czwartek, 29 stycznia 2015

Abp Lingua: Irak oczekuje na papieską wizytę

Nuncjusz apostolski w Iraku, abp Giorgio Lingua, wyraził nadzieję, że chrześcijanie, którzy zostali zmuszeni do ucieczki przed bojownikami tzw. Państwa Islamskiego, będą mogli jeszcze w tym roku wrócić do swoich domów. „Jeśli jednak wrócą, to powrót ten nie będzie łatwy. Wraz z odbudową zniszczonych domów i całej infrastruktury, na przykład szkół, konieczne będzie przede wszystkim przywrócenie zaufania do muzułmańskich sąsiadów, którzy również zostali tym konfliktem doświadczeni. Wielu chrześcijan uważa, że sąsiedzi zdradzili ich, by przejąć ich domy. A zatem nie będzie to tylko konieczna odbudowa budynków, ale przede wszystkim wzajemnych relacji” – podkreślił nuncjusz w wywiadzie dla organizacji pomocowej „Kościół w Potrzebie”.

Według watykańskiego dyplomaty przyszłość chrześcijan na tym terenie w dużej mierze zależy od tego, w jaki sposób kryzys w Mosulu i na Równinie Niniwy będzie dalej rozgrywany. „Jeśli rządowi nie uda się odzyskać kontroli i nie podejmie on kampanii pojednania narodowego, to dla chrześcijan nie będzie już miejsca w Iraku. Jeśli starcia zbrojne będą nadal trwały, to zapłacą za to przede wszystkim najsłabsi, a w tym wypadku są to mniejszości. Mamy jednak nadzieję, że pokój uda się przywrócić. To właśnie stara się teraz uczynić społeczność międzynarodowa” – podkreślił abp Lingua.

Nuncjusz przypomniał, że Franciszek jest cały czas głęboko zaniepokojony sytuacją w Iraku, a zwłaszcza tym, co dotyka chrześcijan. Pytany o hipotezę przyjazdu Papieża do tego kraju powiedział, że jest to możliwe. „Ojciec Święty jest oczekiwany w Iraku zarówno przez tamtejszy Kościół, jak i władze polityczne, a nawet przez niechrześcijan, w tym przywódców szyickich. Jestem pod wrażeniem, jak wielki konsensus istnieje wobec osoby Papieża. Nie jestem ekspertem w sprawach bezpieczeństwa, ale wszyscy podkreślają, że zrobią co tylko będzie możliwe, by udało się tę wizytę zorganizować” – podkreślił abp Lingua.

lg/ rv, aic


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/28/abp_lingua:_irak_oczekuje_na_papiesk%C4%85_wizyt%C4%99_/pol-845167
strony Radia Watykańskiego

Patriarchowie Bliskiego Wschodu o terroryzmie i pomocy uchodźcom

O zaprzestanie finansowania i dozbrajania terrorystów zaapelowali do społeczności arabskiej i międzynarodowej przedstawiciele różnych Kościołów wschodnich: katolickich, prawosławnych, ormiańskich i protestanckich. Spotkali się oni w Bkerke w Libanie, by wspólnie zastanowić się nad trudną aktualną sytuacją, jakiej doświadcza wspólnota chrześcijańska na Bliskim Wschodzie.

Uczestniczący w obradach patriarcha Béchara Boutros Raï OMM powiedział, że jednym z celów spotkania była ocena sytuacji uchodźców chrześcijańskich, a także tych, którzy mimo wojny i trudności zdecydowali się pozostać w swoim kraju. Do najpilniejszych zadań należy zatem pomoc w zorganizowaniu im pracy, szkół i mieszkań, by „mogli pozostać w swoich krajach i zachować w ten sposób ich tradycję i misję chrześcijańską”. Liderzy chrześcijańscy zaapelowali do rządów i organizacji międzynarodowych o zwiększenie wysiłków mających na celu pomoc uchodźcom. Wezwali także do uwolnienia wszystkich uprowadzonych i zatrzymanych, w tym dwóch prawosławnych biskupów porwanych przez islamskich fundamentalistów prawie dwa lata temu.

Podczas spotkania mówiono także o zintensyfikowaniu dialogu i negocjacji politycznych, które mogłyby zakończyć tragiczną wojnę w Syrii i Iraku. Wskazano również, że należy szukać rozwiązania kryzysu izraelsko-palestyńskiego według formuły „dwa narody – dwa państwa”. To pozwoliłoby wielu uchodźcom na powrót do swych domów. „Oczywiste jest, że te dwa konflikty, izraelsko-palestyński i izraelsko-arabski, leżą u źródła nieszczęść, które przeżywamy dziś na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Boutros Raï.

lg/ rv, asianews


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/28/patriarchowie_bliskiego_wschodu_o_terroryzmie_i_pomocy_uchod%C5%BAcom_/pol-845168
strony Radia Watykańskiego

środa, 28 stycznia 2015

Egipt: Koptowie ofiarami zamieszek

Przynajmniej trzy ofiary śmiertelne to wynik antychrześcijańskich zamieszek, do jakich doszło 25 stycznia w Egipcie. Rocznica obalenia reżimu Hosniego Mubaraka była dla radykalnego Bractwa Muzułmańskiego okazją do antyrządowych wystąpień, podczas których dostało się także wyznawcom Chrystusa. M.in. ostrzelano z broni palnej kościół w dzielnicy Maadi w Kairze. W innych częściach miasta siłom bezpieczeństwa udało się zablokować ulice, przy których stoją chrześcijańskie świątynie. Najmłodszą chrześcijańską ofiarą śmiertelną tych wydarzeń jest dziesięcioletni chłopiec. Zginął on od zabłąkanej kuli. W sumie, według oficjalnych danych, w wyniku rozruchów życie straciło 18 osób, a 50 odniosło rany.

tc/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/26/egipt:_koptowie_ofiarami_zamieszek_/pol-844967
strony Radia Watykańskiego

Nigeria: niepokojąca ofensywa islamistów z Boko Haram

„Nigeria jest w bardzo trudnym i niebezpiecznym dla siebie momencie. Grozi nam, że jeszcze przed wyborami prezydenckimi islamiści przejmą kontrolę nad całą północno-wchodnią częścią tego afrykańskiego kraju”. W ten sposób bp Oliver Dashe Doeme odniósł się do kilkudniowej ofensywy podjętej przez rebeliantów z Boko Haram, którzy próbują zdobyć Maiduguri. Podbicie tego liczącego ponad milion mieszkańców miasta, będącego stolicą stanu Borno, byłoby dla islamistów ważną zdobyczą w ich staraniach o utworzenie w Nigerii własnego, rządzącego się prawem szariatu muzułmańskiego państwa.

„Sytuacja nie zapowiada niczego dobrego. Islamiści święcą sukcesy, ponieważ zabijają każdego, kto wejdzie im w drogę” – podkreśla z kolei przewodniczący nigeryjskiego episkopatu. Abp Ignatius Kaigama zauważa, że z ludźmi, którzy zabijają i niszczą w imię Boga, dialog jest praktycznie niemożliwy. Hierarcha apeluje zarazem do wspólnoty międzynarodowej, by nie przyglądała się bezczynnie dokonywanym przez islamistów zbrodniom, tylko wsparła Nigerię w walce z rebeliantami. Jednocześnie tamtejsza Caritas bije na alarm, że bez pomocy z zewnątrz kraj nie udźwignie problemu niesienia pomocy ponad milionowi uchodźców, którzy zbiegli przed islamistami.

14 lutego w Nigerii mają odbyć się wybory prezydenckie. Obserwatorzy podkreślają, iż ofensywa islamistów ma pokazać, że nie zamierzają oni oddać władzy na zagarniętych przez siebie terenach niezależnie od tego, kto te wybory wygra. Od 2009 r. w Nigerii z rąk Boko Haram zginęło co najmniej 3 tys. niewinnych ludzi, głównie chrześcijan. Rebelianci sprawują władzę praktycznie w trzech północnonigeryjskich stanach: Borno, Adamawa i Yobe. Ostatnio zdobyli bazę wojskową w Badze nad jeziorem Czad, co ułatwia im ataki na terenie Kamerunu i Czadu.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/26/nigeria:_niepokoj%C4%85ca_ofensywa_islamist%C3%B3w_z_boko_haram_/pol-844965
strony Radia Watykańskiego

Arcybiskup Aleppo: nigdy nie zostawię mych ludzi, raczej umrę niż ich opuszczę

Arabska wiosna, która miała przynieść Syrii więcej demokracji, w rzeczywistości zniszczyła istniejącą w tym kraju równowagę, zarówno polityczną, społeczną i ekonomiczną, jak też religijną. Mówił o tym melchicki arcybiskup Aleppo Jean-Clément Jeanbart podczas wizyty w Monreale na Sycylii. Tamtejszy Kościół znacznie wspiera syryjskich chrześcijan. Na najbliższy Wielki Post ogłoszona została m.in. nadzwyczajna zbiórka środków dla Aleppo.

Metropolita tego udręczonego miasta wskazał, że mimo coraz bardziej dramatycznej sytuacji chrześcijanie nie chcą migrować. „Jako pasterz mego Kościoła nigdy nie zostawię mych ludzi; raczej umrę, niż ich opuszczę” – podkreślił abp Jeanbart. Dodał zarazem, że przed wojną w Aleppo istniała bieda, nie było jednak, tak jak teraz, wszechobecnej nędzy. Ludzie należeli do 15 różnych grup religijnych i etnicznych, mimo to przez całe wieki żyli w pokoju, a władze potrafiły wszystkim zagwarantować względną wolność religijną. „Dialog i wzajemny szacunek były podstawą naszego życia. Teraz wszystko zostało zniszczone” – wskazuje melchicki hierarcha.

Abp Jeanbart przypomina zarazem, że bez pomocy chrześcijan z innych krajów świata sytuacja byłaby jeszcze gorsza. „W Aleppo co miesiąc wspieramy finansowo 450 rodzin, 1600 rodzin otrzymuje też żywność. Ponadto dopłacamy naszym wiernym do prądu, a także czesnego, tak by dzieci mogły kontynuować naukę” – mówi hierarcha. Wskazuje, że z myślą o przyszłości chrześcijanie zainicjowano też projekt „Budować żeby pozostać”. Ma on na celu wyszkolenie wykwalifikowanej kadry, która, gdy nadejdzie pokój, zacznie podnosić Syrię z wojennych zgliszczy.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/26/arcybiskup_aleppo:_nigdy_nie_zostawi%C4%99_mych_ludzi,_raczej_umr%C4%99_ni%C5%BC_ich/pol-844971
strony Radia Watykańskiego

Nowa strona internetowa o Górze Atos

Tomasz Tarasiuk / 25.01.2015
www.cerkiew.pl

„Ascetyczne Doświadczenie” – to nazwa nowej anglojęzycznej strony internetowej Świętej Góry Atos. Mnisi dzielą się na niej swoimi duchowymi przemyśleniami, prezentują problemy, doświadczenia i tryb życia, jaki na co dzień prowadzą.

Witryna w swej atrakcyjnej formie jest zaproszeniem wystosowanym do współczesnych ludzi pochłoniętych codziennymi troskami, ażeby zatrzymali się na chwilę i duchowo odpoczęli. Na stronie czytamy, że jest ona zaufanym przewodnikiem, od którego można dowiedzieć się czegoś o swojej przyszłości, na temat swojej wieczności, oraz tego, jak uczynić swoje życie lepszym.

Strona jest zbudowana bardzo przejrzyście, dlatego poruszanie się po niej jest niezwykle łatwe. Znajdziemy tam takie działy jak:

• Duchowy prezent dnia – codzienna skarbnica życia
• Galeria – monastycyzm w obrazie
• Ciało – namiętności i cnoty
• Umysł – czystość naszych myśli
• Serce – połączenie ze Stwórcą

Wskazówki i wiedza duchowa jest podana czytelnikowi za pomocą duchowych rad i porad świętych Ojców i Matek, wiedzy dawnych i współczesnych teologów, unikalnych zdjęć ze Świętej Góry.

Do strony można przejść tutaj: asceticexperience.com
__________________________________________________________________

Święta Góra Atos jest jednym z duchowych centrów światowego prawosławia i ostatnim istniejącym do dziś autonomicznym państwem monastycznym (w ramach greckiego państwa posiada status okręgu autonomicznego jako Autonomiczna Republika Góry Atos). Na Atosie znajduje się dwadzieścia monasterów, w tym serbski, rosyjski, bułgarski i siedemnaście greckich. UNESCO wpisało Atos na listę światowego dziedzictwa kultury.

Gruzja: w kompleksie Dawid-Garedża odkryto nieznane dotąd freski

Dominika Kovačević / 24.01.2015
www.cerkiew.pl

Nieznaną dotąd kaplicę z freskami odkryto w monasterskim kompleksie Dawid-Garedża mieszczącym się w górskich jaskiniach na granicy Gruzji i Azerbejdżanu.

Kaplicę przypadkowo odkrył jeden z mnichów, który od razu poinformował o tym lokalnego metropolitę Hioba. Hierarcha poprosił ekspertów o zbadanie miejsca. Okazało się, że kaplica wraz z freskami powstała w XIII wieku. Malowidła przedstawiają Bogurodzicę i innych świętych.

Narodowa Komisja ds. Ochrony Kulturalnego Dziedzictwa Gruzji oceniła to odkrycie jako wyjątkowe, i zapewniła, że badania miejsca i okolicy będą kontynuowane. Ponadto świątynia będzie już włączona do narodowego programu ochrony pomników kultury.

Na podstawie: spc.rs

  

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Odrębna metropolia sui iuris w Erytrei

Papież ustanowił dla katolików obrządku etiopskiego w Erytrei odrębny Kościół metropolitalny sui iuris, wydzielając go z metropolii Addis Abeby. Do rangi archidiecezji wyniósł stołeczną diecezję Asmary. Pierwszym arcybiskupem metropolitą mianował jej dotychczasowego biskupa Menghisteaba Tesfamariama ze zgromadzenia kombonianów. Ma on 66 lat, a od 14 jest tam ordynariuszem. Do nowej metropolii należą ponadto trzy erytrejskie diecezje: Barentu, Keren i Segheneity.

Panujący w Erytrei reżim, wzorowany na maoistowskim, pogrążył ten afrykański kraj w nędzy i uczynił z niego jedno wielkie więzienie. Wciąż też trwa jeszcze jego konflikt z Etiopią. Ta sytuacja uniemożliwia kontakt między katolikami obu krajów, co skłoniło Stolicę Apostolską do podziału niewielkiej wspólnoty obrządku etiopskiego na dwie odrębne metropolie sui iuris.

Równocześnie Ojciec Święty utworzył w Etiopii nową diecezję tego obrządku w Bahir Dar - Dessie, wydzielając jej terytorium z archidiecezji Addis Abeby. Jej pierwszym ordynariuszem mianował 55-letniego biskupa Lisane-Christosa Matheosa Semahuna. Od pięciu lat był on biskupem pomocniczym Addis Abeby.

ak/ rv




Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/19/odr%C4%99bna_metropolia_sui_iuris_w_erytrei/pol-844319
strony Radia Watykańskiego

Jerozolima: Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

W ziemskiej ojczyźnie Jezusa tradycyjnie już Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan rozpoczyna się później niż w Kościele powszechnym. Powodem tego są obchody ormiańskiego Bożego Narodzenia, które przypadają dopiero 19 stycznia. Również tutaj temat przewodni tegorocznego tygodnia ekumenicznego pochodzi z rozmowy Chrystusa z Samarytanką w Ewangelii św. Jana (J 4,7).

Zachęcając do uczestnictwa w tygodniu modlitw o jedność chrześcijan Konferencja Ordynariuszy Ziemi Świętej zwraca uwagę, że tekst biblijny o spotkaniu Jezusa z Samarytanką zachęca do wzajemnego poznania, różnorodność bowiem ubogaca. Tydzień modlitw o jedność chrześcijan jest momentem uprzywilejowanym na modlitwę, spotkanie braci w wierze w Jezusa i podjęcie wspólnego dialogu, by prosić Boga o dar jedności. W Jerozolimie tegoroczny tydzień modlitw rozpoczyna się 24 stycznia, w przeddzień święta Nawrócenia św. Pawła. Modlitwy ekumeniczne rozpoczynają się liturgią kościoła prawosławnego na Kalwarii, a zakończą w niedzielę 1 lutego we wspólnocie melchickiej na Starym Mieście.

W czasie tego tygodnia modlitw wierni gromadzić się będą każdego dnia w innym miejscu, by przez wspólną modlitwę Ojcze nasz, lekturę Pisma Świętego i wzajemne poznawanie tego, co nas dzieli albo łączy, wyrazić pragnienie rychłego zjednoczenia wszystkich wyznawców Chrystusa. Program modlitw przewiduje również peregrynację do katedr anglikańskiej i ormiańskiej, jak też do kościołów luterańskiego i etiopskiego oraz do tradycyjnego domu św. Marka, który należy dziś do wspólnoty syryjskiej. Po raz pierwszy chrześcijanie zgromadzą się na wspólnej modlitwie w Bazylice Narodów w Getsemani, w miejscu gdzie Jezus modlił się przed swą męką. Kulminacyjnym momentem będzie jednak czwartkowa peregrynacja do Wieczernika, miejsca drogiego każdemu chrześcijaninowi, gdzie Chrystus modlił się, byśmy „byli jedno”.

P. Blajer OFM, Jerozolima


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/24/jerozolima:_tydzie%C5%84_modlitw_o_jedno%C5%9B%C4%87_chrze%C5%9Bcijan/pol-844811
strony Radia Watykańskiego

Nigeria: trzeba wesprzeć ludzi uciekających przed Boko Haram

W Nigerii trzeba natychmiast stworzyć obozy dla uchodźców, w których będą panowały ludzkie warunki życia. Z takim apelem do władz tego afrykańskiego kraju, a zarazem do wspólnoty międzynarodowej zwróciła się Caritas Nigerii. Organizacja przypomina, że ponad milion osób musiało opuścić swe domy na skutek krwawych działań islamskich fundamentalistów z Boko Haram. Szacuje się, że kilkadziesiąt tysięcy Nigeryjczyków schroniło się też w sąsiednim Czadzie i Kamerunie.

„Uchodźcy żyją w katastrofalnych warunkach. Prowizoryczne obozy nie zapewniają minimalnych warunków sanitarnych, brakuje też pomocy medycznej. Nigeryjskie władze dostarczają potrzebującym ostatecznie tylko minimum żywności” – mówi dyrektor tamtejszej Caritas ks. Evaristus Bassey. Kapłan wskazuje, że ciężar pomocy dla niewinnej ludności cywilnej, wśród której większość stanowią kobiety i dzieci, spoczywa na barkach wspólnot lokalnych, które nie są w stanie temu sprostać. „Uchodźcy potrzebują konkretnej pomocy. W przeciwnym razie dramat, jaki przeżywa Nigeria jeszcze się znacznie pogłębi” - zaznacza dyrektor Caritas Nigeria.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/24/nigeria:_trzeba_wesprze%C4%87_ludzi_uciekaj%C4%85cych_przed_boko_haram/pol-844838
strony Radia Watykańskiego

Nigeria: biskupi apelują o uczciwą kampanię wyborczą

O nieuciekanie się do przemocy i niestosowanie oszczerstw w czasie kampanii wyborczej apelują do polityków Nigerii biskupi tego afrykańskiego kraju. 14 lutego odbędą się tam wybory prezydenckie, których wynik zaważy na przyszłości Nigerii. Realnym zagrożeniem dla spokojnego przebiegu wyborów są fundamentaliści z islamskiego ugrupowania Boko Haram, którzy dążą do tego, by wybory wygrał popierany przez nich muzułmanin. Jednocześnie przypomina się, że ubiegający się o kolejną kadencję obecny prezydent Goodluck Jonathan, który jest chrześcijaninem, nie zrobił praktycznie nic, by rozwiązać problem islamskiego terroryzmu. Wskazuje się, że za jego rządów w kraju znacząco wzrosła korupcja, która zżera także wojsko i służby bezpieczeństwa, co przyczynia się do wzrostu siły islamskich fundamentalistów. Nigeryjscy biskupi przypominają w tym kontekście, że tylko zachodnia interwencja wojskowa może powstrzymać terrorystów z Boko Haram.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/23/nigeria:_biskupi_apeluj%C4%85_o_uczciw%C4%85_kampani%C4%99_wyborcz%C4%85/pol-844735
strony Radia Watykańskiego

Fragment Ewangelii w masce mumii egipskiej z końca I wieku?

Protestanccy uczeni odkryli w masce z egipskiej mumii papirus z fragmentem Ewangelii św. Marka. Datują go na lata 80. I wieku po Chrystusie. Jeśli mają rację, byłby to najstarszy znany nam rękopis nowotestamentalny. Dzieliłoby go może tylko kilkanaście lat od oryginału, który został napisany w latach 60. I wieku, prawdopodobne w Rzymie.

Dotychczas za pierwszy zachowany tekst Nowego Testamentu powszechnie uznawano papirus P52 z II wieku, zawierający kilka wierszy z Ewangelii św. Jana. (18, 31-33; 37-38). Obecnie trzydziestoosobowa ekipa z kanadyjskiego uniwersytetu Acadia w Wolfville pracuje pod kierunkiem prof. Craiga Evansa nad znalezionym przed trzema laty kawałkiem papirusu z fragmentem Ewangelii Marka. Był on użyty do wykonania maski mumii egipskiej. Datowanie go krótko po roku 80 po Chrystusie ustalono w oparciu o badania izotopowe i analizę stylu pisma, jak też przez porównanie z innymi papirusami wykorzystanymi do przygotowania maski. Są na nich zapisane urywki utworów literackich, dokumenty i prywatne listy. Wszystkie odkryte teksty ma się opublikować jeszcze w tym roku. Dopiero wtedy zostanie podane, o jaki dokładnie fragment Ewangelii chodzi.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/22/fragment_ewangelii_w_masce_mumii_egipskiej_z_ko%C5%84ca_i_wieku/pol-844599
strony Radia Watykańskiego

Jerozolima: biskupi wzywają do poszanowania praw człowieka

W Ziemi Świętej zakończyła się wizyta delegacji zespołu koordynacyjnego episkopatów Europy, Ameryki Północnej i Afryki Południowej. W dokumencie końcowym biskupi zwracają uwagę na ciężkie warunki życiowe mieszkańców Strefy Gazy. Jednocześnie wzywają przywódców politycznych do podejmowania działań mających na celu zakończenie trwającego konfliktu.

Podczas sześciodniowej wizyty delegacja biskupów odwiedziła przede wszystkim Strefę Gazy i Betlejem. Wobec dramatu mieszkańców Gazy biskupi zaapelowali o poszanowanie praw człowieka. Dotyczy to zarówno Izraelczyków, jak i Palestyńczyków. Godność człowieka pochodzi od Boga i należy ją bezwzględnie szanować. Gaza jest „katastrofą wywołaną przez człowieka”. Wiele rodzin nie ma właściwego schronienia, wskutek czego w czasie tegorocznej zimy dwoje dzieci zmarło z powodu zimna. Radością napełnia jednak fakt, że pomimo ciężkiej sytuacji, jaka panuje, nadzieja jest wciąż żywa w sercach mieszkańców, a lokalna wspólnota chrześcijan ma ogromną wiarę. W szkołach prowadzonych przez zakony dzieci chrześcijańskie uczą się i bawią razem z muzułmańskimi, co jest dobrym znakiem na przyszłość.

Biskupi wzywają przywódców państw do kreatywności, do podejmowania nowych sposobów budowania mostów, a nie murów. Pokój jest możliwy, ale tylko wtedy, gdy wszystkie strony konfliktu uszanują fakt, że Ziemia ta jest Święta dla trzech religii i jest domem dla dwóch narodów. W czasie wizyty w Betlejem hierarchowie zapewnili, że w ciągu najbliższych miesięcy będą podejmować działania zmierzające do zaniechania budowy izraelskiego muru bezpieczeństwa, jaki ma powstać w dolinie Cremisan. Na zakończenie członkowie delegacji wzywają wszystkich ludzi dobrej woli do gorącej modlitwy za chrześcijan, żydów i muzułmanów, którzy żyją w ziemskiej Ojczyźnie Jezusa.

Grupa Koordynacyjna konferencji episkopatów Europy i Północnej Ameryki powstała z inicjatywy Stolicy Apostolskiej w 1998 r. W tegorocznej wizycie wzięli udział biskupi z Anglii, Danii, Francji, Niemiec, Irlandii, Szwajcarii, Włoch, USA, Kanady i Afryki Południowej.

P. Blajer OFM, Jerozolima


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/17/jerozolima:_biskupi_wzywaj%C4%85_do_poszanowania_praw_cz%C5%82owieka_/pol-844128
strony Radia Watykańskiego

Liban: uchodźcy cierpią z powodu zimy

Ostra zima, jaka nawiedziła Bliski Wschód, szczególnie daje się we znaki uchodźcom wojennym z Syrii, koczującym na ogól pod namiotami. Alarmuje w tej sprawie Caritas w Libanie. W ostatnich dniach zanotowano przynajmniej cztery przypadki śmierci z wyziębienia. Najtrudniejsza sytuacja panuje w dolinie Bekaa na północy Libanu, gdzie oprócz spadku temperatury zanotowano również opady śniegu, które odcięły obozy od świata. Według oficjalnych danych w Libanie schroniło się 1 milion 200 tys. Syryjczyków, jednak w rzeczywistości jest ich o 400 tys. więcej. Miejscowa Caritas stara się zaopatrzyć uchodźców w ciepłe okrycia i piecyki, jednak jest to kropla w morzu potrzeb ofiar tego coraz bardziej zapomnianego konfliktu.

tc/ rv, fides


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/18/liban:_uchod%C5%BAcy_cierpi%C4%85_z_powodu_zimy_/pol-844197
strony Radia Watykańskiego

piątek, 16 stycznia 2015

Nowi chaldejscy biskupi i przeniesienie arcybiskupa Mosulu do Australii

Kościół chaldejski ma dwóch nowych biskupów, jednego w Iraku, a drugiego w diasporze. Do diaspory został też przeniesiony dotychczasowy arcybiskup Mosulu.

Jak podano dziś do wiadomości, Papież zatwierdził wybór 44-letniego ks. Basela Yaldo na biskupa pomocniczego metropolii patriarchalnej w Bagdadzie. Dokonał go zgodnie z Kodeksem Kanonów Kościołów Wschodnich synod patriarchalny Kościoła chaldejskiego. Biskup nominat po święceniach kapłańskich pracował w Iraku, a przez ostatnich osiem lat w USA, gdzie liczni są imigranci należący do tego obrządku.

Biskupem chaldejskiej diecezji Mar Addai w Toronto w Kanadzie Ojciec Święty mianował 58-letniego ks. Emmanuela Challitę. Urodzony w Iraku, pracuje on duszpastersko w Stanach Zjednoczonych.

Natomiast 47-letniego arcybiskupa Amela Shimona Nonę, wypędzonego z Mosulu przez dżihadystów Państwa Islamskiego, Franciszek mianował ordynariuszem chaldejskiej diecezji św. Tomasza Apostoła w Sydney. Utworzona przed ośmiu laty, obejmuje ona całą Australię i Oceanię. Z napływem irackich uchodźców liczba jej wiernych stale wzrasta. Hierarcha wygnaniec z Mosulu zachowa osobisty tytuł arcybiskupa.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/15/nowi_chaldejscy_biskupi_i_przeniesienie_arcybiskupa_mosulu_do/pol-843905
strony Radia Watykańskiego

wtorek, 13 stycznia 2015

Jerozolima: doroczna wizyta przedstawicieli episkopatów

Do Ziemi Świętej przybyła doroczna delegacja biskupów Europy, Ameryki Północnej i Afryki Południowej. Wchodzą oni w skład zespołu koordynacyjnego pomocy tamtejszemu Kościołowi.

Gospodarzem spotkania jest łaciński patriarcha Jerozolimy abp Fouad Twal. W pracach analizujących aktualną sytuację chrześcijan na Bliskim Wschodzie bierze udział abp Giuseppe Lazzarotto, nuncjusz apostolski w Izraelu, jak również członkowie Konferencji Ordynariuszy Ziemi Świętej. Przewidziane są także spotkania z ambasadorami państw europejskich.

Program sześciodniowej wizyty obejmuje przede wszystkim spotkania z chrześcijanami zamieszkującymi Strefę Gazy, Hebron i Betlejem. Hierarchowie udadzą się nie tylko do parafii, ale także do szkół i szpitali chrześcijańskich. W Betlejem odwiedzą między innymi szpital Baby Caritas, domy dla osób starszych, centra dla niepełnosprawnych dzieci i inne ośrodki rehabilitacyjne. Ważnym punktem tegorocznego programu będzie wizyta w dolinie Cremisan, gdzie ma powstać izraelski mur bezpieczeństwa. Jeśli Sąd Najwyższy Izraela nie wstrzyma projektów budowy muru, blisko 50 rodzin chrześcijańskich z Beit Sahour i Bet Jala zostanie odciętych od swojej ziemi i wspólnoty parafialnej. Według sekretarza delegacji biskupi pragną odwiedzić osoby najbardziej potrzebujące i cierpiące, by zanieść im orędzie pokoju i nadziei. Tym samym pragną zapewnić wiernych w ziemskiej ojczyźnie Jezusa, że Kościół o nich pamięta i ich wspiera.

Grupa koordynacyjna konferencji episkopatów Europy i Północnej Ameryki powstała z inicjatywy Stolicy Apostolskiej w 1998 r. Tegoroczna wizyta biskupów w Ziemi Świętej zakończy się 15 stycznia.

P. Blajer OFM, Jerozolima


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/12/jerozolima:_doroczna_wizyta_przedstawicieli_episkopat%C3%B3w_/pol-843556
strony Radia Watykańskiego

Egipt: salafici chcą uwolnienia chrześcijan w Libii

Nie trzeba było długo czekać na skutki apelu, jaki prezydent Egiptu skierował do środowisk muzułmańskich, by dokonać rewolucji wizerunkowej islamu. Younnes Makhioun, lider tamtejszej fundamentalistycznej partii salafickiej al-Nur, potępił przemoc, jakiej doświadczają egipscy chrześcijanie w sąsiedniej Libii. Chodzi o niedawne porwanie tam 20 Koptów oraz zabójstwa wyznawców Chrystusa, do jakich doszło w okolicach Syrty. Władze w Kairze rozpoczęły działania na rzecz uwolnienia uprowadzonych, wchodząc w kontakt z lokalnymi przywódcami. Inicjatywy te poparł salaficki przywódca. Problem w tym, że wciąż nie wiadomo, kto dokonał porwania: islamscy fundamentaliści czy zwykli bandyci liczący na uzyskanie okupu.

tc/ rv, fides


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/12/egipt:_salafici_chc%C4%85_uwolnienia_chrze%C5%9Bcijan_w_libii_/pol-843559
strony Radia Watykańskiego

Nigeria: kolejne zamachy i błaganie o pomoc

O modlitwę za cierpiących mieszkańców Nigerii apeluje przewodniczący episkopatu tego afrykańskiego kraju. Abp Ignatius Kaigama podkreśla, że to, czego Nigeryjczycy doświadczają w ostatnich tygodniach z rąk islamskich fundamentalistów, przekracza ludzką wytrzymałość.

Północ kraju jest od kilkunastu dni rozdzierana serią krwawych zamachów dokonywanych przez ugrupowanie Boko Haram. Ekstremiści coraz częściej wykorzystują do tego dzieci. Tak było w minioną sobotę i niedzielę, gdy na targowiskach wysadziły się w powietrze trzy około dziesięcioletnie dziewczynki. Nie wiadomo, czy same odpaliły ładunki, czy zrobili to zamachowcy. Dane o zabitych i rannych są rozbieżne.

„Sytuacja jest przerażająca – mówi abp Kaigama. – Wciąż zbieramy informacje o tym, co się wydarzyło. Rząd powinien teraz zdecydowanie zainterweniować, by powstrzymać tę falę przemocy, która uderza w niewinnych Nigeryjczyków. Winien w to zaangażować wszystkie możliwe środki. Przeraźliwie cierpią cywile. Nie wiemy, gdzie schroniła się ludność z zaatakowanych przez islamistów miejscowości, ani też, czy ktoś się uratował. Nie wiadomo, czy ocaleni ukryli się w górach, w buszu, czy zbiegli do sąsiednich krajów. Rozmawiałem z biskupem Yole. Mówił mi, że przy tamtejszej katedrze schroniło się wielu ludzi”.

„Islamistom zależy na sianiu lęku i doprowadzeniu do destabilizacji w kraju przed lutowymi wyborami” – mówi pracujący w Nigerii o. Efrem Tresoldi. Włoski kombonianin wskazuje, że na opanowanych przez fundamentalistów terenach trzeba doprowadzić do szybkiego otwarcia korytarzy humanitarnych z żywnością i pomocą medyczną. „Podczas gdy wspólnota międzynarodowa zbija zyski na handlu bronią, 70 proc. mieszkańców północnej części tego najludniejszego kraju Afryki żyje w totalnej nędzy” – zauważa misjonarz. Wskazuje zarazem, że świat jest niewrażliwy na działania islamskich fundamentalistów w Nigerii.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/12/nigeria:_kolejne_zamachy_i_b%C5%82aganie_o_pomoc_/pol-843558
strony Radia Watykańskiego

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Wezwanie patriarchów koptyjskiego i etiopskiego do jedności pomiędzy Cerkwiami bizantyjskimi i orientalnymi

Dominika Kovačević / 11.01.2015
www.cerkiew.pl

W sobotę, 10 stycznia, rozpoczęła się pierwsza podróż patriarchy Etiopii Macieja do Egiptu – na zaproszenie siostrzanej Cerkwi koptyjskiej, od której Etiopczycy kilkanaście wieków temu przyjęli chrześcijaństwo, a za tym egipskie ryty i duchowość, które zostały nieco przeobrażone w afrykańskim duchu. Cerkiew etiopska uzyskała status autokefalicznej od Koptów w 1959 roku, ze statusem patriarchatu. Z około 50 milionem wiernych (szacunki są bardzo różne) to największa z Cerkwi orientalnych, tj. dochalcedońskich. O wyborze władyki Macieja na nowego patriarchę etiopskiego pisaliśmy tutaj.

W trakcie spotkania z koptyjskim papieżem Aleksandrii Teodorem II poruszono sprawę dialogu pomiędzy Cerkwiami bizantyjskimi (tj. chalcedońskimi) i orientalnymi (więcej tutaj oraz w tym miejscu). Patriarcha Maciej zaproponował organizację konferencji Cerkwi bizantyjskich i orientalnych w Aleksandrii w jak najbliższym terminie. Stwierdził, iż powinna zostać zacieśniona współpraca pomiędzy dwoma prawosławnymi rodzinami w zakresie teologii i monastycyzmu oraz rozwoju społecznego i ekonomicznego – w tym celu należy powołać specjalne komisje albo rady. Na koordynatora konferencji patriarcha Teodor powołał biskupa Pimena z koptyjskiej Cerkwi.

Obydwaj patriarchowie zgodzili się co do tego, że powinno dojść do spotkania zwierzchników wszystkich lokalnych Cerkwi z obydwu grup, gdyż światu potrzeba prawosławnej jedności.

Po tym spotkaniu patriarcha Maciej odwiedził ambasadę Etiopii w stolicy Egiptu, a także słynną „podwieszaną” cerkiew Przenajświętszej Bogurodzicy w Heliopolis – chrześcijańskiej starówce Kairu. Hierarcha odwiedził również kilka innych świątyń, w tym monastery, gdzie dał też swój wykład na temat monastycyzmu. Zwierzchnik etiopskiej Cerkwi spotkał się także z premierem Egiptu Ibrahimem Mahlabem.

W niedzielę patriarcha przewodniczył Boskiej Liturgii w słynącej z cudów cerkwi Bogurodzicy  - Władczyni Drzew Oliwnych.

Na podstawie: theorthodoxchurch.info

 

Boko Haram pustoszy Nigerię

To była największa masakra w historii Boko Haram. Tak serię ataków dokonanych w północnej Nigerii przez islamskich fundamentalistów określa miejscowy Kościół, a także nigeryjska prasa. W ciągu sześciu dni ekstremiści zniszczyli kompletnie 16 miejscowości. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi salwowało się ucieczką, 2 tys. zginęło z rąk oprawców, zniszczono tysiące domów i kilkanaście kościołów. Te fragmentaryczne dane są wciąż potwierdzane, a także uzupełniane przez relacje świadków masakry. Przewodniczący nigeryjskiego episkopatu abp Ignatius Kaigama zaznacza, że ludzie masowo opuszczają teren kontrolowany przez islamskich fundamentalistów. „Znaleźliśmy się w obliczu regionalnej wojny” – mówi z kolei odpowiedzialny za środki przekazu w archidiecezji Abudży ks. Patrick Tor Alumuku.

Zmasowana ofensywa islamistów rozpoczęła się od zdobycia międzynarodowej bazy wojskowej w mieście Baga. Położone jest ono nad jeziorem Czad na pograniczu Nigerii, Nigru, Czadu i Kamerunu, stanowi więc strategiczny punkt do dalszych ataków. Przez następne dni islamiści napadali na okoliczne miejscowości. „Zabijali każdego, kto wpadł im w ręce: chrześcijan, muzułmanów, pogan; kobiety, dzieci i starców. Zależy im na sianiu lęku i destabilizacji regionu” – mówi abp Kaigama. Tysiące ludzi, często okaleczonych uderzeniami maczety, schroniło się w buszu. Inni próbowali przepłynąć jezioro. Nie wszystkim się to udało. Z relacji ocalonych wynika, że uciekinierom grozi obecnie śmierć głodowa. Islamiści kontrolują podbity teren, cywile nie mają więc gdzie zdobyć pożywienia.

Ks. Alumuku podkreśla, że ofensywa Boko Haram w tej chwili nie była przypadkowa. „Rozpoczęła się właśnie kampania wyborcza przed planowanymi na 14 lutego wyborami prezydenckimi. Sytuacja jest więc bardzo delikatna” – wskazuje nigeryjski kapłan. Z kolei ks. Giulio Albanese przypomina, że obecny prezydent Goodluck Jonathan nie zrobił praktycznie nic, by rozwiązać problem islamskiego terroryzmu. Wprowadzenie stanu wyjątkowego w trzech stanach na północy kraju (Borno, Jobe, Ankawa), gdzie najbardziej obecni są fundamentaliści, nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Przyczyny tego stanu rzeczy to m.in. powszechna korupcja, a także pozyskiwanie dla Boko Haram członków rządowej armii.

„W obawie przed kolejnymi atakami zamykamy nasze kościoły, parafie i seminaria. Księża i siostry zakonne, a także wierni chronią się w bezpieczniejszych miejscach na terenie innych diecezji” – mówi z kolei przewodniczący nigeryjskiego episkopatu. Przypomina zarazem, że na terenach kontrolowanych przez islamistów „wszyscy jednakowo cierpią i jednakowo umierają”. Ks. Alumuku dodaje: „Podczas napadów na większe ośrodki giną wszyscy bez różnicy na wyznawaną wiarę. Jedynie w mniejszych wioskach islamiści pozwalają uciec muzułmanom”.

Tylko w ubiegłym roku w Nigerii członkowie Boko Haram zabili ponad 3 tys. osób. Na północy tego kraju ogłosili też powstanie islamskiego kalifatu. Ich działania rozlewają się coraz bardziej na sąsiednie kraje. Prezydent Kamerunu zaapelował do wspólnoty międzynarodowej, by pomogła ich powstrzymać. Podkreślił, że „w obliczu globalnego zagrożenia potrzebna jest globalna odpowiedź świata”.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/10/boko_haram_pustoszy_nigeri%C4%99_/pol-843393
strony Radia Watykańskiego

Syria: Polacy pomagają ofiarom wojny w Syrii

Statystycznie co 15 minut ktoś w Syrii traci dom. Ocenia się, że kraj ten opuściło dotychczas ponad 3 mln ludzi, a około 10 mln straciło swoje domy i stało się uchodźcami we własnym kraju. Organizacja „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” w minionym roku zebrała w Polsce 2 mln złotych na rzecz syryjskich chrześcijan. Te pieniądze przeznaczono między innymi na zakup żywności dla prowadzonego przez jezuitów ośrodka w Homs, który codziennie wydaje kilka tysięcy posiłków. Mówi dyrektor polskiego oddziału „Pomocy Kościołowi w potrzebie” ks. Waldemar Cisło, który dzisiaj wrócił z Syrii:

„Z tego co nam powiedzieli księża biskupi z Aleppo, Homs, Damaszku, przewidują oni, że niestety przez najbliższe trzy lata nic się nie zmieni na lepsze. Najgorsze jest to, że organizacje międzynarodowe ostatnio ogłosiły, iż brakuje im 60 mld dol. na pomoc, więc obawiamy się, że najbardziej będą znowu cierpieć chrześcijanie. Stąd nasza wizyta i dopytywanie się, gdzie będą największe potrzeby. Pieniądze są przeznaczone w tej chwili głównie na pomoc doraźną, czyli zakup leków, wynajem mieszkań czy ogrzewanie. Pomimo tego, że wydaje się nam, iż są to kraje ciepłe, to był tam teraz taki atak zimy, że ja jeszcze w tym roku tyle śniegu w Polsce nie widziałem. Jest to bardzo skomplikowana sytuacja, bo to jest kraj objęty wojną, więc możemy sobie wyobrazić, jak to wygląda. W Homs zniszczono 10 kościołów, specjalnie wysadzono tron biskupi, strzelano do ikon. Tylko 10 kościołów nadaje się do użytku. Więc ta pomoc będzie jeszcze bardzo potrzebna, żeby dać tym ludziom nadzieję nie tylko na mieszkanie, ale i na odbudowę świątyń, które im zniszczono. Kościół jest właściwie jedynym miejscem, gdzie ci wszyscy ludzie przychodzą po pomoc. Wielkie, wielkie Bóg zapłać i podziękowanie od tamtych ludzi , którzy korzystają z tej pomocy” – powiedział dyrektor polskiego oddziału „Pomocy Kościołowi w Potrzebie”.

DW /rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/10/syria:_polacy_pomagaj%C4%85_ofiarom_wojny_w_syrii_/pol-843401
strony Radia Watykańskiego

Nigeria: fala krwawych ataków islamistów

Wciąż nieznany jest ostateczny bilans ofiar. Mówi się jednak o ponad 2 tys. zabitych, którzy w Nigerii ponieśli śmierć z rąk islamskich fundamentalistów. Od soboty do czwartku (3-8 stycznia) ofiarą Boko Haram padło w sumie 16 miejscowości. Świadkowie mówią o „leżących wszędzie ciałach”. Zdobycie dokładnych informacji jest bardzo trudne, ponieważ ludność cywilna jest w szoku, a co za tym idzie, niezdolna do realnej oceny sytuacji, a władzę nad terenem, gdzie doszło do skoordynowanej serii ataków, przejęli fundamentaliści. Boko Haram ogłosiło, że zapowiadane wcześniej rozszerzenie terytorium kalifatu w Nigerii stało się faktem.

„Nasze źródła na miejscu, w tym przedstawiciele komisji sprawiedliwości i pokoju diecezji Maiduguri, na terenie której nad jeziorem Czad położone jest miasto Baga, mówią, że wszystko zaczęło się już w sobotę - mówi Vincenzo Giardina z misyjnej agencji Misna. - Islamiści z Boko Haram zaatakowali wówczas międzynarodową bazę wojskową, w której stacjonują żołnierze z Nigerii, Czadu i Nigru. W chwili napadu obecna była tylko część wojska, głównie Nigeryjczycy. Baza została przejęta przez fundamentalistów, którzy następnie zaczęli podpalać domy w całej okolicy. Mówi się o setkach zabitych, ale dokładnej liczby ofiar wciąż nie znamy, teren kontrolują islamiści. Ludność w panice zaczęła uciekać. Część schroniła się w buszu, inni próbowali przepłynąć jezioro i przedostać się za granicę. Jezioro leży na pograniczu Nigerii, Nigru, Czadu i Kamerunu. Wielu uciekających utonęło”.

W trzech północnych stanach Nigerii (Borno, Jobe, Ankawa), gdzie fundamentaliści z Boko Haram są najbardziej aktywni od 2013 r., obowiązuje stan wyjątkowy. Niestety nie wpłynęło to na poprawę sytuacji w tym regionie. Zdobyta przez islamskich fundamentalistów baza wojskowa uważana była za najważniejszy punkt kontrolowany przez siły rządowe w północnej części Nigerii. Istnieją uzasadnione obawy, że podbitą bazę islamiści traktować będą jako punkt wypadowy w kierunku sąsiednich krajów. Kontrolują obecnie ponad 70 proc. terytorium stanu Borno.

Prezydent Kamerunu zaapelował do wspólnoty międzynarodowej, by pomogła powstrzymać działania islamskich fundamentalistów z Boko Haram. W czasie specjalnej konferencji prasowej przypomniał, że zagrażają oni począwszy od Mali, poprzez Sudan, aż po Republikę Środkowoafrykańską. „W obliczu globalnego zagrożenia potrzebna jest globalna odpowiedź świata” – zaznaczył prezydent Paul Biya.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/09/nigeria:_fala_krwawych_atak%C3%B3w_islamist%C3%B3w/pol-843315
strony Radia Watykańskiego

Syria: setki chrześcijan uwięzionych przez reżim Asada

Syryjscy chrześcijanie są nie tylko ofiarami Państwa Islamskiego, ale również reżimu prezydenta Baszara al-Asada i jego poprzedników. Aresztowania, tortury, a w wielu przypadkach zupełne zniknięcie to los, jaki spotkał co najmniej czterystu pięćdziesięciu prawosławnych i katolików w ciągu ostatniego półwiecza. Oskarżenia kierowane przeciwko nim były prawie zawsze takie same, jak w przypadku co najmniej 112 tys. innych więźniów politycznych: terroryzm, współpraca z zagranicą i osłabianie patriotyzmu. Dane te wynikają z raportu opublikowanego przez „Syryjską Sieć Obrony Praw Człowieka” (Syrian Network for Human Rights, SNHR).

Ta organizacja pozarządowa podaje również, że w ostatnich czterech latach ok. 90% ataków na chrześcijańskie miejsca kultu w Syrii podjęły siły rządowe lub z nimi związane. Te prześladowania o charakterze politycznym zostały jednak przyćmione masowymi mordami dokonanymi ze względów religijnych lub etnicznych przez jeszcze gorszego oprawcę, jakim jest Państwo Islamskie.

dg/ ansa-focus


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/09/syria:_setki_chrze%C5%9Bcijan_uwi%C4%99zionych_przez_re%C5%BCim_asada_/pol-843307
strony Radia Watykańskiego

piątek, 9 stycznia 2015

Syria: najstarszy kościół chrześcijaństwa zagrożony przez islamistów

Trwająca w Syrii od czterech lat wojna domowa spowodowała już znaczne szkody w bogatym dziedzictwie historyczno-archeologicznym tego kraju. Okazuje się, że dotknęło to również tak ważnego dla historii chrześcijaństwa zabytku, jakim jest wzniesiony w pierwszej połowie III wieku po Chrystusie dom modlitwy w Dura Europos. Pochodzi on z czasów poprzedzających o prawie cały wiek edykt Konstantyna, który dał chrześcijanom cesarstwa rzymskiego wolność publicznego wyznawania swej wiary. Jednak w Dura Europos na wschodzie Syrii, niedaleko dzisiejszej granicy z Irakiem, mogli oni już wówczas sprawować kult w budynku ozdobionym religijnymi malowidłami. Tamtejszy chrześcijański dom modlitwy, przez kilkanaście wieków zasypany piaskiem, odkryto dopiero w pierwszej połowie zeszłego stulecia. Freski amerykańscy archeolodzy przewieźli na uniwersytet Yale w New Haven, ale mury świątyni pozostały i na miejscu nadal prowadzono wykopaliska, które w 2011 r. przerwały działania wojenne.

Jak poinformował ostatnio Instytut Narodów Zjednoczonych ds. Szkoleń i Badań UNITAR, zdjęcia satelitarne wykazały, że mury domu modlitwy w Dura Europos są jeszcze widoczne, ale pojawiły się przy nich nowe wykopy. Świadczy to o rabunkowych wykopaliskach. Początkowo przypisywano je miejscowej ludności. Obecnie jednak mówi się o obecności w tym miejscu co najmniej trzystuosobowej zbrojnej grupy pochodzącej, jak się wydaje, spoza Syrii. Mogłoby to więc oznaczać, że znaleziskiem archeologicznym świadczącym o wczesnej obecności chrześcijan na tych terenach zainteresowało się tzw. Państwo Islamskie. A po tym, co dzieje się w północnym Iraku, dobrze wiemy, co takie zainteresowanie oznacza.

ak/ rv, lastampa


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/08/syria:_najstarszy_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_chrze%C5%9Bcija%C5%84stwa_zagro%C5%BCony_przez_islamist%C3%B3w_/pol-843190
strony Radia Watykańskiego

Spotkanie Franciszka z jazydami

Na specjalnej audiencji Ojciec Święty przyjął delegację światowej wspólnoty jazydów – mniejszościowej grupy religijnej zamieszkującej głównie na Bliskim Wschodzie i Kaukazie, najliczniej w Iraku. Wyznawcy tej synkretycznej religii są szczególnie znienawidzeni przez muzułmańskich radykałów, którzy uważają ich za odstępców od prawdziwego islamu. Stąd ofensywa tzw. Państwa Islamskiego w północnym Iraku zwróciła się właśnie przeciwko jazydom, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swych osiedli. Delegacji, która odwiedziła Papieża, przewodzili najwyższy przywódca jazydów Tahsin Said Ali Beg oraz ich zwierzchnik duchowy Szejch Kato.

Spotkanie trwało pół godziny. Jak poinformował watykański rzecznik, „delegacja podziękowała Papieżowi – nazwanemu przez jednego z gości «ojcem ubogich» – za jego wsparcie dla jazydów w tym czasie prześladowań i cierpienia. Poinformowano o sytuacji około pięciu tysięcy jazydzkich kobiet sprowadzonych do roli niewolnic przez ISIS oraz podkreślono dobre relacje i solidarność między jazydami i chrześcijanami. Ojciec Święty zapewnił delegatów o duchowej bliskości i wsparciu w tym czasie próby, życząc jazydom jak najszybszego powrotu sprawiedliwości oraz warunków pozwalających na wolne i spokojne życie, co dotyczy także innych mniejszości, których spotyka dyskryminacja i przemoc” o oświadczył ks. Federico Lombardi SJ.

tc/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/08/spotkanie_franciszka_z_jazydami_/pol-843187
strony Radia Watykańskiego

czwartek, 8 stycznia 2015

Betlejem: Objawienie Pańskie i Boże Narodzenie Kościoła prawosławnego

Dla chrześcijan w Ziemi Święto dzisiejszy dzień to swoiste przekazanie pałeczki w świątecznej sztafecie. U katolików dobiega końca okres Bożego Narodzenia, a u prawosławnych dopiero się zaczyna. W Betlejem katolickie uroczystości Objawienia Pańskiego rozpoczęły się już wczoraj uroczystym ingresem kustosza Ziemi Świętej o. Pierbattisty Pizzaballi do bazyliki Narodzenia Pańskiego.

Dziś natomiast wspólnota chrześcijańska zgromadziła się na uroczystej Mszy w przylegającym do bazyliki narodzenia franciszkańskim kościele św. Katarzyny. Wzięli w niej udział liczni parafianie z Betlejem, Beit Sahour i Beit Jala, jak również przedstawiciele korpusu dyplomatycznego. Uroczystości Objawienia Pańskiego w Betlejem zakończyły radosne nieszpory kolędowe z procesją do Groty Narodzenia. Przy ołtarzu Pokłonu Mędrców została odśpiewana Ewangelia o ich wizycie w Betlejem. W procesji tej niesiono symboliczne dary: złotą różę, ofiarowaną przez papieża Pawła VI, naczynie z mirrą i szkatułkę kadzidła. Na zakończenie procesji ojciec kustosz udzielił zebranym błogosławieństwa.

Nieszpory i procesja z figurką Dzieciątka Jezus wieńczą betlejemskie obchody katolickich świąt Bożego Narodzenia. Nie oznacza to jednak końca radości z narodzin Jezusa. Dziś bowiem okres Bożego Narodzenia rozpoczynają Kościoły prawosławne.

P. Blajer OFM, Jerozolima


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/06/betlejem:_objawienie_pa%C5%84skie_i_bo%C5%BCe_narodzenie_ko%C5%9Bcio%C5%82a_prawos%C5%82awnego/pol-842926
strony Radia Watykańskiego

Chrzest dzieci chrześcijańskich uchodźców w irackim Kurdystanie

W Irbilu, stolicy irackiego Kurdystanu, ochrzczono dziś 40 dzieci. Wiele z nich urodziło się w rodzinach uchodźców z Mosulu, wypędzonych stamtąd przez dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego. Jednym z wygnańców jest tamtejszy ordynariusz chaldejski. Powierzając Bogu nowo ochrzczonych, abp Amel Nona powiedział: „Będziemy się modlili, aby Jezusowe światło dawało nam nadzieję, że będziemy mogli nadal żyć bez lęku naszą wiarą. Niech Bóg napełni serca rządzących pragnieniem pokoju! Nie potrzebujemy nienawiści, ale konieczny jest nam pokój” – dodał przebywający w Irbilu arcybiskup Mosulu.

Katolicy chaldejscy w Iraku używają kalendarza gregoriańskiego, tak samo jak Kościoły tradycji zachodniej. Dziś zatem obchodzą uroczystość Objawienia Pańskiego, która upamiętnia u nich, podobnie jak w innych obrządkach wschodnich, chrzest Chrystusa w Jordanie. Dlatego dzisiejszy dzień wybrano na chrzest dzieci chrześcijańskich uchodźców z Mosulu.

ak/ rv, sir


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/06/chrzest_dzieci_chrze%C5%9Bcija%C5%84skich_uchod%C5%BAc%C3%B3w_w_irackim_kurdystanie/pol-842927
strony Radia Watykańskiego

Papież odwiedzi wkrótce Irak?

Papież Franciszek zamierza pojechać na jeden dzień do Iraku. Chce się tam spotkać z chrześcijanami wygnanymi przez islamskich dżihadystów z Mosulu. Informację tę ujawnił kard. Philippe Barbarin, który ostatnio dwukrotnie przebywał w tym kraju z wizytą solidarności. Arcybiskup Lyonu poinformował, że Ojciec Święty spotkałby się w Bagdadzie z władzami Iraku, a następnie udał na północ do Irbilu, gdzie schroniła się większość chrześcijańskich uchodźców. Właśnie tam Franciszek odprawiłby Mszę dla prześladowanych wyznawców Chrystusa, a po niej wieczorem powrócił do Watykanu. Zarys ewentualnej papieskiej wizyty kard. Barbarin przedstawił na łamach włoskiego dziennika Avvenire.

O pragnieniu takiej podróży Franciszek mówił już kilkakrotnie. Wyznał, że przy okazji jego pielgrzymki do Turcji odwiedziny w Iraku nie były możliwe. Francuski kardynał wskazuje, że nie należy jednak wykluczać, iż Papież podejmie teraz decyzję o takim wyjeździe. Ewentualną papieską pielgrzymkę nazywa „podróżą przywracającą nadzieję”.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/07/papie%C5%BC_odwiedzi_wkr%C3%B3tce_irak/pol-843084
strony Radia Watykańskiego

Egipt: zaskakująca obecność prezydenta w czasie liturgii koptyjskiej

W obawie przed zamachami rząd Egiptu zmobilizował ogromne siły bezpieczeństwa mające czuwać nad spokojnym przebiegiem chrześcijańskich obchodów Bożego Narodzenia w tym kraju. Jednak sytuacja pozostaje cały czas bardzo napięta. Wczoraj, w wigilię świąt nieznani sprawcy zastrzelili dwóch policjantów pilnujących jeden z kościołów w mieście Al-Minja.

Główne uroczystości koptyjsko-prawosławne odbyły się w kairskiej katedrze św. Marka. Po kilkugodzinnym czuwaniu odprawiono o północy liturgię Bożego Narodzenia. Zaskoczeniem była wizyta w świątyni podczas wigilii uroczystości prezydenta Egiptu Abdela al-Fattaha al-Sisiego. Szef państwa pozdrowił m.in. patriarchę Tawadrosa II, podkreślając jedność narodu egipskiego. Rozmawiał także z obecnymi tam wiernymi.

„Osobisty udział prezydenta w koptyjskiej wigilii Bożego Narodzenia jest nową praktyką w historii Egiptu” – powiedział bp Antonio Azis Mina, koptyjsko-katolicki ordynariusz Gizy. – W przeszłości prezydenci wysłali jedynie swoich przedstawicieli. Niektórzy, jak Hosni Mubarak czy islamista Muhammad Mursi, składali życzenia świąteczne telefonicznie. Inni, jak Gamal Abdel Nasser albo prezydent tymczasowy Adli Mansur, składali patriarsze przed Bożym Narodzeniem kurtuazyjne wizyty” – powiedział katolicki hierarcha.

Warto dodać, że sprawowana w koptyjsko-prawosławnej katedrze liturgia była transmitowana przez państwową telewizję.

lg/ rv, fides


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/07/egipt:_zaskakuj%C4%85ca_obecno%C5%9B%C4%87_prezydenta_w_czasie_liturgii_koptyjskiej/pol-843057
strony Radia Watykańskiego

Patriarcha koptyjski na wschodnie Boże Narodzenie

Wielu chrześcijan wschodnich – zarówno katolicy, jak prawosławni – obchodzi dziś Boże Narodzenie. Wśród nich są też liczni wyznawcy Chrystusa na Bliskim Wschodzie, w tym Kościół koptyjski. W bożonarodzeniowym przesłaniu jego zwierzchnik nawiązuje do szerzącej się na świecie przemocy. Jest ona, jak pisze, skutkiem ludzkich grzechów.

Patriarcha Tawadros II podkreśla, że Bóg wcielił się, by uleczyć ludzkość, a jako antidotum na przemoc zaleca jej „pokój na ziemi”, o którym śpiewali nad stajenką aniołowie. „Wprowadzanie pokoju jest najtrudniejszym na ziemi zadaniem – pisze koptyjski papież Aleksandrii. – Błogosławiony człowiek, który wprowadza pokój w swoim życiu, w swojej wspólnocie, w swoim kraju i z innymi ludźmi”.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/07/patriarcha_koptyjski_na_wschodnie_bo%C5%BCe_narodzenie/pol-843053
strony Radia Watykańskiego

wtorek, 6 stycznia 2015

Kolejne wojenne Boże Narodzenie

RV / br, Aleppo, 2014-12-24
www.ekai.pl

W czasie tego Bożego Narodzenia będzie nam brakować wszystkiego poza wiarą i nadzieją. Tak o kolejnych wojennych świętach w Syrii mówi wikariusz apostolski Aleppo bp Georges Abu Khazen. Jak podkreśla, trudna sytuacja i powszechny brak bezpieczeństwa nie zniechęcają jednak chrześcijan, którzy licznie uczestniczą w tych dniach w modlitewnej nowennie o pokój.

„Kościoły są pełne ludzi, wspólna modlitwa dodaje nam sił” – mówi bp Abu Khazen. Wskazuje zarazem, że ze względów bezpieczeństwa Pasterki będą odprawiane w syryjskich kościołach późnym popołudniem. W czasie świąt wyznawcy Chrystusa organizują też wieczory kolęd, na które zapraszają wyznawców wszystkich religii.

Wspólnota chrześcijańska Aleppo, która w ciągu trzech wojennych lat zmalała o połowę, aktywnie włącza się w przygotowanie świątecznej pomocy dla najbardziej potrzebujących, w tym także muzułmanów.

Kolejne wojenne Boże Narodzenie

Kard. Sandri przynagla wspólnotę międzynarodową do działań na Bliskim Wschodzie

RV / br, Watykan, 2015-01-04
www.ekai.pl
 
Stolica Apostolska po raz kolejny apeluje do wspólnoty międzynarodowej o zaangażowanie na rzecz Bliskiego Wschodu. Może ona powstrzymać przemoc, nienawiści i wojnę, a także zapewnić, by wszyscy bez wyjątku mieli prawo do wolności religijnej i życia w swej ojczyźnie – oświadczył na łamach "L’Osservatore Romano" prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich.

Zdaniem kard. Sandriego wspólnocie międzynarodowej jest dziś obojętne to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Stolica Apostolska podejmuje stałe starania, by wyrwać świat z tej obojętności. Czyni to za pośrednictwem papieskiej dyplomacji, zarówno w relacjach dwustronnych, jak i na szczeblu Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Według kard. Sandriego można już mówić o pierwszych osiągnięciach. Przede wszystkim uwrażliwiona została opinia publiczna. W pomoc chrześcijanom na Bliskim Wschodzie angażują się również władze niektórych krajów. Pomaga się im wyemigrować do Ameryki i Europy. Watykański kardynał przypomina jednak, że ważne jest nie tylko zapewnienie prawa do migracji, ale również możliwości powrotu do własnej ojczyzny. Bliski Wschód bez chrześcijan nie będzie sobą – podkreśla prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich.

Kard. Sandri przynagla wspólnotę międzynarodową do działań na Bliskim Wschodzie

Irak: na znak solidarności rząd Kurdów ogłosił Boże Narodzenie dniem świątecznym

ts / tw, Erbie, 2014-12-27
www.ekai.pl

Na znak solidarności z prześladowanymi chrześcijanami regionalny rząd Kurdów w Iraku ogłosił Boże Narodzenie dniem wolnym od pracy.

Biuro rządu, urzędy i szkoły w całym regionie kurdyjski były zamknięte 25 grudnia. W specjalnym oświadczeniu rząd regionalny przekazał życzenia chrześcijanom i wyraził nadzieję na rok pokoju, bezpieczeństwa i stabilizacji w północnych regionach Iraku.

Swoją bliskość i solidarność z chrześcijańskimi uchodźcami w Iraku wyrażał już wielokrotnie papież Franciszek. W przeddzień wygłoszenia bożonarodzeniowego orędzia, w którym zapewniał o swojej modlitwie za uchodźców, papież zatelefonował do jednego z księży w Ankawie - zamieszkanej przez chrześcijan części miasta Erbil, stolicy irackiego regionu Kurdów. W rozmowie telefonicznej, przekazanej na te tereny na żywo przez włoską telewizję katolicką TV2000, Franciszek porównał sytuację uchodźców z sytuacją „nowo narodzonego Jezusa, dla którego nie było miejsca w żadnej gospodzie”, i dlatego rodzina musiała uciekać do Egiptu. Tak więc wszyscy powinni czuć się braćmi i siostrami Jezusa. „Obejmuje was wszystkich” - zapewnił papież.

Kilka dni wcześniej papież w specjalnym „liście do chrześcijan na Bliskim Wschodzie” zaapelował do wspólnoty międzynarodowej o udzielenie wsparcia prześladowanej mniejszości chrześcijańskiej w regionie, potępił przemoc i handel bronią oraz zażądał rozwiązań globalnych w tych sprawach. Podziękował też chrześcijanom w północnym Iraku oraz w Syrii za ich wierność wierze oraz zaapelował do wszystkich zwierzchników religijnych, żeby „jednym głosem i niedwuznacznie potępili takie zbrodnie i publicznie napiętnowali praktyki usprawiedliwiania tych czynów motywami religijnymi.

W Wigilię Bożego Narodzenia również unijna komisarz ds. zagranicznych, Federica Mogherini, odwiedziła wraz z delegacją obóz uchodźców Bahira koło Erbie. Tego samego dnia jej następca na stanowisku ministra spraw zagranicznych Włoch, Paolo Gentiloni, odwiedził „Camp Elia”, gdzie znalazło schronienie 125 rodzin uchodźców chrześcijańskich Doliny Niniwy. Mogherini i Gentiloni wręczyli uchodźcom prezenty i zapewnili ich o solidarności Unii Europejskiej, a zwłaszcza Włoch.

Irak: na znak solidarności rząd Kurdów ogłosił Boże Narodzenie dniem świątecznym

Boże Narodzenie na Bliskim Wschodzie

RV / br, Bagdad, 2014-12-25
ww.ekai.pl

Szczególna modlitwa o pokój towarzyszy obchodom Bożego Narodzenia na Bliskim Wschodzie. W Iraku Wigilię poprzedziła nowenna w intencji pokoju. W Syrii każda rodzina dostała „świeczkę pokoju”. „Prosimy chrześcijan, by w tym świątecznym czasie szczególnie błagali Boga o dar pokoju” – mówi patriarcha melchicki.

Grzegorz III Laham wskazuje zarazem na ogromne znaczenie listu, jaki Papież napisał do bliskowschodnich chrześcijan z okazji Bożego Narodzenia. „Jest on dla nas pokrzepieniem w tym trudnym czasie i przywraca nadzieję na odzyskanie upragnionego pokoju, a co za tym idzie, na powrót do swych domów” – podkreśla patriarcha.

Z kolei nuncjusz apostolski w Syrii wskazuje, że chrześcijanie są wdzięczni Papieżowi za to, iż okazał im swą bliskość. Mówi abp Mario Zenari.

„Tu Boże Narodzenie przeżywa się naprawdę. Pomyślmy o dzieciach, które rodzą się w chłodzie, o rodzicach, którzy nie mają czym ich okryć, a nawet nie mogą rozpalić ognia, by je ogrzać, gdyż brakuje opału. Patrząc na nasze warunki życia myślimy o Świętej Rodzinie, która musiała uciekać do Egiptu. My o tym nie tylko będziemy czytać w naszych kościołach, ale na co dzień to przeżywamy. Mimo wszystko nie tracimy nadziei i jesteśmy wdzięczni za każdy gest pamięci. Wierzymy, że Bóg pomoże znaleźć pokojowe rozwiązanie tego długiego konfliktu” – powiedział abp Zenari.

„Wielkim darem” nazywa papieski list chaldejski biskup Bagdadu Shlemon Warduni. Dziękuje Franciszkowi przede wszystkim za to, że jednoznacznie potępił zbrodnie dokonywane przez terrorystów z Państwa Islamskiego oraz przypomniał, że za cierpieniem niewinnych ludzi kryją się międzynarodowe interesy związane choćby z handlem bronią. „Jako zwierzchnicy religijni podejmujemy wiele wysiłków mających na celu budowanie porozumienia i przywrócenie pokoju, jednak nie uda się to bez zdecydowanych działań wspólnoty międzynarodowej” – zaznacza bp Warduni.

Papieskie słowa pokrzepienia były potrzebne szczególnie tym, którzy z powodu swej wiary w Chrystusa stracili dach nad głową – mówi nuncjusz apostolski w Iraku i Jordanii abp Giorgio Lingua.

„Pierwsze słowa, które przychodzą mi do głowy, gdy myślę o świętach w Iraku to: «nie było dla nich miejsca w gospodzie». Niestety wiele rodzin przeżywa tę właśnie rzeczywistość. Nie ma dla nich miejsca w domach, schroniskach, nie ma tego miejsca nawet w kraju, który przecież jest ich ojczyzną. Z drugiej strony, kiedy patrzę na międzynarodową solidarność i pomoc, jaka dociera do Irakijczyków, myślę o Trzech Królach, którzy przychodzą do Jezusa. Jest On mały i słaby, ktoś jednak o Nim pamięta. Nie możemy tracić nadziei. Boże Narodzenie przypomina nam, że Bóg nas nigdy nie opuszcza” – powiedział abp Linguna.

Boże Narodzenie na Bliskim Wschodzie

Papież do katolików Bliskiego Wschodu

st (KAI) / br, Watykan, 2014-12-24
www.ekai.pl

Do mężnego wyznawania swej wiary zachęcił papież Franciszek chrześcijan na Bliskim Wschodzie. W przeddzień Bożego Narodzenia Ojciec Święty skierował do nich specjalny list. Zaznaczył, że jest on wyrazem niepokoju o los uczniów Chrystusa zamieszkujących w Ziemi Świętej od czasów apostolskich, ale także solidarności z nimi całego Kościoła. Wyraził nadzieję, że dane mu będzie przybyć osobiście i pocieszyć tamtejszych chrześcijan.

Ojciec Święty zdecydowanie potępił działania terrorystów z Państwa Islamskiego i popełniane przez nich niewyobrażalne zbrodnie. Mówiąc o cierpieniu ich ofiar stwierdził, że „woła do Boga i apeluje o zaangażowanie nas wszystkich, w modlitwie i we wszelkiego rodzaju inicjatywach”. Papież wskazał, że w godzinie próby trzeba być wszczepionym w Chrystusa. Zachęcił, by trudne doświadczenia umocniły wiarę i wierność, ożywiły braterską wspólnotę i jedność wszystkich, prowadziły do świętości.

Franciszek zauważył, że trudne wyzwania są też szansą na umocnienie relacji między katolikami różnych obrządków oraz chrześcijan różnych wyznań. „Jest to ekumenizm krwi, wymagający ufnego zawierzenia działaniu Ducha Świętego” - stwierdził Ojciec Święty. Podkreślił bardzo mocno znaczenie obecności chrześcijan na Bliskim Wschodzie i podziękował za ich wytrwałość. Wskazał na znaczenie dialogu międzyreligijnego, który jest tym bardziej konieczny, im sytuacja jest trudniejsza. „Dialog opierający się na postawie otwartości w prawdzie i miłości jest także najlepszym antidotum na pokusę fundamentalizmu religijnego, będącego zagrożeniem dla wyznawców wszystkich religii. Dialog jest równocześnie służbą sprawiedliwości i niezbędnym warunkiem tak upragnionego pokoju” - stwierdził papież.

Ojciec Święty podkreślił, że chrześcijanie mogą też pomóc muzułmanom w ukazaniu, że jak sami mówią, islam jest religią pokoju i może być zharmonizowany z poszanowaniem praw człowieka oraz sprzyjać współistnieniu wszystkich. Jednocześnie zaznaczył, że „dramatyczna sytuacja życia naszych chrześcijańskich braci w Iraku, ale także jazydów i członków innych wspólnot religijnych i etnicznych, wymaga zajęcia jasnego i odważnego stanowiska przez wszystkich przywódców religijnych, aby potępić jednomyślnie i bez jakichkolwiek dwuznaczności takie przestępstwa i potępić praktykę powoływania się na religię, celem ich usprawiedliwienia”.

Papież wskazał, że powołaniem chrześcijan jest aktywne uczestnictwo w życiu swoich krajów, budowanie pokoju, pojednania i rozwoju, we współpracy z władzami krajowymi i międzynarodowymi. Podkreślił znaczenie obecności duchownych pośród wiernych. Młodych wezwał: „Nie lękajcie się ani nie wstydźcie być chrześcijanami”, osoby starsze, by przekazywały wiarę i tradycję nowym pokoleniom, pracujących w dziełach charytatywnych i edukacyjnych, by wychowali do kultury spotkania, poszanowania godności osoby i absolutnej wartości każdej istoty ludzkiej. Zapewnił o solidarności i wsparciu całego Kościoła.

Papież do katolików Bliskiego Wschodu

Gaza: chrześcijanie będą mogli pojechać do Betlejem

pb (KAI/RV) / tw, Gaza, 2014-12-23
www.ekai.pl
 
Siedmiuset chrześcijan z Gazy dostało w tym roku pozwolenie, by uczestniczyć w obchodach Bożego Narodzenia w Betlejem. W poprzednich latach zabraniały im tego władze Izraela.

Jednak faktycznie pojedzie tam o wielu mniej ze względu na problemy życia codziennego związane z tegorocznymi atakami wojsk izraelskich, które spowodowały tysiące ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy. Poinformował o tym łaciński patriarcha Jerozolimy Fuad Twal, który 21 grudnia złożył wizytę duszpasterską w Gazie i odprawił Mszę św. w jedynej parafii katolickiej Świętej Rodziny.

- Spotkałem tam Kościół zjednoczony - powiedział hierarcha agencji Fides. Stwierdził, że katolicy żyją tam w komunii także z chrześcijanami prawosławnymi. Jest to mała trzódka, naznaczona trudnymi i bolesnymi doświadczeniami, pokładająca nadzieję w Jezusie. - To obraz prawdziwego Bożego Narodzenia - wskazał abp Twal.

Przyznał, że zawsze wzrusza nas czytanie Ewangelii o tym, iż Maryja i Józef nie znaleźli miejsca w gospodzie i że Dzieciątko Jezus urodziło się w grocie. - Dziś wśród milionów uchodźców jest tyle dzieci, które pragnęłyby móc spać w takiej grocie, w jakiej urodził się Zbawiciel. Byłby to dla nich niemal luksus - zaznaczył patriarcha.

Gaza: chrześcijanie będą mogli pojechać do Betlejem

„Syryjczycy przynoszą dziś Dziecięciu w grocie wszystkie swoje troski” – fragmenty Bożonarodzeniowego orędzia Cerkwi antiocheńskiej

Dominika Kovačević / 29.12.2014
www.cerkiew.pl

Niebo i ziemia dzisiaj są jednością, albowiem Chrystus się rodzi.
Dzisiaj na ziemię przyszedł Bóg,
a człowiek wstąpił na Niebiosa.
Dzisiaj niewidzialny z natury,
dla zbawienia człowieka
widziany jest w ciele.
Przeto i my, wysławiajmy Go, i zawołajmy:
„Chwała na wysokościach Bogu,
a na ziemi pokój”.

Tak dziś Cerkiew chwalebnie śpiewa w hymnach, wysławiając dzień, w którym Stwórca stał się obecny w ciele.
Chryste, jak bardzo potrzebujemy Twojej pokojowej obecności na ziemi, skąd Twa radosna nowina rozniosła się na cały świat! O Skarbnico Mądrości, o Słońce Sprawiedliwości, jak bardzo potrzebujemy Twojej obecności, na ziemi znużonej bębnami wojny, rozkładu i porwań! Ziemia, która powitała apostołów dwa tysiące lat temu, teraz jest tak zraniona, cierpiąca na krwotok! Jest zraniona, i jej ludowi ciosy wymierzają terroryzm, porwania i bezprecedensowy takfiryzm [radykalna wersja islamu, która pojawiła się tuż po śmierci Mahometa, kiedy to w bitwie wewnątrzmuzułmańskiej spowodowanej sporem o następcę przywódcy islamu, część odłączyła się od zwolenników zarówno Umajjadów – późniejszych sunnitów, jak i Alego – późniejszych szyitów z okrzykiem „Takfir ła hidżra” – arab. „Ogłaszam was niewiernymi i wychodzę”, przyp. tłum.]. Ta ziemia i jej wspaniali ludzie przeszli w historii przez wielkie trudności. Dziś przynoszą oni Dziecięciu w grocie wszystkie swoje troski, składając przed Jego Boską kołyską wszystkie swoje ciężary, zapalając przed Jego świętym żłobem lampy swych dusz. Tym zapłonem jest silna nadzieja i moc stania się jednym, na nowo.

Narodzenie Chrystusa dziejące się teraz wymaga od nas, byśmy pozwolili Mu wcielić się w nasze życia. Narodzenie Chrystusa to święto przede wszystkim Boskiej dyspensy, Boskiej ekonomii; to święto współczucia, dobroczynności i jałmużny. A jeszcze bardziej, Narodzenie Chrystusa to święto wcielenia krańcowej miłości, w której Bóg zstąpił do ziemskich czeluści, i tylko grota okazała się być dla Niego schronieniem, i tylko skromny żłób stał się miejscem, gdzie go złożono. Wszystko to uczynił z miłości, dobroczynności i miłosierdzia wobec nas, ludzi. W dzisiejszych bolesnych okolicznościach naszych ziem, jak bardzo antiocheńscy chrześcijanie potrzebują nauczyć się tego, jak ucieleśnić ten czyn dokonany przez Pana, i jak praktycznie pomóc finansowo i moralnie podnieść sąsiada, krewnego, brata, i ojczyznę! (…)

 

Nabożeństwa Bożego Narodzenia w Aleppo pod przewodnictwem patriarchy Jana

Dominika Kovačević / 29.12.2014
www.cerkiew.pl

Aleppo, największe miasto Syrii, jest położone na linii frontu walk pomiędzy dżihadystami i siłami prezydenta Baszara Al-Asada. Część miasta i okolic znajduje się w rękach bojowników islamskich, część zaś jest kontrolowana przez rząd. Jednak nawet i dzielnice należące do tych drugich są nieustannie bombardowane, a ofiarą padają przede wszystkim cerkwie – 25% mieszkańców miasta to chrześcijanie, w przeważającej części prawosławni. O ich trudnej sytuacji informowaliśmy w tym artykule. Ponadto dwóch porwanych metropolitów – Paweł i Jan - pochodzi właśnie z tego miasta.

Patriarcha antiocheński Jan X, mimo tych dramatycznych okoliczności, zdecydował się przewodniczyć uroczystościom Bożego Narodzenia nie w jednej z dwóch katedr w Damaszku będącym stolicą Syrii, w którym jest w miarę bezpiecznie, lecz właśnie w Aleppo – postanowił być Dobrym Pasterzem z Ewangelii, który jest ze swoimi owcami bez względu na wszystko.

Wizyta patriarchy Jana w Aleppo zaczęła się w Wigilię Bożego Narodzenia – 24 grudnia – a zakończyła w trzeci dzień Świąt, kiedy Cerkiew wspomina pamięć pierwszego męczennika, archidiakona Stefana – 27 grudnia.

Zwierzchnik antiocheńskiej Cerkwi sprawował nabożeństwa w soborze św. Eliasza; celebrował on m. in. świąteczną, nocną Boską Liturgię. Z racji dużej ilości wiernych, oraz ze względu na to, że nie wszyscy przez brak bezpieczeństwa wybraliby się na nocne nabożeństwo, w poranek 25 grudnia biskup Mikołaj (Balbaki) celebrował drugą świąteczną Eucharystię, na której patriarcha również był obecny.

Po każdym z tych dwóch nabożeństw odbyło się spotkanie parafian z patriarchą w przycerkiewnej sali.

W czwartkowe popołudnie patriarcha Jan udał się do soboru św. Efrema, który znajduje się w jurysdykcji prawosławnej orientalnej Cerkwi syryjskiej. W świątyni hierarcha spotkał się ze zwierzchnikiem tej Cerkwi – patriarchą Efremem II, który również miast przewodniczyć świątecznym nabożeństwo w Damaszku, zdecydował się być razem z wiernymi w Aleppo. Wznieśli oni wspólne modły za porwanych metropolitów oraz o pokój w ojczyźnie.

Drugiego dnia Świąt patriarcha Jan spotkał się z przedstawicielami prawosławnych stowarzyszeń i bractw działających w Aleppo, a ponadto w katedrze św. Eliasza przyjął patriarchę Efrema, by drugi raz pomodlić się o rozwiązanie konfliktu w Syrii oraz za wszystkich cierpiących z jego powodu.

Boże Narodzenie w Kongo – grupowy chrzest i biskupia Liturgia

Dominika Kovačević / 04.01.2015
www.cerkiew.pl

Obchody świąt Bożego Narodzenia 2014 w Kongo rozpoczęły się niezwykle radosnym wydarzeniem, jakim był grupowy chrzest 45 osób w wigilijny poranek 24 grudnia w specjalnej chrzcielnicy mieszczącej się przed budującą się katedrą św. Dymitra w Pointe-Noire – drugim co do wielkości mieście w tym państwie. Katechumeni przygotowywali się do wstąpienia do Cerkwi Chrystusowej  w trzech różnych prawosławnych parafiach działających w mieście, w zależności od miejsca zamieszkania. Obrzędowi sakramentów chrztu i bierzmowania przewodniczył sam biskup Brazaville (stolicy Konga) i Gabonu Pantelejmon. Po jego zakończeniu hierarcha wygłosił pouczenie na temat teologicznego znaczenia chrztu i wyraził radość z przyłączenia tej grupy do Cerkwi, zarazem zachęcając ich do bycia wiernymi, pobożnymi i godnymi Jej członkami.

Bezpośrednio po tym władyka udał się do stolicy kraju, by tam, w katedrze Zmartwychwstania Pańskiego – będącej jednej z nielicznych w pełni wybudowaną i wyposażoną prawosławną świątynią w Kongo – o północy sprawować świąteczną Boską Liturgię. W trakcie niej biskup Pantelejmon odczytał Bożonarodzeniowe orędzie greckiego patriarchy Aleksandrii Teodora II, w którego jurysdykcji znajduje się ta diecezja. Swoje przemówienie na koniec nabożeństwa miał przewodniczący rady parafialnej, a przy tym doradca prezydenta Republiki Konga – Serafim Bhalat. W imieniu zebranych wiernych wyraził on wdzięczność wobec biskupa za przybycie do stolicy na to wielkie święto.  Po Liturgii władyka rozdał przybyłym dzieciom prezenty, a następnie wszyscy zebrali się w ogrodzie przy cerkwi na świątecznej agapie zrywającej czterdziestodniowy post przygotowawczy do Bożego Narodzenia.

Natomiast nowo ochrzczeni w Pointe-Noire uczestniczyli w Boskiej Liturgii sprawowanej również o północy, w cerkwi św. Dymitra, przez proboszcza parafii – o. Maksyma Oumbę. Po nabożeństwie i tutaj dzieci otrzymały prezenty – władyka Pantelejmon ufundował podarki dla wszystkich dzieci prawosławnych parafii w Kongo. W Pointe-Noire pomocną dłonią w tej inicjatywie służyła tu prawosławna młodzież z Libanu. Po tym przed świątynią odbyło się świąteczne zgromadzenie przy tradycyjnej muzyce wydobywanej z lokalnych instrumentów.

W liczącej nieco ponad 4 miliony mieszkańców Republice Konga działa osiem prawosławnych parafii – jest to niemała liczba biorąc pod uwagę fakt, iż lokalna diecezja istnieje dopiero od dwóch lat.

  

Na podstawie: orthodoxchurchcongo.com

Indie: zakończenie wystawienia relikwii św. Franciszka Ksawerego

Ponad trzy miliony wiernych uczciło w Indiach relikwie św. Franciszka Ksawerego. Obchody w mieście Goa na zachodzie kraju, gdzie pochowany jest patron misji, trwały 44 dni. Publiczne wystawienie w kryształowej trumnie jego zachowanego ciała odbywa się co 10 lat, przyciągając tłumy pielgrzymów, nie tylko zresztą chrześcijan.

Organizator tego wydarzenia ks. Alfred Vaz SJ zaznacza, że wiele osób przybyło z tej okazji z zagranicy, także z hiszpańskiej Nawarry, skąd pochodził święty misjonarz. Inni pielgrzymowali wiele dni na piechotę, by potem stać kilka godzin w kolejce przed sanktuarium. „Wiara jest w Indiach wciąż mocna, nie tak, jak w Europie – zaznaczył jezuita z Goa. – Hinduscy pielgrzymi widzą w nienaruszonym ciele św. Franciszka Ksawerego znak od Boga. W Goa wszyscy czczą go jako patrona, który skutecznie strzeże miasto i region przed głodem i klęskami żywiołowymi”.

tc/ rv, efe


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/04/indie:_zako%C5%84czenie_wystawienia_relikwii_%C5%9Bw._franciszka_ksawerego_/pol-842721
strony Radia Watykańskiego

Indie: biskupi protestują przeciwko dyskryminacji chrześcijan

Biskupi Indii przekazali tamtejszemu rządowi memorandum, w którym zwracają uwagę, że wolność religijna w tym kraju jest coraz bardziej zagrożona. Hierarchowie podkreślają, że w ostatnim czasie nasilają się ataki tak na samych chrześcijan, jak też ich kościoły. Według biskupów katolickich i przedstawicieli wspólnot protestanckich jest to działalność wymierzona przeciw konstytucji Indii, która gwarantuje każdemu obywatelowi wolność praktykowania i propagowania swojej religii.

Jako przykład prześladowań biskupi przypomnieli podpalenie kościoła św. Sebastiana w New Delhi, które miało miejsce w grudniu ubiegłego roku. „Ten napad należy potępić nie tylko jako bluźnierstwo i akt nienawiści do chrześcijan, ale także dlatego, że zdarzyło się to w stolicy, która już wcześniej doświadczyła wielu incydentów na tle konfliktów międzyreligijnych” – powiedział arcybiskup Delhi Anil Couto. Inne formy prześladowań to np. niewpuszczanie chrześcijańskich duchownych do 50 wiosek w rejonie Bastar lub uniemożliwienie korzystania ze studni publicznych rodzinom chrześcijańskim w stanie Orisa.

Biskupi oskarżają władze o milczące poparcie dla organizowanej przez ekstremistów akcji pod hasłem „Powrót do domu”, polegającej na przymusowym nawracaniu na hinduizm chrześcijan i muzułmanów. Ocenia się, że w ramach tej akcji około 10 tys. chrześcijan zmuszono do przyjęcia hinduizmu. Według Sajana George’a, stojącego na czele Wszechindyjskiej Rady Chrześcijan, „rząd centralny i lokalna administracja nie mogą zrezygnować z odpowiedzialności za ochronę prawa chrześcijan do wolności religijnej. Sprawcy tych przestępstw muszą zostać ukarani, a chrześcijanom należy zapewnić pokojową egzystencję gwarantowaną przez konstytucję”. Wyznawcy Chrystura stanowią obecnie 2,3 % ludności Indii, a wspólnota tzw. chrześcijan św. Tomasza jest tam obecna od prawie dwóch tysięcy lat.

dw/ rv, sir, ansa


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/05/indie:_biskupi_protestuj%C4%85_przeciwko_dyskryminacji_chrze%C5%9Bcijan/pol-842829
strony Radia Watykańskiego

Libia: porwano 20 chrześcijan

Przynajmniej 20 chrześcijan porwano w minionym tygodniu w Libii. Ostatnia grupa to 13 osób, które uprowadzono 3 stycznia w Syrcie na północy kraju. Informację na ten temat potwierdził legalny rząd libijski, oskarżając o ten czyn zbrojne ugrupowania islamskie. Porwani to egipscy Koptowie pracujący w Libii. Nie są znane bliższe szczegóły zajścia ani tożsamość ofiar. Agencje przypominają przy tej okazji porwanie i zamordowanie koptyjskiego małżeństwa, do czego doszło również w Syrcie 23 grudnia. Sytuacja nasilającej się przemocy w Libii ma być przedmiotem specjalnego posiedzenia Ligi arabskiej, które odbędzie się 5 stycznia.

tc/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/04/libia:_porwano_20_chrze%C5%9Bcijan_/pol-842720
strony Radia Watykańskiego

Egipt: prezydent nawołuje do rewolucji

Świat muzułmański potrzebuje „religijnej rewolucji”, by wymazać wizerunek islamu jako „źródła obaw, zagrożenia, śmierci i zniszczenia” dla ludzkości. Takiego zdania jest prezydent Egiptu Abd al-Fattah as-Sisi. Zabrał on głos w tej sprawie w noworocznym przemówieniu do kierownictwa uniwersytetu Al Azhar – muzułmańskiego ośrodka intelektualnego cieszącego się największym autorytetem w środowisku sunnickim. Egipski przywódca zaznaczył, że zwierzchnicy muzułmańscy powinni „wyjść poza siebie”, wykorzenić fanatyzm i zastąpić go „bardziej oświeconą wizją świata”. Jeśli tego nie uczynią, spadnie na nich przed Bogiem odpowiedzialność za doprowadzenie islamu do upadku – ostrzegł as-Sisi.

Ostre przemówienie prezydenta można uznać za zapowiedź nowej polityki wyznaniowej w Egipcie. Na spotkaniu noworocznym byli bowiem obecni również pracownicy ministerstwa spraw religijnych. As-Sisi ostrzegł zebranych przed szerzeniem „błędnych idei nagromadzonych i uwznioślonych w ostatnich latach”, a sprzecznych z autentycznym islamem, które czynią ze wspólnoty muzułmańskiej „wroga całego świata”. „Czy jest możliwe, aby miliard sześćset milionów ludzi sądziło, że mogą żyć jedynie po wyeliminowaniu pozostałych siedmiu miliardów mieszkańców świata?” – pytał retorycznie prezydent. Dlatego jego zdaniem potrzebna jest „rewolucja religijna”, od której zależą dalsze losy islamu. „Świat czeka teraz na wasz ruch – powiedział as-Sisi egipskim imamom i muftim. – Bo społeczność muzułmańska jest rozdzierana, niszczona i gubiona naszymi własnymi rękami”.

tc/ rv, fides


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/03/egipt:_prezydent_nawo%C5%82uje_do_rewolucji_/pol-842660
strony Radia Watykańskiego

Chrześcijańskie korzenie Arabii Saudyjskiej

W Arabii Saudyjskiej jest wiele antycznych zabytków kultury chrześcijańskiej. Są one jednak szczętnie ukrywane przez tamtejszy reżim. Poinformował o tym na łamach libańskiego dziennika L’Oreint-Le Jour prof. Guy-Roger Conchon, który uczestniczył w wykopaliskach archeologicznych prowadzonych w Kilwa na północy Arabii Saudyjskiej przez uniwersytet w Nancy.

W 2008 r. odkryto tam całą serię zabytków chrześcijańskich, w tym klasztor z pierwszych wieków. Władze saudyjskie jednak orzekły, że jest to pogańska świątynia nabatejska i poleciły wszystko zakopać.

kb/ rv, apic



Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2015/01/05/chrze%C5%9Bcija%C5%84skie_korzenie_arabii_saudyjskiej/pol-842868
strony Radia Watykańskiego

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...