poniedziałek, 30 czerwca 2014

Sudan: Meriam dostała paszport na wyjazd do USA

Nadal ważą się losy sudańskiej chrześcijanki. Po tym, jak pod presją światowej opinii publicznej została ona uniewinniona od fałszywego zarzutu porzucenia islamu, wciąż nie może opuścić kraju. Otrzymała wprawdzie paszport jednak, jak poinformował jej adwokat, nadal nie ma wymaganej przez prawo zgody Trybunału Apelacyjnego na wyjazd z Sudanu.

Meriam Ibrahim chce wraz z dwójką dzieci i mężem, który ma amerykańskie obywatelstwo, wyemigrować do Stanów Zjednoczonych. Cała rodzina przebywa zresztą obecnie na terenie amerykańskiej ambasady w Chartumie. Pierwsza jednak próba opuszczenia Sudanu nie udała się, ponieważ władze zakwestionowały autentyczność jej dokumentów. W pomoc dla sudańskiej chrześcijanki zaangażowana jest m.in. amerykańska dyplomacja. Pojawiły się nadzieje, że w niedzielę kobieta wraz z rodziną będzie mogła opuścić Sudan. Środowiska islamskie wciąż podejmują jednak starania, by chrześcijanka, która dla nich pozostaje apostatką, nie mogła wyjechać i ponownie trafiła przed sąd.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/28/sudan:_meriam_dosta%C5%82a_paszport_na_wyjazd_do_usa/pol-810049
strony Radia Watykańskiego

Irak: katastrofa humanitarna tuż za liną frontu, wśród uchodźców wielu chrześcijan

Na równinach Niniwy trwa zacięta ofensywa islamistów z ugrupowania ISIL. Starają się ją powstrzymać jednostki kurdyjskie. Tuż za linią frontu rozgrywa się wielki dramat ludności cywilnej. Tysiące ludzi w popłochu ucieka z miejscowości, które znalazły się w zasięgu walki. Wśród nich bezradne matki i wystraszone dzieci, które od kilku dni nie zmrużyły oka z powodu trwającej w pobliżu ofensywy.

Wśród kilkuset tysięcy uchodźców jest wielu chrześcijan, bo iraccy wyznawcy Chrystusa, którzy nie opuścili jeszcze swej ojczyzny, żyją głównie w tym regionie. Karakosh czy Bartala to miasteczka prawie w stu procentach chrześcijańskie. Teraz niemal kompletnie wyludnione. Uciekli też stamtąd iraccy żołnierze. Opór islamskim barbarzyńcom stawiają wojska kurdyjskie oraz utworzone doraźnie jednostki lokalnej samoobrony.

Syrokatolicki arcybiskup Mosulu Yohanna Petros Moshe pozostał jeszcze w Karakosh z garstką seminarzystów. Z oblężonego miasta apeluje do sumień świata o pokojowe rozwiązanie konfliktu w Iraku i pilną pomoc humanitarną dla uchodźców. Chrześcijańskie rodziny znalazły schronienie w Ebrilu, Alqoshu i Ankawie. Ich sytuacja jest jednak katastrofalna. Brakuje prądu, pożywienia i wody. Niezbędna jest szybka akcja humanitarna, tym bardziej, że rozpoczyna się upalne lato.

kb/ rv, afp, tempi, avvenire


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/28/irak:_katastrofa_humanitarna_tu%C5%BC_za_lin%C4%85_frontu,_w%C5%9Br%C3%B3d_uchod%C5%BAc%C3%B3w_wielu/pol-809981
strony Radia Watykańskiego

Papieskie spotkanie z prawosławną delegacją z Konstantynopola

Do swych ostatnich spotkań z Patriarchą Ekumenicznym Bartłomiejem nawiązał Papież, przyjmując delegację patriarchatu Konstantynopola. Przybyła ona do Rzymu na jutrzejsze obchody uroczystości śś. Piotra i Pawła.

„Podczas naszej wspólnej pielgrzymki do Ziemi Jezusa mogliśmy przeżyć na nowo łaskę braterskiego uścisku między naszymi czcigodnymi poprzednikami Atenagorasem I i Pawłem VI – zaznaczył Franciszek. – Miał on miejsce 50 lat temu w świętym mieście Jerozolimie. Ten proroczy gest był decydującym impulsem dla wędrówki, która – dziękować Bogu – nigdy się już nie zatrzymała”.

Szczególnym darem Bożym nazwał Franciszek możność uczczenia wspólnie z patriarchą Konstantynopola tamtejszych miejsc świętych. Modlili się oni razem przy grobie Chrystusa, gdzie można wprost „dotknąć ręką fundamentu naszej nadziei”.

„Radość spotkania odnowiła się potem, kiedy symbolicznie zakończyliśmy tę pielgrzymkę, wznosząc tutaj, przy grobie apostoła Piotra, gorące błaganie do Boga o dar pokoju w Ziemi Świętej razem z prezydentami – izraelskim i palestyńskim – przypomniał następnie Papież. – Pan dał nam te okazje do braterskiego spotkania, przy których mieliśmy możność okazania jeden drugiemu łączącej nas miłości w Chrystusie i odnowienia podzielanej przez nas woli, by dalej iść razem drogą ku pełnej jedności”.

Ojciec Święty przypomniał, że ta jedność jest darem Boga, którego daje nam On już zakosztować, gdy patrzymy na siebie wzajemnie oczyma wiary, widząc to, czym jesteśmy w odwiecznym planie Bożym, a nie skutki naszych grzechów. Taki sposób patrzenia służy autentycznej refleksji teologicznej. Zbliża nas ona w prowadzonym przez nas dialogu na drodze ku jedności, choć wychodzimy z odmiennych perspektyw.

„Ufam zatem i modlę się, aby praca Międzynarodowej Komisji Mieszanej była wyrazem tego głębokiego zrozumienia, tej teologii «uprawianej na kolanach» – dodał Franciszek. – Refleksja nad pojęciami prymatu i synodalności, komunii Kościoła powszechnego, posługi Biskupa Rzymu nie będzie wtedy miała charakteru akademickiego ani nie stanie się po prostu dyskusją między dwoma stanowiskami, które są nie do pogodzenia między sobą. Wszyscy mamy potrzebę otwarcia się odważnie i ufnie na działanie Ducha Świętego, by dać się pociągnąć spojrzeniu Chrystusa na Kościół będący Jego oblubienicą – na drodze tego ekumenizmu duchowego, umacnianego męczeństwem tylu naszych braci, którzy wyznając Pana Jezusa Chrystusa zrealizowali ekumenizm krwi”.

Pracami wspomnianej komisji dialogu kieruje ze strony prawosławnej właśnie metropolita Ioannis Zizioulas, który stoi na czele przyjętej dziś przez Papieża delegacji patriarchatu Konstantynopola.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/28/papieskie_spotkanie_z_prawos%C5%82awn%C4%85_delegacj%C4%85_z_konstantynopola_/pol-809979
strony Radia Watykańskiego

czwartek, 26 czerwca 2014

Finlandia: historyczne spotkanie zwierzchników trzech Cerkwi

Dominika Kovačević / 24.06.2014

W ostatnich dniach wizytę w Finlandii złożyło dwóch papieży aleksandryjskich - grecki i koptyjski - którzy zbiegiem okoliczności noszą to samo imię: Teodor II. Grecki władyka przyleciał do Finlandii w poniedziałek, 23 czerwca, zaś koptyjski hierarcha dwa dni wcześniej.

W niedzielę, 22 czerwca, koptyjski patriarcha  Teodor II sprawował uroczystą Boską Liturgię w soborze Zaśnięcia Bogurodzicy w Helsinkach, który jest główną świątynią Autonomicznego Fińskiego Kościoła Prawosławnego. W Eucharystii uczestniczyło bardzo wielu wiernych, wśród których większość stanowili Egipcjanie i Etiopczycy. Zwierzchnik fińskiej Cerkwi, arcybiskup Leo, obecny był na tym nabożeństwie, po którym odbyła się oficjalna rozmowa obydwu hierarchów.

Następnego dnia, 23 czerwca, miało miejsce historyczne spotkanie trzech zwierzchników Cerkwi: obydwu papieży Teodorów oraz arcybiskupa Leo. W swoim wystąpieniu fiński hierarcha podkreślił potrzebę dążenia do jedności Prawosławia:

Relacja fińskiej Cerkwi z orientalną Cerkwią Egiptu są bardzo bliskie, gdyż Finlandia – podobnie jak inne kraje skandynawskie – przyjmuje dużą liczbę chrześcijańskich imigrantów z Egiptu. W relacjach pomiędzy bizantyjskimi i orientalnymi Kościołami prawosławnymi podążamy drogą naszego czcigodnego ojca, patriarchy [Konstantynopola] Atenagorasa. Składając wizytę w Egipcie w 1959 roku, stwierdził iż „bizantyjskiej i orientalne Cerkwie razem tworzę pleromę, pełnię Prawosławia”.

Radujemy się również owocnymi relacjami pomiędzy naszymi Kościołami we współczesnej historii. Obydwaj wasi poprzedni, Piotr VII i Parfeniusz III, złożyli wizytę w naszej Cerkwi.  Powinniśmy również uznać znaczenie wspólnych wysiłków misjonarskich naszych Kościołów w Afryce.

Koptyjski papież tego samego dnia udał się do Norwegii, gdzie kontynuuje swoją wizytę w Europie. Natomiast grecki patriarcha będzie przebywał w Finlandii do 29 czerwca włącznie, kiedy to w święto apostołów Piotra i Pawła razem z arcybiskupem Leo będzie sprawował uroczystą Boską Liturgię.

Nigeria: kolejne porwania młodych kobiet

W północnej Nigerii doszło do kolejnych zbiorowych porwań dziewcząt. Ok. 40 młodych Nigeryjek uprowadzono w rejonie miejscowości Sanga w stanie Kaduna. Być może padły one ofiarą rywalizacji plemiennej, jednak nie wyklucza się, że za wydarzeniem stoi ekstremistyczna organizacja Boko Haram, której nazwę tłumaczy się jako „Precz z zachodnim wychowaniem”. Porywanie uczennic i przymuszanie ich do przyjęcia radykalnej formy islamu stanowi element jej taktyki.

Zastanawiająca jest jednak bezradność państwa wobec licznych ataków terrorystycznych w Nigerii. Zdaniem bp. Matthew Kukaha z Sokoto dzieje się tak nie tyle z powodu siły Boko Haram, co dlatego, że władze kraju są skorumpowane, a państwowa administracja prawie nie działa. Co gorsza, nie można również liczyć na miejscowych ulemów, czyli muzułmańskich duchownych, gdyż i ich autorytet legł w gruzach w obliczu rozkładu instytucjonalnego Nigerii. „Argumenty Boko Haram przeciwko państwu są w zasadzie takie same, jak zwykłych Nigeryjczyków – stwierdził bp Kukah. – Chodzi o utrzymywanie się korupcji, pogłębianie nierówności i biedy oraz paraliż systemu politycznego”. Nie oznacza to, że islamiści są do zaakceptowania. „To tylko kryminaliści, którzy okradają banki oraz wszędzie porywają i zabijają ludzi” – dodał katolicki hierarcha.

tc/ rv, cna


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/25/nigeria:_kolejne_porwania_m%C5%82odych_kobiet_/pol-809273
strony Radia Watykańskiego

Sudan nie wie, co zrobić z Meriam Ibrahim

Islamistyczny reżim w Sudanie wciąż waha się, co zrobić z Meriam Ibrahim. Wczoraj, po uchyleniu wyroku śmierci za rzekomą apostazję chrześcijanka została wypuszczona na wolność. Dziś rano 50 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa zatrzymało ją ponownie na lotnisku w Chartumie, tym razem również z mężem, obywatelem Stanów Zjednoczonych. Wraz z dwójką dzieci chcą bowiem opuścić kraj, na co sudańskie władze miały dać przyzwolenie. Ambasada Sudanu we Włoszech poinformowała, że chodzi o problemy czysto proceduralne i Meriam Ibrahim niebawem zostanie wypuszczona na wolność.

Obrońcy praw człowieka wciąż obawiają się o losy chrześcijanki. Choć sąd apelacyjny polecił ją uwolnić, dla pokaźnej części sudańskiego społeczeństwa nadal jest apostatką i zasługuje na śmierć, ponieważ jej ojciec był muzułmaninem.

kb/ rv, avvenire


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/24/sudan_nie_wie,_co_zrobi%C4%87_z_meriam_ibrahim/pol-809130
strony Radia Watykańskiego

Sudan Płd.: trzeba wrócić do stołu negocjacji

Biskupi różnych Kościołów Sudanu Południowego zdecydowanie skrytykowali brak woli politycznej do budowania prawdziwego pokoju i pojednania. Jednoznacznie wskazali, że zarówno rządzący tym najmłodszym państwem świata, jak i rebelianci wydają się bardziej opowiadać za kontynuowaniem działań zbrojnych, niż za powrotem do negocjacji.

„Tak dalej być nie może, ponieważ płacą za to niewinni ludzie” – podkreśla anglikański biskup Enoch Tombe Stephen. Krytyczne stanowisko sudańskich zwierzchników chrześcijańskich wobec obecnej sytuacji w kraju sprowokowane jest brakiem wypełniania wstępnego porozumienia pokojowego podpisanego 10 czerwca między rebeliantami a rządem. Zakłada ono m.in. utworzenie rządu przejściowego. Prezydent kraju Salva Kiir twierdzi jednak, że to on dalej powinien sprawować władzę i wykluczył jakiekolwiek zmiany. W tej napiętej sytuacji, grożącej eskalacją przemocy, biskupi przypominają, że „kolejna przeciągająca się wojna i dyktatorskie zapędy niczego nie zmienią. Jedyna droga wyjścia z obecnego kryzysu to dialog i powrót do stołu negocjacji”.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/24/sudan_p%C5%82d.:_trzeba_wr%C3%B3ci%C4%87_do_sto%C5%82u_negocjacji/pol-809093
strony Radia Watykańskiego

Pakistan: powstanie Krajowa Rada Praw Mniejszości, chrześcijanie zadowoleni, ale sceptyczni

Sąd Najwyższy w Pakistanie polecił rządowi ustanowić Krajową Radę Praw Mniejszości. Ma to być niezależny organ państwowy, który będzie monitorował sytuację mniejszości etnicznych i religijnych, a w szczególności przypadki dyskryminacji i aktów przemocy. Sąd Najwyższy zajął się tą sprawą przed rokiem po zamachu na anglikański kościół w Peszawarze, w którym zginęło 81 chrześcijan. W ponad 30-stronicowym orzeczeniu piętnuje się również podżeganie do nienawiści względem mniejszości oraz nagminne łamanie konstytucji w tym względzie.

Paul Bhatti, były minister ds. mniejszości, a obecnie lider Przymierza Mniejszości, powiedział Radiu Watykańskiemu, że pakistańscy chrześcijanie przyjmują decyzję z zadowoleniem, ale bez entuzjazmu. W przeszłości podjęto już bowiem wiele tego typu decyzji, ale nie miały one większego wpływu na sytuację mniejszości – powiedział Radiu Watykańskiemu Paul Bhatti.

„Jest to dobra decyzja, budzi nadzieję. Pokazuje bowiem, że Sąd Najwyższy się nami interesuje, czego w przeszłości nie było. Chcę jednak powiedzieć, że nawet gdyby przed każdym z kościołów postawiono 50 tys. żołnierzy, to nic to nie zmieni, dopóki nie poradzimy sobie z tą fanatyczną mentalnością i ideologią, dopóki w Pakistanie nie przestanie się uczyć dzieci nienawiści do mniejszości. W przeszłości władze już wielokrotnie podejmowały podobne decyzje, ale w praktyce sytuacja mniejszości się nie zmieniła. Wciąż tak wielu chrześcijan siedzi na przykład w więzieniu, bo oskarżono ich o bluźnierstwo bądź złożono przeciw nim fałszywe zeznania. Dla tych ludzi nie zrobiono niczego” – dodał pakistański polityk.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/25/pakistan:_powstanie_krajowa_rada_praw_mniejszo%C5%9Bci,_chrze%C5%9Bcijanie/pol-809269
strony Radia Watykańskiego

Iracka Caritas niesie pomoc coraz liczniejszym uchodźcom z terenów zajętych przez islamistów

Caritas Iraku, która dotychczas szczególne wsparcie niosła licznie przybywającym do tego kraju Syryjczykom, stoi obecnie przed nowym wyzwaniem. Jest nim pomoc Irakijczykom uchodzącym przed ofensywą związanej z Al-Kaidą organizacji Państwo Islamskie Iraku i Lewantu (ISIL), działającej również w Syrii. Jak informuje iracka Caritas, przed islamistami ucieka wiele tysięcy rodzin. Liczbę uchodzących szacuje się na 0,5 mln osób, ale trudno tu o dokładne dane. Tylko niektórzy mają możność zatrzymania się u krewnych czy znajomych. Większość nocuje w szkołach, meczetach, namiotach czy innych miejscach. Uciekają wszyscy, także muzułmanie, ale chrześcijanie są w sytuacji szczególnie trudnej. Wszędzie bowiem stanowią niewielką mniejszość i nigdzie nie mogą czuć się pewni.

Co najmniej 12 tys. rodzin, czyli ok. 60 tys. osób, schroniło się w irackim Kurdystanie, gdzie wciąż trwa dalszy napływ uciekających. Niewielka wspólnota chrześcijańska stolicy tego regionu Irbilu zmuszona jest nocować ich w namiotach. Lokalna Caritas liczy na to, że będzie w stanie zapewnić pomoc dla 2 tys. rodzin, czyli ok. 12 tys. przesiedleńców, przybyłych na tereny równiny Niniwy i prowincji Dahuk w Kurdystanie. Najpilniejsze jest dostarczenie im żywności, lekarstw i środków higienicznych wartości prawie 190 tys. euro. Już od kilkunastu lat Caritas Iraku działa w sytuacjach niepewności i przemocy, ale dzięki sieci ośrodków obecnych w całym kraju dociera do ludzi z konkretną pomocą. Zdana jest w tym na wsparcie katolickich organizacji charytatywnych z zagranicy.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/25/iracka_caritas_niesie_pomoc_coraz_liczniejszym_uchod%C5%BAcom_z_teren%C3%B3w/pol-809267
strony Radia Watykańskiego

Pakistan: pogarsza się stan zdrowia Asii Bibi

O natychmiastowe ustalenie daty procesu apelacyjnego Asii Bibi apelują do władz Pakistanu adwokaci chrześcijanki. Została ona skazana na śmierć za rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi, a w rzeczywistości opowiadała tylko swoim koleżankom - muzułmankom o swej wierze w Chrystusa. Już ponad pięć lat przetrzymywana jest w celi śmierci, gdzie bezskutecznie oczekuje na rozprawę apelacyjną.

„Pilne wyznaczenie daty procesu jest konieczne ze względu na stale pogarszający się stan zdrowia Asii Bibii, zarówno fizyczny, jak i psychiczny” – piszą adwokaci w uzasadnieniu, przypominając zarazem, że ta matka pięciorga dzieci została skazana niesłusznie. Jej apelacja spadała z wokandy kilkakrotnie m.in. dlatego, że nie można było skompletować składu sędziowskiego. „Mimo przeciągania się całej prawy mamy zaufanie do naszej magistratury i ufamy w szybkie uwolnienie Asii Bibi, która przecież jest niewinna” – podkreślają jej adwokaci. Tymczasem islamscy fundamentaliści kontynuują zastraszanie sędziów, grożąc śmiercią każdemu, kto ośmieli się wystąpić w obronie chrześcijanki.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/25/pakistan:_pogarsza_si%C4%99_stan_zdrowia_asii_bibi/pol-809345
strony Radia Watykańskiego

Sudan: Meriam Ibrahim wciąż przetrzymywana

Sudańska chrześcijanka drugi dzień przetrzymywana jest na lotnisku w Chartumie. Władze poddały w wątpliwość autentyczność jej dokumentów. Meriam Ibrahim to obywatelka Sudanu. Wizę wjazdową do Stanów Zjednoczonych miała jednak w paszporcie Sudanu Południowego. Obywatelem tego kraju jest zarówno jej mąż, jak i dzieci, co daje jej prawo do posiadania południowo-sudańskich dokumentów. Nie spodobało się to jednak służbie granicznej, która całą rodzinę zatrzymała do wyjaśnienia. Warto dodać, że do zatrzymania 27-letniej karmiącej matki skierowano 50 agentów służb bezpieczeństwa. „Po secesji sytuacja chrześcijan w Sudanie jest bardzo trudna” - mówi o. Efrem Tresoldi, kombonianin kierujący misyjnym pismem Nigrizia, które zajmuje się problematyką Czarnego Lądu.

„Meriam została zatrzymana na lotnisku w Chartumie pod zarzutem przedstawienia fałszywych dokumentów pozwalających na wyjazd jej i rodziny do Stanów Zjednoczonych. Posiadała dokumenty południowo-sudańskie z potrzebną wizą do USA. To właśnie zakwestionowały władze Sudanu i poinformowały ją, że za fałszowanie dokumentów grozi do pięciu lat więzienia – mówi o. Tresoldi. - Cała sprawa wyjaśniana jest teraz przez sudańskie ministerstwo spraw zagranicznych, które wezwało do siebie ambasadorów zarówno Sudanu Południowego, jak i USA. Cała ta sytuacja wydaje się jednym wielkim pretekstem do zatrzymania chrześcijanki. Pokazuje to, że się na nią uwzięto i wciąż próbuje się ją zastraszyć, mimo iż od początku była niewinna. Prawdziwa wolność religijna wciąż jest w tym kraju marzeniem. Stąd tak ważne było międzynarodowe wsparcie. Ponad 3 mln ludzi na całym świecie podpisało petycję domagającą się uwolnienia skazanej niesłusznie na śmierć chrześcijanki. Możemy powiedzieć, że «sumienie świata» powiedziało «nie» nadużyciu władzy”.

Mąż zatrzymanej chrześcijanki Daniel Wani, który ma także obywatelstwo Stanów Zjednoczonych, mówi, że jest zaniepokojony o jej przyszłość. Podkreśla, że jego żona będzie naprawdę wolna i bezpieczna, gdy opuści Sudan.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/25/sudan:_meriam_ibrahim_wci%C4%85%C5%BC_przetrzymywana/pol-809341
strony Radia Watykańskiego

W rozdartym konfliktem Iraku katoliccy biskupi obrządku chaldejskiego obradują nad sytuacją tamtejszych chrześcijan, prześladowanych przez islamistów

W Iraku rozpoczął się synod Kościoła chaldejskiego. Jego obrady, planowane początkowo w stołecznym Bagdadzie, ze względu na trwające w kraju walki odbywają się w Ankawie. Mieszkają tam w większości chrześcijanie tradycji wschodniosyryjskiej, w tym katolicy obrządku chaldejskiego. Miasto leży niedaleko Irbilu, stolicy irackiego Kurdystanu. Przeniesienie obrad synodalnych do regionu będącego pod kontrolą Kurdów i nie objętego obecnym konfliktem ułatwia udział biskupom z Mosulu i Kirkuku, zajętych przez sunnickich dżihadystów z organizacji zbrojnej ISIL (Państwo Islamskie Iraku i Lewantu). Zagraża już ona bezpośrednio Bagdadowi.

Według pierwotnego programu trwający od 24 do 28 czerwca synod miał się zająć głównie sprawami wewnątrzkościelnymi, jak wybór nowych biskupów dla wakujących diecezji czy ujednolicenie rytuałów liturgii chrztu i małżeństwa. Teraz jednak biskupi muszą się skupić na obecnej sytuacji Iraku i problemach przeżywanych tam przez wspólnoty chrześcijańskie. Wobec proponowanego podziału kraju na trzy części – szyicką, sunnicką i kurdyjską – iracki Kościół katolicki opowiada się za zachowaniem jedności narodowej, jak zresztą czynił zawsze. Stanowisko to potwierdził przed synodem patriarchat chaldejski.

Patriarchat apeluje do wszystkich ludzi dobrej woli o osiągnięcie rozwiązania konfliktu irackiego metodami politycznymi. Wzywa jego strony do utworzenia rządu jedności narodowej, reprezentującego wszystkich obywateli. W oświadczeniu podkreśla się, że obecny kryzys zagraża jedności kraju. Patriarchat chaldejski ostrzega, że w wojnie domowej nikt nie będzie zwycięzcą, ale wszyscy poniosą klęskę – i naród jako całość, i poszczególne grupy etniczne. „Obce mocarstwa szukają tylko własnych interesów, a nie dobra naszego kraju” – czytamy w apelu. Chaldejscy katolicy Iraku wzywają swych współobywateli do kierowania się głosem rozsądku. Zachęcają do większego zaufania względem irackich polityków, żądają jednak od nich woli dialogu i jedności.

W zajętym przez ISIL Mosulu sunniccy islamiści zniszczyli figurę Matki Bożej, zrzucając ją z wieży chaldejskiego kościoła Maryi Niepokalanej. Wiadomość tę potwierdził tamtejszy arcybiskup chaldejski Amel Shamon Nona, wyjaśniając jednak, że samo wnętrze świątyni nie zostało naruszone. Ekstremiści zgodnie z obrazoburczą tradycją islamu niszczą zresztą wszelkie figury, nie tylko chrześcijańskie. W Mosulu obalili w tych dniach dwa pomniki przedstawiające postacie muzułmanów: mułły Osmana Musliego i poety z IX wieku Abu Tammana. Abp Nona, którzy przebywa ze swymi wiernymi w miejscowości Tilkif pod Mosulem, nie potwierdził też pochodzących z innych źródeł wiadomości o nakładaniu przez islamistów z ISIL podatku na chrześcijan jako innowierców. Jak na razie o żadnym takim przypadku nie słyszał. Chaldejski hierarcha wie natomiast, że w zajętym przez dżihadystów mieście zdarzały się już zwolnienia chrześcijan z pracy ze względu na przynależność religijną.

ak/ rv, asianews, fides


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/24/w_rozdartym_konfliktem_iraku_katoliccy_biskupi_obrz%C4%85dku_chaldejskiego/pol-809084
strony Radia Watykańskiego

wtorek, 24 czerwca 2014

Rzym: spotkanie Dzieł Pomocy Kościołom Wschodnim o sytuacji na Ukrainie i w Syrii

Sytuacja na Ukrainie, w Rumunii, Syrii i Ziemi Świętej jest w centrum rozpoczętych po południu w Rzymie 87. obrad plenarnych spotkania Dzieł Pomocy Kościołom Wschodnim ROACO. Obok przedstawicieli tych dzieł uczestniczą m.in. greckokatoliccy biskupi z Ukrainy i Rumunii, w tym kijowsko-halicki arcybiskup większy Światosław Szewczuk. Obecni są także delegat apostolski w Jerozolimie abp Giuseppe Lazzarotto oraz nuncjusze w Kijowie abp Thomas Gullickson i w Damaszku abp Mario Zenari. Ten ostatni wraz z przedstawicielką Caritas Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej Rosette Héchaime przedstawi aktualny stan bardzo poważnej sytuacji, jaka panuje w Syrii.

Jutro rano uczestnicy spotkania Dzieł Pomocy Kościołom Wschodnim modlić się będą w bazylice watykańskiej u grobu św. Jana Pawła II, powierzając obrady jego wstawiennictwu. Eucharystii przewodniczyć będzie prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich kard. Leonardo Sandri. Jak przypomniano w komunikacie wydanym przez tę dykasterię, Jan Paweł II stale zwracał uwagę na problemy Wschodu chrześcijańskiego.

Ponadto „jak zwykle omówi się sytuację kościelną Ziemi Świętej, szczególnie w świetle niezapomnianej pielgrzymki Papieża Franciszka – czytamy dalej w komunikacie Kongregacji dla Kościołów Wschodnich. – Równocześnie dokona się weryfikacji tego, co dokonano dzięki wpływom z kolekty wielkopiątkowej. Jej normy zaproponował Kościołowi Powszechnemu 40 lat temu, 25 marca 1975 r., sługa Boży Paweł VI, który już wkrótce będzie błogosławionym”.

W czwartek 26 czerwca, na zakończenie obrad Dzieł Pomocy Kościołom Wschodnim, ich uczestnicy spotkają się z Ojcem Świętym. Franciszek stale pamięta o wyznawcach Chrystusa na tym terenie. Swym dzisiejszym tweetem Papież zachęca: „Módlmy się za wspólnoty chrześcijańskie na Bliskim Wschodzie, aby nadal żyły tam, gdzie chrześcijaństwo bierze swe początki”.

Również w czwartek prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich oprawi Mszę z członkami zarządu uniwersytetu w Betlejem. Uczelnię tę założył przed 40 laty Paweł VI.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/23/rzym:_spotkanie_dzie%C5%82_pomocy_ko%C5%9Bcio%C5%82om_wschodnim_o_sytuacji_na/pol-808846
strony Radia Watykańskiego

Irak: dżihadyści nałożyli na chrześcijan koraniczny podatek dla innowierców

Nie spełniły się nadzieje, że dżihadyści z ugrupowania ISIL, którzy zajęli północny Irak, uszanują tamtejszych chrześcijan. Islamiści konsekwentnie wprowadzają prawo szariatu, a jego pierwsze rozporządzenia uderzają właśnie w chrześcijan. W Mosulu nałożono na nich przewidziany przez Koran podatek dla innowierców. Jego minimalną wysokość ustalono na 250 dolarów, ale może być on wyższy w zależności od konkretnej sytuacji chrześcijan.

Informację tę podała iracka Komisja Praw Człowieka. Przypomniano również, że sytuacja ekonomiczna na zajętych przez ISIL terenach jest krytyczna. W takich warunkach wygospodarowanie 250 dolarów jest praktycznie niemożliwe. Dlatego teraz jedyną alternatywą dla irackich chrześcijan jest apostazja, śmierć lub ucieczka.

kb/ rv, tempi


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/23/irak:_d%C5%BCihady%C5%9Bci_na%C5%82o%C5%BCyli_na_chrze%C5%9Bcijan_koraniczny_podatek_dla/pol-808876
strony Radia Watykańskiego

Sudan: Meriam Ibrahim wyszła wraz z dziećmi z więzienia

Meriam Ibrahim, sudańska chrześcijanka skazana na karę śmierci za rzekomą apostazję, jest już na wolności. Wiadomość tę podał jeden z jej adwokatów. Trybunał apelacyjny w Chartumie uchylił wyrok sądu niższej instancji i nakazał zwolnienie chrześcijanki. Wraz z nią więzienie opuścił jej półtoraroczny syn oraz córka, która urodziła się już w zakładzie karnym.

Sprawa Meriam Ibrahim odbiła się szerokim echem na całym świecie. Jej ojciec był muzułmaninem. I choć przez matkę została wychowana po chrześcijańsku, dla sudańskiego państwa kierującego się prawem szariatu była muzułmanką. Kiedy więc okazało się, że wyszła za chrześcijanina okrzyknięto ją apostatką i cudzołożnicą, bo islam małżeństwo muzułmanki z niemuzułmaninem uznaje za nieważne. Została więc aresztowana, a 15 maja pomimo zaawansowanej ciąży skazano ją na śmierć przez powieszenie.

kb/ rv, afp, ap


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/23/sudan:_meriam_ibrahim_wysz%C5%82a_wraz_z_dzie%C4%87mi_z_wi%C4%99zienia/pol-808870
strony Radia Watykańskiego

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Turcja: Urząd ds. religii ostrzega przed islamizmem i podziałami

ts / am, Ankara, 2014-06-22
www.ekai.pl

W związku z aktualną sytuacją w Syrii oraz Iraku turecki Urząd ds. Religii ostrzegł przed groźbą podziałów wśród muzułmanów. W ogłoszonym 18 czerwca w ośmiu językach „Apelu o roztropność świata muzułmańskiego” władze zwracają uwagę na konflikty w Syrii i Iraku.

Nawiązując do wymierzonych wobec szyitów aktów przemocy ze strony sunnickich ekstremistów związanych z grupą Państwo islamskie w Syrii i Iraku (ISIS), turecki urząd oświadczył, że żadna grupa muzułmańska nie ma prawa uważać swoich poglądów za prawdę ostateczną i skazywać na śmierć zwolenników wszystkich innych wyznań.

"Jeśli się nie zapobiegnie zaistniałej sytuacji i przyjmie ona jeszcze szerszy wymiar, wówczas świat islamski czekają nieuniknione podziały ludzkie, społeczne, religijne i wyznaniowe” - głosi 10-punktowe oświadczenie.

Informując o tym, niemiecka agencja katolicka KNA powołała się na wersję niemiecką tureckiego dokumentu. Zwrócono w nim także uwagę, że „nie można zaakceptować faktu, iż jedno ugrupowanie wypowiada drugiemu dżihad” i przypomina, że dżihad, czyli „święta wojna” polega dziś przede wszystkim na „walce z niewiedzą, fanatyzmem, brakiem zgody i podziałami”.

Urząd ds. Religii domaga się spotkania przedstawicieli instytucji religijnych z regionów objętych wojną, przede wszystkich z Iraku oraz Syrii. Podczas takiego spotkania powinny zostać omówione „religijne i moralne propozycje rozwiązań dla regionów przeżywających konflikty”. Urząd, którego zadaniem w nominalnie świeckiej Turcji jest interpretacja islamu zgodna z polityką władz, zaproponował jednocześnie zorganizowanie takiej konferencji, w której zamierza odegrać „pionierską” rolę.

Urząd ds. religii ostrzega przed islamizmem i podziałami

niedziela, 22 czerwca 2014

Irak: modlitwa o pokój i materialne wsparcie

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie apeluje o modlitwę i post w intencji przywrócenia bezpieczeństwa i stabilności w Iraku. Jednocześnie wspiera ono finansowo cierpiących Irakijczyków. Tymczasem trwa ofensywa islamskich ekstremistów, w rękach których znajduje się Mosul, drugie co do wielkości miasto Iraku po stołecznym Bagdadzie.

Przed rokiem 2003, czyli przed interwencją zbrojną w tym kraju, Mosul zamieszkiwało 35 tys. chrześcijan. Po jedenastu latach wojny pozostało ich w mieście ok. 3 tys. Po ostatniej ofensywie islamskich ekstremistów, jak podkreśla chaldejski arcybiskup Amel Shimoun Nona, w mieście nie ma już wyznawców Chrystusa. W całym Iraku przed 2003 r. było 1,4 mln chrześcijan, dziś może być ich zaledwie 150 tys.

Pół miliona irackich uchodźców szuka schronienia w miasteczkach i wioskach znajdujących się na równinie Niniwy. Tamtejsze parafie są już przepełnione. Brakuje wody pitnej, żywności, lekarstw i schronienia dla uchodźców, w tym chrześcijan.

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przekazało nadzwyczajną pomoc dla uchodźców w wysokości 100 tys. euro. W ciągu ostatnich pięciu lat Kościół w Iraku otrzymał wsparcie w wysokości prawie 2,4 mln euro.

Ks. T. Grzyb PKWP/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/20/irak:_modlitwa_o_pok%C3%B3j_i_materialne_wsparcie/pol-808373
strony Radia Watykańskiego

Irak na krawędzi rozpadu

Kryzys humanitarny coraz bardziej dotyka kolejne regiony pogrążonego w wojnie Iraku. Na równinie Niniwy, gdzie schroniło się ponad pół miliona uchodźców z Mosulu, nie ma wody ani elektryczności, zaczyna też brakować żywności i podstawowych lekarstw. „Sytuacja drastycznie pogarsza się z każdym dniem, Irakowi grozi rozpad” – podkreśla chaldejski arcybiskup Mosulu Amel Shimoun Nona.

Cały czas trwa ofensywa islamskich ekstremistów, którzy dążą do zdobycia stołecznego Bagdadu. W ich rękach wciąż znajduje się Mosul, skąd trwa niekończący się exodus kolejnych mieszkańców. Skala konfliktu budzi przerażenie. „Obawiamy się kolejnej wojny. Jeśli strony konfliktu nie dojdą do porozumienia, czeka nas najgorsze. Kolejna wojna oznaczałaby rozpad kraju i koniec dla nas chrześcijan w Iraku” – uważa chaldejski biskup pomocniczy Bagdadu Saad Sirop.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/19/irak_na_kraw%C4%99dzi_rozpadu/pol-808088
strony Radia Watykańskiego

Liban: konflikty na Bliskim Wschodzie mogłyby spowodować zmiany na mapie politycznej tego regionu

Solidarność z ofiarami wojny w Iraku i Syrii wyrazili maroniccy biskupi zebrani na dorocznym synodzie. Na zakończone 19 czerwca spotkanie w siedzibie patriarszej w Bkerke koło Bejrutu przybyli wszyscy hierarchowie tego obrządku z Libanu i innych krajów. Wzywają oni do przerwania na całym Bliskim Wschodzie spirali przemocy i do rozwiązywania konfliktów na drodze pokojowej celem osiągnięcia pojednania w skali globalnej. Wyrażają solidarność tym, którzy stracili wszystko, co posiadali. Jednocześnie podkreślają z uznaniem, że wśród ludzi dających tam swym życiem świadectwo człowieczeństwa i postawy obywatelskiej jest wielu księży, zakonników i zakonnic oraz zwykłych wiernych.

Biskupi piętnują wszelkie akty naruszania praw człowieka, których ofiarą padają zarówno muzułmanie, jak chrześcijanie. W szczególności domagają się uwolnienia dwóch prawosławnych biskupów z Aleppo w Syrii, porwanych ponad rok temu. Przestrzegają, że wstrząsy w tym regionie mogłyby spowodować zmiany na mapie Bliskiego Wschodu i doprowadzić do upadku pewnych państw, z konsekwencjami również dla Libanu. Uczestników synodu maronickiego niepokoją też problemy wewnętrzne tego kraju, tak polityczne, zwłaszcza przeciągające się opóźnianie wyboru prezydenta przez parlament, jak i społeczne. Wzywają poszczególnych biskupów do troski o ubogich, a polityków i ludzi w lepszej sytuacji materialnej do solidarności społecznej. Ponadto apelują do wspólnoty międzynarodowej o pomoc uchodźcom syryjskim w nadziei, że będą oni mogli powrócić niebawem do swej ojczyzny.

Synod zajął się także problematyką formacji seminaryjnej. W jednym z maronickich seminariów w Libanie jest obecnie 130 kandydatów do kapłaństwa. Inne przeznaczone jest dla tzw. „spóźnionych powołań”. W Waszyngtonie maronici mają seminarium duchowne dla kandydatów angielskojęzycznych.

ak/ rv, lorientlejour, asianews


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/21/liban:_konflikty_na_bliskim_wschodzie_mog%C5%82yby_spowodowa%C4%87_zmiany_na/pol-808549
strony Radia Watykańskiego

Pakistan: mija pięć lat od aresztowania Asii Bibi

Mija dzisiaj pięć lat od aresztowania pakistańskiej chrześcijanki Asii Bibi. Została ona skazana na śmierć za rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi, a w rzeczywistości opowiadała tylko swoim koleżankom-muzułmankom o swej wierze w Chrystusa. Mimo presji opinii międzynarodowej proces apelacyjny odraczany jest w nieskończoność, a kobieta cały czas przebywa w celi śmierci w Multanie. Zapowiadana od dawna rozprawa apelacyjna jest stale odraczana. Ostatnio miała się odbyć w Sądzie Najwyższym w Lahaurze 27 maja, jednak bez podania przyczyny została zdjęta z wokandy.

Islamscy fundamentaliści kontynuują zastraszanie sędziów, grożąc śmiercią każdemu, kto ośmieli się wystąpić w obronie chrześcijanki. O tym, że te pogróżki nie są bezpodstawne, świadczy śmierć muzułmańskiego gubernatora Pendżabu i katolickiego ministra ds. mniejszości. Obaj zostali zabici, ponieważ występowali w obronie Asii Bibi.

Obrońcy kobiety podkreślają, że pośrednio za „bluźnierstwo” chrześcijanki płaci cała jej rodzina. Mąż i pięcioro dzieci muszą się ukrywać, by nie dosięgła ich zemsta islamskich fundamentalistów. Prześladowani byli także chrześcijanie z miasteczka, gdzie mieszkała Asia Bibi.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/19/pakistan:_mija_pi%C4%99%C4%87_lat_od_aresztowania_asii_bibi/pol-808093
strony Radia Watykańskiego

Kościół w Afryce Północnej ulega przemianom także w związku z napływem migrantów

„W ostatnich latach liczne wydarzenia polityczne i społeczne spowodowały przemiany w naszych krajach” – czytamy w komunikacie końcowym z zakończonej 18 czerwca w Rzymie sesji plenarnej Regionalnej Konferencji Episkopatu Afryki Północnej (CERNA). Jej terytorium rozciąga się od Sahary Zachodniej aż po Libię, jednak tym razem po raz pierwszy obaj tamtejsi biskupi nie mogli w dorocznych obradach uczestniczyć ze względu na bardzo poważną sytuację w tym kraju.

Biskupi Maghrebu zwracają uwagę, że zmiany dokonały się również w ich Kościołach. Przybywają tam liczni studenci z Afryki Subsaharyjskiej oraz emigranci z różnych regionów cierpiących z powodu przemocy czy niedorozwoju. Obecność duszpasterzy różnych narodowości nadała Kościołowi w Afryce Północnej nowe oblicze. To wszystko ożywiło i odmłodziło parafie, co jeszcze przed niewielu laty trudno byłoby sobie wyobrazić. Częściej udziela się tam sakramentu chrztu i bierzmowania. Równocześnie biskupi poruszeni są dramatami przeżywanymi przez przybyszów, częstym naruszaniem ich praw, traktowaniem ich jako przestępców, a zwłaszcza wykorzystywaniem kobiet i dzieci. Jak zauważają, region ten nie jest już tylko terenem przepływu migrantów do Europy, ale tamtejsze kraje także ich przyjmują, co niektóre, jak Maroko, już oficjalnie uznały. Północnoafrykański episkopat pragnie angażować się coraz bardziej w pomoc przybyszom i ich obronę.

Regionalna Konferencja Episkopatu Afryki Północnej pracuje nad dokumentem programowym, zatytułowanym „Słudzy nadziei”. Ma on pomóc tamtejszemu Kościołowi zrozumieć swą aktualną misję w tych muzułmańskich krajach. Biskupi chcieliby go wręczyć Papieżowi w marcu przyszłego roku, kiedy przybędą do Rzymu z wizytą ad limina. Wtedy będą tu mieli swoją następną sesję plenarną.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/21/ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_w_afryce_p%C3%B3%C5%82nocnej_ulega_przemianom_tak%C5%BCe_w_zwi%C4%85zku_z_nap%C5%82ywem/pol-808551
strony Radia Watykańskiego

Jerozolima: Boże Ciało w bazylice Zmartwychwstania Pańskiego

Chrześcijanie w Jerozolimie obchodzą uroczystość Bożego Ciała w bazylice Zmartwychwstania Pańskiego. Uroczystej Mszy i procesji eucharystycznej wewnątrz świątyni przewodniczył łaciński patriarcha Jerozolimy Fouad Twal.

Uczestnictwem w porannej Mszy i procesji eucharystycznej w bazylice Zmartwychwstania jerozolimska wspólnota wyraziła publiczną część Najświętszemu Sakramentowi Ciała i Krwi Pańskiej. Liturgia zgromadziła ok. 50 kapłanów, wiele osób konsekrowanych, licznych miejscowych wiernych i pielgrzymów.

W homilii patriarcha Twal zwrócił uwagę na znaczenie Eucharystii w życiu każdego chrześcijanina. Tak jak lud wybrany potrzebował pobytu na pustyni, by przygotować się do wejścia do Ziemi Świętej, tak samo chrześcijanie potrzebują odpowiedniego przygotowania, by z wiarą i czcią przyjąć Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Patriarcha zaznaczył, że w Eucharystii realizuje się zjednoczenie z Jezusem i tworzy jedność wspólnoty. Tej jedności trzeba na całym świecie, ale w sposób szczególny w Ziemi Świętej, gdzie tak wiele jest podziałów. Obecność Chrystusa w Eucharystii uczy miłości bliźniego i napełnia serca wiernych nadzieją.

Uroczystości w bazylice Zmartwychwstania zakończyły się procesją eucharystyczną wokół kaplicy Bożego Grobu i w pobliżu Kalwarii. Przejście procesji wokół pustego grobu i w pobliżu Kalwarii przypomina wiernym, że Eucharystia uaktualnia śmierć Pana Jezusa na Golgocie i Jego chwalebne zmartwychwstanie. Patriarcha udzielił błogosławieństwa wiernych zgromadzonym przed Grobem Pańskim, przy ołtarzu św. Marii Magdaleny i w kaplicy Najświętszego Sakramentu.

P. Blajer OFM, Jerozolima


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/19/jerozolima:_bo%C5%BCe_cia%C5%82o_w_bazylice_zmartwychwstania_pa%C5%84skiego/pol-808087
strony Radia Watykańskiego

czwartek, 19 czerwca 2014

Nuncjusz w Bagdadzie: interwencja militarna byłaby katastrofą, trzeba cudu

Nuncjusz apostolski w Bagdadzie przestrzega przed interwencją militarną w Iraku. Byłaby to kolejna katastrofa – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Giorgio Lingua. Zdaniem papieskiego dyplomaty jedynym rozwiązaniem jest zaprzestanie walk i podjęcie negocjacji. Jednakże, aby tak się stało, aby możliwe było rozwiązanie polityczne, musi stać się cud – przyznaje abp Lingua. Z tego względu również on apeluje o przyłączenie się do dzisiejszego dnia modlitw o pokój w Iraku, ogłoszonego przez patriarchę Kościoła chaldejskiego. Nuncjusz w Bagdadzie wzywa też do solidarności z irackimi chrześcijanami.

„W tej chwili chrześcijanie są pełni niepokoju i lęku, który udziela się wszystkim. Jednakże jak dotąd wspólnoty chrześcijańskie nie były celem bezpośrednich ataków ze strony Islamskiego Państwa Iraku i Levantu ISIL. Wręcz przeciwnie, poinformowano mnie, że przedstawiciele ISIL złożyli wizytę syrokatolickiemu biskupowi Mosulu i zaproponowali mu pomoc. To nas z jednej strony trochę uspokaja, bo wskazuje to, że chcą oszczędzić mieszkańców, w tym również chrześcijan. Jednak z drugiej strony może to niepokoić, bo widać, że za tym wszystkim kryje się jakaś poważna strategia” – powiedział abp Lingua.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/18/nuncjusz_w_bagdadzie:_interwencja_militarna_by%C5%82aby_katastrof%C4%85,_trzeba/pol-807805
strony Radia Watykańskiego

Arcybiskup Bagdadu: rozwiązanie problemu leży w rękach irackich przywódców

„Nie sądzę, by była konieczna interwencja wspólnoty międzynarodowej. Islamskie Państwo Iraku i Levantu (ISIS) musi zostać rozwiązane, ale cel ten może zostać osiągnięty tylko wtedy, gdy iraccy przywódcy podejmą współpracę. Ich współdziałanie jest o wiele ważniejsze niż jakakolwiek pomoc z zewnątrz”. Taka jest opinia abp. Jeana Benjamina Sleimana OCD. Łaciński ordynariusz Bagdadu z niepokojem jednak śledzi rozwój wydarzeń w tym kraju.

Hierarcha potwierdził, że wielu ludzi chce opuścić stolicę w obawie przed wejściem oddziałów islamistów. Zająwszy Mosul i Tikrit są one teraz kilkadziesiąt kilometrów od stolicy. Wyjazd nie jest jednak łatwy, gdyż wszystkie drogi na północ od miasta są zablokowane, a na drogach południowych ustawiono liczne punkty kontrolne. „Jedynym sposobem na opuszczenie stolicy jest wejście do jednego z siedmiu odlatujących codziennie samolotów. To oznacza, że ​​mogą zrobić to tylko ci, których stać na zakup biletu lotniczego. Mimo to do końca miesiąca nie ma już żadnego wolnego miejsca” – powiedział abp Sleiman.

Ci, którzy pozostali w Bagdadzie, obawiają się najgorszego. Są zaskoczeni i przerażeni rozwojem wydarzeń. W Eucharystii w katedrze uczestniczyła w ostatnią niedzielę tylko garstka wiernych. „Po Mszy rozmawiałem z kilkoma z nich; oni są naprawdę zrozpaczeni i pełni obaw” – powiedział hierarcha. On sam nie zdecydował jeszcze, czy pozostanie w stolicy. „Pozostawiam tę decyzję moim aniołom. Tymczasem proszę wszystkich o modlitwę w intencji pokoju i natychmiastowego rozwiązania kryzysu” – powiedział abp Sleiman.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/17/arcybiskup_bagdadu:_rozwi%C4%85zanie_problemu_le%C5%BCy_w_r%C4%99kach_irackich/pol-807590
strony Radia Watykańskiego

Austria: dzień postu i modlitwy w intencji Iraku

Do podjęcia postu i modlitwy w intencji przeżywającego szczególnie trudne dni narodu irackiego wezwali biskupi Austrii. Temat ten był jednym z punktów obrad zebrania plenarnego tamtejszego episkopatu, odbywającego się w sanktuarium maryjnym Mariazell. Austriaccy hierarchowie zaapelowali do rządu swego kraju, by podjął „wszelkie możliwe działania na forum Unii Europejskiej i Organizacji Narodów Zjednoczonych celem poszanowania w Iraku podstawowych praw wszystkich ludzi, niezależnie od ich tożsamości etnicznej czy religijnej”.

Zachęta biskupów jest odpowiedzią na wezwanie o pomoc i solidarność, wystosowane przez patriarchę Louisa Raphaëla Sako. Dla wszystkich bowiem wspólnot chaldejskich na świecie 18 czerwca ogłoszony został dniem postu i modlitwy o pokój w Iraku. „Oprócz ogromnych cierpień ludności cywilnej wyniszczonej przez wojnę pojawiło się zagrożenie, że chrześcijaństwo, które odegrało ważną rolę w Mezopotamii, teraz może tam zaniknąć” – czytamy w opublikowanym komunikacie. Dzień modlitwy i postu w intencji Iraku zbiegnie się w Austrii z zaplanowanymi już wcześniej obchodami w związku z setną rocznicą wybuchu I wojny światowej.

lg/ rv, sir


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/18/austria:_dzie%C5%84_postu_i_modlitwy_w_intencji_iraku/pol-807807
strony Radia Watykańskiego

Cierpienia syryjskich chrześcijan w centrum obrad synodu melchickiego

Krytyczna sytuacja katolickich diecezji obrządku melchickiego w Libanie, Syrii, Ziemi Świętej czy Iraku znalazła się w centrum obrad dorocznego synodu patriarchalnego tego Kościoła. Trwa on od 16 do 21 czerwca w letniej rezydencji patriarszej w Ain Trez w Libanie. Główną siedzibą patriarchatu melchickiego jest syryjska stolica Damaszek. Biskupi z Syrii przedstawiają na synodzie szczegółowe raporty o sytuacji na ich terenie. Jest tam zniszczonych albo uszkodzonych 91 kościołów, z czego ponad 37 należy do melchitów. Na synodzie nie zapomina się też o cierpieniach związanych z konfliktem izraelsko-palestyńskim.

„Nasze dzisiejsze duszpasterstwo i nasze główne zadanie polega na zachowaniu naszej obecności – powiedział na otwarciu obrad patriarcha Grzegorz III Laham. – Rozpoczęła się rekonstrukcja niektórych ze zniszczonych świątyń i szukamy funduszy, by pomóc wiernym w odbudowie ich domów. Jest też w toku budowa nowego kościoła parafialnego w mieście Dżaramana pod Damaszkiem” – poinformował zwierzchnik melchickich katolików. Przygotowują też oni obchody 150-lecia odbudowy katedry tego obrządku w stolicy Syrii. Została ona zniszczona podczas krwawych ataków na chrześcijan w 1860 r. i po czterech latach odbudowana. Rocznicowe uroczystości w Damaszku planuje się na 15 sierpnia b.r.

ak/ rv, l’orient le jour


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/18/cierpienia_syryjskich_chrze%C5%9Bcijan_w_centrum_obrad_synodu_melchickiego/pol-807827
strony Radia Watykańskiego

Obrady episkopatu Afryki Północnej: jak być chrześcijaninem w muzułmańskim świecie?

Naszym podstawowym powołaniem jest w pokoju przeżywać swą chrześcijańską wiarę pośrodku muzułmańskiego świata – tak katolicki arcybiskup marokańskiej stolicy postrzega przyszłość Kościoła w Afryce Północnej. W Rzymie obradują członkowie tego episkopatu, którego terytorium rozciąga się od Sahary Zachodniej aż po Libię.

Biskupi pracują nad programowym dokumentem, który pozwoliłby chrześcijanom Magrebu zrozumieć swą misję w muzułmańskim świecie. Posiedzenie episkopatu rozpoczęło się od przeglądu sytuacji w poszczególnych krajach Afryki Północnej. Największy niepokój budzi dziś Libia – mówi abp Vincent Landel, ordynariusz Rabatu.

„Nasze tegoroczne spotkanie jest w pewnym sensie historyczne. Po raz pierwszy od 14 lat zabrakło wśród nas dwóch biskupów z Libii, którzy nie mogli przybyć ze względu na sytuację w swym kraju, na to, co się tam teraz dzieje. Nie mówiąc już o tym, że Libia jest krajem zamkniętym. Zamknięte są lotniska, z Libii nie można się wydostać. Z tymi biskupami mamy jednak kontakt, wiemy, jaka jest ich sytuacja, powiedzieli nam, że chcą pozostać pośród swego ludu. Ten fakt ma ogromny wpływ na nasze obrady. Głos biskupów libijskich był zawsze bardzo ważny. Tym razem przemawiają do nas poprzez swą nieobecność” – powiedział abp Landel.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/18/obrady_episkopatu_afryki_p%C3%B3%C5%82nocnej:_jak_by%C4%87_chrze%C5%9Bcijaninem_w/pol-807808
strony Radia Watykańskiego

wtorek, 17 czerwca 2014

Syria: ormiańska enklawa Kesab już wolna, ale zrujnowana, sprofanowane kościoły

Zniszczone ikony, obalone krzyże, podarte książki, nienadające się do użytku domy, szkoły i kościoły – to wszystko pozostawili po sobie syryjscy rebelianci, którzy przez trzy miesiące kontrolowali ormiańskie miasteczko Kesab. Zdobyli je 21 marca przy wsparciu tureckiej armii. To właśnie tam zrobione zostało zdjęcie, które szybko obiegło cały świat. Przedstawia ono dwuletnie zapewne ormiańskie dziecko, w które są wymierzone trzy lufy karabinów. Zdjęcie to zrobili sami rebelianci, po czym umieścili je w sieci z dopiskiem: „nasz najmłodszy zakładnik z wrogich sekt z Kesabu”. Los dziecka nie jest znany.

Z Kesabu uciekło 600 ormiańskich rodzin. Teraz po odbiciu miasteczka przez siły rządowe zaczynają wracać do swych domów. Wszędzie widać ślady po aktach wandalizmu, których dopuścili się islamiści. Zdaniem katolickiego patriarchy ormiańskiego Nersesa Bedrosa XIX Tarmouniego, jedynym celem rebeliantów, było wyrządzenie chrześcijanom jak największej szkody.

kb/ rv, tempi

Na zdjęciu: Kesab przed wojną


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/17/syria:_ormia%C5%84ska_enklawa_kesab_ju%C5%BC_wolna,_ale_zrujnowana,_sprofanowane/pol-807642
strony Radia Watykańskiego

Arcybiskup Bagdadu: rozwiązanie problemu leży w rękach irackich przywódców

„Nie sądzę, by była konieczna interwencja wspólnoty międzynarodowej. Islamskie Państwo Iraku i Levantu (ISIS) musi zostać rozwiązane, ale cel ten może zostać osiągnięty tylko wtedy, gdy iraccy przywódcy podejmą współpracę. Ich współdziałanie jest o wiele ważniejsze niż jakakolwiek pomoc z zewnątrz”. Taka jest opinia abp. Jeana Benjamina Sleimana OCD. Łaciński ordynariusz Bagdadu z niepokojem jednak śledzi rozwój wydarzeń w tym kraju.

Hierarcha potwierdził, że wielu ludzi chce opuścić stolicę w obawie przed wejściem oddziałów islamistów. Zająwszy Mosul i Tikrit są one teraz kilkadziesiąt kilometrów od stolicy. Wyjazd nie jest jednak łatwy, gdyż wszystkie drogi na północ od miasta są zablokowane, a na drogach południowych ustawiono liczne punkty kontrolne. „Jedynym sposobem na opuszczenie stolicy jest wejście do jednego z siedmiu odlatujących codziennie samolotów. To oznacza, że ​​mogą zrobić to tylko ci, których stać na zakup biletu lotniczego. Mimo to do końca miesiąca nie ma już żadnego wolnego miejsca” – powiedział abp Sleiman.

Ci, którzy pozostali w Bagdadzie, obawiają się najgorszego. Są zaskoczeni i przerażeni rozwojem wydarzeń. W Eucharystii w katedrze uczestniczyła w ostatnią niedzielę tylko garstka wiernych. „Po Mszy rozmawiałem z kilkoma z nich; oni są naprawdę zrozpaczeni i pełni obaw” – powiedział hierarcha. On sam nie zdecydował jeszcze, czy pozostanie w stolicy. „Pozostawiam tę decyzję moim aniołom. Tymczasem proszę wszystkich o modlitwę w intencji pokoju i natychmiastowego rozwiązania kryzysu” – powiedział abp Sleiman.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/17/arcybiskup_bagdadu:_rozwi%C4%85zanie_problemu_le%C5%BCy_w_r%C4%99kach_irackich/pol-807590
strony Radia Watykańskiego

Pierwsze owoce spotkania modlitewnego Franciszka z prezydentami Izraela i Autonomii Palestyńskiej – rozmowa z ks. Andrzejem Koprowskim SJ, dyrektorem programowym Radia Watykańskiego

Radio Watykańskie (RW): Księże Andrzeju, czy można już kusić się o pierwsze podsumowania pielgrzymki Papieża Franciszka do Ziemi Świętej?

Ks. Andrzej Koprowski SJ (AK): Pielgrzymka papieska swoim programem i całym stylem obecności na ziemi wydarzeń biblijnych przypomniała, że w centrum życia Kościoła jest sam Pan, Jezus Chrystus; że dotykamy wydarzenia zbawczego. Więź z Bogiem nie jest retuszem, rytuałem czy formą kultury. Jak mówi Papież Franciszek, Kościół nie jest cukierenką, do której się wpada na papieroska, a potem wypada jakby nigdy nic. Zaproszenie do Watykanu, by razem modlić się o pokój na Bliskim Wschodzie, skierowane przez Papieża do prezydentów Izraela i Palestyny, było wyrazem przekonania o żywotnej roli religii w życiu publicznym, także międzynarodowym.

Jeden z włoskich dziennikarzy w swoim komentarzu pisze, że gesty Papieża Franciszka podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej są pełne symboli i dodaje: starogreckie korzenie etymologiczne słowa „symbol” łączą ze sobą σύν – „razem” i βολή – „rzut”. Oznacza to „połączenie” dwóch odrębnych części, odrębnych, wręcz przeciwstawnych postaw. Warto na to zwrócić uwagę. Ideologiczne mody chcą usunąć wymiar religijny z życia publicznego, zarazem zwartość społeczeństw się sypie, a zglobalizowany świat jest coraz bardziej spękany. Ludność Bliskiego Wschodu po wszystkich stronach konfliktu ugina się pod ciężarem beznadziei, politycy reagują „napinaniem mięśni”. W oskarżeniach „drugiej strony” padają mocne słowa o braku szacunku godnego osoby ludzkiej. Jeden z franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej, Syryjczyk, który pomagał nam w transmisjach podczas wizyty papieskiej i podczas niedzielnego spotkania prezydentów (język arabski jest dla niego „macierzysty”), przypomniał słowa kard. Martiniego, że rola chrześcijan na Bliskim Wschodzie (szerzej: rola chrześcijaństwa w świecie, „chodzenia za Panem Jezusem”) jest związana z „intercedere”, czyli „pośredniczyć”, być mostem, „być między” dwoma religiami, dwoma kulturami, dwoma narodami. Z przekonaniem o roli przebaczenia, z postawą miłosierdzia. Jak mówił kard. Martini, znaczy to, że naszym powołaniem jest też, byśmy byli przygotowani na ciosy. Bo chodzi nie o drobiazgi, ale o elementy kluczowe dla postaw ludzi, społeczności, narodów wobec siebie. To rodzi się w trudzie i w konfliktach postaw. Wymaga odwagi i pójścia pod prąd.

RW: Dosyć nietypowym uwieńczeniem papieskiej pielgrzymki była modlitwa trzech religii w ogrodach watykańskich z udziałem Franciszka, Szymona Peresa i Mahmuda Abbasa. Czy to zwiastun politycznego pojednania w Ziemi Świętej?

Egipt: chrześcijańska nauczycielka dostała 6 miesięcy więzienia za bluźnierstwo

Pomimo odsunięcia od władzy Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie chrześcijanie wciąż są prześladowani. Przekonała się o tym 24-letnia chrześcijańska nauczyciela Dimyana Abdel Nour, która została skazana na karę pół roku więzienia za rzekome bluźnierstwo przeciwko islamowi. W rzeczywistości miała ona jedynie nie podzielać opinii muzułmanów o Mahomecie. Niestety nie jest to przypadek odosobniony. Liczba takich posądzeń o bluźnierstwo stale rośnie. Mówi bp William Kiryllos, katolicki ordynariusz Asjutu.

„Widzimy, że kiedy jakiś chrześcijanin źle lub nie dość dobrze wypowiada się o islamie, natychmiast oskarża się go o bluźnierstwo i wymierza się mu surowe kary – powiedział Radiu Watykańskiemu egipski hierarcha. – Kiedy natomiast jacyś muzułmanie źle wypowiadają się o chrześcijaństwie, zawsze pozostają na wolności. Wydaje się, że brak tu woli politycznej, aby to zmienić, aby uczynić zadość sprawiedliwości, kiedy krzywdzeni są chrześcijanie. Dotyczy to nie tylko bluźnierstwa, ale innych spraw, na przykład aktów przemocy. Mamy nadzieję, że nowa konstytucja zostanie wprowadzona w życie i chrześcijanie przestaną być obywatelami drugiej kategorii. Na razie jednak w wymiarze sprawiedliwości, jak i wśród ludzi sprawujących władzę wciąż jest wielu islamistów”.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/16/egipt:_chrze%C5%9Bcija%C5%84ska_nauczycielka_dosta%C5%82a_6_miesi%C4%99cy_wi%C4%99zienia_za/pol-807416
strony Radia Watykańskiego

Rany męczenników są ranami Chrystusa – wskazał Papież na ekumenicznym spotkaniu z ormiańskim patriarchą Cylicji

Braterskie relacje między katolikami a Ormiańskim Kościołem Apostolskim stale się rozwijają. Zwrócił na to uwagę Ojciec Święty, przyjmując w Watykanie patriarchę-katolikosa Cylicji Arama I. Towarzyszyła mu grupa biskupów i wiernych zarówno z Bliskiego Wschodu, jak z ormiańskiej diaspory w Europie i Ameryce. Franciszek podkreślił wkład w ekumeniczny dialog teologiczny z Kościołem katolickim wnoszony przez tego hierarchę. Zajmuje on w swoim Kościele najwyższe miejsce zaraz po patriarsze-katolikosie Eczmiadzyna Karekinie II, którego Papież przyjmował w Watykanie, jak przypomniał, przed miesiącem.

„Wasza Świątobliwość reprezentuje część świata chrześcijańskiego głęboko naznaczoną dziejami doświadczeń i cierpień, przyjętych odważnie z miłości do Boga. Ormiański Kościół Apostolski zmuszony był stać się ludem pielgrzymującym, doznając w ten szczególny sposób, że zdąża ku Królestwu Bożemu. Historia emigracji, prześladowań i męczeństwa tak licznych wiernych pozostawiła głębokie rany w każdym sercu, także w sercach wszystkich Ormian. Winniśmy tu widzieć i czcić rany ciała Chrystusa. Właśnie dlatego są one podstawą niezłomnej nadziei i zaufania miłosierdziu opatrznościowego Ojca. Bardzo ich potrzebujemy. Potrzebują ich bracia chrześcijanie z Bliskiego Wschodu, zwłaszcza z terenów dręczonych konfliktem i przemocą. Potrzebujemy ich też my jako chrześcijanie, którzy nie muszą znosić takich trudności, ale którym często grozi zagubienie na pustyniach obojętności i zapominania o Bogu albo też życie w konflikcie z braćmi czy uleganie w naszych wewnętrznych walkach z grzechem” – powiedział Papież.

Również zwierzchnik bliskowschodnich Ormian mówił o męczeństwie doświadczanym tam dziś przez Kościoły. Podkreślił, że mimo przeżywanych trudności wyznawcy Chrystusa chcą pozostać mocno związani z Bliskim Wschodem, gdzie narodziło się chrześcijaństwo. Wyraził przekonanie, że niedawna wizyta papieska w Ziemi Świętej i stałe poparcie ze strony Watykanu dają nową nadzieję obecności i świadectwu chrześcijan w tym regionie. Patriarcha nawiązał też do zbliżającego się stulecia tureckiej rzezi Ormian, przypominając, że we wrześniu 1915 r. ówczesny papież Benedykt XV potępił ją w liście do sułtana Mehmeda V. Po audiencji Franciszek i Aram modlili się razem w kaplicy Redemptoris Mater.

ak/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/05/rany_m%C4%99czennik%C3%B3w_s%C4%85_ranami_chrystusa_%E2%80%93_wskaza%C5%82_papie%C5%BC_na_ekumenicznym/pol-804912
strony Radia Watykańskiego

Indie: władze zrównały z ziemią kościół i 30 domów chrześcijan w stanie Orisa

Władze miejskie w Bhubaneswarze, stolicy indyjskiego stanu Orisa, wyburzyły wczoraj 30 domów w dzielnicy Nayapalli, zamieszkałej w dużej części przez chrześcijan. Z ziemią zrównano również używany przez nich kościół. Oficjalną racją wspomnianych posunięć była modernizacja tej części miasta i poszerzenie przechodzącej tam ulicy.

Według Sajana George’a, przewodniczącego Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan (GCIC), rozbiórka ta „jest rażącym naruszeniem praw człowieka. Władze zadecydowały o zniszczeniu tych domów w czasie, gdy przez stan Orisa przechodzi fala upałów”. To już nie pierwszy raz miejscowa wspólnota chrześcijan jest poddawana szykanom ze strony rządzących, a także pada ofiarą wewnętrznych rozgrywek politycznych. M.in. już w 2008 r. pobito tam i aresztowano pod zarzutem zmuszania do przejścia na chrześcijaństwo siedmiu pastorów protestanckich.

lg/ rv, sic, asianews


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/12/indie:_w%C5%82adze_zr%C3%B3wna%C5%82y_z_ziemi%C4%85_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_i_30_dom%C3%B3w_chrze%C5%9Bcijan_w/pol-806589
strony Radia Watykańskiego

Irak: biskupi różnych wyznań zabiegają o pomoc ludności uciekającej przed islamistami

W Iraku trwa ofensywa islamistów. Po zajęciu Mosulu i wielu innych miast oddziały związanej z Al-Kaidą organizacji zbrojnej Państwo Islamskie Iraku i Lewantu zmierzają w stronę stołecznego Bagdadu. Dążą do ustanowienia na Bliskim Wschodzie islamskiego kalifatu, obejmującego także Syrię. Z Bagdadu mówi ks. Albert Hisham, rzecznik prasowy katolickiego patriarchatu chaldejskiego.

„Sytuacja jest bardzo ciężka, bo terroryści weszli do miast i opanowali je. Nikt nie może się tam dostać. Chaldejski arcybiskup Mosulu niesie pomoc wszystkim tamtejszym chrześcijanom opuszczającym miasto. Przyjmują ich wszystkie okoliczne miejscowości. W Iraku wyznawcy Chrystusa tracą coraz bardziej zaufanie do swojego kraju i jego rządu. Obawiamy się, że coraz liczniejsi będą się decydowali na emigrację. Patriarchat chaldejski apeluje do wszystkich ludzi dobrej woli, by realizowali program jedności narodowej tego kraju, tak by wszyscy mogli tu żyć po bratersku” – powiedział ks. Hisham.

Biskupi z Mosulu – chaldejski i syryjskoprawosławny – zaapelowali za pośrednictwem rzymskiej Wspólnoty św. Idziego o pomoc humanitarną dla uciekającej przed ofensywą ludności. Pierwszy z nich, wspomniany już przez ks. Hishama abp Amel Nona, przebywa w miejscowości odległej ok. 3 km od Mosulu, gdzie niesie pomoc chroniącym się tam rodzinom. Powiedział on Papieskiemu Dziełu „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”, że ponad połowa ludności Mosulu – w tym wszyscy chrześcijanie – opuściła zajęte przez fundamentalistów miasto. To już finał exodusu trwającego tam od 11 lat. W 2003 r. było w Mosulu 35 tys. wyznawców Chrystusa, do tego roku pozostawało ich jeszcze 3 tys., teraz nie ma już nikogo.

ak/ rv, asianews, acs


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/12/irak:_biskupi_r%C3%B3%C5%BCnych_wyzna%C5%84_zabiegaj%C4%85_o_pomoc_ludno%C5%9Bci_uciekaj%C4%85cej/pol-806582
strony Radia Watykańskiego

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Papież i inni zwierzchnicy Kościołów chrześcijańskich nie przestają apelować o pokój w Syrii

Zwierzchnicy Kościołów chrześcijańskich usiłują stale przypominać światu tragedię przeżywaną przez Syrię. Papież Franciszek poświęcił jej dzisiaj swój tweet. „Istnieje ryzyko zapomnienia o cierpieniach, które nie dotykają nas bezpośrednio – czytamy w papieskim zapisie na twitterze. – Reagujmy i módlmy się o pokój w Syrii”.

O tragicznej sytuacji w tym kraju mówiono też wiele na ekumenicznym spotkaniu w Eczmiadzynie w Armenii. Wzięli w nim udział 11 i 12 czerwca na zaproszenie najwyższego patriarchy wszystkich Ormian Karekina II przedstawiciele Światowej Rady Kościołów z Genewy, chrześcijan bliskowschodnich i Wspólnoty św. Idziego. Uczestnicy przybyli z dziewięciu krajów świata, w tym także z Polski. Okazją do spotkania była zbliżająca się setna rocznica tureckiego ludobójstwa chrześcijan, tak ormiańskich, jak też syryjskich różnych wyznań i obrządków. Nie ograniczono się jednak do wspominania historii, ale pamiętano o aktualnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w Syrii.

Wyznawcy Chrystusa zebrani w Eczmiadzynie wzywają do natychmiastowego zaprzestania walk w Syrii i wysyłania tam broni dla którejkolwiek strony konfliktu, jak też do wycofania stamtąd wszelkich zagranicznych sił zbrojnych. Domagają się umożliwienia dotarcia pomocy humanitarnej dla tamtejszej ludności i dla syryjskich uchodźców w sąsiednich krajach. Ponadto ponawiają apel o uwolnienie wszystkich porwanych, w tym dwóch prawosławnych metropolitów Aleppo i włoskiego jezuity ks. Paolo Dall’Oglio.

ak/ rv, wcc


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/14/papie%C5%BC_i_inni_zwierzchnicy_ko%C5%9Bcio%C5%82%C3%B3w_chrze%C5%9Bcija%C5%84skich_nie_przestaj%C4%85/pol-807052
strony Radia Watykańskiego

Sudan: Meriam karmi swą córeczkę zakuta w kajdany

Sudańska chrześcijanka, skazana na śmierć za rzekomą apostazję, karmi swą niespełna miesięczną córeczkę zakuta w kajdany. Wciąż przetrzymywana jest w bloku śmierci więzienia w Omdurman. Miejscowy Kościół z dużą ostrożnością komentuje doniesienia niektórych światowych mediów zapowiadające jej rychłe uwolnienie.

„Według kompetentnych władz Meriam Ibrahim uzyska wolność tylko wówczas, gdy wyrzeknie się Chrystusa i rozwiedzie ze swym mężem” – czytamy w oświadczeniu, które archidiecezja Chartumu przekazała papieskiemu Stowarzyszeniu Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Dokument przypomina bezpodstawność postawionych kobiecie zarzutów. Wzywa jednocześnie sudańskie władze do ponownego zbadania całej sprawy, a wspólnotę międzynarodową do solidarności za uwięzioną.

Meriam oczekuje na rozprawę apelacyjną jednak nie wiadomo kiedy się ona odbędzie. Na razie sąd odroczył jedynie wykonanie kary śmierci o dwa lata, by mogła wykarmić córeczkę. Kobieta powtarza, że nie zamierza wyrzec się swej wiary.

Ojciec skazanej był muzułmaninem. Według islamskiego prawa szariatu, przyjętego na początku lat 80. do kodeksu karnego Sudanu, oznacza to, że jego córka jest automatycznie muzułmanką. Ojciec porzucił jej matkę chrześcijankę, gdy Meriam była dzieckiem. Matka wychowała ją w swojej wierze. Meriam uważa więc, że nigdy nie była muzułmanką. W 2011 roku wyszła za mąż za chrześcijanina. Ponieważ według islamskiego prawa szariatu Meriam jest muzułmanką, sąd uznał jej małżeństwo za nieważne, a pożycie za cudzołóstwo. Z tego powodu przed wykonaniem wyroku śmierci za apostazję przez powieszenie ma otrzymać jeszcze 100 batów.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/14/sudan:_meriam_karmi_sw%C4%85_c%C3%B3reczk%C4%99_zakuta_w_kajdany/pol-807100
strony Radia Watykańskiego

Papież wzywa do modlitwy za Irak

Bezpieczeństwo, pokój, pojednanie i sprawiedliwość – tych wartości potrzebuje pogrążony w wojnie Irak. Papież Franciszek mówił o tym podczas południowego spotkania na Anioł Pański. Zaapelował do wszystkich ludzi dobrej woli o modlitwę w intencji – jak podkreślił - umiłowanego narodu irackiego.

„Z wielkim niepokojem śledzę wydarzenia ostatnich dni w Iraku – mówił Ojciec Święty. - Zachęcam was wszystkich, byście przyłączyli się do mej modlitwy za umiłowany naród iracki, przede wszystkim za ofiary i za tych, którzy najbardziej cierpią w konsekwencji nasilania się przemocy. Módlmy się za tak wielu ludzi, w tym także licznych chrześcijan, którzy musieli opuścić swe domy. Życzę wszystkim mieszkańcom bezpieczeństwa i pokoju oraz przyszłości w duchu pojednania i sprawiedliwości, gdzie wszyscy Irakijczycy, niezależnie od ich przynależności religijnej, będą mogli wspólnie budować swoją ojczyznę, czyniąc z niej wzór współistnienia”.

Po tych słowach Franciszek wraz ze zgromadzonymi na placu św. Piotra odmówił modlitwę „Zdrowaś Mario” w intencji narodu irackiego.

Kolejny dzień trwa krwawa ofensywa ekstremistów z ugrupowania Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIL), którzy są coraz bliżej irackiej stolicy. W Bagdadzie na wskutek zamachu samobójczego zginęło dziś dziewięć osób, a 20 jest ciężko rannych. Zamachowiec samobójca, mający na sobie kamizelkę z ładunkami wybuchowymi, wysadził się w powietrze w centrum stolicy. W zajętym przez nich Mosulu dochodzi do masowych egzekucji. Mieszkańcy tego bliskowschodniego kraju apelują do wspólnoty międzynarodowej o natychmiastową pomoc humanitarną i niepozostawianie ich na pastwę losu.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/15/papie%C5%BC_wzywa_do_modlitwy_za_irak/pol-807161
strony Radia Watykańskiego

piątek, 13 czerwca 2014

Papież aleksandryjski Teodor II w Tunezji

Dominika Kovačević / 12.06.2014
www.cerkiew.pl

W dniach 5-9 czerwca br. grecki patriarcha Aleksandrii i całej Afryki Teodor II przebywał z wizytą w Tunezji. Patriarsze towarzyszył metropolita Memfis Nikodem.
Pierwszego dnia wizyty hierarchowie odwiedzili grecką cerkiew św. Jerzego w stolicy kraju – Tunisie – oraz działającą tam grecką szkołę, a także spotkali się z wiernymi. Wieczorem spotkali się z ambasadorem Grecji w Tunezji oraz innymi oficjalnymi osobistościami, m. in. ambasadorem Egiptu oraz przedstawicielami dyplomatycznymi krajów tradycyjnie związanych z prawosławiem, a także nuncjuszem apostolskim i lokalnym rzymsko-katolickim biskupem.

Następnego dnia papież Teodor został zaproszony przez prezydenta Tunezji Munsifa Marzuqiego do swej rezydencji. W trakcie spotkania rozmawiali oni o obecności prawosławnych chrześcijan w północnej Afryce, a zwłaszcza w Tunezji. Patriarcha podziękował prezydentowi za dobry stosunek i pomoc wobec chrześcijan zamieszkujących Tunezję, i w uznaniu wręczył mu Order Lwa Aleksandrii.
Po tym patriarcha odwiedził miejsce, gdzie kiedyś znajdowała się starożytna Kartagina, a obecnie to stanowisko archeologiczne w Tunisie, a także spotkał się z tunezyjskim ministrem kultury Muradem Saklim, z którym przedyskutował sprawę odnowy zabytkowej cerkwi świętych Trzech Hierarchów w Safakisie (drugie co do wielkości miasto w Tunezji, położone na jej wschodnim wybrzeżu). Na koniec dnia zwierzchnik aleksandryjskiej Cerkwi  przybył do Rosyjskiego Centrum Kulturalno-Duchowego i spotkał się z rosyjskim ambasadorem.

Natomiast w wielkie święto Pięćdziesiątnicy patriarcha Teodor wraz z metropolitą Nikodemem oraz metropolitą Kartaginy Aleksym przewodniczył Boskiej Liturgii w cerkwi św. Jerzego w Tunisie. Na Liturgii obecni byli wierni pochodzenia greckiego i słowiańskiego, w tym wszyscy prawosławni ambasadorzy. Obecni byli również biskup rzymsko-katolicki i anglikański Tunisu. Po Liturgii papież odwiedził wydział filozoficzny Uniwersytetu w Tunisie, po czym przewodniczył w cerkwi wieczerni z obrzędem klękania. Na zakończenie nabożeństwa dostojny gości odsłonił tablicę pamiątkową poświęconą patriarsze Aleksandrii Parfeniuszowi II, który zanim objął papieski urząd, służył tutaj właśnie jako metropolita Kartaginy.

środa, 11 czerwca 2014

Porwani przed rokiem metropolici - w dobrym zdrowiu

pb (KAI/pravmir.com) / br, Damaszek, 2014-06-10
www.ekai.pl

Dwaj porwani w kwietniu ub.r. metropolici Aleppo w Syrii są przetrzymywani przez ugrupowanie Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIL) w regionie Tal Abyad przy granicy z Turcją. Cieszą się dobrym zdrowiem - poinformował libański dziennik „ Al-Akhbar”.

Metropolici Aleppo, syryjskoprawosławny Gregorios Yohanna Ibrahim i greckoprawosławny Boulos Yazigi, zostali uprowadzeni przez uzbrojonych mężczyzn 22 kwietnia 2013 r. w pobliżu tego syryjskiego miasta. Podczas napadu ich kierowcę zabito. Chrześcijańscy hierarchowie wracali właśnie z rozmów na temat uwolnienia porwanych dwa miesiące wcześniej księży: ormiańskiego i greckoprawosławnego, których los wciąż pozostaje nieznany.

Według gazety za porwaniem stoi ugrupowanie Asbat al-Ansar, wierne wobec ISIL. Porywacze prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy z szumu jaki ono wywoła i dlatego poprosiło o pomoc przywódców ISIL, którzy przenieśli metropolitów do północnej części muhafazy (prowincji) Ar-Rakka.

Oficjalnie nikt nie przyznał się do porwania metropolitów. Kościół prawosławny w Syrii i władze tego kraju oskarżają one „czeczeńskich dżihadystów”.

Chrześcijanie stanowią około 5 proc. mieszkańców Syrii, zaś 90 proc. to muzułmanie.

Porwani przed rokiem metropolici - w dobrym zdrowiu

wtorek, 10 czerwca 2014

Rosja: modlitwa w intencji spotkania prezydentów Izraela i Palestyny na Watykanie

Z modlącymi się w Watykanie z Papieżem prezydentami Izraela i Palestyny łączyło się wczoraj wielu ludzi na całym świecie. Wśród nich byli też katolicy w Rosji.

Ordynariusz archidiecezji Matki Bożej w Moskwie abp Paolo Pezzi skierował do wszystkich duchownych i świeckich zaproszenie do wspólnej modlitwy w intencji pokoju na Ziemi Świętej i łaski Ducha Świętego dla prezydentów Izraela i Palestyny Szymona Peresa i Mahmuda Abbasa, modlących się w Watykanie przy udziale Papieża Franciszka i patriarchy Konstantynopola Bartłomieja. Abp Paolo Pezzi wezwał wszystkich wiernych archidiecezji do modlitwy w tym samym czasie, tym bardziej, że moment modlitwy wypadł tam w godzinie śmierci Chrystusa i modlitwy do Miłosierdzia Bożego.

W. Raiter, Moskwa


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/09/rosja:_modlitwa_w_intencji_spotkania_prezydent%C3%B3w_izraela_i_palestyny/pol-805836
strony Radia Watykańskiego

Ks. Neuhaus: w Izraelu i Palestynie zamieszanie, „czego ten Papież od nas chce?”

Wczorajszą modlitwą w Watykanie Franciszek wywołał u Izraelczyków i Palestyńczyków wielkie zamieszanie – uważa ks. David Neuhaus, żydowski jezuita, odpowiedzialny za duszpasterstwo katolików hebrajskojęzycznych w Ziemi Świętej. W jego przekonaniu Franciszek samą swą postawą pokazał izraelskim i palestyńskim liderom religijnym, że za bardzo są związani z dworem, ze światem polityki. „Papież wskazuje inną drogę, dobrze znaną z Pisma Świętego – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Neuhaus. – Jest to droga proroka, który świadomie zachowuje dystans i dzięki temu widzi jaśniej. Myślę, że liderzy religijni powinni wyrzec się swej roli w polityce, by na poważnie zająć się swą misją religijną i mówić na głos w imię Boga i w imię ludu, który cierpi” – uważa żydowski jezuita.

A tak komentuje pierwsze reakcje w Palestynie i Izraelu po wczorajszej modlitwie tamtejszych prezydentów w Watykanie.

„Prawdę mówiąc, całe to wydarzenie wywołało wielkie zamieszanie. I dobrze, że tak się stało. Bo kiedy ludzie są zbyt pewni, co mają robić, jak mają reagować, to Pan Bóg ma ograniczone pole działania. Tymczasem ta inicjatywa wywołała w Palestyńczykach i Izraelitach wielkie zamieszanie: «czego chce ten Papież?» Ale sądzę, że w tym zamieszaniu, kiedy ludzie zaczęli sobie stawiać pytania, będzie można z Bożą pomocą zrobić krok naprzód. Trzeba się zastanowić co powinna zrobić religia. Do tej pory politycy traktowali religię w sposób instrumentalny. Tymczasem Papież zarówno podczas swej pielgrzymki, jak i wczorajszego spotkania pokazał, że religia może wyzwolić sferę polityczną, zamiast być wykorzystywana przez politykę. I to jest wielka zmiana” – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. David Neuhaus.

kb/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/09/ks._neuhaus:_w_izraelu_i_palestynie_zamieszanie,_%E2%80%9Eczego_ten_papie%C5%BC_od/pol-805889
strony Radia Watykańskiego

Ks. Lombardi: prawdziwe spotkanie różnych ludzi w imię wiary

Wielki wkład w budowanie światowego pokoju – tak modlitewny szczyt w Watykanie ocenia ks. Federico Lombardi. Watykański rzecznik zauważa jednocześnie, że obecność na nim zarówno Papieża, jak i patriarchy Bartłomieja pokazuje, iż budowanie prawdziwego pokoju leży na sercu wszystkim chrześcijanom.

„Samo to spotkanie już było aktem odwagi, ponieważ lękliwy realizm skłania do zniechęcenia wobec tak licznych porażek napotykanych na drodze budowania pokoju. Jednak wierzący jest kimś, kto cały czas spogląda ku Bogu i od Niego czerpie potrzebną nadzieję. Być może nie wybuchnie od razu pokój, sytuacja na Bliskim Wschodzie z dnia na dzień się nie zmieni, ale ludzie dobrej woli, ludzie, którzy wierzą w Boga, dali nowy mocny wkład w budowanie pokoju. Pokazali, że pokój jest łaską Boga i że trzeba umieć nawrócić swe serca i zmienić postawy. Papież zawsze mówi o kulturze spotkania. Wczoraj byliśmy świadkami prawdziwego spotkania różnych ludzi w imię wiary” – powiedział ks. Lombardi.

Watykański rzecznik dodał, że zaproszenie przez Franciszka do udziału w modlitwie patriarchy Bartłomieja wyraźnie ukazało, że w budowanie pokoju razem z wyznawcami judaizmu oraz islamu angażują się nie tylko katolicy, ale wszyscy chrześcijanie. „W jakimś sensie to modlitewne spotkanie było prawdziwym zakończeniem papieskiej pielgrzymki do Ziemi Świętej” – podkreślił ks. Lombardi.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/09/ks._lombardi:_prawdziwe_spotkanie_r%C3%B3%C5%BCnych_ludzi_w_imi%C4%99_wiary/pol-805820
strony Radia Watykańskiego

Franciszek: do budowania pokoju trzeba większej odwagi niż do prowadzenia wojen

Mam nadzieję, że to spotkanie stanie się drogą poszukiwania tego, co łączy, by przezwyciężyć to, co dzieli. Tymi słowami Papież Franciszek wyznaczył cel modlitewnego szczytu, który wczoraj wieczorem miał miejsce w ogrodach watykańskich. W historycznym spotkaniu uczestniczyli przywódcy Izraela i Palestyny oraz Patriarcha Ekumeniczny Konstantynopola. Franciszek z mocą podkreślił, że „aby uczynić pokój, trzeba odwagi, znacznie więcej niż po to, by prowadzić wojnę”.

„Świat jest dziedzictwem, które otrzymaliśmy od naszych przodków. To prawda, ale jest nam także wypożyczony przez nasze dzieci. Dzieci, które są znużone i wyczerpane konfliktami i pragną dostrzec świt pokoju. Dzieci, które proszą nas o rozbicie murów wrogości i podjęcie drogi dialogu i pokoju, aby zatryumfowały miłość i przyjaźń. Wiele, zbyt wiele z tych dzieci stało się niewinnymi ofiarami wojny i przemocy. Naszym obowiązkiem jest sprawić, by ich ofiara nie poszła na marne. Niech pamięć o nich zaszczepi w nas odwagę pokoju, siłę wytrwania w dialogu za wszelką cenę, cierpliwość tworzenia dzień po dniu coraz silniejszej więzi naznaczonego szacunkiem i pokojem współistnienia, na chwałę Boga i dla dobra wszystkich. Aby czynić pokój, trzeba odwagi, znacznie większej niż po to, by prowadzić wojnę. Trzeba odwagi, by powiedzieć «tak» spotkaniu i «nie» starciu” – powiedział Papież.

W czasie watykańskiego spotkania wyznawcy trzech religii w kolejności ich powstania (judaizm, chrześcijaństwo, islam) zanosili modlitwy będące pochwałą Stwórcy, błaganiem o przebaczenie i wzywaniem do pokoju. Na zakończenie wspólnie zasadzono drzewko oliwne jako symbol pokoju.

bz/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/09/franciszek:_do_budowania_pokoju_trzeba_wi%C4%99kszej_odwagi_ni%C5%BC_do/pol-805738
strony Radia Watykańskiego

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Chrześcijanie i muzułmanie w delegacjach Izraela i Palestyny

st (KAI) / br, Watykan, 2014-06-06
www.ekai.pl

W delegacjach towarzyszących prezydentowi Izraela, Szimonowi Peresowi oraz Palestyny, Mahmudowi Abbasowi podczas niedzielnej wieczornej modlitwy w Ogrodach Watykańskich będą zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie - donosi na portalu vaticaninsider Lisa Palmieri-Billig.

Dziennikarka zaznacza, że modlitwa, która ma się rozpocząć około godz. 19.00 jest wydarzeniem bez precedensowym. Dodaje, że jej późna godzina została wybrana, aby umożliwić prezydentowi Abbasowi udział w ceremonii inauguracji urzędu nowego prezydenta Egiptu, Abd al-Fattah as-Sisiego, która odbędzie się w niedzielę rano w Kairze. Przed modlitwą papież Franciszek przyjmie każdego z przywódców oddzielnie na rozmowie prywatnej.

Innym niezwykłym aspektem tego wydarzenia jest fakt, że obydwie delegacje, izraelska i palestyńska będą miały charakter mieszany religijnie. Chrześcijanie, muzułmanie i wyznawcy judaizmu z poszczególnych delegacji opuszczą swoje grupy narodowe i będą się modlić zgodnie z przynależnością wyznaniową. Tak więc wspólnie będą się modlili chrześcijanie palestyńscy i izraelscy, a także palestyńscy i izraelscy muzułmanie, każda z religii w różnych miejscach.

W delegacji prezydenta Peresa będą także dwaj przedstawiciele izraelskich druzów, dwaj izraelskich muzułmanów i dwaj izraelskich chrześcijan. Również w delegacji palestyńskiej będą zarówno muzułmanie jak i chrześcijanie.

Modlitwy będą podzielone na trzy części: wezwanie do dziękczynienia, prośba o przebaczenie i modlitwy o pokój w Jerozolimie.

Delegacja izraelska składać się będzie z około 15 - 18 osób. W jej skład wejdzie trzech rabinów. Obecni też będą przedstawiciele włoskiej wspólnoty żydowskiej oraz zaprzyjaźniony z papieżem Franciszkiem rabin Abraham Skórka z Buenos Aires .

Chrześcijanie i muzułmanie w delegacjach Izraela i Palestyny

Podobnie liczna będzie delegacja palestyńska, w skład której wejdzie m.in. także emerytowany łaciński patriarcha Jerozolimy, abp Michel Sabbah. Gościem honorowym tego spotkania będzie prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I.

Odpowiadający za relacje międzyreligijne Amerykańskiego Kongresu Żydowskiego rabin David Rosen w wypowiedzi dla portalu vaticaninsider wyraził nadzieję, że niedzielna modlitwa w Watykanie może rozpocząć nową epokę w relacjach między wyznawcami różnych religii. Ma on nadzieję na utworzenie stałej rady lokalnych zwierzchników religijnych, która mogła by przygotować kartę międzyreligijnego współistnienia w Ziemi Świętej czy wspólne oświadczenie w sprawie Jerozolimy.

Modlitwa o pokój dla Jeruzalem

apis / am, Sandomierz, 2014-06-04
www.ekai.pl

O modlitwę 8 czerwca, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego w intencji pokoju dla Jeruzalem – proszą przedstawiciele organizacji dialogu religijnego: Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, Klubu Chrześcijan i Żydów "Przymierze" oraz Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów.

„Świadomi ciążącego na nas zobowiązania, w poczuciu odpowiedzialności za święte miasto, jakim jest dla nas Jerozolima, prosimy wierzących – Żydów i chrześcijan i muzułmanów – o włączenie się w niedzielną modlitwę w intencji pokoju. Przynajmniej tego dnia – w sposób właściwy dla własnej tradycji religijnej – okażmy solidarność z mieszkańcami Ziemi Świętej” – czytamy w przesłanym KAI komunikacie.

Dokument podpisali: Bogdan Białek i Stanisław Krajewski - współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, Janusz Poniewierski - prezes Klubu Chrześcijan i Żydów "Przymierze" oraz Agata Skowron-Nalborczyk i Andrzej Saramowicz - współprzewodniczący Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów.

Sygnatariusze prośby zwracają uwagę, że w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, kilka dni po żydowskim święcie Szawuot upamiętniającym nadanie Tory, odbędzie się w Rzymie spotkanie modlitewne w intencji pokoju w Ziemi Świętej, w którym wezmą udział: papież Franciszek, prezydent Izraela Szymon Peres i prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas.

„Celem tego spotkania nie jest debata na temat pokoju ani ustalanie jego warunków. Jest nim natomiast prośba o pokój, skierowana do Boga przez wyznawców trzech różnych religii, przyznających się do Abrahamowego dziedzictwa” - czytamy w prośbie.

Przedstawiciele organizacji dialogu religijnego w swej prośbie nawiązali do słów papieża Franciszka w wypowiedzianych w Betlejem i w Tel Awiwie: „Wszyscy pragniemy pokoju. Wielu ludzi buduje go każdego dnia małymi gestami: wielu cierpi i cierpliwie znosi trud wielu prób, aby go zbudować. Wszyscy (…) mamy obowiązek stać się narzędziami i budowniczymi pokoju, przede wszystkim poprzez modlitwę”.

Modlitwa o pokój dla Jeruzalem

Patriarcha Bartłomiej już w Watykanie, wierzy w moc modlitwy o pokój

Do Rzymu przyjechał już patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I, honorowy zwierzchnik Kościoła prawosławnego. Od wczoraj gości on w papieskiej rezydencji Domu św. Marty. Dziś wieczorem weźmie udział w watykańskiej modlitwie o pokój w Ziemi Świętej.

„Modlitwa może odnieść sukces tam, gdzie dyplomacja i polityka poniosły porażkę. Myślę, że przyniesie ona rezultaty” – powiedział Bartłomiej I w wywiadzie dla dziennika La Repubblica. Liczy on, że Pan Bóg wysłucha tej modlitwy, a świat odczyta zawarte w tej modlitwie przesłanie, że z pomocą Boga można dojść do konkretnych rezultatów.

kb/ rv, la repbubblica


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/08/patriarcha_bart%C5%82omiej_ju%C5%BC_w_watykanie,_wierzy_w_moc_modlitwy_o_pok%C3%B3j/pol-805635
strony Radia Watykańskiego

Nigeria: biskupi wzywają do narodowej modlitwy o pokój

Sześć miesięcy ustawicznej modlitwy o pokój – do takiej inicjatywy wzywają biskupi Nigerii. Duchowa akcja ma rozpocząć się w lipcu, a jej celem jest przywrócenie pokoju w pogrążonym w walkach wewnętrznych kraju. Co miesiąc hierarchowie zaproponują specjalną intencję. Modlitwa ma odbywać się głównie w rodzinach, zwłaszcza przez odmawianie różańca. W ostatnią sobotę miesiąca różaniec i adoracje będą urządzane w parafiach i na szczeblu diecezjalnym. Centralnym punktem będzie narodowa pielgrzymka do Centrum Ekumenicznego w Abudży 13 i 14 listopada.

W lipcu wierni mają modlić się szczególnie o uwolnienie wszystkich osób uprowadzonych w Nigerii, w sierpniu z kolei za tych, którzy cierpią z powodu panującej tam przemocy. W kolejnym miesiącu modlitwą mają być objęci przedstawicieli sił bezpieczeństwa, którzy stracili życie lub zostali ranni w walkach. Dalej będzie modlitwa o jedność, pokój i dobre rządy; o skuteczne pokonanie plagi korupcji i promowanie sprawiedliwości oraz za rodziny i ochronę życia ludzkiego.

Tymczasem sytuacja w kraju pozostaje bardzo trudna. Jak powiedział kard. John Olorunfemi Onaiyekan, działania ugrupowania Boko Haram osłabiają morale nigeryjskich sił zbrojnych, zwłaszcza gdy wzajemne starcia interpretuje się jako walkę między chrześcijanami a muzułmanami. „Obawiam się, że kampania przeciwko Boko Haram jest postrzegane jako atak na islam. A Boko Haram tego właśnie teraz chce. Niestety, nawet po stronie chrześcijan są tacy, którzy chcą, by walki z Boko Haram traktować jako starcia między chrześcijanami a muzułmanami. To jest bardzo niebezpieczne, bo może osłabić jedność sił bezpieczeństwa. W wojsku są przecież chrześcijanie i muzułmanie, którzy do tej pory działali wspólnie jako żołnierze naszych sił zbrojnych” – podkreślił kard. Onaiyekan.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/06/nigeria:_biskupi_wzywaj%C4%85_do_narodowej_modlitwy_o_pok%C3%B3j/pol-805250
strony Radia Watykańskiego

Świat łączy się z Watykanem w modlitwie o pokój

„Modlitwa może wszystko. Posłużmy się nią, by zapanował pokój na Bliskim Wschodzie i w całym świecie”. Ten wpis Papieża na twitterze najlepiej oddaje atmosferę nadziei przed jutrzejszym spotkaniem modlitewnym w Watykanie. Franciszek w czasie swej pielgrzymki do Ziemi Świętej zaprosił na nie prezydentów Izraela Szymona Peresa i Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa. Sama modlitwa odbędzie się w ogrodach watykańskich i zostanie podzielona na trzy odrębne części: żydowską, chrześcijańską i muzułmańską. Wolą Papieża jest, by to spotkanie nie miało charakteru politycznego.

W wielu miejscach świata, w łączności z tym wyjątkowym wydarzeniem w Watykanie, lokalne wspólnoty będą modlić się o pokój. Przewodniczący episkopatu Kanady przypomina w specjalnym liście, że wszystko wydarzy się w dniu Pięćdziesiątnicy. „Niech Duch Święty natchnie odwagą i siłą spotkanie w Watykanie, jak i wszystkie wysiłki na rzecz pokoju i sprawiedliwości, uzdrowienia i pojednania, podejmowane w Ziemi Świętej i na całym świecie – napisał abp Paul-André Durocher. – Niech ten dzień stanie się ważną datą dla każdego i każdej z nas, dzieci naszego Ojca, który jest w niebie, i dla całego świata, pozwalając nam zasmakować i zgłębić Boski dar pokoju”.

lg/ rv


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/07/%C5%9Bwiat_%C5%82%C4%85czy_si%C4%99_z_watykanem_w_modlitwie_o_pok%C3%B3j/pol-805456
strony Radia Watykańskiego

Kościół w Turcji prosi o pomoc

Kościół katolicki w Turcji pilnie potrzebuje pomocy ze strony Kościoła powszechnego, środków materialnych i misjonarzy. Jednym z naszych priorytetów są niszczejące świątynie. Tu w Turcji kościół, który raz popadnie w ruinę, już nigdy nie będzie mógł zostać odbudowany – powiedział abp Ruggero Franceschini, przewodniczący episkopatu Turcji.

Turecki Kościół jest niewielki. Na 75 mln mieszkańców katolików jest zaledwie 47 tys. Posługuje im 70 księży. Kraj jest jednak rozległy, a połowa parafii nie ma proboszcza. Kapłani muszą dużo podróżować i często są skazani na samotność. Mamy trudności z pozyskaniem kapłanów i misjonarzy, nawet z tak wielkodusznych pod tym względem krajów jak Polska – wyznaje szef tureckiego episkopatu. W takich warunkach nierzadko dochodzi do apostazji. Według oficjalnych danych tylko w tym roku 616 chrześcijan przyjęło islam. Zdaniem abp. Franceschiniego w większości wypadków czynią to z wyrachowania. W ten sposób zapewniają sobie lepsze warunki życia.

Od kilku lat ubogi i prześladowany Kościół w Turcji stanął przed nowym wyzwaniem. Do jego drzwi pukają uchodźcy z regionów ogarniętych wojną, takich jak Syria. Dzielimy się z nim wszystkim, co mamy, ale potrzebujemy też pomocy z zewnątrz, od braci, którzy podzielają naszą wiarę – mówi przewodniczący Episkopatu Turcji.

kb/ rv, sir


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/07/ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_w_turcji_prosi_o_pomoc/pol-805528
strony Radia Watykańskiego

Indie: biskupi będą wspierać nowopowstały stan Telangana

Od 2 czerwca Indie mają nowy, 29. stan. Po ponad 50 latach starań wyodrębniono go z terytorium stanu Andhra Pradesz. Nowopowstały stan Telangana zamieszkują w większości ubodzy rolnicy. Obszar ten uchodzi za jeden z najbiedniejszych w całych Indiach. Domagając nowego podziału administracyjnego podkreślano, że ludność tego obszaru była przez wiele lat dyskryminowana, a wszelkie próby zwrócenia uwagi na jej problemy władze centralne pomijały. Utworzenie nowego stanu ma tę sytuację zmienić.

Biskupi dotychczasowego stanu Andhra Pradesz podkreślają, że Kościół i wspólnoty chrześcijańskie opowiadają się za uczciwym, integralnym, sprawiedliwym i zrównoważonym rozwojem nowej jednostki administracyjnej. Wyrażają też poparcie dla mniejszości etnicznej Telugu i dla jej nadziei, że nowa administracja pozwoli na lepszy rozwój tego terytorium, zapewniając mu pokój i bezpieczeństwo. Stan Telangana zamieszkiwać będzie 35 mln ludzi.

lg/ rv, asianews


Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/06/05/indie:_biskupi_b%C4%99d%C4%85_wspiera%C4%87_nowopowsta%C5%82y_stan_telangana/pol-804932
strony Radia Watykańskiego

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...