poniedziałek, 30 listopada 2015

Wybuch bomby przed cerkwią św. Andrzeja w Latakii (Syria)

Dominika Kovačević / 28.11.2015
www.cerkiew.pl

Piątkowy wieczór 27 listopada. Przed  prawosławną cerkwią św. apostoła Andrzeja w Latakii odbywa się tzw. „bazaar” – typowy zwłaszcza wśród arabskich chrześcijan w okresie Postu Bożonarodzeniowego, polegający na sprzedaży dewocjonaliów, dekoracji świątecznych i prac dzieci, z której dochód przeznaczany jest na cele charytatywne. Ten kiermasz jest szczególny, bo tuż przed świętem parafialnym (30 listopada). Obecnych jest wiele dzieci i młodzieży wraz z rodzicami. Nagle na teren świątyni wkracza młody mężczyzna z bombą, którą chce wrzucić do środka cerkwi. Napastnika próbuje powstrzymać o. Eliasz Szarbik z parafii. Duchowny zostaje raniony, zamachowiec rzuca bombę na dziedziniec.

W wyniku eksplozji zginął pięcioletni Eliasz Tawfiq Ibrahim, co najmniej kilka osób zostało rannych. Niektóre media podają informację o śmierci dwojga dzieci, jednakże strona prawosławnej metropolii Latakii mówi tylko o jednym.

Tło zdarzenia nie jest do końca znane, na pewno stało się to w wyniku walk pomiędzy tzw. Szabihą (milicja popierająca prezydenta Baszara Al-Asada), a opozycją, choć niektóre media podają, iż wszystko zaczęło się od zemsty młodzieńca na dziewczynie, która odrzuciła jego propozycję małżeństwa. Strony związane z oficjalnymi władzami Syrii mówią, iż zamachu dokonał były więzień.

Jednakże metropolia Latakii w oficjalnym oświadczeniu potwierdza informacje podane tu w pierwszych dwóch akapitach, i prosi, by nie skupiać się na różnych pogłoskach, lecz na modlitwie za rannych i rodzinę małego Eliasza, a także, by wierni diecezji – i nie tylko – prosili Boga, by przyjął chłopca jako męczennika w poczet anielskich chórów.

 

środa, 25 listopada 2015

Pocałunek Gruzji

03.09.2015 00:15 Radosław Siewniak GN 36/2015
www.gosc.pl

Maleńki kraj łączący ze sobą potężne góry Kaukazu na północy ze stepowymi pustyniami południa, huczliwe Tbilisi i Batumi z dziewiczymi Uszguli i Dartlo, zgiełk ulicy z milczeniem górzystych wzniesień, biedę z radością, porywczość z gościnnością.

Gruzja

W Gruzji żyje się biedniej, ale ludzie są szczęśliwi, uwrażliwieni na człowieka obok, jakby z wypisanym w sercach: „Nie zapominajcie o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę” (Hbr 13,2). Taką wrażliwość noszą w sobie ludzie Wschodu. Kiedy żyje się biedniej, człowiek żyje w świadomości potrzeby drugiego człowieka. Dobrobyt psuje, zamyka na innych. Paradoksalnie „brak” na niego otwiera… Naszą podróż po Gruzji rozpoczęliśmy od wyjścia na Kazbek – kaukaski pięciotysięcznik. Dojechawszy do Stepancmindy (dawniej Kazbegi), doszliśmy do XIV-wiecznego klasztoru Cminda Sameba na wysokości 2170 m n.p.m. Zapytaliśmy w klasztorze o możliwość noclegu na podłodze.

Prawosławni ortodoksyjni mnisi nie tylko dali nam pokój, ale i okazali serce. Zasiedliśmy razem do stołu, zjedliśmy zupę, puri, chaczapuri i inne gruzińskie smakołyki. Wspólnota stołu, przy której zostałem zapytany, czy jestem dobry z geografii. W taki sposób rozpoczęliśmy quiz geograficzny. Wasilij nie znał odpowiedzi dopiero na pytanie o stolicę Sri Lanki. Po zejściu z Kazbeku znowu znaleźliśmy w klasztorze miejsce przystani. Kiedy po kolacji mnisi wybierali się na wieczorną modlitwę, zapytałem, czy możemy dołączyć, aby wspólnie, jako chrześcijanie, stanąć przed Bogiem.

Do tej pory otwarty Wasilij zastanowił się dłużej i... zaprosił nas ze sobą. W taki sposób protestant, ewangeliczny chrześcijanin stanął ramię w ramię w modlitwie z dość hermetycznie ustosunkowanymi mnichami prawosławnymi. Pomimo różnej liturgii, kulturowej odmienności, mogliśmy stanąć w jedności – kierując swój wzrok przed oblicze Jedynego Boga. W ten sposób stworzyliśmy wspólnotę stołu i modlitwy w jednym imieniu Jezus. Kolejnego dnia, podczas porannej modlitwy, Bóg przyszedł do mnie ze słowem: „Kto idzie za Mną, będzie miał wiele domów, wielu ojców i matek, braci i sióstr, przyjaciół”. Właśnie tego doświadczyłem w Cminda Sameba.

Klasztor Cminda Sameba i Kazbek

poniedziałek, 23 listopada 2015

Chirotonia i intronizacja nowego metropolity Zahle i Baalbek (Liban)

Dominika Kovačević / 19.11.2015
www.cerkiew.pl

Siódmego października Święty Synod Patriarchatu Antiocheńskiego postanowił uczynić nowym metropolitą Zahle i Baalbek archimandrytę Antoniego Jonasza (As-Suriego), o czym informowaliśmy tutaj; w artykule można również zapoznać się z życiorysem nowego władyki.

Czternastego listopada, w święto apostoła Filipa, w patriarszym monasterze Balamand (okolice Bejrutu) miała miejsce chirotonia biskupia archimandryty Antoniego. Boskiej Liturgii przewodniczył patriarcha antiocheński Jan X w asyście kilkunastu biskupów.

Pod koniec uroczystości do nowego hierarchy, w imieniu Świętego Synodu Cerkwi antiocheńskiej, zwrócił się metropolita Góry Liban Jerzy (Khodr), którego kilka artykułów zamieściliśmy na łamach naszego serwisu:
Nazywamy cię teraz pasterzem, a tak naprawdę nie jakimś pasterzem, lecz Dobrym Pasterzem – takim ma być biskup, którym właśnie zostałeś. Zawsze mam w pamięci obraz z pogrzebu kapłana – jego twarz przykrywa się zasłoną, dokładnie tak, jak Święty Kielich. A to oznacza nic innego jak to, że jesteś zaproszony do złożenia się w ofierze Bogu, z tym że nie masz być zabity jak zwierzę ofiarne, lecz zabite mają być twoje grzechy, byś cały był Chrystusowy. Otrzymałeś teraz niejako upoważnienie, by wstawiać się u Świętego Ducha za Zahle, by oddało się samemu Chrystusowi, by było całe Chrystusowe. (…) Pan wypełni Twoje niedostatki. Kochaj Go, i nie daj, by w tę miłość wmieszał się ktokolwiek inny – to ci pozwoli być sługą Chrystusa.

Dopiero potem głos zabrał nowy biskup. Władyka Antoni, w odpowiedzi na słowa metropolity Jerzego, poprosił wszystkich o modlitwy, by jego biskupstwo było służbą Jezusowi Chrystusowi, Jego Świętej Cerkwi, Krzyżowi, ludziom – w miłości.

Nabożeństwo było transmitowane przez libańską stację Noursat – zapis video można obejrzeć w tym miejscu.

 

Egipt: chrześcijańska telewizja dla dzieci

W Egipcie rozpoczął nadawanie kanał telewizyjny dla dzieci utworzony przez Koptyjski Kościół Prawosławny. Telewizja nazywa się Koogi TV i dostała pozwolenie na rozpoczęcie emisji swoich programów od miejscowego Narodowego Komitetu ds. Informacji. Głównym zadaniem telewizji Koogi jest produkcja programów edukacyjnych dla dzieci, które będą udzielać szczególną uwagę wartościom rodzinnym, patriotyzmowi i umocnieniu wiary. Wśród ponad 82 milionów Egipcjan zdecydowana większość to muzułmanie. Chrześcijańscy Kopci liczą 8 milionów, z czego   200 tysięcy to katolicy.

dw / rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/22/egipt_chrze%C5%9Bcija%C5%84ska_telewizja_dla_dzieci/1188738

Abp Auza w ONZ o pomocy uchodźcom palestyńskim

„Święte Miasto, jakim jest Jerozolima, należy do duchowego dziedzictwa trzech religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa oraz islamu” – przypomniał stały przedstawiciel Watykanu przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

Stolica Apostolska – podkreślił abp Bernardito Auza – jeszcze raz ponawia swój postulat trwałego rozwiązania kwestii statusu Jerozolimy. Jest przy tym konieczne poszanowanie wolności religijnej wszystkich mieszkańców tego miasta i zapewnienie każdemu pielgrzymowi, niezależnie od jego przynależności religijnej, swobodnego dostępu do miejsc świętych. Sprawa Jerozolimy była jednym z tematów, jakie watykański przedstawiciel poruszył w ramach 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ na posiedzeniu poświęconym Agencji Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie.

Agencja ta powstała w 1949 r. i niesie pomoc Palestyńczykom, którzy uciekli z terenów zajętych przez wojska izraelskie. Obecnie pomaga 5 mln uchodźców w obozach na terenie Libanu, Jordanii, Syrii i Autonomii Palestyńskiej. Abp Auza przypomniał, że działa ona na ziemiach naznaczonych dwutysiącletnią obecnością chrześcijan, którzy w wyniku ostatnich konfliktów są w szczególnie ciężkiej sytuacji. Kościół, podobnie jak oenzetowska Agencja, wspiera ofiary wojny na Bliskim Wschodzie nie tylko materialnie, ale także zapewnia pomoc medyczną i edukację dzieci uchodźców. Niektóre obozy Palestyńczyków w Syrii stały się miejscem walk; zniszczone tam zostały szkoły i ośrodki zdrowia.

Przedstawiciel Watykanu zaapelował o większą pomoc dla Libanu i Jordanii, które w ostatnim czasie przyjęły kolejne miliony uchodźców. „Działania na rzecz pokoju winny zająć miejsce bezsensownej przemocy i wojny, a pomoc humanitarna dla uchodźców musi zastąpić broń napływającą do tego regionu z całego świata” – stwierdził abp Auza.

dw/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/13/abp_auza_w_onz_o_pomocy_uchod%C5%BAcom_palesty%C5%84skim/1186613

Papież o męczeństwie chrześcijan na Bliskim Wschodzie

„Niech teraz, gdy zbliża się Rok Jubileuszowy, Boże miłosierdzie ukoi rany wojny, które kaleczą serca waszych wspólnot, tak by nikt nie tracił otuchy, kiedy odgłosy przemocy zdają się zagłuszać płynące z serca modlitwy o pokój”. Takimi słowami Papież powitał biskupów obrządku chaldejskiego, którzy odbywają w Rzymie swój synod patriarchalny. Przez nich przekazał wyrazy solidarności ich wiernym oraz wszystkim mieszkańcom Iraku i Syrii.

„Dziś sytuacja na ziemiach, z których pochodzicie, narażona jest na poważne niebezpieczeństwo przez fanatyczną nienawiść związaną z terroryzmem, nadal powodującą silny odpływ wiernych, którzy oddalają się od ziem swych ojców, gdzie wyrośli silnie zakorzenieni w duchu swej tradycji. Ten stan rzeczy niewątpliwie podważa fundamenty życiowej obecności chrześcijańskiej w tej ziemi, gdzie zaczął swą drogę patriarcha Abraham, gdzie brzmiały głosy proroków nawołujące Izraela do nadziei podczas wygnania, gdzie zakładano pierwsze Kościoły na krwi tylu męczenników, gdzie chrześcijanie dawali świadectwo pełni Ewangelii, wnosili swój własny wkład w rozwój społeczeństwa przez wieki pokojowego współistnienia z naszymi braćmi wyznawcami islamu. Natomiast obecne czasy są niestety naznaczone niezliczonymi przykładami prześladowania, aż do męczeństwa”.

Chaldejskich biskupów Ojciec Święty zachęcił też do troski o wiernych tego obrządku rozproszonych po świecie, którzy pragną pozostać wierni swym korzeniom, włączając się równocześnie w nowe środowiska. Zapewnił o swej modlitwie, by chrześcijanie nie byli zmuszeni opuszczać Iraku i Bliskiego Wschodu.
 „Wasza wizyta pozwala mi ponowić płynący z głębi serca apel do społeczności międzynarodowej, aby zastosowała wszelkie skuteczne strategie, przyczyniając się do osiągnięcia pokoju w krajach strasznie spustoszonych przez nienawiść celem przywrócenia życiowego oddechu miłości w miejscach, które od zawsze były skrzyżowaniem dróg ludów, kultur i narodów. Oby tak pożądany pokój wzeszedł na horyzoncie historii, ażeby minęły bolesne dramaty powodowane przemocą, pozostawiając miejsce atmosferze wzajemnego współistnienia” – powiedział Papież.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/26/papie%C5%BC_o_m%C4%99cze%C5%84stwie_chrze%C5%9Bcijan_na_bliskim_wschodzie/1182194

Franciszek o trzęsieniu ziemi w Pakistanie i Afganistanie

Co najmniej 360 osób zginęło 26 października w [poniedziałkowym] trzęsieniu ziemi w północnych, górzystych rejonach Afganistanu i Pakistanu. Akcję ratowniczą utrudniają uszkodzone drogi i duże odległości. Sytuację tych, którzy utracili swe domy, komplikują dodatkowo niskie temperatury oraz opady deszczu i śniegu, które miały miejsce w tym rejonie w ostatnich dwóch dniach. Na zakończenie dzisiejszej audiencji Papież wezwał do modlitwy za ofiary tej tragedii:

 „Jesteśmy bliscy mieszkańcom Afganistanu i Pakistanu, gdzie trzęsienie ziemi spowodowało wiele ofiar i ogromne zniszczenia. Modlimy się za tych, którzy stracili życie, i za ich rodziny, za wszystkich rannych i pozbawionych dachu and głową, błagając Boga o ulgę w cierpieniu i odwagę w przeciwnościach. Niech nie zabraknie tym braciom naszej konkretnej solidarności”.

dw/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/28/franciszek_o_trz%C4%99sieniu_ziemi_w_pakistanie_i_afganistanie/1182691

Papież: krew męczenników wezwaniem do jedności chrześcijan

Krew współczesnych męczenników jest dla nas wezwaniem, by wytrwale kroczyć drogą prowadzącą do pełnej i widzialnej komunii wszystkich chrześcijan, wzrastając jeszcze bardziej w miłości i wzajemnym zrozumieniu. Papież Franciszek pisze o tym w przesłaniu na kończące się w Tiranie spotkanie Globalnego Forum Chrześcijan. Odbywa się ono pod hasłem: „Dyskryminacja, prześladowanie, męczeństwo: idąc razem za Chrystusem”.

Ojciec Święty pozdrawia szczególnie przedstawicieli wspólnot cierpiących z powodu swej wiary w Chrystusa. Wspomina chrześcijan prześladowanych na Bliskim Wschodzie, w Afryce, Azji i innych stronach świata. „Świadectwo dawane Chrystusowi aż do przelania krwi stało się wspólnym doświadczeniem katolików, prawosławnych, anglikanów, protestantów czy zielonoświątkowców, o wiele silniejszym, niż różnice dzielące jeszcze nasze Kościoły i wspólnoty” – podkreśla Papież. Wskazuje, że communio martyrum jest wyraźnym znakiem wspólnej drogi. Przypomina również, że uczestnicy spotkania Globalnego Forum Chrześcijan stają się głosem ofiar takich niesprawiedliwości i prześladowań, a zarazem próbują znaleźć drogę wyjścia z tej tragicznej sytuacji.

Swe przesłanie Franciszek skierował na ręce kard. Kurta Kocha, kierującego Papieską Radą ds. Popierania Jedności Chrześcijan, który przewodniczył Forum w albańskiej stolicy.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/04/papie%C5%BC_krew_m%C4%99czennik%C3%B3w_wezwaniem_do_jedno%C5%9Bci_chrze%C5%9Bcijan_/1184414

Kwartet tunezyjski u Papieża

Ojciec Święty przyjął przedstawicieli Tunezyjskiego Kwartetu na rzecz Dialogu Narodowego, a zatem tegorocznego laureata pokojowej Nagrody Nobla. Są to cztery organizacje, które nawiązały współpracę w celu wspierania pokoju i demokracji w Tunezji. Reprezentują one przedsiębiorców, związki zawodowe, prawników oraz obrońców praw człowieka.

Papież podjął ich bardzo serdecznie i wyraził im uznanie za ich wkład w budowanie pokoju. Docenił również zastosowaną przez nich metodę, opartą na dialogu. Uczestniczący w audiencji przedstawiciel tunezyjskich prawników podziękował z kolei Papieżowi, za jego otwarcie na potrzeby migrantów.
„Byłem zachwycony gestem Papieża, który udał się do Lampeduzy, na wybrzeże Morza Śródziemnego, aby podjąć refleksję nad losem ofiar nielegalnej migracji – powiedział po audiencji przedstawiciel tunezyjskich prawników. – W ten sposób dał lekcję całemu światu, podczas gdy politycy milczą. On natomiast uczynił ten gest, aby nam powiedzieć, że śmierć tych ludzi nie może być jedynie kolejnym wątkiem w wieczornych wiadomościach, lecz jest ona tragedią, o której nie możemy zapomnieć. Ja tego gestu nigdy nie zapomnę”.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/07/kwartet_tunezyjski_u_papie%C5%BCa/1185200

Nowy ambasador Egiptu przy Watykanie

Papież przyjął na audiencji prywatnej nowego ambasadora Egiptu przy Stolicy Apostolskiej. Listy uwierzytelniające złożył 58-letni Hatem Seif El Nasr. Żonaty, absolwent ekonomii i nauk politycznych na uniwersytecie kairskim, jest on zawodowym dyplomatą. Był już ambasadorem w Brazylii (2000-2001), Libanie (2001-2002) i Francji (2002-2006).

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/21/nowy_ambasador_egiptu_przy_watykanie/1188630

Irak: ISIS jednoczy chrześcijan

“ISIS przyczyniło się jak nikt inny w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat do zjednoczenia chrześcijan na Bliskim Wschodzie” – uważa 26 letni ks. Daniel Alkhari, który pracuje w obozie uchodźców w Erbilu w Iraku i dodaje: „Dla islamistów, chrześcijanin to chrześcijanin. Takie same traktowanie przez fundamentalistów jednoczy nasze różne tradycje”. Ks. Alkhari należy do Kościoła chaldejskiego i pracuje w parafii w stolicy Kurdystanu, składającej się z 800 chrześcijańskich uchodźców, gdzie wierni Kościoła rzymskokatolickiego,  Kościoła asyryjskiego i chaldejskiego  odprawiają liturgię w tym samym budynku. O takim praktycznym ekumenizmie, ekumenizmie męczenników mówił też wielokrotnie Papież Franciszek. Jednak - według ks. Alkhari - ostatecznie to nie wspólny wróg łączy wschodnich chrześcijan, lecz jeden człowiek, ponieważ „wszystkie Kościoły powinny być zjednoczone w osobie Jezusa Chrystusa”.

dw / rv, crux


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/22/irak_isis_jednoczy_chrze%C5%9Bcijan/1188730

czwartek, 19 listopada 2015

Wizyta syryjskiego patriarchy Ignacego Efrema II w Rosji

Dominika Kovačević / 14.11.2015
www.cerkiew.pl

W dniach 9-13 listopada, w odpowiedzi na zaproszenie patriarchy Moskwy i całej Rusi Cyryla, miała miejsce wizyta patriarchy Ignacego Efrema II (Karima) w Rosji. To pierwsza podróż patriarchy Efrema do tego kraju, i pierwsza od 1988 roku wizyta zwierzchnika Syryjskiego Kościoła Prawosławnego w Moskwie.

Patriarsza delegacja była na najwyższym szczeblu; w jej skład weszli m. in. metropolita Bagdadu i Basry Sewer (Hawa) i arcybiskup Mosulu Nikodem (Daoud Sharaf).

Pierwszego dnia wizyty aramejscy hierarchowie spotkali się z metropolitą wołokołamskim Hilarionem – kierownikiem departamentu relacji zewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego. W spotkaniu udział wzięli również arcybiskup ormiański w Rosji Ezras Nersisyan oraz biskup asyryjski w Moskwie Samano Odisho.

Dziesiątego listopada dostojni goście mieli spotkanie z patriarchą Cyrylem. Władyka Efrem przedstawił niezwykle trudną sytuację chrześcijan w Syrii i Iraku – krajach, które są terytorium kanonicznym orientalnego Patriarchatu Antiochii:

Z Syrii uciekło 40% chrześcijan, zazwyczaj nielegalnie, ryzykując swoje życie. Wielkie jest cierpienie ludzi, muzułmanie i chrześcijanie razem cierpią, jednakże nasi bracia i siostry w Chrystusie maja gorszą sytuację, i to nie tylko dlatego, że nie wspierają tak zwanej rewolucji i opozycji, lecz przede wszystkim dlatego, że są chrześcijanami. Setki cerkwi i monasterów, niektóre nawet z IV i V wieku, są niszczone, tysiące ludzi zabito.

To wielki cios dla nas jako Cerkwi, jako wspólnoty. Nasi ludzie często tracą nadzieję i pytają: czy jest jeszcze dla nas przyszłość na ziemi naszych przodków, gdzie mieszkali oni tysiące lad przed chrześcijaństwem, za chrześcijaństwa, i od czasu nastania islamu.

Żadna z obietnic [międzynarodowych] nie została spełniona. Bo my, chrześcijanie, nie mamy ropy, nie mamy źródeł surowców naturalnych, nie jesteśmy interesujący dla wielkich sił; ale przecież jesteśmy ludzkimi istnieniami.

 

Papież Aleksandrii w Ugandzie

Dominika Kovačević / 18.11.2015
www.cerkiew.pl

W dniach 2-8 listopada odbyła się wizyta greckiego patriarchy Aleksandrii i całej Afryki Teodora II w Ugandzie.

Na lotnisku w Entebbe (miasto w południowej części kraju) papieża przywitał metropolita Kampali i całej Ugandy Jonasz, biskup Mwanzy Hieronim, biskup Burundi i Rwany Innocenty, ambasador Egiptu w Ugandzie oraz grupa wiernych i duchownych.
W katedrze metropolitarnej św. Mikołaja odsłużono doksologię (krótkie nabożeństwo powitalne dla hierarchy zza granicy), a następnie panichidę na grobach zmarłych hierarchów Krzysztofa i Teodora oraz pracowników misji prawosławnej w Ugandzie.
Dzień zakończył się przedstawieniem dla dostojnego gościa w wykonaniu dzieci uczęszczających do prawosławnych szkół.

Następnego dnia patriarcha Teodor udał się w długą podróż do prowincji Gulu na północy kraju. W cerkwi św. Nektariusza sprawowano doksologię, po czym hierarcha przed świątynią rozmawiał z parafianami, którzy borykają się m. in. z głodem i suszą, na przemian z tropikalnymi ulewami. W międzyczasie papież wraz z wiernymi spożył agapę – zgodnie ze starożytną tradycją chrześcijańską, wspólny posiłek po nabożeństwie. Potem hierarcha odwiedził cerkiew św. Bazylego i szkołę św. Antoniego.

Czwartego listopada władyka Teodor kontynuował swoją podróż po kolejnych miejscowościach regionu Gulu, odwiedzając cerkwie Bogurodzicy „Życiodajne Źródło”, archanioła Michała i św. Laurencjusza oraz szkoły działające przy nich. Dla mieszkańców tych małych wiosek umiejscowionych dosłownie pośrodku dżungli było niezwykłym przeżyciem możliwość spotkania i rozmowy ze zwierzchnikiem ich Cerkwi.

Kolejnego dnia aleksandryjski papież udał się do Liry – drugiego co do wielkości miasta w północnej Ugandzie. Odwiedził on cerkiew św. Jana i szkołę działającą przy niej w wiosce Otwal, a potem cerkiew św. Atanazego w Amuaca, gdzie modlił się nad grobem o. Atanazego – pioniera misji prawosławnej w tych okolicach. Ostatnią parafią odwiedzoną przez patriarchę tego dnia była cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego w Ojwina. Zwierzchnik aleksandryjskiej Cerkwi był pod wrażeniem ujrzanych wielkich owoców misji w tak trudnym regionie.

 

Patriarcha melchicki o sytuacji w Syrii

„Jedynie cudem syryjskim chrześcijanom udało się przetrwać pięć lat wojny domowej” – powiedział patriarcha Grzegorz III Laham w Lugano. W tym szwajcarskim mieście zwierzchnik katolików obrządku melchickiego, rezydujący w stolicy Syrii, był głównym mówcą na konferencji o chrześcijanach Bliskiego Wschodu. Zorganizowało ją powstałe w zeszłym miesiącu w Szwajcarii stowarzyszenie „Chrześcijanie bez granic”. Ma ono na celu uwrażliwianie szwajcarskiej opinii publicznej na sytuację wyznawców Chrystusa prześladowanych w pewnych regionach świata, a także urządzanie zbiórek funduszy na pomoc dla nich.

„Prawdziwe tsunami spadnie wkrótce na Europę – powiedział na szwajcarskiej konferencji melchicki patriarcha. – Chodzi o exodus wszystkich zrozpaczonych i prześladowanych, chcących uciec przed wojną i strategią terroru, które prowadzi Państwo Islamskie. Do zatamowania tego przypływu, będącego prawdziwym zagrożeniem dla Europy, chrześcijanie i umiarkowani wyznawcy Mahometa nie są przygotowani” – ostrzegł Grzegorz III Laham. Przypomniał, że podczas gdy rząd prezydenta Asada gwarantował chrześcijanom Syrii wolność kultu, dziś islamiści zagrażają wprost ich życiu. Podkreślił przy tym, że na Bliskim Wschodzie w niebezpieczeństwie są nie tylko wyznawcy Chrystusa, ale wszyscy, także umiarkowani muzułmanie. Zaczęła się tam już swoista „trzecia wojna światowa”. Trzeba współpracować, by położyć kres tej tragedii, która może się odbić na losach Europy i całego świata. „Zagrożone jest współistnienie narodów” – powiedział w Szwajcarii syryjski hierarcha melchicki.

ak/ rv, swissinfo


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/07/patriarcha_melchicki_o_sytuacji_w_syrii/1185165

Pakistan: młodzi muzułmanie w obronie mniejszości religijnych

Położenie kresu dyskryminacji i uprzedzeniom względem mniejszości religijnych w Pakistanie to cel akcji zainicjowanej przez młodych muzułmanów. Pierwszym krokiem na tej drodze jest dążenie do zmiany powszechnie używanej w tym kraju nazwy chrześcijan. Określani są tam oni poniżającym terminem „Isai”, oznaczającym ludzi nieczystych, gorszego gatunku. Chce się go obecnie zastąpić słowem „Masih”, które w używanym w Pakistanie języku urdu znaczy „lud Mesjasza”.

Każdy z uczestników akcji zobowiązał się tę inicjatywę przedstawić przynajmniej stu kolejnym osobom, tak by w kraju umacniał się szacunek dla wyznawców mniejszości religijnych. Akcję promuje „Bargad” – największa pakistańska organizacja pozarządowa zajmująca się edukacją młodzieży.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/07/pakistan_m%C5%82odzi_muzu%C5%82manie_w_obronie_mniejszo%C5%9Bci_religijnyc/1185171

Syria: ISIS uwolniło 37 chrześcijańskich zakładników

7 listopada bojownicy Państwa Islamskiego zwolnili 37 wiernych Asyryjskiego Kościoła Wschodu. Zostali oni porwani w lutym tego roku podczas ofensywy na 35 chrześcijańskich wiosek położonych w dolinie rzeki Chabur w syryjskiej prowincji Al-Hassaka. Wśród uwolnionych, którzy dotarli do miejscowości Tel Tamar na północy Syrii, jest 27 kobiet.

W rękach dżihadystów znajduje się jeszcze co najmniej 168 zakładników spośród porwanych wtedy wyznawców Chrystusa. Na początku października islamiści opublikowali w internecie wideo z egzekucji trzech asyryjskich chrześcijan grożąc, że taki sam los czeka pozostałych, jeśli nie zostanie za nich zapłacony okup.

dw/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/09/syria_isis_uwolni%C5%82o_37_chrze%C5%9Bcija%C5%84skich_zak%C5%82adnik%C3%B3w/1185508

Europejscy parlamentarzyści odwiedzili rodzinę Asii Bibi

„Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie”. Te słowa Chrystusa zacytowano w liście, który trzyosobowa delegacja Parlamentu Europejskiego przekazała rodzinie Asii Bibi. Z mężem Ashiqiem Masihem i pięciorgiem dzieci tej katoliczki niesprawiedliwie oskarżonej o obrazę islamu i skazanej na śmierć spotkał się w Pakistanie między innymi polski europoseł Marek Jurek.

„Asia jest przykładem autentycznej wiary chrześcijańskiej dla milionów ludzi na całym świecie” – podkreślili europarlamentarzyści. Jej sprawa stała się nie tylko dla Pakistanu, ale dla całej wspólnoty międzynarodowej centrum kampanii na rzecz zmiany prawa o bluźnierstwie, które w obecnej postaci powoduje oskarżanie wielu niewinnych ludzi. Delegacja parlamentarzystów spotkała się z adwokatem Asii Bibi i odwiedziła w Lahaurze dwa kościoły, które stały się wiosną tego roku celem ataków terrorystycznych. Europosłowie poinformowali, że jeśli Pakistan nie będzie respektował Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, to może utracić uprzywilejowany status w handlu z krajami [Unii] UE. Komisja Europejska już wcześniej wydała oświadczenie, że kara śmierci w przypadku bluźnierstwa jest nieproporcjonalna w stosunku do popełnionego czynu, zaś same oskarżenia są bardzo często oparte na fałszywych zeznaniach. Asia Bibi została skazana w 2010 r. na śmierć przez powieszenie, ponieważ powiedziała: „Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzechy świata. A co zrobił Mahomet dla ludzi?”.

dw/ rv, vatican insider


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/09/europejscy_parlamentarzy%C5%9Bci_odwiedzili_rodzin%C4%99_asii_bibi_/1185515

Pakistan: rocznica zamordowania chrześcijańskiego małżeństwa

Dokładnie rok temu w pakistańskiej prowincji Pendżab grupa muzułmańskich ekstremistów spaliła żywcem chrześcijańskie małżeństwo z jego nienarodzonym dzieckiem. 4 listopada 2014 r. Shama i Shahzad Masih zostali oskarżeni o bluźnierstwo i spaleni w piecu do wypalania cegieł. Ich pozostałą trójką dzieci zaopiekowała się organizacja pozarządowa Cecil Chaudhry & Iris Foudantion, która wspiera projekty przeznaczone dla najbardziej zmarginalizowanych grup w Pakistanie. Fundacja ta zapewniła sierotom po zamordowanych małżonków wykształcenie.

Jej prezesem jest katoliczka Michelle Chaudhry. „Shama i Shahzad są stale w naszych sercach – powiedziała ona agencji misyjnej Fides. – Ci niewinni ludzi przegrali ze skrajną nietolerancją w naszym społeczeństwie. Fanatycy spalili w piecu nie tylko ich cenne życie, ale spalili człowieczeństwo, spalili zasady islamu, spalili wartości, które głosił Muhammad Ali Jinnah, założyciel Pakistanu. Żadne pieniądze nie mogą zrekompensować tego aktu skrajnej przemocy” – podkreśliła prezes organizacji. Fundacja domaga się sprawiedliwości dla zamordowanego małżeństwa. Ma nadzieję, że zabójcom zostanie wymierzona sprawiedliwość.

MH / rv, zenit.org


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/09/pakistan_rocznica_zamordowania_chrze%C5%9Bcija%C5%84skiego_ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwa/1185517

Biskupi maroniccy: libański model wyjścia z kryzysu syryjskiego

Nad możliwością zaadoptowania do aktualnej sytuacji w Syrii stosowanego w Libanie modelu współistnienia różnych narodów i religii zastanawiali się biskupi maroniccy. Zebrali się oni w siedzibie swego patriarchatu w Bkerké na okresowym posiedzeniu, by omówić m.in. aktualny kryzys i podziały istniejące w syryjskim społeczeństwie. Rosnące zaniepokojenie sytuacją w regionie powoduje kolejne próby znalezienia jej rozwiązania. Ważnym krokiem może być tu zatem chęć zneutralizowania takich wewnętrznych procesów, które zaogniają konflikt na tle religijnym w Syrii, co może w konsekwencji doprowadzić do rozpadu kraju.

Szacuje się, że w ciągu czterech lat wojna domowa kosztowała już życie ponad 200 tys. ludzi., z czego co najmniej jedna trzecia to ludność cywilna. Trzeba też pamiętać o czterech milionach wysiedlonych, z których wielu wyemigrowało właśnie do Libanu. „Pogłoski o możliwości powstania nowej mapy Syrii nie zapowiadają pokojowej przyszłości w regionie. Proponowane obecnie rozwiązania nie są dobre” – czytamy w komunikacie końcowym ze spotkania biskupów maronickich.
Hierarchowie podkreślają , że negocjatorzy w rokowaniach powinni wziąć pod uwagę historyczne doświadczenie współistnienia mieszkańców Libanu. Przy szukaniu rozwiązań pojawiających się kryzysów i napięć zakłada się tam, że wszystkie wspólnoty religijne są zaangażowane w zarządzanie sprawami publicznymi. Jedynie rozwiązania instytucjonalne, zdolne do zapewnienia równowagi pomiędzy różnymi grupami etnicznymi i religijnymi, mogą ocalić region od perspektywy ciągłego, dotykającego wszystkich konfliktu – uważają biskupi obrządku maronickiego.

lg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/10/biskupi_maroniccy_liba%C5%84ski_model_wyj%C5%9Bcia_z_kryzysu_/1185778

Syria: dramatyczna sytuacja chrześcijan w Aleppo

„Pozostające drobne zapasy nie pozwalają nam na zaspokojenie ogromnych potrzeb naszych wiernych” – tak uważa abp Denys Antoine Chahda. Syrokatolicki ordynariusz Aleppo podczas spotkania ze Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie zwrócił uwagę na dramatyczną sytuację wspólnoty powierzonej jego pieczy duszpasterskiej.

„Przed wybuchem wojny w mojej diecezji było 1500 rodzin, teraz pozostało ledwie 800” – wskazał abp Chahda. Dodał, że Kościół pomaga regularnie prawie wszystkim z nich, dostarczając ubrania, żywność i lekarstwa. W miarę możliwości opłacane są także zakupy towarów pierwszej potrzeby, takich jak olej opałowy. „Zimą w Aleppo jest bardzo zimno, a od kilku miesięcy miasto jest bez prądu. Olej jest zatem jedynym sposobem, by rodziny mogły się ogrzać” – uważa ordynariusz tego syryjskiego miasta.

Poza brakiem wody i elektryczności wielu ludzi na skutek działań wojennych straciło swoje domy. Znaczna część mieszkańców wyemigrowała. „Rodziny chrześcijańskie, które pozostały, to te najbiedniejsze, bo nie miały możliwości opuszczenia kraju” – podkreśla abp Chahda. W bombardowaniach zniszczona została także syrokatolicka katedra i siedziba arcybiskupa. Mimo poważnych zniszczeń, które dotknęły także inne kościoły, wszędzie odprawia się Msze i nabożeństwa.

lg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/11/syria_dramatyczna_sytuacja_chrze%C5%9Bcijan_w_aleppo/1186034

Indie: Krajowy Kongres Eucharystyczny w Bombaju

„Karmieni miłością Chrystusa, by nakarmić innych” – pod tym hasłem przez najbliższe cztery dni w Bombaju odbywać się będzie Ogólnoindyjski Kongres Eucharystyczny. Papieskim wysłannikiem na jego obchody jest kard. Malcolm Ranjith, arcybiskup Kolombo i przewodniczący episkopatu Sri Lanki, a wcześniej sekretarz watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. W spotkaniu bierze udział czterech indyjskich kardynałów, 71 biskupów i prawie 700 delegatów z wszystkich diecezji tego ogromnego azjatyckiego kraju, reprezentujących nie tylko Kościół łaciński ale też syromalabarski i syromalankarski.

„Celem spotkania jest  odnowienie miłości do Jezusa Eucharystycznego” - mówi gospodarz kongresu kard. Oswald Gracias. Stąd, jak podkreśla, zabrzmią podczas niego m.in. świadectwa osób, które nie zaparły się swej wiary w czasie krwawego pogromu chrześcijan, jaki w 2008 r. miał miejsce w stanie Orisa. W czasie kongresowych stacji ważnym świadkiem miłości do Eucharystii stanie się też - nieodłącznie związana z Indiami - Matka Teresa z Kalkuty, która założenie każdej nowej wspólnoty zawsze wiązała z umieszczeniem w tym miejscu tabernakulum. „Ta błogosławiona Misjonarka Miłości zwykła powtarzać: «Jezus w Najświętszym Sakramencie jest źródłem mojej siły» – mówi kard. Telesphore Toppo. - Ufamy, że kongresowe obchody będą dla chrześcijan Indii czasem odnowy wiary i przylgnięcia do Jezusa Eucharystycznego”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/11/indie_krajowy_kongres_eucharystyczny_w_bombaju/1186131

Patriarcha Sako: wolność religijna, a nie teokratyczne rządy

Poszanowania wolności religijnej w Iraku domaga się chaldejski patriarcha Louis Raphaël I Sako. Przypomina on, że czasy się zmieniły i państwo teokratyczne nie ma już racji bytu, stąd też trzeba zmienić obowiązujące prawo.  Patriarcha Bagdadu kolejny raz zabrał głos w toczącej się w tym kraju dyskusji na temat ustawy o przynależności religijnej nieletnich. Obecnie prawo postanawia, że jeżeli nawet tylko jedno z rodziców przejdzie z jakiejkolwiek religii na islam, to dzieci automatycznie stają się muzułmanami. W rozmowie z Radiem Watykańskim patriarcha Sako zauważył, że rząd powinien przyjąć poprawkę pozwalającą nieletnim pozostawać w pierwotnej wierze aż do osiągnięcia pełnoletności, kiedy dopiero zdecydują, którą religię wybrać.

„Aktualna ustawa jest nie do przyjęcia. Łamie prawa człowieka i występuje przeciwko wolności religijnej. Przecież nawet Koran głosi, że nikogo nie można zmuszać do przyjęcia religii – mówi patriarcha Sako. - Iraccy deputowani powinni zająć się budowaniem pokoju i stabilizacji, prawdziwą służbą obywatelom choćby przez troskę o infrastrukturę, a nie tworzeniem ustaw przeciwnych wolności. Wolność jest dla wszystkich, stąd też także oni muszą ją respektować. Protestując przeciwko tej ustawie zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie podkreślali, że wyrządza ona jedynie krzywdę Irakowi. Dziś przede wszystkim musimy troszczyć się o zachowanie narodowej tożsamości. Władza nie powinna tworzyć barier między obywatelami, ale budować zjednoczone społeczeństwo, respektując jego godność i wolność. Nie możemy dalej żyć w państwie teokratycznym, tak jak to miało miejsce w VII wieku; dziś jest to nie do przyjęcia”.

Patriarcha Sako zapowiada, że jeśli iracki parlament nie przyjmie wspomnianej poprawki, odwoła się do odpowiednich instytucji międzynarodowych.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/11/patriarcha_sako_wolno%C5%9B%C4%87_religijna,_a_nie_teokratyczne_rz%C4%85dy/1186137

Irak: protest przeciwko islamizacji nieletnich

Iraccy chrześcijanie zaprotestowali przeciwko prawu o przynależności religijnej nieletnich. Wraz z przedstawicielami irackiej sceny politycznej, organizacji obywatelskich, a także innych wyznań wyrazili sprzeciw wobec nowej ustawy, według której dzieci automatycznie stają się muzułmanami, jeśli nawet tylko jedno z rodziców przejdzie z jakiejkolwiek religii na islam.

Inicjatorem manifestacji zorganizowanej przed chaldejskim kościołem św. Jerzego w Bagdadzie był patriarcha Louis Raphaël I Sako. W oficjalnej deklaracji zwierzchnik katolików obrządku chaldejskiego podkreślił, że nowe prawo „zagraża jedności między różnymi wspólnotami tworzącymi naród iracki”. Wskazał ponadto, że jest ono sprzeczne z iracką konstytucją, gwarantującą ochronę każdego obywatela przed wszelką dyskryminacją. Przypomniał, że nie zgadza się też z nauczaniem Koranu, który jest przeciwny przymusowi w kwestiach dotyczących religii.

Chaldejski patriarcha wystosował również apel do prezydenta Iraku, by parlament wniósł poprawki do wspomnianej ustawy. Zapowiedział, że w przeciwnym razie odwoła się do międzynarodowych instancji broniących praw człowieka.

auk / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/12/irak_protest_przeciwko_islamizacji_nieletnich/1186367

Nigeria: potrzebna pomoc dla ofiar islamskich fundamentalistów

Nigeryjski Kościół prosi wspólnotę międzynarodową o udzielenie konkretnego wsparcia tysiącom ofiar islamskich fundamentalistów z ugrupowania Boko Haram. Tylko z leżącej na północy tego kraju diecezji Maiduguri uciekła połowa wszystkich mieszkańców (60 tys. na 125 tys.). Bojówkarze zniszczyli na tym terenie ponad 50 kościołów. Szacuje się, że w wyniku krwawej ofensywy islamistów w ciągu minionych sześciu lat zginęło w Nigerii ponad 150 tys. ludzi, w tym kobiety i dzieci.

„Potrzebujemy przede wszystkim wody, żywności i lekarstw dla ludzi, którzy musieli opuścić swe domostwa, a także pomocy materialnej dla tych, którzy chcieliby móc powrócić do swych zniszczonych domów, ale nie mają środków na rozpoczęcie nowego życia” – podkreśla miejscowy ordynariusz. Bp Oliver Dashe Doeme zaznacza też, że szczególnego wsparcia potrzebuje młodzież nie mogąca kontynuować edukacji, co pozbawia ją jakichkolwiek szans na normalne życie.
Na terenach objętych działaniami Boko Haram Kościół prowadzi zbiórkę podpisów pod petycją w sprawie uzyskania niezbędnej pomocy. Zostanie ona skierowana do Unii Afrykańskiej, Unii Europejskiej i ONZ.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/13/nigeria_potrzebna_pomoc_dla_ofiar_islamskich_fundamentalist/1186683

Drzwi Święte zostaną otwarte również w Strefie Gazy

Choć w Strefie Gazy jest mniej niż dwustu katolików, to jednak łaciński patriarcha Jerozolimy zdecydował, że oprócz bazylik w Nazarecie i w Getsemani na Górze Oliwnej również w Gazie w Jubileuszowym Roku Miłosierdzia będą otwarte Drzwi Święte. Pochodzący z Brazylii proboszcz tamtejszej parafii powiedział, że ze względu na blokadę izraelską jego parafianie nie będą mogli opuścić Strefy Gazy, by uczestniczyć w uroczystościach jubileuszowych. Ks. Mario da Silva nazywa ją największym więzieniem pod gołym niebem. Jako przykład podaje trzy tamtejsze młode chrześcijanki, które chcą wyjść za mąż w miejscowości leżącej 20 km poza izraelskim kordonem, ale władze Izraela odmawiają im wizy.

Trwająca od 2007 r. blokada wywołała nie tylko kryzys humanitarny, gdyż mieszkańcy Strefy Gazy są pozbawieni wody, elektryczności i artykułów pierwszej potrzeby, ale powoduje też coraz większą nienawiść. Bezrobocie sięgające wśród młodzieży 40 proc. prowadzi do wzrastania wpływów islamskich fundamentalistów. Ks. Mario podkreśla, że mimo lęku przed grożącymi prześladowaniami miejscowa wspólnota katolicka, prowadząc pięć szkół i szpital, zasiewa wśród swoich  muzułmańskich rodaków ziarna przebaczenia i miłosierdzia.

dw/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/14/drzwi_%C5%9Bwi%C4%99te_zostan%C4%85_otwarte_r%C3%B3wnie%C5%BC_w_strefie_gazy/1186933

Pakistan: postrzelono chrześcijańskiego działacza

Czterech muzułmańskich napastników najpierw zapytało się prawnika, czy wycofa sprawę, którą zgłosił niedawno na policję. Kiedy odmówił postrzelili go w nogi i uciekli swoim jeepem. W ten sposób został zraniony w pakistańskim Lahorze  Aslam Masih – współpracownik pozarządowej organizacji „Ewangeliczna liga na rzecz postępu prawnego” zajmującej się pomocą prawną dla najbiedniejszych chrześcijan. Organizacja ta bardzo często bierze w obronę chrześcijan oskarżonych przez wyznawców islamu o bluźnierstwo. To nie pierwszy wypadek napaści na współpracowników stowarzyszenia – kilka miesięcy temu jeden z nich został postrzelony w plecy. „Nasze stowarzyszenie prowadzi kampanię przeciw nadużyciom w stosowaniu  prawa o bluźnierstwie. W Pakistanie zajmowanie się czymś takim jest bardzo niebezpieczne” – podsumował wydarzenie Sardar Mushtaq Gill, przewodniczący ligi.

dw / rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/14/pakistan_postrzelono_chrze%C5%9Bcija%C5%84skiego_dzia%C5%82acza/1186969

Indie: straciłam wszystko poza Jezusem

„Straciłam wszystko poza Jezusem”. Te słowa świadectwa zabrzmiały na Ogólnoindyjskim Kongresie Eucharystycznym w Bombaju. Wypowiedziała je Kanaka Rekha, której cudem udało się ujść z życiem w czasie antychrześcijańskich pogromów, jakie w 2008 r. miały miejsce w  stanie Orisa.

Hinduistyczni oprawcy schwytali jednak jej męża i torturami starali się zmusić do wyrzeczenia się Chrystusa. Gdy jednoznacznie stwierdził, że nigdy nie wyrzeknie się wiary, ścięli mu głowę, odrąbali nogi, a następnie podpalili. Umierając w mękach do końca modlił się do Jezusa. Jego żonie z dwojgiem małych dzieci udało się uciec do lasu. Oprawcy spalili jednak cały ich dobytek. Mordercy są już na wolności, a kobieta nie może wrócić do swojej wioski, ponieważ grożą oni, że się na niej zemszczą za to, iż zgłosiła sprawę na policję.

„Straciłam męża, straciłam dom i wszystko, co posiadałam, ale nie straciłam wiary. Jezus jest moim Zbawicielem” – mówiła Kanaka Rekha na Kongresie w Bombaju. „Takie świadectwa budują naszą wiarę i pokazują, że Jezus jest z nami – mówił po jej poruszającym wystąpieniu gospodarz spotkania kard. Oswald Gracias. – Krzyż jest nieodłącznie wpisany w nasze życie, ale z Jezusem zwyciężamy”.
Krajowy Kongres Eucharystyczny w Bombaju przebiegał pod hasłem: „Karmieni miłością Chrystusa, by nakarmić innych”. Jego celem było odnowienie wiary indyjskich chrześcijan i przylgnięcia do Jezusa Eucharystycznego. W spotkaniu uczestniczyli nie tylko przedstawiciele Kościóła łacińskiego, ale też syromalabarskiego i syromalankarskiego.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/16/indie_straci%C5%82am_wszystko_poza_jezusem/1187315

Irak: chrześcijanie wygrali batalię przeciw islamizacji dzieci

Demonstracja przeciw przymusowej islamizacji chrześcijańskich dzieci, zwołana przez chaldejskiego patriarchę Louisa Raphaëla I Sako, przyniosła pozytywny skutek.Po spotkaniu przewodniczącego irackiego parlamentu Salima al-Jabouri z przedstawicielami mniejszości religijnych parlamentarzyści przyjęli rezolucję o wniesieniu poprawek w prawo o przynależności religijnej nieletnich. Przegłosowana 27 października ustawa przewiduje, że w przypadku nawrócenia na islam choćby jednego z rodziców jego dzieci automatycznie stają się muzułmanami. Przeciw takiemu prawu jako niezgodnemu z konstytucją, która zapewnia równość wszystkich religii protestowali chrześcijanie i przedstawiciele innych mniejszości. Chrześcijanie zgłosili poprawkę, według której nieletni do 18 roku życia pozostaną wyznawcami religii, w której zostali wychowani. Dopiero po osiągnięciu dojrzałości sami zdecydują, jaką religię chcą wyznawać.

dw / rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/17/irak_chrze%C5%9Bcijanie_wygrali_batali%C4%99_przeciw_islamizacji_dzie/1187574

Patriarcha Younan: Zachód zdradził chrześcijan i wzmocnił Państwo Islamskie

„Terroryści z tzw. Państwa Islamskiego już przeniknęli do europejskiego społeczeństwa. Przez lata otrzymywali pieniądze, broń i religijną indoktrynację od Arabii Saudyjskiej i krajów nad Zatoką Perską, pod nadzorem Zachodu. Mówienie, że rozwiązanie obecnej sytuacji stanowią naloty bombowe, jest jednym wielkim kłamstwem”. W tak jednoznaczny sposób aktualną sytuację na świecie ocenia zwierzchnik katolików obrządku syryjskiego Ignacy Józef III Younan. Co więcej, podkreśla on, że Zachód zdradził bliskowschodnich chrześcijan, a pomogły mu w tym media, które świadomie przemilczały prawdę. Patriarcha mówił o tym w obszernym wywiadzie dla egipskiego dziennika katolickiego Le Messager.

„Dzieje się to, przed czym już pięć lat temu bliskowschodni patriarchowie przestrzegali świat. Chrześcijanie stali się więźniami straszliwej sytuacji. Są tu szyici i sunnici, problemy etniczne i sekciarskie, bandy kryminalne zwane Państwem Islamskim i inne grupy terrorystyczne wykorzystujące islam jako pretekst do «czyszczenia w imię religii» kontrolowanych przez siebie terenów, a także muzułmańscy uczeni głoszący, że islam nie ma z tym nic wspólnego” – mówi patriarcha Younan. Podkreśla zarazem, że chrześcijanie nie są w stanie funkcjonować w tej sytuacji chaosu, który „tworzy oddziały rebeliantów, zbrojne bandy, grupy terrorystyczne i partie islamskie. Jednak kiedy mówimy o tym głośno, Zachód oskarża nas, że opowiadamy się za dyktaturą” – zauważa syrokatolicki patriarcha. Podkreśla, że w historii nie jest ważne to, kto rządzi – kalif, król czy prezydent, ale czy gwarantuje on bezpieczeństwo mniejszościom.

„Odkąd po inwazji Iraku w 2003 r. zaczął się chaos, zrozumieliśmy całą grozę tej sytuacji – mówi Ignacy Józef III Younan. – Zachodnie demokracje, które spiskowały przeciwko Syrii, doprowadziły do kompletnego zniszczenia infrastruktury kraju, do zdemolowania domów, miast, wiosek, zabytków i znalezisk archeologicznych. To wszystko jest wynikiem nierozsądnej polityki i spisku, pod pretekstem niesienia temu regionowi demokracji” – zauważa ze smutkiem zwierzchnik katolików obrządku syryjskiego. Przypomina, że narody tego regionu niełatwo przyjmują demokrację, ponieważ nie istnieje tam rzeczywisty rozdział religii od państwa. Mniejszości błagają, by mieć swoich przedstawicieli wobec muzułmańskiej większości i czują się jak emigranci na obcej ziemi. „Dzieje się tak, mimo iż chrześcijanie żyli na tych terenach dużo wcześniej niż muzułmanie” – podkreśla patriarcha. I dodaje: „Politycy Zachodu, a szczególnie Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji są za niekończącym się konfliktem w Syrii i Iraku. To doprowadziło do powstania grup terrorystycznych i skazujących za apostazję, a zachodnie media o tym milczą, współuczestnicząco i tchórzliwie. Nie chodzi im o szerzenie prawdy i sprawiedliwości: klękają przed tymi, którzy płacą, a sami siedzą cicho” – podkreśla z mocą patriarcha Younan.

Zwierzchnik syrokatolików przypomina, że bliskowschodni patriarchowie już na początku wojny w Syrii przestrzegali przed obecnym scenariuszem, nikt ich jednak wówczas nie chciał słuchać, tak samo zresztą, jak nie chce ich słuchać obecnie. „Mówiliśmy, że  sytuacja w Syrii jest dużo bardziej złożona niż w Egipcie, Tunezji czy Libii. Przestrzegaliśmy, że przyniesie to jedynie chaos i wojnę domową. Odpowiadano nam: «Nie, reżim Asada upadnie w ciągu kilku miesięcy». Tak się jednak nie stało, jak zresztą ostrzegaliśmy. Pięć lat później niewinny naród, a szczególnie chrześcijanie, nie ma nikogo, kto by go wspierał. Zachód nas zdradził” – zaznacza  patriarcha Younan.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/18/patriarcha_younan__zach%C3%B3d_zdradzi%C5%82_chrze%C5%9Bcijan_/1187889

czwartek, 5 listopada 2015

Ateny: międzynarodowa konferencja „Religijna i kulturowa pokojowa koegzystencja na Bliskim Wschodzie”

Dominika Kovačević / 02.11.2015
www.cerkiew.pl

W dniach 18-20 października, z inicjatywy greckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w Atenach odbyła się międzynarodowa konferencja „Religijna i kulturowa pokojowa koegzystencja na Bliskim Wschodzie”, w której udział wzięli przedstawiciele świata religijnego, akademickiego i politycznego z 55 krajów. Wśród nich byli również ważni hierarchowie prawosławni: patriarcha Konstantynopola Bartłomiej, grecki patriarcha Aleksandrii i całej Afryki Teodor II, patriarcha Antiochii Jan X, patriarcha Jerozolimy i całej Palestyny Teofil III, arcybiskup Aten i całej Grecji Hieronim II, arcybiskup Tirany i całej Albanii Anastazy, arcybiskup Cypru Chryzostom II, zwierzchnik greckiej Cerkwi w Ameryce (GOARCH) – arcybiskup Dymitr oraz metropolita wołokołamski Hilarion z Patriarchatu Moskwy.

Patriarcha Bartłomiej w swoim wystąpieniu podkreślił konieczność przywrócenia harmonii współistnienia religii monoteistycznych na terenie Bliskiego Wschodu.

Patriarcha Teodor  wypomniał Europie i Ameryce historyczną odpowiedzialność wobec Afryki i Bliskiego Wschodu, a także wyraził sprzeciw wobec prozelityzmu.

Patriarcha Jan przedstawił sytuację Syrii i Libanu, oraz przypomniał o porwanych syryjskich metropolitach Pawle i Janie, których los już od dwóch lat pozostaje niewiadomym, a to wszystko w milczeniu i bierności społeczności międzynarodowej.

Patriarcha Teofil stwierdził, iż obecna trudna sytuacja na Bliskim Wschodzie zagraża utratą tożsamości i integralności narodów tam żyjących, co wiąże się także z problemem fali uchodźców i imigrantów, który to trzeba jak najszybciej rozwiązać.

Zwierzchnik greckiej Cerkwi, arcybiskup Hieronim, wyznał, iż bierze odpowiedzialność za każdego człowieka-uchodźcę, ponieważ nie zrobił wszystkiego, co powinien jako duszpasterz. Jako hierarchowie musimy przedłożyć czyny ponad słowa.

Zwierzchnik albańskiej Cerkwi, arcybiskup Anastazy, zauważył iż wielkie potęgi światowe są odpowiedzialne za kryzys na Bliskim Wschodzie, optując za zmianami bazującymi na przemocy i wspierając reżimy, dostarczając broń, a także będąc biernymi wobec zanieczyszczenia środowiska i niszczenia zabytków kultury.

Z kolei zwierzchnik Cerkwi cypryjskiej, arcybiskup Chryzostom, powiedział: Jest mi przykro widzieć, jak demokratyczne Europa i Ameryka, które mianują się obrońcami praw człowieka, finansują i uzbrajają ekstremistów – zwłaszcza w Syrii – i obserwują całą sytuację z dystansu i w apatii, co jest niedopuszczalnym.

Na podstawie: basilica.ro

Zmarła chrześcijanka podpalona, bo nie chciała poślubić muzułmanina

W Pakistanie zmarła 20-letnia Sonia Bibi. Kilka dni temu chrześcijanka została oblana benzyną i podpalona za to, że odmówiła poślubienia muzułmanina i przejścia na islam. Dziewczyna złożyła na łożu śmierci zeznania, które zostały przez policję nagrane. Jej oprawca trafił do więzienia, przypuszcza się jednak, że ponieważ jest człowiekiem wpływowym, uniknie jakiejkolwiek kary. Po jej śmierci w wielu miastach Pakistanu kobiety wyszły na ulice protestując przeciwko przedmiotowemu traktowaniu przez mężczyzn.

Dramat chrześcijanki wyciągnął na światło dzienne powszechny proceder przymuszania kobiet z mniejszości religijnych do poślubiania muzułmanów. Szacuje się, że w Pakistanie każdego roku dochodzi do zawarcia co najmniej tysiąca takich związków. Ich ofiarami najczęściej padają nieletnie dziewczyny z ubogich rodzin. Są gwałcone, bite, przymuszane do najcięższych prac domowych, a jednocześnie szantażowane, że jeżeli zaczną się buntować lub co gorsze zwrócą o pomoc na policję, negatywnie odbije się to na ich najbliższych. Tworzy to klimat zmowy milczenia, tym bardziej że policja staje po stronie popełniających takie czyny mężczyzn, a zastraszani świadkowie zajścia po jakimś czasie wycofują swe zeznania.

Organizacje praw człowieka złożyły w pakistański parlamencie projekt ustawy zakazującej przymusowych nawróceń, z którymi wiążą się takie związki. Nie ma on jednak najmniejszej szansy na przyjęcie, ponieważ w tym islamskim kraju prawa mniejszości etnicznych i religijnych są coraz bardziej ograniczane.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/04/zmar%C5%82a_chrze%C5%9Bcijanka_podpalona,_bo_nie_chcia%C5%82a_po%C5%9Blubi%C4%87_muzu/1184401

Chrześcijanka podpalona, bo nie chciała poślubić muzułmanina

Pakistańska chrześcijanka została oblana benzyną i podpalona za to, że odmówiła poślubienia muzułmanina i przejścia na islam. 20-letnia Sonia Bibi z Multanu walczy o życie, ponieważ jej ciało jest w 80 proc. okrutnie poparzone. Jej oprawca trafił do więzienia, przypuszcza się jednak, że ponieważ jest człowiekiem wpływowym, uniknie jakiejkolwiek kary.

Dramat chrześcijanki wyciągnął na światło dzienne powszechny proceder przymuszania kobiet z mniejszości religijnych do poślubiania muzułmanów. Szacuje się, że w Pakistanie każdego roku dochodzi do zawarcia co najmniej tysiąca takich związków. Ich ofiarami najczęściej padają nieletnie dziewczyny z ubogich rodzin. Są gwałcone, bite, przymuszane do najcięższych prac domowych, a jednocześnie szantażowane, że jeżeli zaczną się buntować lub co gorsze zwrócą o pomoc na policję, negatywnie odbije się to na ich najbliższych. Tworzy to klimat zmowy milczenia, tym bardziej że policja staje po stronie popełniających takie czyny mężczyzn, a zastraszani świadkowie zajścia po jakimś czasie wycofują swe zeznania.

Organizacje praw człowieka złożyły w pakistański parlamencie projekt ustawy zakazującej przymusowych nawróceń, z którymi wiążą się takie związki. Nie ma on jednak najmniejszej szansy na przyjęcie, ponieważ w tym islamskim kraju prawa mniejszości etnicznych i religijnych są coraz bardziej ograniczane.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/29/chrze%C5%9Bcijanka_podpalona,_bo_nie_chcia%C5%82a_po%C5%9Blubi%C4%87_muzu%C5%82manina/1183035

Abp Warda apeluje o pomoc dla Iraku

„Uchodźcy w północnym Iraku - wyzwania i perspektywy” to temat seminarium zorganizowanego w Brukseli przez organizację Pomoc Kościołowi w Potrzebie we współpracy z Komisją Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) oraz Caritas Europa. Dotyczyło ono aktualnego kryzysu migracyjnego w Europie. Spotkanie miało na celu promocję rozwiązań, które pomogłyby wszystkim uciekającym przed inwazją tzw. Państwa Islamskiego, w tym zwłaszcza prześladowanym chrześcijanom.

Uczestniczący w seminarium chaldejski arcybiskup Irbilu Bashar Warda wyjaśnił, że Kościół Katolicki na tym terenie, chociaż ostatnio mocno zredukowany liczebnie, wciąż służy pomocą 150 tys. uchodźców. Wiele przybywających do obozów rodzin z dziećmi i osobami starszymi znajduje się w dramatycznym stanie. Doraźna pomoc humanitarna, zwłaszcza dystrybucja żywności czy leków, jest w tej chwili najpilniejsza. Pomoc ta udzielana jest m.in. przez katolickie organizacje pomocowe i może być świadczona dzięki ofiarności ludzi z całego świata.

Ordynariusz Irbilu zaznaczył jednak, że potrzebne są również projekty długoterminowe, które pomogłyby ustabilizować sytuację w regionie i zagwarantować pokój. „Każdy ma prawo pozostać u siebie, w swojej ojczyźnie. Ucieczka jest rozwiązaniem ostatecznym” – powiedział abp Warda. Dodał również, że oprócz dalekosiężnych projektów w dziedzinie edukacji, opieki zdrowotnej i zatrudnienia, które mają na celu poprawienie jakości życia, niezmiernie ważne jest zagwarantowanie bezpieczeństwa. To wiąże się z koniecznością ścigania przestępstw popełnionych przez obywateli państw europejskich poza granicami ich krajów. Zaapelował w związku z tym do społeczności Starego Kontynentu o podjęcie konkretnych działań w tym kierunku.

Konkluzją seminarium może być stwierdzenie: pomagajmy tym, którzy pomagają innym, aby nikt nie był zmuszony do opuszczenia swojej ojczyzny i ucieczki w poszukiwaniu bezpiecznego życia. Efekty tego widoczne są już w Europie w postaci nasilającej się w ostatnim czasie fali migracyjnej. Dużą jej część stanowią uchodźcy.

I. Nockiewcz, COMECE, Bruksela


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/24/abp_warda_apeluje_o_pomoc_dla_iraku/1181797

Kapłan uciekł ISIS dzięki udzielaniu pomocy humanitarnej

Syrokatolicki kapłan, który po porwaniu przez dżihadystów jest już od ponad tygodnia na wolności, swą ucieczkę zawdzięcza pomocy humanitarnej, jakiej od lat udzielał również muzułmanom. O. Jacques Mourad opowiedział o tym w telefonicznym wywiadzie dla papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Jest to jedna z organizacji, które wspierały jego pracę charytatywną. Był on od 12 lat proboszczem w Al-Qaryatain w Syrii, niedaleko miasta Homs. Stamtąd uprowadzili go w maju b.r. fundamentaliści z tzw. Państwa Islamskiego. Z ich rąk wyrwał się dzięki pomocy znajomego, którego rodzinie pomagał. Związanego z ISIS muzułmanina zainspirowało to, by zorganizować księdzu ucieczkę. Wywiózł go na motocyklu, przebranego za islamskiego bojownika.
„To, co zrobiła wasza organizacja, by nam pomóc, odegrało bardzo ważną rolę w uwolnieniu mnie” – powiedział o. Mourad w wywiadzie dla papieskiego Stowarzyszenia. Przypomniał, że kiedy wodociągi w Al-Qaratayn zostały odcięte, dzięki tej pomocy mógł zbudować zbiornik na wodę. Syryjski duchowny jest przekonany, że wsparciu takich organizacji jak Pomoc Kościołowi w Potrzebie 150 chrześcijan z Al-Qaratayn przetrzymywanych przez bojowników Państwa Islamskiego jako zakładnicy zawdzięcza łagodniejsze traktowanie. „Pomoc takich ludzi jak wy przyczyniła się do ochrony chrześcijan, którzy znaleźli się w rękach ISIS”.

O. Mourad opisał naciski, jakich doznawał podczas uwięzienia. Opowiadał: „Pewnego dnia jeden z przywódców ISIS przyszedł do mnie i powiedział: « W Al-Qaratayn wszyscy mówią o tobie, pytają o ciebie». Kazał mi iść za sobą. Prowadzono mnie z zawiązanymi oczyma i rękami. Znalazłem się w czymś, co wydawało mi się ogromnym tunelem. Jakiś czas później usunęli mi opaskę z oczu i zobaczyłem wszystkich moich parafian, stojących przede mną w schronisku, które zbudowała Pomoc Kościołowi w Potrzebie. To było niesamowite”.

Syrokatolicki duchowny przez 84 dni przebywał w więzieniu, w którym islamiści codziennie grozili mu śmiercią. „Czekałem, kiedy przyjdą i poderżną mi gardło” – powiedział. O. Mourad jest przekonany, że wysiłki, jakie podejmował, by zachować spokój, pomogły mu uratować życie. „Byłem w pełni świadomy modlitwy tak wielu ludzi, modlitwy św. Ignacego Loyoli i bł. Karola de Foucauld: «Ojcze, oddaję się w Twoje ręce; zrób ze mną, co tylko chcesz» – dodał kapłan. Należy on do wspólnoty monastycznej Mar Musa, założonej przez włoskiego jezuitę Paolo Dall’Oglio, który został porwany w Syrii przed ponad dwoma laty i jego los pozostaje nadal nieznany.

mh/ rv, zenit.org, acn-aed-ca.org


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/26/kap%C5%82an_uciek%C5%82_isis_dzi%C4%99ki_udzielaniu_pomocy_humanitarnej_/1182210

Aleppo: dżihadyści zaatakowali katolicki kościół

W czasie trwania niedzielnej Mszy dżihadyści zaatakowali katolicki kościół w Aleppo. Ze swych pozycji w sąsiedniej dzielnicy na dach świątyni zrzucili butlę z gazem, która na szczęście wybuchła z opóźnieniem, co znacznie ograniczyło niszczycielski efekt. W liturgii uczestniczyło ponad 400 osób. Sześć z nich zostało lekko rannych.

„Kiedy udzielałem Komunii, zadrżała ziemia, a z dachu posypał się gruz i przez pył nic nie było widać” – mówi proboszcz zaatakowanego kościoła p.w. św. Franciszka. Ojciec Ibrahim Alsabagh zauważa, że czas ataku nie został wybrany przypadkowo i gdyby gaz wybuchł wcześniej, doszłoby do masakry. Wierni, którzy następnego dnia tłumnie uczestniczyli w porannej Mszy, są przekonani, że swym płaszczem ochroniła ich Matka Boska.

Przyczyną ataku było prawdopodobnie ogromne zaangażowanie proboszcza w promowanie dialogu międzyreligijnego, szczególnie przez niesienie pomocy wszystkim potrzebującym bez względu na wyznawaną przez nich wiarę. „Tzw. Państwo Islamskie chce wyeliminować z Syrii wszelkie oznaki dialogu, pojednania i otwartości na innych” – podkreśla franciszkanin.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/27/aleppo_d%C5%BCihady%C5%9Bci_zaatakowali_katolicki_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_/1182468

Indie: wzrost hinduistycznej przemocy

Indie stają się krajem coraz bardziej nietolerancyjnym. Zaczyna dominować hinduistyczny fundamentalizm, popierany po cichu przez rząd premiera Narendry Modiego. Związany on jest z Nacjonalistyczną Partią Ludową, promującą ideologię tzw. hindutwy, czyli Indii wyłącznie dla wyznawców hinduizmu. Biskupi tego azjatyckiego kraju przypominają o tym po kolejnych brutalnych mordach, do jakich ostatnio doszło w Indiach.

Hinduistyczni bojówkarze spalili żywcem dwoje dzieci z rodziny dalitów, czyli ludzi zmarginalizowanych, znajdujących się poza systemem kastowym, a ich ciężko poparzona matka walczy o życie. Kilka dni później zakatowali na ulicy muzułmanina tylko dlatego, że zjadł wołowinę. Podobnych aktów przemocy przybywa z każdym dniem, a ofiary coraz powszechniej nie mogą dochodzić sprawiedliwości, ponieważ policja bierze stronę hinduistycznych oprawców, zamykając oczy na ich poczynania.

Konferencja Episkopatu Indii nazywa ostatnią falę przemocy „nieludzkim barbarzyństwem” i wzywa władze kraju, by położyły jej kres i wzięły w obronę mniejszości religijne oraz pozakastowców. O. Cedric Prakash, kierujący Ośrodkiem Praw Człowieka, Sprawiedliwości i Pokoju w stanie Gudżarat, zauważa, że „Indie wdrażają nietolerancję jako główny model współżycia”. Hinduski jezuita wskazuje, że może to rozsadzić tę największą demokrację świata, budowaną dotąd na pluralizmie religijnym, tolerancji i wzajemnym szacunku.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/28/indie_wzrost_hinduistycznej_przemocy/1182741

Irak: dzień młodzieży w Kirkuku

Mimo prześladowań ze strony dżihadystów Irakijczycy starają się normalnie żyć, co więcej troszczą się o wzrastanie w wierze. Temu właśnie tematowi poświęcony był nadzwyczajny dzień młodzieży, który odbył się w Kirkuku. W spotkaniu zorganizowanym przez Kościół chaldejski wzięło udział 400 młodych ludzi reprezentujących różne wyznania chrześcijańskie. Rytm dnia wyznaczała modlitwa, wspólna zabawa i świadectwa. Dzielono się m.in. niełatwymi warunkami życia w tym mieście, które nie wpadło jeszcze w ręce islamistów tylko dzięki ofiarnym działaniom kurdyjskich sił samoobrony. Podobne spotkania mają być organizowane w kolejnych miesiącach, a grupa młodzieży pragnie też przyjechać do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/28/irak_dzie%C5%84_m%C5%82odzie%C5%BCy_w_kirkuku_/1182743

Irak: dzieci zobowiązane do zmiany religii

Iracki parlament odrzucił popieraną przez Kościół poprawkę do ustawy o przynależności religijnej nieletnich. Obecnie prawo to postanawia, że jeżeli nawet tylko jedno z rodziców przejdzie z jakiejkolwiek religii na islam, to dzieci automatycznie stają się muzułmanami. Poprawka zakładała, by nieletni pozostawali w pierwotnej wierze aż do osiągnięcia pełnoletności i dopiero wówczas decydowali o tym, jaką religię wybrać. Projekt zmian poparło 51 deputowanych, a odrzuciło go 137.

Przed głosowaniem chaldejski patriarcha Louis Raphaël I Sako wysłał do prezydenta Iraku list, w którym wskazał, że obowiązujące prawo jest niezgodne z Konstytucją, gwarantującą „ochronę jednostki przed wszelkimi formami przymusu intelektualnego, politycznego i religijnego”. Przypomniał zarazem, że respektuje zmianę wyznania pod warunkiem, iż nie jest ona wynikiem przymusu.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/29/irak_dzieci_zobowi%C4%85zane_do_zmiany_religii_/1183037

Kościół chaldejski podnosi się z ruin

Przesłaniem przebaczenia i pojednania zakończył się w Rzymie synod Kościoła chaldejskiego. Jest to jedna z najbardziej doświadczonych wspólnot kościelnych na świecie. Jej wierni żyją głównie w Iraku i Syrii, coraz liczniejsza jest też diaspora. Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu są naznaczeni konsekwencjami trwających na Bliskim Wschodzie konfliktów.

Głównym zadaniem zgromadzonych w Rzymie 21 biskupów chaldejskich były konsolidacja i pojednanie Kościoła, który doznał wielkich cierpień oraz ogromnego exodusu. Trzeba bowiem zadbać o wiernych, którzy znaleźli się w nowym kraju, a także o kapłanów, którzy niejednokrotnie opuścili ojczyznę wbrew woli przełożonych i wnioskują o inkardynację za granicą. Na synodzie pamiętano też o wciąż bardzo trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz żyjących tam wiernych. Podkreślono ważną rolę biskupów w uwrażliwianiu opinii publicznej. Wskazano na potrzebę zaangażowania chrześcijan w życie społeczne, bez tworzenia jednak odrębnej siły politycznej. Biskupi postanowili też bardziej zadbać o formację księży. Mają temu służyć stypendia naukowe oraz ustanowienie soboty dniem przeznaczonym na studium i modlitwę duchownych.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/02/ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_chaldejski_podnosi_si%C4%99_z_ruin/1183883

Indie: Zakaz wynajmowania matek surogatek dla obcokrajowców

Indyjskie władze zdecydowały się zabronić cudzoziemcom wynajmowania tamtejszych kobiet jako surogatek. W Indiach kobiety żyjące w biedzie rodzą co roku kilka tysięcy dzieci na zamówienie obcokrajowców z najbogatszych krajów świata. Wielu z zamawiających to pary gejowskie lub osoby samotne. W ostatnich latach rozwinął się tam w szybkim tempie biznes zajmujący się tym procederem. Obejmuje on ponad tysiąc klinik in vitro, mających roczne obroty około 1 mld dolarów.

W deklaracji przesłanej do Sądu Najwyższego prawnicy rządowi podkreślają, że surogatki są ofiarami eksploatacji. Zamówienie dziecka kosztuje około 30 tys. dolarów, z czego sama matka zastępcza otrzymuje jedynie 7 tys. Zdarza się, że dzieci nie są odbierane np. z powodu płci innej niż zamówiona lub ze względu na wrodzone choroby. Surogatki są często pozostawione same sobie w przypadku komplikacji zdrowotnych związanych ze sztucznym zapłodnieniem.

Przewodniczący komisji doktrynalnej indyjskiego episkopatu komentując decyzję miejscowych władz podkreślił, że „wynajmowanie ciała jest niezgodne z katolicką moralnością, ponieważ prowadzi do komercjalizacji człowieka. Macierzyństwo zastępcze jest przeciwne naturze, narusza świętość małżeństwa i ludzkiego życia” – powiedział bp Thomas Dabre, ordynariusz diecezji Pune. Nowe prawo musi być jeszcze zatwierdzone przez parlament w Delhi.

dw/ rv, asianews


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/02/indie_zakaz_wynajmowania_matek_surogatek_dla_obcokrajowc%C3%B3w/1183904

Irak: chrześcijanie mają nadzieję na wyzwolenie Mosulu

Kościół syrokatolicki liczy na rychłe wyzwolenie Mosulu i równiny Niniwy spod władzy Państwa Islamskiego. Dowiadujemy się o tym z komunikatu końcowego po dorocznym synodzie tej katolickiej wspólnoty wschodniej, której wierni żyją głównie w Syrii i Iraku. Biskupi wciąż liczą na możliwość powrotu wygnanych chrześcijan do swych domów. Domagają się zatem, by zarówno na szczeblu lokalnym, jak i międzynarodowym zagwarantowane zostały prawa chrześcijan do pozostawionego przez nich majątku.

Syrokatoliccy biskupi z całą stanowczością potępiają barbarzyństwa Państwa Islamskiego. Wyliczają tu profanacje chrześcijańskich grobów, zamianę kościołów w meczety, a także niszczenie antycznego dziedzictwa kulturalnego w Iraku i Syrii. Przypominają, że to właśnie barbarzyństwo islamistów jest głównym powodem masowego exodusu chrześcijan.

Choć syrokotalicki synod z jednej strony mówi o konieczności wyzwolenia terenów okupowanych przez Państwo Islamskie, to jednak z drugiej zaznacza, że faktyczny pokój w Iraku i Syrii zależy od działań dyplomatycznych. O takie rozwiązanie usilnie apeluje do wszystkich, którzy są odpowiedzialni za sytuację na Bliskim Wschodzie.

Biskupi wyrażają też zadowolenie z uwolnienia o. Jacquesa Murada, który przez ponad cztery miesiące znajdował się w niewoli Państwa Islamskiego. Dzięki jego świadectwu świat dowiedział się, w jakich warunkach przetrzymywani są pozostali chrześcijańscy zakładnicy i z jak wielkim heroizmem opierają się naciskom islamistów, którzy domagają się od nich wyrzeczenia się własnej wiary. Syrokotaliccy biskupi mają nadzieję, że również i oni odzyskają niebawem wolność.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/03/irak_chrze%C5%9Bcijanie_maj%C4%85_nadziej%C4%99_na_wyzwolenie_mosulu/1184139

Jemen: wojna o której świat zapomniał

O zwrócenie uwagi świata na zapomnianą wojnę, jaką jest krwawy konflikt w Jemenie, apeluje jedyny już pracujący w tym kraju ksiądz katolicki. Posługuje on w Adenie w kościele Świętej Rodziny, który najpierw ucierpiał w wyniku saudyjskich nalotów, a ostatnio został splądrowany przez islamskich fundamentalistów.  Katolicka wspólnota liczy w tym kraju ok. tysiąca wiernych, głównie migrantów z Azji. Mimo trwających walk w Jemenie wciąż posługuje grupa sióstr ze zgromadzenia Matki Teresy, pomagając starcom, niepełnosprawnym i chorym – niezależnie od wyznawanej przez nich religii.

Działający we Włoszech Papieski Instytut Misji Zagranicznych informuje, że Jemen jest krajem, gdzie aktualnie dochodzi do większej liczby ataków na ludność cywilną, niż w Syrii.  Szczególnie dramatyczna jest sytuacja dzieci. 10 mln najmłodszych potrzebuje natychmiastowej opieki medycznej, a milionowi grozi śmierć głodowa. Sytuacja jest tym dramatyczniejsza, że rebelianci nie respektują międzynarodowych umów i atakują m.in. szpitale prowadzone przez organizację Lekarzy bez Granic. „To jest fragment tej «trzeciej wojny światowej w kawałkach», o której mówi Papież Franciszek, a której świat nie chce dostrzegać m.in. dlatego, by nie wchodzić w drogę potężnej Arabii Saudyjskiej” – mówi pracujący w Jemenie misjonarz.

W wyniku wojny trwającej od 2011 r. w tym jednym z najbiedniejszych krajów arabskich zginęło co najmniej 5,5 tys. osób, w tym ponad 500 dzieci.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/03/jemen_wojna_o_kt%C3%B3rej_%C5%9Bwiat_zapomnia%C5%82_/1184143

Prawosławni Koptowie zabici przez IS będą mieli swój kościół

Makabryczny widok 21 chrześcijan, którzy w lutym b.r. zostali ścięci przez terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego, pozostawił głęboki ślad w pamięci prawosławnych Koptów w Egipcie. Po tym, jak uznano ich formalnie za męczenników, zostaną upamiętnieni w widoczny sposób świątynią pod ich wezwaniem. Po długim oczekiwaniu w pierwszej połowie października rozpoczęto kłaść fundamenty tego kościoła w koptyjskoprawosławnej diecezji Samalut, z której pochodziła większość męczenników. Projekt zatwierdził sam prezydent Egiptu Abd al-Fattah as-Sisi krótko po ich zabójstwie, jednak opór lokalnych władz muzułmańskich opóźniał rozpoczęcie budowy.

„Jesteśmy bardzo dumni z naszych męczenników – powiedział tamtejszy biskup Paphnutius. – Choć zostali zmuszeni do klęczenia przed ich oprawcami, byli silniejsi. Ich mordercy byli słabsi, mimo iż mieli broń. Dlaczego bowiem ukrywali twarze? Tylko dlatego, że się bali – podkreślił koptyjski hierarcha. –  Natomiast synowie naszego Kościoła byli bardzo silni i wzywali Boga aż do ich ostatniego tchu”.

Bp Paphnutius interpretuje ich męczeństwo duchowo: „Kościół zawsze wiedział, że krew męczenników jest nasieniem wiary. Tak będzie do końca czasów. Chrześcijanie w całym Egipcie, od Aleksandrii do Asuanu, zostali umocnieni w wierze. Muzułmanie z całego tego terenu także mówili nam, że są dumni, bo nasi męczennicy wykazali, że my, Egipcjanie, jesteśmy bardzo silni. Ich śmierć nas wszystkich, chrześcijan i muzułmanów, napełnia dumą”.

Konsekwencje tej zbrodni nadal są odczuwalne. Męczennicy pozostawili po sobie wdowy i dzieci. „Dzięki hojności darczyńców jesteśmy w stanie zapewnić opiekę rodzinom zmarłych” – powiedział biskup Paphnutius, kierujący koptyjskoprawosławną diecezji Samalut. Dzieci męczenników są spokojne i opanowane, kiedy mówią o swoich ojcach. Czternastoletnia Ingy Tawadros jest jednym z trojga dzieci Youssefa Tawadrosa. W Libii doznał on wielu trudności z powodu nazwiska, łatwo rozpoznawalnego jako chrześcijańskie. Często proponowano mu jego zmianę, ale zawsze odmawiał. Miał mówić, jak powiedziała jego nastoletnia córka, że zmieniając nazwisko w końcu zmienia się też wiarę. Najmłodszy, sześcioletni brat dziewczyny, powiedział: „Jestem dumny z mojego ojca. Nie tyle ze względu na siebie, co dlatego, że został uhonorowany przez cały Kościół. Nie wyrzekł się wiary. To jest coś wspaniałego. Modlimy się za jego zabójców, żeby się nawrócili”.

Choć wiele dzieci znosi z wiarą utratę ojców, niektóre mówią o nich ze łzami w oczach. „Mój ojciec jest w niebie – powiedziała inna dziewczynka. – Ale jestem smutna, bo to tak daleko”.

mh/ rv, zenit.org


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/03/prawos%C5%82awni_koptowie_zabici_przez_is_b%C4%99d%C4%85_mieli_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82/1184149

Kurdowie sprzymierzeńcami chrześcijan

Chaldejski ordynariusz  Zakho i Amadiya w Iraku podkreśla, że jedyną siłą w regionie zdolną przeciwstawić się ofensywie Państwa Islamskiego są Kurdowie. Przypomina, że kiedy wojska rządowe uciekły z Mosulu, to zostawiły dżihadystom uzbrojenie, które wykorzystali do ofensywy na Równinie Niniwy, skąd wypędzili 130 tyś. chrześcijan.

Jeśli Amerykanie nie są gotowi wysłać swoich żołnierzy do Iraku i Syrii – mówi bp Rabban Alqas - to powinni zrozumieć, kto jest ich prawdziwym sojusznikiem w regionie. Nie jest nim Turcja, która robi biznesy z ISIS i zamyka oczy na terrorystów przenikających przez jej terytorium na tereny objęte wojną. „Uzbrójcie Kurdów, dajcie im to czego potrzebują do walki z ISIS i oni to zrobią” - podkreśla bp Rabban Alqas. Jednak według chaldejskiego biskupa najważniejszym jest wychowanie młodych w ten sposób, aby nie ulegali oni ideologii islamistów. Religia powinna być prywatną sprawą człowieka i nie powinna wpływać na stosunek państwa do obywatela. Aby urzeczywistnić tę ideę już w 2004 r.  bp Alqas założył w Dohuk w Kurdystanie szkołę średnią do której uczęszczają tak chrześcijanie, jak muzułmanie.

dw/  rv, bagdadhope


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/11/03/kurdowie_sprzymierze%C5%84cami_chrze%C5%9Bcijan/1184174

Doktorat dla Bartłomieja w zakresie „kultury jedności”

Uznanie dla wysiłków prawosławnego patriarchy Konstantynopola na rzecz jedności wyraził Papież z okazji nadania mu doktoratu honoris causa przez Instytut Uniwersytecki Sophia w Loppiano koło Florencji. Włoska uczelnia związana z Ruchem Focolari przyznała mu ten tytuł w zakresie „kultury jedności”. Jest to pierwszy doktorat honoris causa z tej dziedziny. W jego motywacji czytamy, że przyznano go Bartłomiejowi za „jego nadzwyczajne zaangażowanie na rzecz pełnej, widzialnej jedności wszystkich chrześcijan w służbie zbawieniu rodziny ludzkiej i ochronie całego stworzenia w świetle modlitwy Chrystusa «aby wszyscy byli jedno»”.

Ceremonia nadania doktoratu Patriarsze Ekumenicznemu odbyła się wczoraj wieczorem z udziałem licznych osobistości z Europy i Bliskiego Wschodu, należących do różnych Kościołów. Ojciec Święty skierował z tej okazji list na ręce kard. Giuseppe Bettoriego. Arcybiskup Florencji jest wielkim kanclerzem Instytutu Uniwersyteckiego Sophia w Loppiano.

W swoim przesłaniu Franciszek wyraża radość z inicjatywy przyznania Bartłomiejowi tytułu honorowego doktora. Jest ona, jak pisze, „nie tylko należnym uznaniem dla jego zaangażowania w promowanie kultury jedności, ale też wnosi pozytywny wkład we wspólną drogę naszych Kościołów ku pełnej, widzialnej jedności, ku której zdążamy wytrwale i z oddaniem” – podkreśla Papież. Instytutowi Uniwersyteckiemu Sophia w Loppiano życzy on, by zgodnie z „własnym charyzmatem Ruchu Focolari i otwarty na działanie Ducha Świętego nadal był miejscem spotkania i dialogu między różnymi kulturami i religiami”.

Przyjmując wyróżnienie włoskiej uczelni, patriarcha Konstantynopola podkreślił, że aby świat uwierzył i zbawił się, trzeba „formować kulturę jedności w wielości”. Zwrócił uwagę, że jedność jest obecnie zagrożona przez „złożone sytuacje konfliktowe, degradację osoby ludzkiej, masowe biblijne exodusy, które każdego dnia pukają do naszych drzwi i naszych chrześcijańskich sumień, jak też przez niszczenie stworzenia z powodu bezgranicznego nadużywania zasobów”. Tym niemniej – zdaniem Bartłomieja – jako chrześcijanie nie popadamy w rozpacz.

„Żyć jednością w prawdzie Chrystusa oznacza rozumieć różnorodność z miłością, dialogiem i dyspozycyjnością” – powiedział Patriarcha Ekumeniczny. Zachęcił też chrześcijan do „przemieniania” ludzkich instytucji wrażliwością na różnorodność. Równocześnie ostrzegł przed „fałszywą jednością”, która dąży do globalnego zrównania wszystkich ludzi. Stwierdził, że „zbyt często w imię wolności i praw człowieka narusza się właśnie to, czego chce się bronić, a tradycyjne wartości uważa się za przestarzałe. Negowanie istnienia Boga staje się hańbiącą ideologią i prostackim fanatyzmem, czego wynikiem jest społeczeństwo, w którym nie ma miejsca dla różnorodności” – dodał Bartłomiej, zachęcając do szerzenia na wzór Chrystusa wzajemnego szacunku.

ak/ rv, sir


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/27/doktorat_dla_bart%C5%82omieja_w_zakresie_%E2%80%9Ekultury_jedno%C5%9Bci%E2%80%9D/1182458

Watykan w Radzie Bezpieczeństwa: sytuacja na Bliskim Wschodzie

O pilne rozwiązanie dramatycznej sytuacji na Bliskim Wschodzie zaapelował do wspólnoty międzynarodowej na forum Rady Bezpieczeństwa stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ. Abp Bernardito Auza podkreślił, że ekstremiści dążą do wyeliminowania  wspólnot religijnych, grup etnicznych i kulturowych z terenów, gdzie żyją one od tysięcy lat.

Stolica Apostolska wyraża głęboki niepokój o tragiczny los chrześcijan i innych grup w regionie kontrolowanym przez tzw. Państwo Islamskie. Potępia także barbarzyńskie niszczenie przez terrorystów bezcennego dziedzictwa kulturalnego na Bliskim Wschodzie. Abp Auza przypomniał słowa Papieża wypowiedziane w nowojorskiej siedzibie ONZ. Franciszek powiedział tam, że „chrześcijan, wraz z innymi grupami kulturowymi czy etnicznymi, a także z tą częścią wyznawców religii większościowej, która nie chce się dać się wplątać w nienawiść i szaleństwa, zmuszono, by byli świadkami niszczenia ich miejsc kultu, ich dziedzictwa kulturowego i religijnego, ich domów i mienia. Postawiono ich przed alternatywą ucieczki albo zapłacenia za przywiązanie do dobra i pokoju własnym życiem lub niewolnictwem”.

Watykański dyplomata zwrócił ponadto uwagę, że konflikty na Bliskim Wschodzie, w tym kwestia Palestyny, pojawiają się od momentu powstania ONZ, a z czasem jeszcze bardziej się skomplikowały, ostatnio także z powodu konfliktu syryjskiego. Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej z żalem stwierdził, że Bliski Wschód, kolebka trzech religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa oraz islamu, pozostaje wciąż miejscem, gdzie wybuchają różne konflikty. Podkreślił, że przepływ broni do regionu ogarniętego starciami nie pomoże w rozwiązaniu sytuacji i zachęcił wspólnotę międzynarodową do bardziej odważnych inicjatyw celem doprowadzenie do negocjacji i dialogu.

Stolica Apostolska wyraża uznanie dla tych państw regionu bliskowschodniego, które pomimo własnej trudnej sytuacji wewnętrznej i ograniczonych środków finansowych przyjęły miliony uchodźców. W tym kontekście abp Auza przypomniał, że również Kościół katolicki pozostaje bardzo aktywny w tym regionie, niosąc pomoc humanitarną. Watykański dyplomata zaapelował do wspólnoty międzynarodowej o wspieranie państw Bliskiego Wschodu w utrzymaniu stabilizacji politycznej i o pomoc finansową, aby kraje te mogły stawiać czoła ruchom migracyjnym wewnątrz własnych granic i poza nimi. W sposób szczególny poprosił o wsparcie Libanu, który obecnie przeżywa kryzys polityczny związany z wakansem na stanowisku prezydenta i zmierza się z falą uchodźców.

auk / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/10/31/watykan_w_radzie_bezpiecze%C5%84stwa_sytuacja_na_bliskim_wschodz/1183608

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...