piątek, 28 listopada 2014

Między Rzymem i Konstantynopolem: stosunki katolicko-prawosławne

Paweł Bieliński (KAI) / br, Warszawa, 2014-11-25
www.ekai.pl

Wizyta papieża Franciszka u patriarchy ekumenicznego Konstantynopola Bartłomieja w Stambule (w dniach 29-30 listopada) odbywa się zaledwie pół roku po ich wspólnej pielgrzymce do Jerozolimy (25-26 maja), upamiętniającej historyczne spotkanie papieża Pawła VI i patriarchy Atenagorasa w 1964 r. Zapoczątkowane wówczas stosunki katolicko-prawosławne przeżywały w ciągu minionego półwiecza swe wzloty i upadki.

Do końca lat 70. między Rzymem i Konstantynopolem trwał tzw. dialog miłości. To wówczas zainicjowano trwającą do dziś praktykę wzajemnych wizyt delegacji katolickiej w Stambule na uroczystość św. Andrzeja 30 listopada i prawosławnej w Rzymie na uroczystość świętych Piotra i Pawła 29 czerwca. W 1965 r. zniesiono ekskomuniki nałożone na siebie nawzajem przez Rzym i Konstantynopol jeszcze w 1054 r. W 1975 r. doszło do spektakularnego wydarzenia: Paweł VI ukląkł i ucałował stopy prawosławnego metropolity Melitona.

W tym okresie do Stambułu dwukrotnie pojechali papieże: Paweł VI w 1967 i Jan Paweł II w 1979 r. To właśnie podczas tej ostatniej wizyty zdecydowano o powołaniu Międzynarodowej Komisji Mieszanej ds. Dialogu Teologicznego między Kościołem rzymskokatolickim a Kościołem prawosławnym, złożonej z biskupów i teologów. Rozpoczęła ona działalność w 1980 r. z udziałem – po stronie prawosławnej – nie tylko przedstawicieli Patriarchatu Konstantynopola, ale wszystkich Kościołów autokefalicznych. Przygotowała ważne dokumenty: „Misterium Kościoła i Eucharystii w świetle misterium Trójcy Świętej” (1982), „Wiara, sakramenty i jedność Kościoła” (1987) oraz „Sakrament kapłaństwa w sakramentalnej strukturze Kościoła ze szczególnym uwzględnieniem znaczenia sukcesji apostolskiej dla uświęcenia i jedności Ludu Bożego” (1988).

W 1993 r. Komisja wypracowała Deklarację z Balamand, m.in. odrzucającą uniatyzm jako dzisiejszą metodę przywracania jedności Kościoła, a jednocześnie uznającą istnienie katolickich Kościołów wschodnich, powstałych kiedyś w wyniku unii z Rzymem. Dokument ten nie został zaakceptowany przez Kościół prawosławny w Grecji, wyraźnego stanowiska nie zajął też Rosyjski Kościół Prawosławny (RKP). – Żadne z uzgodnień powstałych w dialogach ekumenicznych nie wzbudziło tylu kontrowersji, co kwestia uniatyzmu – oceniał ks. Wacław Hryniewicz, polski uczestnik tych rozmów.

Dalsze rozmowy załamały się i wznowiono je dopiero po siedmiu latach. Ich pierwszym owocem był dokument „Eklezjologiczne i kanoniczne skutki sakramentalnej istoty Kościoła”, przyjęty przez Komisję w Rawennie w 2007 r.

Między Rzymem i Konstantynopolem: stosunki katolicko-prawosławne

Chrześcijanie mogą być jeszcze bardziej zjednoczeni

st / tw, Watykan, 2014-11-21
www.ekai.pl

„Pomimo otwartych kwestii, które jeszcze nas dzielą, istnieje szerokie i mocne pragnienie, by podążać wspólnie, modlić się, poznawać i miłować Pana, współpracować w służbie i solidarności ze słabymi i cierpiącymi” - powiedział Ojciec Święty do uczestników sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

"Jestem o tym przekonany: na wspólnej drodze, pod przewodnictwem Ducha Świętego i ucząc się jedni od drugich możemy wzrastać w łączącej już nas jedności" - dodał Franciszek. Sesja obraduje w Watykanie na temat „Cel ekumenizmu: zasady, możliwości i wyzwania w pięćdziesiąt lat od «Unitatis redintegratio»”.

Ojciec Święty wyraził zadowolenie z szerokiej recepcji soborowego dekretu o ekumenizmie. Zaznaczył, iż w ciągu minionych pięćdziesięciu lat nastąpiła zmiana nastawienia katolików do chrześcijan należących do innych Kościołów i wspólnot kościelnych. Wrogość i obojętność w relacjach wzajemnych należą do przeszłości i rozpoczął się proces leczenia ran, pozwalający przyjąć innego jako brata lub siostrę, w głębokiej jedności, rodzącej się ze chrztu.

Papież jest przekonany, że ta zmiana nastawienia, osiągnięta dzięki dekretowi „Unitatis redintegratio” i wypływającym z niego działaniom ekumenicznym, powinna coraz głębiej przenikać do nauczania teologicznego i praktycznych działań duszpasterskich Kościoła. Wszyscy wierni powinni mieć żywą świadomość zaangażowania, wynikającego z woli Jezusa wyrażonej w Jego modlitwie do Ojca w przeddzień męki: „Aby wszyscy stanowili jedno” (J 17,21).

Franciszek zaznaczył, że pięćdziesiąta rocznica soborowego dokumentu o ekumenizmie stanowi również okazję do dziękczynienia Bogu za wiele owoców, które w czasie tego pół wieku zostały zebrane, a zwłaszcza docenienie tego, co dobre i prawdziwe w życiu chrześcijan w każdej ze wspólnot.

Ojciec Święty zaznaczył, że w minionym okresie doszło do pogłębienia kontaktów z wieloma Kościołami i wspólnotami kościelnymi oraz rozwijania nowych form współpracy. W tym kontekście wspomniał o ekumenicznych przekładach Pisma Świętego, współpracy w niesieniu pomocy potrzebującym, w obronie życia ludzkiego i niezbywalnej godności istoty ludzkiej, ekologii i przeciwstawianiu się różnym formom niesprawiedliwości. „Jako biskup Kościoła, który przewodzi w miłości powszechnej, pragnę wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat pracowali na różne sposoby w służbie pojednania i jedności wśród wszystkich wierzących w Chrystusa, szczególnie tym, którzy pracowali w Sekretariacie ds. Jedności Chrześcijan i Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan” - powiedział Franciszek.

Chrześcijanie mogą być jeszcze bardziej zjednoczeni

Honorowy zwierzchnik światowego prawosławia

kg / tw, Warszawa, 2014-11-27
www.ekai.pl
 
Bartłomiej I, Jego Świątobliwość Arcybiskup Konstantynopola, Nowego Rzymu i Patriarcha Ekumeniczny (Powszechny), należy do najwybitniejszych postaci nie tylko współczesnego prawosławia, ale całego chrześcijaństwa.

Przyszły patriarcha Dimitrios Archondonis urodził się 29 lutego 1940 na tureckiej wyspie Imbros, która wówczas miała charakter w większości grecki, a dziś niemal wyłącznie turecki i muzułmański. Już sama data urodzenie – w dniu wypadającym raz na cztery lata – zdawała się wskazywać na niezwykłe losy młodego człowieka. W 1961 r. ukończył on szkołę teologiczną na wyspie Chalki, po czym 31 sierpnia tegoż roku został wyświęcony na diakona, przyjmując imię zakonne Bartłomiej. W latach 1961-1963 służył w armii tureckiej, a następnie w latach 1963-1968 studiował prawosławne prawo kanoniczne w Papieskim Instytucie Wschodnim w Rzymie. Kształcił się też w Instytucie Ekumenicznym Światowej Rady Kościołów w Bossey koło Genewy i na Uniwersytecie Monachijskim.

W latach 1968-1971 był wykładowcą i prodziekanem w swej dawnej szkole w Chalki (do czasu zamknięcia jej przez władze tureckie) i tam 19 października 1969 przyjął święcenia kapłańskie, a w kilka miesięcy później otrzymał tytuł archimandryty (wyższego przełożonego zakonnego). W 1972 objął stanowisko sekretarza nowo wybranego wówczas patriarchy Dimitriosa I.

25 grudnia 1973 r. odbyła się chirotonia (sakra biskupia) archimandryty Bartłomieja na metropolitę Filadelfii – jednej z kilkunastu małych eparchii (diecezji) tytularnych Patriarchatu w Turcji. W marcu następnego roku wszedł w skład Świętego Synodu Patriarchatu Ekumenicznego, złożonego z 12 hierarchów. 9 stycznia 1990 Synod mianował go metropolitą Chalcedonu – jest to drugie po patriarsze stanowisko w Kościele konstantynopolitańskim. Gdy 2 października 1991 zmarł Dimitrios, w 20 dni później Święty Synod powołał 51-letniego wówczas metropolitę na 270. (lub 273. – według niektórych danych) patriarchę ekumenicznego. Jego intronizacja odbyła się w katedrze patriarszej św. Jerzego w Stambule-Fanarze 2 listopada tegoż roku.

Na tym stanowisku, pełnionym już ponad 23 lata, zwierzchnik starożytnej stolicy kościelnej w Konstantynopolu jest honorowym przywódcą światowego prawosławia, na zasadzie „primus inter pares”, czyli „pierwszy wśród równych”, a więc formalnie bez żadnej władzy nad pozostałymi biskupami prawosławnymi. Z drugiej strony każdemu patriarsze Konstantynopola, który od połowy V wieku używa też przymiotnika „ekumeniczny”, czyli „powszechny”, przysługują pewne szczególne uprawnienia i przywileje, których nie ma żaden inny przywódca prawosławny na świecie. To on może w pewnych sytuacjach wypowiadać się w imieniu całego prawosławia, zwoływać narady i sobory wszechprawosławne oraz im przewodniczyć. Oczywiście wszystko to może się odbywać wyłącznie za wiedzą i zgodą pozostałych hierarchów prawosławnych.

Honorowy zwierzchnik światowego prawosławia

Przed wizytą Franciszka w Turcji

Krzysztof Tomasik / br, 2014-11-26
www.ekai.pl
 
W dniach 28-30 listopada br. papież Franciszek złoży wizytę apostolską w Turcji, gdzie odwiedzi stolicę - Ankarę i Stambuł. Przybędzie tam na zaproszenie patriarchy Bartłomieja I, prezydenta kraju Recepa Tayyipa Erdoğana i przewodniczącego Konferencji Biskupów Turcji, abp. Ruggero Franceschiniego. Obok rozmów politycznych z najwyższymi władzami kraju kluczowym punktem tej podróży będzie spotkanie z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem I i udział 30 listopada w uroczystościach ku czci św. Andrzeja Apostoła. Papież spotka się też z uchodźcami z Iraku, Syrii i Afryki Północnej.

Franciszek będzie czwartym biskupem Rzymu czasów współczesnych, który uda się do Turcji. Przed nim byli tam kolejno: Paweł VI w 1967, Jan Paweł II w 1979 i Benedykt XVI w 2006. Dwaj ostatni papieże odwiedzili dzielnicę Stambułu - Fanar, gdzie mieści się siedziba patriarchy, wkrótce po rozpoczęciu swych pontyfikatów. Zdaniem Bartłomieja I jest to znak, że Rzym widzi w Patriarchacie Ekumenicznym „klucz do dobrych stosunków między Kościołami prawosławnym i katolickim”. Od czasu wizyty Pawła VI co roku wysokiej rangi delegacje z Rzymu i Konstantynopola uczestniczą w świętach patronalnych obu Kościołów: w Rzymie jest to uroczystość św. Piotra i Pawła – 29 czerwca, w Konstantynopolu – św. Andrzeja, 30 listopada.

Ojciec Święty odwiedzi kraj, w którym znajdują się najgłębsze korzenie chrześcijaństwa. Tylko Nowy Testament wymienia 160 razy miejsca położone na terenie dzisiejszej Turcji. To tutaj, według tradycji, w Efezie znajduje się Domek Maryi - miejsce zaśnięcia Matki Jezusa, do którego pielgrzymują zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie. Tutaj działali święci: Paweł Apostoł, Jan Ewangelista, wielcy Ojcowie Kościoła jak św. Grzegorz Teolog i św. Jan Chryzostom tworzyli tradycję apostolską, a pierwsze Sobory niepodzielonego Kościoła podjęły historyczne decyzje z zakresu określenia prawd wiary chrześcijańskiej.

Wizyta krótka i intensywna

Samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wyląduje na lotnisku Esemboğa w Ankarze wczesnym popołudniem 28 listopada. Następnie papież odwiedzi Mauzoleum Atatürka, skąd papieski orszak wyruszy do pałacu prezydenckiego, gdzie odbędzie się oficjalna ceremonia powitania. Franciszek złoży wizytę kurtuazyjną prezydentowi Republiki Erdoğanowi i spotka się z najwyższymi przedstawicielami władz. Będzie on pierwszym oficjalnym gościem nowego pałacu prezydenckiego w Ankarze. Obiekt, oddany niedawno do użytku, ma ok. tysiąca pomieszczeń a jego budowa, ze względu na poniesione koszty - ok. 400 mln euro, czyli dwa razy więcej niż zakładano - wywołała ostrą krytykę. Przeciwnicy Erdoğana zarzucają mu też, że pałac wzniesiono na terenie rezerwatu przyrody i nawet apelowali do papieża, by nie zgodził się na wizytę w tym miejscu. Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi w odpowiedzi na te głosy oświadczył, że papież, jak każdy gość, idzie tam, gdzie gospodarze go zapraszają.

Przed wizytą Franciszka w Turcji

Patriarchat Ekumeniczny Konstantynopola – pierwszy wśród równych

kg / tw, 2014-11-27
www.ekai.pl
 
Prawosławny Patriarchat Konstantynopola w Stambule odgrywa szczególną rolę w świecie prawosławnym.

Od początku swego istnienia, czyli od ponad piętnastu wieków, jest on "pierwszym wśród równych", czyli przewodniczy duchowo wszystkim Kościołom prawosławnym, choć jednocześnie - w odróżnieniu od władzy, jaką sprawuje papież w Kościele katolickim - patriarcha nie ma żadnej dodatkowej władzy prawnej nad innymi Kościołami.

Prawosławie nie zna instytucji papiestwa w jego watykańskim wydaniu, czyli jednego, scentralizowanego i jednoosobowego ośrodka zarządzającego całym Kościołem i sprawującego nad nim pełną władzę. Zamiast tego dzieli się na 15 autokefalicznych, czyli niezależnych organizacyjnie i administracyjnie, a zarazem zjednoczonych wiarą i sakramentami Kościołów lokalnych, zorganizowanych na ogół według kryteriów narodowych, tzn. jeden naród tworzy jeden Kościół, a w jednym państwie może być tylko jeden Kościół prawosławny, niezależnie od tego, ile mieszka tam narodowości.

Istnieją ponadto tzw. Kościoły autonomiczne (zwykle przyjmuje się, że jest ich trzy, choć ostatnio coraz częściej pojawiają się też inne liczby, zależnie od źródła danych), które też są właściwie niezależne i samodzielne w rządzeniu, ale z co najmniej jednym istotnym zastrzeżeniem: o wyborze swego zwierzchnika muszą powiadamiać Kościół Matkę, czyli ten, który sprawuje nad nimi coś w rodzaju opieki kanonicznej (prawnej), albo nawet Kościół ten sam wyznacza im zwierzchnika.

Kościoły autokefaliczne

Od zasad tyych było i jest wiele wyjątków, np. Rosyjski Kościół Prawosławny wykracza poza granice Rosji, obejmując nie tylko Rosjan, ale także np. żyjących w swych krajach Białorusinów i przynajmniej część Ukraińców, jak również prawosławnych mieszkańców krajów nadbałtyckich i Azji Środkowej, a w samej Federacji Rosyjskiej także inne narodowości, wyznające prawosławie. Ponadto w czasach, gdy istniał ZSRR, były tam dwa niezależne od siebie Kościoły: rosyjski i gruziński (inna sprawa, że przez długi czas ten drugi nie był uznawany za kanoniczny przez inne Kościoły właśnie ze względu na zasadę jedno państwo-jeden Kościół). Z drugiej strony istnieje aż sześć niezależnych od siebie Kościołów języka greckiego, przy czym cztery z nich są w randze patriarchatów (Konstantynopol, Aleksandria, Antiochia, Jerozolima), a trzy - arcybiskupstw (Cypr, Grecja i Albania).

Niektóre Kościoły mają tzw. diecezje zagraniczne, tzn. podlegające im jednostki terytorialne poza granicami danego państwa - zwykle w środowisku emigrantów. Ale np. Grecy na obczyźnie pozostają w jurysdykcji wyłącznie Patriarchatu Konstantynopola, a nie swego Kościoła (Hellady).

Patriarchat Ekumeniczny Konstantynopola – pierwszy wśród równych

W Stambule Franciszek napotka ślady swoich poprzedników

ts / tw, Stambuł, 2014-11-27
www.ekai.pl

Wbrew narzuconej przez państwo laickości Stambuł jest miastem zdominowanym przez muzułmanów.

Zwraca na to uwagę korespondent niemieckiej agencji katolickiej KNA. Przypomina, że jest to jednocześnie miasto chrześcijańskie, jedno z najbardziej znaczących w historii świata: dawny Konstantynopol, miejsce wczesnochrześcijańskich soborów; Bizancjum – miasto wschodniego cesarstwa rzymskiego, miejsce ostatniej chrześcijańskiej bitwy obronnej 1453 roku, miasto, w którym wznosi się Hagia Sophia, przez tysiąclecia największa świątynia chrześcijaństwa.

Do dziś obok dwóch tysięcy meczetów, w obrębie 15-milionowej metropolii zachowało się ok. 150 kościołów chrześcijańskich: ormiańskie, grecko-prawosławne, katolickie, syryjskie, anglikańskie i ewangelickie. Wspólnoty wiernych skupiają się wokół swoich świątyń często ukrytych, odgrodzonych murem od wrzawy ulic.

Kiedy Franciszek jako czwarty papież współczesnych czasów (po bł. Pawle VI w 1967, św. Janie Pawle II w 1979 i Benedykcie XVI w 2006 roku) przybędzie do Stambułu, napotka na czasem zaskakujące ślady swoich poprzedników.

Na przykład już od 1921 roku przed łacińska katedrą Świętego Ducha w dzielnicy Harbiye stoi pomnik „papieża pokoju” z czasów I wojny światowej, Benedykta XV (1914-1922). Pomnik papieża w Stambule w czasach tak bardzo laickich? Wzniesiono go jeszcze na kilka tygodni przed śmiercią Benedykta XV, czcząc w ten sposób szeroką pomoc humanitarną tego papieża dla ludzi cierpiących niedostatek, a nade wszystko - niezmordowane starania dyplomatyczne mające na celu doprowadzenie do pokoju między walczącymi mocarstwami.

Te starania Benedykta XV bardzo szybko poszły w historyczną niepamięć na Zachodzie. Nad Bosforem jednak, gdzie w czasie wojny rozpadło się cesarstwo osmańskie, napis na pomniku do dziś przypomina „wielkiego papieża Benedykta XV – dobroczyńcę narodów bez względu na pochodzenie i religię – na pamiątkę wdzięczności Orientu (1914-1919)”.

Imię papieża nosi także ulica nieopodal, przy której ma swoją siedzibę Konferencja Biskupów Turcji. Dawną Ölcek Sokak przemianował w 2001 roku burmistrz Mustafa Sarigul na Papa Roncalli Sokak (ulica Papieża Roncallego). Angelo Giuseppe Roncalli, późniejszy papież Jan XXIII (1958-1963), był w latach 1934-1944 delegatem apostolskim w Turcji i Grecji z siedzibą w Ankarze. Okazał się wielkim przyjacielem Turków, nawet nauczył się naszego języka - wspomina burmistrz.

W Stambule Franciszek napotka ślady swoich poprzedników

Polska turkolożka o Turcji przed wizytą papieża Franciszka

tom / br, Warszawa, 2014-11-26
www.ekai.pl
 
"Papież Franciszek dla Turków jest obojętną postacią, chociaż, jako niezwykle sympatyczna osoba, wzbudza życzliwość" - uważa Agnieszka Ayşen Kaim, doktor turkologii z Uniwersytetu Łódzkiego. Polska turkolożka podkreśla w rozmowie z KAI, że do Turcji przybędzie zwierzchnik potężnej światowej instytucji cieszącej się dużym autorytetem, ale jednak instytucji religijnej, która nie jest w Turcji popularna, jest głową świata innej wiary. W rozmowie dr Ayşen Kaim mówi, m.in. o postępującej islamizacji Turcji, słabnącej proeuropejskiej orientacji kraju, problemach w przestrzeganiu wolności religijnej, a także obecności Polski w kraju nad Bosforem.

KAI: Jaką Turcję spotka papież Franciszek podczas listopadowej wizyty w tym kraju?

- W ostatnich latach Turcja niezwykle dynamicznie się zmienia. Jest to też w dużym stopniu inny kraj od tego, jaki jeszcze osiem lat temu odwiedził papież Benedykt XVI. Nadal rządzi Partia Sprawiedliwość i Rozwoju Recepa Tayyipa Erdoğana, obecnie prezydenta, który stoi u władzy od 2002 r. Turcja nie mówi już, że jest jej blisko do Europy, a zdecydowanie zwraca się bardziej ku Wschodowi i światu islamu. Oczywiście, z jednej strony, kraj ten stara się o akcesję do Unii Europejskiej, ale nastroje społeczne, a także to, co dzieje się obecnie na granicach Turcji, świadczą o tym, że w sensie politycznym bliższy jest jej świat muzułmański. To, że Turecka Republika jest świeckim krajem, ale z orientacją proislamską, chyba nikt nie ma wątpliwości.

KAI: W czym tkwi specyfika tureckiego islamu?

- Ma on różne oblicza. W sensie politycznym dzisiejszy islam turecki jest bardziej fundamentalistyczny i ortodoksyjny niż kiedyś. Jeszcze w okresie poprzednich rządów – mimo zawsze drzemiącego w tureckim społeczeństwie ducha muzułmańskiego, gdyż są to korzenie kultury tego kraju – był on bardziej liberalny. Wiara była czymś bardziej osobistym i nie uzewnętrzniała się tak bardzo w codziennym stroju, choćby w postaci zakwefionych kobiet.

KAI: Jak bardzo tureckie społeczeństwo jest podzielone?

- Społeczeństwo jest na pewno podzielone na świecką, demokratyczną, prozachodnią inteligencję, która stanowi mniejszość oraz promuzułmańską większość. Ta ostatnia jest konserwatywna, tradycjonalistyczna i tradycyjna. Przez dziesiątki lat krajem rządziły elity powstałe wraz z rządami założyciela Republiki Tureckiej, Mustafy Kemala Atatürka. Reprezentują one zachodni styl życia, który w dużym stopniu był narzucony. Teraz do władzy doszli ludzie z anatolijskich prowincji. Nową grupę tureckich biznesmenów nazywa się tu "anatolijskimi tygrysami". Krótko mówiąc - w Turcji doszło do wymiany elit.


Polska turkolożka o Turcji przed wizytą papieża Franciszka

Wyjątkowe święto św. Jerzego w Gruzji

Dominika Kovačević / 27.11.2014
www.cerkiew.pl

Wielki męczennik Jerzy Zwycięzca jest świętym szczególnie czczonym przez wszystkie prawosławne narody i grupy etniczne, jednakże wydaje się, iż Gruzini umiłowali go najbardziej. Świętego Jerzego przyjęli jako swego patrona, a zachodnią nazwę swego kraju - ich własna to Sakartwelo - tłumaczą imieniem właśnie tego męczennika: Georgos.

Ponadto tylko Cerkiew gruzińska obchodzi jeszcze jedno święto związane z tym świętym: męczeńskie łamanie kołem św. Jerzego. Zostało ono ustanowione przez oświecicielkę Gruzji – św. Ninę, a przypada 10 listopada, tj. trzynaście dni później wg starego stylu, którym to kalendarzem posługuje się Patriarchat Gruziński. Dzień ten jest państwowym świętem.

Dlatego też, jak co roku, 23 listopada katolikos Gruzji Eliasz II przewodniczył uroczystej Boskiej Liturgii w katedrze Świętej Trójcy w Tbilisi. Uczestniczyli w niej prezydent i premier kraju wraz ze swoimi rodzinami, a także burmistrz stolicy.

Z okazji tego święta prezydent Gruzji - Giorgi Margwelaszwili (czyli mający na imię właśnie „Jerzy”) – ułaskawił 121 więźniów: 93 zostało tego dnia uwolnionych, zaś reszcie złagodzono kary.

Tutaj można obejrzeć pięciominutowy  reportaż telewizyjny z uroczystości.

Na podstawie: theorthodoxchurch.info

  

Wielki mufti Turcji: „nie” dla dialogu międzyreligijnego, „tak” dla dialogu o moralności i pokoju

Między islamem i chrześcijaństwem nie może być dialogu międzyreligijnego, w tym sensie jak to rozumie Watykan – oświadczył wielki mufti Turcji w przededniu przybycia do tego kraju Papieża Franciszka.

Mehmet Gormez sprecyzował, że instytucje religijne mogą ze sobą rozmawiać o sprawach moralnych świata. Jednakże nadawanie papieskiej wizycie charakteru, który wykracza poza relacje czysto międzyludzkie oddala nas od siebie – powiedział islamski duchowny w wywiadzie dla dziennika La Stampa. Dodał on, że mając na względzie przyszłość, ważne jest, aby obie religie potwierdziły wolę pokoju w świecie.

kb/ rv, la stampa


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/27/wielki_mufti_turcji:_%E2%80%9Enie%E2%80%9D_dla_dialogu_mi%C4%99dzyreligijnego,_%E2%80%9Etak%E2%80%9D_dla/pol-838340
strony Radia Watykańskiego

Kard. Tauran na watykańsko-irańskich spotkaniu międzyreligijnym: czemu ma służyć dialog?

W stolicy Iranu 25 i 26 listopada trwa dziewiąte już z kolei kolokwium zorganizowane wspólnie przez tamtejsze Centrum Dialogu Międzyreligijnego Islamskiej Organizacji Kultury i Papieską Radę ds. Dialogu Międzyreligijnego. Przewodniczący tej watykańskiej dykasterii postawił tam pytanie o znaczenie takich spotkań. Uważa on, że rozmowy zwierzchników religijnych i uczonych przyczyniły się do wzajemnego zaufania i szacunku oraz współpracy. Co jednak oznaczają one dla „szeregowych” muzułmanów i chrześcijan, co zmieniają w ich życiu?

To pytanie dotyczy zwłaszcza wspólnot religijnych stanowiących mniejszość wśród większości wyznającej inną religię, jak np. w przypadku muzułmanów we Włoszech czy chrześcijan w Iranie – zwrócił uwagę kard. Jean-Louis Tauran. W swoim wystąpieniu w Teheranie podkreślił on, że przedstawicielom tych małych wspólnot winno się dać możliwość otwartego mówienia o swej sytuacji, bez obawy przed negatywną reakcją władz politycznych czy sąsiadów. Wymaga to autokrytycyzmu i konstruktywnej krytyki, pozwalających otworzyć oczy na rzeczywistość obu stron. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego przypomniał też męczeństwo chrześcijan i innych mniejszości religijnych w pobliskim Iraku.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/26/kard._tauran_na_watyka%C5%84sko-ira%C5%84skich_spotkaniu_mi%C4%99dzyreligijnym:_czemu/pol-838127
strony Radia Watykańskiego

Bartłomiej I przed spotkaniem z Franciszkiem: pełna jedność jest jak najbardziej realna

„Daty jeszcze nie znamy, ale jestem pewny, że nadejdzie dzień, kiedy wspólnie oddamy chwałę Bogu, spożywając ten sam Chleb i pijąc z tego samego kielicha. Wiara w odzyskanie pełnej jedności jest jak najbardziej realna”. Przed papieską wizytą w Turcji mówi o tym, w wywiadzie dla włoskiego tygodnika Famiglia Cristiana prawosławny patriarcha Bartłomiej I.

Jako przykład stopniowego zbliżania się do pełnej jedności wskazuje m.in. swą obecność na inauguracji pontyfikatu Papieża Franciszka, co nastąpiło po raz pierwszy od czasu podziału. „Te znaki nie zależą jednak od ludzkiej małości, ale są dziełem Ducha Świętego, który prowadzi nas za rękę” – podkreśla ekumeniczny Patriarcha Konstantynopola. Przyznaje też, że Wschód bardzo dobrze przyjął fakt, iż Franciszek mocno podkreśla, że przede wszystkim jest biskupem Rzymu.

Bartłomiej I wyraża zarazem nadzieję, że papieska wizyta w Turcji będzie mocnym znakiem na drodze dalszego budowania jedności. Przypomina wiele elementów łączących oba Kościoły. „Łączy nas wiara apostolska. Nie jesteśmy różnymi religiami. Jesteśmy braćmi, którzy w ciągu drogi zgubili się, każdy przekonany o tym, że śledzi drogę wyznaczoną przez Pana. Jednak tysiąc lat historii wiary, nawet jeśli wśród różnych przeciwności, należy do obu Kościołów” – podkreśla patriarcha. Wśród ważnych elementów komunii wymienia ponadto: Pismo Święte i Tradycję, te same Sakramenty, oddawanie czci Matce Bożej i świętym oraz siedem soborów powszechnych. „Łączy nas także ogromne pragnienie jedności, uznajemy się za bratnie Kościoły, a radości i smutki drugiej strony stają się naszymi” – mówi Bartłomiej I przed spotkaniem z Franciszkiem w czasie jego wizyty w Turcji. Przypomina zarazem, że jedność buduje się przede wszystkim w dialogu teologicznym, ale wypracowuje także w codziennej wspólnej walce o wolność i pokój oraz o wykorzenienie niesprawiedliwości społecznych.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/26/bart%C5%82omiej_i_przed_spotkaniem_z_franciszkiem:_pe%C5%82na_jedno%C5%9B%C4%87_jest_jak/pol-838176
strony Radia Watykańskiego

Kard. Koch: wizyta Papieża u patriarchy to już tradycja, chcemy pomóc chrześcijanom w Turcji

Wizyta Papieża u prawosławnego patriarchy Konstantynopola jest przede wszystkim świadectwem bardzo dobrych relacji między Stolicą Apostolską i patriarchatem – podkreśla w przeddzień papieskiej podróży do Turcji kard. Kurt Koch, odpowiedzialny w Watykanie za ekumenizm. Podkreśla on, że te dobre relacje między Rzymem i Konstantynopolem utrzymują się nieprzerwanie od czasów spotkania Pawła VI z patriarchą Atenagorasem. Stało się już zwyczajem, że w drugim roku pontyfikatu papieże składają wizytę patriarsze Konstantynopola.

Kard. Koch przyznaje jednak, że Papież jedzie do Stambułu również po to, by wesprzeć tureckich chrześcijan, którzy na co dzień doświadczają dyskryminacji. Przejawem tego jest na przykład zamknięte od 1971 r. prawosławne seminarium duchowne.

„Mam nadzieję, że po tak wielu latach nowy rząd wykorzysta okazję i otworzy tę teologiczną uczelnię – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Koch. – Władze poinformowały mi, że są na to gotowe, jeśli coś zmieni się w Atenach, gdzie nie ma jeszcze ani jednego meczetu. Jest to jednak dość dziwny postulat, bo przecież patriarchat ekumeniczny nie ma żadnej władzy w Atenach. Problemy trzeba rozwiązywać na miejscu, w Grecji i w Turcji. Mam nadzieję, że wizyta Ojca Świętego przyczyni się do normalizacji stosunków między rządem i Kościołem prawosławnym”.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/27/kard._koch:_wizyta_papie%C5%BCa_u_patriarchy_to_ju%C5%BC_tradycja,_chcemy_pom%C3%B3c/pol-838339
strony Radia Watykańskiego

czwartek, 27 listopada 2014

Indie: kolejny atak na kościół

„Akty przemocy dokonywane przez radykalnych hinduistów są zagrożeniem dla wolności religijnej, narażając na niebezpieczeństwo życie i mienie chrześcijan”. Tak niedawny atak fundamentalistów na kościół zielonoświątkowców w miejscowości Gangammapalaya w stanie Karnataka skomentował przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan Sajan George.

W minioną niedzielę 23 listopada grupa hinduistów wtargnęła do domu modlitwy Kościoła Apostolskiego „Kalwaria” i zaatakowała modlących się tam protestantów, raniąc osiem osób. Dwie z nich trafiły do szpitala z połamanymi nogami. Kościół został zdemolowany, a atakujący ostrzegli chrześcijan, żeby go nie odbudowywali. Mimo, że w pobliżu znajduje się posterunek policji, to – jak stwierdził Sajan George – „policjanci zamiast powstrzymać i aresztować agresorów, wzięli na przesłuchanie miejscowego pastora”.

DW/ rv, asianews


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/26/indie:_kolejny_atak_na_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_/pol-838133
strony Radia Watykańskiego

Bartłomiej I przed spotkaniem z Franciszkiem: pełna jedność jest jak najbardziej realna

„Daty jeszcze nie znamy, ale jestem pewny, że nadejdzie dzień, kiedy wspólnie oddamy chwałę Bogu, spożywając ten sam Chleb i pijąc z tego samego kielicha. Wiara w odzyskanie pełnej jedności jest jak najbardziej realna”. Przed papieską wizytą w Turcji mówi o tym, w wywiadzie dla włoskiego tygodnika Famiglia Cristiana prawosławny patriarcha Bartłomiej I.

Jako przykład stopniowego zbliżania się do pełnej jedności wskazuje m.in. swą obecność na inauguracji pontyfikatu Papieża Franciszka, co nastąpiło po raz pierwszy od czasu podziału. „Te znaki nie zależą jednak od ludzkiej małości, ale są dziełem Ducha Świętego, który prowadzi nas za rękę” – podkreśla ekumeniczny Patriarcha Konstantynopola. Przyznaje też, że Wschód bardzo dobrze przyjął fakt, iż Franciszek mocno podkreśla, że przede wszystkim jest biskupem Rzymu.

Bartłomiej I wyraża zarazem nadzieję, że papieska wizyta w Turcji będzie mocnym znakiem na drodze dalszego budowania jedności. Przypomina wiele elementów łączących oba Kościoły. „Łączy nas wiara apostolska. Nie jesteśmy różnymi religiami. Jesteśmy braćmi, którzy w ciągu drogi zgubili się, każdy przekonany o tym, że śledzi drogę wyznaczoną przez Pana. Jednak tysiąc lat historii wiary, nawet jeśli wśród różnych przeciwności, należy do obu Kościołów” – podkreśla patriarcha. Wśród ważnych elementów komunii wymienia ponadto: Pismo Święte i Tradycję, te same Sakramenty, oddawanie czci Matce Bożej i świętym oraz siedem soborów powszechnych. „Łączy nas także ogromne pragnienie jedności, uznajemy się za bratnie Kościoły, a radości i smutki drugiej strony stają się naszymi” – mówi Bartłomiej I przed spotkaniem z Franciszkiem w czasie jego wizyty w Turcji. Przypomina zarazem, że jedność buduje się przede wszystkim w dialogu teologicznym, ale wypracowuje także w codziennej wspólnej walce o wolność i pokój oraz o wykorzenienie niesprawiedliwości społecznych.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/26/bart%C5%82omiej_i_przed_spotkaniem_z_franciszkiem:_pe%C5%82na_jedno%C5%9B%C4%87_jest_jak/pol-838176
strony Radia Watykańskiego

Audiencja ogólna: prośba o modlitwę w intencji papieskiej podróży do Turcji

Choć podczas dzisiejszej audiencji Ojciec Święty nie nawiązał do swojej wczorajszej wizyty w Strasburgu, to jednak przypomniał o czekającej go jeszcze w tym tygodniu kolejnej podróży:

„Jak wiecie, od najbliższego piątku do niedzieli udam się do Turcji w ramach podróży apostolskiej. Zachęcam wszystkich do modlitwy, aby ta wizyta Piotra u brata Andrzeja przyniosła owoce pokoju, szczerego dialogu między religiami i zgody w narodzie tureckim” – powiedział Franciszek.

tc/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/26/audiencja_og%C3%B3lna:_pro%C5%9Bba_o_modlitw%C4%99_w_intencji_papieskiej_podr%C3%B3%C5%BCy_do/pol-838121
strony Radia Watykańskiego

Turcja oczekuje na wizytę Papieża

W Turcji myśli się już o papieskiej wizycie. Patriarchat Ekumeniczny Konstantynopola przekazał tureckiej agencji prasowej Anadolu notę, w której podkreśla, że podróż ta dowodzi szacunku Papieża Franciszka dla Kościoła prawosławnego. A to „przyczyni się niewątpliwie do umocnienia naszych relacji – czytamy w komunikacie patriarchatu. – Wizyta będzie kontynuacją dialogu prawosławnych i katolików, rozpoczętego przed 50 laty spotkaniem w Jerozolimie między patriarchą Atenagorasem a papieżem Pawłem VI. Jedność wszystkich Kościołów to nasze szczere pragnienie” – stwierdza prawosławny patriarchat.

Natomiast według wychodzącego w Stambule tureckiego dziennika Hürriyet przy okazji tej papieskiej podróży władze w Ankarze winny starać się „poprawić wizerunek islamu” w oczach Zachodu i „wyraźnie potępić Państwo Islamskie”. W artykule redakcyjnym Barçın Yinanç zwraca uwagę, że w związku z sytuacją w Iraku i Syrii Turcja może odegrać ważną rolę, i to nie tylko ze względu na bliskość geograficzną, ale też jako kraj muzułmański.

Turecka dziennikarka podkreśla, że powstanie tzw. Państwa Islamskiego zadało wizerunkowi islamu najpoważniejszy cios od czasu zamachu na nowojorskie wieżowce 11 września 2001 r. Chrześcijanie zarzucają muzułmanom, że nie zajęli jednolitego, zdecydowanego stanowiska przeciwko Państwu Islamskiemu. Barçın Yinanç przypomina, że Turcja ostrzegała Zachód przed sekciarską polityką byłego szyickiego premiera Iraku Nuriego al-Maliki, popychającą sunnitów do szukania oparcia u ekstremistów, jak też wskazywała na konieczność interwencji w Syrii, zanim kraj ten nie stanie się bazą terroryzmu. Wytwarza się wrażenie, że Turcy popierają ekstremistów walczących tam z prezydentem Asadem. Tymczasem mamy teraz do czynienia z o wiele większym zagrożeniem, niż reżim Asada. „Turcja winna zatem wykorzystać wizytę Papieża, by niedwuznacznie potępić Państwo Islamskie” – czytamy w dzienniku Hürriyet.

ak/ rv, aki


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/26/turcja_oczekuje_na_wizyt%C4%99_papie%C5%BCa_/pol-838123
strony Radia Watykańskiego

Franciszek do chrześcijan Bliskiego Wschodu: bądźcie mocni w wierze!

Franciszek zaapelował do chrześcijan z Iraku, Syrii i całego Bliskiego Wschodu, aby mimo cierpienia i przemocy, których doświadczają, trwali mocno w wierze. Mówił o tym w pozdrowieniu tłumaczonym na arabski, podczas audiencji ogólnej.

„Przemoc, cierpienie i ciężar grzechu powinny skłonić nas do tego, by zdać się na sprawiedliwość Boga, który osądzi każdego według jego uczynków. Bądźcie silni, trzymając się mocno Kościoła i waszej wiary po to, by oczyścić świat waszą ufnością. Przekształćcie go waszą nadzieją i leczcie go waszym przebaczeniem, miłością i cierpliwością waszego świadectwa” - wzywał Papież, zawierzając bliskowschodnich chrześcijan opiece Boga.

W audiencji uczestniczyli dwaj arcybiskupi Mosulu: chaldejski Amel Shimoun Nona oraz syryjskoprawosławny Nikodemos. Zapoznali oni Papieża z tragiczną sytuacją chrześcijan w Iraku.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/26/franciszek_do_chrze%C5%9Bcijan_bliskiego_wschodu:_b%C4%85d%C5%BAcie_mocni_w_wierze!/pol-838174
strony Radia Watykańskiego

wtorek, 25 listopada 2014

Iracki Kurdystan: Włosi sfinansują powstanie katolickiego uniwersytetu

W irackim Kurdystanie powstanie katolicki uniwersytet. Zostanie on sfinansowany przez episkopat Włoch, który na ten cel wyasygnował wstępnie 2 mln 300 tys. euro. Decyzja w tej sprawie zapadła na odbywającej się w Asyżu sesji plenarnej włoskiej konferencji biskupów. Wcześniej przekazał on 1 mln euro na pomoc irackim uchodźcom.

Uczestnicy sesji wysłuchali świadectwa chaldejskiego arcybiskupa Irbilu. Mówiąc o ogromnych prześladowaniach prosił on, by Europa nie zapominała o chrześcijanach cierpiących na Bliskim Wschodzie. „Zabierajcie głos w naszej obronie; tylko w ten sposób prześladowani nie będą się czuli opuszczeni” – mówił abp Bashar Matte Warda.

Jego świadectwo poprzedziła prezentacja filmu dokumentującego działania Caritas w Kurdystanie. Jak podkreślił sekretarz włoskiego episkopatu, który odwiedził ostatnio te tereny z wizytą solidarności, bezmiar tragedii, jakiej członkowie delegacji byli świadkami, sprawił, że wiele projektów duszpasterskich odłożono i Kościół we Włoszech skupił się na pomocy irackim chrześcijanom. Bp Nunzio Galantino przypomniał o niewyobrażalnych rozmiarach trwającego exodusu. W sierpniu, tylko jednego dnia, do Kurdystanu dotarło 120 tys. irackich uchodźców. Włoski hierarcha wyraził zarazem nadzieję, że Papież Franciszek weźmie pod uwagę hipotezę możliwej podróży do Iraku.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/20/iracki_kurdystan:_w%C5%82osi_sfinansuj%C4%85_powstanie_katolickiego_uniwersytetu/pol-837246
strony Radia Watykańskiego

Prezydent Egiptu w Watykanie

Natomiast po południu Ojciec Święty przyjął na specjalnej audiencji prezydenta Egiptu Abd al-Fattah as-Sisiego. Egipski przywódca wybrał Italię jako cel swojej pierwszej europejskiej podróży w roli głowy państwa. Głównym celem wizyty jest podpisanie szeregu umów o zacieśnieniu współpracy gospodarczej w Włochami, ale także dokonanie pewnego politycznego przełomu.

Do tej pory Egipt zajęty był głównie sprawami wewnętrznymi związanymi z odsunięciem od władzy islamisty Morsiego i stabilizacją kraju. Teraz nowe władze chcą pokazać, że są zdolne również do szerszych działań międzynarodowych, zwłaszcza w obszarze mocno niestabilnego południa basenu Morza Śródziemnego. Prezydent Sisi, zresztą zawodowy wojskowy, poparł ideę utworzenia państwa palestyńskiego i zadeklarował egipską pomoc militarną w utrzymaniu tam bezpieczeństwa, dając przy tym gwarancje wobec Izraela. Egipt wspiera ponadto logistycznie zwalczanie islamistycznych ugrupowań w sąsiedniej Libii. Wizyta prezydenta Sisiego w Watykanie to także znak nowej polityki względem chrześcijan, którzy stanowią w Egipcie ok. 8 procent ludności.

W czasie serdecznych – jak zaznacza komunikat prasowy – rozmów w Watykanie skupiono się na sytuacji w Egipcie. Podkreślono bliskość i solidarność Kościoła z całym narodem egipskim w aktualnym okresie przemian politycznych. Wyrażono też pragnienie, by w ramach konstytucyjnych gwarancji dla praw człowieka i wolności religijnej, umocniona została pokojowa koegzystencja wszystkich nurtów społeczeństwa i rozwijał się dialog międzyreligijny. Mówiono też o roli Egiptu w promowaniu pokoju i stabilizacji na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej. W tym kontekście podkreślono, że dialog i negocjacje to jedyny możliwy sposób na położenie kresu konfliktom i aktom przemocy.

tc/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/24/prezydent_egiptu_w_watykanie_/pol-837803
strony Radia Watykańskiego

Papieskie spotkanie z pielgrzymami przybyłymi z Indii na wczorajsze kanonizacje

W bazylice watykańskiej Papież spotkał się z hinduskimi pielgrzymami, licznie przybyłymi do Rzymu na wczorajsze kanonizacje dwojga ich rodaków. Byli to głównie wierni Kościoła malabarskiego, rozwiniętego najbardziej w stanie Kerala na południu Indii, bo nowi indyjscy święci należeli do tego właśnie obrządku.

„Korzystam z okazji, by wyrazić wdzięczność Kościołowi w Indiach, by podziękować Kościołowi w Kerali za całą jego moc apostolską, za świadectwo wiary, jakie dajecie – powiedział Franciszek. – Serdeczne dzięki! Kontynuujcie w ten sposób! Kerala to ziemia bardzo żyzna, gdy chodzi o powołania do życia konsekrowanego i do kapłaństwa. Idźcie tak dalej, oddziałując swoim świadectwem”.

Wśród uczestników spotkania Papież pozdrowił szczególnie arcybiskupów większych stojących na czele obu indyjskich obrządków wschodnich, syromalabarskiego i syromalankarskiego, mianowicie kardynałów George’a Alencherry’ego i Baseliosa Cleemisa Thottunkala. Przypomniał, że ten ostatni, 55-letni, jest obecnie najmłodszy z całego Kolegium Kardynalskiego. Nawiązał następnie do postaci nowych indyjskich świętych:

„Ojciec Cyriak Eliasz Chavara i siostra Eufrazja Eluvathingal, zakonnica z założonego przez niego zgromadzenia żeńskiego, przypominają każdemu z nas, że miłość Boga jest źródłem, celem i podporą każdej świętości. Natomiast miłość bliźniego to najbardziej przejrzysty przejaw miłości do Pana. Rzeczywiście, ojciec Cyriak Eliasz Chavara był zakonnikiem czynnym i kontemplacyjnym, który wspaniałomyślnie oddał swe życie Kościołowi syromalabarskiemu, kierując się w działaniu hasłem «uświęcania siebie i zbawienia innych». Natomiast siostra Eufrazja żyła w głębokim zjednoczeniu z Bogiem, a w ten sposób jej święte życie było przykładem i zachętą dla ludzi, którzy nazywali ją «matką modlącą się». To przykład dla zakonnic, aby były siostrami modlącymi się! Drodzy bracia i siostry, niech ci nowi święci pomogą wam cenić sobie ich lekcję ewangelicznego życia. Idźcie ich śladem! Naśladujcie szczególnie ich miłość do Jezusa w Eucharystii i do Kościoła, aby postępować zawsze drogą świętości” – powiedział Franciszek.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/24/papieskie_spotkanie_z_pielgrzymami_przyby%C5%82ymi_z_indii_na_wczorajsze/pol-837799
strony Radia Watykańskiego

piątek, 21 listopada 2014

Audiencja ogólna: papieski apel o pokój w Ziemi Świętej oraz przypomnienie roli zakonów kontemplacyjnych

Podczas dzisiejszej audiencji ogólnej Papież pamiętał o zaostrzającej się sytuacji w Ziemi Świętej:

„Z troską śledzę niepokojące narastanie napięcia w Jerozolimie i innych rejonach Ziemi Świętej z godnymi potępienia przypadkami przemocy, które nie oszczędzają nawet miejsc kultu – powiedział Franciszek. – Zapewniam o szczególnej modlitwie za wszystkie ofiary tej dramatycznej sytuacji i za tych, którzy cierpią jej skutki. Z głębi serca apeluję do stron konfliktu, aby położono kres spirali nienawiści i przemocy i aby podjęto odważne decyzje na rzecz pojednania i pokoju. Budowanie pokoju jest trudne, ale życie bez pokoju to udręka!”.

Papież przypomniał także o przypadającym w najbliższy piątek (21 listopada) liturgicznym wspomnieniu Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Jest to w Kościele dzień solidarności z klauzurowymi wspólnotami zakonnymi.

„Jest to sposobna okazja, by podziękować Panu za dar tak wielu osób, które w klasztorach i pustelniach poświęcają się Bogu na modlitwie i w czynnym milczeniu, przyznając Mu pierwszeństwo, jakie się tylko Jemu należy. Dziękujmy Panu za świadectwa życia klauzurowego i niech nie zabraknie z naszej strony duchowego i materialnego wsparcia dla pełniących tę tak ważną misję” – powiedział Papież.

tc/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/19/audiencja_og%C3%B3lna:_papieski_apel_o_pok%C3%B3j_w_ziemi_%C5%9Bwi%C4%99tej_oraz/pol-837041
strony Radia Watykańskiego

Patriarcha chaldejski zaapelował do muzułmanów o położenie kresu zbrodniom Państwa Islamskiego

Apel do muzułmanów na całym świecie skierował abp Louis Raphael Sako. Patriarcha chaldejski, a zarazem przewodniczący zgromadzenia katolickich biskupów Iraku, przypomniał wstrząsające zbrodnie tzw. Państwa Islamskiego. Okazją do wystosowania listu była konferencja, zorganizowana w dniach od 17 do 19 listopada w Wiedniu przez Międzynarodowy Ośrodek ds. Dialogu Międzyreligijnego i Międzykulturowego króla Abdullaha bin Abdulaziza (KAICIID). Temat spotkania brzmiał: „Zjednoczeni przeciw przemocy stosowanej w imię religii, popierając religijną i kulturową różnorodność w Iraku i Syrii”. Ze strony katolickiej obok przedstawicieli Stolicy Apostolskiej, która jest wraz z Arabią Saudyjską, Austrią i Hiszpanią współżałożycielem wiedeńskiego ośrodka, udział wzięli hierarchowie z kilku krajów Bliskiego Wschodu.

Patriarcha Sako pisze o dramatycznym losie, zgotowanym przez dżihadystów chrześcijanom oraz innym mniejszościom religijnym i etnicznym. Podkreśla, że te barbarzyńskie akty pozostaną na zawsze plamą w historii ludzkości. Są podobne do dokonywanych w XX wieku przez nazistów i przedstawicieli innych ideologii totalitarnych, jednak w odróżnieniu od nich popełniono je w imię islamu.

Zwierzchnik katolików obrządku chaldejskiego jest zaszokowany tymi, którzy niedowierzają w poważne zagrożenie, jakim jest Państwo Islamskie, albo je minimalizują. Szokuje go też niewystarczająca odpowiedź oficjalnej wspólnoty islamskiej, która ogranicza się tylko, jak pisze, do nieśmiałych i bezradnych oświadczeń, a nie dba o uświadomienie opinii publicznej niebezpieczeństwa, jakim są działania ISIS podejmowane w imię religii. Zagrażają one nie tylko chrześcijanom, ale też samym muzułmanom. Abp Sako wzywa wszystkich Arabów, niezależnie do wyznawanej religii, by zjednoczyli się w koalicję i położyli kres ekstremistycznemu terroryzmowi.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/20/patriarcha_chaldejski_zaapelowa%C5%82_do_muzu%C5%82man%C3%B3w_o_po%C5%82o%C5%BCenie_kresu/pol-837232
strony Radia Watykańskiego 

Pakistan: chrześcijanie i muzułmanie za zmianą ustawy o bluźnierstwie

Chrześcijanie i muzułmanie wspólnie domagają się od pakistańskiego rządu zmiany ustawy o bluźnierstwie, a także surowego karania tych, którzy wykorzystują to prawo do załatwiania swych prywatnych porachunków. Wczoraj ulicami Faisalabadu przeszła ponad tysięczna manifestacja w tej sprawie. Uczestniczyli w niej księża, pastorzy, imamowie, siostry zakonne i całe rodziny. Podkreślono, że lokalne władze muszą czynić więcej na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa mniejszościom religijnym.

Manifestację zakończyła międzyreligijna modlitwa za chrześcijańskie małżeństwo, spalone żywcem, ponieważ uznane przez tłum za winne bluźnierstwa. W tym kontekście przypomniano, że trzeba lepszej formacji policji i służb bezpieczeństwa, które niestety zbyt często ulegają islamskim ekstremistom i nie interweniują, by zapobiec podobnym przestępstwom. Podkreślono, że ustawa o bluźnierstwie zbiera wciąż zbyt wielkie żniwo niewinnych ofiar.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/19/pakistan:_chrze%C5%9Bcijanie_i_muzu%C5%82manie_za_zmian%C4%85_ustawy_o_blu%C5%BAnierstwie_/pol-837051
strony Radia Watykańskiego

środa, 19 listopada 2014

Pierwsza od pięciu wieków kanonizacja w Kościele ormiańskim

www.ekai.pl

Sobór Biskupi Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego postanowił, że półtora miliona ofiar ludobójstwa z lat I wojny światowej na terenie Imperium Osmańskiego zostanie ogłoszonych świętymi. Nastąpi to 23 kwietnia przyszłego roku, w czasie obchodów setnej rocznicy tamtej tragedii, a nazajutrz przypadać będzie ich wspomnienie liturgiczne. Będzie to pierwsza kanonizacja w tym Kościele od pięciu wieków.

Jednocześnie biskupi zatwierdzili obrzęd i tryb kanonizacji, które dotychczas nie miały wypracowanej procedury. Zatwierdzono też liturgiczny porządek corocznego wspominania świętych męczenników sprzed stu lat, obejmujący m.in. hymnografię kościelną, a więc zestaw hymnów, zwanych szarakanami, i pieśni zmienne na rozpoczęcie liturgii (żamamut).

Sobór polecił Komisji ds. Kanonizacji podjęcie kroków, jakimi Kościół ormiański będzie się kierował przy zaliczaniu kolejnych wyznawców do grona świętych. Dotyczy to m.in. wybitnego kompozytora ormiańskiego, badacza folkloru, autora wielu sakralnych utworów muzycznych Komitasa (1869-1935), uważanego za twórcę współczesnej muzyki ormiańskiej, i innych postaci.

W Ormiańskim Kościele Apostolskim, należącym do grona tzw. Kościołów niechalcedońskich, nie było dotychczas jednolitego obrzędu kanonizacji. Za świętych uznawano osoby na podstawie danych i pamięci historycznej o ich dokonaniach. Jeśli wobec jakiejś osoby istniało trwałe przekonanie o jej świętości, to uważano ją za takową. Jednym ze świętych, najbardziej czczonych w całej Armenii, ale znanych i wspominanych też w innych Kościołach, jest Grzegorz Oświeciciel (Grigor Lusaworicz) – jego pamiątka w Kościele łacińskim przypada 30 września.

Wykaz świętych, oficjalnie uznanych przez Kościół ormiański, wpisanych do kalendarza liturgicznego i wspominanych w czasie nabożeństw, kończy się w XIV wieku, a ostatnim w tym gronie był teolog i filozof, zakonnik, też Grzegorz – zwany Tatewacim (z Tatewu; 1315-86).

Sobór przyjął również ujednolicony, częściowo zmieniony tekst obrzędu chrztu świętego i komunii, który obecnie będzie się nazywał „Przewodnik duszpasterski do sakramentu Chrztu św. i Komunii św.”. Biskupi zatwierdzili ponadto podręcznik przygotowania do sakramentu chrztu. Wszystkie uchwalone dokumenty, podpisane przez dwóch katolikosów ormiańskich – z Eczmiadzynu i Anteliasu (Cylicji) – zostaną niebawem rozesłane do wszystkich eparchii (diecezji) tego Kościoła.

Prace nad jednolitym obrzędem chrztu prowadzono od 2010 z udziałem ekspertów z obu katolikatów. Badano materiały, przechowywane w świątyniach ormiańskich na całym świecie, m.in. 350 rękopisów i druków z Matenadaranu w Erywaniu, w którym znajdują się niemal wszystkie materiały ormiańskie, począwszy od najstarszych. Podstawą były dzieła z wieków od XIII do XX. Obrzęd chrztu zmieniał się w ciągu wieków – dawniej był krótszy i prostszy, ale z czasem wydłużył się a teksty stały się bardziej złożone. Nowy obrzęd chrztu skrócono do 20-25 minut.

Pierwsza od pięciu wieków kanonizacja w Kościele ormiańskim

Wizyta patriarchy antiocheńskiego Jana X w Grecji cz. 2

Dominika Kovačević / 15.11.2014
www.cerkiew.pl

Dwudziestego ósmego października, we wtorek, rozpoczęła się druga część wizyty antiocheńskiego patriarchy Jana X: pobyt na Świętej Górze Athos. Hierarcha odwiedził różne monastery – m. in. iwierski i watopedzki - w których wraz z miejscowymi mnichami uczestniczył w nabożeństwach i Boskich Liturgiach.

Wśród tych klasztorów znalazł się ten poświęcony św. Pawłowi Atoskiemu, w którym obecny zwierzchnik Cerkwi antiocheńskiej przyjął postrzyżyny mnisze. Tutaj dokonał poświęcenia fundamentów na przyklasztorną bibliotekę i muzeum. W swoim wystąpieniu w tym miejscu władyka mówił o ważnej roli Athosu:
Ta góra to, można by rzec, czotki [prawosławny sznur modlitewny do odmawiania modlitwy Jezusowej, przyp. tłum.] dla całego świata. Jednocześnie to oaza, z której Prawosławie, a przez to cały świat, pije. I ja piłem z tego źródła, w monasterze św. Pawła. To tu nauczyłem się, iż teolog to ten, kto się modli i kocha.

Hierarcha podkreślił również starożytne i współczesne związki Patriarchatu Antiocheńskiego ze Świętą Górą: W Antiochii mamy teraz biskupów i duchownych, którzy przeszli przez ten Ogród Bogurodzicy i uczyli się od jego mnichów. Również i nasi mnisi czerpali ze studni atoskiego prawosławnego monastycyzmu, i to życie tchnęli w mury monasterów antiocheńskich. W latach 70-tych przybył tu o. Izaak Atallah [późniejszy starzec, uczeń starca Paisjusza, pod koniec życia napisał biografię swego ojca duchowego, dostępną również od niedawna po polsku pod nazwą „Żywot starca Paisjusza”] niosąc ze sobą cierpienia Libanu, z którego był zmuszony do ucieczki z powodu wojny.(…)

Przybywam dzisiaj do was, prosząc o modlitwę za kolebkę chrześcijaństwa, oblubienicę Prawosławnego Wschodu – Cerkiew antiocheńską. Przybywam do was z ojczyzny św. Efrema Syryjczyka i damasceńczyków: Andrzeja, Jana, Kosmy i Piotra. Przybywam do was z ojczyzny św. Szymona Słupnika, by prosić o modlitwę za ziemię, która jako pierwsza była ochrzczona w imię Chrystusa. Proszę was o modlitwę za wszystkich wyrzuconych ze swych domów i za porwanych. Proszę was o modlitwę za porwanych duchownych. Proszę was o żarliwą modlitwę za metropolitów Jana (Ibrahima) i Pawła (Jazidżiego), który to jest znany ziemi tej Świętej Góry, jej celom i monasterom.

Wizyta patriarchy antiocheńskiego Jana X w Grecji cz. 1

Dominika Kovačević / 15.11.2014
www.cerkiew.pl

W dniach 23 października – 5 listopada odbyła się podróż patriarchy antiocheńskiego Jana X do Grecji.

W czwartek, 23 października, antiocheńską delegację na lotnisku w Atenach przywitał zwierzchnik Greckiej Cerkwi Prawosławnej – arcybiskup Hieronim II, inni greccy biskupi, przedstawiciel rządu Grecji oraz ambasador Libanu. Po tym wszyscy udali się do siedziby Świętego Synodu Cerkwi greckiej, gdzie odprawiono doksologię – krótkie nabożeństwo powitalne dla hierarchy zza granicy.

Drugiego dnia wizyty odbyło się wyjątkowe posiedzenie Świętego Synodu Cerkwi greckiej, w którym uczestniczył zwierzchnik Cerkwi antiocheńskiej, które rozpoczęło się odśpiewaniem hymnu Niedzieli Palmowej „Dziś łaska Świętego Ducha nas zgromadziła (…) Błogosławiony, który idzie w Imię Pańskie!”.

Następnie zwierzchnicy obydwu Cerkwi lokalnych wygłosili przemówienia. Arcybiskup Hieronim zapewnił o modlitwie Kościoła greckiego za ziemie, na których Kościół antiocheński narodził się i wciąż działa, czyli za cierpiącą Syrię oraz Liban, w którym chrześcijanie nadal odgrywają czołową rolę.

Z kolei arabski hierarcha jeszcze raz zwrócił się z apelem społeczności międzynarodowej w związku z wojną domową w Syrii oraz sprawą porwania metropolitów Pawła i Jana: Gdzie są te prawa człowieka?! Są porwani metropolici Aleppo, a społeczność międzynarodowa milczy. Czy to są te prawa człowieka?…  Jeśli ta cała sprawa ma wywołać w nas strach i poczucie osamotnienia, to my mówimy jeszcze mocniej o naszym cierpieniu, i podkreślamy, że nie boimy się. Nie opuścimy naszych rodzimych ziem.

Ostatnim punktem posiedzenia było odznaczenie  patriarchy Jana przez arcybiskupa Hieronima „Krzyżem św. Pawła” najwyższego stopnia. Po tej uroczystości patriarcha Jan spotkał się z ministrem ds. zagranicznych Grecji oraz jej prezydentem Karolosem Papuliasem. W trakcie spotkania rozmawiano o sytuacji chrześcijan na Bliskim Wschodzie i politycznych możliwościach ich ochrony. Grecki prezydent podkreślił, iż chrześcijaństwo narodziło się na Bliskim Wschodzie, i trzeba uczynić wszystko, by chrześcijanie tam pozostali. Na koniec Karolos Papulias odznaczył patriarchę Jana najwyższym orderem w Republice Grecji.
Popołudniu zwierzchnik Cerkwi antiocheńskiej modlił się w monasterze Petraki. Dzień zakończył się wizytą w muzeum Akropolu.

Rabin Sacks w Watykanie: rozkład małżeństwa i rodziny to zbrodnia, ofiarą są niewinne dzieci

Sytuacja dzieci, które wzrastają w rozbitej rodzinie albo bez rodziny jest zbrodnią i skandalem. Ktoś powinien się za nimi ująć – powiedział dziś w Watykanie Jonathan Sacks, były główny rabin Wielkiej Brytanii. Jest on jednym z uczestników międzyreligijnego kolowium o rodzinie. Zaznaczył on, że w jego kraju w konsekwencji powszechnego rozkładu rodziny tworzą się nowe i głębokie podziały społeczne. Z jednej strony – powiedział – są dzieci, które wychowują się w stabilnym związku swych rodziców i dzięki temu zyskują przewagę w każdej istotnej dziedzinie: rozwoju fizycznym, nauce, relacjach międzyludzkich, przygotowaniu do założenia trwałej rodziny. Po drugiej stronie przepaści mamy dzieci z rozbitych rodzin, które bez własnej winy znajdują się w zdecydowanie mniej korzystnym położeniu – powiedział rabin Sacks.

„W wielu krajach zachodnich doświadczamy społecznych, politycznych i psychologicznych konsekwencji powszechnego rozkładu rodziny. Na przykład w Wielkiej Brytanii – podał rabin Sacks – najnowsze dostępne dane mówią, że w 2012 r. 47,5 % dzieci urodziło się poza małżeństwem. Do 2016 r. będzie to już większość dzieci. Coraz mniej ludzi zawiera związek małżeński, czynią to coraz później, a 42 % małżeństw kończy się rozwodem. W konsekwencji w niesłychanym tempie szerzą się negatywne zjawiska wśród młodych ludzi. Takie jak problemy z jedzeniem, nadużywanie alkoholu, narkomania, depresje, samobójstwa oraz schorzenia będące konsekwencją stresu. W Wielkiej Brytanii 3 mln dzieci żyje w nędzy z powodu tej nowej formy ubóstwa, jaką jest rodzina niepełna. A brzemię tej sytuacji dźwiga kobieta, bo to ona staje się głową rodziny w 92 % procentach takich przypadków. Milion brytyjskich dzieci nigdy nie pozna swego ojca. Małżeństwo i rodzina nie są instytucjami religijnymi, ale we współczesnym świecie to właśnie wspólnoty religijne są im bardziej wierne niż świeckie społeczeństwo, które twierdzi, że małżeństwo jest jedynie jedną z form pożycia i że na przykład konkubinat jest równie dobry. Dobrze wiemy, że tak nie jest. Średnia trwałość konkubinatu w Wielkiej Brytanii to 18-19 miesięcy. Jego stabilność jest zatem bez porównania słabsza niż małżeństwa, nawet jeśli uwzględni się rozwody”.

Rabin Jonathan Sacks podkreślił, że to ponadreligijne spotkanie w Watykanie jest świadectwem powagi sytuacji. „Nie twierdzimy, że religie mają monopol na mądrość i rodzinę. Wcale tak nie jest. Ale stwierdziliśmy, że byłoby dobrze przyjechać tutaj z różnych stron świata, z różnych religii, aby powiedzieć, że małżeństwo potrzebuje naszego wsparcia i zasługuje na to wsparcie ze względu na przyszłe pokolenia” – powiedział rabin Sacks podczas spotkania z dziennikarzami.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/17/rabin_sacks_w_watykanie:_rozk%C5%82ad_ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwa_i_rodziny_to_zbrodnia,/pol-836768
strony Radia Watykańskiego

poniedziałek, 17 listopada 2014

O. Faltas: Jerozolima musi być przykładem pokojowego współistnienia religii

Wzrost przemocy na terytoriach palestyńskich oraz pogorszenie sytuacji w Jerozolimie, a szczególnie na Starym Mieście budzą, coraz większe obawy społeczności międzynarodowej, tak samo jak wzrastanie w siłę w Ziemi Świętej grup ekstremistycznych. Kościół katolicki wzywa do dialogu i sam aktywnie się w niego włącza. W negocjacje pokojowe zaangażowany jest m.in. ojciec Ibrahim Faltas z Kustodii Ziemi Świętej.

„Musimy wszyscy razem pracować, by przezwyciężyć tę trudną sytuację, jaka panuje w obecnej chwili. Musimy wspólnie starać się zmniejszyć istniejące napięcie. Myślę tu o chrześcijanach, muzułmanach i żydach. Wielu mówi o wojnie religijnej. Nie chcemy do tego dopuścić – mówi o. Faltas. - Dlatego też trzeba konkretnych działań. Jerozolima musi być wzorem - wzorem współistnienia i pokoju między religiami. Także politycy są zaniepokojeni rozwojem sytuacji i starają się wypracować porozumienie, by oddalić widmo konfliktu religijnego. Wszyscy pragną pokoju i pokojowego współistnienia religii w tym pięknym mieście”.

Policja izraelska poinformowała, że muzułmanie niezależnie od wieku mają dziś swobodny dostęp na piątkowe modły na Wzgórzu Świątynnym we wschodniej Jerozolimie. Do tej pory z uwagi na liczne starcia prawo wstępu na Wzgórze miały jedynie osoby powyżej 50. roku życia. Zniesienie ograniczeń wiekowych było wynikiem wczorajszego spotkania w stolicy Jordanii, Ammanie, szefa amerykańskiej dyplomacji Johna Kerry'ego i premiera Izraela Benjamina Netanjahu, podczas którego podjęto „ścisłe zobowiązania”, aby złagodzić napięcia wokół miejsc świętych w Jerozolimie. 12 listopada na Wzgórzu Świątynnym doszło do nowych starć między zamaskowanymi Palestyńczykami a izraelską policją; siły porządkowe rozpędziły tłum i opanowały sytuację. W ubiegłym tygodniu Izrael zamknął Wzgórze Świątynne na jeden dzień w związku z niepokojami, które wybuchły po postrzeleniu przez Palestyńczyka izraelskiego działacza ultraprawicowego.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/14/o._faltas:_jerozolima_musi_by%C4%87_przyk%C5%82adem_pokojowego_wsp%C3%B3%C5%82istnienia/pol-836398
strony Radia Watykańskiego

Pakistan: 1.438 ofiar ustawy o bluźnierstwie

Ustawa o bluźnierstwie prowokuje w Pakistanie coraz więcej ofiar. Od chwili wejścia jej w życie w 1987 r. z tego paragrafu skazanych zostało 1.438 osób. Co ciekawe, w tym islamskim kraju, gdzie mniejszości religijne stanowią zaledwie 4 proc. obywateli, aż 50 proc. oskarżonych o bluźnierstwo stanowili właśnie przedstawiciele mniejszości (501 członków wspólnoty ahmadija, uważanej przez muzułmanów sunnitów za „sektę heretycką”, 182 chrześcijan, 26 hinduistów i 10 członków innych religii). Od 1990 r. aż 60 oskarżonych o bluźnierstwo zginęło w wyniku samosądów (32 przedstawicieli mniejszości religijnych i 28 muzułmanów). Dwudziestu z nich zostało zabitych przez policjantów lub w czasie, gdy byli pod ich ochroną, 19 osób zabił rozwścieczony tłum.

W więzieniu na posiedzenie Trybunału Najwyższego oczekuje Asia Bibi. Jest to dla niej rozprawa ostatniej szansy. Sądy niższych instancji odrzuciły jej apelację. Chrześcijanka została przed pięciu laty skazana na śmierć przez powieszenie za rzekomą obrazę Mahometa. W rzeczywistości opowiadała o swej wierze w Jezusa.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/14/pakistan:_1.438_ofiar_ustawy_o_blu%C5%BAnierstwie/pol-836400
strony Radia Watykańskiego

Indie: wzrost hinduistycznego radykalizmu

Hinduiści nie mogą nawracać się na chrześcijaństwo ani na islam. Mniejszości religijne powinny przejść na hinduizm. To radykalne stanowisko zaprezentowano w Indiach na forum paramilitarnej organizacji hinduistycznej Rashtriya Swayamsevak Sangh, w czasie obchodów 50-lecia istnienia innej ekstremistycznej grupy Vishwa Hindu Parishad.

To nawoływanie do tworzenia Indii jako ojczyzny wyłącznie wyznawców hinduizmu budzi poważne obawy chrześcijan. Tym bardziej, że w ostatnich miesiącach coraz częściej dochodzi do aktów agresji wymierzonych w wyznawców innych religii niż hinduizm. „To jest podżeganie do nienawiści i powinna się tym zająć komisja ds. mniejszości” – podkreśla Sajan George. Przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan zauważa, że takie programy są szkodliwe dla Indii i godzą w jej konstytucję, która gwarantuje wszystkim mniejszościom wolność religijną.

Jednak działania hinduistów, którzy oskarżają chrześcijan, że są obcą religią i rozbijają jedność Indii, stają się coraz bardziej ekstremalne. Promują oni m.in. program „powrotu do domu”. W czasie publicznych spotkań hinduiści, którzy nawrócili się na chrześcijaństwo, zmuszani są do powrotu do swej pierwotnej religii. Z kolei w regionie Bastaru władze ok. 40 wiosek ogłosiły zakaz wstępu do nich dla nie-hinduistów. Te działania budzą zatroskanie Kościoła w Indiach, który wzywa do budowania prawdziwego dialogu, z poszanowaniem tożsamości religijnej wszystkich obywateli.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/15/indie:_wzrost_hinduistycznego_radykalizmu/pol-836547
strony Radia Watykańskiego

Muzułmański teolog nowym ambasadorem Turcji przy Watykanie

Niecałe dwa tygodnie przed swą podróżą do Turcji Papież przyjął na audiencji nowego ambasadora tego kraju przy Stolicy Apostolskiej. Listy uwierzytelniające złożył 55-letni Mehmet Paçaci. Jest on żonaty i ma troje dzieci. Po studiach teologii muzułmańskiej na uniwersytecie w Ankarze był przez 16 lat jej profesorem na tej uczelni. Został następnie radcą do spraw religijnych i społecznych (2008-2011) w ambasadzie w USA. Po powrocie do Turcji był przez ostatnie trzy lata dyrektorem departamentu relacji zagranicznych w prezydenckim urzędzie ds. wyznań.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/17/muzu%C5%82ma%C5%84ski_teolog_nowym_ambasadorem_turcji_przy_watykanie_/pol-836743
strony Radia Watykańskiego

czwartek, 13 listopada 2014

Nigeria: kolejny krwawy atak islamistów na szkołę

Islamscy fundamentaliści zaatakowali kolejną szkołę w Nigerii. W wyniku ataku zamachowca-samobójcy zginęło 48 uczniów, a 79 zostało rannych. Bilans wciąż jest prowizoryczny. Do zamachu doszło w miasteczku Potiskum, w północno-wschodniej części tego afrykańskiego kraju. Atak poprzedziło kolejne wideo-przesłanie przywódcy ugrupowania Boko Haram. Zapowiada w nim, że szkoły, w których uczniom wpajane są zachodnie wartości, będą na celowniku islamistów.

Atak spowodował tak wiele ofiar i rannych, ponieważ doszło do niego w czasie porannego apelu z udziałem, jak informują świadkowie, ok. 2 tys. uczniów. Zamachowiec wmieszał się w tłum uczniów, a bombę ukrył w tornistrze. Rodzice przepędzili wojsko rządowe, które przybyło na miejsce tragedii, zarzucając mu, że od lat nie jest w stanie rozwiązać problemu islamskich fundamentalistów. „Boko Haram popełnia kolejne zbrodnie, ponieważ rząd nic nie robi: chrześcijanie i muzułmanie zostali na tym terenie pozostawieni na pastę losu” – podkreśla ks. James John pracujący w miejscowości, gdzie doszło do ataku. Z kolei bp Oliver Dashe Doeme zauważa, że Boko Haram dąży do zaprowadzenia na tych terenach islamskiego kalifatu, w którym wszyscy mieszkańcy podporządkowani by byli koranicznemu prawu szariatu.

Szacuje się, że w ciągu minionych pięciu lat fundamentaliści z Boko Haram zabili co najmniej 10 tys. Nigeryjczyków. Ostatni krwawy zamach na placówkę oświatową miał miejsce w lipcu. Islamiści wrzucili wówczas na teren szkoły ładunek wybuchowy, a następnie otworzyli ogień. Zginęły wtedy 42 osoby.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/10/nigeria:_kolejny_krwawy_atak_islamist%C3%B3w_na_szko%C5%82%C4%99_/pol-835711
strony Radia Watykańskiego

Irak-Syria: dramatyczna sytuacja humanitarna przed zimą

Sytuacja humanitarna, w jakiej znajdują się syryjscy i iraccy uchodźcy, jest katastrofalna. Na alarm bije ONZ, a także przedstawiciele organizacji pomocowych pracujących w tych dwóch krajach, w tym m.in. Lekarze bez granic. Przypominają oni, że zima zbliża się wielkimi krokami, a dla wielu ludzi nie ma nawet namiotów i wciąż koczują oni pod gołym niebem, chroniąc się pod drzewami. Coraz większym zagrożeniem jest też wybuch epidemii. Stąd Lekarze bez granic nie tylko niosą pomoc medyczną, ale zabiegają o ustawianie w obozowiskach latryn, pryszniców czy chociażby kranów z bieżącą wodą.

Wsparcie napływa także z Polski, m.in. dzięki papieskiemu stowarzyszeniu Pomoc Kościołowi w Potrzebie. „Tylko w tym roku na pomoc uchodźcom syryjskim przeznaczyliśmy ponad 5 mln złotych - mówi dyrektor polskiej sekcji stowarzyszenia ks. Waldemar Cisło. - Najpilniejsze projekty to m.in. przygotowanie 15 tys. paczek świątecznych dla dzieci uchodźców. Ponieważ zbliża się zima i namioty, w których przebywają uchodźcy, nie będą wystarczające, z pomocą Konferencji Episkopatu Polski przygotowaliśmy projekt postawienia kontenerów dla Irakijczyków. Jeden kosztuje 4 tys. dolarów i jest to dom dla całej rodziny. Obecnie chcemy sfinansować powstanie osiedla, na którym znajdzie się 214 kontenerów. Staną one w Irbilu”.

Konflikt się przedłuża, rośnie liczba ofiar i uchodźców. Wspólnota międzynarodowa musi robić więcej. Wskazuje na to ks. Raymond Moussalli z Ammanu, gdzie schronienie znalazły całe rodziny irackich uchodźców. Kapłan podkreśla, że Jordania otworzyła gościnnie granice przed uchodźcami i wspiera ich w miarę swych możliwości. Jest to wyjątkowy kraj na Bliskim Wschodzie; podczas gdy wszędzie trwają napięcia i konflikty, Jordańczycy żyją w pokoju i niosą pomoc potrzebującym.

„Ludzie przybywają do nas tak, jak stali, gdy wyrzucano ich z domów: bez jakichkolwiek rzeczy pierwszej potrzeby, środków do życia, pieniędzy. Opiekujemy się ponad 100 tys. uchodźców w takiej sytuacji – mówi ks. Moussalli. - Jeśli nie zostanie im zapewniona odpowiednia ochrona ze strony irackich władz, ci ludzie nigdy nie powrócą do swych domów. Muszą zostać zaakceptowani jako Irakijczycy, a nie można w nich widzieć obcych, jak to się dzieje obecnie. Trzeba tu bardziej zdecydowanych działań wspólnoty międzynarodowej; ci ludzie mają prawo do życia w pokoju i bezpieczeństwie. Niestety muszę przyznać, że odwiedzało nas wielu ważnych przedstawicieli różnych organizacji i generalnie na tym się kończyło. Realnie głos w obronie prześladowanych zabiera jedynie Papież Franciszek”.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/12/irak-syria:_dramatyczna_sytuacja_humanitarna_przed_zim%C4%85/pol-836054
strony Radia Watykańskiego

Audiencja ogólna: papieski apel o powszechną mobilizację sumień w obronie prześladowanych chrześcijan

Na zakończenie audiencji ogólnej Franciszek po raz kolejny ujął się za prześladowanymi chrześcijanami.

„Z wielkim niepokojem śledzę dramatyczne losy chrześcijan, którzy w różnych stronach świata są prześladowani i zabijani ze względu na wyznawaną przez nich religię – powiedział Papież. – Pragnę wyrazić moją głęboką bliskość duchową wobec wspólnot chrześcijańskich ciężko doświadczonych absurdalną przemocą, której końca nie widać. Pasterzy i wiernych zachęcam, aby byli mężni i zachowali niewzruszoną nadzieję. Po raz kolejny zwracam się z usilnym apelem do odpowiedzialnych za politykę na szczeblu lokalnym i międzynarodowy oraz do wszystkich ludzi dobrej woli o powszechną mobilizację sumień w obronie prześladowanych chrześcijan. Mają oni prawo do odzyskania w swych krajach bezpieczeństwa i pokoju oraz możliwości swobodnego wyznawania własnej wiary”.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/12/audiencja_og%C3%B3lna:_papieski_apel_o_powszechn%C4%85_mobilizacj%C4%99_sumie%C5%84_w/pol-836018
strony Radia Watykańskiego

Franciszek spotkał się z uczestnikami Forum Katolicko-Muzułmańskiego

Jeszcze przed audiencją ogólną Papież Franciszek spotkał się z trzydziestoosobową delegacją III Forum Katolicko-Muzułmańskiego. Temat trzydniowego spotkania to: „Pracować wspólnie by służyć innym”. Rozmowy toczyć się będą przy drzwiach zamkniętych; jedynie ostatnia, zamykająca sesja ma charakter publiczny. Stronie katolickiej przewodniczy kard. Jean-Louis Tauran, a muzułmańskiej jordański książę Ghazi bin Muhammad bin Talal.

Dla jordańskiego księcia nie było to pierwsze spotkanie z Ojcem Świętym. W maju towarzyszył mu bowiem w Ammanie podczas jego pielgrzymki do Ziemi Świętej. Był także jednym z inicjatorów opublikowanego w 2007 r., po przemówieniu Benedykta XVI w Ratyzbonie, listu 138 mędrców świata islamskiego, zatytułowanego: „Wspólne słowo między wami i nami”. To właśnie wydarzenie zaowocowało zwołaniem pierwszego Forum Katolicko-Muzułmańskiego w 2008 r.

Na tegorocznym spotkaniu dominują trzy tematy: edukacja młodzieży, wdrażanie dialogu między religiami oraz kwestia, jak w trosce o wspólne dobro przeciwdziałać przemocy. W obecnej sytuacji geopolitycznej szczególnie ważny wydaje się ten ostatni. Jak powiedział dziennikowi La Croix ks. Miguel Ayuso Guixot MCCJ, w obliczu zauważanych przejawów okrucieństwa trzeba szukać sposobów na wzmocnienie dialogu w służbie ludzkości. „Obrazy nieludzkiego bestialstwa, które widzimy, wymagają od nas konkretnych i adekwatnych reakcji” – podkreślił sekretarz Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego.

lg/ rv, askanews, ansa, la croix


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/12/franciszek_spotka%C5%82_si%C4%99_z_uczestnikami_forum_katolicko-muzu%C5%82ma%C5%84skiego_/pol-836019
strony Radia Watykańskiego

Irak: nadzieja dla chrześcijan

W minioną niedzielę (9 listopada) po raz pierwszy od wielu miesięcy odprawiono Eucharystię na Równinie Niniwy. Liturgię sprawowano w chaldejskim kościele św. Jerzego w wiosce Tel Isqof, opuszczonej w sierpniu w obawie przed ofensywą tzw. Państwa Islamskiego. Dzięki kontratakowi oddziałów kurdyjskich perszmergów do wsi mogli wrócić na chwilę pierwsi chrześcijańscy mieszkańcy. Byli to przede wszystkim ludzie młodzi, a towarzyszył im kapłan, dzięki któremu przywrócono do kultu opuszczony kościół.

Warto dodać, że powrót na Równinę Niniwy i odrodzenie tam życia kościelnego wyznaczyli sobie ostatnio katoliccy biskupi Iraku jako główne zadanie duszpasterskie. Podczas spotkania w Irbilu zobowiązano się do uczynienia wszystkiego co możliwe, także na arenie międzynarodowej, dla oswobodzenia tego regionu z rąk islamistów. Wskazano również na konieczność odbudowania podstawowych struktur, w tym szkół i zakładów pracy, by zapewnić wyznawcom Chrystusa nadzieję na godne życie we własnej ojczyźnie.

tc/ rv, fides


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/12/irak:_nadzieja_dla_chrze%C5%9Bcijan_/pol-836021
strony Radia Watykańskiego

środa, 12 listopada 2014

„Ekumeniczny szczyt” z okazji 50-lecia Fundacji Pro Oriente

ts (KAI) / br, Wiedeń, 2014-11-10
www.ekai.pl

Austriacka Fundacja Pro Oriente obchodzi 50-lecie istnienia. Założył ją 4 listopada 1964 r. ówczesny arcybiskup Wiednia, kardynał Franz König, w celu rozwijania stosunków ekumenicznych między Kościołem katolickim a Kościołami tradycji wschodniej. Dzięki licznym kontaktom, konsultacjom i inicjatywom fundacji udało się pozyskać zaufanie Kościołów wschodnich i przygotować drogę dla spotkań i umów na płaszczyźnie oficjalnej.

„Historia i teologia w sercach, a w myśli przyszłość Kościołów tradycji wschodniej”, tak „w pigułce” przedstawił w rozmowie z KAI główne kierunki prac fundacji jej rzecznik, prof. Erich Leitenberger. Dzięki licznym kontaktom, konsultacjom i inicjatywom fundacji udało się pozyskać zaufanie tradycyjnych Kościołów wschodnich i przygotować drogę dla spotkań i umów na płaszczyźnie oficjalnej.

Fundacja prowadzi pionierską działalność zarówno na rzecz zbliżenia między Kościołami katolickim a prawosławnym, jak i w nawiązaniu po ponad 1500 latach dialogu teologicznego z tzw. Kościołami niechalcedońskimi, które oddzieliły się od Kościoła powszechnego po Soborze w Chalcedonie w 451 r. - Drogę Pro Oriente początku istnienia charakteryzuje pięć filarów, powiedział KAI prof. Leitenberger. Są to: dialog z Kościołem prawosławnym w ramach „kolokwiów Koinonia”, rozmowy z tradycyjnymi Kościołami wschodnimi, co w 1971 roku znalazło wyraz w „wiedeńskiej formule chrystologicznej” wyjaśniającej wiele nieporozumień teologicznych, liczne inicjatywy pokojowe po zmianach politycznych 1989 roku, prace komisji historycznych i teologicznych, które opracowują problemy między Kościołami oraz dialog z Kościołami tradycji syryjskiej.

Kilkudniowe uroczystości jubileuszowe rozpoczęło kolokwium naukowe podsumowujące aktualny stan naukowy pytania o "istotę i granice Kościoła”, a zakończył „szczyt ekumeniczny”: uroczysta akademia na Uniwersytecie Wiedeńskim z udziałem przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, kard. Kurta Kocha, duchowego zwierzchnika prawosławia, ekumenicznego patriarchy Konstantynopola, Bartłomieja I, papieża Koptów, patriarchy Teodora II.

"Przyszłość ekumenizmu, a także przyszłość `Pro Oriente`, zależy w znacznym stopniu od młodego pokolenia" - stwierdził arcybiskup Wiednia, kard. Christoph Schönborn. Przewodniczący Kuratorium Pro Oriente podkreślił jednocześnie, że wszyscy chrześcijanie mają obowiązek głośnego wypowiadania się w obronie prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie, gdyż oni bowiem sami nie mogą się bronić.

„Ekumeniczny szczyt” z okazji 50-lecia Fundacji Pro Oriente

poniedziałek, 10 listopada 2014

Pomóżmy Syrii - w niedzielę Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym

„Ocalmy chrześcijan w Syrii” - to hasło VI Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W najbliższą niedzielę w całym kraju odbywać się będą modlitwy w intencji syryjskich chrześcijan, zorganizowana zostanie też zbiórka pieniędzy. Organizatorem tego wydarzenia jest stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ks. Waldemar Cisło, dyrektor polskiej sekcji stowarzyszenia przypomina, że najcenniejszą rzeczą, którą możemy ofiarować chrześcijanom w Syrii to nasza pamięć i modlitwa. Wskazuje też na codzienny dramat Syryjczyków.

„W ciągu ponad trzech lat wojny zabitych zostało 200 tys. osób. Co najmniej 3 mln Syryjczyków uciekło z kraju, a 7 mln osób to uchodźcy wewnętrzni, którzy opuścili domy w poszukiwaniu bezpieczniejszego miejsca dla swoich najbliższych - mówi ks. Cisło. - Szczególnie dramatyczna jest sytuacja chrześcijan. To, co im najbardziej doskwiera to powszechny brak bezpieczeństwa i niepewność przyszłości. Nigdy nie wiedzą, kiedy spadną kolejne bomby i kiedy do ich domów znów wtargną islamscy fundamentaliści. Takie gesty solidarności, jakie okazują Polacy, czyli modlitwa, zainteresowanie ich losem, a także konkretne materialne wsparcie są konieczne i bardzo ważne. Muszę przyznać, że w ciągu tych sześciu lat organizowania przez nas Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym dotarł do świadomości wielu Polaków fakt, że chrześcijanie są najbardziej prześladowaną religią na świecie. Do tej pory mało kto przypominał te dramatyczne liczby. Ostatnie dane mówią, o 105 tys. chrześcijan zabijanych za wiarę, co roku. Oznacza to, że co pięć minut na świecie ginie jeden chrześcijanin”.

Tylko w tym roku Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie na pomoc uchodźcom syryjskim przeznaczyło ponad 5 mln złotych. Ponieważ zbliża się zima i namioty, w których przebywają uchodźcy nie będą wystarczające, z pomocą Konferencji Episkopatu Polski Pomoc Kościołowi w Potrzebie przygotowało projekt postawienia kontenerów, w których przebywać będą mogły całe rodziny. Znajdą one swoje miejsce w Ankarze, chrześcijańskiej dzielnicy miasta Erbil w Iraku.

Ofiarę na rzecz potrzebujących Syryjczyków można złożyć m.in. za pomocą SMS-a o treści „Ratuje” pod nr 72405 (koszt 2 zł +VAT, 2,46 zł brutto). Akcja trwa od 1 listopada do 31 grudnia br.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/07/pom%C3%B3%C5%BCmy_syrii_-_w_niedziel%C4%99_dzie%C5%84_solidarno%C5%9Bci_z_ko%C5%9Bcio%C5%82em/pol-835295
strony Radia Watykańskiego

Watykan na forum ONZ o procesie pokojowym w Ziemi Świętej: kolejna porażka, zamiast pokoju, śmierć i zniszczenia

W tym roku proces pokojowy w Ziemi Świętej znów zakończył się klęską. Zamiast osiągnąć pokój Izraelczycy i Palestyńczycy ponownie siali śmierć i zniszczenie – powiedział na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy tej organizacji, nawiązując szczególnie do wydarzeń w Strefie Gazy. Abp Bernardito Auza przypomniał, że główną odpowiedzialność za pokój w tym regionie ponoszą jego mieszkańcy. Wspólnota międzynarodowa ma jedynie wspierać proces pokojowy.

Watykański dyplomata wspomniał o szczególnie trudnym położeniu chrześcijan. Choć należą oni do rdzennej ludności i są pełnoprawnymi obywatelami, w wielu wypadkach zostali zmuszeni do opuszczenia swych domów. Abp Auza przypomniał też liczne starania podejmowane przez samego Papieża celem przywrócenia pokoju, w tym jego wizytę w Ziemi Świętej oraz zaproszenie do Watykanu prezydentów Izraela i Palestyny. Cytując wypowiedziane przy tych okazjach papieskie słowa, watykański dyplomata zaapelował, by przywiązywano do nich większą wagę. Abp Auza przypomniał też potrzebę zapewnienia specjalnego statusu dla Jerozolimy oraz swobodnego dostępu do miejsc kultu w Ziemi Świętej.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/07/watykan_na_forum_onz_o_procesie_pokojowym_w_ziemi_%C5%9Bwi%C4%99tej:_kolejna/pol-835260
strony Radia Watykańskiego

Pakistan: protesty po spaleniu żywcem chrześcijańskiego małżeństwa

W Pakistanie trwa fala protestów po brutalnym zabójstwie chrześcijańskiego małżeństwa, które oskarżono o zniszczenie kart Koranu. Małżonkowie zostali spaleni żywcem. Kobieta była w ciąży. Osierocili czworo dzieci.

Na ulice wielu pakistańskich miast wyszły manifestacje muzułmanów i chrześcijan, którzy domagają się od władz ukarania winnych, a jednocześnie rewizji niesprawiedliwej ustawy o bluźnierstwie, potocznie zwanej „czarnym prawem”. Przy okazji wskazano, że do zbrodni mogło dojść ze względu na bierność policji, która nie chciała wchodzić w drogę islamskim fundamentalistom.

Właśnie na bezkarność oprawców wskazują organizacje praw człowieka od lat zaangażowane w Pakistanie w zmianę ustawy o bluźnierstwie. Przypominają one, że działania islamistów uderzają w niezawiłość sądów i podają w wątpliwość ferowane przez nie wyroki. Kościół apeluje o dialog oraz budowanie kultury pokoju i sprawiedliwości.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/07/pakistan:_protesty_po_spaleniu_%C5%BCywcem_chrze%C5%9Bcija%C5%84skiego_ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwa/pol-835297
strony Radia Watykańskiego

piątek, 7 listopada 2014

Biskup Islamabadu potępił spalenie żywcem małżeństwa chrześcijańskiego

kg (KAI/AsiaNews/FIDES) / br, Lahaur, 2014-11-06
www.ekai.pl

To tragiczny fakt. Napaść i spalenie żywcem dwojga niewinnych osób na podstawie samych tylko domniemań jest kpiną z systemu sądowniczego. W ten sposób biskup Islamabadu Rufin Anthony skomentował w rozmowie z włoską agencją misyjną AsiaNews wydarzenie, do którego doszło 4 listopada w dystrykcie Kasur, ok. 60 km na południe od Lahauru – stolicy Pendżabu. Tłum fanatycznych muzułmanów spalił tam żywcem młode małżeństwo chrześcijańskie.

„W przeszłości widzieliśmy tłumy, wywierające naciski i dokonujące samosądów, podczas gdy przywódcy religijni [islamscy] ograniczają się jedynie do słów potępienia” – ubolewał biskup. Dodał, że często wręcz podżegają oni do aktów osobistej zemsty. Zdaniem hierarchy, gdyby w przeszłości podejmowano stosowne działania zapobiegawcze, „być może udałoby się zażegnać to barbarzyństwo”.

26-letni Szahzad i jego o 2 lata młodsza żona Szama Masihowie z Kasuru, rodzice czwórki dzieci i piątego „w drodze”, zostali 2 bm. oskarżeni przez pracodawcę mężczyzny o spalenie kilku kartek Koranu. Według chrześcijańskiego prawnika i obrońcy praw człowieka Sardara Musztaqa Gilla, wezwanego na miejsce przez tamtejszych chrześcijan, sprawa wyglądała następująco.

Dwa dni przed zdarzeniem zmarł ojciec Szahzada i jego synowa, porządkując mieszkanie po nim, znalazła tam kilka rzeczy osobistych: kartki, listy itp. i uznawszy je za niepotrzebne, ułożyła je na małym stosie, aby je spalić. Tymczasem obecny przy tym muzułmanin stwierdził, że wśród nich było także kilka stronic Koranu, o czym powiadomił zaraz sąsiadów. Natychmiast przed domem rodziny Masihów zgromadził się tłum rozwścieczonych muzułmanów, którzy wyciągnęli małżonków z domu i zawlekli do cegielni, w której oboje pracowali. Po dwóch dniach oblężenia budynku ok. 500 fanatyków z 5 okolicznych wiosek, podburzanych jeszcze przez miejscowego imama, wrzuciło 4 listopada rano oboje małżonków do pieca, w którym wypalano cegły i żywcem ich spalili.

Biskup Islamabadu potępił spalenie żywcem małżeństwa chrześcijańskiego

Starzec Filotheos Zervakos i św. Dymitr

oprac. s. Elżbieta (Niczyporuk) / 06.11.2014
www.cerkiew.pl

Znany grecki starzec Filotheos Zervakos (1884 - 1980) w swojej autobiografii zamieścił historię związaną bezpośrednio z nim i ze św. Dymitrem.

Będąc młodym mężczyzną postanowił zostać mnichem i za cel obrał św. Górę Athos. Zanim jednak tam wyruszył udał się po błogosławieństwo do swojego ojca duchowego, a był nim św. Nektariusz. Po wysłuchaniu młodzieńca św. Nektariusz stanowczo odradzał mu wyjazd na Athos, gdyż w tym czasie północna Grecja była jeszcze pod władaniem Turów i święty bał się, że młody Konstanty (świeckie imię o. Filotheosa) może narazić się na niebezpieczeństwo z ich strony. Poradził mu, aby udał się do monasteru Loggowarda na wyspie Paros. Konstanty jednak poprzestawał na swoim i mimo przestrogi św. Nektariusza razem z kolegą popłynął statkiem z Pireusu do Thessalonik.

Kiedy tylko tam przybyli Konstanty postanowił pójść do cerkwi św. Dymitra, którego darzył szczególnym szacunkiem i miłością, aby pokłonić się miejscu jego kaźni. Później udali się do hotelu, a następnego dnia mieli odpłynąć najbliższym statkiem na Athos.

Niestety zostali pojmani przez Turków, którzy wzięli ich za greckich szpiegów. Postanowili aresztować Konstantego, po czym mieli go stracić. Odprowadzono go do Białej Wieży, która kiedyś była słynnym więzieniem, a dzisiaj stała się symbolem Thessalonik i atrakcją turystyczną.

Przez całą drogę do wiezienia Konstanty modlił się gorąco do św. Dymitra, aby ocalił go od śmierci. Z drugiej zaś strony chciał bardzo umrzeć za Chrystusa. Powodem jednak jego pojmania nie była wiara, tak więc nie zanosiło się na chrześcijańskie męczeństwo. Kiedy żołnierze chcieli rozstrzelać Konstantego, nagle w więzieniu pojawił się Pasza - zarządca miasta, i kazał natychmiast uwolnić więźnia. Okazało się, że we śnie zjawił mu się św. Dymitr, który surowo się tego domagał.

Po tych wydarzeniach Konstanty zamiast na Athos udał się na wyspę Paros i został tam mnichem otrzymując imię Filotheos. Spełniła się zatem przepowiednia św. Nektariusza o tym, że nie będzie on żyć na Athosie, ale właśnie na Paros.

Od tamtego czasu o. Filotheos z wdzięczności za uratowanie życia co roku jeździł do Thessalonik na święto św. Dymitra.

 

Prefekt watykańskiej Kongregacji dla Kościołów Wschodnich: ktoś musi odpowiedzieć przed Bogiem za sytuację chrześcijan na Bliskim Wschodzie

Na wciąż niełatwą sytuację bliskowschodnich wyznawców Chrystusa zwrócił uwagę kard. Leonardo Sandri, otwierając 4 listopada w rzymskim Centrum św. Ludwika Francuskiego wystawę fotograficzną „Chrześcijanie Wschodu”. Prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich nawiązał do jednego z przedstawionych tam zdjęć, wykonanego w 1916 r. w Port Saidzie w Egipcie. Widać na nim dużą grupę ormiańskich sierot. Są to w większości dzieci ofiar tureckiego ludobójstwa Ormian. Kard. Sandri zachęcił, by odpowiedzieć na pytanie, jakie można odczytać w ich oczach.

„Byłoby dziś już czymś ważnym nie powstrzymywać «współzawodnictwa» miłosierdzia, a raczej sprawiedliwości, jakie podjęto, by wspomóc w potrzebie setki tysięcy uchodźców, chrześcijańskich i innych mniejszości, jak też muzułmańskich na Bliskim Wschodzie – powiedział argentyński purpurat. – To jednak nie wystarcza. Przede wszystkim najmłodsi pytają dorosłych o sens tego, co się dzieje. Skąd te dramaty i przemoc? Tych pytań niewinnych nie można zbyć milczeniem czy szukać wymówek. Wyznacza się teoretyczne granice, próbuje przenosić wzorce społeczne w odmienny kontekst kulturowy, zawiera się układy z siłami podżegającymi do przemocy, by nie stracić cennych dostaw zasobów energetycznych, milczy się wobec niedopuszczalnego wykorzystywania idei religijnych. Za to wszystko ktoś będzie musiał zdać sprawę przed trybunałem historii i sądem Bożym” – podkreślił szef watykańskiej dykasterii.

Dużą część wystawionych zdjęć dostarczyli pracujący na Bliskim Wschodzie dominikanie. Kard. Sandri wyraził im też uznanie za uratowanie niedawno w Iraku przed tępą ideologiczną przemocą Państwa Islamskiego przynajmniej niektórych cennych rękopisów syryjskich.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/06/prefekt_watyka%C5%84skiej_kongregacji_dla_ko%C5%9Bcio%C5%82%C3%B3w_wschodnich:_kto%C5%9B_musi/pol-835072
strony Radia Watykańskiego

Kard. Tauran po zbrodni w Pakistanie: muzułmanie muszą zareagować na barbarzyństwa popełniane w imię islamu

Stolica Apostolska domaga się od muzułmanów stanowczej reakcji na barbarzyństwa popełniane w imię islamu. „Nawet zwierzęta nie dopuszczają się tak bestialskich czynów. To zło w czystej postaci” – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Jean-Louis Tauran, wieloletni szef papieskiej dyplomacji a obecnie przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego. W ten sposób zareagował on na ukameniowanie i spalenie żywcem chrześcijańskiego małżeństwa w Pakistanie za rzekomą obrazę Koranu. To właśnie ta zbrodnia jest największą obrazą islamu. W interesie muzułmanów powinno być odcięcie się jej sprawców – mówi kard. Tauran.

„Jestem wstrząśnięty. Brak słów na takie barbarzyństwa – powiedział kard. Tauran. – Tym bardziej, że są one motywowane względami religijnymi. Religia tymczasem nie może uzasadnić i usprawiedliwiać takich zbrodni. Problemem jest samo prawo przeciwko bluźnierstwom. Z jednej strony istnieją przekonania religijne, które trzeba uszanować, ale z drugiej strony istnieje też pewne minimum ludzkiej godności, którą trzeba zachować i bronić. Czy w takiej sytuacji nie powinna interweniować wspólnota międzynarodowa? Stawiam to pytanie: jak długo można pozostać biernym wobec takich zbrodni, które są uzasadniane i usprawiedliwiane religią?”

Tym niemniej kard. Tauran podkreślił, że wciąż jesteśmy skazani na dialog z muzułmanami. Choć, jak zastrzegł, atmosfera jest wyjątkowo zła, jeśli weźmie się pod uwagę również to, co dzieje się w Państwie Islamskim. Szef watykańskiej dykasterii przyznał, że dialog z muzułmanami zawsze miał swoje słabe punkty. Jednym z nich jest prawo do zmiany religii, możliwość nawrócenia. O tym nie można nawet wspomnieć. Przyznaje się często wolność kultu, ale wolność religijna, tak jak my ją rozumiemy, nie mieści się naszym partnerom w głowie– powiedział francuski hierarcha.

kb/ rv
Na zdjęciu: chrześcijanie składają kwiaty na miejscu męczeńskiej śmierci Shahzada i Shamy Masih


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/06/kard._tauran_po_zbrodni_w_pakistanie:_muzu%C5%82manie_musz%C4%85_zareagowa%C4%87_na/pol-835093
strony Radia Watykańskiego

czwartek, 6 listopada 2014

Pakistan: ukamienowano i spalono żywcem chrześcijańskie małżeństwo, w obronie Mahometa

W Pakistanie doszło do wczoraj do niezwykle brutalnego mordu na chrześcijańskim małżeństwie i ich poczętym dziecku. Za rzekomą zniewagę Mahometa i Koranu rozwścieczony tłum ukamienował, a następnie spalił żywcem 28-letniego Shahzada Masiha oraz jego ciężarną żonę Shamę. Osierocili oni czworo dzieci. Do incydentu doszło we wiosce Chak, 60 km od Lahauru.

Shahzad już wcześniej był upokarzany przez swego muzułmańskiego pracodawcę, właściciela cegielni, któremu nie mógł spłacić niewielkiego długu. W ubiegłą niedzielę jego żona spaliła pozostałości po swym zmarłym ojcu, w tym jakieś kartki. Jeden ze współpracowników męża oskarżył ją, że były to fragmenty Koranu. Małżonków pojmano i osadzono w cegielni. Wczoraj natomiast zostali oni napadnięci przez rozwścieczony 400-osobowy tłum muzułmanów, który dowiedział się w meczecie o ich rzekomej winie i pod wpływem nauczania miejscowego imama przyszedł im wymierzyć sprawiedliwość.

Policja przesłuchała 45 osób, nikomu nie postawiono zarzutów. Pakistańscy chrześcijanie są wstrząśnięci tą zbrodnią. Biskup Islamabadu Rufin Anthony nie zawahał się jej nazywać barbarzyństwem. Wskazuje też na bezpośrednią odpowiedzialność muzułmańskich zwierzchników religijnych.

kb/ rv, asia news


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/05/pakistan:_ukamienowano_i_spalono_%C5%BCywcem_chrze%C5%9Bcija%C5%84skie_ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo,_w/pol-834875
strony Radia Watykańskiego

Ateny: Spotkanie odpowiedzialnych za komunikację społeczną w episkopatach Europy

W Atenach dobiegło dziś końca spotkanie biskupów i odpowiedzialnych za komunikację społeczną w episkopatach Europy. Zorganizowała je Rada Konferencji Episkopatów Europy Przybyło 40 osób z ponad 20 krajów. Byli to m. in. przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, katoliccy biskupi Aten obrządku łacińskiego i bizantyjskiego, nuncjusz apostolski. Wykłady, dyskusje i modlitwa to główne punkty programu.

Miejsce obrad stało się także okazją do poznania niewielkiej diaspory katolickiej w Grecji, która przeżywa szereg trudności. Uczestnicy odwiedzili także Aeropag, by w miejscu, gdzie głosił Ewangelię św. Paweł, pomodlić się o poczucie odpowiedzialności dzisiejszych duszpasterzy za głoszenie Dobrej Nowiny. Trzy dni obrad były okazją do odpowiedzi na pytanie, jak komunikować, by stało się to źródłem autentycznego i konkretnego spotkania. Mówi o tym jeden z uczestników, ks. Piotr Zaborski:

„Dzięki komunikacji Kościół może budować relację z ludźmi. Zadaniem Kościoła jest pomóc wszystkim odkryć poprzez komunikację piękno Kościoła, piękno Boga i każdego człowieka – powiedział ks. Zaborski. – Ale czy zawartość przesłania, które głosimy współczesnemu człowiekowi, nie potrzebuje nowej formy? To jedno z pytań postawionych w dyskusji na spotkaniu w Atenach. Jakie kierunki należy sobie wytyczyć, by prowadzić do autentycznego spotkania? Nie możemy żyć w oderwaniu od świata wirtualnego, podkreślali prelegenci, bo on jest częścią naszego świata. Ale nie możemy go też przewartościować. Należy znaleźć właściwą równowagę. To co kiedyś było narzędziem komunikacji, dziś jest miejscem, przestrzenią, w którą wchodzi Kościół i głosi Ewangelię. Chodzi tu zwłaszcza o młodych ludzi, dla których świat wirtualny coraz bardziej staje się światem rzeczywistym”.

dw/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/05/ateny:_spotkanie_odpowiedzialnych_za_komunikacj%C4%99_spo%C5%82eczn%C4%85_w/pol-834878
strony Radia Watykańskiego

Ks. Dal Toso: Syryjczycy liczą na naszą modlitwę i konkretne wsparcie

Syryjscy chrześcijanie cierpią, ale nie czują się opuszczeni. Wskazuje na to sekretarz Papieskiej Rady „Cor Unum", który właśnie wrócił z tego pogrążonego w krwawej wojnie kraju. Ks. Gianpietro Dal Toso uczestniczył w Damaszku w spotkaniu syryjskiego episkopatu. W obradach wzięli udział patriarcha melchicki Grzegorz III Laham i 11 hierarchów, reprezentujących 5 obrządków wschodnich i łaciński, a także nuncjusz apostolski w tym kraju abp Mario Zenari. Biskupi wezwali do wstrzymania handlu bronią z Syrią, do zintensyfikowania pomocy humanitarnej i nieustannej modlitwy o pokój.

„Wojna w sposób dramatyczny odbija się na codziennym życiu Syryjczyków: spadają bomby, broń jest wszechobecna, przeprowadzane są zamachy - mówi ks. Dal Toso. - Oznacza to coraz trudniejszą sytuację życiową ludności cywilnej. Przypomnę, że prawie połowa Syryjczyków, tzn. 10 mln osób, musiała opuścić swoje domy. Ludzie są niepewni przyszłości, pozbawieni pracy, nie mając często dostępu do żywności i lekarstw. Kościelne instytucje charytatywne robią wszystko, co w ich mocy; organizujemy nie tylko pomoc żywnościową i medyczną, ale także prowadzimy projekty edukacyjne i akcje mające na celu wsparcie psychologiczne. Wspomagamy wszystkich potrzebujących bez względu na ich wiarę. Kapłani i siostry zakonne cierpią razem z ludźmi, a to, że trwają przy nich, jest wspaniałym świadectwem. Chrześcijanie mówią, że dzięki temu nie czują się opuszczeni”.

Caritas Internationalis koordynuje pracę Caritas w Syrii, a także w Jordanii, Libanie i Turcji, gdzie chronią się syryjscy uchodźcy. Organizacja alarmuje, że ze względu na kryzysową sytuację coraz trudniej jej sprostać wszystkim wyzwaniom, stąd prosi o konkretne wsparcie materialne. Pomoc finansowana jest także ze środków Papieskiej Rady „Cor Unum”, popularnie zwanej watykańską Caritas.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/11/05/ks._dal_toso:_syryjczycy_licz%C4%85_na_nasz%C4%85_modlitw%C4%99_i_konkretne_wsparcie/pol-834899
strony Radia Watykańskiego

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...