środa, 30 marca 2016

Syria: starsi bracia

www.wiara.pl

Gdy nasi przodkowie czcili jeszcze słowiańskie bóstwa, ich przodkowie śpiewali już hymny wielkanocne. Dziś chrześcijanie z Syrii stają się naszymi sąsiadami. Czekając na kolejne grupy uchodźców, warto nakreślić mapę chrześcijaństwa w tym kraju. Mapę, która z powodu wojny staje się coraz mniej aktualna.

W Syrii miałem okazję być w 2008 r., trzy lata przed rebelią, która szybko zamieniła się w wyniszczającą wojnę. Z góry Kasjun, należącej do pasma górskiego Antyliban, rozciągał się imponujący widok na Damaszek – najstarsze miasto świata. A przynajmniej najdłużej zamieszkiwane. Zielone kopuły meczetów i strzeliste minarety wyraźnie dominowały w tym krajobrazie.

To oczywiście nie był pełny obraz tego miejsca. Poza minaretami można było dostrzec liczne kościoły. Niektóre z nich pamiętały pierwsze wieki po Chrystusie. To przecież tutaj powstały najstarsze (po Jerozolimie) wspólnoty chrześcijańskie. Były to Kościoły zarówno wspólnot obrządków prawosławnych, jak i wschodnich Kościołów pozostających w jedności z Rzymem. A nawet młodszych wspólnot protestanckich, bardzo aktywnych w tej części Bliskiego Wschodu. W sumie ok. 10–12 proc. społeczeństwa syryjskiego modliło się słowami „Ojcze nasz”. I wypowiadając słowo Allah, miało na myśli Boga w Trójcy Jedynego (arabskie słowo Allah oznacza Boga, tak jak angielskie God czy francuskie Dieu, i nie jest zarezerwowane, wbrew powszechnemu na Zachodzie przekonaniu, dla islamu).

Wojna od ponad 4 lat tocząca się w Syrii, poza wieloma skomplikowanymi wątkami i podziałami w samym islamie, ma również na celu zniszczenie krajobrazu względnej wolności, jaką cieszyły się Kościoły w tym kraju. Względnej, bo rządy Baszara Al-Asada z jednej strony gwarantowały swobodę kultu, większą niż w niejednym kraju muzułmańskim, z drugiej zaś także duchowni chrześcijańscy byli poddawani stałej kontroli przez służby. Teraz jednak islamska międzynarodówka, która ustanowiła samozwańczy kalifat, wydała wyrok śmierci: chrześcijaństwo, które jest tutaj obecne od ponad 2000 lat, ma zostać dosłownie zmiecione z powierzchni tej ziemi. Spróbujmy zatem przyjrzeć się wspólnotom, które dziś, zmuszone do ucieczki z własnej ojczyzny, szukają schronienia m.in. w Polsce.

Arabskie prawosławie

Najliczniejszą i jedną z najstarszych wspólnot chrześcijańskich w Syrii był Kościół grecko-prawosławny. To jedno z najważniejszych wyznań wśród wszystkich chrześcijan Bliskiego Wschodu. Jest ono powiązane z greckim prawosławnym Patriarchatem Antiochii i Całego Wschodu. Znana z Dziejów Apostolskich Antiochia Syryjska (dziś leżąca na terenie Turcji – choć mapy syryjskie tego nie uwzględniają) to miejsce, w którym po raz pierwszy uczniów Jezusa nazwano chrześcijanami.

W Damaszku mieliśmy okazję uczestniczyć w ślubie wiernych melchickiego Kościoła greckokatolickiego, jednego ze wschodnich wyznań pozostających w jedności z Rzymem

Irak: Społeczność chrześcijan się kurczy

www.ekai.pl

Przed inwazją USA z jego sojusznikami oraz upadkiem reżimu Saddama Husseina w 2003 r. w Iraku żyło ok. 1,4 mln chrześcijan, a teraz w całym kraju nie więcej niż 300 tys. Dane te podał chaldejski arcybiskup Irbilu, Bashar Matti Warda w rozmowie z austriacką agencją katolicką "Kathpress".

W północnym Iraku aktualnie jest ok. 150 tys. chrześcijan, z których ponad połowa to uchodźcy wewnętrzni. Ostatni wielki dramat uchodźczy wydarzył się latem 2014 gdy terrorystyczne Państwo Islamskie opanowało północno-irackie miasto Mosul oraz Równinę Niniwy. Abp Warda nazwał działania islamskich fundamentalistów "ludobójstwem". Podkreślił, że w 2014 r. tereny te w ciągu kilku dni opuściło ok. 120 tys. chrześcijan i jazydów.

"Kościół ze wszystkich sił stara się pomagać uciekinierom" - zaznaczył abp Warda. W stolicy irackiego Kurdystanu, Irbilu i okolicach schronienie znalazło ok. 70. tys. chrześcijan. Do dzisiaj 20 tys. z nich już opuściło Irak. Kościół chaldejski w Irbilu prowadzi cztery obozy dla uchodźców, w których przebywa ok. 10 tys. osób. "Ponadto duża liczba uchodźców przebywa w wynajmowanych przez Kościół mieszkaniach" - poinformował arcybiskup. Kościół katolicki cały czas zapewnia pomoc żywnościową, wbudował dwa centra medyczne i prowadzi 14 szkół. "Chcemy stworzyć uchodźcom perspektywy na przyszłość w Iraku, aby nie musieli opuszczać kraju" - powiedział abp Warda. Ostatnio otwarto w Irbilu Uniwersytet Katolicki.

Jednym z największych problemów chrześcijańskich uchodźców w Irbilu jest język. "Bez znajomości kurdyjskiego dla mówiących po arabsku chrześcijan jest prawie nie możliwe znalezienie zatrudnienia" - zwrócił uwagę arcybiskup i dodał: "Dlatego wielu uchodźców nie widzi dla siebie przyszłości w Kurdystanie i poszukuje szczęścia na Zachodzie. Każdego miesiąca region opuszcza od 30 do 40 rodzin."

Abp Warda podkreślił, że w autonomicznym Regionie Kurdystanu chrześcijanom żyje się lepiej niż w innych częściach Iraku tak pod względem bezpieczeństwa, jak i sytuacji socjalnej oraz ogólnego nastawienia mieszkańców do mniejszości religijnych.

Irak: Społeczność chrześcijan się kurczy

Pierwszy taki remont od 200 lat

www.ekai.pl

Służba prasowa rosyjskiej prawosławnej misji w Jerozolimie poinformowała, że w maju, po prawosławnych Świętach Wielkanocnych, rozpocznie się remont edykuły Grobu, kapliczki zbudowanej nad Grobem Jezusa Chrystusa , stojącej w centrum rotundy Bazyliki Grobu Świętego. Remont ma trwać osiem miesięcy, ale pielgrzymi w tym czasie będą mieć dostęp do tego miejsca. Remont przeprowadzą specjaliści z Narodowego Uniwersytetu Technicznego w Atenach, Uniwersytetu Florenckiego oraz eksperci z Armenii. Będzie to pierwszy od dwustu lat remont kaplicy, która w obecnym kształcie powstała w 1810 r. po wielkim pożarze Bazyliki Grobu Pańskiego w 1808 r.  W 1927 i 1934 budowlę edykuły Grobu uszkodziło trzęsienie ziemi. Także miliony pielgrzymów i turystów, przewijających się przez to miejsce, wpłynęły na pogorszenie się jej stanu technicznego.  Rozpoczęcie remontu wymagało wielu uzgodnień pomiędzy wyznaniami chrześcijańskimi.

Pierwszy taki remont od 200 lat

Bartłomiej zwołał Sobór Wszechprawosławny


Patriarcha Konstantynopola ogłosił, że Sobór Wszechprawosławny odbędzie się od 18 do 27 czerwca na Krecie.

Wydając encyklikę patriarszą i synodalną duchowy zwierzchnik światowego prawosławia potwierdził i oficjalnie ogłosił decyzję, podjętą 28 stycznia na spotkaniu głów lokalnych Kościołów prawosławnych w Chambésy koło Genewy.

Dokument Bartłomieja I, pod którym podpisało się jeszcze 12 metropolitów – członków Świętego Synodu Patriarchatu – wymienia główne cele przyszłego zgromadzenia, przypomina rolę, miejsce i znaczenie soboru w tym wyznaniu oraz podejmuje niektóre wyzwania stojące przed współczesnym prawosławiem.

Święty i Wielki Sobór całego Kościoła prawosławnego zbierze się po ponad 50 latach od rozpoczęcia przygotowań i będzie poświęcony zagadnieniom „związanym ze strukturą i zewnętrznym życiem Kościoła, wymagającym natychmiastowego zajęcia stanowiska” – napisał Bartłomiej. Wymienił w tym kontekście stosunek prawosławia do pozostałych chrześcijan i misję Kościoła w naszych czasach.

Encyklika (czyli pismo okólne) podkreśla znaczenie i wartość soborowości dla prawosławia, szczególnie w świetle trudności w znalezieniu porozumienia wśród patriarchatów co do zwołania i treści przyszłego Soboru Wszechprawosławnego. Kościół od początku swego istnienia kroczy „drogą wprowadzenia prawdy w obliczu kłamstwa” i to jest właśnie droga soborowości – podkreślił patriarcha. Zaznaczył, że nie zawsze jest łatwo odróżnić prawdę od kłamstwa czy prawowierność od herezji, bo i heretycy wierzyli i wierzą, że idą drogą prawdy i „zawsze znajdą się tacy, których określimy mianem «heretyków», z których punktem widzenia nie zgadzamy się”.

Bartłomiej I zapewnił, że Kościół prawosławny uznaje w tym wypadku za jedyną i wyłączną prawdziwość Synod swych biskupów kanonicznych, a bez decyzji synodalnej niemożliwe jest odróżnienie prawowierności od herezji. Encyklika przypomina ponadto, że wszystkie dogmaty i święte kanony kościelne mają na sobie pieczęć soborowości. „Prawosławie jest Kościołem soborowości” – podkreślił z mocą patriarcha. Dodał, że tak było zawsze i dotyczy to także płaszczyzny ekumenicznej i wszechprawosławnej.

Bartłomiej zwołał Sobór Wszechprawosławny

Papież jednoczy się z ofiarami zamachu w Iraku

Papież wyraża ból i duchową łączność z ofiarami wczorajszego zamachu terrorystycznego na stadionie w Iskanderiyah w Iraku. Specjalny telegram w tej sprawie na ręce nuncjusza apostolskiego w tym kraju abp. Alberto Ortegi przesłał kard. Pietro Parolin.

Czytamy w nim, że Ojciec Święty poruszony wielką liczbą ofiar, którą spowodował ten atak, modli się za jego ofiary oraz ich rodziny. Prosi w nich Boga, by okazał zmarłym miłosierdzie, a tym, którzy z tego powodu cierpią, udzielił swego pocieszenia. Franciszek modli się także, „by w odpowiedzi na ten akt bezsensownej przemocy Irakijczycy umocnili się w ich przekonaniu o odrzuceniu drogi nienawiści i konfliktów oraz by bez obaw pracowali razem nad przyszłością opartą o wzajemny szacunek, solidarność i wolność” – napisał w specjalnym telegramie watykański sekretarz stanu.

lg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/27/papie%C5%BC_jednoczy_si%C4%99_z_ofiarami_zamachu_w_iraku/1218509

Pakistan wciąż zaszokowany zamachem w Lahaurze

„Jezus ukazuje nam, że moc Boga nie niszczy, ale jest miłością; sprawiedliwość Boga nie jest zemstą, ale miłosierdziem”. Dzisiejszy tweet Papieża Franciszka ma szczególną wymowę dwa dni po zamachu w Lahaurze, w którym w Wielkanocną Niedzielę poniosło śmierć ponad 70 Pakistańczyków, w większości chrześcijan.

„Celem zamachowców byli chrześcijanie, ale zabito też wielu muzułmanów – powiedział arcybiskup Lahauru Sebastian Francis Shaw w wywiadzie dla włoskiej telewizji katolickiej TV 2000. – Odprawialiśmy wielkanocne Msze w naszych kościołach do trzeciej po południu. Potem wierni poszli do parków, do ogrodu zoologicznego czy miejsc rozrywki. Wiele rodzin udało się do parku Gulshan-e-Iqbal, gdzie przed siódmą miał miejsce zamach. Wśród ofiar są małe, 6- czy 7-letnie dzieci. Społeczeństwo jest zszokowane. Nie tylko chrześcijanie, ale i wyznawcy islamu oddawali krew dla rannych. Z pomocą pośpieszyli też liczni muzułmańscy uczniowie naszych szkół katolickich” – dodał metropolita Lahauru.

Wczoraj wieczorem przy wejściu do parku, w którym doszło do zamachu, zebrały się z zapalonymi świecami setki chrześcijan i muzułmanów, by uczcić pamięć ofiar. Uczestnicy spotkania domagali się od pakistańskich władz, by nie tylko potępiały terroryzm słowami, ale rzeczywiście chroniły przed nim ludzi. Uważa się, że rząd nie podejmuje żadnych praktycznych działań przeciw aktom terrorystycznym, by nie stracić w następnych wyborach głosów skrajnych elementów islamskich.

ak/ rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/29/pakistan_wci%C4%85%C5%BC_zaszokowany_zamachem_w_lahaurze/1218871

Pakistan: muzułmanie domagają się śmierci chrześcijanki

Z zamachem w parku Gulshan-e-Iqbal w Lahaurze zbiegła się trwająca już od dwóch dni przed parlamentem w stolicy Pakistanu Islamabadzie manifestacja tysięcy muzułmańskich ekstremistów. Domagają się oni wykonania wyroku na chrześcijance Asii Bibi, skazanej na śmierć w oparciu o tzw. ustawę o bluźnierstwie i od 5 lat oczekującej na proces apelacyjny.

Wojsko wzmocniło ochronę więzienia, w którym jest przetrzymywana, w obawie przed jej zamordowaniem. Protest przed pakistańskim parlamentem rozpoczęto w miesiąc po tym, jak został powieszony Mumtaz Qadri, morderca gubernatora prowincji Pendżab Salmana Taseera, który bronił Asii Bibi i dążył do zmiany prawa o bluźnierstwie. Islamiści uważają jego zabójcę za bohatera.

ak/ rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/29/pakistan_muzu%C5%82manie_domagaj%C4%85_si%C4%99_%C5%9Bmierci_chrze%C5%9Bcijanki/1218872

Bp Hinder: porwany w Jemenie kapłan wciąż żyje

Mamy mocne sygnały pozwalające nam stwierdzić, że porwany w Jemenie przez islamistów ks. Tom Uzhunnalil wciąż żyje. Poinformował o tym bp Paul Hinder, wikariusz apostolski Arabii Południowej, któremu podlegają katolicy w tym  kraju. Tym samym zdementował on krążące w sieci informacje, jakoby misjonarz został w Wielki Piątek ukrzyżowany przez islamistów.

Bp Hinder potwierdził zarazem, że od 4 marca pochodzący z Indii kapłan jest w rękach porywaczy. Został uprowadzony tuż po tym, jak zamordowali oni misjonarki miłości i ich współpracowników. Wikariusz apostolski podkreślił jednak, że nie może upublicznić żadnych wiadomości na temat działań podjętych celem jego uwolnienia, ponieważ, jak stwierdził, jest to proces bardzo delikatny. Zaapelował zarazem do chrześcijan na całym świecie o modlitwę w intencji porwanego księdza i prowadzonych negocjacji.

Jednocześnie radny generalny salezjanów ds. komunikacji poinformował, że zgromadzenie nie ma żadnych informacji na temat rzekomej śmierci ks. Toma i oczekuje nowych, pozytywnych – jak zaznaczył – wieści. Również on zachęcił do modlitwy za porwanego.
Pochodzący z Indii salezjanin od czterech lat pracował w Jemenie i był jednym z dwóch obecnych w tym kraju kapłanów. Przy klasztorze misjonarek miłości ks. Tom zamieszkał po tym, jak islamiści zniszczyli kościół, w którym posługiwał. W ogarniętym wojną Jemenie, gdzie dochodzi do coraz większej radykalizacji islamu, pracują z narażeniem życia jedynie misjonarki miłości i salezjanie; wszystkie inne zgromadzenia zakonne już opuściły ten kraj.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/29/bp_hinder_porwany_w_jemenie_kap%C5%82an_wci%C4%85%C5%BC_%C5%BCyje__/1218875

Radosna Wielkanoc w oblężonym Aleppo

Codzienne trudności budują jedność, a ekumenizm krwi scala nas w prawdziwą wspólnotę. Wskazuje na to syryjski franciszkanin o. Ibrahim Alsabagh, proboszcz łacińskiej parafii w Aleppo. Podkreśla on, że także na gruzach tego miasta świętowano zwycięstwo życia nad śmiercią. „Kościoły były pełne, a ludzie z radością i nadzieją obchodzili Wielkanoc” – mówi o. Ibrahim.

 „Także dziś w Syrii, mimo licznych oznak nadziei, wciąż doświadczamy śmierci. Wiele rodzin nadal nie ma chleba, żeby móc przeżyć. Jednak Pascha Jezusa daje nam nie tylko nową nadzieję, ale i nową siłę do życia. W Wielkim Tygodniu byłem świadkiem wielu cudów, które Pan dokonał w sercach, lecząc je i uzdrawiając swoim przebaczeniem – mówi Radiu Watykańskiemu franciszkanin. - W życzeniach wielkanocnych z mocą wybrzmiało przekonanie, że Zmartwychwstały Jezus może pokonać cierpienie i śmierć, z jakimi  na co dzień się tu stykamy. Już od Niedzieli Palmowej nasza wspólnota bardzo licznie uczestniczyła w liturgiach. Niektórzy z moich parafian powiedzieli mi, że pozwoliło im to wręcz z nową mocą doświadczyć, że chrześcijanie wciąż są w Syrii, że nie zostali wyeliminowani. Mówili też, że chcą być dla naszej ojczyzny ziarnem Zmartwychwstania”.

O. Ibrahim podkreśla, że szósty rok wojny i cierpienia, naznaczony krwią tak wielu chrześcijan różnych wyznań, zaowocował praktycznym ekumenizmem na co dzień. „Nikt tu nie patrzy na przynależność religijną, wszyscy stanowimy jedną wielką wspólnotę wyznawców tego samego Chrystusa, który dla nas zmartwychwstał” – podkreśla syryjski franciszkanin. I dodaje, że nikt nie patrzył, według jakiego kalendarza obchodzona była Wielkanoc, wszyscy razem powtarzali: „Jezus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał!”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/29/radosna_wielkanoc_w_obl%C4%99%C5%BConym_aleppo_/1218883

wtorek, 29 marca 2016

Remont Bazyliki Zmartwychwstania Pańskiego po Passze

Dominika Kovačević, 26 marca 2016
www.cerkiew.pl

 Bazylika Zmartwychwstania Pańskiego, zbudowana nad grobem Chrystusa w Jerozolimie, potrzebuje wielkiego remontu – w złym stanie jest zwłaszcza kopuła. W ramach prac remontowych zostaną zdjęte m. in. płyty marmurowe, które podda się renowacji.

Prace, powierzone greckim specjalistom, rozpoczną się po prawosławnej Passze w tym roku (czyli po 1 maja). Renowacja jest finansowana przez trzy chrześcijańskie wspólnoty: prawosławnych Greków (czy właściwie, Patriarchat Jerozolimy, bowiem większość wiernych to Arabowie), Ormian oraz rzymsko-katolicki zakon franciszkanów. Część kosztów pokryją również różne instytucje i osoby prywatne.

Remont ma trwać do początku 2017 roku – około ośmiu miesięcy. Świątynia będzie udostępniona pielgrzymom w tym czasie.

Na podstawie: spc.rs

Patriarcha etiopski z ekumeniczną wizytą w Rzymie

Patriarcha etiopski Abuna Mathias rozpoczyna dziś wizytę w Rzymie. Potrwa ona do poniedziałku 29 lutego, kiedy hierarcha spotka się z Papieżem Franciszkiem. Zostanie też przyjęty w Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan i nawiedzi grób św. Piotra w Bazylice Watykańskiej.

Kościół Etiopii według tradycji powstał w IV wieku. W swej historii związany był z patriarchatem Aleksandrii, ma jednak własną specyfikę semicką i afrykańską. Zachował pewne praktyki żydowskie, jak obrzezanie, przepisy żywnościowe i zachowywanie obok niedzieli także szabatu. W liturgii obok elementów koptyjskich przyjął też wpływy syryjskie. Obecnie liczy ok. 35 mln wiernych. Ich dość liczna wspólnota znajduje się również w Rzymie i Abuna Mathias odprawi dla niej w niedzielę 28 lutego Eucharystię. Kościół Etiopski utrzymuje coraz lepsze relacje ze Stolicą Apostolską. Należy – obok Syryjczyków, Ormian i Koptów – do Międzynarodowej Komisji Mieszanej ds. Dialogu Teologicznego między Kościołem Katolickim a Starożytnymi Kościołami Wschodnimi, określanymi też jako „przedchalcedońskie”. W 2012 r. jej obrady goszczone były w Addis Abebie. Poprzednik obecnego patriarchy Abuna Paulos był w Rzymie u Jana Pawła II w 1993 r. i u Benedykta XVI w 2009 r. Przemawiał tu w 1993 r. na II Synodzie Biskupów o Afryce.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/02/26/patriarcha_etiopski_z_ekumeniczn%C4%85_wizyt%C4%85_w_rzymie/1211418

Wezwanie do kolekty na chrześcijan Ziemi Świętej

„Wielki Piątek to dzień, w którym zło zdaje się zwyciężać, bo Niewinny został ukrzyżowany. Może się wydawać, że ten dzień nigdy nie zachodzi w Ziemi Świętej, gdzie trwa bez końca przemoc”. Tak rozpoczyna się list, który Kongregacja dla Kościołów Wschodnich wystosowała, jak co roku, do wszystkich biskupów świata w związku z kolektą organizowaną, najczęściej w Wielki Piątek, na rzecz chrześcijan Ziemi Świętej i Bliskiego Wschodu. W przesłaniu podkreślono, że ludzkie serce potrzebuje nadziei.

„Wielkopiątkowa kolekta rozpala w nas na nowo konieczność tej niezachwianej nadziei – czytamy w liście watykańskiej dykasterii opiekującej się katolickimi Kościołami wschodnimi. – Patrzymy na Ziemię Świętą, Wschód naszego odkupienia. Tam są nasze korzenie. Jesteśmy dłużnikami tych, którzy stamtąd przynieśli wiarę światu, i tych, którzy tam pozostali pomimo konfliktów, by dawać świadectwo wiary i pielęgnować ślady Jezusa, pozwalające nam dotykać prawdy naszego Credo. Ta ziemia zawsze, a dziś jeszcze bardziej wymaga naszej miłości. Każdy, kto tam żyje i działa, potrzebuje naszej modlitwy i konkretnej pomocy. W tym Roku Jubileuszowym jesteśmy szczególnie wezwani do okazania miłosierdzia i bliskości naszym braciom na Bliskim Wschodzie – podkreśla się w przesłaniu. – Uchodźcy, wysiedleńcy, starcy, dzieci, chorzy potrzebują nas”.

Kongregacja dla Kościołów Wschodnich przedstawiła dane dotyczące przeznaczenia funduszów zebranych na ten cel w roku ubiegłym (2015). Ponad 2 mln dol. przekazano na lokalne instytucje kościelne i projekty wspierające miejscowe potrzeby, w tym zwłaszcza mieszkania dla młodych rodzin, umożliwiające im pozostanie w Ziemi Świętej. Pomoc ta objęła następujące obszary: Jerozolimę, Palestynę, Izrael, Jordanię, jak również Cypr, Syrię, Liban, Egipt, Etiopię, Erytreę, Turcję, Iran i Irak. 2 mln 600 tys. dol. przeznaczono na szkoły i wyższe uczelnie uczęszczane nie tylko przez katolików, ale też innych chrześcijan oraz muzułmanów, w tym zwłaszcza na uniwersytet prowadzony przez braci szkolnych w Betlejem. Ubiegłoroczna kolekta wielkopiątkowa pozwoliła też pomóc w formacji osób duchownych i zakonnych z tych obszarów, włącznie ze stypendiami na studia w Rzymie. Wreszcie ponad 1 mln 220 tys. dol. wydano na najpilniejsze potrzeby chrześcijan Iraku i Syrii, a szczególnie uchodźców z tych krajów, przebywających w Jordanii i Libanie.

Wielki Czwartek dniem modlitwy za uprowadzonego kapłana

O przeżycie Wielkiego Czwartku na szczególnej modlitwie za prześladowanych chrześcijan apeluje przełożony generalny salezjanów. Zachęca, by w tym dniu pamiętać o zamordowanych ostatnio w Jemenie misjonarkach miłości, a także o porwanym wówczas ks. Tomie Uzhunnalili. O tym salezjańskim misjonarzu od dwóch tygodni nie ma wieści. W sieci krążą informacje, że ksiądz jest torturowany przez islamskich fundamentalistów, którzy w Wielki Piątek chcą go ukrzyżować. „Nie ma żadnego potwierdzenia tych wieści-  podkreśla przełożony generalny salezjanów. - Budzą one jednak ogromny niepokój o los naszego współbrata, stąd apel o modlitewny szturm w jego intencji”.
Pochodzący z Indii ks. Tom pracował w Jemenie od czterech lat, był jednym z dwóch obecnych w tym kraju księży. Przy klasztorze misjonarek miłości zamieszkał po tym, jak islamiści zniszczyli kościół w którym posługiwał. W ogarniętym wojną Jemenie, gdzie dochodzi do coraz większej radykalizacji islamu, pracują z narażeniem życia jedynie misjonarki miłości i salezjanie, wszystkie inne zgromadzenia zakonne już opuściły ten kraj.

Wielki Czwartek zbiega się w tym roku z Dniem Modlitwy i Postu za Misjonarzy Męczenników. Upamiętnia on tych, który zginęli z powodu wyznawanej wiary. Obchodzi się go 24 marca, w rocznicę śmierci bł. Oscara Arnulfo Romero.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/23/wielki_czwartek_dniem_modlitwy_za_uprowadzonego_kap%C5%82ana/1217690

Nuncjusz w Syrii: Wielki Piątek z nadzieją zmartwychwstania

Wszyscy mieszkańcy Syrii doświadczają teraz w swoim życiu Wielkiego Piątku, ale w szóstym roku wojny są tam oznaki nadziei na inną niż w ostatnich latach Wielkanoc. Tak uważa nuncjusz apostolski w tym kraju, abp Mario Zenari.

„Są oznaki budzące nadzieję, jak zawieszenie broni w części Syrii, które utrzymuje się dość dobrze od trzech tygodni. To już wielka ulga, jak nie grożą bomby. Inną pozytywną oznaką jest rozprowadzanie pomocy humanitarnej, rozpoczęte również w strefach trudno dostępnych, gdzie jest ok. 4,5 mln ludzi. Równocześnie trwa dialog w Genewie w poszukiwaniu rozwiązania politycznego. Droga nie jest łatwa, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że innego rozwiązania nie ma. To Wielki Piątek, który przeżywają wszyscy Syryjczycy, szósty Wielki Piątek, krzyż naprawdę bardzo ciężki. Pomyślmy o tak wielu ofiarach, o ponad dziesięciu tysiącach dzieci, które zginęły w tej wojnie czy to pod gruzami, czy trafione kulą albo zatopione w morzu. Pomyślmy o tak licznych dzieciach wstrząśniętych przemocą, którą widziały czy której padły ofiarą. Módlmy się z nadzieją, żeby to był ostatni Wielki Piątek, ostatni Piątek Męki. Żeby krzyż stał się lżejszy i również Syria mogła dojść do Wielkanocy, do dnia Zmartwychwstania po tych sześciu latach Wielkiego Piątku” – powiedział nuncjusz w Damaszku.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/25/nuncjusz_w_syrii_wielki_pi%C4%85tek_z_nadziej%C4%85_zmartwychwstania/1218045

Zranione wojną Aleppo przygotowuje się do świąt

W czasie wszystkich nabożeństw Wielki+ego Tygodnia kościoły w Aleppo są pełne. „Nasza boleśnie zraniona wojną wspólnota z wielką nadzieją oczekuje Zmartwychwstania” – mówi o. Ibrahim Alsabagh, pracujący w tym do niedawna jeszcze oblężonym mieście. Franciszkanin zauważa, że w szóstym roku wojny przygotowania do świąt naznaczone są ogromną solidarnością międzyludzką i otwartością na najbardziej potrzebujących.

„Kruche zawieszenie broni wlało w nasze serca nadzieję na upragniony pokój i modlitwa o ten dar jest głównym błaganiem zanoszonym w tych dniach do Boga” – mówi kapłan. Wyznaje, że jego samego porusza liczny udział wiernych w wielkotygodniowych nabożeństwach. Wielu wydaje się to niemożliwe, ale życie religijne w wojennym Aleppo toczy się takim samym rytmem, jak w innych miejscach świata, a jedynym wyróżnikiem są wszechobecne ruiny, wśród których dziś przechodzi Droga Krzyżowa.

Franciszkanin dodaje, że mieszkańcy Aleppo  mogą świętować dzięki pomocy otrzymanej z zagranicy. „Rozdajemy żywność, pomagamy odbudować zniszczone domy i cysterny na wodę” – mówi o. Ibrahim. Dodaje, że dzieci i młodzież aktywnie włączają się w niesienie pomocy potrzebującym, szczególnie starszym, chorym i tym, którzy stracili bliskich. Świąteczne wsparcie trafia także do muzułmanów.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/25/zranione_wojn%C4%85_aleppo_przygotowuje_si%C4%99_do_%C5%9Bwi%C4%85t/1218097

Chrześcijanie ze Strefy Gazy będą w Jerozolimie na Wielkanoc

Władze izraelskie udzieliły chrześcijanom ze Strefy Gazy zezwoleń na udanie się do Jerozolimy, by wziąć udział w obchodach wielkanocnych. Uzyskała je zdecydowana większość składających podanie, bo aż 95 proc. Tamtejsi wyznawcy Chrystusa przyjęli tę wiadomość z wielkim entuzjazmem. Dotychczas armia Izraela zazwyczaj odrzucała takie podania, zwłaszcza gdy składały je osoby poniżej 35. roku życia. Uzyskane zezwolenia dają możliwość wyjazdu do Jerozolimy w ciągu najbliższych 45 dni. Okres ten obejmuje obchody paschalne zarówno według naszego kalendarza gregoriańskiego, jak i według wschodniego, czyli juliańskiego, w którym Wielkanoc przypadnie tym razem dopiero 1 maja.

Dotąd podania o zezwolenie na opuszczenie Strefy Gazy z okazji świąt Bożego Narodzenia czy Wielkanocy składano władzom izraelskim za pośrednictwem Kościoła prawosławnego. W tym roku po raz pierwszy zajął się tym bezpośrednio Kościół katolicki.

Jak poinformował proboszcz jedynej w Strefie Gazy parafii katolickiej, na zgłoszenie podań władze Izraela wyznaczyły tylko jeden dzień, 20 lutego. Spośród 1300 mieszkających tam chrześcijan „zgłosiło się 890 – powiedział ks. Mario da Silva. – Wielu młodych składało podanie już po raz któryś z kolei, nie mając dużych nadziei na jego pozytywne rozpatrzenie. Nie wiedzieliśmy, ile zezwoleń zostanie wydanych i ostatnio z wielkim zaskoczeniem dowiedzieliśmy się, że jest ich 847, a więc 95 proc. podań przyjęto. Najważniejsze, że większość młodych chrześcijan otrzymało zezwolenie. Niektórzy z nich nie mogli opuszczać Strefy Gazy już od co najmniej ośmiu lat” – dodał pracujący tam brazylijski kapłan.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/25/chrze%C5%9Bcijanie_ze_strefy_gazy_b%C4%99d%C4%85_w_jerozolimie_na_wielkanoc/1218099

Włoski biskup uda się do Iraku z darami Papieża dla chrześcijan

Chrześcijanie w stolicy irackiego Kurdystanu otrzymają dary od Ojca Świętego. Przekaże je ordynariusz włoskiej diecezji Carpi koło Bolonii. Bp Francesco Cavina uda się do Irbilu w dniach 1-4 kwietnia z delegacją włoskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Kiedy Papież dowiedział się o tych planach, zaraz zadzwonił do bp. Caviny z prośbą o przewiezienie darów. Są to paramenty liturgiczne oraz pomoc finansowa wysokości 100 tys. euro.

Franciszek przekazał też ordynariuszowi Carpi list, w którym pochwala inicjatywę podróży do Iraku, podjętą przez tę organizację. Stale niesie ona pomoc chrześcijanom w potrzebie zarówno tam, jak i w wielu innych krajach. Ojciec Święty podkreśla, że jest to wyrazem przyjaźni i kościelnej komunii. Zachęca, by nie zapominać o świadectwie prześladowanych za wiarę w Chrystusa, którzy uczą nas czerpać siły z Jego Misterium Paschalnego.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/25/w%C5%82oski_biskup_uda_si%C4%99_do_iraku_z_darami_papie%C5%BCa_dla_chrze%C5%9Bci/1218124

Jerozolima: Wigilia Paschalna w Bazylice Grobu

Pierwsze wielkanocne Alleluja zabrzmiało i tym razem, tak jak zawsze, w miejscu zmartwychwstania Chrystusa. W Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie Wigilii Paschalnej przewodniczył już o wpół do ósmej rano miejscowego czasu tamtejszy patriarcha łaciński Fouad Twal. Sprawuje się ją tam bowiem w wielkosobotni ranek, tak jak było w całym Kościele do reformy Triduum Paschalnego w połowie XX wieku.

Pius XII przesunął wigilijną liturgię Zmartwychwstania na stosowniejszą porę, czyli na późny wieczór i noc z soboty na niedzielę. W jerozolimskiej Bazylice, należącej do różnych Kościołów, trzeba było jednak utrzymać dotychczasowe terminy nabożeństw, by nie kolidowały z innymi. A o której godzinie którzy chrześcijanie mają się tam modlić, ustalili już w XVIII wieku rządzący wtedy Ziemią Świętą muzułmańscy Turcy, którzy zatwierdzili takie pory, jakie wówczas obowiązywały w poszczególnych wyznaniach. Ten status quo trwa do dziś.

ak/ rv, lpj


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/26/jerozolima_wigilia_paschalna_w_bazylice_grobu/1218359

Na Bliskim Wschodzie wzrasta ilość telewizji religijnych

Związany ze USA Północno-Zachodni Uniwersytet w Katarze opublikował wyniki badań, według których w latach 2011-2014 ilość stacji telewizyjnych zajmujących się tematyką religijną wzrosła w krajach Bliskiego Wschodu o 50 proc. Najwięcej pojawiło się nowych stacji prowadzonych przez sunnitów: ich ilość zwiększyła się z 43 do 55.

Równocześnie szyci stworzyli 6 nowych kanałów telewizyjnych i mają ich teraz 11. Chrześcijanie mieli tylko dwie własne telewizje, ale otworzyli aż 7 nowych. Naukowcy wiążą ten wzrost z nasilającymi się tendencjami sekciarskimi w regionie, które można obserwować od momentu amerykańskiej inwazji na Irak w 2003 r. Również narastająca w regionie konkurencja między Arabią Saudyjską i Iranem powoduje większy wpływ polityki na życie religijne, który ujawnia się między innymi w używaniu mediów do obrażenia ludzi innych wyznań niż własne.

dw / rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/26/na_bliskim_wschodzie_wzrasta_ilo%C5%9B%C4%87_telewizji_religijnych_/1218380

środa, 23 marca 2016

Jerozolima, Muzeum Ziemi Świętej: Droga Krzyżowa

Przy Drodze Krzyżowej (Via Dolorosa) w Jerozolimie otwarto dziś pierwszą sekcję multimedialnego Muzeum Ziemi Świętej. Mieści się ona w klasztorze Biczowania Pana Jezusa, który jest również siedzibą Franciszkańskiego Studium Biblijnego.

„Urządziliśmy tę sekcję muzeum w starym klasztorze Biczowania, gdzie zachowane są części twierdzy Antonia, uważanej tradycyjnie za miejsce skazania Pana Jezusa na śmierć - mówi profesor archeologii na tej uczelni, o. Eugenio Alliata OFM. -  Pokazujemy tam starożytną posadzkę zwaną Lithostrotos, kamienne fragmenty pochodzące czy to z epoki Heroda, a więc z dawnej twierdzy albo ze świątyni jerozolimskiej, czy też z czasów, gdy cesarz rzymski Publius Aelius Hadrian po zburzeniu Jerozolimy zbudował na jej miejsce nowe miasto, nazywając je od swojego imienia Aelia Capitolina. Na tej trasie towarzyszą zwiedzającemu wideo i dźwięki. Wzbudza to emocje, bo zachęca się go, by utożsamił się z innymi pielgrzymami, którzy w ciągu wieków szli tędy przed nim”.

Jak powiedział nam franciszkański archeolog, teksty w multimedialnym muzeum przy Drodze Krzyżowej w Jerozolimie przygotowano w różnych językach, w tym także po hebrajsku i arabsku. Ponadto o. Alliata poinformował, że po ukończeniu części jerozolimskiej planuje się podobne ekspozycje w innych sanktuariach Ziemi Świętej, m.in. w Nazarecie i Betlejem.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/17/jerozolima,_muzeum_ziemi_%C5%9Bwi%C4%99tej_droga_krzy%C5%BCowa/1216096

Egipt: muzułmanie głosują za budową kościoła

W egipskiej wiosce Ismailia położonej w gubernatoracie Minya miejscowy “komitet pojednania” wyraził zgodę na budowę nowego Kościoła i zaakceptował jego lokalizację. Nie byłoby by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że zdecydowana większość członków komitetu to muzułmanie. Wniosek przyjęto prawie jednomyślnie: 49 głosujących było za, a tylko 4 przeciw. Ta decyzja jest wyrazem pragnienia miejscowych mieszkańców, aby zamanifestować wolę pojednania między zwaśnionymi grupami religijnymi. W gubernatoracie Minya miały miejsce w przeszłości liczne napady na chrześcijańskich Koptów.

dw / rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/15/egipt_muzu%C5%82manie_g%C5%82osuj%C4%85_za_budow%C4%85_ko%C5%9Bcio%C5%82a/1215597

Indie cieszą się z kanonizacji Matki Teresy

„Kiedy byłem młodym biskupem – wspomina kard. Telesphoro Toppo z Ranchi w Indiach – wiozłem Matkę Teresę w swoim samochodzie. Inne siostry powiedziały mi, że Matka Teresa pracowała do północy przy przemeblowywaniu ich domu. Widząc, że nie jest już młoda zapytałem się skąd ma siłę, aby robić tak wiele rzeczy? Odpowiedź była natychmiastowa: Jezus w Eucharystii”.

Arcybiskup Ranchi opowiedział dzisiaj tę historię dziennikarzom dzieląc się z nimi swoją radością, z tego że 4 września odbędzie się Rzymie uroczystość kanonizacji albańskiej zakonnicy: „Matka Teresa była obrazem Bożego Miłosierdzia i dlatego Kościół w Indiach razem z Kościołem na całym świecie przeżywają ogromną radość i wdzięczność, że stanie się to właśnie w czasie Jubileuszowego Roku Miłosierdzia” – podkreślił kard. Toppo i dodał: „Matka Teresa kierowała się pasją pomagania innym poprzez przebaczenie i uleczanie, dając im godność i czyniąc ich prawdziwymi istotami ludzkimi stworzonymi na obraz i podobieństwo Boże”.

dw / rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/15/indie_ciesz%C4%85_si%C4%99_z_kanonizacji_matki_teresy_/1215592

ONZ: Watykan domaga się poszanowania interesów Syrii

Syrii, jej interesów i przyszłości nie można poświęcać w imię jakichś regionalnych czy międzynarodowych interesów – przypomina na forum ONZ Stolica Apostolska. Przedstawiciel Watykanu prał. Richard Gyhra zabrał dziś głos podczas dyskusji w Radzie Praw Człowieka w Genewie. Przestrzegł on przed ignorowaniem interesów Syrii, ponieważ doprowadzi to do utrwalenia konfliktu i będzie miało poważne konsekwencje dla regionu i dla całego świata.

Papieski dyplomata szczegółowo wyliczył wielorakie cierpienia mieszkańców Syrii, w tym zbrodnie przeciw ludzkości, za które wobec nikogo nie wyciąga się konsekwencji. Przypomniał o codziennych atakach, których w pełni zamierzonym celem jest ludność cywilna. Mając to na względzie, podkreślił potrzebę nie ustawania w dążeniu do zakończenia konfliktu w Syrii, przy pełnym poszanowaniu interesów tego kraju i wszystkich jego mieszkańców. W sposób szczególny wskazał na konieczność respektowania praw mniejszości religijnych i etnicznych. Ich przetrwanie i pomyślność jest gwarancją demokratycznego państwa. W tym kontekście przedstawiciel Watykanu wspomniał też o potrzebie powrotu uchodźców. Jest to warunek faktycznego zakończenia konfliktu, pojednania i odbudowy. Na zakończenie papieski dyplomata zwrócił uwagę na problemy organizacji humanitarnych, które niosą pomoc syryjskiej ludności. Stolica Apostolska domaga się natychmiastowego usunięcia wszelkich przeszkód, na jakie napotykają te organizacje, i zapewnienia im dostępu do wszystkich regionów Syrii.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/15/onz_watykan_domaga_si%C4%99_poszanowania_interes%C3%B3w_syrii/1215549

Syria: szósty rok wojennego dramatu

Największa liczba zabitych i największa liczba ataków na struktury sanitarne, 12 mln ludzi pozbawionych dostępu do bieżącej wody, dziesiątki oblężonych miast, których mieszkańcy nie mają dostępu do żadnej pomocy humanitarnej. Tak wygląda dramatyczny bilans ostatniego roku wojny w Syrii, która zaczyna właśnie szósty rok konfliktu. Kraj leży w gruzach, a jego mieszkańcy nie widzą nadziei na przyszłość – podkreśla w specjalnym raporcie Oxfam. Ta międzynarodowa organizacja humanitarna zajmuje się walką z głodem i  pomaga krajom rozwijającym się.

„Mijający rok był najdramatyczniejszym, jeśli chodzi o liczbę ofiar w konflikcie syryjskim. Zresztą bardzo trudno jest ustalić precyzyjny bilans. ONZ szacuje, że w całym konflikcie zginęło ćwierć miliona ludzi, choć powszechnie uważa się, że liczba ofiar jest dużo wyższa - mówi Riccardo Sansone, odpowiadający w Oxfam za projekty w czasie kryzysów humanitarnych. -  Po tych pięciu latach masakr czas wreszcie zdecydowanie powiedzieć: dość niewinnej krwi. Stąd jako Oxfam zainicjowaliśmy projekt «Już wystarczy». Domagamy się od stron konfliktu, a także Rady Bezpieczeństwa ONZ natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, tak by osiągnięte ostatnio porozumienie realnie mogło wejść w życie i przynieść upragniony pokój. Domagamy się także ukarania zbrodni wojennych. Nasz raport nosi prowokacyjny tytuł «Dolewanie benzyny do ognia», by zwrócić uwagę na smutny fakt: podpisano wiele porozumień i zwarto wiele układów, jednak nie zostały one wyegzekwowane. Co więcej, możemy powiedzieć, że każde porozumienie ostatecznie powodowało tylko eskalację przemocy, wzrost liczby uchodźców czy większe trudności, choćby gdy chodzi o dostarczanie pomocy humanitarnej do oblężonych miast”.

Za początek wojny w Syrii przyjmuje się 15 marca 2011 r., kiedy to w Damaszku zaczęła się fala manifestacji przeciwko prezydentowi Baszarowi al-Asadowi, która w następnych dniach rozprzestrzeniła się na kolejne syryjskie miasta.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/14/syria_sz%C3%B3sty_rok_wojennego_dramatu/1215358

Etiopia: radio w służbie miłosierdzia

Kościół katolicki w Etiopii rozprzestrzenia przesłanie Jubileuszowego Roku Miłosierdzia przy pomocy radia. Etiopscy katolicy nie mają co prawda własnej rozgłośni, ale  wykorzystują do głoszenia Bożego Miłosierdzia państwowe i prywatne stacje radiowe. W okresie świąt są one zazwyczaj gotowe poświęcić więcej czasu tematyce religijnej.

Etiopia jest prawie cztery razy większa od Polski i dla zdecydowanej większości mieszkańców, szczególnie w oddalonych rejonach kraju, radio jest podstawowym źródłem informacji. „Zgodnie ze słowami Ojca Świętego chcieliśmy przekazać przesłanie miłosierdzia nie tylko katolikom, ale wszystkim naszym rodakom” – podkreśla rzecznik prasowy etiopskiego episkopatu Makeda Yohannes. W związku z tym, że w ostatnim czasie w niektórych częściach kraju susza zredukowała zbiory o 90 proc., katolickie programy były także poświęcone duchowym aspektom ochrony środowiska, którymi zajmuje się encyklika Laudato Si. Choć katolicy stanowią zaledwie 1 proc. mieszkańców w większości prawosławnej i muzułmańskiej Etiopii, to mają oni nadzieję, że również w przyszłości uda im się wykorzystywać fale radiowe do propagowania nauczania Kościoła Katolickiego.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/12/etiopia_radio_w_s%C5%82u%C5%BCbie_mi%C5%82osierdzia/1215007

Biskup z Bagdadu o tragedii irackich chrześcijan

„ONZ nic nie robi, Stany Zjednoczone zostawiły Irak w gorszym stanie niż go zastały i są tacy, co sprzedają broń albo dają odznaczenia podżegającym do wojny. To oni są winni” sytuacji na Bliskim Wschodzie – uważa chaldejski biskup pomocniczy Shlemon Warduni z Bagdadu. „Dla naszych wiernych jest to dramat, bo nie mogą powrócić do domów zajętych przez Państwo Islamskie i nadal emigrują – dodał katolicki hierarcha. – Kiedy usiłujemy przekonać ich, by pozostali w kraju, mówią: Czy możecie zapewnić nam bezpieczeństwo i dać pracę naszym dzieciom? Próbujemy podtrzymywać nadzieję, ale wydaje się, że istnieje spisek celem usunięcia chrześcijan nie tylko z Iraku, ale z całego Bliskiego Wschodu”.

Zdaniem bp. Warduniego społeczność międzynarodowa nie przestrzega względem irackich chrześcijan żadnych przysługujących im praw człowieka. USA i Europa dbają tylko o własne interesy. Duchowny przytoczył też wprost skandaliczny dla niego fakt przyznania najwyższego francuskiego odznaczenia ministrowi spraw wewnętrznych Arabii Saudyjskiej.

ak/ rv, famiglia cristiana


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/12/biskup_z_bagdadu_o_tragedii_irackich_chrze%C5%9Bcijan/1214962

Ostatni list zamordowanych misjonarek: razem żyjemy i razem umrzemy

Salezjanie na całym świecie modlą się o uwolnienie ich współbrata porwanego przed tygodniem w Jemenie. Wiadomo jedynie, że ks. Thomas Uzhunnalil został uprowadzony przez islamskich terrorystów po masakrze, której dokonali oni w domu opieki prowadzonym przez misjonarki miłości, zabijając cztery siostry i ich dwunastu współpracowników. Policja nie wydała jeszcze ich ciał i nie udzieliła zezwolenia na pogrzeb.

Tymczasem ujrzał światło dzienne ostatni list zamordowanych misjonarek, który z ogarniętego wojną kraju napisały one do swej wspólnoty w Rzymie. „Kiedy bombardowania stają się ostrzejsze, klękamy przed Najświętszym Sakramentem, prosząc Jezusa Miłosiernego, by strzegł nas i naszych podopiecznych. Nieraz chronimy się pod drzewami ufając, że Bóg nas ustrzeże, a potem biegniemy do naszych ubogich” – pisały siostry wskazując, że podczas gdy trwa wojna, one martwią się, na jak długo wystarczy żywności i wody dla ich podopiecznych. „Bóg nie może przestać być hojnym, dopóki trwamy w Nim i przy najuboższych. Nasi podopieczni to ludzie starzy, upośledzeni fizycznie i umysłowo, niewidomi” – pisały siostry podkreślając, że razem żyją i razem umrą.

Siostry ze zgromadzenia Matki Teresy z Kalkuty uważają te słowa za testament zamordowanych misjonarek. Jak podkreślają, jest on najlepszą odpowiedzią na padające z różnych stron zarzuty, że gdyby wcześniej opuściły Jemen, nie doszłoby do tej tragedii. „Ze względu na miłość do Chrystusa nie mogły zostawić potrzebujących, choć były świadome, co może je spotkać” – podkreśla siostra Sara. Misjonarki miłości już wcześniej złożyły w tym kraju daninę krwi. W 1998 r. trzy siostry zostały zamordowane, gdy wychodziły ze szpitala, w którym pracowały.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/12/ostatni_list_zamordowanych_misjonarek_razem_%C5%BCyjemy/1214959

5 Palestyńczyków z Gazy na ŚDM

Pięciu młodych Palestyńczyków ze strefy Gazy będzie uczestniczyło w tegorocznych Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie. Jak powiedział ks. Mario da Silva, będzie to troje katolików i dwoje prawosławnych. Pochodzący  z Brazylii proboszcz jedynej w Gazie parafii katolickiej pod wezwaniem św. Rodziny, liczącej niewiele ponad 130 wiernych, dodaje, że „wszystko zależy od decyzji władz palestyńskich, które powinny udzielić zezwolenia na wyjazd. Codziennie modlimy się w tej intencji, aby pierwszy raz w historii ktoś z naszej młodzieży mógł uczestniczyć w  Światowych Dniach Młodzieży”.

Jak informuje bp William Shomali, wikariusz generalny łacińskiego patriarchatu Jerozolimy, młodzi pielgrzymi ze strefy Gazy dołączą do 600-osobowej grupy młodzieży z Autonomii Palestyńskiej, Izraela i Jordanii, reprezentującej wszystkie obrządki obecne w Ziemi Świętej. Młodzież odwiedzi m.in. obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. Proboszcz parafii w Beit Sahour koło Betlejem podkreśla, że w ten sposób zamanifestują oni sprzeciw wobec przemocy i niesprawiedliwości oraz prawo do wolności i życia. „Również my mamy prawo do niepodległości i wolności – podkreśla ks. Iyad Twal. – Pamięć przeszłości powinna służyć budowaniu teraźniejszości oraz lepszej i sprawiedliwszej przyszłości dla wszystkich ludzi”.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/12/5_palesty%C5%84czyk%C3%B3w_z_gazy_na_%C5%9Bdm/1213660

Indie: prawo wykorzystywane przeciw chrześcijanom

“Ustawy przeciwko prozelityzmowi stało się instrumentem z pomocą którego ekstremiści prześladują mniejszości, szczególnie chrześcijan” – to słowa biskupa Bhopalu ze stanu Madhya Pradesh, gdzie w styczniu aresztowano 30 chrześcijan oskarżonych o przymusowe nawracanie hinduistów. Madhya Pradesh jest jednym z 7 indyjskich stanów, gdzie funkcjonuje Prawo o wolności religijnej, popularnie nazywane prawem przeciwko nawróceniom. Po raz pierwszy wprowadzono je właśnie w Madhya Pradesh w 1967 r.

„Trzydziestu aresztowanych, wśród których były dzieci, modlili się razem i robili zbyt dużo hałasu, co musiało kogoś zdenerwować” – stwierdził bp Leo Cornelio i wskazał, że jest to dobry przykład jak łatwo może być wykorzystywane prawo przeciwko nawróceniom. Choć chrześcijanie, wyłączając wyjątkowe wypadki niektórych sekt, nie używają nieuczciwych metod do głoszenia swojej wiary, to dla grup ekstremistycznych nawet działalność charytatywna Kościoła budzi podejrzenia. „Oskarżają nas, że troszczymy się o ubogich tylko po to, aby ich nawrócić. Nawet Matkę Teresę z Kalkuty o to oskarżają” – podkreśla ordynariusz Bophalu i dodaje, że pomoc biednym jest wypełnianiem przykazań Jezusa i jest integralną częścią chrześcijańskiej wiary. Ekstremiści wykorzystują prawo, by naciskać na policję, która w końcu aresztuje niewinnych, a same procesy ze względu na powolność indyjskiego sądownictwa trwają latami.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/11/indie_prawo_wykorzystywane_przeciw_chrze%C5%9Bcijanom/1214765

Liban: narodowy szczyt muzułmańsko-chrześcijański

Liban zmierza w kierunku ogólnonarodowego szczytu muzułmańsko-chrześcijańskiego, który pozwoliłby temu krajowi na wyjście z instytucjonalnego impasu. Chodzi o niemożność wyłonienia już od blisko dwóch lat, od maja 2014 r., prezydenta, co jest spowodowane m.in. postawą polityków pro-syryjskich blokujących wybór szefa państwa. Właśnie temu poświęcone było spotkanie Narodowego Komitetu ds. Dialogu Muzułmańsko-Chrześcijańskiego, które odbyło się siedzibie patriarchatu maronickiego w Bkerké.

Patriarcha podkreślił, że wskazano także na potrzebę załagodzenia sporu z Arabią Saudyjską oraz solidarności wszystkich wspólnot religijnych Libanu w obliczu narastającego ekstremizmu w świecie arabskim. Z przedstawicielem Ligii Maronickiej w Belgii kard. Béchara Boutros Raï rozmawiał również o sytuacji uchodźców w Europie, jak też o negatywnych reperkusjach braku prezydenta dla libańskiej gospodarki i życia społecznego w tym kraju.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/11/liban_narodowy_szczyt__muzu%C5%82ma%C5%84sko-chrze%C5%9Bcija%C5%84ski/1214699

Patriarcha Sako: Irak potrzebuje światła Chrystusa

Nie możemy patrzeć tylko na nasze rany i dać się zwyciężyć rezygnacji. Irak potrzebuje światła Chrystusa i chrześcijańskiej nadziei. Na początku Wielkiego Tygodnia pisze o tym do irackiego Kościoła chaldejski patriarcha Louis Raphaël I Sako. Wskazuje on, że trzeba większych wysiłków na rzecz budowania pokoju i pojednania narodowego w tym kraju, wciąż mocno naznaczonym obecnością tzw. Państwa Islamskiego.

Zwierzchnik Kościoła chaldejskiego zwraca uwagę na wciąż mocne podziały w irackim społeczeństwie. Podkreśla, że choć przyszłość jawi się bolesna i smutna, to mimo wszystko widać zwiastuny nadziei. Kard. Sako zachęca chrześcijan, muzułmanów, jazydów i sabejczyków do podejmowania dialogu jedności na rzecz prawdziwego pojednania. Przypomina zarazem Irakijczykom, że trzeba z ich strony wiele mądrości i cierpliwości, aby pozostać na tej ziemi, gdzie się urodzili. Zachęca też, by w obliczu obecnych podziałów chrześcijanie i muzułmanie nie zapominali o tym, że przez 1400 lat wspólnie budowali w Iraku jedną cywilizację.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/22/patriarcha_sako_irak_potrzebuje_%C5%9Bwiat%C5%82a_chrystusa/1217344

Pakistańscy chrześcijanie uciekają do Tajlandii

Trwa exodus do Tajlandii tysięcy pakistańskich chrześcijan. Chociaż oba kraje są oddalone od siebie o tysiące kilometrów, to jednak uchodźcy wybierają Tajlandię ze względu na niskie koszty podróży i łatwość uzyskania tam wizy turystycznej. Uciekają w ten sposób od gróźb, represji i przemocy, spowodowanych w dużej mierze tzw. prawem o bluźnierstwie, według którego najmniejsza nieprzychylna wypowiedź o islamie karana jest śmiercią.

Sytuacja chrześcijańskich emigrantów w Tajlandii staje się jednak coraz cięższa, ponieważ ten kraj nie podpisał międzynarodowej konwencji o uchodźcach. Wiza turystyczna jest ważna jedynie jeden miesiąc, zaś procedura otrzymania statusu uchodźców trawa około 3 do 5 lat. W ten sposób uchodźca staje się bardzo szybko nielegalnym imigrantem, a nawet przestępcą. Nie może otrzymać legalnej pracy ani pomocy medycznej. Często zmuszony jest do życia w ukryciu i pada ofiarą gangów przestępczych. Katolickie parafie starają się pomóc pakistańskim wyznawcom Chrystusa, występując w ten sposób przeciw dyrektywom policji.

dw / rv, or, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/22/pakista%C5%84scy_chrze%C5%9Bcijanie_uciekaj%C4%85_do_tajlandii/1217325

Syria: chrześcijanie wracają do zrujnowanego Homs

Mimo ogromu zniszczeń chrześcijanie zaczynają powoli wracać do Homs. Jest to efekt zawieszenia broni i wycofania się z tego miasta, po prawie trzech latach, islamskich fundamentalistów.  Obraz Homs przedstawia się tragicznie. Większość budynków jest w kompletnej ruinie. Mimo to życie powoli zaczyna się odradzać. Ludzie podnoszą z gruzów domy. Organizują też życie religijne.

Sercem miasta, a zarazem miejscem do którego pielgrzymują w tych dniach Syryjczycy, jest grób o. Fransa Van der Lugta, bestialsko zamordowanego przez dżihadystów. Mieszkańcy Homs uważają tego holenderskiego jezuitę za świętego i za jego przyczyną modlą się o pokój dla swej udręczonej ojczyzny oraz o nadzieję dla swych rodzin doświadczanych cierpieniem i bólem utraty najbliższych.

Szacuje się, że przed wojną w Homs mieszkało ponad 200 tys. chrześcijan. Po opanowaniu miasta przez fundamentalistów większość uciekła. W ostatnich dniach, jak mówią źródła kościelne, do miasta powróciło ok. 2 tys. chrześcijańskich rodzin. Pracują one wśród ruin, by odbudować swe zniszczone domy i w dawnym miejscu zacząć życie na nowo.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/21/syria_chrze%C5%9Bcijanie_wracaj%C4%85_do_zrujnowanego_homs_/1217110

Anglia: dyskusja o uznaniu ludobójstwa w Syrii i Iraku

Wśród brytyjskich polityków trwa dyskusja, czy uznać prześladowania chrześcijan i innych mniejszości religijnych w Iraku i Syrii za ludobójstwo. Rząd sprzeciwia się wydaniu deklaracji w tej sprawie twierdząc, że powinny to zrobić międzynarodowe instytucje sądownicze. Taka deklaracja pociągałaby za sobą poprawki w prawie imigracyjnym, które ułatwiałyby członkom prześladowanych przez ISIS grup religijnych uzyskanie azylu w Wielkiej Brytanii. Tego właśnie boi się konserwatywny rząd i dlatego instruuje członków swojej partii, by głosowali przeciw.

Członkowie Izby Lordów będący inicjatorami uchwalenia rezolucji uznającej przestępstwa popełnianie przez ISIS za ludobójstwo przypominają, że brytyjski minister spraw zagranicznych wielokrotnie wyrażał niezadowolenie  tym, że w swoim czasie opóźniano podjęcie takiej decyzji w przypadku Bośni i Rwandy. Zarazem zauważają, że oficjalne użycie terminu „ludobójstwo” znacznie przyśpiesza reakcję wspólnoty międzynarodowej, jak to miało miejsce w przypadku Jugosławii czy Kambodży. Członek Izby Lordów Helena Kennedy tak uzasadnia swoje poparcie dla projektu rezolucji: „Świadectwa jazydek uwięzionych przez ISIS przeszywają serca. Opisują one zarzynanie setek mężczyzn i chłopców, porwania kobiet i dziewcząt gwałconych miesiącami, traktowanych przez bojówkarzy ISIS jak zwierzęta. Niektóre z dziewcząt mają zaledwie 8-9 lat” – dodała parlamentarzystka.  Głosowanie w Izbie Lordów zaplanowano na dzisiaj.

dw / rv, harriesherwood


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/21/anglia_dyskusja_o_uznaniu_ludob%C3%B3jstwa_w_syrii_i_iraku/1217082

Chrześcijanie w Indiach boją się ataków w czasie świąt

W związku z ostatnimi atakami na chrześcijan przewodniczący Wszechindyjskiej Rady Chrześcijan Sajan George zwrócił się do Krajowego Komitetu Praw Człowieka o zagwarantowanie wyznawcom Chrystusa bezpieczeństwa podczas obchodów wielkanocnych. Niestety fala przemocy w Indiach nie zatrzymuje się.

Ostatnio do takiego ataku doszło m.in. w stanie Chhattisgarh, gdzie 15 hinduistycznych fundamentalistów pobiło 65 zielonoświątkowców, w tym także kobiety. Zbezczeszczono również przedmioty kultu. Później, 12 marca, w Tamil Nadu sprofanowano kościół anglikański.  W tym samym czasie w Karnatace aresztowano pastora zielonoświątkowców po tym, jak został on pobity przez ekstremistycznych hinduistów, kiedy szedł pomodlić się z jednym z wiernych ze swojej wspólnoty. Sajan George podkreśla, że tego rodzaju „przemoc jest naruszeniem gwarancji konstytucyjnych. Czy w Indiach modlitwa jest przestępstwem, i czy chrześcijanie są innymi obywatelami, niż pozostali Hindusi?” – pyta retorycznie przewodniczący Wszechindyjskiej Rady Chrześcijan.

dw / rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/21/chrze%C5%9Bcijanie_w_indiach_boj%C4%85_si%C4%99_atak%C3%B3w_w_czasie_%C5%9Bwi%C4%85t/1217073

W noc paschalną 20. rocznica porwania trapistów z Tibhirine

Stale rośnie zainteresowanie trapistami z opactwa Tibhirine, zamordowanymi w Algierii w 1996 r. – powiedział Radiu Watykańskiemu postulator w ich procesie kanonizacyjnym. O. Thomas Georgeon przyznaje, że również w samym Watykanie, w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, ich proces beatyfikacyjny jest traktowany priorytetowo. Rozszerza się bowiem opinia świętości i również w samej Algierii wśród muzułmanów silna jest wola, by w jakiś uroczysty sposób uznać dziedzictwo dziewięciu mnichów, którzy oddali tam życie za Chrystusa.

Za kilka dni przypadnie 20. rocznica ich porwania. Będzie to dokładnie w noc paschalną, z Wielkiej Soboty na Niedzielę Zmartywchwstania. Zdaniem francuskiego trapisty ta zaskakująca zbieżność dat ma silną wymowę symboliczną.

„To nam pokazuje, że nasi bracia upodobnili się do Chrystusa w Jego śmierci i zmartwychwstaniu - mówi o. Georgeon. - Sami w sposób tajemniczy doświadczyli tej paschy, stając się światłem, przesłaniem Ewangelii, które dociera daleko poza granice samego Kościoła. W swej postawie byli podobni do Maryi i Jana stojących pod krzyżem. Oni też pozostali na miejscu, pod krzyżem, tam w Algierii, gdzie wtedy w pewien sposób umierał Chrystus w innych męczennikach, którzy tam zostali zamordowani przed nimi; gdzie człowieczeństwo zostało podeptane. Jako chrześcijanie i mnisi chcieli tam pozostać, by być znakiem obecności Chrystusa pośród cierpienia i śmierci. W nich pozostał obecny Kościół, Ciało Chrystusa. I właśnie fakt, że w tym roku 20. rocznica ich porwania przypada na tę noc, kiedy my świętujemy paschalne zwycięstwo Chrystusa, jeszcze bardziej uwydatnia ich przesłanie. Pokazuje to, że płodność Kościoła ma swe źródło w tej paschalnej nocy”.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/21/w_noc_paschaln%C4%85_20_rocznica_porwania_trapist%C3%B3w_z_tibhirine/1217072

Katoliccy ordynariusze Ziemi Świętej: pielgrzymi są bezpieczni

„Sytuacja polityczno-społeczna w Jordanii zdominowana jest obecnością uchodźców irackich i syryjskich. Jednak kraj ten pośród Bliskiego Wschodu  w płomieniach pozostaje spokojny, a społeczność chrześcijańska jest respektowana i cieszy się wolnością religijną”. Słowa te czytamy w komunikacie ze spotkania katolickich ordynariuszy Ziemi Świętej, które odbyło się w dniach 15-16 marca w jordańskiej stolicy.

Podczas spotkania w Ammanie nuncjusz w Izraelu i zarazem delegat apostolski w Jerozolimie przedstawił porozumienie zawarte przez Stolicę Apostolską z Palestyną, które już weszło w życie. Abp Giuseppe Lazzarotto podkreślił, że jest ono wzorem do naśladowania również w innych krajach arabskich. Ponadto poinformował, że oczekuje się na wznowienie wkrótce rozmów Watykanu z Izraelem celem osiągnięcia obustronnych porozumień. Biskupi mówili też o pielgrzymkach do Ziemi Świętej. Podkreślili, że pomimo fali przemocy szlaki pielgrzymów pozostają tam bezpieczne. Omówiono sytuację szkół katolickich, która jest alarmująca zwłaszcza w Izraelu. Dano wskazania celem zachowania własnej tożsamości tamtejszych szkół chrześcijańskich.
Na zakończenie spotkania ordynariusze Ziemi Świętej odwiedzili „Restaurację Miłosierdzia”, założoną w obecnym Roku Jubileuszowym przez jordańską Caritas. Żywionych jest tam codziennie za darmo ponad pięciuset ubogich. Przedstawiciele uchodźców podziękowali biskupom za tę inicjatywę katolickiej organizacji charytatywnej.

ak/ rv, lpj


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/21/katoliccy_ordynariusze_ziemi_%C5%9Bwi%C4%99tej_pielgrzymi_s%C4%85_bezpiecz/1217070

Ordynariusz Aleppo: dość brudnej dyplomacji i fałszywych łez nad uchodźcami

Jesteśmy zadowoleni z pewnego odprężenia w Syrii i podjęcia rozmów. Dla nas jest to znak nadziei – powiedział w Genewie chaldejski ordynariusz Aleppo, a zarazem dyrektor syryjskiej Caritas bp Antoine Audo. Gościł on w tamtejszych agendach ONZ, gdzie mógł przedstawić kościelny stosunek do konfliktu.

Domaga się on poszanowania dla rządu i zaniechania wspierania tak zwanej umiarkowanej opozycji. Bo wszystko to są – jak podkreślił – uzbrojeni ekstremiści sterowani z zewnątrz, aby zniszczyć Syrię. Jego zdaniem decyzja o pokoju w Syrii musi zapaść poza krajem, bo tam zadecydowano o wojnie. Jest to też jedyne rozwiązanie kryzysu migracyjnego – mówi bp Audo.
„Najważniejsze, by był pokój i by ci uchodźcy mogli żyć z godnością we własnej ojczyźnie. A zatem przyjmować czy nie przyjmować uchodźców to nie jest właściwe pytanie. Rozwiązaniem nie są też jakieś dziwne rozgrywki z Turcją. Rozwiązaniem jest zaprowadzenie pokoju i powrót uchodźców do ich krajów. To jest nasza nadzieja. Potrzebna jest jednak decyzja na szczeblu międzynarodowym, by nie wyniszczać już Syrii, wspierając ugrupowania zbrojne dla własnych interesów gospodarczych i strategicznych. Kraje, które decydują o wojnie w Syrii muszą się zdobyć na uczciwość i podjąć decyzję polityczną, zamiast uprawiać brudną dyplomację, opłakiwać uchodźców i mniejszości chrześcijańskie, a przy tym robić wszystko, aby ci ludzie musieli uchodzić z Syrii”.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/19/ordynariusz_aleppo_do%C5%9B%C4%87_brudnej_dyplomacji_i_fa%C5%82szywych_%C5%82ez/1216756

Apel Pax Christi o pokój w Syrii

Pax Christi International wezwała do podejmowania w obecnym tygodniu, w którym przypada piąta rocznica rozpoczęcia wojny w Syrii, modlitw i postu w intencji pokoju w tym umęczonym konfliktem kraju. Katolicka organizacja działająca w ponad 50 państwach na rzecz pokoju zaapelowała też o dawanie konkretnych znaków solidarności z uchodźcami.

Pax Christi International  przypomina, że podczas pięciu lat wojny zabito więcej niż [ćwierć miliona] 250 tys. mieszkańców Syrii, [ponad cztery i pół miliona] 4,6 mln uciekło do innych krajów, a [sześć i pół miliona] 6,5 mln musiało opuścić swoje domy. Setki tysięcy ludzi żyje w oblężonych miastach, bez jedzenia, wody i elektryczności. „Niszczenie ludzkiego życia i całego kraju musi się zakończyć – czytamy w apelu katolickiej organizacji pokojowej. – Należy wstrzymać bombardowanie ludności cywilnej i oblężenie miast. Trzeba zintensyfikować rokowania”.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/19/apel_pax_christi_o_pok%C3%B3j_w_syrii/1216347

Indie: Rodzina zamordowanej zakonnicy przebaczyła zabójcy

„Ucałuję jego ręce, bo na nich jest krew mojej córki” – tak powiedziała do klaryski Salmy Paul jej matka, kiedy ta zapytała ją podczas wizyty na grobie córki, co by zrobiła, jeśliby spotkała jej zabójcę. Siostra Rani Mari była franciszkanką z Kerali, która pojechała do stanu Madhya Pradesh, by pracować tam wśród najuboższej ludności plemiennej. Pomagała wieśniakom rozwijać ich gospodarstwa, zdobywała dla nich kredyty i budowała im studnie. Jej działalność nie spodobała się miejscowym bogaczom, którzy podjudzili młodego hinduistę do ataku na siostrę. Samunder Singh zamordował indyjską zakonnicę w 1995 roku 57 uderzeniami noża.

Jak wspomina siostra Selmy Paul trzeba było wielu lat, aby przebaczyć zabójcy: „Samunder myślał, że nikt nie może mu przebaczyć. Jednak papież Franciszek mówi, że miłosierdzie jest większe od każdego grzechu i nikt nie może ograniczyć miłości Boga, który wybacza”. Brat siostry Rani podczas pogrzebu powiedział, że w ten sposób spełniło się jej marzenie służby na rzecz ubogich. Cała rodzina zamordowanej zakonnicy wybaczyła zabójcy, a siostra Selmy podczas wizyty w więzieniu, w dniu indyjskiego święta Miłości Braterskiej, założyła mu na rękę czerwoną bransoletkę, oznaczająca więź braterską. Następnie rodzina zamordowanej wystosowała do gubernatora prośbę o ułaskawienie, która została zaakceptowana. Po wyjściu z więzienia Samunder spotkał się z matką zamordowanej zakonnicy, która przywitała go słowami: „Teraz jesteś moim synem, cieszę się, że tu przyszedłeś”. Siostra Selmy mówi, że „to Krzyż dał jej siłę do przebaczenia i zrozumiała, że jej zamordowana siostra była narzędziem w rękach Boga”. Samunder zamieszkał 30 kilometrów od klasztoru klarysek, który często odwiedza. Co w roku w rocznicę zabójstwa odwiedza grób siostry Rani i ofiarowuje ziarna ze swojego pola jako znak odnawiającego się życia. Jak mówi siostra Selmy, „w ten sposób proklamuje on Boże miłosierdzie”.

dw / rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/18/indie_rodzina_zamordowanej_zakonnicy_przebaczy%C5%82a_zab%C3%B3jcy/1216479

Ormiańska nagroda nieznanym bohaterom, katolicy faworytami

W cieniu wielkich tragedii dochodzi też niekiedy do aktów wielkiego heroizmu. Na ten niedostrzegany aspekt codziennych wydarzeń chcą zwrócić uwagę fundatorzy Nagrody Aurora. Upamiętnia ona postawę cichych bohaterów, którzy przed stu laty odważyli się pomóc Ormianom w czasie ich tureckiej zagłady. Nagroda przypadnie człowiekowi, który we współczesnym świecie ratował innych, narażając swe życie. Ma ona również wymiar finansowy. Laureat dostanie 100 tys. dolarów i będzie mógł wskazać cel dobroczynny, który otrzyma wsparcie w wysokości miliona dolarów. Nagrodę wręczy w Erewaniu George Clooney, który od lat walczy o uznanie rzezi Ormian za ludobójstwo.

Co znamienne, wśród czterech kandydatów do Nagrody Aurora aż troje to katolicy. Głównym faworytem o. Bernard Kenvi, kamilianin z Republiki Środkowoafrykańskiej. W czasie niedawnej wojny domowej udzielił on tam schronienia półtoratysięcznej rzeszy muzułmanów, którym zagrażały akcje odwetowe ze strony ugrupowania Antibalaka. O. Kenvi przyznaje, że już przy obłóczynach musiał się zgodzić na pracę z narażeniem zdrowia i życia. Co to jednak oznacza, zrozumiał dopiero wtedy, gdy wybuchła wojna i spotkał się z jej ofiarami.

kb/ rv, catholic herald


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/18/ormia%C5%84ska_nagroda_nieznanym_bohaterom,_katolicy_faworytami/1216447

Pakistan: Wielkanoc dniem wolnym dla chrześcijan

Jako historyczną określają chrześcijanie Pakistanu decyzję tamtejszego Zgromadzenia Narodowego ustanawiającą Wielkanoc dniem wolnym od pracy dla wszystkich wyznawców Chrystusa. Wskazują jednak, że pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, gdy chodzi o poszanowanie praw mniejszości religijnych w tym islamskim kraju. „Niemuzułmanie uważani są tu za obywateli drugiej kategorii i to musi się zmienić” – podkreśla Kashif Aslam z Pakistańskiej Komisji Sprawiedliwości i Pokoju. Petycję o przyznanie przedstawicielom mniejszości wolnego dnia w najważniejsze dla ich religii święta wniósł pod obrady hinduistyczny deputowany  Ramesh Kumar Vankwani. Zgromadzenie Narodowe przyznało wyznawcom hinduizmu wolny dzień w święta Holi i Diwali.

Tymczasem chrześcijanie Sri Lanki domagają się przyznania im jako dnia wolnego od pracy Wielkiego Piątku. Petycję w tej sprawie skierowali do prezydenta tego buddyjskiego w większości kraju. Podpisało ją ponad 50 tys. lankijskich wyznawców Chrystusa.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/18/pakistan_wielkanoc_dniem_wolnym_dla_chrze%C5%9Bcijan__/1216437

Jemen: świadectwo ocalonej misjonarki

Islamscy terroryści wiedzieli, ile sióstr pracuje w domu opieki w Jemenie i jeszcze długo po masakrze szukali misjonarki, której udało się ukryć. Totalnie splądrowali kaplicę klasztorną, niszcząc figurę Matki Bożej, krzyż, tabernakulum oraz Biblie. Ten wstrząsający obraz ataku wyłania się ze świadectwa jedynej ocalonej misjonarki miłości. Opowieść siostry Sally potwierdza, że nie były one przypadkowymi ofiarami, ale celem.

„W czasie tych lat wojny siostry mogły zginąć wielokrotnie, Bóg jednak chciał, by było jasne, że zostały zabite za wiarę” – podkreśla ocalona. W swym świadectwie wskazuje, że islamiści znali dobrze ich rozkład dnia i zaatakowali dokładnie w czasie, kiedy misjonarki po porannej Eucharystii i modlitwie poszły do codziennych posług i zajęte były podopiecznymi. Wspomina, że ich kapelan każdego dnia powtarzał: „Bądźmy gotowi na męczeństwo”. Wciąż nie wiadomo, czy ks. Thom żyje. Został on wywleczony z kaplicy chwilę po tym, jak udało mu się spożyć konsekrowane hostie. Od chwili ataku nie ma o nim żadnych wieści. 

Siostra Sally świadczy też o tym, że ich muzułmańscy podopieczni wstawiali się u oprawców za misjonarkami, prosząc by je oszczędzili. „Jedyną odpowiedzią na te słowa były serie z karabinów” – opowiada. Ona sama schroniła się w chłodni i choć terroryści tam zajrzeli, to cudem jej nie znaleźli. Gdy na miejsce tragedii dotarła policja, ocalona chciała pozostać ze swymi podopiecznymi. Nie pozwolono jej na to w obawie, że oprawcy wrócą, by dokończyć swe dzieło. Misjonarka podkreśla w swym świadectwie, że modli się wraz z całym zgromadzeniem sióstr Matki Teresy, by „krew męczennic była ziarnem pokoju dla Bliskiego Wschodu i powstrzymała działania Państwa Islamskiego”. Wskazuje też, że w grupie ich dwunastu zamordowanych współpracowników było pięciu chrześcijan etiopskich. Siostra Rio, która spisała jej świadectwo, podkreśla, że ocalała jedna misjonarka po to, by móc zaświadczyć o męczeństwie.

Warto zauważyć, że świadectwo ocalonej misjonarki upowszechniono w ostatnich dniach wśród amerykańskich polityków. Wczoraj Departament Stanu USA masakry popełniane przez dżihadystów z Państwa Islamskiego na mniejszościach w Iraku i Syrii – chrześcijanach, jazydach i szyitach – uznał za ludobójstwo.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/18/jemen_%C5%9Bwiadectwo_ocalonej_misjonarki_/1216430

Pakistan: rok od ataków na kościoły wciąż bez winnych

Rok od zamachów na dwa pakistańskie kościoły, w których zginęło ponad 80 chrześcijan, nikt nie poniósł za to odpowiedzialności. Policja przeprowadziła natomiast masową nagonkę na wyznawców Chrystusa, którzy tuż po zamachu, przeprowadzonym praktycznie na oczach policjantów chroniących kościoły, zlinczowali dwóch wspólników islamskich terrorystów. Do więzienia trafiło ponad 100 osób, a los 50 wciąż jest niepewny. Ich rodziny nieustannie otrzymują pogróżki od islamistów.

W rocznicę krwawego zamachu na katolicką świątynię i kościół anglikański w Lahaurze odbyły się czuwania modlitewne oraz specjalne nabożeństwa za ofiary. W czasie ekumenicznej liturgii powierzano Bogu przyszłość pakistańskich chrześcijan, którzy są w tym islamskim kraju dyskryminowani i coraz bardziej prześladowani. Zaapelowano zarazem do władz o budowanie przyszłości Pakistanu w oparciu o dialog międzyreligijny i poszanowanie mniejszości zarówno na płaszczyźnie społecznej, jak i instytucjonalnej.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/18/pakistan_rok_od_atak%C3%B3w_na_ko%C5%9Bcio%C5%82y_wci%C4%85%C5%BC_bez_winnych_/1216122

Pakistan: Wielkanoc dniem wolnym dla chrześcijan

Jako historyczną określają chrześcijanie Pakistanu decyzję tamtejszego Zgromadzenia Narodowego ustanawiającą Wielkanoc dniem wolnym od pracy dla wszystkich wyznawców Chrystusa. Wskazują jednak, że pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, gdy chodzi o poszanowanie praw mniejszości religijnych w tym islamskim kraju. „Niemuzułmanie uważani są tu za obywateli drugiej kategorii i to musi się zmienić” – podkreśla Kashif Aslam z Pakistańskiej Komisji Sprawiedliwości i Pokoju. Petycję o przyznanie przedstawicielom mniejszości wolnego dnia w najważniejsze dla ich religii święta wniósł pod obrady hinduistyczny deputowany  Ramesh Kumar Vankwani. Zgromadzenie Narodowe przyznało wyznawcom hinduizmu wolny dzień w święta Holi i Diwali.

Tymczasem chrześcijanie Sri Lanki domagą się przyznania im jako dnia wolnego od pracy Wielkiego Piątku. Petycję w tej sprawie skierowali do prezydenta tego buddyjskiego w większości kraju. Podpisało ją ponad 50 tys. lankijskich wyznawców Chrystusa.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/18/pakistan_wielkanoc_dniem_wolnym_dla_chrze%C5%9Bcijan/1216362

Patriarcha Cyryl: dzięki spotkaniu z Franciszkiem bliżej do pokoju w Syrii

Zdaniem moskiewskiego patriarchy Cyryla jego spotkanie z Papieżem Franciszkiem przyczyniło się do intensyfikacji porozumień pokojowych w sprawie Syrii. Jak podaje agencja Interfax, zwierzchnik rosyjskiego prawosławia mówił o tym dzisiaj w Moskwie podczas spotkania z prezydentem Izraela Reuvenem Rivinem.

„Papież Franciszek i ja chcieliśmy się spotkać, aby zwrócić uwagę na tragedię chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Odnoszę wrażenie, że nasz głos został usłyszany” – powiedział patriarcha Cyryl. Wyraził on również zadowolenie z porozumienia między Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Przypuszcza się, że doprowadziło ono do wycofania większości sił rosyjskich z Syrii. „To bardzo ważne, że udało się dojść do porozumienia w sprawie koordynacji działań między Rosją i koalicją kierowaną przez Stany Zjednoczone” – powiedział patriarcha. Jego zdaniem dzięki temu zażegnano ryzyko konfliktu na wielką skalę. Patriarcha Cyryl wyraził też zadowolenie z faktu, że Stany Zjednoczone uznały zbrodnie Państwa Islamskiego przeciwko chrześcijanom za ludobójstwo.

kb/ rv, interfax


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/17/patriarcha_cyryl_dzi%C4%99ki_spotkaniu_z_franciszkiem_bli%C5%BCej_do_/1216233

piątek, 11 marca 2016

Patriarcha Sako przeciwny tworzeniu oddziałów chrześcijańskich

„Utworzenie pojedynczych oddziałów zbrojnych do walki w obronie naszych praw może doprowadzić do kolejnego «holokaustu», co miało już miejsce w przeszłości, gdy tego typu grupy walczyły w różnych konfliktach” – uważa patriarcha chaldejski Louis Raphael Sako. Odniósł się on w ten sposób do prób tworzenia samoobrony chrześcijańskiej, podejmowanych przez wspólnoty syryjskie, asyryjskie i chaldejskie. Opowiadają się one za koniecznością militarnej obrony własnych praw i podjęciem czynnej walki z dżihadystami. Miałoby się to stać właśnie poprzez utworzenie wyznaniowych grup zbrojnych.

Patriarcha zauważa, że tego typu oddziały będą utrzymywane przez te same siły, które wywołały obecny konflikt. Jedyne zatem legalne i skuteczne rozwiązanie, jakie jest do przyjęcia, to zaciągnięcie się do regularnej armii irackiej lub oddziałów należących do regionu Kurdystanu, by podjąć wspólne działania na rzecz wyzwolenia tych ziem spod dominacji tzw. Państwa Islamskiego. „Musimy zdać sobie sprawę, że nasz los jest związany z sytuacją wszystkich Irakijczyków – powiedział abp Sako. – Jest to zatem jedyny sposób, by zabezpieczyć naszą wspólną przyszłość, kiedy szyici będą gotowi oddać życie wraz z Kurdami, sunnitami, chrześcijanami i Turkmenami”.
Patriarcha wyraził także przekonanie, że chrześcijaństwa nie uda się z Bliskiego Wschodu usunąć. Wyznawcy Chrystusa, przywiązani do swojej ziemi, dumni z własnej tożsamości i misji pełnionej w tej części świata, pozostaną tam bowiem pomimo wielu trudności.

lg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/08/patriarcha_sako_przeciwny_tworzeniu_oddzia%C5%82%C3%B3w_chrze%C5%9Bcija%C5%84ski/1213938

Pakistan: wydano Katechizm w języku urdu

„Po trzynastu latach intensywnej pracy Katechizm Kościoła Katolickiego został przetłumaczony na język urdu, a przekład zatwierdzony przez Stolicę Świętą i opublikowany w Pakistanie – poinformował ks. Robert Mc Culloch, który przez 34 lata pracował w tym azjatyckim kraju. – Cieszymy się, że ma to miejsce w Roku Jubileuszowym”. Misjonarz ze Zgromadzenia św. Kolumbana tłumaczył Katechizm razem z Emmanuelem Neno, świeckim sekretarzem komisji episkopatu Pakistanu ds. katechizacji. Jak podkreśla, była to bardzo żmudna praca, ponieważ nie chciano używać terminów pochodzących z łaciny lub innych języków europejskich: „Stworzyliśmy nowe słowa w języku urdu, np. na tłumaczenie pojęcia przeistoczenia”.

Abp Sebastian Shaw z Lahauru podkreśla, że Katechizm będzie impulsem do odnowy katechizacji w Pakistanie, „narzędziem, które pomoże wzrastać ku świętości, a w Roku Świętym jest to prawdziwe dzieło miłosierdzia dla wspólnoty katolickiej w naszym kraju”. Będzie on pomocny nie tylko w duszpasterstwie, ale także w dialogu międzyreligijnym, ponieważ wielu przywódców muzułmańskich korzysta z niego, aby lepiej poznać chrześcijaństwo i nauczanie Kościoła katolickiego. Publikacja została sfinansowana m.in. przez Konferencję Episkopatu Włoch i stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

dw / rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/08/pakistan_wydano_katechizm_w_j%C4%99zyku_urdu/1213949

Indie: biskupi o wzroście hinduistycznego fundamentalizmu

Przemoc wymierzona w chrześcijan i wzrost hinduistycznego fundamentalizmu. Te dwa tematy znalazły się w centrum obrad sesji plenarnej episkopatu Indii. Wynika to z coraz bardziej odczuwalnej w tym azjatyckim kraju radykalizacji nastrojów wśród wyznawców hinduizmu, czemu sprzyja zresztą polityka prowadzona przez obecnego premiera Narendrę Modiego, związanego z Nacjonalistyczną Partą Ludową.

Stąd też biskupi przypominają, że dla pokojowego współistnienia ludzi różnych religii potrzebne jest odcięcie się władz od wszelkiej polityki sekciarskiej i przypomnienie obywatelom, że Indie są państwem świeckim, respektującym także mniejszości religijne. Episkopat stwierdza, że wprawdzie w ostatnim czasie zmalała liczba antychrześcijańskich ataków, jednak stały się za to częstsze prowokacyjne wystąpienia hinduistów przeciwko wyznawcom Chrystusa. Kościół w Indiach wzywa do budowania prawdziwego dialogu, ale jednocześnie do niezamykania oczu na negatywne zachowania dominującej wspólnoty hinduistycznej, która realizuje swe interesy kosztem mniejszości.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/08/indie_biskupi_o_wzro%C5%9Bcie_hinduistycznego_fundamentalizmu/1213952

USA: prześladowanie bliskowschodnich chrześcijan ludobójstwem

Episkopat USA złożył hołd „męczennikom miłości”, którzy oddali życie za Chrystusa kilka dni temu w Aden w Jemenie. Pośród 16 zamordowanych osób były m.in. cztery siostry Misjonarki Miłości.
W specjalnym oświadczeniu amerykańscy hierarchowie wzywają też do międzynarodowej reakcji na te wydarzenie, a od Departamentu Stanu USA zdecydowanego zabrania głosu przeciwko „trwającemu na Bliskim Wschodzie ludobójstwu chrześcijan, Jazydów i innych mniejszości religijnych”.

Biskupi przypominają, że już w listopadzie ubiegłego roku zgłosili do Departamentu Stanu wniosek o uznanie działań wobec chrześcijan i innych mniejszości religijnych na Bliskim Wschodzie za ludobójstwo. „Taka deklaracja byłaby sama w sobie pomocą w ratowaniu ludzkich istnień oraz ochronie tych, którzy są narażeni na przemoc ekstremistów” – czytamy w specjalnej nocie episkopatu. Jej autorzy dodają, że cała wspólnota chrześcijańska stara się zebrać jak najwięcej dowodów potwierdzających ten tak dramatyczny stan rzeczy. „Wzywamy wszystkich wiernych i ludzi dobrej woli do solidarnej jedności z wyznawcami wszelkich religii, których życie zagrożone jest przez zło, obojętność, nienawiść i terroryzm” – piszą amerykańscy biskupi.

lg/ rv, usccb, sir


http://pl.radiovaticana.va/news/2016/03/09/usa_prze%C5%9Bladowanie_bliskowschodnich_chrze%C5%9Bcijan_ludob%C3%B3jstwe/1214195

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...