obradach na Krecie.

W Chambésy nie zjawił się, ale z innego powodu, patriarcha antiocheński Jan X i jego podpisu również nie ma pod wspomnianym dokumentem o małżeństwie.

Głównym powodem odrzucenia projektu tego dokumentu przez Gruzinów jest sprawa tzw. małżeństw mieszanych wyznaniowo, w której domagają się oni bardzo surowego postępowania. Projekt zakłada, że małżeństwo między osobą prawosławną a innowiercą jest wprawdzie kanonicznie „zabronione”, ale może zostać pobłogosławione przez kapłana zgodnie z tzw. „oikonomią”, czyli „z miłosierdzia i miłości do człowieka”, stanowcze „nie” dotyczy natomiast związków z niechrześcijanami, w tym także z żydami.

Dokument stwierdza ponadto, że „Kościół prawosławny głosi świętą naturę małżeństwa jako swoją fundamentalną i nie podlegającą dyskusji naukę wiary. Warunkiem zawarcia małżeństwa jest wolna wola mężczyzny i kobiety”. Kościół wyraża też ubolewanie z powodu zorganizowanego nacisku na niego, aby uznał nowe formy współżycia. Gruzini zażądali też wyraźnego potępienia homoseksualizmu.

Zapowiadana początkowo na czwartkowe przedpołudnie dyskusja nad dokumentem „Ważność postu i jego stosowanie dzisiaj” odbyła się nieoczekiwanie dzień wcześniej. Dokument ten potwierdza zachowanie obowiązujących zasad postu w Kościele prawosławnym i nie zawiera żadnego złagodzenia go, czego w czasie spotkań przygotowawczych domagały się środowiska reformatorskie, tłumacząc, że ułatwienia są potrzebne ze względu na dzisiejsze warunki pracy i życia.

Sobór Wszechprawosławny dyskutuje o małżeństwie

Problem diaspory na Soborze Wszechprawosławnym

ekai.pl
kg (KAI/P-C) / mz, Kolimwari, 2016-06-23

Dyskusja na temat statusu prawosławnych w diasporze była przedmiotem ożywionej dyskusji 21 i 22 czerwca – w drugim i trzecim dniu Soboru Wszechprawosławnego, obradującego w akademii duchownej w Kolimwari na Krecie.

Zwracano uwagę, że obecność niekiedy dużych społeczności prawosławnych na emigracji pociąga za sobą wymagają szukania nowych rozwiązań zarówno duszpasterskich, jak i prawnych.

W związku z napływem większych lub mniejszych grup emigrantów z krajów o większości prawosławnych do państw nieprawosławnych w tych drugich zaczęły powstawać struktury organizacyjne Kościołów ojczystych. To z kolei pociągnęło za sobą pojawienie się kilku, a czasami nawet kilkunastu jurysdykcji i biskupów prawosławnych w jednym kraju, a niekiedy nawet w jednym mieście. To zaś jest sprzeczne z tradycyjnym nauczaniem Kościołów prawosławnych (i nie tylko jego), mówiącym o tym, że w jednym mieście może urzędować tylko jeden biskup kanoniczny.

Patriarcha konstantynopolski Bartłomiej powiedział na Soborze, że tylko on może regulować status kanoniczny diaspory, gdyż to Konstantynopolowi kanony dawnych soborów powszechnych przyznały prawo kierowania prawosławnymi w diasporze, poza tradycyjnymi, historycznymi Kościołami prawosławnymi.

Z kolei przedstawiciele Patriarchatu Serbskiego, który po wcześniejszej zapowiedzi wycofania się z Soboru bierze obecnie bardzo czynny udział w jego pracach, oświadczyli, że w sytuacji braku Kościołów lokalnych „o wysokim stopniu rozproszenia” nie można podejmować decyzji w sprawach, które dotyczą tych Kościołów. Do dużej ostrożności przy rozważaniu tego zagadnienia a następnie przy podejmowaniu ostatecznych decyzji wezwał zebranych arcybiskup Tirany Anastazy. „Musimy być bardzo ostrożni w tym, co postanawiamy” – przypomniał zgromadzonym zwierzchnik Albańskiego Kościoła Prawosławnego.

Na marginesie obrad na Krecie komentatorzy zwracają uwagę, że po raz pierwszy w dziejach wschodniego chrześcijaństwa w obecnym Soborze uczestniczą także kobiety, chociaż bez prawa głosu. Znalazły się one w delegacjach: Patriarchatu Konstantynopolskiego – ihumenia Teoksenia, przełożona patriarszego klasztoru stauropigialnego pw. Ikony Matki Bożej „Życiodajne Źródło” w Chanii na Krecie i prof. Elizabeth Prodromou z Uniwersytetu Taftsa w USA oraz Kościoła albańskiego – mniszka Rakela (Dhervishi), Sonila Rembeçi, która w latach 209-13 była członkinią Prezydium Komitetu Naczelnego Konferencji Kościołów Europejskich i Orfea Beçi z kościelnej służby prasowej.

Problem diaspory na Soborze Wszechprawosławnym

Program wizyty apostolskiej Franciszka w Armenii

ekai.pl
pb (KAI) / mz, Watykan, 2016-06-23

Program podróży apostolskiej papieża Franciszka do Armenii. W dniach 24-26 czerwca Ojciec Święty odwiedzi Eczmiadzyn, Erywań, Giumri i Chor Wirap.

Piątek, 24 czerwca
09.00 - odlot z rzymskiego lotniska Fiumicino do Erywania
15.00 (13.00) - przylot na lotnisko Zwartnoc w Erywaniu, ceremonia powitania
15.35 (13.35) - wizyta modlitewna w katedrze Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Eczmiadzynie (przemówienie Ojca Świętego)
18.00 (16.00) - kurtuazyjna wizyta u prezydenta w Pałacu Prezydenckim w Erywaniu
18.30 (16.30) - spotkanie z władzami cywilnymi i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim (przemówienie Ojca Świętego)
19.30 (17.30) - prywatne spotkanie z katolikosem w Pałacu Apostolskim w Eczmiadzynie

Sobota, 25 czerwca
08.45 (6.45) - wizyta w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd w Erywaniu, upamiętniającym ludobójstwo Ormian
10.00 (8.00) przelot samolotem do Giumri
11.00 (9.00) - Msza św. na placu Wartananc w Giumri (homilia Ojca Świętego)
16.45 (14.45) - wizyta w katedrze Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego Siedmiu Ran w Giumri
17.15 (15.15) - wizyta w katedrze ormiańsko-katolickiej Świętych Męczenników w Giumri
18.00 (16.00) - przelot do Erywania
19.00 (17.00) - spotkanie ekumeniczne i modlitwa o pokój na placu Republiki w Erywaniu (przemówienie Ojca Świętego)

Niedziela, 26 czerwca
09.15 (7.15) - spotkanie z biskupami ormiańsko-katolickimi Pałacu Apostolskim w Eczmiadzynie
10.00 (8.00) - udział w Boskiej Liturgii w katedrze Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (przemówienie Ojca Świętego)
Ekumeniczny obiad z katolikosem, arcybiskupami i biskupami Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, biskupami ormiańsko-katolickimi oraz kardynałami i biskupami z orszaku papieskiego w Pałacu Apostolskim
15.50 (13.50) - spotkanie z przedstawicielami i dobroczyńcami Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Pałacu Apostolskim
16.05 (14.05) - podpisanie Wspólnej Deklaracji w Pałacu Apostolskim
17.00 (15.00) - modlitwa w klasztorze Chor Wirap
18.15 (16.15) - ceremonia pożegnania na lotnisku Zwartnoc w Erywaniu
18.30 (16.30) - odlot do Rzymu
20.40 - przylot na lotnisko Ciampino

Armenia: czy wizyta papieża pomoże w rozwiązaniu konfliktów?

ekai.pl
ts (KAI) / mz, Berlin, 2016-06-23

Armenia oczekuje, że rozpoczynająca się w piętek, 24 czerwca wizyta papieża przyniesie impulsy dla pokojowego rozwiązania kwestii Górskiego Karabachu. "Wizyta ma wielkie znaczenie zarówno regionalne, a także z punktu widzenia polityki światowej" - powiedział w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA ambasador Armenii w Berlinie, Ashot Smbatyan. Podkreślił, że jako budowniczy pokoju i głos sumienia świata Franciszek cieszy się wielkim autorytetem. Wyraził też nadzieję rządu swego kraju na życzliwość zwaśnionego sąsiada - Azerbejdżanu.

"Armenia jest zawsze gotowa do pojednania" - zapewnił ambasador. "Jednak podstawą tego pojednania – dodał – powinny być zasady, które także podpisał Azerbejdżan: wyrzeczenie się przemocy i gróźb, prawo do samookreślenia narodów oraz integralność terytorialna”. Nie odniósł się jednak do pytania, czy widziałby konkretne szanse w mediacji dyplomatycznej Watykanu, jak to było w przypadku USA i Kuby.

Ambasador podkreślił, że ostatnie walki w kwietniu br. w zamieszkanym przez Ormian Górskim Karabachu, rozpoczął Azerbejdżan, który rości sobie prawo do tego regionu. "W konflikcie Ormianie są po stronie ludności tego spornego regionu" - stwierdził Smbatyan dodając, że „nie chodzi tu o terytorium, lecz o ludzi”. Jego zdaniem Azerbejdżan musi przyznać, że "ludność Górskiego Karabachu wraz z powracającymi uchodźcami ma uznane przez społeczność międzynarodową prawo do samostanowienia.

Zdaniem ambasadora fakt, że katolicy w Armenii stanowią tylko kilkuprocentową mniejszość nie zawęża znaczenia trzydniowej wizyty papieża. Papież Franciszek, głowa Kościoła liczącego 1,2 miliarda wiernych na świecie, jest uznawanym przez świat autorytetem, nawołującym do sprawiedliwości i pokoju. Orędzia papieża są potrzebne Armenii, choćby w takich aspektach, jak problematyka uchodźców, czy starania kraju o podpisanie układu ramowego z Unią Europejską.

Smbatyan przypomniał, że UE oczekuje od Armenii m.in. bardziej zdecydowanej walki z korupcją, silniejszego państwa prawa oraz bardziej niezależnego sądownictwa. "Jesteśmy na tej drodze i potrzebujemy rady oraz wsparcia" - dodał.

Pytany o planowaną wizytę papieża w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd w Erywaniu upamiętniającym ludobójstwo Ormian, Smbatyan powiedział, że ”tak samo, jak przy innych okazjach Franciszek nazywał rzeczy po imieniu, będzie i tym razem”. Jako nie do zaakceptowania określił ambasador ostre reakcje Turcji na uchwaloną przez niemiecki Bundestag „rezolucję w sprawie Ormian” mówiącą o ludobójstwie popełnionym na ludności ormiańskiej w Imperium Osmańskim w czasie I wojny światowej, w latach 1915–1917. Ocenia się, że w jego wyniku zginęło ok. 1,5 mln ludzi.

Ambasador podkreślił, że choć zdecydowana większość historyków potwierdza, że na ludności ormiańskiej dokonano ludobójstwa, to przez wiele lat nad tą zbrodnią panowała zmowa milczenia. Dla światowych mocarstw Turcja była zbyt ważnym sojusznikiem. Jednak w ostatnich latach kolejne parlamenty, również niemiecki, podejmują uchwały, w których stwierdzają, że rzeź Ormian była ludobójstwem. Fakt ten uznał papież Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Armenii w roku 2001 , a papież Franciszek w orędziu adresowanym do Ormian i w homilii podczas mszy świętej odprawionej w Watykanie dla pielgrzymów rytu ormiańskiego w 2015 roku.

Papież spotka się z potomkami prześladowanych w Imperium Osmańskim

ekai.pl
tom (KAI/OR) / mz, Watykan, 2016-06-22

W sobotę 25 czerwca w czasie wizyty w Armenii Franciszek spotka się z grupą potomków osób prześladowanych w Imperium Osmańskim w 1915 r. i które zostały przyjęte w Watykanie przez Benedykta XV.

Spotkanie będzie miało miejsce podczas wizyty papieża w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd w Erywaniu, upamiętniającym ludobójstwo ok. półtora miliona Ormian w latach 1915-17 na terenie ówczesnego państwa tureckiego. W dniach 24-26 czerwca Ojciec Święty odwiedzi Eczmiadzyn, Erywań, Giumri i Chor Wirap.

Rzecznik Watykanu, ks. Federico Lombardi podczas konferencji prasowej powiedział, że spotkanie z potomkami ofiar będzie jednym z najbardziej poruszających momentów wizyty. Franciszek złoży wieniec przy pomniku. Potem spotka się z grupą dzieci, które pokażą papieżowi zdjęcia z czasów prześladowań. Następnie przekroczy kamienny krąg, z dwunastoma dużymi kamiennymi płytami i podejdzie do Wiecznego Płomienia. Na zakończenie Ojciec Święty posadzi drzewko upamiętniające jego wizytę.

Przed opuszczeniem kompleksu Franciszek spotka się z potomkami 400 ormiańskich dzieci uratowanych przez papieża w 1915 r. Benedykt XV sprowadził je do letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo, gdzie znalazły schronienie.

W sobotę 25 czerwca papież uda się do Giumri, miasta będącego siedzibą katolickiego arcybiskupa i tam odprawi Mszę św. na placu Wartanants – jest to nowość dla Ormian, którzy celebrują tylko w kościołach – i nawiedzi katedry katolicką i apostolską oraz sierociniec prowadzony przez ormiańskie siostry Niepokalanego Poczęcia.

W ostatnim dniu wizyty z klasztoru Chor Wirap, stojącego naprzeciwko biblijnej góry Ararat, Franciszek i zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego Garegin II wypuszczą dwa gołębie jako zwiastuna pokoju.

Rzecznik Watykanu wskazał na wymiar ekumeniczny papieskiej wizyty. Jego zdaniem uścisk z katolikosem Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego umocni więź i dialog już istniejące, a wraz z bliskością i słowami otuchy, zaniesionymi mniejszościowej wspólnocie katolickich Ormian, umocni wspólne zaangażowanie wszystkich chrześcijan na rzecz pokoju, w szczególności na Bliskim Wschodzie.

„Wszyscy Ormianie, katolicy i apostolscy, oczekują papieża Franciszka niczym błogosławieństwa”, powiedział podczas konferencji prasowej bp Antranig Ayvazian, który wykłada na uniwersytecie w Erewaniu i zaznaczył, że w tym kraju „imię Franciszka jest pojmowane jako klucz do radości i nadziei na przyszłość Armenii”.

Papież spotka się z potomkami prześladowanych w Imperium Osmańskim

Franciszek jedzie do Armenii

ekai.pl
Krzysztof Tomasik (KAI) / mz, Warszawa, 2016-06-20

Pod hasłem „Wizyta w pierwszym kraju chrześcijańskim” Franciszek w dniach 24-26 czerwca złoży wizytę duszpasterską w Armenii, w czasie której odwiedzi Eczmiadzyn, Erywań, Giumri i Chor Wirap. Ta czternasta zagraniczna podróż apostolska papieża stanowi pierwszy etap jego wyprawy do krajów kaukaskich: od 30 września do 2 października Ojciec Święty odwiedzi Gruzję i Azerbejdżan.

Franciszek uda się do Armenii za zaproszenie tamtejszego prezydenta i zwierzchnika Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA), aby wyrazić szacunek i podziw dla kraju, który jako pierwszy w historii przyjął chrześcijaństwo i ustanowił je w 301 r. religią państwową a później przez ponad 1700 lat zachował swoją chrześcijańską tożsamość. Odda hołd ofiarom ludobójstwa Ormian w Imperium Osmańskim w latach 1915-23, którego 100. rocznicę cały świat obchodził w ubiegłym roku. W kontekście trwającego od ponad trzydziestu lat konfliktu ormiańsko-azerskiego i ostatnich zbrojnych działań w Karabachu Górskim papież przybędzie tam także jako posłaniec i orędownik pokoju i dialogu między obu krajami oraz dialogu chrześcijan i muzułmanów.

Armenia gościła już w dniach 25-27 września 2001 św. Jana Pawła II, który przybył tam z okazji 1700. rocznicy chrystianizacji tego kraju, odwiedzając Erywań, Eczmiadzyn i Chor Wirap. Jego domem stała się na kilka dni rezydencja katolikosa, głowy Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, a przy ołtarzu polowym obok jego katedry Biskup Rzymu sprawował katolicką Mszę św.

Program

Pierwszego dnia wizyty, 24 czerwca Franciszek będzie się modlił w katedrze OKA w Eczmiadzynie, złoży kurtuazyjną wizytę u prezydenta Serża Sarkisjana oraz spotka się z władzami cywilnymi i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Erywaniu. Na południe tegoż dnia przewidziane jest jego prywatne spotkanie z katolikosem Gareginem II w Pałacu Apostolskim w Eczmiadzynie.

Nazajutrz rano papież nawiedzi kompleks memoriałowy Cicernakaberd w Erywaniu, upamiętniający ludobójstwo Ormian, po czym odleci do Giumri, gdzie na placu Wartananc odprawi Mszę św., na którą – jak się oczekuje – przybędzie ok. 50 tys. wiernych. Potem będzie się modlił w katedrze OKA pw. Siedmiu Ran i w katedrze ormiańskokatolickiej pw. Świętych Męczenników. Po południu powróci do stolicy i tam z planowanym udziałem 60 tys. wiernych odbędzie się spotkanie ekumeniczne i modlitwa o pokój na placu Republiki.

Franciszek jedzie do Armenii

Prawosławni obradują na Krecie

ekai.pl
Krzysztof Gołębiowski / mz, Warszawa, 2016-06-20
 
W prawosławną uroczystość Zesłania Ducha Świętego, którą – według kalendarza juliańskiego – obchodzono w tym roku 19 czerwca, rozpoczął się na Krecie Sobór Wszechprawosławny. Uczestniczą w nim delegacje 10 z 14 ogólnie uznanych autokefalicznych lokalnych Kościołów prawosławnych ze swymi zwierzchnikami, w tym także z Polski z metropolitą Sawą na czele.

Przygotowania do tego największego od ponad 12 wieków wydarzenia świata prawosławnego trwały – z przerwami, niekiedy wieloletnimi – od 1961 r. Niekiedy wydawało się nawet, że przedsięwzięcie to, podjęte z inicjatywy Patriarchatu Konstantynopolskiego, w ogóle nie dojdzie do skutku, ostatecznie jednak zwyciężył duch soborowy i w styczniu br. ustalono czas, miejsce i porządek dzienny przyszłego spotkania. Jednakże w miarę jego zbliżania się niektóre Kościoły zaczęły zgłaszać różne zastrzeżenia zarówno do dokumentów przedsoborowych (zresztą wspólnie przygotowanych), jak i do samej idei Soboru. Ostatecznie od udziału w nim wstrzymały się Patriarchaty: Antiocheński, Bułgarski, Gruziński i największy z nich – Moskiewski (Rosyjski).

Mimo wszystko Sobór się rozpoczął Liturgią Świętą w katedrze św. Minasa w Heraklionie pod przewodnictwem patriarchy Bartłomieja. Wcześniej – 17 czerwca – odbyła się tzw. Mała Synaksa, czyli spotkanie obecnych na Krecie głów 10 Kościołów lokalnych, którzy zaapelowali do nieobecnych o przemyślenie swych decyzji i przybycie na Sobór.

W chwili, gdy piszę te słowa, obrady robocze jeszcze się nie rozpoczęły, trudno więc wyrokować, jak się potoczą i co ustalą ich uczestnicy. Mają do omówienia takie ważne zagadnienia, jak stosunek prawosławia do innych wyznań chrześcijańskich, do świata, małżeństwo i przeszkody na drodze do niego, autonomia kościelna i sposoby jej ogłaszania... Wiele innych spraw, też bardzo istotnych, np. autokefalię, odrzucono, a właściwie „zamieciono pod dywan”, gdyż wśród prawosławnych nie było pełnej zgodności co do nich. A i tak to, co zostało, wzbudziło – jak widać – mnóstwo zastrzeżeń i niechęci.

Franciszek po modlitwie „Anioł Pański” zachęcił katolików do modlitw w intencji Soboru Wszechprawosławnego i życzył jego uczestnikom owocnych obrad.

Krzysztof Gołębiowski

Prawosławni obradują na Krecie

Święto apostołów Piotra i Pawła w Antiochii

cerkiew.pl
Dominika Kovačević, 29 czerwca 2016

 Apostołowie Piotr i Paweł, których pamięć Cerkiew obchodzi 29 czerwca, czyli w dniu ich męczeństwa, to założyciele i patroni Cerkwi antiocheńskiej, której terytorium kanoniczne obejmuje historyczną Syrię, tzn. Syrię i Liban, Irak, wschodnią Turcję, kraje arabskie w Azji z wyłączeniem Palestyny i Jordanii – te, będąc Ziemią Świętą, przypadają pod Patriarchat Jerozolimski. To w Antiochii po raz pierwszy nazwano wyznawców Chrystusa chrześcijanami (Dz 11, 26), tam też apostołowie po raz pierwszy masowo, po cudownym widzeniu św. Piotra (że nastał czas, by nie tylko Żydzi poznali prawdziwego Boga – tj. Ewangelia ma być też głoszona poganom – Dz 10) , nauczali o Dobrej Nowinie również Greków, a nie tylko Hebrajczyków. Antiochia stała się miejscem narodzin i wysiłków duchowych wielkich świętych i ważnym ośrodkiem myśli teologicznej. To też stolica jednego z pięciu starożytnych patriarchatów. Jednakże, z biegiem czasu, niegdyś wielka metropolia, stawała się coraz bardziej prowincjonalnym miasteczkiem, dlatego też w XIV wieku patriarcha Ignacy II przeniósł stolicę patriarchatu do Damaszku, zachowując przy tym nazwę „Antiochia”. Obecnie Antiochia (arab. i tur. Antaykya) liczy nieco ponad 200 tysięcy mieszkańców, i od 1939 roku należy do Turcji, z czym Syria po dziś dzień nie może się pogodzić.

W tym mieście działa obecnie jedna cerkiew prawosławna rytu bizantyjskiego; jej wierni to syryjscy Arabowie, i nabożeństwa są sprawowane w klasycznym języku arabskim, z pewnymi fragmentami po turecku. Patronują jej – nie mogłoby być inaczej – święci apostołowie Piotr i Paweł.

W tym roku uroczystościom święta patronalnego, czyli wielkiej wieczerni z litiją (28 czerwca wieczorem) oraz jutrzni i Boskiej Liturgii (29 czerwca rano) przewodniczył przybyły specjalnie z Damaszku biskup seleucki Efrem (Ma’luli) – patriarszy wikariusz. Asystowali mu kapłani z tej parafii oraz sześciu innych Patriarchatu Antiocheńskiego działających na terenie południowo-wschodniej Turcji.

Współpraca seminariów św. Włodzimierza i Gevorkian

cerkiew.pl
Dominika Kovačević, 22 czerwca 2016

  Jednym ze znaków postępu dialogu pomiędzy Cerkwiami orientalnymi (dochalcedońskimi) i bizantyjskimi (chalcedońskimi), o którym więcej można przeczytać tutaj, jest współpraca różnych ośrodków edukacyjnych obydwu tych prawosławnych rodzin. Kolejnym takim przykładem stało się nowojorskie seminarium św. Włodzimierza (Cerkiew amerykańska – OCA) i eczmiadzyńskie seminarium Gevorkian (Cerkiew ormiańska), które 17 czerwca br. podpisały o porozumienie o współpracy.

Uroczystość, rozpoczęta modlitwą Ojcze nasz, miała miejsce w auli seminarium Gevorkian. Rektor uczelni, o. Karekin Hambardzumyan, zaznaczył, iż seminarium św. Włodzimierza jest jedną z najważniejszych instytucji wyższej edukacji prawosławnej tradycji na całym świecie. W ubiegłym wieku to seminarium było miejscem działalności tak wybitnych teologów, jak Jerzy Florowski, Aleksander Schmemann czy John Mayendorff. Każde doświadczenie współpracy daje nowy oddech i świeżość ośrodkom edukacyjnym. Dzięki temu porozumieniu relacje pomiędzy naszymi seminariami zostaną wzmocnione, a także mamy nadzieję, iż relacje naszych Cerkwi na polu edukacji staną się bliższe.

Z kolei rektor seminarium św. Włodzimierza, o. Jan Behr, podkreślił radość i wzbogacające doświadczenie wynikłe z wizyty w pierwszym chrześcijańskim kraju, jakim jest Armenia, która ma starożytne i bogate tradycje teologiczne, monastyczne, duchowe, artystyczne i architektoniczne. Dodał także, iż to tu są przechowywane niektóre cenne chrześcijańskie manuskrypty, przetłumaczone już w szóstym wieku na język ormiański, a których np. greckie oryginały zaginęły – tak jest w przypadku tekstu św. Ireneusza z Lyonu.

Na koniec chór seminarium Gevorkian dał koncert hymnów w aranżacji hieromnicha Komitasa – wybitnego kompozytora i historyka muzyki ormiańskiej zarówno religijnej, jak i świeckiej.

Na podstawie: theorthodoxchurch.info oraz svots.edu

Wywiad z metropolitą Messenii Chryzostomem

cerkiew.pl
tłum. Patryk Panasiuk, 24 czerwca 2016

Panos Charitos, dziennikarz ERT: Panie i Panowie, powracamy do Kolimbari w Chanii, gdzie odbywa się Święty i Wielki Sobór. Razem ze mną jest metropolita Messenii Chryzostom. Dobry wieczór, Wasza Ekscelencjo. Dziękuję za obecność.
Metropolita Messenii Chryzostom: Dobry wieczór, Panu, dobry wieczór, drodzy widzowie.

P.Ch.: Ekscelencja był najbardziej aktywny i stanowczy już na kilka dni przed rozpoczęciem przygotowań do Soboru, kiedy jeszcze trwały dyskusje „kto przyjedzie, kto nie przyjedzie”. Wtedy Władyka zajął zdecydowane stanowisko.
M.M.Ch.: Tak. Sądzę, że jeżeli soborowość stanowi element życia Kościoła, nikt nie ma prawa odmawiać w nim udziału. W innym razie musi się zastanowić, do czego przynależy. Dlatego byłem wtedy tak zatwardziały i uważam, że dzisiejsze absencje nie powinny mieć miejsca, a zaistniałe problemy powinny zostać już rozwiązane.

P.Ch.: Jak określić przynależność tych, którzy nie uczestniczą w Soborze?
M.M.Ch.: Nie jest to kwestia przynależności. Chodzi o to, czy ktoś postrzega swoje miejsce właśnie wewnątrz tej soborowości, czy jednak czuje się członkiem jakiejś kościelnej „federacji” złożonej z różnych podmiotów i czynników.

P.Ch.: Zgadza się. Chciałbym jednak poruszyć inny temat: istnieją grupy teologów, które po fakcie odmowy uczestnictwa przez cztery Kościoły, postrzegają obecny Sobór jako forum dyskusyjne, na którym odbywa się tylko wymiana zdań i poglądów. Czy zdaniem Ekscelencji ranga Soboru została obniżona poprzez absencję „Czwórki”?
M.M.Ch.: Żaden Kościół, który uczestniczy w Świętym i Wielkim Soborze, nie przybył z przekonaniem, że jedzie na forum dyskusyjne. Inne Kościoły z własnych powodów i decyzji nie biorą udziału w tym zgromadzeniu, dlatego żadne zewnątrzkościelne kręgi i inne grupy nie mają prawa osądzać Organu, w którym ani nie biorą udziału, ani nie mogą pojąć, jak funkcjonuje on wewnątrz Ciała Kościoła. Niestety, ponieważ w Prawosławiu wszystko może być dopuszczalne, w ramach tejże wolności istnieją grupy, które próbują usprawiedliwić swoje reakcje i negację wobec Soboru. I tu nie możemy zapomnieć, że jest to Sobór, który zapisze się na stałe w nowoczesnej historii i w życiu wszystkich Lokalnych Kościołów Prawosławnych.

Zakończył się Święty i Wielki Sobór

orthodox.pl

26 czerwca br., w niedzielę Wszystkich Świętych, zwierzchnicy wraz z delegacjami swych Cerkwi uczestniczyli w św. Liturgii w soborze świętych Piotra i Pawła w mieście Chania. Tym samym św. Liturgią, celebrowaną przez patriarchę konstantynopolitańskiego Bartłomieja w asyście zwierzchników dziewięciu Cerkwi, zakończył się Święty i Wielki Sobór Cerkwi Prawosławnej.

Przybywających do cerkwi zwierzchników witał miejscowy biskup – metropolita Kidonii i Apokoronos Damaskinos, orkiestra wojskowa i kompania reprezentacyjna kilku rodzajów wojsk. Wchodzących do świątyni hierarchów witali zaś rzucanymi pod nogi płatkami róż ubrani w narodowe stroje Kreteńczycy, a przed wejściem do świątyni każdy zwierzchnik wypuszczał w niebo białego gołębia na znak pokoju.

Po czytaniu Ewangelii zostało odczytane przesłanie Świętego i Wielkiego Soboru skierowane do wiernych. Stanowi ono resume Orędzia, które zostało przyjęte poprzedniego dnia. Dokument porusza najważniejsze zagadnienia dotyczące miejsca Cerkwi w społeczeństwie oraz udziela odpowiedzi na szereg kwestii nurtujących współczesnego człowieka i wskazujących mu właściwe, cerkiewne postawy wobec zagrożeń, z jakimi się on na co dzień spotyka.

Na zakończenie św. Liturgii do zabranych w świątyni i wokół niej (liturgia była transmitowana na żywo w internecie, a na zewnątrz cerkwi pokazywana na telebimie) z homilią zwrócił się patriarcha Bartłomiej. Akcentował w niej soborowy charakter Cerkwi, podkreślając, że decyzje, które podjął Święty i Wielki Sobór powinny być obecnie wcielane w życie lokalnych Cerkwi prawosławnych. Dodał, że soborowość jest jeszcze jednym, obok jedności, świętości, powszechności i apostolskości, atrybutem, który charakteryzuje Cerkiew. „Jeżeli – powiedział – XXI wiek ma być stuleciem Prawosławia, to Święty i Wielki Sobór naszej Świętej Cerkwi, z łaski Boga, wyznawanego w Trójcy, który jest Panem wszystkiego, położył kamień węgielny pod realizację tej miłej Bogu wizji”.

Po św. Liturgii uczestnicy Soboru udali się do położonego kilkanaście kilometrów od miasta Chania żeńskiego monasteru ikony Matki Bożej „Źródło Życia”. Podczas posiłku nastąpiła wymiana oficjalnych toastów między metropolitą Kydonii i Apokoronos Damaskinosem i arcybiskupem Tirany, Durres i całej Albanii Anastazym. Na zakończenie głos zabrali również patriarcha Bartłomiej i przełożona monasteru.

wpi

Święty i Wielki Sobór zakończył obrady

orthodox.pl

Przedostatni dzień obrad plenarnych Świętego i Wielkiego Soboru w przeważające części poświęcony był rozpoczętym poprzedniego dnia pracom na dokumentem poświęconym relacjom Cerkwi prawosławnej z pozostałym chrześcijanami. Dyskusja była nadal otwarta i burzliwa, lecz toczyła się w duchu konstruktywnego pragnienia osiągnięcia kompromisu co do ostatecznej treści tego dokumentu.

W godzinach popołudniowo-wieczornych miała miejsce końcowa sesja obrad Soboru, której pierwsza część była otwarta dla obserwatorów i mediów. Podczas uroczystości zakończenia prac soborowych obecny był m.in. minister spraw zagranicznych Grecji Ioannis Amanatidis. Zwracając się do zebranych patriarcha konstantynopolitański Bartłomiej nazwał Święty i Wielki Sobór „jednym z najważniejszych wydarzeń we współczesnej historii Cerkwi prawosławnej”, świadczącym o „naszej jedności w Bogu w całej różnorodności”. „Primus inter pares” w świecie prawosławnym dziękował przede wszystkim za przybycie zwierzchnikom, delegatom i doradcom dziesięciu Cerkwi prawosławnych. Następnie wyraził wdzięczność Autonomicznej Cerkwi Krety, Sekretariatowi Soboru, personelowi i wolontariuszom, tłumaczom, dziennikarzom, obserwatorom, Prawosławnej Akademii Krety, rządowi Grecji oraz wszystkim Kreteńczykom za wyjątkową gościnność, którą otaczali uczestników Soboru. W odpowiedzi na te pozdrowienia głos zabrał patriarcha aleksandryjski Teodor II, który w imieniu zwierzchników serdecznie podziękował Jego Wszechświątobliwości za przygotowanie i przeprowadzenie Soboru, wręczając mu na pamiątkę okolicznościowy upominek.

W części zamkniętej dla obserwatorów i dziennikarzy przyjęty tekst Orędzia Świętego i Wielkiego Soboru Cerkwi Prawosławnej.

Dzień zakończyła uroczysta kolacja w mieście Chania wydana na cześć przybyłych zwierzchników przez Zakon św. Andrzeja. Okolicznościowy toast wygłosił przewodniczący tego zakonu Antonios Limberakis, archont Patriarchatu Ekumenicznego. Przemówienia wygłosili również: mer Chani Anastasios Vamvoukas, arcybiskup Cypru Chryzostom, patriarcha konstantynopolitański Bartłomiej i arcybiskup Ameryki Dymitrios.

W niedzielę, 26 czerwca, zwierzchnicy wraz z delegacjami swych Cerkwi wezmę udział w św. Liturgii w soborze świętych Piotra i Pawła w mieście Chania, głównej świątyni miejscowej diecezji.

Jarosław Charkiewicz, fot. autor

wpi

Święty i Wielki Sobór zbliża się do końca

orthodox.pl

Przedostatni dzień obrad plenarnych Świętego i Wielkiego Soboru poświęcony był dalszym pracom na dokumentem poświęconym relacjom Cerkwi prawosławnej z pozostałym światem chrześcijańskim. Przed południem Synaksa Zwierzchników Cerkwi Prawosławnych (zwierzchnik z dwoma hierarchami) pracowała również nad orędziem końcowym Soboru.

Dla delegacji naszej Cerkwi ważnym punktem dnia była św. Liturgia, którą w godzinach porannych w monasterze Matki Bożej „Gonia” celebrował biskup siemiatycki Jerzy, Prawosławny Ordynariusz Wojskowy. Biskupowi Jerzemu asystowali: ks. Anatol Szymaniuk, ks. Andrzej Kuźma i arcydiakon Paweł (Tokajuk). Śpiewał chór składający się głównie z będących delegatami na Sobór hierarchów naszej Cerkwi, którym kierował arcybiskup białostocki i gdański Jakub. Św. Liturgia sprawowana była w językach cerkiewnosłowiańskim i polskim. Obecni na niej byli czterej zwierzchnicy Cerkwi autokefalicznych: patriarcha konstantynopolitański Bartłomiej, patriarcha jerozolimski Teofil, metropolita warszawski i całej Polski Sawa oraz arcybiskup Tirany i całej Tirany Anastazy, jak też zwierzchnicy dwóch Cerkwi autonomicznych: Autonomicznej Cerkwi Prawosławnej Krety arcybiskup Ireneusz i Fińskiej Autonomicznej Cerkwi Prawosławnej metropolita Leo.

Po zakończeniu św. Liturgii Jego Eminencja zwrócił się do patriarchy Bartłomieja. Pozdrawiając go z dniem imienin (wg starego stylu) i odnosząc swoje życzenia do Świętego i Wielkiego Soboru, zapewnił o modlitwie w jego intencji oraz za pomyślne rezultaty Soboru. Dziękował również za dobre relacje Konstantynopola z Cerkwią w Polsce. Pozdrowienia zakończyło gromkie „mnogaja leta” i „sto lat”, po czym uczestnicy św. Liturgii udali się do monasterskiego refektarza. Przed opuszczeniem monasteru delegacja naszej Cerkwi wykonała pamiątkową fotografię.

Podczas obrad Synaksy, w której poza Jego Eminencją metropolitą Sawą udział wzięli: arcybiskup lubelski i chełmski Abel oraz biskup siemiatycki Jerzy, dopracowany został tekst orędzia Świętego i Wielkiego Soboru. Będzie on przedmiotem omówienia i zatwierdzenia kolejnego dnia, w ostatnim roboczym dniu Soboru.

wpi

Kolejny dzień obrad Świętego i Wielkiego Soboru

orthodox.pl

W porządku obrad czwartego dnia (23 czerwca br.) Świętego i Wielkiego Soboru Cerkwi, które odbywały się, jak i poprzednie dni, pod przewodnictwem patriarchy konstantynopolitańskiego Bartłomieja, znalazły się dwa dokumenty: „Sakrament małżeństwa i jego przeszkody” i „Relacje Cerkwi prawosławnej z pozostałym światem chrześcijańskim”.

Pierwszy z tematów omawiany był podczas dwóch sesji przedpołudniowych, a drugi w czasie sesji po południowej. Podobnie jak i w dniach poprzednich obrady robocze poprzedziła św. Liturgia. Tym razem nabożeństwo w cerkwi monasteru ikony Matki Bożej „Gonia” przewodniczył patriarcha rumuński Daniel.

Dyskusja na temat pierwszego dokumentu była bardzo ożywiona i wielopłaszczyznowa, a dotyczyła przede wszystkim kwestii małżeństw mieszanych. Spośród zwierzchników Cerkwi głos zabrali patriarchowie: aleksandryjski Teodor, serbski Ireneusz i rumuński Daniel oraz arcybiskup cypryjski Chryzostom, arcybiskup Aten i całej Grecji Hieronim, metropolita warszawski i całej Polski Sawa, jak też arcybiskup albański Anastazy.

Jego Eminencja z swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na dogmatyczne rozumienie istoty małżeństwa, które jest monogamiczne i wieczne. W tym aspekcie należy prowadzić wielopłaszczyznową dyskusję – powiedział zwierzchnik naszej Cerkwi. W odniesieniu do małżeństw mieszanych wyznaniowo, metropolita Sawa stwierdził, że „istniały one przez całą historię naszej Cerkwi i nie należy ich zakazywać”, o ile niemożliwe jest zawarcie związku między obiema prawosławnymi stronami.

Na temat dokumentu o małżeństwach wypowiadali się również: arcybiskup lubelski i chełmski Abel, arcybiskup białostocki i gdański Jakub oraz biskup siemiatycki Jerzy. Arcybiskup Abel mówił o dialogu prawosławno-rzymskokatolickim na temat małżeństw mieszanych, zaś arcybiskup Jakub i biskup Jerzy zgłosili kilka uwag o charakterze redakcyjnym.

wpi

Trzeci dzień obrad Świętego i Wielkiego Soboru

orthodox.pl

Obrady trzeciego dnia obrad (22 czerwca) Świętego i Wielkiego  Soboru Cerkwi Prawosławnej poświęcone były pracy nad trzema dokumentami: „Prawosławna diaspora”, „Autonomia i sposób jej ogłaszania” i „Ważność postu i jego wypełnianie dzisiaj”.

Obrady robocze tradycyjnie poprzedziła św. Liturgia, której w godzinach porannych w cerkwi monasteru ikony Matki Bożej „Gonia” przewodniczył patriarcha serbski Ireneusz.

Podczas trzech sesji soborowych metropolita Sawa zabierał głos kilkukrotnie. Ustosunkowując się do propozycji zmian w projekcie dokumentu na temat diaspory, Jego Eminencja apelował, aby „nie mieszać polityki do spraw cerkiewnych”, bowiem „polityka zawsze negatywnie wpływa na Cerkiew”. Metropolita wysoko ocenił projekt dokumentu poświęcony postowi, akcentując w nim nie tylko aspekt cielesny, związany z pokarmem, ale również konieczność „zachowywania wstrzemięźliwości języka i prowadzenia walki z żądzami i pokusami”. Poruszył również kwestię postu eucharystycznego.

Głos na temat dokumentu „Ważność postu i jego wypełnianie dzisiaj”, zabrało również dwóch innych członków delegacji naszej Cerkwi: arcybiskup białostocki i gdański Jakub oraz biskup siemiatycki Jerzy, Prawosławny Ordynariusz Wojskowy, który jest również członkiem Sekretariatu Soboru. Arcybiskup Jakub, przywołując kanony, podkreślał duchowny wymiar postu, któremu przeciwstawił jurydyczne do niego podejście, jakie ma miejsce w innych religiach.

Atmosfera obrad środowych sesji Soboru była twórcza i konstruktywna.

We czwartek, czwartego dniu obrad plenarnych Świętego i Wielkiego Soboru, oczekuje się podpisanie trzech pierwszych omawianych projektów, tj. na temat misji, diaspory i autonomii. Zaplanowane też zostały dalsze prace nad dokumentem dotyczącym postu oraz prace nad dokumentem „Sakrament małżeństwa i jego przeszkody”.

Jarosław Charkiewicz, fot. autor

wpi

Święty i Wielki Sobór kontynuuje prace

orthodox.pl

We wtorek, 21 czerwca br., Święty i Wielki Sobór Cerkwi Prawosławnej kontynuował robocze obrady, które zostały rozpoczęte poprzedniego dnia. Od tej pory do końca tygodnia program dnia zwierzchników i delegatów na Sobór będzie bardzo podobny. Znajduje się w nim każdego dnia o godzinie 8.00 św. Liturgia w monasterze ikony Matki Bożej „Gonia” (w różnych językach) oraz trzy sesje plenarne – dwie przed obiadem i jedna dłuższa w godzinach popołudniowo-wieczornych. Równolegle z obradami plenarnymi pracuje sekretariat Soboru i komisje soborowe, a każdego dnia po południu odbywają się konferencje prasowe, które są dostępne również w internecie poprzez oficjalną witrynę Soboru: www.holycouncil.org.

W ramach obrad plenarnych bieżącego dnia, które były prowadzone przez patriarchę konstantynopolitańskiego Bartłomieja, kontynuowana była rozpoczęta dnia poprzedniego dyskusja na temat misji Cerkwi prawosławnej we współczesnym świecie. Dotyczyła ona zarówno teologicznych podstaw misji, jak i jej praktycznej realizacji, na co szczególną uwagę zwrócił patriarcha aleksandryjski Teodor II.

Drugim dokumentem, nad którym prowadzono dyskusję drugiego dnia obrad Soboru była „Prawosławna diaspora”. W dyskusji wzięło udział kilkudziesięciu mówców, w tym zwierzchnicy Cerkwi: cypryjskiej, albańskiej, polskiej i Patriarchatu Aleksandryjskiego. Głos zabierali biskupi m.in. z: USA, Niemiec, Cypru, Nigerii, Francja, Zimbabwe, Czarnogóry, Serbii, Australii, Ruandy, Kenii, Estonii i Korei Południowej. W swym wystąpieniu Jego Eminencja metropolita Sawa stwierdził m.in., że „problem diaspory będzie narastał z powodu narastającej migracji ludności, do czego należy odnieść się z należną powagą”. Zaproponował również, aby do projektu dokumentu w sprawie diaspory, przyjętego i podpisanego przez przedstawicieli wszystkich Cerkwi jako decyzja IV Wszechprawosławnej Konferencji Przedsoborowej (2009) nie wprowadzać żadnych poprawek.

We środę, w trzecim dniu obrad plenarnych Świętego i Wielkiego Soboru Cerkwi Prawosławnej, będą w dalszym ciągu omawiane dokumenty dotyczące diaspory oraz misji Cerkwi prawosławnej we współczesnym świecie, a w następnej kolejności dokument dotyczący autonomii cerkiewnej.

Jarosław Charkiewicz, fot. autor

DSC05520-ikona

Święty Sobór Cerkwi Prawosławnej rozpoczął obrady

orthodox.pl

20 czerwca br., w dniu święta Świętego Ducha, dokładnie o godzinie 11.00 w Prawosławnej Akademii Krety w Kolymbari rozpoczął obrady Wielki i Święty Sobór Cerkwi Prawosławnej. Jego uroczyste otwarcie poprzedziła św. Liturgia celebrowana w języku arabskim w cerkwi monasteru ikony Matki Bożej „Gonia”, w której wzięli udział zwierzchnicy przybyłych na Sobór Cerkwi wraz z członkami delegacji.

Po przywołaniu Świętego Ducha w modlitwie „Królu Niebiański” (cs. Cariu niebiesnyj), ze słowem do zebranych zwrócił się Jego Świątobliwość patriarcha konstantynopolitański Bartłomiej. W okolicznościowym przemówieniu poruszył on szereg kwestii związanych z Soborem. Na początku wyraził swoje zaskoczenie z decyzji czterech Cerkwi, które w ostatniej chwili odmówiły udziału w Soborze. Ujawnił też treść dwóch listów-odpowiedzi zwierzchników Cerkwi antiocheńskiej i rosyjskiej na listy do zwierzchników Cerkwi nieobecnych na Soborze, które zostały im przekazane zgodnie z decyzją Synaksy Zwierzchników, która odbyła się trzy dni wcześniej. Ponowił też zaproszenie do wszystkich tych czterech Cerkwi do wzięcia udziału w św. Liturgii, która 26 czerwca zakończy obrady Soboru.

Patriarcha Bartłomiej mówił też wiele o kwestii dogmatycznego i kanonicznego pojmowania soborowości w Cerkwi. Wzywał do zachowywania „jedności ducha w łączności pokoju”, zapewniając, że Cerkiew prawosławna nigdy nie odstąpi od wiary Ojców, a zwołanie Soboru było nieodzowne, przy czym „nie został on sam dla siebie lecz dla narodu Bożego” – powiedział mówca.

Na zakończenie patriarcha Bartłomiej zwrócił się do obecnych na sali obrad obserwatorów z innych Kościołów i organizacji, po czym w porządku dyptychu głos zabierali zwierzchnicy kolejnych Cerkwi: aleksandryjskiej, jerozolimskiej, serbskiej, rumuńskiej, cypryjskiej, greckiej, polskiego, albańskiej oraz czeskiej i słowackiej. W krótkich wystąpieniach poruszyli szereg kwestii, koncentrując się na wieloletnich przygotowaniach do Soboru i nieoczekiwanych problemach bezpośrednio go poprzedzających, jak też zagrożeniach, które niesie w sobie współczesna cywilizacja. Wyrażali też radość z faktu udziału w tym historycznym wydarzeniu, zapewniając o wspólnej pracy na rzecz jedności Prawosławia. Treść wystąpienia metropolity warszawskiego i całej Polski Sawy, prezentujemy obok.

DSC05234

Święty i Wielki Sobór Cerkwi Prawosławnej

orthodox.pl

Wystąpienie Metropolity Warszawskiego i całej Polski Sawy na Świętym i Wielkim Soborze Cerkwi Prawosławnej 20 czerwca br., w dniu święta Świętego Ducha, w Prawosławnej Akademii Krety (Grecja) rozpoczął obrady Święty i Wielki Sobór Cerkwi Prawosławnej.

Podczas pierwszej sesji Soboru zwierzchnicy wszystkich Cerkwi prawosławnych zwrócili się do zebranych z krótkimi wystąpieniami. Poniżej prezentujemy tekst wystąpienia zwierzchnika Cerkwi prawosławnej w Polsce Jego Eminencji metropolity Sawy.

Tekst wystąpienia Jego Eminencji metropolity Sawy


DSC05269-ikona


Jarosław Charkiewicz, fot. autor

poniedziałek, 20 czerwca 2016

U progu Soboru Wszechprawosławnego

ekai.pl

Na tydzień przed wyznaczonym na 19 czerwca rozpoczęciem Wielkiego i Świętego Soboru Wszechprawosławnego na Krecie wcale nie ma pewności, że dojdzie on do skutku. Realizacja tego wielkiego wydarzenia, do którego świat prawosławny przygotowuje się od 55 lat, a którego głównym celem ma być rzeczywiste przywrócenie powszechności (katolickości, soborowości) prawosławia i jego otwarcie przynajmniej na pozostałe wyznania chrześcijańskie, ginie pod ciężarem oporu konserwatywnego myślenia i sprzeczności, które się w nim ujawniły.

Pozycję arbitra w rozgrywaniu sprzeczności, które doszły do głosu, usiłuje wziąć na siebie Moskwa. Trudno jednak dostrzec choćby minimum dobrej woli w jej działaniach. Jej dążenia mają naturę imperialną: Patriarchat Moskiewski jest zainteresowany zdobyciem kontroli nad całym światem prawosławnym, a główną przeszkodę na tej drodze stanowi dla niej odwieczny konkurent – Patriarchat Konstantynopolski i wszystkie jego inicjatywy mające na celu doprowadzenie do odnowy prawosławia.

Przyszłe zgromadzenie, będące w istocie pierwszym soborem powszechnym Kościoła wschodniego od drugiej sesji Soboru Konstantynopolitańskiego IV, zwołanej w 879 – uznawanej za ósmy, ostatni sobór powszechny niepodzielonego Kościoła – przygotowywał od początku (czyli od 1961) Patriarchat Konstantynopola. Zdecydowanego wsparcia udzielały mu Kościoły: rumuński i częściowo, z wieloma zastrzeżeniami, grecki, przy milczącej bierności pozostałych Kościołów lokalnych i aktywnych działaniach Patriarchatu Moskiewskiego, mających na celu jeśli nie odwołanie, to przynajmniej maksymalne ograniczenie znaczenia i ważności przyszłego Soboru.

Francuski historyk i teolog prawosławny Antoine Arjakovski (Аntonij S. Arżakowski) – należący do trzeciego pokolenia rosyjskich "białych" emigrantów, związany z Instytutem Teologicznym św. Sergiusza w Paryżu i z Ukraińskim Uniwersytetem Katolickim we Lwowie – w swoim przemówieniu na Zjeździe Gnieźnieńskim w marcu br., zwrócił uwagę, że biskupi z czternastu autokefalicznych Kościołów prawosławnych zatroszczyli się zgodnie o to, by z procesu przygotowawczego do Soboru wyeliminować teologów, szczególnie zachodnich.

Dlaczego w tym przypadku, z chórem konserwatystów, zgodzili się najbardziej zaangażowani w sprawy odnowy prawosławia patriarchowie: konstantynopolski Bartłomiej i rumuński Daniel, da się wytłumaczyć przyjęciem od samego początku przygotowań zasady konsensusu. Sprowadzała się ona w istocie do tego, aby nie rozwiązywać najbardziej palących spraw, dzielących współczesne prawosławie. A wielu spośród teologów prawosławnych, szczególnie tych pochodzących z Europy Zachodniej i Ameryki, pozostających głównie w jurysdykcji Konstantynopola, proponowało twórcze rozwiązania pojawiających się wciąż konfliktów zarówno wewnątrz prawosławia, jak i między nim a współczesnym światem.

U progu Soboru Wszechprawosławnego

Wszystkie Kościoły prawosławne chciały soboru

ekai.pl

Wszystkie Kościoły prawosławne chciały soboru, wszystkie powiedziały „tak”, gdy zaprosił je patriarcha Bartłomiej - przypomniał metropolita Genadiusz (Zerwos).

Metropolita Włoch i Malty w ramach Patriarchatu Konstantynopola odniósł się do problemów związanych z Wielkim i Świętym Soborem Wszechprawosławnym, zaplanowanym na 19-26 czerwca na Krecie.

Dwa patriarchaty: bułgarski i antiocheński nie wyślą na to zgromadzenie swoich delegatów, zaś patriarchat gruziński zajmie stanowisko w tej sprawie 10 czerwca. Kościoły te wyraziły zastrzeżenia do niektórych dokumentów, jakie mają być przyjęte podczas soborowych obrad i wezwało do ich przełożenia na późniejszy termin, o co apelował także największy liczebnie Rosyjski Kościół Prawosławny.

Tymczasem metropolita Genadiusz podkreślił, że nadszedł czas pokazania światu jedności Kościoła prawosławnego, która jest darem i błogosławieństwem Bożym. Ludzkość przeżywa „tragiczne dni i głęboki kryzys”, dlatego „nie można trwać w milczeniu i zamknięciu każdy w swoim Kościele lokalnym”. - Powinniśmy wszyscy razem działać jako jeden Kościół. Jedność jest darem, z którego świat nas rozlicza. Ale musi być ona ukazana, znana i rozpoznana przez innych, a nie tylko stwierdzana teoretycznie lub obwieszczana przez profesorów uniwersyteckich. Musi mieć przełożenie na praktykę, na życie - stwierdził hierarcha.

Odnosząc się do możliwości, że sobór się nie odbędzie, przypomniał, że „wszyscy podpisali” dokumenty przygotowane na to zgromadzenie. - Wszyscy zgodzili się na odbycie tego soboru, kiedy w styczniu zaprosił ich Jego Świątobliwość patriarcha Bartłomiej. Wszyscy powiedzieli „tak” - zaznaczył metropolita Genadiusz.

Dodał, że „wszystkie sobory, także w czasach niepodzielonego Kościoła, musiały stawiać czoła problemom, a jednak zawsze się odbywały”. Zdarzało się, że „czasem nie jechał na nie papież i przysyłał swoich przedstawicieli, ale sobór zawsze się odbywał”. Od początku bywały więc problemy i nie wszyscy byli obecni.

- Prawdą jest, że istnieją trudności, ale powinniśmy odłożyć je na bok i patrzeć na człowieka i jego historię. Jedyną nadzieją na rozwiązanie problemów i kryzysów jest Chrystus. Nie ma innej odpowiedzi. Europa musi powrócić do swych korzeni chrześcijańskich. Wielką prawdą jest to, co mówi papież: obudźcie się. Musimy się obudzić - zauważył prawosławny hierarcha.

Wszystkie Kościoły prawosławne chciały soboru

Indie: coraz więcej chrześcijan

W Indiach jest coraz więcej chrześcijan. Największy przyrost liczby wyznawców Chrystusa odnotowano w trzech stanach: Ćhattisgarh, Dźharkhand i Orisa. Warto przypomnieć, że przez ostatni z nich w 2008 r. przetoczyła się fala krwawych prześladowań, w których zginęło kilkuset chrześcijan, a dziesiątki tysięcy zostało zmuszonych do opuszczenia swych domów. Dynamiczna ewangelizacja Orisy rozpoczęła się w 1981 roku. Chrześcijanie stanowili wówczas 9,4 proc. mieszkańców tego stanu, obecnie jest ich tam prawie 25 proc., a ich liczba stale rośnie.

W liczących ponad 1 mld 200 tys. mieszkańców Indiach jest obecnie prawie 28 mln chrześcijan. Najwięcej z nich mieszka właśnie w trzech wspomnianych wcześniej stanach. Co ciekawe, w niektórych regionach chrześcijan jest znacznie więcej niż hinduistów. Ma to miejsce np. w Ranchi, gdzie wyznawcy Chrystusa stanowią aż 80 proc. miejscowej populacji.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/06/17/indie_coraz_wi%C4%99cej_chrze%C5%9Bcijan/1238044

Pakistan: chrześcijanie i muzułmanie razem budują kościół

Pakistańscy muzułmanie najpierw zebrali pieniądze na budowę kościoła, a teraz wraz z chrześcijanami pracują przy jego wznoszeniu. To niecodzienne, jak na ten kraj, wydarzenie ma miejsce w prowincji Pendżab, niedaleko miasta Gojra, gdzie w 2009 r. w wyniku fałszywych oskarżeń o bluźnierstwo islamiści spalili żywcem 10 chrześcijan oraz  zniszczyli cztery kościoły i 40 domów wyznawców Chrystusa.

„Budując wspólnie kościół chcemy pokazać, że możemy razem żyć na jednej ziemi” – podkreśla Ijaz Farooq. Wskazuje zarazem, że po fali antychrześcijańskiej przemocy, która miała miejsce w Pendżabie, muzułmanie chcą teraz udowodnić, że można odbudować zniszczone w ten sposób zaufanie. „To, że wyznawcy islamu budują chrześcijański kościół, jest bardzo wymowne. Pokazuje, że istnieją tacy muzułmanie, którzy chcą ugasić wzniecony przez innych ogień nienawiści” – podkreśla Farooq.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/06/17/pakistan_chrze%C5%9Bcijanie_i_muzu%C5%82manie_razem_buduj%C4%85_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_/1238049

Franciszek modli się za Synod Wszechprawosławny

Po modlitwie Anioł Pański Franciszek przypomniał o beatyfikacji s. Marii Celesty Crostarossy, założycielki Zakonu Najświętszego Odkupiciela czyli redemptorystek. Odbyła się ona wczoraj w Foggi na południu Włoch.

Nawiązał także do rozpoczynającego się na Krecie Soboru Wszechprawosławnego.

„Dzisiaj, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego według kalendarza juliańskiego, którym posługuje się Kościół Prawosławny, celebracją Boskiej Liturgii rozpoczął się na Krecie Sobór Wszechprawosławny. Zjednoczmy się z modlitwą naszych braci prawosławnych, przyzywając Ducha Świętego, aby wspierał swoimi darami patriarchów, arcybiskupów i biskupów zebranych na Soborze” – powiedział Papież.

Franciszek przypomniał także, że w najbliższy poniedziałek obchodzony będzie Światowy Dzień Uchodźcy.

„Jutro przypada Światowy Dzień Uchodźcy ogłoszony przez ONZ. Jego tegoroczny temat brzmi: „ Z uchodźcami. Jesteśmy po stronie ludzi zmuszonych do ucieczki”.  Uchodźcy to ludzie tacy jak wszyscy, ale którym wojna zabrała dom, pracę, krewnych, przyjaciół. Ich historie i twarze wzywają nas do ponowienia zaangażowania na rzecz budowania pokoju w sprawiedliwości. Dlatego chcemy być z nimi: spotkać ich, przyjąć, wysłuchać, aby stać się razem budowniczymi pokoju, zgodnie z wolą Boga” – powiedział Franciszek.

lg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/06/19/papie%C5%BC_modli_si%C4%99_za_synod_wszechprawos%C5%82awny/1238446

Rozpoczął się Sobór Wszechprawosławny

gosc.pl

Boską liturgią w prawosławną uroczystość Zesłania Ducha Świętego rozpoczął się dziś w Heraklionie na Krecie Sobór Wszechprawosławny. Eucharystii w miejscowej katedrze św. Minasa przewodniczył honorowy zwierzchnik światowego prawosławia, patriarcha konstantynopolski Bartłomiej w asyście dziewięciu patriarchów i arcybiskupów innych Kościołów prawosławnych. Obecny był m.in. prezydent Grecji Prokopis Pawlopulos.

W kazaniu do zgromadzonych główny celebrans zwrócił się imiennie do wszystkich zwierzchników 14 autokefalicznych Kościołów prawosławnych, wymieniając również tych, którzy nie przybyli na to zgromadzenie, czyli patriarchów antiocheńskiego, bułgarskiego, gruzińskiego i moskiewskiego (rosyjskiego). Nawiązując do przypadającej dziś (według kalendarza juliańskiego) uroczystości Zesłania Ducha Świętego przypomniał, że były to również narodziny Kościoła Chrystusowego. "W tym "radosnym dniu (..) my, bracia prawosławni, reprezentujący wszystkie lokalne autokefaliczne Kościoły prawosławne, zebraliśmy się na tej liturgii" - powiedział Bartłomiej. Dodał, że "dzisiaj jest dzień jedności, jako że wszyscy jesteśmy zjednoczeni w wierze i sakramentach dzięki naszemu zgromadzeniu liturgicznemu w jednym miejscu i jesteśmy razem «na łamaniu chleba»". Każdy Kościół lokalny ma własny skarb, który ofiarowuje Chrystusowi - mówił patriarcha. Przypomniawszy słowa św. Pawła, iż ciało składa się z różnych członków a żaden z nich nie może czuć się ważniejszy czy niezależny od innych, podkreślił, że poza Kościołem nie ma pojedynczych Kościołów lokalnych, ale jest tylko jeden Kościół, święty, katolicki [tzn. powszechny] i apostolski. Zwrócił następnie uwagę, że "jedność Kościoła prawosławnego i jego wiernych stanowi naszą misję. Musi temu towarzyszyć świadectwo naszego Kościoła, aby świat mógł dostrzec "jego dobre dzieła", czyli nasze dobre dzieła, niosąc jasność, świeżość i wielbiąc "Ojca, który jest w niebie". Jedność kościelna nie ma formy federacji ani zgromadzenia wokół jakiejś postaci śmiertelnej, ale opiera się na naszej wspólnej wierze, która jest tożsama ze zbawieniem i życiem wiecznym - przekonywał hierarcha. I dodał, że życie wieczne to znajomość Ojca i Tego, którego posłał - Jezusa Chrystusa, Króla Królów i Pana nad Panami.

Rozpoczął się Sobór Wszechprawosławny

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...