czwartek, 28 sierpnia 2014

O co chodzi dżihadystom – rozmowa z ks. Samirem Khalilem Samirem, egipskim jezuitą i islamologiem, profesorem Papieskiego Instytutu Wschodniego w Rzymie i Uniwersytetu św. Józefa w Bejrucie

- Proszę księdza jesteśmy ostatnio świadkami tak wielu okrucieństw, konfliktów na Bliskim Wschodzie? Skąd te wszystkie podziały w świecie islamskim?

S. Khalil: W islamie istnieje jeden podstawowy konflikt: między sunnitami, którzy stanowią większość muzułmanów, ok. 85%, a szyitami, których jest 12-15%. Konflikt ten zrodził się zaraz po śmierci Mahometa. Bo w swym przemówieniu pożegnalnym przykazał im dwie rzeczy: trzymać się Koranu, który jest słowem bożym, oraz trzymać się rodziny proroka, czyli jego przybranego syna, Alego. Po śmierci Mahometa powstał problem, kto ma być jego następcą. Towarzysze Mahometa przejęli władzę, wybrali jednego spośród siebie na następcę Mahometa. Ali został zaledwie czwartym kalifem. I to jest początek podziału na szyitów, którzy opowiedzieli się za Alim, i sunnitów, którzy stanęli po stronie towarzyszy Mahometa. Dziś problem ten ma charakter polityczny. W Syrii na początku Syryjczycy protestowali przeciwko dyktaturze, ale bardzo szybko, już po dwóch miesiącach, miejsce Syryjczyków zajęli w tym konflikcie ludzie z całego świata islamskiego, a zwłaszcza z Półwyspu Arabskiego, aby walczyć z szyitami i alawitami, którzy rządzą Syrią. A zatem powracamy tu do problemu źródłowego i do tej podstawowej zasady, że kto nie należy do prawdziwego islamu musi zostać wyeliminowany, bo jest kafer. Ale słowo kafer oznaczało pierwotnie tych, którzy nie wierzą w Jedynego Boga. Z czasem zakres tego pojęcia rozszerzono. Zbyt łatwe szafowanie tym słowem jest jedną z plag współczesnego islamu, bo to oznacza, że ów człowiek nie jest prawdziwym muzułmaninem i trzeba go zlikwidować.

- Jak jednak wytłumaczyć to stałe narastanie fundamentalizmu wewnątrz islamu?

S. Khalil: W myśli islamskiej istnieje wola obrony wiary w Jedynego Boga. Jest to jeden z podstawowych elementów teologicznych islamu. Również w czasach Mahometa, ten, kto nie wyznał, że istnieje Jeden Bóg, nie miał prawa do życia. W najlepszym wypadku może zbiec, oddalić się od muzułmanów. A jeśli nie, to albo musi zostać muzułmaninem, albo zostanie zabity. Taki jest punkt wyjścia. W pewnym sensie ta wola obrony wiary w Jedynego Boga jest wspaniała, tylko że środki są niedopuszczalne. Ale tak było na początku. A dziś wszystkie ruchy fundamentalistyczne chcą właśnie wrócić do początków. Tendencja ta nazywa się salafizmem. Chcą stosować zasady i prawo koraniczne tak, jak je zdefiniował prorok. Walczą zatem z wszystkimi, którzy nie są ich zdaniem doskonałymi muzułmanami. I widzieliśmy, że w ostatnich dziesięcioleciach do najostrzejszych starć dochodziło między samymi muzułmanami. Na to nakłada się inny czynnik, a mianowicie fakt, że świat muzułmański od stuleci nie wniósł nic nowego do dziejów świata. Wyraźnie to kontrastuje z tym, co działo się w pierwszych wiekach islamu: czy to z podbojami w VII w., czy też z tym, co działo się potem od IX do XII w., kiedy to islam wytworzył wspaniałą kulturę, również dzięki wkładowi chrześcijan, którzy przetłumaczyli całą myśl hellenistyczną. Zaowocowało to bardziej humanistyczną wizją relacji z innymi. Była to naprawdę wielka cywilizacja islamska, arabska, w jakimś sensie islamsko-chrześcijańska, która trwała przez wieki.

Syria: masowe egzekucje, ścięcia, okaleczenia i krwawe chłosty

Kościół katolicki w Syrii bije na alarm, że świat nie chce już słyszeć o trwającym tam dramacie i, że wojna w tym kraju stała się kolejnym z zapomnianych konfliktów na świecie. Tymczasem Organizacja Narodów Zjednoczonych publikuje wstrząsający raport mówiący o zbrodniach dokonywanych w Syrii. Działania prowadzone w trakcie 3,5 roku trwania wojny można podsumować wspólnym mianownikiem: zbrodnie przeciwko ludzkości.

Masowe egzekucje, ścięcia, okaleczenia i krwawe chłosty – te zbrodnie dokonywane są codziennie w regionach kontrolowanych przez dżihadystów. Cywile, w tym dzieci, zmuszani są do przyglądania się występkom islamistów. Ciała zabitych porzuca się na ulicach odmawiając im pochówku, by sterroryzować Syryjczyków. 45-stronicowy oenzetowski raport mówi o kobietach zabitych za to, że nie zakryły dostatecznie twarzy, czy o mężczyznach, którzy musieli zginąć, ponieważ ich rodziny nie ubierały się zgodnie z wymogami islamskich terrorystów. Mowa jest też o kilkuletnich dzieciach ginących, jako kamikadze. Raport podkreśla, że dżihadyści z Państwa Islamskiego prowadzą kampanię opartą na strachu i terrorze. Natomiast wojska rządowe dopuściły się bombardowań obszarów cywilnych za pomocą tzw. bomb beczkowych.

ONZ poinformowała, że ponad 191 tys. osób zginęło w ciągu wojny domowej w Syrii. Raport przedstawiający stan na koniec marca, nie uwzględniał doniesień o dodatkowych prawie 52 tys. ofiar śmiertelnych, których nie udało się zweryfikować. Autorzy dokumentu wskazują też, że wiele zgonów mogło zostać przeoczonych przez źródła uwzględniane w raporcie. Nic dziwnego, że autorzy raportu wyraźnie podkreślają, że z każdym dniem przemoc rozlewa się coraz bardziej w syryjskich granicach.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/27/syria:_masowe_egzekucje,_%C5%9Bci%C4%99cia,_okaleczenia_i_krwawe_ch%C5%82osty/pol-821993
strony Radia Watykańskiego

Kolejna ofensywa Boko Haram na północy Kamerunu

Sprzeczne informacje dochodzą z pogranicza Nigerii i Kamerunu. Od kilku dni trwa tam ofensywa islamistycznego ugrupowania Boko Haram, która zdobywa kolejne miejscowości. Dochodzi do licznych starć z oddziałami armii nigeryjskiej. Rebelianci zajęli miasto Gwoza, a także prawdopodobnie graniczne miasto Ashigashiya. Weszli też w niektórych miejscach aż 250 km w głąb Kamerunu. Agencje donoszą, że w jednej z wiosek na cmentarzu leżącym przy kościele katolickim dokonali rytualnego mordu na trzech osobach.

Obawy o rozwój wydarzeń są tym większe, że jeden z fundamentalistycznych przywódców ogłosił, iż zdobyty wokół miasta Gwoza teren należy do islamskiego kalifatu. Nigeryjski rząd zapewnia, że panuje nad sytuacją, ale nie jest to takie oczywiste. „Chcielibyśmy zobaczyć konkretne dowody potwierdzające to, co deklarują władze, że obszary, na których Boko Haram proklamowały kalifat, są z powrotem pod kontrolą rządu. Chcemy zobaczyć jakieś nagranie wideo, że wojsko patroluje ulice Gwozy, że sklepy są otwarte, a ludność swobodnie wykonuje normalne zajęcia. Słowem – rząd musi nas przekonać, że Boko Haram nie ma tego terenu pod swoją kontrolą” – powiedział abp Ignatius Ayau Kaigama.

Przewodniczący katolickiego episkopatu Nigerii dodał, że w kraju panuje „syndrom zaprzeczania”, który fałszuje fakty, a rozpowszechniane informacje nie są poparte żadnymi dowodami. To oznacza, że wciąż żyje się w niepewności. „Nadszedł czas, aby skończyć z półprawdami: jeśli żołnierze są zmuszeni do ucieczki w obliczu Boko Haram, ponieważ nie są wyposażeni w niezbędny sprzęt, trzeba to jasno powiedzieć i szukać rozwiązania problemu” – powiedział abp Kaigama.

lg/ rv, fides, afp, la stampa


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/27/kolejna_ofensywa_boko_haram_na_p%C3%B3%C5%82nocy_kamerunu/pol-821961
strony Radia Watykańskiego

Kard. Filoni pojedzie też do Waszyngtonu

Specjalny papieski wysłannik do Iraku kard. Fernando Filoni uda się w najbliższym czasie do Waszyngtonu. Wraz z prefektem Kongregacji dla Kościołów Wschodnich kard. Leonardem Sandrim, spotka się tam z patriarchami Kościołów orientalnych, którzy będą tam obradować nad sytuacją w Iraku. Kard. Filoni będzie się też starał zaangażować w sprawę chrześcijan na Bliskim Wschodzie amerykańskich biskupów i zmobilizować opinię publiczną w USA. Poinformował o tym abp Silvano Tomasi, przedstawiciel Watykanu przy genewskich agendach ONZ. Jego zdaniem kard. Filoni mógłby też podzielić się własnymi doświadczeniami z Iraku na najbliższym posiedzeniu oenzetowskiej Rady Praw Człowieka, które odbędzie się w sierpniu.

Jako specjalny wysłannik Papieża Franciszka kard. Filoni przez tydzień przebywał wśród irackich chrześcijan. Spotkał się również z władzami Iraku oraz autonomicznego regionu Kurdystanu.

kb/ rv, apic, zenit


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/26/kard._filoni_pojedzie_te%C5%BC_do_waszyngtonu/pol-821836
strony Radia Watykańskiego

Indie: wino mszalne w centrum debaty politycznej

Używanie wina mszalnego znalazło się w centrum debaty politycznej w indyjskim stanie Kerala. A wszystko za przyczyną decyzji premiera tego stanu Ommena Chandy’ego, który zapowiedział stopniowe wprowadzenie tam całkowitej prohibicji. Od przyszłego roku alkohol będzie mógł być podawany tylko w pięciogwiazdkowych hotelach, których w całym stanie jest 23.

Radykalne grupy hinduistyczne żądają, by zakaz używania alkoholu dotyczył także celebracji chrześcijańskich i obejmował sprawowanie Eucharystii. Sprzeciwia się temu część polityków podkreślając, że zakazy władzy nie mogą ograniczać kultu. Poprzez wprowadzenie prohibicji premier Kerali chce walczyć z powszechnym w tym stanie alkoholizmem. Statystyczny Keralczyk pije rocznie ponad 8 litrów alkoholu, czyli dwa razy więcej niż w innych stanach Indii.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/28/indie:_wino_mszalne_w_centrum_debaty_politycznej/pol-822221
strony Radia Watykańskiego

Pakistan: Kościół w obronie mniejszości religijnych

O konieczności ustanowienia w Pakistanie Krajowej Rady ds. Mniejszości Religijnych przypomniała Komisja Sprawiedliwości i Pokoju działająca przy konferencji episkopatu tego kraju. Instytucja ta podjęła w trzech największych miastach tego kraju: Karaczi, Lahaurze oraz Islamabadzie konsultacje z niezależnymi ekspertami, przedstawicielami organizacji pozarządowych oraz zwierzchnikami religijnymi. Podczas spotkań omawiane były działania, za pomocą których możliwa będzie skuteczna ochrona mniejszości wyznaniowych.

Instrumentem prawnym, dającym podstawy do ochrony wolności religijnej w Pakistanie, jest wyrok Sądu Najwyższego wydany po masakrze w kościele w Peszawarze we wrześniu 2013 r. Nakazał on rządowi ustanowienie Krajowej Rady ds. Mniejszości Religijnych, stworzenie specjalnych oddziałów policyjnych chroniących nie-muzułmańskie miejsca kultu, a także zorganizowanie ośrodka naukowego poświęconego walce z nietolerancją religijną. Decyzja ta, formalnie zaakceptowana przez pakistański rząd, nigdy nie weszła w życie.

dg/ rv, fides


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/27/pakistan:_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_w_obronie_mniejszo%C5%9Bci_religijnych/pol-821973
strony Radia Watykańskiego

Bliskowschodni jezuita apeluje, by nie zapominać o wojnie w Syrii

Świat zapomniał o Syrii, nie interesuje się już trwającą tam wojną – ostrzega ks. Ziad Hilal, koordynator kilku ośrodków dla uchodźców i ofiar wojny w Homs prowadzonych przez tamtejszych jezuitów. O dramacie Syryjczyków opowiadał on w Rimini na trwającym tam Mityngu Przyjaźni. Jego zdaniem świat nie może sobie pozwolić na zapomnienie o Syrii..

„Jest to bardzo niebezpieczny konflikt – podkreśla ks. Hilal – Pozostawienie Syryjczyków w wewnętrznym konflikcie jest bardzo niebezpieczne. Nie można zostawić nierozwiązanych problemów. W Syrii jest wiele religii i grup etnicznych, które muszą wejść na drogę dialogu i pojednania. Jest to ważne dla pokoju w Syrii, ale też dla pokoju między cywilizacjami. Wszystko może zostać zniszczone, jeśli dalej będzie trwać wojna” – dodał syryjski jezuita.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/28/bliskowschodni_jezuita_apeluje,_by_nie_zapomina%C4%87_o_wojnie_w_syrii/pol-822175
strony Radia Watykańskiego

Bp Magro: sytuacja w Libii jest dramatyczna

Kościół w Libii apeluje do Organizacji Narodów Zjednoczonych, by pomogła przywrócić w tym kraju pokój i utworzyć rząd jedności narodowej. Pogrążona w chaosie Libia ma obecnie dwa rządy i dwa parlamenty – jeden z nich jest zdominowany przez ugrupowania islamistyczne. W Bengazi dżihadyści ogłosili wprowadzenie islamskiego kalifatu. „Dla Kościoła jest to czas wielkiej próby. Nie wiadomo bowiem, jak rozwinie się sytuacja i tak już bardzo niepewna” – mówi wikariusz apostolski Bengazi bp Sylwester Magro.

„Od kilku dni w centrum nie słychać już strzałów, walki koncentrują się na obrzeżach miasta. Ufamy, że powoli sytuacja się unormuje. Islamski kalifat nie stał się tu jeszcze faktem, ale poparcie dla dżihadystów jest ogromne. Sytuacja jest trudna, bo aktualnie mamy dwa rządy i dwa parlamenty – mówi bp Magro. - Mimo wszystko ludzie starają się jednak żyć normalnie, chodzą do pracy, sklepy są otwarte. Brakuje jednak bezpieczeństwa, dzieci nie mogą się uczyć, ponieważ w obawie przed atakami pozamykane są wszystkie szkoły. Dzięki Bogu u nas sytuacja jest o niebo lepsza niż w Iraku, nie było takich masakr. Ufamy, że dzięki pomocy ONZ uda się wypracować porozumienie i kraj wróci do normalności”.


bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/28/bp_magro:_sytuacja_w_libii_jest_dramatyczna/pol-822222
strony Radia Watykańskiego

Król Bahrajnu: chcę pomóc dwustu chrześcijańskim rodzinom z Mosulu

„Król Bahrajnu zadeklarował gotowość pomocy dwustu rodzinom chrześcijańskim w Mosulu” – poinformował bp Camillo Ballin, wikariusz apostolski Północnej Arabii. „Dał mi też obywatelstwo Bahrajnu – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego hierarcha. – Mam paszport i to pozwala mi na poruszanie się z dużą swobodą po krajach, które zostały mi powierzone”. Hamad Bin Isa Al Khalifa okazał gotowość do przyjęcia katolików już w 2012 r., wywołując gwałtowne reakcje ze strony świata islamskiego. W obliczu narastających prześladowań, hojność muzułmańskiego władcy wobec chrześcijan jest ważnym świadectwem. Wystarczy zauważyć, że przedstawiciele katolicyzmu i judaizmu są członkami Rady Królewskiej, aby stwierdzić, że relacje państwo-Kościół w Bahrajnie są bardzo dobre. Król utrzymuje również dobre stosunki ze Stolicą Apostolską. W 2008 r. spotkał się z Benedyktem XVI, a w maju tego roku odwiedził także papieża Franciszka.

Kolejnym ważnym gestem Al Khalifa było podarowanie działki o powierzchni 9 tys. m² na budowę katedry poświęconej Matce Bożej. W odpowiedzi na to zarówno szyici, jak i sunnici podpisali petycję wyrażając swój sprzeciw. O wiele dalej posunął się Wielki Mufti Arabii Saudyjskiej, szejk Abdul Aziz bin Abdullah, który oprócz stwierdzenia, że na półwyspie nie ma prawa być wybudowany żaden kościół, dodał, iż należy zniszczyć wszystkie już istniejące.

Świątynia ma być ukończona w ciągu dwóch lat. W związku z tym bp Ballin zaapelował do wiernych za granicą o pomoc finansową: „Chrześcijanie są tu hojni, ale jako imigranci zarabiają bardzo mało, więc potrzebujemy pomocy z zewnątrz. Chciałbym zaprosić także każdą dziewczynę i kobietę noszącą imię Maria, by podarowała 10 euro na budowę domu Matki Bożej Saudyjskiej. W ten sposób będą miały one swój udział w budowie domu Maryi w Bahrajnie” – dodał wikariusz apostolski Północnej Arabii.

dg/ rv, tempi.it


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/28/kr%C3%B3l_bahrajnu:_chc%C4%99_pom%C3%B3c_dwustu_chrze%C5%9Bcija%C5%84skim_rodzinom_z_mosulu_/pol-822169
strony Radia Watykańskiego

Bp Shomali: w Gazie nikt nie zwyciężył niszcząc innych

Kościół i katolickie organizacje charytatywne z nadzieją przyjęły zawieszenie broni między Izraelem i Hamasem w Strefie Gazy. Tym razem daje ono nadzieję na dłuższą stabilizację bez operacji militarnych i niezwykle potrzebną w tym momencie skuteczną pomoc humanitarną.

W trwającej od 7 lipca ofensywie zbrojnej Izraela na terytorium Gazy zginęło ponad 2 tys. osób a ponad 10 tys. jest poważnie rannych. Znakomita większość ofiar i poszkodowanych to Palestyńczycy, przede wszystkim cywile. Działania zbrojne zniszczyły ponad 17 tys. budynków, a blisko pół miliona ludzi musiało opuścić swoje domy.

„Tym razem mamy więcej nadziei niż poprzednio z jednej ważnej racji: po dwóch miesiącach nikt nie zwyciężył” – uważa bp William Hanna Shomali. Przedstawiciel łacińskiego patriarchatu Jerozolimy wskazuje, że każda ze stron w końcu zrozumiała, że nie może zniszczyć drugiej, a także, że potrzebny jest kompromis jako kompleksowe rozwiązanie problemu.

Hierarchia podkreśla, że w tej chwili największą potrzebą jest humanitarne wsparcie ludności Gazy. Chodzi zwłaszcza o pomoc medyczną, gdyż szpitale są przepełnione. Pilnie potrzeba także dostaw żywności, a w niedalekiej przyszłości również specjalistycznej pomocy psychologów. Po wydarzeniach ostatnich tygodni wielką traumę przeżywają zwłaszcza dzieci. Tysiące ludzi nie ma dachu nad głową, trzeba więc zorganizować dla nich miejsce zamieszkania. „Musimy odbudować domy, pomalować je, wstawić okna i drzwi. To będzie trwało miesiące” – powiedział bp Shomali.

lg/ rv, cna, cns, indcatholicnews


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/28/bp_shomali:_w_gazie_nikt_nie_zwyci%C4%99%C5%BCy%C5%82_niszcz%C4%85c_innych_/pol-822171
strony Radia Watykańskiego

Jordania: Caritas alarmuje w sprawie krytycznej sytuacji uchodźców

Jordania będąca jedynym krajem w tym rejonie Bliskiego Wschodu nieobjętym konfliktem zbrojnym, jest narażona na konsekwencje kryzysów państw ościennych. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na ciągły napływ dużej liczby uchodźców tworzących obozy, gdzie głównymi problemami są choroby i brak pracy. Ich obecność powiększa już i tak wysoką stopę bezrobocia. O sytuacji, z którą próbują się zmierzyć organizacje pomocowe, mówi dyrektor Caritas Jordanii Wael Suleiman:

„W Jordanii 40% ludności stanowią uchodźcy. Jest to 1.400 tys. Syryjczyków, ponad 2 mln Palestyńczyków, prawie 0,5 mln Irakijczyków. Przybyli oni do Jordanii w ciągu ostatnich 20 lat. Syryjczycy wciąż tutaj napływają i Caritas stara się im pomóc, ale ich sytuacja nie jest stabilna. Większość z nich przybyła bez niczego. W Jordanii są zgrupowani w dwóch dużych obozach, Zatari i Al Fahud, gdzie mieszka prawie 200 tys. osób. W tym wszystkim czujemy się jakby opuszczeni, i mówię to trochę w ich imieniu, bo oni nam to powtarzają co dzień. Czują się opuszczeni przez wspólnotę chrześcijańską na świecie, bo nie widać żadnej reakcji, może za wyjątkiem głosu Ojca Świętego, który nie przestaje wspierać nas i zachęcać”.

Caritas Jordanii wspiera około 80 tys. rodzin. Na ten cel Caritas Internationalis przeznaczyła około 4 mln euro. Zapotrzebowanie finansowe ciągle jednak wzrasta. W związku z tym w Rzymie 15 września ma się odbyć posiedzenie wszystkich organizacji charytatywnych zaangażowanych w naprawianie skutków tego, co Papież Franciszek nazywa „III wojną światową prowadzoną na raty”.

dg/ rv, il sismografo


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/28/jordania:_caritas_alarmuje_w_sprawie_krytycznej_sytuacji_uchod%C5%BAc%C3%B3w_/pol-822174
strony Radia Watykańskiego

Papież pamięta o cierpiących w Pakistanie chrześcijanach

Papież Franciszek rozmawiał z matką i bratem pakistańskiego ministra Shahbaza Bhattiego, który został zamordowany za obronę Asii Bibi i popieranie projektu prawa mającego zmienić tzw. ustawę o bluźnierstwie. Franciszek zapewnił o modlitwie za chrześcijan prześladowanych w Pakistanie. Do spotkania doszło na zakończenie audiencji środowej.

„Było to dla mnie emocjonujące spotkanie, ponieważ wreszcie z Papieżem Franciszkiem mogła zobaczyć się moja mama. Chciała go już od dawna spotkać i powiedzieć mu kilka rzeczy - mówi Paul Bhatti były minister ds. mniejszości, a obecnie lider Przymierza Mniejszości. - Rozmawiali o trudnej sytuacji prześladowanych chrześcijan, dziękowała mu, że ujmuje się za cierpiącymi wyznawcami Chrystusa szczególnie w Iraku i Pakistanie, zapewniła też o swej nieustannej modlitwie za Papieża. Ojciec Święty był wyraźnie poruszony, mało mówił za to serdecznie ją przytulił. Zapewnił, że pamięta o chrześcijanach w Pakistanie i, że się za nas modli. Jego ludzka i modlitewna bliskość stanowią dla nas wszystkich wielkie umocnienie, ponieważ przeżywanie naszej wiary w Pakistanie nie jest łatwe, a wielu, tak jak mój brat, gotowych jest oddać za Chrystusa nawet życie”.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/27/papie%C5%BC_pami%C4%99ta_o_cierpi%C4%85cych_w_pakistanie_chrze%C5%9Bcijanach/pol-821992
strony Radia Watykańskiego

Liban: apel patriarchów w sprawie bliskowschodnich chrześcijan

Patriarchowie Kościołów wschodnich po raz kolejny potępili zbrodnie przeciwko ludzkości dokonywane przez Państwo Islamskie na terenie Iraku wobec chrześcijan, jazydów i innych mniejszości. Wspólną deklarację na ten temat hierarchowie opublikowali po spotkaniu w siedzibie patriarchatu maronickiego w Bkerke w Libanie. Rozmawiali oni również z nuncjuszem apostolskim w tym kraju oraz ambasadorami USA, Rosji i Wielkiej Brytanii na temat znalezienia rozwiązania kryzysu bliskowschodniego.

W oświadczeniu patriarchowie zwracają uwagę na zagrożenie, jakie odczuwają wspólnoty chrześcijańskie w różnych punktach regionu, szczególnie w Egipcie, Syrii i Iraku. Ich członkowie padają ofiarą agresji i zbrodniczych działań, co powoduje, że wielu wyznawców Chrystusa decyduje się na emigrację z terenów, które były ich ojczyzną od ponad tysiąca lat. „Społeczeństwa islamskie i arabskie zostają w ten sposób pozbawione bardzo ważnego bogactwa ludzkiego, kulturowego, naukowego, gospodarczego i narodowego” – czytamy w oświadczeniu. Patriarchowie zwracają zwłaszcza uwagę na „ogromną katastrofę”, jakiej doświadczają mniejszości religijne w północnym Iraku. Protest kościelnych zwierzchników budzi wypędzenie 120 tys. osób z okolic Mosulu oraz zniszczenie chrześcijańskiego dziedzictwa tych terenów. Godzi to nie tylko w konkretne wspólnoty, ale również w wizerunek islamu na świecie – zwracają uwagę patriarchowie Kościołów wschodnich.

tc/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/28/liban:_apel_patriarch%C3%B3w_w_sprawie_bliskowschodnich_chrze%C5%9Bcijan/pol-822172
strony Radia Watykańskiego

wtorek, 26 sierpnia 2014

Modlitwa za Prześladowanych Chrześcijan



Panie,

Los naszego kraju jest bardzo trudny a cierpienie  chrześcijan jest ogromne i nas przeraża,
Dlatego prosimy Cię Panie weź nasze życie pod swoją opiekę, daj nam cierpliwość i odwagę
aby nadal świadczyć  o naszych chrześcijańskich wartościach z ufnością i nadzieją.
Panie, pokój jest podstawą każdego życia; udziel nam pokoju i stabilności
abyśmy mogli żyć razem bez strachu i lęku, z godnością i radością,

Chwała Tobie na zawsze.

† Louis Raphael I Sako

O. Pizzaballa: na Bliskim Wschodzie nigdy nie było czystki religijnej na tak wielką skalę

Bliski Wschód jest wyjątkowym miejscem współistnienia ludzi różnych ras i religii. I choć nieraz było ono naznaczone cierpieniem, to jednak nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z „czystką religijną” na tak wielką skalę, jak ma to miejsce obecnie. O. Pierbattista Pizzaballa mówił o tym na trwającym w Rimini 35. Mityngu Przyjaźni. W centrum tego wydarzenia znalazła się także zapalna sytuacja w Izraelu, Palestynie, Egipcie, Libii, Syrii i Iraku.

Kustosz franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej wskazał, że Bliski Wschód zaczął płonąć wraz z arabską wiosną. Ten proces, który budził tak wiele nadziei na lepsze jutro, został „zagarnięty” przez islamistyczne ruchy i partie religijne, które z biegiem czasu skonsolidowały swe działania doprowadzając do powstania ekstremistycznego kalifatu. Oznacza to koniec pewnego modelu bliskowschodniego współistnienia.

„W naszym regionie wiara była nie tylko doświadczeniem osobistym, religia była zawsze czynnikiem determinującym życie społeczne, polityczne i kulturalne. Mogłeś być ateistą, ale pozostawałeś żydem, chrześcijaninem, czy muzułmaninem. Ktoś wierzący inaczej był szanowany; teraz to się radykalnie zmieniło” – podkreślił o. Pizzaballa. Wskazał zarazem, że świat arabski zbyt słabo wypowiada się przeciwko działaniom islamskich ekstremistów, którzy występują przeciwko każdej mniejszości, a także przeciwko muzułmanom nie popierającym ich działań. „Nie możemy milczeć w obliczu tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie; w przeciwnym wypadku będzie już za późno” – mówi przełożony Kustodii Ziemi Świętej. Przypomniał, że najpilniejszą rzeczą jest powstrzymanie dokonującej się przemocy, ale i zastanowienie się, jak później budować pojednanie i pokojowe współistnienie.

O. Pizzabbala zaświadczył też, że w obliczu okrutnej przemocy szeroko rozlewa się międzyreligijna solidarność. „Ludzie nie patrzą na wiarę, ale na potrzeby sąsiadów i jak mogą, pomagają sobie wzajemnie. W syryjskim Aleppo muzułmanie czerpią wodę ze znajdujących się przy chrześcijańskich kościołach studni, a siostry franciszkanki przygotowują codziennie 10 tys. posiłków, które wolontariusze różnych religii roznoszą potrzebującym. Nie jest to wcale proste zadanie, gdyż wyjście z domu może oznaczać śmierć” – podkreślił gość Mityngu Przyjaźni w Rimini. Dodał zarazem, że chrześcijaństwo zostanie uratowane na tym terenie właśnie przez wielu bezimiennych świadków Chrystusa, którzy nie dają się zwyciężyć złu.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/25/o._pizzaballa:_na_bliskim_wschodzie_nigdy_nie_by%C5%82o_czystki_religijnej/pol-821576
strony Radia Watykańskiego

Abp Sako apeluje ponownie do świata w sprawie dramatu irackich chrześcijan

„Społeczność międzynarodowa, w szczególności Stany Zjednoczone i Unia Europejska, ze względu na ich moralną i historyczną odpowiedzialność wobec Iraku, nie mogą pozostać obojętne”. Tak uważa w świetle narastającej katastrofy humanitarnej w tym kraju chaldejski patriarcha Louis Raphaël Sako. Wystosował on wczoraj 24 sierpnia kolejny dramatyczny apel o pomoc chrześcijanom i mniejszościom religijnym. Podkreśla, że mimo iż trwa zorganizowana kampania na rzecz ich wyeliminowania z Iraku, świat wciąż nie ma świadomości powagi sytuacji.

„Od 6 sierpnia nie podjęto żadnych konkretnych działań, by stawić czoło aktualnemu kryzysowi. Z drugiej strony trwa przepływ pieniędzy, broni i bojowników dla Państwa Islamskiego” – pisze patriarcha Babilonii. Dodaje też, że rozpoczął się już drugi etap tej katastrofy, którą jest migracja rodzin po całym świecie. Trwa tym samym wymazywanie historii, dziedzictwa i tożsamości tych wspólnot, aż do całkowitego ich unicestwienia.

Hierarcha podkreśla, że niestety fundamentalizm religijny wciąż się umacnia, doprowadzając do wielu tragedii. Zastanawia się, czy muzułmańscy duchowni, uczeni i intelektualiści będą potrafili wyeliminować to zjawisko przez odpowiednią edukację religijną oraz szerzenie prawdziwej kultury akceptacji innych obywateli z całkowitym uznaniem ich praw. „To, co się stało, jest straszne i przerażające, dlatego potrzebujemy pilnego i skutecznego międzynarodowego wsparcia wszystkich ludzi dobrej woli, by uratować przed zagładą chrześcijan i jazydów, tworzących od początku społeczeństwo Iraku. Wiemy, że milczenie i bierność będzie zachętą dla fundamentalistów ISIS do popełnienia kolejnych zbrodni! Pytanie brzmi, kto będzie następny?” – napisał abp. Sako.

Dramatyczny obraz odmalowany przez chaldejskiego patriarchę potwierdziła dzisiaj Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka. Państwo Islamskie prowadzi Irak ku czystce etnicznej i religijnej – oznajmiła Navi Pillay stwierdzając „straszliwe naruszenia praw człowieka wobec mężczyzn, kobiet i dzieci ze względu na ich przynależność etniczną czy religijną”.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/25/abp_sako_apeluje_ponownie_do_%C5%9Bwiata_w_sprawie_dramatu_irackich/pol-821569
strony Radia Watykańskiego

Papieski dyplomata przypomina o potrzebie interwencji w Iraku

Chrześcijaństwu obce jest pojęcie konfliktu cywilizacji. Nie da się jednak zaprzeczyć, że wzorce kulturowe i religijne, którymi inspirują się fundamentaliści prowadzą do starcia i stanowią odrzucenie tego typu relacji między osobami i państwami, które proponuje chrześcijaństwo – powiedział abp Silvano Tomasi, papieski dyplomata w agendach ONZ w Genewie. Dziś uczestniczył on Mityngu przyjaźni w Rimini. Przypomniał o pilnej potrzebie podjęcia działań celem powstrzymania katastrofy humanitarnej w północnym Iraku. Zabiega o to nie tylko Papież, ale przede wszystkim tamtejsi biskupi – powiedział abp Tomasi.

„Przede wszystkim biskupi proszą wspólnotę międzynarodową o pomoc, aby powstrzymać przemoc i mordy, nie tyko chrześcijan, ale również innych mniejszości – stwierdził abp Tomasi. – Chrześcijanom obcina się głowy i wiesza się je na murach i bramach jako dekorację. Są to niesłychane zbrodnie. Po drugie biskupi apelują o obecność sił międzynarodowych, które zapewniłyby powrót chrześcijan do ich domów. Wspólnota międzynarodowa pogodziła się z tym, że chrześcijanie są skazani na wygnanie. A tak być nie może. Mają prawo do swych domów, żyli tam na długo przed przybyciem islamu”.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/25/papieski_dyplomata_przypomina_o_potrzebie_interwencji_w_iraku/pol-821637
strony Radia Watykańskiego

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Indie: mija sześć lat od pogromów chrześcijan w Orisie

Pamiętać to znaczy także domagać się sprawiedliwości. W szóstą rocznicę pogromu chrześcijan, który miał miejsce w indyjskim stanie Orisa przypomina o tym abp John Barwa. Hierarcha zauważa, że wciąż zbyt wiele osób czeka na należne im odszkodowania, czy obiecaną przez państwo odbudowę zniszczonych domów. Jutro Kościół w Indiach będzie obchodził Dzień Pamięci o ofiarach antychrześcijańskich pogromów.

„Bardzo ważne jest, by pamiętać o tym pogromie, ponieważ wiele ofiar wciąż czeka na sprawiedliwość, a sprawcy, którzy mordowali i niszczyli nadal pozostają na wolności. Orisa przeżyła wówczas prawdziwą tragedię - mówi ks. Bernando Cervellera. - Setki ludzi zostało zamordowanych, zniszczono tysiące domów i zrównano z ziemią setki kościołów, dziesiątki tysięcy chrześcijan zostało zmuszonych do ucieczki, wielu nigdy nie powróciło do swych domów. Najgorsze jest to, że u początku tego antychrześcijańskiego pogromu stało oskarżenie, które ostatecznie okazało się nieprawdziwe. Dramat uderzył nie tylko w samych wyznawców Chrystusa, ale także w instytucje chrześcijańskie. Atakowane były szpitale, ośrodki pomocy, leprozoria, szkoły, a wszystko po to, by wymazać obecność chrześcijan na tym terenie i zanegować ich wkład w rozwój Indii”.

Sześć lat temu - 25 sierpnia 2008 w stanie Orisa rozpoczął się trwający kilka miesięcy pogrom wyznawców Chrystusa. Zginęło ponad 100 osób, zniszczono kilka tysięcy domów i spalono ponad 300 kościołów. Wiele kobiet, łącznie z zakonnicami, brutalnie zgwałcono, często na oczach policji biernie przyglądającej się zajściom.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/23/indie:_mija_sze%C5%9B%C4%87_lat_od_pogrom%C3%B3w_chrze%C5%9Bcijan_w_orisie/pol-821364
strony Radia Watykańskiego

Abp Zenari: świat zapomniał już o dramacie Syrii

Wojna w Syrii stała się kolejnym zapomnianym konfliktem. Wskazuje na to nuncjusz apostolski w tym kraju podkreślając, że dramat Syryjczyków przestał interesować wspólnotę międzynarodową. Abp Mario Zenari zauważa, że postawa świata wobec dokonującej się tam tragedii jest przerażająca. Także Organizacja Narodów Zjednoczonych mówi o „międzynarodowym paraliżu” względem wojny w Syrii i o zapomnianej katastrofie humanitarnej w tym kraju.

„Niestety reflektory skierowane na Syrię zgasły, przestała interesować opinię międzynarodową. Codzienna, dramatyczna sytuacja w tym kraju nie jest już dla świata wiadomością. Ta postawa jest przerażająca. Musimy zdać sobie sprawę, że codziennie w Syrii ginie ponad 180 osób, ta liczba powinna nas uwrażliwić tymczasem zapominamy o tym, co się tu dzieje – mówi abp Zenari. - Ofensywa dżihadystów napawa nas niepokojem. Odziały islamistów są zaledwie 40 km od Aleppo. Ich przyjścia obawiają się nie tylko chrześcijanie, ale również umiarkowani muzułmanie, którzy odrzucają ekstremizm. Niestety trzeba powiedzieć, że trwający całymi latami nierozwiązany konflikt, zarówno w Syrii jak i Iraku, stanowi podatny grunt dla wzrostu radykalnego fundamentalizmu. Emigracja jest tu codziennością. Trudno zachęcać ludzi, by zostawali, gdy grozi im śmierć czy nie mają przed sobą żadnej przyszłości. Uciekają z kraju także muzułmanie zmęczeni codziennymi bombardowaniami i nieustanną niepewnością. Papież Franciszek cały czas z uwagą śledzi rozwój sytuacji w Syrii, informujemy go na bieżąco. Niestety w ciągu ostatnich miesięcy sytuacja znacznie się pogorszyła. Zachęcam wszystkich wierzących do wytrwałej modlitwy o pokój”.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/23/abp_zenari:_%C5%9Bwiat_zapomnia%C5%82_ju%C5%BC_o_dramacie_syrii/pol-821363
strony Radia Watykańskiego

Kard. Parolin: sytuacja w Syrii i Iraku budzi wielkie obawy

Sytuacja w Syrii i Iraku budzi wielkie obawy. Potrzeba zdecydowanych działań ze strony wspólnoty międzynarodowej. Wskazuje na to watykański sekretarz stanu przypominając, że większość muzułmanów na świecie potępia działania islamskich fundamentalistów.

„Sprowadzanie tego, co się dzieje w Iraku do konfliktu muzułmańsko-chrześcijańskiego jest zbytnim uproszczeniem. Cierpią tam wszystkie mniejszości” – podkreśla kard. Pietro Parolin. Watykański dyplomata zauważa, że świat muzułmański powinien zająć zdecydowane stanowisko, jednoznacznie odcinając się od działań członków kalifatu. „Liczymy na to, że wypędzeni będą mogli szybko wrócić do swych domów i, że wszystkie mniejszości zamieszkujące Irak wspólnie będą mogły budować pokojową przyszłość kraju” – podkreśla watykański sekretarz stanu.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/24/kard._parolin:_sytuacja_w_syrii_i_iraku_budzi_wielkie_obawy/pol-821437
strony Radia Watykańskiego

Irak: 200 tys. euro wsparcia dla prześladowanych chrześcijan od PKWP

200 tys. euro na pomoc prześladowanym chrześcijanom w Iraku przekazało papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Członkowie tej organizacji odwiedzili irackich uchodźców, są też w ciągłym kontakcie z przedstawicielami miejscowego Kościoła. „Ludzie proszą o wsparcie, ale błagają nas też byśmy pomogli im pozostać w Iraku” – mówi szef sekcji polskiej PKWP ks. Waldemar Cisło.

„Patriarcha Babilonii zwrócił się z dramatycznym apelem do episkopatów całego świata, do ludzi dobrej woli, do polityków, do tych wszystkich, którzy mają wpływ na to, co się dzieje na świecie, aby zwrócili uwagę na eksodus i wybijanie chrześcijan w Iraku – mówi ks. Cisło. - Abp Louis Sako opowiadał nam, że tylko jednego ranka mieli na ulicach ponad 100 tys. ludzi z tym, z czym zdążyli uciec wyrwani ze snu przez islamistów; starcy, kobiety, dzieci, bezbronni. Ludzie mówili nam w Irbilu: «nie martwimy się o siebie, ale chodzi nam o los naszych dzieci». Jedna z uczennic zapytana przez pracowników naszego stowarzyszenia, czy chce wyjechać z Iraku odpowiedziała: «ja kocham ten kraj, chcę tutaj zostać. Jedyne czego potrzebuję to odrobiny bezpieczeństwa». To, co my, jako ludzie wierzący w Europie możemy dać Irakijczykom to nasza solidarność. Jako Polacy ukazywaliśmy już ją podczas Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym, który był poświęcony Irakowi. Teraz po raz kolejny odpowiadamy modlitwą, uczynkami pokutnymi i pomocą materialną na tę prośbę wyżynanego, bo tak trzeba wprost powiedzieć, Kościoła w Iraku. W Polsce szczególnym dniem modlitwy w intencji Kościoła prześladowanego w Syrii i Iraku będzie 26 sierpnia. Zbierane w tym dniu ofiary zostaną przekazane za pośrednictwem naszego stowarzyszenia na pomoc cierpiącym”.

W Iraku prześladowani są nie tylko chrześcijanie, ale każdy, kto nie popiera dżihadu. Islamscy szyici dokonali dziś zamachu na meczet muzułmanów-sunnitów, których uważają za swych wrogów. Do ataku, w prowincji Dijala w środkowej części Iraku, doszło w czasie cotygodniowych piątkowych modłów. Zginęło 70 osób.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/22/irak:__200_tys._euro_wsparcia_dla_prze%C5%9Bladowanych_chrze%C5%9Bcijan_od_pkwp/pol-821199
strony Radia Watykańskiego

Hiszpańska Caritas wspiera prześladowanych w Iraku

Ponad 80 tys. euro hiszpańska Caritas przeznaczyła na pomoc prześladowanym chrześcijanom w Iraku. Woda, żywność i lekarstwa to podstawowe potrzeby ponad miliona osób, które uciekły przed ekstremizmem islamistów. Na ten cel organizowane są specjalne zbiórki w parafiach w Hiszpanii.

Współpraca pomiędzy Caritas obu krajów trwa już od 1992 r., (rok powstania irackiej Caritas). Irak cierpiał wówczas na głęboki kryzys spowodowany międzynarodowym embargiem. Hiszpańska Caritas wspierała – i nadal wspiera – programy mające na celu pomoc uchodźcom i ofiarom przemocy, rodzinom, szczególnie ubogim, oraz edukację i promocję kobiet. W tej chwili pomoc trafia głównie do prześladowanych chrześcijan. W hiszpańskich parafiach odbywają się w tych dniach specjalne zbiórki, a Caritas apeluje o pomoc.

„Ten wielki kryzys humanitarny w Iraku zmusił wiele rodzin do opuszczenia swoich majątków i brak im podstawowych środków do życia. Ludzie są zrozpaczeni i sfrustrowani. Uważają, że świat nie mobilizuje się wystarczająco szybko, aby położyć kres tej ludzkiej tragedii” – napisał Nabil Nissan, dyrektor irackiej Caritas.

o. M. Raczkiewicz CSsR, Madryt


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/23/hiszpa%C5%84ska_caritas_wspiera_prze%C5%9Bladowanych_w_iraku_/pol-821310
strony Radia Watykańskiego

Papież przekazał milion dolarów dla uchodźców w Iraku

Milion dolarów przekazał Papież na potrzeby uchodźców w Iraku – ujawnił w wywiadzie dla agencji CNA kard. Fernando Filoni. Prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów osobiście przekazał te pieniądze, kiedy jako papieski wysłannik przebywał z tygodniową wizytą w Iraku. Kard. Filoni ponownie wskazał też na potrzebę ochrony bezbronnej ludności. Jest to w pierwszym rzędzie obowiązek prawowitych władz Iraku, ale także wspólnoty międzynarodowej.

Z kolei w wywiadzie dla agencji Associated Press kard. Filoni podkreślił, że sama potrzeba interwencji militarnej jest bezsporna. Problemem jest, kto ma się tym zająć. Zdaniem hierarchy, który długie lata pracował w watykańskiej dyplomacji, w interwencję powinny być zaangażowane ONZ i inne organizacje w porozumieniu z lokalnymi i krajowymi władzami w Iraku. Watykański purpurat zastrzegł jednak, że nie chodzi tu o wojnę, lecz o obronę tych, którzy sami nie są w stanie się obronić.

Tymczasem na terytoria pod kontrolą kurdyjską nadal docierają kolejni chrześcijańscy uchodźcy. Są to zazwyczaj starcy, osoby niedołężne lub upośledzone, które wcześniej nie były w stanie uciec o własnych siłach. Niektórzy zostali przywiezieni na granicę przez autobusy kalifatu. Opowiadają o dantejskich scenach, jakie rozgrywają się pod panowaniem islamistów: o żołnierzach strzelających do wizerunków Jezusa i Maryi, o porwanych kobietach i dziewczętach, niekiedy zaledwie kilkuletnich czy o targu niewolnic w Mosulu, na którym zgromadzono ponad 2 tys. uprowadzonych kobiet. Ich ceny wahają się od 50 do 250 dolarów. Uchodźcy potwierdzają też, że islamistyczne bojówki składają się przeważnie z ludzi młodych.

kb/ rv, cna, ap


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/23/papie%C5%BC_przekaza%C5%82_milion_dolar%C3%B3w_dla_uchod%C5%BAc%C3%B3w_w_iraku_/pol-821308
strony Radia Watykańskiego

piątek, 22 sierpnia 2014

Watykan: Papież spotkał się ze swym specjalnym wysłannikiem do Iraku

Specjalny wysłannik Papieża do Iraku zdał dziś Franciszkowi relację z sytuacji w tym kraju ogarniętym krwawą ofensywą islamskich dżihadystów. Misja solidarności kard. Fernando Filoniego trwała ponad tydzień. Odwiedził on uchodźców w Duhoku i Irbilu, rozmawiał z przywódcą Autonomicznego Regionu Kurdystanu, a na zakończenie swej misji spotkał się w Bagdadzie z prezydentem Iraku.

Przewodniczący watykańskiej dykasterii misyjnej podziękował Papieżowi za to, że towarzyszył nieustanną modlitwą jego misji oraz obejmował nią wszystkich cierpiących Irakijczyków, niezależnie od wyznawanej przez nich wiary i przynależności etnicznej. Mówi kard. Filoni:

„Papież chciał się ze mną spotkać natychmiast po moim powrocie z Iraku. Ukazuje to jego ogromną wrażliwość. Chciał mieć bezpośrednią relację o tym wszystkim, co widziałem i czego doświadczyłem w Iraku. Papież przede wszystkim słuchał, pozwolił mi szeroko opowiedzieć o tej wizycie. Widać było, że bardzo leży mu na sercu sytuacja w Iraku, los mniejszości, w tym chrześcijan. Ucieszył się z działań, jakie podejmuje tamtejszy Kościół na rzecz prześladowanych. Najważniejszym zadaniem pozostaje wciąż sprostanie dramatowi tysięcy uchodźców. Znalezienie dla nich jakiegoś dachu nad głową i zapewnienie podstawowych rzeczy. Nie jest to łatwe, gdy weźmiemy pod uwagę, że jest to najgorętsza pora roku, temperatury sięgają 50 stopni. Powszechnie doskwiera brak wody. Wszyscy zadają sobie pytanie: jak długo będzie trwać taka sytuacja kryzysowa i co ich jeszcze czeka? Nasi chrześcijanie chcą wrócić do swych miast i wiosek, ale proszą o międzynarodową ochronę, która pozwoliłaby im na powrót do normalnego życia. Moje nadzieje są takie jak Irakijczyków: jeśli przywrócimy bezpieczeństwo na tyle, by mogli spokojnie wrócić do swych domów, to te nadzieje już się zrealizują” – powiedział kard. Filoni.

W specjalnym liście przekazanym przez kard. Filoniego prezydentowi Iraku Papież wzywa wszystkie siły polityczne do położenia kresu okropnym prześladowaniom mniejszości, w tym chrześcijan, jakie mają miejsce w tym kraju. Apeluje też o wykorzystanie wszystkich możliwych środków w celu powstrzymania kryzysu humanitarnego i objęcia pomocą wszystkich potrzebujących. „Z sercem przepełnionym bólem śledzę sytuację chrześcijan i przedstawicieli innych mniejszości, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swych domów, a których kościoły i miejsca modlitwy zostały zniszczone” – pisze Franciszek w liście do prezydenta Iraku.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/21/watykan:_papie%C5%BC_spotka%C5%82_si%C4%99_ze_swym_specjalnym_wys%C5%82annikiem_do_iraku/pol-820923
strony Radia Watykańskiego

Białoruś: modlitwa w intencji prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie

Kościół Katolicki na Białorusi w dalszym ciągu modli się za prześladowanych chrześcijan w Iraku oraz w intencji pokojowego rozwiązania narastającego konfliktu. Wyrazem tej modlitwy była uroczysta Msza w mińskiej archikatedrze pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny. Eucharystii przewodniczył nuncjusz apostolski na Białorusi abp Claudio Gugerotti.

Na modlitwie zgromadzili się licznie przybyli wierni, przedstawiciele władz państwowych, korpus dyplomatyczny oraz wszyscy, którzy zechcieli wyrazić solidarność z prześladowanym narodem irackim, cierpiącym z powodu krwawych zamachów. Wszyscy modlili się o pokój na Bliskim Wschodzie.

W homilii abp Gugerotti powiedział, że „każdy człowiek dzisiaj jest zobowiązany do tego, by krzyczeć: nie zabijajcie w imię Boga!”. Hierarcha przypomniał także, że zabójstwo drugiego człowieka jest zawsze „bluźnierstwem i nieprzyjęciem Bożej miłości. Bóg kocha każdą istotę ludzką, jak więc można zabić stworzenie rąk Bożych?”. Hierarcha zaznaczył, że prawa człowieka są dzisiaj deptane i odrzucane przez wielu, a w tej wojnie, każdy człowiek jest ofiarą. „Ten głos, który dzisiaj wznieśliśmy, to pragnienie i modlitwa, aby na ziemi, we wszystkich częściach świata, zapanował pokój. Bo nawet tam, gdzie cierpi jeden człowiek, cierpi z nim całe społeczeństwo” – dodał arcybiskup.

Wszyscy uczestnicy liturgii zostali zachęceni do dalszej modlitwy w intencji prześladowanych chrześcijan, zarówno w Iraku, jak i wszystkich innych miejscach na świecie gdzie brakuje wzajemnej miłości, pokoju i dobroci.

Ks. J. Martinowicz, Mińsk


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/20/bia%C5%82oru%C5%9B:_modlitwa_w_intencji_prze%C5%9Bladowanych_chrze%C5%9Bcijan_na_bliskim/pol-820723
strony Radia Watykańskiego

Słowacja: tydzień modlitw o pokój na świecie

Na Słowacji trwa tydzień modlitw o pokój i jedność między narodami. Zgodnie z apelem słowackiego episkopatu specjalna modlitwa jest odmawiana codziennie po Komunii podczas wszystkich Mszy w kościołach całego kraju.

Tygodniową modlitwę o pokój, zwłaszcza w Iraku, Ziemi Świętej, Syrii i na Ukrainie, ale także w innych częściach świata, biskupi zawierzyli Matce Bożej w Jej uroczystość Wniebowzięcia. Potrwa ona do 22 sierpnia, czyli uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej.

W apelu biskupi zwrócili się do prezydenta i przedstawicieli władz Republiki Słowackiej, by aktywnie i ze wszystkich sił wspierali międzynarodowe działania na rzecz dialogu między zwaśnionymi stronami i narodami, a także by uczynili wszystko dla ratowania prześladowanych i poddawanych eksterminacji chrześcijan w Iraku.

ks. S. Ługowski, Słowacja


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/20/s%C5%82owacja:_tydzie%C5%84_modlitw_o_pok%C3%B3j_na_%C5%9Bwiecie/pol-820725
strony Radia Watykańskiego

Ukryci sponsorzy kalifatu

Od kilku tygodni Stolica Apostolska usilnie apeluje o powstrzymanie zbrodniczej działalności państwa islamskiego, w tym o odcięcie islamistów od ich finansowych źródeł zagranicą. W Genewie apelował o to ostatnio abp Silvano Tomasi, stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy tamtejszych agendach ONZ.

Jak podkreśla jednak David Rigoulet-Roze, francuski ekspert od analiz strategicznych, zablokowanie zagranicznych darczyńców kalifatu nie jest wcale łatwe. Islamiści są sponsorowani petrodolarami z krajów Zatoki Perskiej, takich jak Katar czy Arabia Saudyjska. Samo państwo nie jest w to jednak bezpośrednio zaangażowane. Arabia Saudyjska oficjalnie potępia ekstremistów i terrorystów, a na swoim terytorium karze nawet dżihadystów, w obawie przed wewnętrznymi rewoltami – mówi francuski ekspert.

„Jest możliwe, czy wręcz prawdopodobne, że państwo islamskie korzystało z pomocy finansowej ze strony tak zwanych hojnych sponsorów prywatnych z monarchii znad Zatoki Perskiej, ale nie bezpośrednio od jakiegoś państwa – powiedział Radiu Watykańskiemu Rigoulet-Roze. – Problem w tym, że w monarchiach tych interesy prywatne, rodzinne i państwowe nawzajem się ze sobą przeplatają. Trudno rozróżnić, co należy do sfery prywatnej, a co do sfery publicznej. Dlatego też część z tych tak zwanych prywatnych sponsorów może zajmować ważną pozycję w rodzinach panujących, co jednak nie oznacza, że samo państwo jest zaangażowane w finansowanie kalifatu”.

kb/ rv




Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/21/ukryci_sponsorzy_kalifatu/pol-820977
strony Radia Watykańskiego

Patriarchowie wschodni z wizytą w Irbilu: musimy wesprzeć chrześcijan

Zapewnienie o solidarności i woli wsparcia dla wypędzonych z północnego Iraku chrześcijan przekazała delegacja wschodnich patriarchatów. Przewodniczył jej libański kardynał Béchara Boutros Raï. Hierarchowie przybyli do irackiego Kurdystanu, gdzie modlili się z uchodźcami w trzech kościołach Irbilu. To właśnie w tym mieście schroniła się największa grupa wyznawców Chrystusa uciekających przed dżihadystami z równiny Niniwy.

„Chcemy, by chrześcijanie, muzułmanie, jazydzi, sunnici, szyici i Kurdowie pozostali w Iraku i z niego nie wyjeżdżali – powiedział kard. Raï. – Tu jest nasza ojczyzna, to jest nasza kultura i cywilizacja, nie chcemy ich opuszczać. Kto chciałby nam pomóc, musi działać na rzecz powstrzymania niesprawiedliwości i przywrócenia ludziom należnych im praw. Nie możemy stać bezczynnie i patrzeć jak zło uciska ludzi. Pokażemy naszą sytuację przed całym światem” – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami maronicki hierarcha.

Patriarcha dodał, że najważniejszym zadaniem powinno być doprowadzenie do takiej sytuacji, w której wszyscy wypędzeni mogliby wrócić na swoją ziemię, a także by przywrócono im utraconą godność. Wskazał także, iż muszą być przestrzegane prawa człowieka, w tym prawo chrześcijan do pozostania w ich miejscach zamieszkania. „To jest nie do zaakceptowania, by w XXI wieku pozwalać organizacjom terrorystycznym na eliminowanie całych wspólnot” – podkreślił kard. Raï.

Delegacja spotkała się także z prezydentem Autonomicznego Regionu Kurdystanu Masudem Barzanim. Rozmawiano z nim m.in. na temat dopuszczalności użycia siły w celu usunięcia z Mosulu i równiny Niniwy dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego. „Podnosimy ostrzegawczy krzyk. To nie powinno być już przedmiotem debaty. To kwestia naszego istnienia w Mezopotamii – powiedział syryjskokatolicki patriarcha Antiochii Ignacy Józef III Younan. – Wolne narody, które przyjęły kartę praw człowieka, muszą mieć odwagę, by pozostać wierne jej pryncypiom. Apelujemy o międzynarodową interwencję, nie by coś zdobywać, ale by nas bronić. Mamy prawo do obrony i prosimy, by to uczyniono”.

Warto dodać, że wyrazy solidarności z prześladowanymi w Iraku chrześcijanami przesłał kard. Oscar Rodríguez Maradiaga. Przewodniczący Caritas Internationalis zapewnia, że jego organizacja wesprze trwającą na miejscu kościelną akcję humanitarną.

lg/ rv, cns, l’orient le jour, naharnet


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/21/patriarchowie_wschodni_z_wizyt%C4%85_w_irbilu:_musimy_wesprze%C4%87_chrze%C5%9Bcijan/pol-820932
strony Radia Watykańskiego

USA: zbiórka pieniędzy dla chrześcijan i ofiar przemocy na Bliskim Wschodzie

Kościół w Stanach Zjednoczonych zbierze specjalną kolektę na pomoc humanitarną i potrzeby duszpasterskie chrześcijan oraz innych ofiar przemocy na Bliskim Wschodzie. Episkopat amerykański zapowiedział, że zbiórka pieniędzy ma odbyć się podczas dwóch pierwszych wrześniowych weekendów, we wszystkich świątyniach w USA. Zebrane fundusze zostaną wykorzystane przez Katolicką Organizację Niesienia Pomocy (Catholic Relief Services – CRS) oraz inne organizacje katolickie współpracujące z Kościołem na Bliskim Wschodzie, szczególnie w Iraku, Syrii i Strefie Gazy.

„Pośród niekończącego się kryzysu w kolebce chrześcijaństwa, Kościół katolicki okryty jest żałobą. Opłakujemy cierpienie chrześcijan i innych ofiar przemocy w Iraku, Syrii i Strefie Gazy. Walczą oni o przeżycie, życie z godnością w okrutnych warunkach i próbują chronić swoje dzieci” – napisał przewodniczący amerykańskiego episkopatu, abp Joseph E. Kurtz w liście do biskupów całego kraju.

Zebrane fundusze mają zapewnić pomoc uchodźcom, którzy schronili się w krajach ościennych. Mają być pomocą dla prześladowanych, a także przekazane na potrzeby tych diecezji, które najbardziej dotknięte są przemocą. Przewodniczący amerykańskiego episkopatu ponowił także apel o modlitwę „za ofiary kryzysu”.

A. Pożywio, Chicago


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/20/usa:_zbi%C3%B3rka_pieni%C4%99dzy_dla_chrze%C5%9Bcijan_i_ofiar_przemocy_na_bliskim/pol-820728
strony Radia Watykańskiego

Irak: pomoc Kurdystanu dla chrześcijańskich uchodźców

Rząd Autonomicznego Regionu Kurdystanu zrobi wszystko, co będzie leżało w jego możliwościach, dla chrześcijańskich uchodźców. Czytamy o tym w rządowym komunikacie po spotkaniu prezydenta regionu Massuda Barzaniego z ministrem spraw zagranicznych Libanu Gibranem Basilem. Podkreśla się w nim, że „trzeba przekonywać chrześcijan, by nie myśleli o emigracji i opuszczeniu kraju, ponieważ zagrożenie terroryzmem jest chwilowe, a terroryści zostaną pokonani”.

Warto dodać, że oświadczenie zostało wydanie kilka dni po spotkaniu Massuda Barzaniego z kard. Fernando Filonim. Już wtedy prezydent irackiego Kurdystanu zapewniał specjalnego wysłannika Papieża, że chrześcijanie powinni pozostać w kraju, gdyż są integralną częścią tamtejszej tradycji i kultury.

Dziś planowane jest spotkanie prezydenta Kurdystanu ze specjalną «delegacją solidarności» patriarchatów wschodnich. Przewodniczy jej kard. Béchara Boutros Raï. Delegacja spotka się także z chaldejskim patriarchą Babilonii abp. Louisem Rafaelem Sako.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/20/irak:_pomoc_kurdystanu_dla_chrze%C5%9Bcija%C5%84skich_uchod%C5%BAc%C3%B3w/pol-820722
strony Radia Watykańskiego

Zamordowany przez islamistów dziennikarz w więzieniu odmawiał różaniec

Kiedy byłem uwięziony, modlitwa dawała mi wewnętrzną wolność – czytamy w liście Jamesa Foleya, amerykańskiego dziennikarza brutalnie zamordowanego przez islamistów w Iraku. Słowa te napisał po pierwszym uwięzieniu, które miało miejsce w Libii w 2011 r. Został wówczas pojmany na 45 dni przez siły rządowe. Po uwolnieniu opisał swe doświadczenia w liście do swej byłej uczelni, katolickiego uniwersytetu Marquette.

Foley przyznał, że w więzieniu najbardziej żal mu było jego matki. Chciał z nią nawiązać kontakt i wtedy zaczął się modlić, tak jak ona, czyli różańcem odmawianym na głos z uwięzioną wraz z nim dziennikarką. Było to dla mnie umocnieniem, bo zamiast milczeć, wyznawałem mą słabość i nadzieję, rozmawiałem z Bogiem – napisał amerykański dziennikarz. Podkreślił też, że właśnie dzięki tej modlitwie już w więzieniu uzyskał wewnętrzną wolność.

kb/ rv, tempi


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/20/zamordowany_przez_islamist%C3%B3w_dziennikarz_w_wi%C4%99zieniu_odmawia%C5%82_r%C3%B3%C5%BCaniec/pol-820734
strony Radia Watykańskiego

Pierwsza od 1922 roku Liturgia w jedynej zachowanej cerkwi Smyrny

Dominika Kovačević / 21.08.2014
www.cerkiew.pl

W niedzielny poranek 17 sierpnia br. w Smyrnie (tur. Izmir) miało miejsce historyczne i radosne wydarzenie: w cerkwi św. Bukolusa po raz pierwszy od 92 lat celebrowano Boską Liturgię. To jedyna prawosławna świątynia, która przetrwała tragedię 1922 roku, kiedy to muzułmańscy Turcy spalili wszystkie pozostałe, liczne cerkwie, a prawosławnych Greków – stanowiących od 2000 lat do tamtej chwili większość mieszkańców tych terenów – wypędzili. Od 1922 roku cerkiew dedykowana świętemu biskupowi Smyrny, jakim był Bukolus, była używana najpierw jako magazyn, następnie jako sala koncertowa, aż wreszcie muzeum. W ostatnim czasie budynek poddano remontowi; tutaj można zobaczyć, w jak fatalnym stanie znajdowała się owa świątynia przed renowacją.

Boską Liturgię sprawował archimandryta Cyryl (Sikis) z Patriarchatu Ekumenicznego. Po Eucharystii odbyła się procesja wokół cerkwi. W swoim wystąpieniu celebrans poinformował, iż w lutym przyszłego roku planowana jest tutaj wizyta patriarchy Bartłomieja, a także pierwsza od 1922 roku Boska Liturgia w cerkwi św. Haralampa w Cesme. Jednocześnie duchowny wyraził nadzieję, iż Cerkiew prawosławna dostanie zezwolenie na sprawowanie w świątyni regularnych nabożeństw – na razie odbywają się one w protestanckiej kaplicy, o czym informowaliśmy tutaj.

Na Liturgii obecni byli wierni z smyrneńskiej prawosławnej parafii św. Fotyny, burmistrz Izmiru oraz przedstawiciele Kościoła rzymsko-katolickiego.

 

Na podstawie: johnsanidopoulos.com

Historyczna wizyta patriarchów antiocheńskich w monasterze św. Jerzego

Dominika Kovačević / 21.08.2014
www.cerkiew.pl

Od 9 sierpnia trwa arcypasterska wizyta patriarchy antiocheńskiego Jana X po wciąż licznych prawosławnych parafiach i monasterach regionu Ładi an-Nasara w północno-zachodniej Syrii – nazwa tych terenów jest znamienna, gdyż po arabsku oznacza ona tyle co „Dolina Chrześcijan”; 27 z 32 tutejszych miejscowości jest prawosławna, i od VI wieku stanowią one centrum duchowości bizantyjskiej Cerkwi antiocheńskiej w kraju. Podróż zwierzchnika antiocheńskiej Cerkwi zakończy się 2 września. Na razie hierarcha odwiedził takie miejscowości jak Marmarita, Qama, Hałasz (gdzie były uroczystości Zaśnięcia Bogurodzicy, z których krótką relację można obejrzeć tutaj) czy Nasira. Jednak dotychczas jednym z najważniejszych momentów tej podróży była wspólna wizyta 17 sierpnia antiocheńskich patriarchów bizantyjskiego prawosławnego Jana X i orientalnego prawosławnego (syryjskiego, tj. aramejskiego) Ignacego Efrema II w starożytnym monasterze św. Jerzego Zwycięzcy z V wieku w miasteczku Mesztaje.

Było to historyczne wydarzenie, gdyż po raz pierwszy od lat bizantyjski Patriarchat Antiocheński udostępnił monaster św. Jerzego orientalnemu Patriarchatowi Antiocheńskiemu do sprawowania Boskiej Liturgii. Celebrował ją sam patriarcha Ignacy Efrem, a obecny był na niech patriarcha Jan i wielu wiernych obydwu Cerkwi. Na uroczystości przybył również zarządca Homs Talal al-Barazi.

środa, 20 sierpnia 2014

Papież potępia niesprawiedliwą agresję w Iraku

Jednym z kluczowych tematów, o które pytali dziennikarze Papieża w trakcie lotu z Seulu do Rzymu, była kwestia aktualnej sytuacji w Iraku, a zwłaszcza możliwości zewnętrznej interwencji zbrojnej. W pytaniach podkreślano, że chodzi przede wszystkim o zapewnienie bezpieczeństwa mniejszościom, tak by nie dopuścić do grożącego przecież ludobójstwa. Papież przypomniał, że najważniejszym celem powinno być tu powstrzymanie wszelkiej agresji.

„W tych przypadkach, gdzie mamy do czynienia z bezzasadną agresją, mogę tylko powiedzieć, że jest dopuszczalne, aby powstrzymać niesprawiedliwego agresora. Podkreślam słowo: «powstrzymać». Nie mówię «bombardować», «prowadzić wojnę», ale «powstrzymać». Środki, dzięki którym moglibyśmy ich powstrzymać, powinny zostać przemyślane. Powstrzymanie niesprawiedliwego napastnika jest dopuszczalne. Ale musimy również sięgnąć do pamięci. Ileż to razy pod pretekstem powstrzymania niesprawiedliwego napastnika mocarstwa podbijały ludy i prowadziły prawdziwą wojnę zaborczą! Jeden tylko naród nie może sam ocenić, w jaki sposób to powstrzymać, jak zatrzymać niesprawiedliwego agresora. Po II wojnie światowej zrodziła się idea Narodów Zjednoczonych. Tam trzeba to omówić, zapytać: Czy to jest nieusprawiedliwiona agresja? Wydaje się, że tak. Jak zatem możemy to powstrzymać? Ale tylko tyle. Nic więcej. Po drugie: mniejszości. Dziękuję za to słowo. Bo mówią mi: chrześcijanie, biedni chrześcijanie. I to jest prawdą, oni cierpią. Męczennicy... Tak, jest tylu męczenników. Ale tu są mężczyźni i kobiety, mniejszości religijne, nie tylko chrześcijańskie, i wszyscy są równi przed Bogiem, nieprawdaż? Powstrzymanie niesprawiedliwego agresora jest prawem ludzkości, ale także agresor ma prawo, by zostać powstrzymanym, ażeby nie wyrządzał zła” – powiedział Papież.

Franciszek zapytany też został bardzo konkretnie, czy sam osobiście chce pojechać do Iraku, może do Kurdystanu, by wesprzeć tamtejszych chrześcijańskich uchodźców.

Abp Tomasi: dopuszczalna interwencja ONZ by zneutralizować terrorystów w Iraku

O zasadność użycia siły w sytuacji ekstremalnego zagrożenia w Iraku pytano abp. Silvana Tomasiego. Stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy genewskich agendach ONZ uważa interwencję zbrojną pod egidą Narodów Zjednoczonych przeciwko dżihadystom tzw. Państwa Islamskiego za dopuszczalną. Według watykańskiego dyplomaty taka ostateczność mogłaby tam zapobiec realnej groźbie ludobójstwa.

Abp Tomasi w wywiadzie dla francuskiego tygodnika Famille Chrétienne podkreślił, że setki tysięcy mieszkańców Iraku zostało zmuszonych do opuszczenia domów. Przysługują im te same prawa człowieka, co wszystkim ludziom na całym świecie. Są to przede wszystkim prawo do życia, do pożywienia, do wolności religijnej czy integralności osobistej. Wydaje się jednak, że wola powstrzymania dżihadystów nie jest tak oczywista. „Można się więc zastanawiać, czy ta obojętność, lub niechęć na Zachodzie nie wynika z tego, że ofiary określa się mianem mniejszości religijnych. Być może słowo «religia» jest tu problemem. Oczywiście, złożoność sytuacji na Bliskim Wschodzie jest również przeszkodą dla podjęcia skutecznych działań” – powiedział hierarcha.

Przedstawiciel Watykanu przy ONZ w Genewie podkreśla, że organizacja ta podjęła już decyzje o udzieleniu konkretnej pomocy humanitarnej czy ochronie praw uchodźców na północy Iraku. „Rada Bezpieczeństwa powinna podjąć interwencję dla ochrony miejscowej ludności oraz zneutralizowania terrorystów Państwa Islamskiego. Karta Narodów Zjednoczonych daje możliwość skutecznego działania (art. 39-42). Trzeba jednak woli politycznej, by jakąś akcję uczynić naprawdę skuteczną” – przypomniał abp Tomasi.

Watykański dyplomata podkreślił, że wspomniany obowiązek ochrony nie jest dla Stolicy Apostolskiej jakąś nową doktryną. Już Jan Paweł II przypominał, że agresora trzeba rozbroić. „Należy wykorzystać wszystkie możliwości zaprowadzenia pokoju: dialog, negocjacje, mediacje. Użycie siły jest ostatnim środkiem przeciwko zbrodniom, które widzimy we wszystkich mediach” – stwierdził hierarcha. Dodał także, że głos moralny Stolicy Apostolskiej cały czas wzywa do przywrócenia pokoju i sprawiedliwości dla wszystkich ofiar. „Proporcje koniecznych działań, ich skuteczność i szybkość powinny być impulsem dla wspólnoty międzynarodowej. Groźba ludobójstwa jest realna” – powiedział abp Tomasi.

lg/ rv, famille chretienne


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/19/abp_tomasi:_dopuszczalna_interwencja_onz_by_zneutralizowa%C4%87_terroryst%C3%B3w/pol-820540
strony Radia Watykańskiego

Papież nie ustaje w modlitwie za Irak

Kolejny dzień i kolejny dramatyczny tweet Papieża na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie. „Ogromna liczba niewinnych została wyrzucona ze swych domów w Iraku. Panie, prosimy Cię, aby mogli szybko do nich powrócić”. Tymi słowami Ojciec Święty solidaryzuje się z tysiącami uchodźców, zwłaszcza chrześcijan i jazydów, którzy schronili się w przed prześladowaniami dżihadystów w irackim Kurdystanie.

O sytuacji w Iraku Ojciec Święty pamiętał także podczas Mszy w seulskiej katedrze. Do modlitwy wiernych dodał specjalną intencję dotyczącą misji jego wysłannika do tego kraju.

„Módlmy się za kard. Fernando Filoniego, który miał być między nami, ale nie mógł tu przybyć, ponieważ został wysłany przez Papieża do cierpiących ludzi w Iraku, aby pomóc prześladowanym i wypędzonym, a także wszystkim mniejszościom religijnym, które cierpią na tej ziemi. Niech Pan będzie przy nim blisko, gdy pełni swą misję” – modlił się Papież.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/18/papie%C5%BC_nie_ustaje_w_modlitwie_za_irak/pol-820320
strony Radia Watykańskiego

Delegacja patriarchatów wschodnich z wizytą solidarności w Irbilu

Delegacja patriarchatów wschodnich pod przewodnictwem kard. Bechara Boutrosa Raï przybyła do Irbilu w irackim Kurdystanie. Jest to wizyta solidarności, mająca potwierdzić bliskość Kościoła w Libanie z chrześcijańskimi uchodźcami, którzy schronili się tam przed represjami ze strony dżihadystów z tzw. kalifatu islamskiego. Hierarchowie mają spotkać się tam zarówno z władzami prowincji, która do tej pory przyjęła setki tysięcy uciekinierów, jak i z chaldejskim patriarchą Babilonii abp. Luisem Sako. „Delegacja pod przewodnictwem kard. Raï planuje także wizytę w Bagdadzie, jeśli tylko warunki bezpieczeństwa na to pozwolą” – powiedział radiu „Głos Libanu” bp Samir Mazloum.

Już tydzień temu libańscy hierarchowie wezwali wspólnotę międzynarodową do podjęcia pilnych działań, by powstrzymać eskalację przemocy i prześladowań wobec chrześcijan i innych mniejszości religijnych w Iraku. Wyrazili wtedy dezaprobatę dla bierności ONZ, krajów arabskich i świata zachodniego wobec rozgrywającej się w tym kraju tragedii humanitarnej. Skrytykowali także ofertę przyjęcia w krajach zachodnich irackich wyznawców Chrystusa w obawie, że ich exodus spowoduje całkowity koniec obecności chrześcijan w tym kraju.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/18/delegacja_patriarchat%C3%B3w_wschodnich_z_wizyt%C4%85_solidarno%C5%9Bci_w_irbilu/pol-820321
strony Radia Watykańskiego

Irak: papieski list do prezydenta

Jeśli świat nie podejmie w Iraku odpowiednich działań, będziemy świadkami dokonującego się na naszych oczach ludobójstwa. Przypomina o tym papieski wysłannik do tego bliskowschodniego kraju ogarniętego krwawą ofensywą islamskich dżihadystów. Na zakończenie swej kilkudniowej wizyty solidarności kard. Fernando Filoni spotkał się w Bagdadzie z prezydentem Iraku Fuadem Masumem, któremu przekazał list od Papieża Franciszka.

„Spotkanie było bardzo serdeczne. Przekazałem prezydentowi list, na który w najbliższym czasie odpowie. Podzieliłem się z nim także mym osobistym doświadczeniem związanym z pobytem w Iraku. Podkreśliłem, że nie była to wizyta polityczna, ale humanitarna, której bardzo pragnął Ojciec Święty – mówi kard. Filoni. - Papieżowi bardzo leży na sercu pokój w Iraku. Tragedia dotykająca ten kraj to nie tylko dramat tamtejszych chrześcijan czy jazydów; ona dotyka każdego, komu leży na sercu przyszłość ludzkości. Nie możemy zapominać o łączącej nas wszystkich godności ludzkiej, która musi być chroniona i przestrzegana. Trzeba, jak mówi Papież, powstrzymać agresorów. Pamiętajmy, że chrześcijanie czy jazydzi, gdy zostali zaatakowani, byli bezbronni. Zostali wypędzeni ze swej ziemi, pogwałcono ich godność, ograbiono z wszystkiego…Nie możemy na to bezczynnie patrzeć. Trzeba bronić praw tych ludzi. Każdy musi to czynić we właściwy sobie sposób. Ojciec Święty robi to jako autorytet duchowy i moralny. Każdy musi wywiązać się ze swej odpowiedzialności tak na płaszczyźnie społecznej, religijnej, jak i politycznej. Jeśli nie podejmiemy odpowiednich działań, będziemy świadkami ludobójstwa i być może po kilku tygodniach będziemy mieli z tego powodu wyrzuty sumienia, tak jak to niestety miało już miejsce w przeszłości w Afryce”.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/19/irak:_papieski_list_do_prezydenta/pol-820579
strony Radia Watykańskiego

Sudan Południowy: kneblowanie wolnych mediów

Służby bezpieczeństwa Sudanu Południowego zamknęły w minioną sobotę katolickie Radio Bakhita i aresztowały dziennikarza odpowiedzialnego za linię programową tej rozgłośni. Już wcześniej przestrzegano dziennikarzy, by nie udostępniali swej anteny osobom poddającym krytyce działania obecnego rządu. Zamykając radio agenci poinformowali pracowników, że program uderzał w interes narodowy.

Katolickie Radio Bakhita popularnie nazywane jest „sudańskim głosem pokoju” i było już jednym z ostatnich wolnych mediów w tym kraju po tym, jak w grudniu ubiegłego roku siły sprzyjające prezydentowi Salvie Kiirowi przejęły kontrolę nad większością rozgłośni. Rzecznik prezydenta zaprzeczył jednak, żeby ten miał cokolwiek wspólnego z uciszeniem radia. Znamienne jest jednak, że prezydent nie przyszedł, jak ma to w zwyczaju, na niedzielną Eucharystię do katedry w Dżubie, a właśnie tamtejsza archidiecezja zarządza zamkniętą rozgłośnią. Sekretarz południowosudańskiego episkopatu nazwał całe zajście „niefortunnym” i oznajmił, że Kościół chce rozmawiać z rządem na temat ponownego otwarcia rozgłośni.

Radio nosi imię pierwszej sudańskiej świętej Józefiny Bakhity. Wielokrotnie sprzedawana na targach niewolników, trafiła ona ostatecznie do Włoch, gdzie przyjęła chrzest i wstąpiła do zakonu. Zmarła w opinii świętości. W 2000 r. kanonizował ją Jan Paweł II.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/19/sudan_po%C5%82udniowy:_kneblowanie_wolnych_medi%C3%B3w/pol-820539
strony Radia Watykańskiego

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Papież wciąż pamięta o Iraku i wzywa do modlitwy w jego intencji

Po raz kolejny na papieskim Twitterze pojawił się wpis o solidarności z cierpiącymi i prześladowanymi na Bliskim Wschodzie. „Panie, wobec tak wielkiej przemocy w Iraku trwamy w modlitwie i szczodrości” – napisał Franciszek. Atmosfera w tym kraju pozostaje bardzo napięta, a dramatyczna sytuacja humanitarna setek tysięcy uchodźców wciąż wymaga natychmiastowej pomocy.

Specjalny komunikat w związku z tym wystosował chaldejski patriarchat Babilonii. Informuje w nim m.in. o spotkaniu papieskiego wysłannika kard. Fernando Filoniego i innych hierarchów z władzami politycznymi Autonomicznego Regionu Kurdystanu oraz z uchodźcami chrześcijańskimi i jazydami w prowincjach Dahuk i Irbil. Zwraca się do wspólnoty międzynarodowej, a w szczególności dla państw i organizacji międzynarodowych, o natychmiastową interwencję humanitarną, zwłaszcza o dostarczenie wody, żywności, leków i pomocy medycznej. Apeluje o jak najszybsze odblokowanie okupowanych miejscowości, by pozostający tam ludzie nie stracili nadziei. Wskazuje też na konieczność międzynarodowej ochrony tych miejsc, by umożliwić wypędzonym powrót do swych domów.

W rozmowie z Radiem Watykańskim prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów odniósł się m.in. do tego, jak uchodźcy w Irbilu postrzegają działania podjęte przez Unię Europejską i ONZ. Wczoraj dotarła m.in. tam pomoc z Włoch.

„Oni wciąż odnoszą się do tego z rezerwą. Te informacje pozostają na razie doniesieniami, można by powiedzieć, medialnymi. Apel, który wszyscy tu powtarzają, to «Działajcie szybko! Nie pozwólcie umrzeć nadziei». Oni rozumieją, że im więcej czasu upływa, tym mniejsza staje się ich nadzieja na powrót do normalnego i godnego życia. Mówią, że powinno się stworzyć pas ochrony międzynarodowej wokół tych wiosek, i powtarzają: «Spieszcie się». Jest jasne, że może jest to poziom doraźnej interwencji natychmiastowej. Ale jest także inny poziom, na który trzeba później wejść wszelkimi sposobami i za każdą cenę. Chodzi o to, by Organizacja Narodów Zjednoczonych i Unia Europejska nie tylko tym się zajęły, ale także, by stworzyły możliwe warunki dla ich powrotu do normalnego życia” – powiedział przebywający w Irbilu kard. Filoni.

lg/ rv, saint-adday


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/17/papie%C5%BC_wci%C4%85%C5%BC_pami%C4%99ta_o_iraku_i_wzywa_do_modlitwy_w_jego_intencji_/pol-820124
strony Radia Watykańskiego

USA: apel biskupów do Baracka Obamy w związku prześladowaniem chrześcijan

W związku z dramatyczną sytuacją chrześcijan w północnym Iraku amerykańscy biskupi wystosowali list do Baracka Obamy. Wzywają prezydenta, aby usłyszał apel Papieża Franciszka o zrobienie wszystkiego co możliwe dla zatrzymania systematycznych, zorganizowanych ataków na etniczne i religijne grupy mniejszościowe, a także dla przeciwdziałania takiej przemocy w przyszłości.

„Trzeba zrobić więcej” – napisał przewodniczący amerykańskiego episkopatu abp Joseph E. Kurtz w liście do prezydenta. Jak zauważył, wiemy aż zanadto dobrze, że ataki na mniejszości religijne i etniczne są atakami na zdrowie całego społeczeństwa. Przewodniczący episkopatu przypomniał prezydentowi, że niedziela 17 sierpnia została wyznaczona przez biskupów na ogólnonarodowy dzień modlitw o pokój na Bliskim Wschodzie i w Iraku. Poinformował go również, że episkopat amerykański wezwał wiernych z całego kraju do wywierania nacisku na reprezentantów Kongresu i na senatorów o udzielenie przez Stany Zjednoczone pomocy prześladowanym w Iraku i w Syrii.

Tego samego dnia koalicja liderów dialogu chrześcijańsko-żydowskiego akredytowana przez episkopat amerykański wydała wspólne oświadczenie, w którym napisano: „Wzywamy polityków i przywódców religijnych z całego świata do wspólnego, zdecydowanego potępienia aktów agresji, nietolerancji i przemocy przeciwko wspólnotom religijnym i ich miejscom kultu”. Sygnatariusze listu zobowiązali się również do pilnego promowania pokoju wśród duchowych wspólnot całego świata jako fundamentu pokoju między narodami.

A. Pożywio, Chicago


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/17/usa:_apel_biskup%C3%B3w_do_baracka_obamy_w_zwi%C4%85zku_prze%C5%9Bladowaniem/pol-820128
strony Radia Watykańskiego

Kard. Filoni przekazał papieską pomoc jazydom

Dzieląc radość koreańskiego Kościoła z beatyfikacji tamtejszych męczenników, Papież pamięta też o dramatycznej sytuacji na Bliskim Wschodzie. „Nie zapominajmy krzyku chrześcijan i każdej społeczności prześladowanej w Iraku” – napisał dziś na Twitterze. Od kilku dni przebywa w tym kraju jego specjalny wysłannik, kard. Fernando Filoni.

Prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów wieczorną Mszę w uroczystość Wniebowzięcia odprawił w chaldejskiej katedrze w Dahuku. Dziś odwiedził kolejne obozy dla uchodźców, gdzie przekazał 25 tys. dolarów jako wsparcie Papieża dla najbardziej potrzebujących. Modlił się tam z też wysiedlonymi chrześcijanami. Wcześniej spotkał się w Kurdystanie ze wspólnotą prześladowanej mniejszości religijnej jazydów. W rozmowie z Radiem Watykańskim podkreślił ich dramat, ale także i nadzieję, jaką niosą im papieskie gesty solidarności.

„Spotkałem się z ich przywódcami, zaniosłem im solidarność, miłość i bliskość Ojca Świętego. W imieniu Papieża przekazałem im dar materialny na ich potrzeby, ze sobą zabrałem z kolei ich apele. Oni proszą Ojca Świętego i wszystkich ludzi dobrej woli, by nie zostawili ich samych w tej tragedii, która ich upokarza i niszczy! To było bardzo wzruszające świadectwo ludzi, którzy cierpią straszliwie z powodu zabicia ich bliskich, uprowadzenia kobiet, zabrania im domów. Nie wiedzą oni, gdzie mają się zatrzymać i gdzie dalej się udać. Dziś był dla mnie najbardziej przejmujący los tych biednych jazydów, ludzi naprawdę sfrustrowanych, wyczerpanych, którym odebrano ich godność! Są to ludzie, którzy mają starożytną kulturę, tradycję tysięcy lat, a których zniszczono, pozbawiono ich rodzin i nie ma dla nich przyszłości! Apelują nie tylko do Ojca Świętego, ale także na szczeblu międzynarodowym, by wszyscy zainterweniowali w obronie tej mniejszości, której godność została poważnie naruszona” – powiedział kard. Filoni.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/16/kard._filoni_przekaza%C5%82_papiesk%C4%85_pomoc_jazydom/pol-819939
strony Radia Watykańskiego

Dzień modlitw za prześladowanych w Iraku i na Bliskim Wschodzie

Modlitwa o pokój i za prześladowanych w świecie chrześcijan, do której tak mocno w ostatnich tygodniach wzywał Papież, jednoczy dziś katolików w wielu krajach świata. „Ból przeszywa moje serce, kiedy myślę o dzieciach w Iraku. Niech je chroni Maryja, nasza Matka” – napisał dziś na Twitterze Franciszek. W Iraku, gdzie sytuacja, jak się wydaje, jest w tym czasie szczególnie dramatyczna, przebywa specjalny wysłannik Ojca Świętego kard. Fernando Filoni. Spotkał się tam m.in. z prezydentem irackiego Kurdystanu Masoudem Barzanim. Odwiedził także kilka z 23 obozów dla uchodźców zorganizowanych w rejonie Irbilu.

Jedną z pierwszych inicjatyw odpowiadających na wezwanie Papieża, by podjąć modlitwę za prześladowanych chrześcijan, zgłosił episkopat Włoch. Zaproponował, by w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zjednoczyć się duchowo w tej właśnie intencji. Prócz modlitwy chciał także zwrócić szczególną uwagę świata na brutalne represje, które dotykają zarówno wyznawców Chrystusa, jak i inne grupy religijne, zwłaszcza w Iraku i na Bliskim Wschodzie.

„Pierwszym aktem miłości jest modlitwa, gdyż do cierpiących i potrzebujących docieramy przede wszystkim przez serce i moc Chrystusa – powiedział Radiu Watykańskiemu przewodniczący włoskiego episkopatu kard. Angelo Bagnasco. – We wszystkich parafiach będziemy się modlić za prześladowanych ze względu na ich religię. Jesteśmy także gotowi, co zadeklarowaliśmy oficjalnie, by nasze wspólnoty w razie konieczności przyjęły na jakiś czas tych, którzy czują się zmuszeni do opuszczenia swojej ziemi, by móc uciec przed tymi strasznymi prześladowaniami religijnymi”.

„Przewodniczący episkopatów europejskich także poszli za gestami Ojca Świętego – dodał kard. Bagnasco. – Wysłaliśmy bardzo wyraźną petycję do Rady Bezpieczeństwa, a także do władz w Brukseli, by podniósł się chóralny głos potępienia ludobójstwa religijnego, a także by podjęły odpowiednie środki, określone i jasne, aby położyć kres tym prześladowaniom religijnym”.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/15/dzie%C5%84_modlitw_za_prze%C5%9Bladowanych_w_iraku_i_na_bliskim_wschodzie_/pol-819712
strony Radia Watykańskiego

czwartek, 14 sierpnia 2014

Liderzy muzułmańscy potępiają eksterminację chrześcijan w Iraku

Pojawiły się pierwsze komentarze po opublikowanym 23 sierpnia oświadczeniu Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, która wezwała zwierzchników religijnych do potępienia barbarzyńskich działań wobec chrześcijan i innych mniejszości w Iraku. Jako jeden z pierwszych zareagował Związek Wspólnot i Organizacji Islamskich we Włoszech.

Organizacja podkreśla, że siły tzw. Państwa Islamskiego oparte są na najemnikach, w znacznej części spoza Iraku. Wskazuje, że iraccy muzułmanie sprzeciwiają się tej aberracji i stoją w pierwszej linii, gdy chodzi o obronę chrześcijan, i to nie tylko militarnie. Podkreśla, że także wyznawcy islamu są tam ofiarami dżihadystów. „Z tych racji, wynikających z naszych pism, etyki i kultury, jesteśmy solidarni z chrześcijanami w Iraku i innymi prześladowanymi mniejszościami” – czytamy w oświadczeniu włoskiego związku wspólnot muzułmańskich.

Państwo Islamskie potępił również najwyższy autorytet sunnicki w Egipcie. Wielki Mufti Shawqi Allam stwierdził, że „stanowi ono niebezpieczeństwo dla islamu i muzułmanów, szkodząc wizerunkowi tej religii przez zabójstwa i rozprzestrzenianie się korupcji”. Z kolei imam Wielkiego Meczetu w Paryżu Dalil Boubakeur wezwał przedstawicieli krajów muzułmańskich do jasnego odcięcia się od działań Państwa Islamskiego. „Chciałbym, by kraje muzułmańskie pokonały trwającą w nich rezerwę i obojętność odnośnie do masakry chrześcijan i jazydów. Jest to sprawa, wobec której muzułmanie nie powinni milczeć” – podkreślił paryski imam.

lg/ rv, agi, afp, adnkronos, reuthers


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/13/liderzy_muzu%C5%82ma%C5%84scy_pot%C4%99piaj%C4%85_eksterminacj%C4%99_chrze%C5%9Bcijan_w_iraku/pol-819224
strony Radia Watykańskiego

Francja: Kościół chce bardziej zdecydowanej postawy Europy w sprawie Iraku

Z kolei Kościół we Francji wprost mówi o potrzebie proporcjonalnego użycia siły, by uchronić irackich chrześcijan, jazydów i inne mniejszości przed zagładą. Rzecznik tamtejszego episkopatu ks. Bernard Podvin oskarżył w wywiadzie telewizyjnym Europę o bezczynność w zaistniałej sytuacji, a unijną pomoc uznał za niewystarczającą. Jego zdaniem w Iraku trwa ludobójstwo. „Mamy do czynienia z atakiem na mniejszości. Trzeba zatem użyć siły, oczywiście w sposób właściwy, słuszny i proporcjonalny” – stwierdził rzecznik episkopatu Francji.

Z drugiej strony francuscy biskupi wraz z Secours Catholique, czyli tamtejszą Caritas, apelują do wiernych o włączenie się w akcję solidarności z prześladowanymi chrześcijanami Iraku. Symbolicznym dniem pamięci o ich cierpieniach będzie, podobnie jak we Włoszech, 15 sierpnia. Przypomina się zarazem tragiczny los mieszkańców Syrii oraz Palestyńczyków.

tc/ rv, afp


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/13/francja:_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_chce_bardziej_zdecydowanej_postawy_europy_w_sprawie/pol-819220
strony Radia Watykańskiego

Komunikat Papieskiej Rady Cor Unum na temat sytuacji w Iraku

W kontekście kryzysu humanitarnego w Iraku Papieska Rada „Cor Unum” poinformowała, że gdy chodzi o kościelną pomoc charytatywną dla uchodźców, udziela się jej już od czerwca. Programy pomocowe podjął Kościół lokalny, szczególnie poprzez Caritas Iraku, i dotarły one do co najmniej 4 tys. rodzin. Dołączyła się do tego ta sama organizacja charytatywna z innych krajów, w koordynacji Caritas Internationalis. Wkład finansowy dał tu też Ojciec Święty poprzez „Cor Unum”. Przewodniczący tej dykasterii jest w stałym kontakcie z patriarchą chaldejskim.

Obecnie działania humanitarne organizacji katolickich koncentrują się szczególnie na trzech dziedzinach: doraźnej pomocy w postaci żywności i środków medycznych, edukacji oraz wsparcia psychologicznego. Ponadto opracowywany jest plan kompleksowej pomocy ze strony Kościoła katolickiego na najbliższą przyszłość, w ścisłej współpracy z patriarchatem chaldejskim i z Caritas Iraku.

dg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/13/komunikat_papieskiej_rady_cor_unum_na_temat_sytuacji_w_iraku/pol-819222
strony Radia Watykańskiego

Kard. Filoni z misją solidarności Papieża Franciszka

Choć Franciszek rozpoczyna podróż do Korei, to jednak stale pamięta o sytuacji na Bliskim Wschodzie. „Dziękuję tym, którzy z odwagą pomagają naszym siostrom i braciom w Iraku” – napisał na Twitterze Papież. Jednocześnie jego specjalny wysłannik, kard. Fernando Filoni, dotarł wczoraj do Ammanu. Jeszcze dziś powinien znaleźć się w Irbilu w irackim Kurdystanie, gdzie spotka się z chaldejskim patriarchą Louisem Sako – poinformował watykański rzecznik.

tc/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/13/kard._filoni_z_misj%C4%85_solidarno%C5%9Bci_papie%C5%BCa_franciszka/pol-819216
strony Radia Watykańskiego

Papieski apel do ONZ o położenie kresu przemocy w północnym Iraku

Z bólem i smutkiem Papież śledzi „dramatyczne wydarzenia ostatnich dni w północnym Iraku”. Jak zwraca uwagę w liście do sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, chrześcijanie i inne mniejszości religijne zostali tam „zmuszeni do ucieczki z własnych domów i do tego, by być świadkami zniszczenia swoich miejsc kultu oraz dziedzictwa religijnego”. Ojciec Święty informuje Ban Ki-moona o misji prefekta Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów kard. Fernando Filoniego, który był w Iraku przedstawicielem jego poprzedników, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Prosiłem go – pisze Franciszek – „by wyraził niepokój mój i całego Kościoła katolickiego z powodu nieznośnych cierpień tych, którzy nie pragną niczego innego, jak żyć w pokoju, zgodzie i wolności w ziemi swoich przodków”.

Papież przypomina „łzy, cierpienie i płynący z głębi serca krzyk rozpaczy chrześcijan i innych mniejszości religijnych” Iraku. „Ponawiam mój naglący apel do społeczności międzynarodowej o podjęcie działań, by położyć kres będącej w toku tragedii humanitarnej – czytamy w papieskim apelu do sekretarza generalnego ONZ. – Zachęcam wszystkie kompetentne organy Narodów Zjednoczonych, zwłaszcza odpowiedzialne za bezpieczeństwo, pokój, prawo humanitarne i pomoc uchodźcom, do dalszych wysiłków zgodnych z preambułą i odnośnymi artykułami Karty Narodów Zjednoczonych. Gwałtowne ataki szerzące się w całym północnym Iraku muszą pobudzić sumienia wszystkich ludzi dobrej woli do konkretnych dzieł solidarności” – stwierdza Franciszek. Chodzi o to, „by chronić dotkniętych czy zagrożonych przemocą oraz zapewnić licznym ewakuowanym konieczną i pilną pomoc, jak też bezpieczny powrót do własnych miast i domów”.

Ojciec Święty odwołuje się do „tragicznych doświadczeń XX wieku i najbardziej podstawowego rozumienia ludzkiej godności”. Winny one zmusić społeczność międzynarodową „do zrobienia wszystkiego co możliwe, by położyć kres i zapobiec dalszej systematycznej przemocy wobec mniejszości etnicznych i religijnych”. Papież wyraża nadzieję, że jego apel, jak też te, które wystosowali patriarchowie wschodni i inni zwierzchnicy religijni, spotkają się ze strony ONZ z pozytywną odpowiedzią.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/13/papieski_apel_do_onz_o_po%C5%82o%C5%BCenie_kresu_przemocy_w_p%C3%B3%C5%82nocnym_iraku/pol-819223
strony Radia Watykańskiego

Białoruś: biskupi wzywają do modlitwy w intencji pokoju w Iraku

Episkopat Białorusi zachęcił wiernych tamtejszego Kościoła katolickiego do modlitwy za chrześcijan prześladowanych w Iraku. W specjalnym komunikacie biskupi wyrażają zaniepokojenie sytuacją, w której cierpią niewinni ludzie. Zachęceni wołaniem Papieża Franciszka o pokój w świecie, hierarchowie proszą swoich wiernych o gorącą modlitwę w intencji pokojowego rozwiązania narastającego konfliktu w Iraku.

13 sierpnia Konferencja Katolickich Biskupów Białorusi w specjalnym komunikacie zwróciła się do wiernych i do ludzi dobrej woli z prośbą o modlitwę za chrześcijan prześladowanych w Iraku. Pasterze Kościoła katolickiego na Białorusi zachęcają, by modlić się za Irak, jak również wszystkie inne miejsca, gdzie „brakuje wzajemnej miłości, pokoju i dobroci”. Wyrażają nadzieję, że modlitwa przyczyni się do rozładowania napięć i niepokojów w Iraku, a także umocni i zjednoczy w solidarnym działaniu. „Niech w naszych rodzinach, parafiach, wspólnotach, nie zabraknie nigdy gestów duchowej solidarności i jedności z tymi, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości (por. Mt 5, 10)” – czytamy w komunikacie. Białoruski episkopat zachęca też wiernych do dalszej modlitwy za bratni naród ukraiński, który nadal boleśnie i krwawo zmaga się o swą wolność oraz integralność terytorialną.

ks. J. Martinowicz, Mińsk


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/13/bia%C5%82oru%C5%9B:_biskupi_wzywaj%C4%85_do_modlitwy_w_intencji_pokoju_w_iraku/pol-819239
strony Radia Watykańskiego

Watykański dyplomata o papieskim apelu w sprawie Iraku: w takich sytuacjach Karta ONZ przewiduje użycie siły

Postawa wspólnoty międzynarodowej wobec zbrodni w Iraku przypomina bezczynność świata wobec ludobójstwa, które miało miejsce w Rwandzie -
uważa przedstawiciel Watykanu przy genewskich agendach ONZ. Abp Silvano Tomasi podkreśla, że w takiej sytuacji list Papieża do ONZ ma poruszyć opinię świata i skłonić do działania. W pierwszym rzędzie trzeba zablokować finansowanie państwa islamskiego. Watykański dyplomata dopuszcza też użycie siły.

„W liście Ojca Świętego – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Tomasi – szczególnie ważne wydaje się zdanie mówiące o tym, że są takie tragiczne sytuacje, które zmuszają wspólnotę międzynarodową do działania. Papież nie precyzuje, o jakie działanie tu chodzi. Jednakże Karta Narodów Zjednoczonych przewiduje takie sytuacje, kiedy zawodzi dialog i negocjacje, a życie pokaźnej liczby ludzi jest zagrożone, kiedy istnieje groźba ludobójstwa i naruszenia podstawowych praw człowieka. W takim przypadku, kiedy wyczerpano wszelkie inne środki, artykuł 42 Karty Narodów Zjednoczonych dopuszcza uzasadnione użycie nie tylko sankcji gospodarczych, ale również siły, wszelkiej niezbędnej siły, by powstrzymać to zło i tragedię”.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/13/watyka%C5%84ski_dyplomata_o_papieskim_apelu_w_sprawie_iraku:_w_takich/pol-819254
strony Radia Watykańskiego

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...