czwartek, 31 grudnia 2015

Boże Narodzenie w Iraku: chrześcijanie chcą równych praw

Z 1,5 mln chrześcijan, którzy mieszkali w Iraku przed rozpoczęciem konfliktu pozostało obecnie tylko 0,5 mln. W wywiadzie dla naszego radia chaldejski patriarcha Louis Raphaël Sako powiedział, że ma to szczególną wymowę w okresie Bożego Narodzenia, ponieważ podobnie jak uchodźcy Święta Rodzina także musiała opuścić swój dom i uciekać z kraju.

Arcybiskup Bagdadu wskazał, że Kościół nie ma prawa przeszkadzać w emigracji tym, którzy boją się o przyszłość swoich rodzin, ale jednocześnie ma nadzieję, że chrześcijanie pozostaną w Iraku. Mają oni bowiem wobec swoich muzułmańskich sąsiadów ważne zadanie do wypełnienia: są misjonarzami przebaczenia, miłości i braterstwa. Okres Bożego Narodzenia jest też dla chrześcijan okazją do upomnienia się wobec muzułmanów o równe prawa.

„Zdecydowaliśmy, aby nie organizować hucznych uroczystości, ani nie robić szczególnych dekoracji. Świętujemy Boże Narodzenie w ciszy i we łzach, aby w ten sposób powiedzieć muzułmanom: «To nie jest sprawiedliwe, jesteśmy takimi samymi obywatelami jak wy. Nie jesteśmy obywatelami drugiej kategorii, mamy takie same prawo do wolności religijnej jak inni». Rząd postawił przed siedzibą patriarchatu 25 metrową choinkę, taką samą jak przed parlamentem. Ale dla nas to nic nie znaczy: chcemy takiego samego obywatelstwa, takich samych praw jak inni. Tylko to może nam dać wiarę w przyszłość. Jeśli prześladowania będą kontynuowane, to nie wróży to nic dobrego” – powiedział abp Sako.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/26/bo%C5%BCe_narodzenie_w_iraku_chrze%C5%9Bcijanie_chc%C4%85_r%C3%B3wnych_praw/1197001

Patriarcha Bartłomiej: Chrystus ceni naszą pomoc uchodźcom

Dzieciątko Jezus, które było zmuszone uchodzić przed chcącym Je zabić Herodem, „jest rzeczywistym obrońcą dzisiejszych uchodźców”. Jego narodzenie jest dla nas wszystkich wezwaniem, byśmy nie pozostawali nieczuli na dramat tysięcy migrantów, wśród których jest tak wiele dzieci. Mają one prawo do życia, do edukacji i do tego, by móc wzrastać we własnej rodzinie – pisze w przesłaniu na Boże Narodzenie patriarcha Konstantynopola Bartłomiej.

Honorowy zwierzchnik prawosławia podkreśla, że kiedy niesiemy pomoc i wsparcie któremuś z tych naszych braci, dla rodzącego się w tę świętą noc Chrystusa są to dary o wiele cenniejsze, niż te, który przynieśli Mu przed dwoma tysiącami lat mędrcy ze Wschodu.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/25/patriarcha_bart%C5%82omiej_chrystus_ceni_nasz%C4%85_pomoc_uchod%C5%BAcom/1196686

Jordania: chrześcijanie integralną częścią społeczeństwa

Arabscy chrześcijanie „są integralną częścią naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości” – powiedział król Jordanii, składając wszystkim poddanym życzenia z okazji narodzin proroka Mahometa i Bożego Narodzenia. W transmitowanym przez jordańską telewizję przemówieniu Abdullah II dodał: wyznawcy Chrystusa „byli od początku istotnymi partnerami w budowaniu naszej kultury i cywilizacji oraz w obronie islamu”.

Święto narodzin proroka obchodzone jest zgodnie z muzułmańskim kalendarzem księżycowym i pierwszy raz od ponad czterystu lat przypada ono blisko Bożego Narodzenia, dokładnie na dwa dni przed nim. Król Abdullah podkreślił tę symboliczną bliskość obu uroczystości. Uznał ją za znak czasów wobec tragicznych wydarzeń, jakie mają miejsce w wielu krajach, które cierpią przemoc ze strony ekstremistów. Monarcha zaznaczył też, że islam, podobnie jak chrześcijaństwo, jest religią miłosierdzia, a wszelkie zachowania sprzeczne z tą ideą są niezgodne z prawem Koranu.

dg/rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/24/jordania_chrze%C5%9Bcijanie_integraln%C4%85_cz%C4%99%C5%9Bci%C4%85_spo%C5%82ecze%C5%84stwa/1196729

Pakistan: ekumeniczne Boże Narodzenie

Pakistańscy zwierzchnicy religijni przed Bożym Narodzeniem wzięli udział  w spotkaniu ekumenicznym wyznań chrześcijańskich. W Lahaurze zgromadzili się przedstawiciele Kościoła katolickiego, wspólnot protestanckich, anglikanów i Armii Zbawienia. Spotkanie zorganizowane przez Radę Dialogu Międzyreligijnego i Komitet Solidarności Ekumenicznej było okazją, by ponownie wezwać chrześcijan do szerzenia pokoju, sprawiedliwości i zgody.

„Jezus urodził się za panowania króla Heroda, który kazał zabić wszystkie noworodki. Dzisiaj jest wielu «Herodów», którzy nienawidzą i zabijają, więc naszym zadaniem jest szerzyć orędzie życia” – powiedział podczas spotkania przedstawiciel Kościoła katolickiego, abp Sebastian Francis Shaw. Lider Armii Zbawienia Salamat dodał, że duchem Bożego Narodzenia jest nadzieja, pokój i radość, więc w tym czasie powinniśmy skupić się w sposób szczególny na praktykowaniu tych wartości.

dg/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/24/pakistan_ekumeniczne_bo%C5%BCe_narodzenie/1196720

Nigeria: Boże Narodzenie w obozie uchodźców

W terroryzowanej przez islamistów Nigerii kard. John Onaiyekan w swoim bożonarodzeniowym przesłaniu podkreślił szczególnie znaczenie pokoju i radości, których źródłem jest narodzenie Jezusa. Również Rok Miłosierdzia dla doświadczanych przemocą Nigeryjczyków może być okazją do praktykowania przebaczenia i pojednania, z którego arcybiskup stołecznej Abudży nie wyklucza nawet bojówkarzy z Boko Haram. Kard. Onaiyekan zwraca również swoim wiernym uwagę na problem korupcji. W wywiadzie dla Radia  Watykańskiego nigeryjski hierarcha opowiada swoje wrażenia z przedświątecznej wizyty w obozie uchodźców:

„Przed Bożym Narodzeniem z dużą grupą księży, sióstr zakonnych i braci odwiedziliśmy dwa obozy uchodźców. Chcieliśmy się z nimi spotkać i przynieśliśmy im dużo żywności oraz odzieży. Chrześcijanie i muzułmanie żyją tam razem, dlatego że wszyscy są ofiarami terroryzmu szalejącego na północy kraju. Ci biedni ludzie zrobili na mnie wielkie wrażenie. Były tam muzułmanki zakryte welonami i chrześcijanki z różańcami na szyi. Wszyscy razem w jednym tłumie, złączeni tym, że musieli uciekać ze swoich domów. To było naprawdę piękne, że mogliśmy tam pójść”.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/24/nigeria_bo%C5%BCe_narodzenie_w_obozie_uchod%C5%BAc%C3%B3w/1196684

Chrześcijanie Turcji na marginesie, w Boże Narodzenie pracują

Ozdoby, które określamy jako „bożonarodzeniowe”, można zobaczyć nawet w miastach tureckich, bo i tam wkracza w takich momentach konsumpcjonizm. Ale tylko do tego się to ogranicza, bo tamtejsi chrześcijanie są na marginesie. Jak wyznawcy Chrystusa przeżywają tam uroczystość Narodzenia Pańskiego, mówi bp Paolo Bizzeti SJ. Od ubiegłego roku kieruje on wikariatem apostolskim Anatolii, obejmującym całą środkową i wschodnią część Turcji.

„Z pewnością chrześcijanie będą przeżywać Boże Narodzenie jako normalny dzień pracy. Ta marginalność jest tu w rzeczywistości także marginalnością każdego chrześcijanina, począwszy już od urodzenia. Właśnie w takim kraju jak Turcja zdajemy sobie sprawę, jak teraźniejszość obciążona jest konfliktową przeszłością. Mieli w niej udział wszyscy, tak ludzie miejscowi, jak i mocarstwa zachodnie. Każdy pozostawił po sobie znak przemocy i swoich planów dominacji. Widzę, że przeważająca większość ludzi na pewno chce pokoju i akceptuje też pluralizm. Trzeba zatem, by stawało się to programem politycznym coraz bardziej zdecydowanym i na wszelki sposób realizowanym. Moje doświadczenie potwierdza, że na peryferiach lepiej rozumie się wyzwania Ewangelii i to, co jest specyficzne dla chrześcijaństwa, kiedy jest się niewielką mniejszością i potwierdza się takie wartości, jak przebaczenie, miłosierdzie, gościnność”.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/24/chrze%C5%9Bcijanie_turcji_na_marginesie,_w_bo%C5%BCe_narodzenie_pracuj/1196681

Kard. Raï do chrześcijan i muzułmanów: arabskie współistnienie

Zagraniczne mocarstwa podsycają konflikty między religiami, kulturami i cywilizacjami – zwrócił uwagę w homilii wygłoszonej w niedzielę przed świętami Narodzenia Pańskiego libański kardynał Béchara Boutros Raï. „My w Libanie i innych krajach Bliskiego Wschodu mamy odpowiedzieć na to wyzwanie przez współistnienie oraz budowanie wspólnej tożsamości i kultury” – powiedział maronicki patriarcha.

Kard. Raï zauważył, że w tym roku Boże Narodzenie zbiega się z muzułmańskim świętem narodzin Mahometa. Jego zdaniem okoliczność ta winna wskazywać na znaczenie współistnienia na bazie „obywatelstwa, równości praw i obowiązków oraz współuczestnictwa w rządzeniu. Musimy czuwać, by zachować umiar, a odrzucić ekstremizm i fanatyzm oraz walczyć z organizacjami terrorystycznymi, które niszczą i zabijają w imię religii” – mówił zwierzchnik katolików obrządku maronickiego. Ponadto podkreślił, że na Bliskim Wschodzie trzeba woli zrozumienia i pojednania oraz koordynacji wspólnot arabskich i międzynarodowych, by położyć kres wojnie w Syrii, Iraku i Jemenie oraz rozwiązać kryzys palestyński.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/22/kard_ra%C3%AF_do_chrze%C5%9Bcijan_i_muzu%C5%82man%C3%B3w_arabskie_wsp%C3%B3%C5%82istnien/1196212

Boże Narodzenie w Iraku bez tradycyjnych życzeń

Podczas adwentowych rekolekcji dla kapłanów i diakonów chaldejskiej archidiecezji Bagdadu patriarcha Luis Raphael Sako wezwał, aby w tym roku Boże Narodzenie obchodzić w szczególnym skupieniu i unikać elementów światowych. Patriarcha zalecił swoim księżom, aby w tym roku nie przyjmowali żadnych oficjalnych życzeń od przedstawicieli władzy i innych wspólnot religijnych.

Motywem takiego szczególnego zachowania jest bierność irackich władz wobec tragedii i prześladowań jakich doświadczają chrześcijanie w tym w większości muzułmańskim kraju. Patriarcha wymienił trzy sprawy, które są przyczyną jego apelu: wypędzenie chrześcijan z Mosulu i równiny Niniwy przez bojowników ISIS, ciągle obowiązujące prawo, które zmusza do przejścia na islam dzieci, jeśli jedno z rodziców zdecyduje się zostać muzułmaninem i ostatnia akcja zastraszania uczniów Chrystusa, kiedy to w Bagdadzie na ścianach domów rozwieszono plakaty nakazujące chrześcijankom zasłaniać twarze chustą. Patriarcha Sako ogłosił też, że w dniu Bożego Narodzenia otworzy Drzwi Święte w kaplicy znajdującej się w obozie uchodźców w irackiej stolicy, a w swoim bożonarodzeniowym posłaniu napisał, że „Narodzenie Chrystusa, który przychodzi do naszych serc będziemy świętować w ciszy i we łzach, ale zarazem będziemy doświadczać wewnętrznego pokoju, który pomimo prób pogłębia radość wiary oraz nadzieję mobilizującą nas do pracy na rzecz bardziej sprawiedliwego kraju i lepszej przyszłości”.

dw / rv, fides, catholic register


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/22/bo%C5%BCe_narodzenie_w_iraku_bez_tradycyjnych_%C5%BCycze%C5%84/1196248

Iracki biskup: po Ramadi czekamy na wyzwolenie Mosulu

„Mamy nadzieję, tak jak wszyscy Irakijczycy, że wkrótce zostanie też wyzwolony Mosul i Równina Niniwy. Pozwoli to licznym chrześcijanom, muzułmanom i grupom mniejszościowym powrócić do swych domów” – powiedział chaldejski biskup pomocniczy Bagdadu po odbiciu przez siły irackie miasta Ramadi. Ten strategiczny punkt zajmowali od maja b.r. dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego.

Bp Shlemon Warduni podkreśla, że „Irak potrzebuje pokoju, sprawiedliwości i poszanowania praw”. Uważa jednak, że wiadomość o odzyskaniu Ramadi zmusza do refleksji, „dlaczego było możliwe, iż tak ważne miasto Państwo Islamskie zdobyło bardzo szybko, podczas gdy trzeba było wielu miesięcy, aby je wyzwolić”. Jego zdaniem „liczni są «Judasze», gotowi sprzedać się ze względu na interesy polityczne czy materialne albo fanatyzm religijny. Jak jest możliwe, by działo się to w tak bogatym i silnym kraju jak Irak? – pyta katolicki hierarcha z Bagdadu. – Skąd pochodzi cały ten kąkol? Tylko w zjednoczeniu nasz kraj będzie mógł zwyciężyć wrogów i zdrajców. Musimy szukać jedności i lojalności, jak nas do tego wzywa nasz patriarcha Louis Sako. Zachód i świat arabski, w którym zrodził się ten szokujący fanatyzm, winny zatroszczyć się o dobro człowieka i zaangażować się w działania idące w tym kierunku” – powiedział chaldejski biskup pomocniczy stolicy Iraku.

ak/ rv, sir


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/29/iracki_biskup_po_ramadi_czekamy_na_wyzwolenie_mosulu/1197562

Algieria: Po 20 latach klasztor męczenników napełni się modlitwą

W 20 lat po zamordowaniu przez islamistów 7 trapistów w Tibirine w Algerii ordynariusz Konstantyny i Hippony zapowiedział, że do ich klasztoru przyjedzie „nowa grupa modlitewna”. Jak na razie bp Paul Desfarges nie ujawnia jaka konkretnie to będzie wspólnota, czy będą to zakonnicy czy osoby świeckie.

Po męczeńskiej śmierci trapistów w 1996 r. ich klasztor w rzeczywistości nigdy nie był opuszczony. Między innymi od 2001 roku mieszkał tam jeden francuski kapłan wraz ze świeckim pustelnikiem. Klasztor był też odwiedzany przez księży i zakonników pracujących w Algierii oraz przez innych pielgrzymów. Pola mnichów uprawiają przez cały czas miejscowi muzułmańscy wieśniacy. Ponieważ okoliczności śmierci zakonników, których męczeństwo przedstawione zostało w znanym filmie  „Ludzie Boga”, nie zostały do końca wyjaśnione, w 2013 r. francuska prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.  Bp Paul Desfarges zapowiedział, że w kwietniu przyszłego roku, w 20 lecie męczeństwa trapistów, planuje się zorganizować pieszą pielgrzymkę z Algieru do Tibirine, a także wizytę w klasztorze rodzin zabitych zakonników.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/30/algieria_po_20_latach_klasztor_m%C4%99czennik%C3%B3w_nape%C5%82ni_si%C4%99_modl/1197906

Indie: Kościół zabiega o uznanie męczeństwa chrześcijan z Orisy

Przewodniczący episkopatu Indii będzie zabiegał o oficjalne uznanie przez Kościół męczeństwa chrześcijan zabitych w stanie Orisa podczas pogromów w 2008 r. „Rozmawiałem już na ten temat z prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych i osobiście porozmawiam też z Papieżem Franciszkiem, jak tylko nadarzy się ku temu okazja” – zapewnił wczoraj kard. Oswald Gracias, który jest również członkiem Rady Kardynałów pomagającej Ojcu Świętemu w reformie Kurii Rzymskiej.

Do podjęcia działań w tym kierunku skłonił go niedawny Krajowy Kongres Eucharystyczny w jego bombajskiej diecezji. Jego zdaniem świadectwa tych, którzy przeżyli pogromy, były najmocniejszym wydarzeniem kongresu. Kard. Gracias przytoczył słowa kobiety, która wraz z dwojgiem małych dzieci była świadkiem męczeństwa swego męża. Oprawcy zaproponowali mu wyrzeczenie się Chrystusa i przyjęcie hinduizmu. Kiedy odmówił, zarąbali go na śmierć i spalili.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/29/indie_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_zabiega_o_uznanie_m%C4%99cze%C5%84stwa_chrze%C5%9Bcijan/1197605

Pomoc francuskiego Kościoła dla uchodźców studiujących w Kirkuku

Francuscy katolicy podjęli się wspierania finansowego uchodźców studiujących w Kirkuku w irackim Kurdystanie. Tamtejszy metropolita obrządku chaldejskiego prosił o to episkopat Francji, który jednomyślnie zadecydował o zorganizowaniu zbiórki na ten cel.

Abp Yousif Thomas Mirkis ma na terenie swej diecezji licznych uchodźców z Mosulu i Równiny Niniwy, zajętych przez tzw. Państwo Islamskie. Niektórzy z nich, zmuszeni przez dżihadystów do ucieczki z rodzinnych stron, musieli przerwać studia. Już w zeszłym roku do katolickiego hierarchy zgłosiło się z prośbą o pomoc 70 studentów pragnących kontynuować naukę na uniwersytecie w Kirkuku. Dzięki kościelnemu wsparciu udało im się zaliczyć rok akademicki. Zachęciło to również innych do podjęcia podobnej decyzji. Na studia zapisało się ok. 400 uchodźców, zarówno chrześcijan, jak i jazydów. By im pomóc, abp Mirkis zwrócił się właśnie do Kościoła we Francji.

Trzeba 1 mln 140 tys. euro na pokrycie kosztów 10 miesięcy studiów i utrzymania tej grupy uchodźców w Kirkuku. Zebrano już na ten cel ok. 30 tys. euro. Delegacja francuskich biskupów z przewodniczącym episkopatu abp. Georgesem Paulem Pontierem miała udać się do Irbilu i Kirkuku, ale uniemożliwiło to zamknięcie ze względów bezpieczeństwa tamtejszych lotnisk. Abp Mirkis podczas swej wizyty we Francji przypomniał, że dwie trzecie irackich chrześcijan wyemigrowało już ze swej ojczyzny. „Czynimy wszystko, by ich zatrzymać w kraju – powiedział chaldejski metropolita Kirkuku. – Niosąc im pomoc, podtrzymujemy gasnący płomień”.

ak/ rv, la croix


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/29/pomoc_francuskiego_ko%C5%9Bcio%C5%82a_dla_uchod%C5%BAc%C3%B3w_studiuj%C4%85cych_w_kir/1197564

Brat Alois po świętach na Bliskim Wschodzie

Brat Alois, przełożony Wspólnoty w Taizé, przybył na spotkanie młodzieży w Walencji z Bliskiego Wschodu. Tydzień spędził on w Libanie wśród uchodźców, a następnie na Boże Narodzenie udał się do Homs w Syrii. Jak powiedział Radiu Watykańskiemu, rzadko przeżywał z taką mocą bożonarodzeniowe orędzie pokoju.

„Wiedzieliśmy, że większość miasta jest zburzona. Ale trudno to sobie wyobrazić. Kiedy widzi się to na własne oczy, ból przeszywa serce – powiedział br. Alois. – Nieliczne rodziny powracają, próbują żyć w swych zburzonych domach i mieszkaniach bez wody i prądu. Lecz mimo wszystko przed katedrą greckokatolicką zorganizowano wielkie święto. Młodzi przygotowali prezenty dla dzieci. Bardzo dużo robi się dla dzieci w Syrii. Służy temu wiele inicjatyw. Ale o nadzieję w Syrii bardzo trudno. Ludzie są wycieńczeni, zniechęceni. Kościół, święta pozwalają ludziom iść na przód. Liturgia Bożego Narodzenia budzi w nich małą nadzieję, albo raczej głębszą nadzieję. Młodzi pytali mnie, dlaczego Bóg przyzwala na tak długie cierpienie. I prosili mnie, bym powiedział Zachodowi, że większość Syryjczyków chce żyć razem, ale ich głos nie jest brany pod uwagę. Zgiełk broni jest silniejszy”.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/28/brat_alois_po_%C5%9Bwi%C4%99tach_na_bliskim_wschodzie/1197459

Syria: zginął bez śladu franciszkanin

Kolejny chrześcijański duchowny zaginął bez śladu w Syrii – poinformowała franciszkańska Kustodia Ziemi Świętej. Od środy 23 grudnia brak jakichkolwiek wiadomości od proboszcza parafii Yacubiyeh na północy tego kraju, w pobliżu granicy syryjsko-tureckiej. O. Dhiya Azziz, pochodzący z Mosulu w Iraku, był z przedświąteczną wizytą u krewnych, którzy po zajęciu Równiny Niniwy przez tzw. Państwo Islamskie schronili się w Turcji. Franciszkanin powracał do swej syryjskiej parafii i ostatni kontakt telefoniczny miano z nim w środę rano. Jechał taksówką z innymi ludźmi, o których też nic odtąd nie wiadomo. Przypuszcza się, że go uprowadzono. Proboszcz z sąsiedniego Knayeh, o. Hanna Jallouf OFM, w październiku ub. r. został porwany przez islamistów wraz z grupą parafian, ale po kilku dniach uwolniony. Również o. Azziz był już uprowadzony przez dżihadystów w lipcu b. r., ale udało mu się wtedy wydostać na wolność.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/28/syria_zgin%C4%85%C5%82_bez_%C5%9Bladu_franciszkanin/1197373

Damaszek: nowa kaplica pośród ruin, dla tych co, pozostali

Pomimo trwającej wciąż jeszcze wojny i powszechnych zniszczeń w Damaszku otwarta zostanie nowa kaplica. Udało się ją wznieść Kościołowi maronickiemu w peryferyjnej dzielnicy Kachkoul we wschodniej części miasta. Konsekrację przewidziano na 8 stycznia. W Kościołach wschodnich posługujących się kalendarzem juliańskim jest to drugi dzień świąt Bożego Narodzenia.

Maronicki arcybiskup Damaszku określa to wydarzenie jako prawdziwy świąteczny dar: „pośrodku przemocy, nietolerancji i lęku powstanie oaza modlitwy, znak radości i nadziei” – powiedział abp Samir Nassar. Poinformował on ponadto, że jego Kościół postanowił wybudować w Damaszku trzy kaplice. Mają one być pokrzepieniem dla chrześcijan, którzy mimo wszystko zdecydowali się pozostać w Syrii, pokładając nadzieję w Chrystusie. W kaplicach tych, obok liturgii, będą się odbywać katechezy, wspólne rozważanie Pisma Świętego i spotkania modlitewne.

kb/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/28/damaszek_nowa_kaplica_po%C5%9Br%C3%B3d_ruin,_dla_tych_co,_pozostali/1196179

Ziemia Święta: Boże Narodzenie trudnym czasem dla rodzin

„Dzisiaj założyć rodzinę to znaczy wierzyć i być zdolnym do dawania miłości” – powiedział o. Pierbattista Pizzaballa. Kustosz Ziemi Świętej w wywiadzie dla Radia Watykańskiego wyjaśnia rolę, jaką pełni rodzina w tych miejscach świata, które dotknięte są konfliktami. W świetle Bożego Narodzenia lepiej widać trudności, z jakimi mierzy się ta podstawowa komórka społeczna, którą jest właśnie rodzina.

„Dla wielu rodzin, które żyją głównie z pielgrzymek, jest to bardzo ubogie Boże Narodzenie. Wielu pielgrzymów zdecydowało się bowiem pozostać w domu z obawy przed sytuacją polityczną. Żydzi boją się Arabów, Arabowie boją się Żydów, Zachód boi Wschodu i odwrotnie. Każdy boi się kogoś i ten „inny” staje się tym, który pozbawia nas również nadziei na przyszłość. Musimy pokonać tę mentalność, która nas blokuje. Bóg, przychodząc na świat, zaufał człowiekowi pomimo strasznej sytuacji dwa tysiące lat temu, ale nie mniej strasznej niż dzisiaj. Musimy więc i my w kontekście, w którym żyjemy, budować atmosferę zaufania. Jestem bardzo dumny z tych chrześcijan, którzy mimo wszystko próbują w to Boże Narodzenie świętować. Rodziny i dzieci nadal starają się wyrażać radość bycia chrześcijanami. A przy tym są bardzo solidarni z innymi i mimo przeżywanej biedy organizują zbiórki pieniędzy dla swoich braci, zwłaszcza w Syrii” – powiedział o. Pizzaballa.

dg/rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/26/ziemia_%C5%9Bwi%C4%99ta_bo%C5%BCe_narodzenie_trudnym_czasem_dla_rodzin/1197054

wtorek, 22 grudnia 2015

Betlejem: chrześcijanie świętują Boże Narodzenie pomimo zakazu i gróźb

Chrześcijanom w Betlejem udało się utrzymać bożonarodzeniowe uroczystości. W tym roku świąt miało tu nie być. Władze palestyńskie nakazały bowiem anulowanie wszystkich publicznych uroczystości bożonarodzeniowych na całym Zachodnim Brzegu Jordanu. Oficjalnym powodem tych rozporządzeń jest trwająca od października Intifada. Palestyńscy bojownicy z Al-Fatah byli jeszcze bardziej radykalni. W Betlejem zakazali tradycyjnej choinki, szopki, procesji, koncertu, sztucznych ogni i świątecznego oświetlenia ulic. W czasie Infifady nie ma co świętować – ogłosili bojownicy zbrojnego ramienia Ruchu Wyzwolenia Palestyny.

Święta jednak będą, choć w okrojonym zakresie. Jest to zasługą nieprzejednanej postawy Very Baboun, chrześcijańskiej burmistrz miasta. Wywalczyła ona prawo do choinki, szopki, procesji i częściowej iluminacji ulic. Odwołano jednak koncert z Andreą Bocellim i pokaz sztucznych ogni.
Chrześcijanie w Betlejem czują się jednak coraz bardziej zagrożeni. W 1948 r. stanowili 85 proc. mieszkańców miasta. Dziś jest ich już zaledwie 12 proc. Coraz częściej padają ofiarą napadów i gwałtów. Są też wypierani ze swych dóbr na skutek działalności tolerowanej przez władze palestyńskie „mafii gruntowej”. Społeczeństwo palestyńskie podlega stałej islamizacji. Za publiczne przyznanie się do swej wiary grozi chrześcijanom pobicie.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/18/betlejem_chrze%C5%9Bcijanie_%C5%9Bwi%C4%99tuj%C4%85_bo%C5%BCe_narodzenie_/1195417

Stolica Apostolska i Wielki Rabinat Izraela o uchodźcach

„Będziesz miłował przybysza jak siebie samego (por. Kpł 19, 34). Migranci i uchodźcy zagrożeniem czy sposobnością?”. Taki tytuł nosi komunikat z zakończonego wczoraj w Jerozolimie 13. już z kolei spotkania wspólnej komisji przedstawicieli Stolicy Apostolskiej  i Wielkiego Rabinatu Izraela. W dwudniowych obradach (16-17 grudnia) wzięło udział m.in. pięciu biskupów – w tym współprzewodniczący komisji ze strony watykańskiej kard. Peter Turkson, szef Papieskiej Komisji „Iustitia et Pax” – oraz pięciu rabinów.

Strona żydowska wyraziła przy tej okazji uznanie dla niedawnego dokumentu watykańskiej Komisji ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem, noszącego tytuł: „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne (Rz 11, 29)”.

Podczas jerozolimskiego spotkania skupiono się na trwającym obecnie kryzysie humanitarnym, związanym z setkami tysięcy uchodźców ubiegających się o azyl. Zwrócono uwagę na napięcie między nakazaną w Biblii miłością do przybyszów a odpowiedzialnością za własną tożsamość i specyfikę religijną. Wskazano wymóg moralny poszanowania ludzkiej godności. Żydzi i chrześcijanie są w związku z tym wezwani do szanowania w każdym człowieku obrazu Bożego i dostrzegania w imigrantach pozytywnego wkładu w społeczeństwo oraz wpływania na opinię publiczną i prawodawstwo celem regulowania ich sytuacji – podkreślono w komunikacie końcowym.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/18/stolica_apostolska__i_wielki_rabinat_izraela_o_uchod%C5%BAcach/1195394

Patriarcha Sako: problemem jest mentalność muzułmanów

Prawdziwym problemem nie jest Państwo Islamskie, ale dominująca wśród muzułmanów mentalność. Każe im ona widzieć w chrześcijanach i żydach politeistów i niewiernych, których trzeba nawrócić na islam, wydalić bądź wyeliminować – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego patriarcha Kościoła chaldejskiego. Ostrzega on, że islamski ekstremizm i terroryzm przestał już być problem wyłącznie Bliskiego Wschodu. Po zamachach w Paryżu i San Bernardino największe zagrożenie istnieje teraz u was – zauważa abp Lousi Sako.

Jego zdaniem dziś trzeba pracować przede wszystkim nad tą wrogą chrześcijanom i żydom mentalnością, która jest u muzułmanów niemal powszechna. Trzeba ich skłonić do reinterpretacji islamu. Zdaniem abp. Sako zmienić się również musi postawa Kościoła. Odważniej powinien on formułować swoje oczekiwania względem muzułmanów – mówi patriarcha Kościoła chaldejskiego.

„Kościół robi bardzo dużo na polu charytatywnym – przyznał w wywiadzie dla Radia Watykańskiego abp Sako. – Ale w relacjach z władzami muzułmańskimi jest zbyt pokorny i nieśmiały. Chcę to powiedzieć całkiem otwarcie. Muzułmanie mówią jasno i odważnie. Dlaczego Kościół nie może robić tego samego, dlaczego Kościół od nich nie wymaga? Muzułmanie, którzy przybywają jako uchodźcy na Zachód mają wszystko, nawet kościoły się przed nimi otwiera i klasztory, bo Papież tego sobie życzy. A dlaczego oni nam, miejscowym chrześcijanom nie dają tych samych praw. Nie można się zgodzić na to, by istnieli dziś obywatele drugiej i trzeciej kategorii. To nieludzkie”.

kb/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/17/patriarcha_sako_problemem_jest_mentalno%C5%9B%C4%87_muzu%C5%82man%C3%B3w/1195185

Patriarcha Jerozolimy: odważnie działać na rzecz pokoju

„Przywódcom izraelskim i palestyńskim mówimy, że nadszedł moment, by dać dowód odważnego działania na rzecz stabilnego pokoju opartego na sprawiedliwości. Dość już odkładania na później!” – to słowa z bożonarodzeniowego przesłania łacińskiego patriarchy Jerozolimy. Abp Fouad Twal wzywa przywódców politycznych Izraela i Palestyny, aby zgodnie z rezolucjami międzynarodowymi oraz interesami obu stron doprowadzili do pokoju, który obydwu narodom Ziemi Świętej zagwarantuje prawo do niepodległego państwa i trwałego bezpieczeństwa.

Pisząc o straszliwej wojnie na Bliskim Wschodzie patriarcha Twal wzywa do nawrócenia tych, którzy słowami nawołują do dialogu i pokoju, a jednocześnie sprzedają broń: „Wasza odpowiedzialność za tę tragedię jest wielka i będziecie musieli odpowiedzieć przed Bogiem za krew swoich braci”. W bożonarodzeniowym orędziu przypomina się również, że przemoc nigdy nie rozwiąże problemów niesprawiedliwości, lecz odpowiedzią na nie powinno być praktykowanie miłosierdzia w sferze polityki. Patriarcha Jerozolimy proponuje, aby na znak solidarności z ofiarami ostatnich ataków terrorystycznych oraz z ich rodzinami na pięć minut wyłączyć światełka na choince i w ich intencji odprawić Pasterkę.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/17/patriarcha_jerozolimy_odwa%C5%BCnie_dzia%C5%82a%C4%87_na_rzecz_pokoju/1195114

Rok Święty na Płw. Arabskim: Drzwi Święte w każdej parafii

W Emiratach Arabskich każda parafia będzie miała Drzwi Święte. Wielu chrześcijan nie może sobie bowiem pozwolić na odwiedzenie katedry św. Józefa w Abu Dhabi. Zapotrzebowanie na Rok Miłosierdzia jest tu tymczasem bardzo duże. Kiedy 8 grudnia bp Paul Hinder [czyt. po niem.=pol.] otwierał Drzwi Święte w katedrze, w uroczystościach uczestniczyło od 2 do 3 tys. wiernych.

Katolicy na Półwyspie Arabskim to niemal wyłącznie imigranci z krajów azjatyckich. Nierzadko są doświadczeni różnego rodzaju konfliktami, a także cierpieniem z powodu samotności i oddalenia od najbliższych. „Dlatego też bardzo wyraźnie odczuwamy potrzebę miłosierdzia i pojednania również w relacjach międzyludzkich” – zauważa bp Hinder. W centrum Roku Świętego mają się znaleźć najsłabsi członkowie tamtejszej, niemal milionowej wspólnoty katolików. Przewidziane są wizyty w więzieniach i obozach pracy, a także troska o tych, którym grozi utrata zatrudnienia i wydalenie z kraju – zapowiada wikariusz apostolski dla Południowej Arabii.

kb/ rv, asia news


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/19/rok_%C5%9Bwi%C4%99ty_na_p%C5%82w_arabskim_drzwi_%C5%9Bwi%C4%99te_w_ka%C5%BCdej_parafii/1195651

Papieski apel w sprawie Syrii i Libii

Ojciec Święty zaapelował o położenie kresu przemocy w Syrii oraz wynegocjowanie rozwiązań, które przywrócą w tym kraju, piąty rok pogrążonym w krwawej wojnie, upragniony pokój. Z uznaniem wypowiedział się też o przyjęciu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji, wyznaczającej mapę drogową dla procesu pokojowego w tym kraju.

„Także dziś moja myśl biegnie ku umiłowanej Syrii. Zachęcam wszystkich do kontynuowania z wielkodusznym zapałem starań prowadzących do położenia kresu przemocy i osiągnięcia w drodze rokowań rozwiązania, które przyniesie pokój – mówił Papież. - Myślę też o pobliskiej Libii, gdzie ostatnio przyjęte porozumienie między poszczególnymi stronami w sprawie rządu jedności narodowej daje nadzieję na przyszłość. Pragnę też wesprzeć wysiłki współpracy do których wezwane są Kostaryka i Nikaragua. Niech odnowiony duch braterstwa jeszcze bardziej umocni ich dialog i wzajemną współpracę, podobnie zresztą jak między wszystkimi krajami regionu”.
Franciszek zawierzył również Bogu ofiary poważnych powodzi, jakie nawiedziły Indie. Zachęcił do modlitwy za wszystkich cierpiących w wyniku tego kataklizmu.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/20/papieski_apel_w_sprawie_syrii_i_libii/1195785

Irak: Drzwi Święte w katedrze i namiocie uchodźców

Miłosierdzie jest drogą, którą niezależnie od sytuacji musi iść każdy chrześcijanin – z okazji Roku Świętego przypomina o tym irackim chrześcijanom patriarcha chaldejski. Przeciągająca się wojna i prześladowania terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego sprawiły, że z 1,5 mln wyznawców Chrystusa, którzy zamieszkiwali Irak na początku 2000 r. obecnie pozostał jedynie co trzeci, czyli ok. 500 tys. Abp Louis Sako wskazuje, że Jubileusz Miłosierdzia jest dla tego kraju znakiem nadziei, a otwierane Drzwi Święte stanowią symbol pojednania. Dziś zostały one otwarte m.in. w Bagdadzie.

„Nawet w obliczu tego straszliwego cierpienia, jakiego na co dzień doświadczamy dostrzegamy Bożą opiekę, wierzymy głęboko, że Bóg nas wybawi, bo przecież On nigdy nie zostawia nikogo samym. Są ogromne trudności, jednak Bóg jest silniejszy nawet od śmierci – mówi Radiu Watykańskiemu abp Sako. - Otwarcie Drzwi Świętych w katedrze Matki Boskiej Bolesnej jest dla naszych chrześcijan  znakiem nadziei. Często im mówię: nie lękajcie się, a ich wiara mnie naprawdę buduje. Są mężni w swej wierze w Chrystusa. Często myślę o tych 120 tys. chrześcijan, którzy w jednej chwili zostawili w Mosulu domy i dorobek całego życia i odmówili przejścia na islam. Nikt nie wyrzekł się Chrystusa, a to prawdziwy cud! Drzwi Miłosierdzia otworzę też w obozie dla uchodźców. Mieszka w nim na obrzeżach Bagdadu ponad tysiąc chrześcijańskich rodzin. Kaplica jest zwykłym namiotem i właśnie tam będą Drzwi Miłosierdzia. Nie mamy praktycznie niczego, bardzo cierpimy, ale nie damy się złamać”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/19/irak_drzwi_%C5%9Bwi%C4%99te_w_katedrze_i_namiocie_uchod%C5%BAc%C3%B3w/1195679

czwartek, 17 grudnia 2015

W Jemenie islamiści wysadzili katolicki kościół

Z okrzykiem „Allach akbar” czterech zamaskowanych mężczyzn dokonało napadu w dzielnicy Moualla w Adenie, drugim co do wielkości mieście Jemenu. Podczas ataku terroryści wysadzili w powietrze miejscowy kościół katolicki, zamieniając go w kupę gruzów. Świątynia, koło której znajduje się  niewielki cmentarz, została wybudowana w latach 50., kiedy Jemen należał do Imperium Brytyjskiego.

Od roku w Jemenie trwają walki między szyickim plemieniem Huthi a wojskami rządowymi wspieranymi przez Arabię Saudyjską i inne kraje arabskie.  Równocześnie nasiliła się tutaj terrorystyczna działalności Al-Kaidy i bojówek tzw. Państwa Islamskiego, które są według miejscowej policji odpowiedzialne za zniszczenie katolickiej świątyni. 16 września spalono również kościół św. Józefa położony w innej części Adenu. W rezultacie wojny domowej większość katolików opuściła kraj, a opiekę nad pozostałymi sprawuje dwóch braci salezjanów pochodzących z Indii. Oprócz tego w kraju pozostało ok. 20 sióstr Matki Teresy, opiekujących się w czterech ośrodkach osobami upośledzonymi umysłowo.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/10/w_jemenie_islami%C5%9Bci_wysadzili_katolicki_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82/1193446

Syria: islamiści uwolnili 25 chrześcijańskich zakładników

Dwudziestu pięciu chrześcijan zostało uwolnionych w Syrii z rąk dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego. Wśród nich są kobiety i małe dzieci. Spędzili oni w niewoli prawie dziesięć miesięcy i ich stan jest ciężki. Szacuje się, że w rękach islamistów pozostaje wciąż 130 chrześcijan, którzy w lutym zostali uprowadzeni na północy tego kraju.

Dżihadyści napadli wówczas na położone nad rzeką Chabur (w Biblii Kebar) wioski zamieszkane głównie przez chrześcijan asyryjskich i chaldejskich. Uprowadzono wówczas ok. 260 osób, wśród nich wielu starców, kobiet i dzieci. Dziewięcioro chrześcijan zginęło w obronie swoich domów przez terrorystami, a ok. 3 tys. uciekło chroniąc się w okolicznych górach. W ciągu minionych miesięcy islamiści zaczęli uwalniać porwanych, jak się przypuszcza po zapłaceniu za nich okupu.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/11/syria_islami%C5%9Bci_uwolnili_25_chrze%C5%9Bcija%C5%84skich_zak%C5%82adnik%C3%B3w/1193703

Bliżej beatyfikacji apostoła Kazachstanu i zakonnicy konwertytki z judaizmu

Wśród 17 zatwierdzonych wczoraj przez Papieża dekretów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych dwa dotyczą sług Bożych związanych z Polską. Zacznijmy jednak od postaci, która jest już najbliższa kanonizacji. To zmarła ponad pół wieku temu, w 1957 r., bł. Maria Elżbieta Hesselblad. Ta szwedzka luteranka nawróciła się na katolicyzm w Stanach Zjednoczonych i założyła w Rzymie nową gałąź zakonu brygidek. Beatyfikował ją w 2000 r. Jan Paweł II. Ojciec Święty zatwierdził dekret o cudzie przypisywanym jej wstawiennictwu.

Inny taki dekret dotyczy zmarłego przed 40 laty, w 1974 r., w Karagandzie ks. Władysława Bukowińskiego. Ten urodzony w Berdyczowie na Ukrainie kapłan diecezji krakowskiej poświęcił się przed wojną pracy na Wołyniu, a od wojny pozostał w Związku Sowieckim, cierpiąc prześladowanie, więziony przez wiele lat w łagrach, ale wciąż duszpasterzując. Ks. Bukowiński stał się apostołem Kazachstanu i całej sowieckiej Azji Środkowej. Zatwierdzenie cudu to już ostatni etap przed beatyfikacją.

Natomiast jeden z zatwierdzonych wczoraj dekretów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o heroiczności cnót dotyczy zmarłej przed 30 laty, w 1986 r., w Krakowie siostry Emanueli Kalb. Urodzona w żydowskiej rodzinie w Jarosławiu Chaje, inaczej Helena, mając 19 lat , pod koniec I wojny światowej, zetknęła się w szpitalu z zakonnicami. Poznawszy bliżej Chrystusa uznała, że to On jest oczekiwanym przez Żydów Mesjaszem. Przyjęła chrzest w katedrze w Przemyślu, a potem wstąpiła do zakonu Kanoniczek Ducha Świętego.

Pozostałe dekrety wspomnianej dykasterii odnoszą się w większości do osób konsekrowanych, głównie założycieli i założycielek zgromadzeń zakonnych. Stwierdzają też heroiczność cnót dwóch ludzi świeckich. Są to: żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku ojciec rodziny, Szwajcar Nikolaus Wolf (zm. 1832), i zmarły w 1945 r. w obozie koncentracyjnym w Hersbrucku w Niemczech Włoch Teresio Olivelli.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/15/bli%C5%BCej_beatyfikacji_aposto%C5%82a_kazachstanu_i_zakonnicy_konwert/1194586

Pakistan: Adwent pod policyjną ochroną

Wzmożone środki bezpieczeństwa towarzyszą w Adwencie chrześcijanom Pakistanu. Podjęte zostały w związku z serią pogróżek ze strony radykalnych muzułmanów i zapowiedzią kolejnych ataków terrorystycznych. Policja zaostrzyła ochronę miejsc kultu, szczegółowym kontrolom poddawani są też wierni pragnący uczestniczyć w adwentowych liturgiach. Podobne środki bezpieczeństwa obowiązywać będą w czasie Bożego Narodzenia.

Możliwość zagrożenia atakami terrorystycznymi potwierdził przewodniczący kościelnej komisji sprawiedliwości i pokoju prowincji Pendżab, w której leży stolica Pakistanu. Ujawnił, że celem islamistów mają paść przede wszystkim miejsca modlitwy. Szczególne obostrzenia wprowadzono na peryferiach stołecznego Lahauru, gdzie mieszka prawie 100 tys. wyznawców Chrystusa. To właśnie w tym miejscu w marcu b.r. doszło do zamachu na kościół katolicki, w którym zginęło 20 osób, a 70 zostało ciężko rannych.

„Pogróżki wywołały nową falę strachu. Ludzie boją się nawet świątecznie dekorować ulice, by nie przyciągnąć fundamentalistów” – podkreśla pracujący w Lahaurze ks. Nasir George. Pakistański kapłan dodaje, że chrześcijanie nie czują się bezpieczni także dlatego, iż policja wielokrotnie brała stronę islamskich ekstremistów, a nie atakowanych przez nich ofiar.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/14/pakistan_adwent_pod_policyjn%C4%85_ochron%C4%85/1194265

O. Lutfi: w Syrii wielkie mocarstwa toczą wojnę o własne interesy

Nasze miasto od dawna jest teatrem krwawych starć, a ludność cywilna bezbronnym zakładnikiem walczących ze sobą stron. Tak sytuację w oblężonym Aleppo opisuje pracujący w tym mieście o. Firas Lutfi. Syryjski franciszkanin wskazuje, że mino tych wojennych warunków ludzie starają się normalnie żyć, w tym także na ile się da przeżywać Adwent. Organizowane są nie tylko liturgie, ale i dzieła miłosierdzia, jak chociażby wspieranie pomocą najbardziej potrzebujących, niezależnie na wyznawaną przez nich wiarę. Franciszkanin zauważa zarazem, że w jego ojczyźnie wielkie mocarstwa toczą wojnę o własne interesy, a pokojowa przyszłość tego kraju tak naprawdę nikogo nie interesuje. „Jedynie Kościół jest głosem bezbronnej i uciemiężonej ludności i niestrudzenie niesie jej pomoc” – podkreśla o. Lutfi.

„Na pewno nie jest to wojna domowa. Walczą w niej dżihadyści z ponad 60 krajów świata. Każda wojna jest absurdem, jednak w obecnej zaangażowanych jest wiele światowych interesów: tak jakby wielkie mocarstwa walczyły ze sobą nie we własnym domu, ale na ziemi syryjskiej. To pogarsza sytuację. Ponadto w grę wchodzą interesy krajów ościennych. Pokój można i trzeba budować, jednak, tak jak mówi Papież Franciszek, trzeba tego naprawdę chcieć i robić to własnymi rękami – mówi w rozmowie z Radiem Watykańskim o. Lutfi. - Przede wszystkim należy powstrzymać handel bronią, a dalej ropą, przez którą finansuje się Państwo Islamskie. Ta najstraszniejsza grupa terrorystyczna na świecie z zysków kupuje broń i następnie morduje naród syryjski. Trzeba też pamiętać, że po powstrzymaniu machiny wojennej należy zainicjować proces budowania kultury przebaczenia, dialogu, spotkania, obalania murów wzniesionych w ciągu tych pięciu lat konfliktu. Ponieważ dżihadyści zabijają w imię Boże, trzeba też odzyskać prawdziwy wizerunek Boga, który jest pokojem i miłością”.

bz/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/14/o_lutfi_w_syrii_wielkie_mocarstwa_tocz%C4%85_wojn%C4%99_o_w%C5%82asne_int/1194260

Spotkanie patriarchy koptyjskoprawosławnego z maronickim kardynałem

„W Egipcie bardzo kochamy religię, ale nie lubimy być rządzeni w imię religii” – powiedział patriarcha koptyjski Tawadros II, przyjmując w Kairze libańskiego kardynała Bécharę (czyt. Beszara) Boutrosa Raï. Patriarcha maronicki przebywa tam od 10 grudnia z czterodniową wizytą. Podczas wczorajszego spotkania zwierzchnik Kościoła koptyjskiego wyraził przekonanie, że mimo tego, co działo się w tym kraju w ostatnich latach, egipskich muzułmanów i chrześcijan łączy wzajemna życzliwość i odrzucają oni ekstremizm, a opowiadają się za umiarkowaniem.

Według koptyjskoprawosławnego hierarchy przykładem takiej postawy jest obecny prezydent Abdel Fattah al-Sissi. Zwierzchnik maronitów ma się z nim spotkać na zakończenie swojej wizyty w tym kraju. Jej program obejmuje też wizytę na muzułmańskim uniwersytecie Al-Azhar. Kard. Raï przebywa jednak w Egipcie również w celach duszpasterskich, bo są tam obecni katolicy obrządku maronickiego, którzy mają w Kairze swoją diecezję.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/12/spotkanie_patriarchy_koptyjskoprawos%C5%82awnego_z_maronickim/1193987

Jerozolima: otwarcie Drzwi Świętych Roku Miłosierdzia

Łaciński patriarcha Jerozolimy abp Fouad Twal otwierając w niedzielę w bazylice w Getsemani Drzwi Miłosierdzia rozpoczął Rok Jubileuszowy w Izraelu, Palestynie i Jordanii. Według franciszkańskiego kustosza Ziemi Świętej o. Pierbattisty Pizzaballi orędzie miłosierdzia jest szczególnie ważne w kraju, gdzie od pokoleń ludzie doświadczają konfliktów i niesprawiedliwości, które wydają się nie mieć końca:

„Bez przebaczenia, bez miłosierdzia nie można mówić o sprawiedliwości, która tak bardzo jest tutaj potrzebna. Jubileusz Miłosierdzia jest okazją, aby pomóc przede wszystkim nam samym, a także wspólnotom, wśród których żyjemy, odkryć  inny sposób patrzenia na drugich, bardziej swobodny, odkupiony przez Boga i miłosierny.  Wydaje się, że tak w judaizmie, jak w islamie, ale także w chrześcijaństwie zapomniano o miłosierdziu. Miłosierdzie jest jedną z najważniejszych cnót i często jest zapomniane. Wystarczy popatrzeć na wielkie wojny, które mają miejsce obecnie. Nasza mała wspólnota chrześcijańska chce przede wszystkim przypomnieć sobie miłosierdzie, jakiego doświadczyliśmy od Boga, i w ten sposób świadczyć o miłosierdziu, przebaczeniu, pojednaniu w sytuacjach, które wydają się być przeżarte chorobą czy nieodwracalne. To jedyne pozytywne słowo, które możemy powiedzieć w tym udręczeniu, w jakim żyjemy”.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/16/jerozolima_otwarcie_drzwi_%C5%9Bwi%C4%99tych_roku_mi%C5%82osierdzia_/1194844

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Kościół pw. Zamęczonych przez ISIS

www.gosc.pl

Makabryczny widok 21 chrześcijan, którzy w lutym b.r. zostali ścięci przez terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego, pozostawił głęboki ślad w pamięci prawosławnych Koptów w Egipcie. Po tym, jak uznano ich formalnie za męczenników, zostaną upamiętnieni w widoczny sposób świątynią pod ich wezwaniem.

Po długim oczekiwaniu w pierwszej połowie października rozpoczęto kłaść fundamenty tego kościoła w koptyjsko-prawosławnej diecezji Samalut, z której pochodziła większość męczenników. Projekt zatwierdził sam prezydent Egiptu Abd al-Fattah as-Sisi krótko po ich zabójstwie, jednak opór lokalnych władz muzułmańskich opóźniał rozpoczęcie budowy.

„Jesteśmy bardzo dumni z naszych męczenników – powiedział tamtejszy biskup Paphnutius. – Choć zostali zmuszeni do klęczenia przed ich oprawcami, byli silniejsi. Ich mordercy byli słabsi, mimo iż mieli broń. Dlaczego bowiem ukrywali twarze? Tylko dlatego, że się bali – podkreślił koptyjski hierarcha. –  Natomiast synowie naszego Kościoła byli bardzo silni i wzywali Boga aż do ostatniego tchu”.

Bp Paphnutius interpretuje ich męczeństwo duchowo: „Kościół zawsze wiedział, że krew męczenników jest nasieniem wiary. Tak będzie do końca czasów. Chrześcijanie w całym Egipcie, od Aleksandrii do Asuanu, zostali umocnieni w wierze. Muzułmanie z całego tego terenu także mówili nam, że są dumni, bo nasi męczennicy wykazali, że my, Egipcjanie, jesteśmy bardzo silni. Ich śmierć nas wszystkich, chrześcijan i muzułmanów, napełnia dumą”.

Konsekwencje tej zbrodni nadal są odczuwalne. Męczennicy pozostawili po sobie wdowy i dzieci. „Dzięki hojności darczyńców jesteśmy w stanie zapewnić opiekę rodzinom zmarłych” – powiedział biskup Paphnutius, kierujący koptyjsko-prawosławną diecezją Samalut. Dzieci męczenników są spokojne i opanowane, kiedy mówią o swoich ojcach. Czternastoletnia Ingy Tawadros jest jednym z trojga dzieci Youssefa Tawadrosa. W Libii doznał on wielu trudności z powodu nazwiska, łatwo rozpoznawalnego jako chrześcijańskie. Często proponowano mu jego zmianę, ale zawsze odmawiał. Miał mówić, jak powiedziała jego nastoletnia córka, że zmieniając nazwisko, w końcu zmienia się też wiarę. Najmłodszy, sześcioletni brat dziewczyny, powiedział: „Jestem dumny z mojego ojca. Nie tyle ze względu na siebie, ile z powodu tego, że został uhonorowany przez cały Kościół. Nie wyrzekł się wiary. To jest coś wspaniałego. Modlimy się za jego zabójców, żeby się nawrócili”.

Choć wiele dzieci znosi z wiarą utratę ojców, niektóre mówią o nich ze łzami w oczach. „Mój ojciec jest w niebie – powiedziała inna dziewczynka. – Ale jestem smutna, bo to tak daleko”.

Kościół pw. Zamęczonych przez ISIS

Papież o rocznicy historycznego spotkania katolicko-prawosławnego

Ojciec Święty po niedzielnej modlitwie Anioł Pański przypomniał o przypadającej 50. rocznicy historycznego spotkania Papieża Pawła VI z Patriarchą Atenagorasem. Stało się to 7 grudnia 1965 r. a więc tuż przed zakończeniem Soboru Watykańskiego II. Wtedy też ściągnięto ekskomuniki nałożone na siebie równocześnie przez Kościół w Rzymie i Konstantynopolu w 1054 r.

„To doprawdy opatrznościowe, że ten historyczny gest pojednania, który stworzył warunki dla nowego dialogu między prawosławnymi a katolikami w miłości i prawdzie będzie wspominany już na samym początku Jubileuszu Miłosierdzia. Nie ma autentycznej drogi do jedności bez prośby o przebaczenie do Boga i między nami za grzech podziału. Pamiętajmy w naszych modlitwach o Patriarsze Ekumenicznym Bartłomieju i innych zwierzchnikach Kościołów prawosławnych. I prośmy Pana, aby ​​relacje między katolikami i prawosławnymi zawsze były inspirowane braterską miłością” – powiedział Papież.

lg/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/06/papie%C5%BC_o_rocznicy_historycznego_spotkania_/1192433

Nuncjusz w Syrii: siła militarna nie wystarczy by zakończyć wojnę

Samo użycie siły to nie jedyny sposób rozwiązania konfliktu syryjskiego – uważa nuncjusz apostolski w Damaszku. W wywiadzie dla Radia Watykańskiego abp Mario Zenari podkreślił, że dialog i praca na polu kultury powinny być najważniejszym polem walki. Watykański dyplomata przypomniał też ciężką sytuację ludności Syrii, która już piąty rok cierpi z powodu toczącej się tam wojny.

„Ludzie są bardzo pochłonięci codziennymi sprawami, szczególnie teraz, gdy zbliża się zima. W głębi ducha jednak wszyscy myślą tylko o tym, kiedy skończy się ta wojna, przemoc, przelew krwi; kiedy można będzie wrócić do pracy. Przede wszystkim ludzie młodzi nie widzą przyszłości i to skłania ich do emigracji. Myślę, że to jest jeszcze jedna broń używana przeciw Syrii. Trudno mi powiedzieć, czy obecnie to zjawisko się zwiększa, czy zmniejsza, ale utrzymuje się, także wśród chrześcijan. W kościołach widać puste miejsca. Niestety, dopóki nie skończy się konflikt, ten exodus będzie wciąż trwał” – powiedział abp. Zenari.

dw / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/05/nuncjusz_w_syrii_si%C5%82a_militarna_nie_wystarczy_by_zako%C5%84czy%C4%87_/1192302

Irak: otwarcie uniwersytetu katolickiego w Irbilu

8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi, zostanie zainaugurowany w Ankawie koło Irbilu w irackim Kurdystanie uniwersytet katolicki. Kamień węgielny pod jego budowę położono trzy lata temu, 20 października 2012 r. Sama inicjatywa zrodziła się jednak wcześniej, bo po Synodzie Biskupów na temat Bliskiego Wschodu, który odbył się w Rzymie w 2010 r. Wtedy to arcybiskup Irbilu Bashar Warda podjął pierwsze rozmowy na ten temat z prowadzonym przez maronitów Uniwersytetem Ducha Świętego w Kaslik w Libanie.

Teren kampusu o powierzchni 30 tys. m² ofiarował Kościół chaldejski. Nowa uczelnia jest katolicką placówką prywatną, ale otwartą dla wszystkich. Będzie prowadzić pełną działalność naukowo-badawczą. Abp Warda uważa, że dla ludzi młodych, zwłaszcza irackich chrześcijan, będzie także okazją do dawania świadectwa wiary na swej własnej ziemi. Dramatyczne wydarzenia, które wstrząsnęły północnym Irakiem, sprawiły, że Ankawa stała się miejscem schronienia dla tysięcy chrześcijan uciekających z Równiny Niniwy przed prześladowaniami tzw. Państwa Islamskiego. Jednak nawet ta sytuacja nie wstrzymała realizacji budowy uniwersytetu.

lg/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/05/irak_otwarcie_uniwersytetu_katolickiego_w_irbilu/1192306

Egipt: wizyta nowego nuncjusza w kairskim Al Azhar

Nowy nuncjusz apostolski w Egipcie złożył 2 grudnia wizytę w kairskim uniwersytecie Al Azhar, który jest najwyższym oficjalnym autorytetem muzułmanów sunnitów. Abp Bruno Musarò, będący również watykańskim delegatem do Ligi Państw Arabskich, spotkał się z wielkim imamem tej uczelni Ahmadem Muhammadem al-Tayyebem.

Papieski dyplomata zapewnił, że Watykan podejmie poważne kroki celem przywrócenia dialogu z uniwersytetem Al Azhar, wychodząc od przekonania, że religie wzywają, by szerzyć sprawiedliwość i pokój, które służą ludzkości.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/04/egipt_wizyta_nowego_nuncjusza_w_kairskim_al_azhar/1192081

Rusza Radio Maryja po arabsku

We wtorek w uroczystość Niepokalanego Poczęcia a zarazem pierwszego dnia Roku Jubileuszowego zostanie zainaugurowana arabska wersja Radia Maryja. Ma to być konkretna i skuteczna pomoc dla naszych prześladowanych braci w krajach arabskich, których antyczne korzenie są bogactwem naszej wiary – oświadczył ks. Livio Fanzaga, dyrektor włoskiego Radia Maryja. Na początku programy będą nadawane wyłącznie przez internet.

kb/ rv, fides


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/03/rusza_radio_maryja_po_arabsku/1191837

czwartek, 3 grudnia 2015

Wizyta zwierzchnika Cerkwi amerykańskiej w Indiach

Dominika Kovačević / 01.12.2015
www.cerkiew.pl

W dniach 24-27 listopada miała miejsce historyczna podróż zwierzchnika Cerkwi amerykańskiej (OCA) – metropolity Waszyngtonu i całej Ameryki Tichona – do Indii. Władyka udał się tam na zaproszenie katolikosa Malankarskiej Cerkwi Prawosławnej Pawła II, w związku z 200-leciem prawosławnego seminarium w Parumali (stan Kerala).
Zgodnie z tradycją, chrześcijaństwo do Indii dotarło dzięki misji św. apostoła Tomasza. Następnie misję kontynuowali aramejscy chrześcijanie z Patriarchatu Antiocheńskiego, głównie na południowo-zachodnim wybrzeżu Indii. Warto zaznaczyć, iż próby prozetylizmu ze strony przybyłych tu w epoce kolonizacji katolickich Portugalczyków spotkały się z dużym oporem wśród miejscowej prawosławnej ludności, choć wytworzyły się tu później tzw. Kościoły unickie, jednakże mają one mniej wiernych.

Obecnie w Indiach działają dwie Cerkwie prawosławne (orientalne, tj. dochalcedońskie – więcej o nich tutaj): jedna autokefaliczna (około 1200 parafii w 30 diecezjach, co najmniej kilka milionów wiernych), i druga autonomiczna w ramach Prawosławnego Kościoła Syryjskiego (dwa miliony wiernych). Posługują się one zindianizowanym rytem zachodniosyryjskim, w nabożeństwach przeważa język malajalam, stosowany jest także częściowo aramejski oraz inne lokalne języki (hindi, angielski, konkani, kannada).

W ostatnich dekadach Cerkiew amerykańska ściśle współpracuje z Cerkwią malankarską w USA, przede wszystkim na poziomie edukacji: amerykańskie seminaria św. Włodzimierza i św. Tichona wykształciły rzesze obecnych malankarskich duchownych, w tym biskupów. Stąd też metropolita Tichon otrzymał zaproszenie na 200-lecie seminarium w Parumali, której najprawdopodobniej jest najdłużej nieprzerwanie działającym prawosławnym seminarium w Azji.

We wtorek, 24 listopada, metropolita Tichon wraz z delegacją uczestniczyli w Boskiej Liturgii i nabożeństwie za zmarłego metropolity Pulikottil Józefa Dionizego II – założyciela parumalskiego seminarium – w jego 199 rocznicę śmierci, oraz za metropolitę Delhi Pawła Grzegorza w 19 rocznicę śmierci. Nabożeństwom celebrowano w starej kaplicy seminaryjnej, gdzie pochowani są obydwaj hierarchowie; uroczystości przewodniczył katolikos Paweł II.

Metropolita Tichon po nabożeństwach wygłosił okolicznościowe przemówienie:
Jesteśmy wdzięczni Waszej Świątobliwości, że możemy tu być i doświadczyć żywotności waszej apostolskiej Cerkwi, zbudowanej na świadectwie apostoła Tomasza na tych terenach. (…) Bożą łaską i modlitwami świętych naszych krajów, niech te dni przyniosą pokój i pomogą zwiększyć praktyczna współpracę pomiędzy naszymi seminariami i cerkwiami.

 

Modlitwa katolików chaldejskich o wolność religijną w Iraku

Katolicy obrządku chaldejskiego we wszystkich swoich kościołach modlą się w Adwencie o wyzwolenie Mosulu i Równiny Niniwy z rąk dżihadystów oraz o zapewnienie w Iraku wolności religijnej. Do modlitwy w tych intencjach wezwał patriarcha Louis Raphael Sako w specjalnym przesłaniu, skierowanym do wiernych pozostałych w Iraku i rozproszonych po całym świecie. Mają oni codziennie prosić Boga o uwolnienie terenów zajętych w ubiegłym roku przez tzw. Państwo Islamskie i o jak najszybsze umożliwienie ludziom stamtąd wygnanym powrotu do własnych domów.

Abp Sako wyraził też nadzieję, że iracki parlament zmodyfikuje ustawę narzucającą dzieciom z mniejszości religijnych automatyczne przyjęcie islamu w przypadku konwersji na tę religię nawet tylko jednego z rodziców. Kontrowersyjne prawo spotkało się z protestami zwłaszcza ze strony wyznawców religii mniejszościowych. Również sam patriarcha zwołał 10 listopada manifestację w tej sprawie przed chaldejskim kościołem św. Jerzego w Bagdadzie. Wzięli w niej udział liczni chrześcijanie i inne niemuzułmańskie grupy religijne. W tydzień później parlament przyjął rezolucję odsyłającą wspomnianą ustawę do modyfikacji, mimo iż jeszcze pod koniec października odrzucił propozycję wniesienia do niej poprawek gwarantujących wolność sumienia mniejszościom religijnym.

ak/ rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/02/modlitwa_katolik%C3%B3w_chaldejskich_o_wolno%C5%9B%C4%87_religijn%C4%85_w_iraku/1191499

Bruksela: konferencja o prześladowaniu chrześcijan

Prześladowanie chrześcijan i kwestie bezpieczeństwa na naszym kontynencie były – w ramach dialogu między instytucjami unijnymi a przedstawicielami Kościołów i wspólnot religijnych – przedmiotem konferencji w Parlamencie Europejskim. O konsultacjach takich mówi art. 17 Traktatu Lizbońskiego.

Ostatnie wydarzenia w Paryżu wzbudzają niepokój związany z zagrożeniem wolności i praw człowieka, ale te prawa i wolność są mocno atakowane gdzie indziej, a ofensywa ta zatacza coraz szersze kręgi, docierając aktualnie do Europy. Zbyt często chrześcijanie padają jej ofiarą – alarmuje Papieska Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Wzrost wpływu politycznego islamu na Bliskim Wschodzie sprawił, że istnieje poważne ryzyko, iż z powodu ludobójstwa chrześcijaństwo może całkowicie zniknąć z miejsc, które są jego kolebką.

Biskup pomocniczy Brukseli Jean Kockerols w swoim przemówieniu zauważył, że taki stan rzeczy oznacza porażkę dla idei wolności religijnej i różnorodności, to jest wartości promowanych jako zasadnicze przez UE! „Im mniejsza liczba chrześcijan, tym większe ryzyko radykalizacji! Zaś obecność chrześcijan przyczynia się zasadniczo do dobrobytu całego społeczeństwa” – powiedział hierarcha.

Na konferencję zaproszeni byli również przedstawiciele instytucji europejskich: pierwszy wice-przewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz. Do nich też skierowany został konkretny apel o podjęcie międzynarodowych działań solidarnościowych na Bliskim Wschodzie, potępienie zbrodni wojennych i przeciwko ludzkości, ściganie i ukaranie ich sprawców oraz uwzględnienie roli chrześcijan w programach pokojowych.

Konferencja uświadamia zagrożenie bezpieczeństwa, a szczególnie trudną sytuację trwałego prześladowania chrześcijan, i nawołuje do podjęcia konkretnych działań.

I. Nockiewicz, Bruksela, COMECE / rv


http://pl.radiovaticana.va/news/2015/12/01/bruksela_konferencja_o_prze%C5%9Bladowaniu_chrze%C5%9Bcijan/1191253

środa, 2 grudnia 2015

Egipt: Bishoy Boulous skreślony z listy więźniów do ułaskawienia

gpch.pl

Prezydent Egiptu Abdel Fattah al-Sisi ułaskawił w październiku 100 więźniów, m.in. dwóch dziennikarzy Al Jazeera, którzy zostali aresztowani po zrelacjonowaniu zamieszek w 2013 r. Z listy osób, których miała objąć amnestia, skreślono jednak chrześcijanina Bishoya Armię Boulousa, który także został aresztowany w grudniu 2013 r. podczas filmowania aktów przemocy wobec chrześcijan w Minja w środkowym Egipcie.

Bishoy Armia Boulous, który wcześniej posługiwał się nazwiskiem Mohammed Hegazy, został skazany 18 czerwca  2014 r. na 5 lat więzienia za „zakłócanie spokoju poprzez rozpowszechnianie fałszywych informacji w telewizyjnym kanale ewangelizacyjnym”. Jego obrońca jest przekonany, że wyrok skazujący i odmowa objęcia amnestią są tak naprawdę wynikiem przejścia Bishoya z islamu na chrześcijaństwo. Oskarżony chrześcijanin doznawał prześladowań od 2007 r., kiedy próbował legalnie zmienić swoją przynależność religijną w dowodzie tożsamości. Istnieją obawy, że doświadcza on w więzieniu fizycznej przemocy.

Módlmy się, aby Święty Duch w osobisty i pełen mocy sposób usłużył Bishoyowi w tej próbie. Módlmy się, aby ten młody człowiek był traktowany z łagodnością i szacunkiem przez władze więzienia oraz współwięźniów. Pamiętajmy również w modlitwach o żonie Bishoya i dwójce ich dzieci, przebywających obecnie w jednym z państw europejskich. Oby Bóg obdarzył ich pokojem w tym trudnym dla nich czasie.

Źródło: Release International

Bishoy Armia Boulous

Iran: Kolejne aresztowania chrześcijan

gpch.pl

Przynajmniej 14 chrześcijan, którzy nawrócili się z islamu do Chrystusa, zostało aresztowanych w Teheranie na początku tego miesiąca. Większość z nich zostało zatrzymanych przez funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa, którzy 1 listopada przeprowadzili nalot na spotkanie kościoła domowego w Waraminie, położonym na południowy wschód od stolicy Iranu.

Jeden chrześcijanin, powiązany z tym samym kościołem, został aresztowany następnego dania w swoim domu w Teheranie. Wielu z aresztowanych należało wcześniej do kościoła protestanckiego Emmanuel w Teheranie. W 2012 r. kościół ten zmuszono do zaprzestania prowadzenia nabożeństw w języku perskim, w wyniku czego powstało kilka kościołów domowych. Rodziny i przyjaciele aresztowanych nie zostali poinformowani, gdzie ich bliscy są przetrzymywani.

Módlmy się o jak najszybsze uwolnienie naszych uwięzionych braci i sióstr. Módlmy się, aby Boży pokój i radość były umocnieniem dla nich i ich rodzin. Módlmy się, aby chrześcijanie więzieni w Iranie z powodu swojej wiary byli potężnym świadectwem Bożej łaski i Jego wielkiej miłości wobec współwięźniów i strażników.

/Źródło: Release International/

Syria: 37 uwolnionych chrześcijan

gpch.pl

Samozwańcze Państwo Islamskie uwolniło kolejnych 37 asyryjskich chrześcijan, porwanych w Syrii dziewięć miesięcy temu. Wśród uwolnionych znajdowali się mężczyźni i kobiety w podeszłym wieku (widoczni na zdjęciach). Należeli oni do 253 chrześcijan uprowadzonych przez Państwo Islamskie w czasie ataku na wioski asyryjskie w prowincji Hasaka położonej w północnowschodniej Syrii.

Państwo Islamskie wciąż przetrzymuje 168 innych chrześcijan z Hasaki, jak również 185 Asyryjczyków uprowadzonych w pierwszym tygodniu sierpnia z miasta Al-Karjatajn położonego prowincji Hims na zachodzie Syrii.

Dziękujmy Bogu za uwolnienie tych 37 osób. Módlmy się, aby wszyscy pozostali przetrzymywani chrześcijanie zostali uwolnieni i znaleźli się w bezpiecznym miejscu.

/Źródło: World Watch Monitor/

Uwolnieni chrześcijanie

Syria: Uwolnienie kolejnych 10 uprowadzonych chrześcijan!‏

Jak podaje Barnabas Fund, we wtorek 24 listopada Państwo Islamskie (ISIS) uwolniło kolejnych 10 chrześcijan spośród 253 porwanych na przełomie lutego i marca tego roku, gdy islamiści napadali na 35 wiosek, zamieszkiwanych w większości przez chrześcijan, w prowincji Al-Hasaka, położonej na północnym-wchodzie Syrii.

Uwolnieni zakładnicy dotarli bezpiecznie do wioski Tel Tamar w północno-wschodniej Syrii, gdzie spotkali się ze swoimi bliskimi (zob. zdjęcie). Wśród uwolnionych jest pięć kobiet i pięciu mężczyzn, choć niektóre źródła mówią o 11 uwolnionych.

Do tej pory uwolniono 95 chrześcijan z tej grupy, natomiast ISIS przetrzymuje nadal 155 osób. 7 listopada uwolniono 37 zakładników, w wieku od 50 do 80 lat, którymi zaopiekowała się organizacja Barnabas Fund.

Zakładnicy przez wiele miesięcy żyli w potwornych warunkach. Niektóre z wcześniej uwolnionych kobiet mówiły, że z powodu ciasnoty musiały na zmianę stać, aby inne spośród nich mogły się położyć. Jedzenia było bardzo niewiele, a warunki sanitarne bardzo liche. Powietrze było tak stęchłe, że musiały zmieniać się przy oknie, by choć przez kilka chwil zaczerpnąć świeżego powietrza.

Mężczyźni i starsi chłopcy byli często oddzielani od kobiet. W lecie temperatury dochodziły do 45-50 stopni Celsjusza, a w zimie spadały nawet do 5 stopni poniżej zera, co powodowało, że warunki, w jakich przebywali zakładnicy, były nie do zniesienia.

Na początku października dżihadyści opublikowali nagranie wideo, w którym przedstawili egzekucję trzech mężczyzn spośród zakładników i zagrozili, że zrobią to samo z pozostałymi zakładnikami, jeśli okup za nich nie zostanie zapłacony.

Módlmy się, aby wszyscy pozostali zakładnicy zostali bezpiecznie uwolnieni.

Módlmy się także o powrót do sił tych, którzy już zostali uwolnieni po wielu miesiącach życia w dławiącym strachu.

/Źródło: Barnabas Fund/

wtorek, 1 grudnia 2015

Papież do Bartłomieja o wspólnym świadectwie

RV / br, Stambuł, 2015-12-01
www.ekai.pl
 
W siedzibie ekumenicznego patriarchy Konstantynopola przebywa, jak co roku, watykańska delegacja, na której czele stoi przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Kard. Kurt Koch przekazał Bartłomiejowi okolicznościowe przesłanie Ojca Świętego.

Franciszek przypomina w nim, że przed rokiem on sam uczestniczył w tych patronalnych obchodach w Konstantynopolu. Podkreśla, że pozwoliło mu to na odnowienie i pogłębienie więzi między obu Kościołami przez wspólną modlitwę i osobiste spotkanie.

Papież nawiązuje do 50. rocznicy wspólnej deklaracji Pawła VI i prawosławnego patriarchy Konstantynopola Atenagorasa, odwołującej wzajemne ekskomuniki z 1054 r. Zwraca uwagę, że przypadnie ona 7 grudnia, w przeddzień rozpoczęcia w całym Kościele katolickim Roku Miłosierdzia.

„Idąc śladem papieża Pawła VI i patriarchy Atenagorasa katolicy i prawosławni muszą dziś prosić o Boże i wzajemne przebaczenie za podziały, jakie chrześcijanie spowodowali w Ciele Chrystusa – pisze Franciszek do Bartłomieja. – Proszę Ciebie i wszystkich wiernych Patriarchatu Ekumenicznego o modlitwę, aby ten Nadzwyczajny Jubileusz przyniósł duchowe owoce, jakich pragniemy”.

Ojciec Święty wskazuje na znaczenie polepszających się od 50 lat relacji katolicko-prawosławnych: „Kierowani Bożą miłością musimy razem dawać światu wiarygodne i skuteczne świadectwo Chrystusowego orędzia pojednania i zbawienia – podkreśla papież. – Dzisiejszy świat bardzo potrzebuje pojednania, zwłaszcza, że tyle krwi przelano w niedawnych atakach terrorystycznych. Módlmy się za ich ofiary i odnówmy zaangażowanie na rzecz trwałego pokoju, popierając dialog między różnymi tradycjami religijnymi”.

Ponadto Franciszek wyraża Bartłomiejowi uznanie dla jego zaangażowania ekologicznego. Znakiem nadziei nazywa wspólne odtąd dla prawosławnych i katolików obchody Dnia Modlitw o Ochronę Stworzenia 1 września. Zapewnia też o modlitwie za przygotowywany na przyszły rok Sobór Wszechprawosławny.

Papież do Bartłomieja o wspólnym świadectwie

Iracki ksiądz w Lublinie: bądźcie ostrożni wobec muzułmanów

łsz / mz, Lublin, 2015-11-22
www.ekai.pl
 
- Trzeba powiedzieć, że żyjecie jeszcze w spokojnym i bezpiecznym państwie, ale podchodźcie do muzułmanów z ostrożnością. Ostrzegam was mając w perspektywie wydarzenia w Iraku – mówił podczas konferencji „Chrystus i muzułmanie. Wiara, która kosztuje” irakijski duchowny, ks. Denkha A Joola z Chaldejskiego Kościoła Katolickiego.

Duchowny przyjechał w zastępstwie za ks. Jacquesa Mouradaz Syrii, któremu stan zdrowia psychicznego nie pozwolił na przyjazd do Polski. To pozostałość po torturowaniu poprzez członków Państwa Islamskiego. Dlatego ksiądz z Iraku na przykładzie swojego państwa i miasta przybliżył zasady działania islamskich ekstremistów.

– Oni nie budują, oni tylko niszczą, a za przejawy jakiejkolwiek pogardy są gotowi zabić – powiedział kapłan z Iraku. Podczas konferencji pokazał na zdjęciach efekty wojny religijnej: zrujnowane kościoły, domy, płaczący ludzie to obecne oblicze katolickiego Iraku, podobnie jak całego Bliskiego Wschodu.

W spokaniu wziął udział także Joseph Fadelle, konwertyta z islamu na katolicyzm. Autor znanej w Polsce książki „Bez względu na cenę”, która jest pasjonującym zapisem jego trudnej i niebezpiecznej drogi do wiary i chrztu w Kościele rzymskokatolickim. – Muzułmanie najpierw muszą opuścić islam, bo jeżeli nie zostawią islamu to Jezus nie może ich dotknąć – powiedział KAI Fadelle. Jego zdaniem obecnie muzułmanie potrzebują kogoś, kto będzie z nimi rozmawiał, pokazywał im prawdziwe oblicze Boga. – Muzułmanin to człowiek z dobrym sercem, ale jeśli nie opuści islamu to nie opuści diabła i Jezus nie będzie mógł go dotknąć – dodał.

Zdaniem organizatora konferencji, ks. Roberta Muszyńskiego ze Szkoły Formacji Duchowej w archidiecezji lubelskiej taka tematyka jest potrzebna polskiemu społeczeństwu. – Ta konferencja to okazja, aby prosić o wzajemną życzliwość w kontaktach pomiędzy islamem, a chrześcijaństwem. Wierzymy, że to jest możliwe, bo jesteśmy dziećmi jednego Boga. Dlatego musimy ciągle szukać drogi spotkania się ze sobą – podkreślił w rozmowie z KAI ks. Muszyński. Jego zdaniem to droga trudna, „przez męczeństwo wielu chrześcijan”.

Telewizja Al Jazeera podaje, że co roku na chrześcijaństwo nawraca się około sześciu milionów muzułmanów. – Może o tych faktach nie jest tak głośno, ale są one bardzo ważne dla naszego społeczeństwa – dodał ks. Muszyński.

Część wykładową prowadzoną przez gości z Iraku zakończyła wspólna Eucharystia w intencji Bożego Miłosierdzia dla Kościoła prześladowanego i Prześladujących. - Msza święta zakończyła się namaszczeniem olejem św. Charbela, mnicha z Libanu, który działał bardzo na rzecz pojednania chrześcijan i muzułmanów. Dlatego jest patronem dialogu międzyreligijnego – powiedział ks. Muszyński.

Organizatorem konferencji "Chrystus i muzułmanie. Wiara, która kosztuje” była Szkoła Formacji Duchowej Archidiecezji Lubelskiej, Charyzmatycy.pl oraz Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Patronat nad tym wydarzeniem objął Zespół ds. Nowej Ewangelizacji Archidiecezji Lubelskiej, Koordynacja Lubelskiej Odnowy w Duchu Świętym.

Iracki ksiądz w Lublinie: bądźcie ostrożni wobec muzułmanów

Patriarcha Bartłomiej I na szczycie klimatycznym

ts (KAI) / br, Paryż, 2015-11-25
www.ekai.pl
 
Z okazji szczytu klimatycznego ONZ, którego obrady rozpoczną się 30 listopada w Paryżu, w stolicy Francji złoży wizytę patriarcha Bartłomiej I. Zwierzchnik prawosławnego Kościoła Konstantynopola przewodniczyć będzie 3 grudnia nabożeństwu ekumenicznemu w paryskiej katedrze Notre Dame.

Nabożeństwo organizowane przez Radę Kościołów Chrześcijańskich Francji, będzie głównym punktem programu na marginesie konferencji ONZ-owskiej podkreślającego duchowe i religijne znaczenie przemian klimatycznych.

Patriarcha Bartłomiej przybędzie do Paryża już 1 grudnia. Tego dnia w godzinach wieczornych w „College des Bernardins” w Dzielnicy Łacińskiej wygłosi wykład na temat „duchowości ekologii”, w którym wskaże na impulsy teologiczne dla ekologii sprawiedliwości społecznej.

W byłym kolegium cystersów odbędzie się 8 grudnia spotkanie na temat wkładu religii w dzieło ochrony stworzenia. Na ten temat dyskutować będą arcybiskup Paryża, kard. Andre Vingt-Trois, islamoznawca Abdennour Bidar, buddyjski mnich Matthieu Ricard oraz wielki rabin Francji Haïm Korsia.

Odpowiedzi z perspektywy chrześcijańskiej na zmiany klimatyczne szukać będą 5 grudnia uczestnicy sympozjum organizacji ekologicznej „A Rocha”. Na liście gości tego spotkania są m.in. sekretarz generalny Światowego Aliansu Ewangelickiego (WEA), bp Efraim Tendero oraz Katherine Hayhoe, dyrektor centrum nauk o klimacie przy Uniwersytecie Technicznym w Teksasie.

Patriarcha Bartłomiej I na szczycie klimatycznym

Patriarcha Bartłomiej poświęci kamień węgielny pod budowę prawosławnej świątyni Hagia Sophia

mp, tk, orthodox.pl / br, Warszawa, 2015-11-28
www.ekai.pl
 
5 grudnia 2015 roku, o godz. 11.00 zwierzchnik światowego prawosławia, arcybiskup Konstantynopola i ekumeniczny patriarcha Bartłomiej I, przewodniczyć będzie uroczystości poświęcenia i położenia kamienia węgielnego pod budowę cerkwi pw. św. Sofii - Mądrości Bożej w Warszawie przy ul. Puławskiej 568.

W uroczystości weźmie udział abp Sawa, prawosławny metropolita Warszawy i całej Polski wraz innymi biskupami Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Zaproszony jest też prezydent Andrzej Duda oraz przedstawiciele Kościoła katolickiego i Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej. Uroczystościom przewodniczyć będzie Bartłomiej, Arcybiskup Konstantynopola, Patriarcha Ekumeniczny.

"Świątynię pod wezwaniem Hagia Sophia, wznosi się w danym kraju zgodnie z tradycją wówczas, gdy Kościół prawosławny jest już mocno zakorzeniony i ma charakter stabilny. Można powiedzieć, że Kościół prawosławny na ziemiach polskich, istniejący tu od wieków, po burzliwych czasach komunizmu, teraz w wolnej Polsce taką właśnie stabilność, umożliwiającą mu nieskrępowaną działalność, z pewnością osiągnął" - tłumaczy w rozmowie z KAI ks. Doroteusz Sawicki z tegoż Kościoła.

Świątynia zaprojektowana przez warszawskiego architekta Andrzeja Markowskiego ma przypominać słynną Hagia Sophia w Stambule, tylko w mniejszej skali. Warszawska cerkiew będzie miała wymiary 36,9 x 30 m, a kopuła osiągnie wysokość 21,6 m. Ściany zostaną ozdobione mozaikami i freskami.

Osobą odpowiedzialną i koordynatorem prac jest ks. prot. Adam Siemieniuk. Wykonawcą prac jest warszawska firma Budrem Group Sp. z. o.o.

Cerkiew zostanie wzniesiona na granicy Warszawy z gminą Lesznowola, po prawej stronie ul. Puławskiej jadąc w kierunku Piaseczna. Działkę na ten cel Kościół prawosławny zakupił za pieniądze uzyskane z odszkodowania za grunt utracony po wojnie na mocy dekretu Bieruta, przy ul. Wolskiej 139. "To teren zroszony krwią zamęczonych tam w 1944 roku wychowanków prawosławnego sierocińca. Ta skrwawiona ziemia, niczym relikwia złożona zostanie podczas poświęcenia kamienia węgielnego i uświęci miejsce budowy. Będzie to pomnik naszej miłości i wiary następnym pokoleniom" - zapowiada abp Sawa, prawosławny metropolita Warszawy i całej Polski.

Gdy powstanie cerkiew na Ursynowie, wyznawcy prawosławia mieszkający w południowej części Warszawy i w Piasecznie będą mieli znacznie bliżej na nabożeństwa. Obecnie jeżdżą na liturgie do cerkwi św. Marii Magdaleny na warszawskiej Pradze lub do cerkwi św. Jana Klimaka na Woli.

W Polsce żyje ok. 600 tys. wyznawców prawosławia. Szacuje się, że blisko 70 proc. wszystkich wyznawców prawosławia w Polsce mieszka na Białostocczyźnie. W Warszawie mieszka ich ok. 30 tys.

Patriarcha Bartłomiej poświęci kamień węgielny pod budowę prawosławnej świątyni Hagia Sophia

poniedziałek, 30 listopada 2015

Wybuch bomby przed cerkwią św. Andrzeja w Latakii (Syria)

Dominika Kovačević / 28.11.2015
www.cerkiew.pl

Piątkowy wieczór 27 listopada. Przed  prawosławną cerkwią św. apostoła Andrzeja w Latakii odbywa się tzw. „bazaar” – typowy zwłaszcza wśród arabskich chrześcijan w okresie Postu Bożonarodzeniowego, polegający na sprzedaży dewocjonaliów, dekoracji świątecznych i prac dzieci, z której dochód przeznaczany jest na cele charytatywne. Ten kiermasz jest szczególny, bo tuż przed świętem parafialnym (30 listopada). Obecnych jest wiele dzieci i młodzieży wraz z rodzicami. Nagle na teren świątyni wkracza młody mężczyzna z bombą, którą chce wrzucić do środka cerkwi. Napastnika próbuje powstrzymać o. Eliasz Szarbik z parafii. Duchowny zostaje raniony, zamachowiec rzuca bombę na dziedziniec.

W wyniku eksplozji zginął pięcioletni Eliasz Tawfiq Ibrahim, co najmniej kilka osób zostało rannych. Niektóre media podają informację o śmierci dwojga dzieci, jednakże strona prawosławnej metropolii Latakii mówi tylko o jednym.

Tło zdarzenia nie jest do końca znane, na pewno stało się to w wyniku walk pomiędzy tzw. Szabihą (milicja popierająca prezydenta Baszara Al-Asada), a opozycją, choć niektóre media podają, iż wszystko zaczęło się od zemsty młodzieńca na dziewczynie, która odrzuciła jego propozycję małżeństwa. Strony związane z oficjalnymi władzami Syrii mówią, iż zamachu dokonał były więzień.

Jednakże metropolia Latakii w oficjalnym oświadczeniu potwierdza informacje podane tu w pierwszych dwóch akapitach, i prosi, by nie skupiać się na różnych pogłoskach, lecz na modlitwie za rannych i rodzinę małego Eliasza, a także, by wierni diecezji – i nie tylko – prosili Boga, by przyjął chłopca jako męczennika w poczet anielskich chórów.

 

środa, 25 listopada 2015

Pocałunek Gruzji

03.09.2015 00:15 Radosław Siewniak GN 36/2015
www.gosc.pl

Maleńki kraj łączący ze sobą potężne góry Kaukazu na północy ze stepowymi pustyniami południa, huczliwe Tbilisi i Batumi z dziewiczymi Uszguli i Dartlo, zgiełk ulicy z milczeniem górzystych wzniesień, biedę z radością, porywczość z gościnnością.

Gruzja

W Gruzji żyje się biedniej, ale ludzie są szczęśliwi, uwrażliwieni na człowieka obok, jakby z wypisanym w sercach: „Nie zapominajcie o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę” (Hbr 13,2). Taką wrażliwość noszą w sobie ludzie Wschodu. Kiedy żyje się biedniej, człowiek żyje w świadomości potrzeby drugiego człowieka. Dobrobyt psuje, zamyka na innych. Paradoksalnie „brak” na niego otwiera… Naszą podróż po Gruzji rozpoczęliśmy od wyjścia na Kazbek – kaukaski pięciotysięcznik. Dojechawszy do Stepancmindy (dawniej Kazbegi), doszliśmy do XIV-wiecznego klasztoru Cminda Sameba na wysokości 2170 m n.p.m. Zapytaliśmy w klasztorze o możliwość noclegu na podłodze.

Prawosławni ortodoksyjni mnisi nie tylko dali nam pokój, ale i okazali serce. Zasiedliśmy razem do stołu, zjedliśmy zupę, puri, chaczapuri i inne gruzińskie smakołyki. Wspólnota stołu, przy której zostałem zapytany, czy jestem dobry z geografii. W taki sposób rozpoczęliśmy quiz geograficzny. Wasilij nie znał odpowiedzi dopiero na pytanie o stolicę Sri Lanki. Po zejściu z Kazbeku znowu znaleźliśmy w klasztorze miejsce przystani. Kiedy po kolacji mnisi wybierali się na wieczorną modlitwę, zapytałem, czy możemy dołączyć, aby wspólnie, jako chrześcijanie, stanąć przed Bogiem.

Do tej pory otwarty Wasilij zastanowił się dłużej i... zaprosił nas ze sobą. W taki sposób protestant, ewangeliczny chrześcijanin stanął ramię w ramię w modlitwie z dość hermetycznie ustosunkowanymi mnichami prawosławnymi. Pomimo różnej liturgii, kulturowej odmienności, mogliśmy stanąć w jedności – kierując swój wzrok przed oblicze Jedynego Boga. W ten sposób stworzyliśmy wspólnotę stołu i modlitwy w jednym imieniu Jezus. Kolejnego dnia, podczas porannej modlitwy, Bóg przyszedł do mnie ze słowem: „Kto idzie za Mną, będzie miał wiele domów, wielu ojców i matek, braci i sióstr, przyjaciół”. Właśnie tego doświadczyłem w Cminda Sameba.

Klasztor Cminda Sameba i Kazbek

poniedziałek, 23 listopada 2015

Chirotonia i intronizacja nowego metropolity Zahle i Baalbek (Liban)

Dominika Kovačević / 19.11.2015
www.cerkiew.pl

Siódmego października Święty Synod Patriarchatu Antiocheńskiego postanowił uczynić nowym metropolitą Zahle i Baalbek archimandrytę Antoniego Jonasza (As-Suriego), o czym informowaliśmy tutaj; w artykule można również zapoznać się z życiorysem nowego władyki.

Czternastego listopada, w święto apostoła Filipa, w patriarszym monasterze Balamand (okolice Bejrutu) miała miejsce chirotonia biskupia archimandryty Antoniego. Boskiej Liturgii przewodniczył patriarcha antiocheński Jan X w asyście kilkunastu biskupów.

Pod koniec uroczystości do nowego hierarchy, w imieniu Świętego Synodu Cerkwi antiocheńskiej, zwrócił się metropolita Góry Liban Jerzy (Khodr), którego kilka artykułów zamieściliśmy na łamach naszego serwisu:
Nazywamy cię teraz pasterzem, a tak naprawdę nie jakimś pasterzem, lecz Dobrym Pasterzem – takim ma być biskup, którym właśnie zostałeś. Zawsze mam w pamięci obraz z pogrzebu kapłana – jego twarz przykrywa się zasłoną, dokładnie tak, jak Święty Kielich. A to oznacza nic innego jak to, że jesteś zaproszony do złożenia się w ofierze Bogu, z tym że nie masz być zabity jak zwierzę ofiarne, lecz zabite mają być twoje grzechy, byś cały był Chrystusowy. Otrzymałeś teraz niejako upoważnienie, by wstawiać się u Świętego Ducha za Zahle, by oddało się samemu Chrystusowi, by było całe Chrystusowe. (…) Pan wypełni Twoje niedostatki. Kochaj Go, i nie daj, by w tę miłość wmieszał się ktokolwiek inny – to ci pozwoli być sługą Chrystusa.

Dopiero potem głos zabrał nowy biskup. Władyka Antoni, w odpowiedzi na słowa metropolity Jerzego, poprosił wszystkich o modlitwy, by jego biskupstwo było służbą Jezusowi Chrystusowi, Jego Świętej Cerkwi, Krzyżowi, ludziom – w miłości.

Nabożeństwo było transmitowane przez libańską stację Noursat – zapis video można obejrzeć w tym miejscu.

 

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...