czwartek, 25 lipca 2013

Patriarcha Bartłomiej o religii we współczesnym świecie

Paweł Cecha / 22.07.2013

Świat wiary może być potężnym sprzymierzeńcem w wysiłkach na rzecz sprawiedliwości społecznej. Zapewnia on unikalne spojrzenie na potrzebę wyeliminowania ubóstwa, zadbania o zrównoważony rozwój w zglobalizowanym świecie, zwalczania fundamentalizmu i rasizmu, a także starań o tolerancję religijną w świecie pełnym konfliktów – powiedział prawosławny patriarcha Konstantynopola w wywiadzie dla Niezależnej Bałkańskiej Agencji Informacyjnej (Independent Balkan News Agency). Ta perspektywa wykracza poza aspekt społeczny, polityczny czy gospodarczy. Odpowiadać na potrzeby ludzi zepchniętych na margines i ubogich tego świata jest właśnie rolą religii – zaznaczył Bartłomiej I. – Jestem przekonany, że religia jest prawdopodobnie najbardziej rozpowszechnioną i potężną siłą na ziemi. W tym kontekście hierarcha wspomniał, że wiara wpływa bezpośrednio na wartości społeczne, a zatem pośrednio także na politykę państw. Jest ważną siłą mobilizacji społecznej i instytucjonalnej.

Patriarcha odniósł się również do sytuacji Bałkanów będących tyglem kulturowym i religijnym. Zwrócił szczególną uwagę na wysiłki prowadzone w tym regionie celem pojednania między wspólnotami katolickimi, prawosławnymi i muzułmańskimi, by wspierać nietrwały wciąż pokój. Podkreślił też wyjątkową rolę Patriarchatu Ekumenicznego, który jest powołany do odpowiedzialności za lud Chrystusa niezależnie od rasy czy języka.

za: radio watykańskie
fot. cotne_q - orthphoto.net

Syria/Liban: CNEWA pomaga syryjskim uchodźcom

Chrześcijańskimi uchodźcami przy granicy syryjsko-libańskiej zajmuje się Katolickie Stowarzyszenie Pomocy dla Bliskiego Wschodu (CNEWA). „W ubiegłym roku otrzymało od nas pomoc ponad 11 tys. rodzin i 4 tys. dzieci” – mówi jego dyrektor regionalny Issam Bishara.

W ostatnich miesiącach organizacja starała się skoordynować wysiłki różnych partnerów międzynarodowych i lokalnych. „Chcemy się opierać jak najbardziej na strukturach kościelnych w regionie, które już prowadzą rejestrację przesiedlonych lub odizolowanych rodzin” – powiedział jej dyrektor regionalny. Stowarzyszenie dociera do chrześcijańskich rodzin na zachodzie Syrii, w pobliżu granicy libańskiej. Również na terenie Libanu pomogło ono ok. 1700 przesiedlonych rodzin chrześcijańskich, głównie ormiańskich. Na nadchodzący rok szkolny 2013-2014 ta papieska organizacja humanitarna planuje zapewnić wyprawki szkolne dla co najmniej 1500 dzieci w syryjskim mieście Homs.

jd/ rv, asianews

Przedstawiciel Watykanu do Rady Bezpieczeństwa ONZ: pokój na Bliskim Wschodzie tylko przez dialog

„Wojny nigdy nie można uznawać za sposób rozwiązywania konfliktów. Jeśli już do niej dojdzie, może ją zwyciężyć tylko pokój, osiągnięty przez negocjacje, dialog i pojednanie” – powiedział na otwartej debacie oenzetowskiej Rady Bezpieczeństwa o sytuacji na Bliskim Wschodzie abp Francis Chullikatt.

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych przytoczył zatrważające liczby, które obrazują skutki konfliktu w Syrii. Niemal 7 mln osób, z których około połowy to dzieci, wymagają natychmiastowej pomocy humanitarnej. Abp Chullikatt zwrócił też uwagę na tragiczny los prawie dwóch milionów tamtejszych uchodźców w Libanie, Jordanie, Iraku, Turcji i Egipcie oraz ponad 4 mln ludzi, którzy stracili swoje domy. Wskazał przy tym, że przedłużający się konflikt syryjski powoduje destabilizację w całym regionie.

Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej podkreślił szczególnie pogarszającą się sytuację przebywającej na tym terenie od 2000 lat ludności chrześcijańskiej, która jest narażona na ataki islamskich ekstremistów i skutki braku ochrony. Chrześcijanie są tam porywani, mordowani i grabieni. Od początku konfliktu w Syrii zniszczono ponad 60 kościołów i budynków należących do wspólnot chrześcijańskich. „Nie będzie postępu ani sprawiedliwości, jeśli nie przyzna się mniejszościom religijnym i etnicznym należnego im miejsca jako pełnoprawnym członkom społeczeństwa” – zaznaczył watykański dyplomata na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ.

ac/ rv

Liban: patriarcha wzywa do rozbrojenia grup militarnych

„W Libanie zapanuje prawo dżungli, jeśli bojówki partyjne nie zostaną rozbrojone” – powiedział kard. Bechara Boutros Raï w homilii wygłoszonej 14 lipca w sanktuarium w Harisie. Zdaniem maronickiego patriarchy utrzymywanie organizacji militarnych będących faktycznie zbrojnymi ramionami partii politycznych powoduje wzrost ilości broni, a co za tym idzie, eskalację przestępczości i bezprawia.

Kard. Raï zaapelował do frakcji politycznych o zażegnanie wyniszczającego konfliktu oraz „otwarty dialog, prowadzący ku pojednaniu”. Odwołał się przy tym do paktu narodowego z 1943 r., który po uzyskaniu niepodległości umożliwił chrześcijanom i muzułmanom wspólne rządzenie Libanem. Patriarcha zwrócił się także do libańskiej młodzieży, by angażowała się na rzecz pokoju, bo tylko ona może „otworzyć nową stronicę w historii Libanu”.

Apele zwierzchnika katolików maronickich i innych biskupów regionu, ma związek z pogarszającą się tam sytuacją polityczną. Niektóre partyjne bojówki angażują się w konflikt w Syrii, a to może prowadzić do rozszerzenia wojny na Liban. Wydaje się, że problem mógłby zostać rozwiązany, gdyby Hezbollah, największa z zaangażowanych frakcji, zgodził się na rozbrojenie. Inną opcją jest wycofanie się libańskich bojówek partyjnych z konfliktu syryjskiego. Niestety obydwa rozwiązanie są bardzo mało prawdopodobne.

ac/ rv, terrasanta.net

poniedziałek, 22 lipca 2013

ŚDM: symboliczna delegacja z Syrii

Na Światowe Dni Młodzięży w Rio wybierają się również młodzi z Syrii. Na skutek wojny delegacja tego kraju została ograniczona do minimum – mówi nuncjusz w Damaszu abp Mario Zenari.

„Tutaj młodzi bardzo dobrze się przygotowali do tego wydarzenia – powiedział Radiu Watykańskimu abp Zenari. – W poprzednich ŚDM uczestniczyła zazwyczaj dość liczna grupa młodych z głównych miast Syrii, przede wszystkim z Damaszku i Aleppo. Niestety w tym roku pojechało jedynie kilkunastu młodych z Damaszku. W Aleppo na przykład była duża grupa, dobrze przygotowana, która liczyła na wyjazd, jednak okazało się to niemożliwe ze względu na wojnę. Fakt ten nie odebrał im jednak entuzjazmu. Widziałem się z nimi i wiem, że przygotowania nie pójdą na marne. Będą przeżywać to wydarzenie w swoich wspólnotach w łączności z Ojcem Świętym i młodymi, którzy spotkają się w Rio de Janeiro”.

kb/ rv

Indie: Kościół skutecznie organizuje pomoc dla ofiar ostatniej powodzi

Zakrojoną na szeroką skalę akcję pomocy ofiarom powodzi, która nawiedziła północne Indie w ubiegłym miesiącu, podjęła diecezja Faridabad. Pomoc ta to nie tylko zbiórka pieniędzy i darów materialnych, ale także wsparcie w odbudowie domów czy doradztwo psychologiczne i duchowe dla osób dotkniętych kataklizmem.

„Naszym pierwszym zadaniem jest wysłanie pomocy żywnościowej do dotkniętych powodzią wiosek. Wysłaliśmy w tym miesiącu cztery ciężarówki ze sprzętem do gotowania, produktami żywnościowymi, ubraniami, namiotami i środkami czystości” – powiedział abp Kuriakose Bharanikulangara. Ordynariusz syromalabarskiej diecezji Faridabad dodał również, że do bezpośredniej pracy wśród ofiar żywiołu wysłanych zostało 12 kapłanów i grupa świeckich wolontariuszy.

W różnego rodzaju pomoc zaangażowała się cała diecezja. Przez siedem dni trwała specjalna kampania i zbiórka pieniędzy dla powodzian. Ale nie tylko strona materialna wydaje się istotna. „Dajemy moralne wsparcie i pomoc psychologiczną dla rodzin ofiar powodzi, by nasza obecność ukoiła ich rany” – dodał hierarcha.

lg/ rv, ucaindia

Jerozolima: Strefa Gazy więzieniem pod gołym niebem

O tragicznych warunkach humanitarnych w Strefie Gazy donosi dyrektor Caritas Ziemi Świętej. Wieloletnie embargo ze strony Izraela wobec Gazy rządzonej przez radykalną muzułmańską partię Hamas oraz nowe restrykcje zastosowane przez Egipt czynią z tego regionu zamieszkałego przez ok. 1.700 tys. Palestyńczyków „więzienie pod gołym niebem”.

„Byłem w szoku widząc w jakiej biedzie żyją ludzie w Gazie” – wyznaje ks. Raed Abusahlia po zakończonej wizycie wśród mieszkańców najbardziej zaludnionego regionu Ziemi Świętej. Brakuje im żywności, lekarstw, czystej wody, a benzyna i elektryczność są reglamentowane.

Relacja dyrektora generalnego jerozolimskiej Caritas jest alarmującym wołaniem o pomoc: „Izraelskie embargo miażdży tamtejszą ludność, której jedna trzecia żyje w przerażającej biedzie”. Na zubożenie społeczeństwa wpłynęło dodatkowo zablokowanie podziemnych tuneli łączących Strefę Gazy z Egiptem. Zamknięte jest również naziemne przejście w Rafah. „Przy wybrzeżach Gazy – komentuje ks. Raed – powinna zostać ogłoszona katastrofa ekologiczna”. Większość ścieków jest odprowadzanych bezpośrednio do morza, co powoduje nie tylko zanieczyszczenie przybrzeżnych wód, lecz również groźbę epidemii.

Delegacja Caritas jerozolimskiej przekazała prywatnym i państwowym instytucjom sanitarnym pokaźną ilość lekarstw.

Strefa Gazy, objęta izraelskim embargo od 2007 r., rozciąga się na długości 41 km i ma od 6 do 12 km szerokości. Ponad dwa tysiące rodzin, dotkniętych bezpośrednimi skutkami izraelskich ataków, otrzymuje od Caritas comiesięczną pomoc ekonomiczną. Chrześcijańskie inicjatywy realizowane przez lokalną wspólnotę oraz międzynarodowe organizacje „reprezentują zauważalne i wielce doceniane świadectwo solidarności z cierpiącą ludnością” – podkreśla ks. R. Abusahlia, dyrektor Caritas Ziemi Świętej.

J. Kraj OFM, Jerozolima

Iran: wyroki skazujące dla ośmiu chrześcijan

Za „działalność przeciw bezpieczeństwu narodowemu” i „wywrotową propagandę” sąd w Sziraz w Iranie skazał ośmiu protestantów. Siedmiu skazanych aresztowała służba bezpieczeństwa w październiku zeszłego roku, gdy modlili się w domu. Otrzymali oni różne wyroki, od roku do sześciu lat więzienia. Zapewne złożą odwołanie.

Krajowa Rada Kościołów Iranu wydała oświadczenie, w którym podkreśla, że wydane wyroki są całkowicie bezpodstawne. Deklaruje, że „zgodnie z duchem Ewangelii Kościół pozostaje apolityczny, a chrześcijanie jako lojalni obywatele będą się nadal modlić o pokój i pojednanie w kraju”.

ac/ rv, fides

Bartłomiej I o religii we współczesnym świecie

„Świat wiary może być potężnym sprzymierzeńcem w wysiłkach na rzecz sprawiedliwości społecznej. Zapewnia on unikalne spojrzenie na potrzebę wyeliminowania ubóstwa, zadbania o zrównoważony rozwój w zglobalizowanym świecie, zwalczania fundamentalizmu i rasizmu, a także starań o tolerancję religijną w świecie pełnym konfliktów” – powiedział prawosławny patriarcha Konstantynopola w wywiadzie dla Niezależnej Bałkańskiej Agencji Informacyjnej (Independent Balkan News Agency). Ta perspektywa wykracza poza aspekt społeczny, polityczny czy gospodarczy. „Odpowiadać na potrzeby ludzi zepchniętych na margines i ubogich tego świata jest właśnie rolą religii – zaznaczył Bartłomiej I. – Jestem przekonany, że religia jest prawdopodobnie najbardziej rozpowszechnioną i potężną siłą na ziemi”. W tym kontekście hierarcha wspomniał, że wiara wpływa bezpośrednio na wartości społeczne, a zatem pośrednio także na politykę państw. Jest ważną siłą mobilizacji społecznej i instytucjonalnej.

Patriarcha odniósł się również do sytuacji Bałkanów będących tyglem kulturowym i religijnym. Zwrócił szczególną uwagę na wysiłki prowadzone w tym regionie celem pojednania między wspólnotami katolickimi, prawosławnymi i muzułmańskimi, by wspierać nietrwały wciąż pokój. Podkreślił też wyjątkową rolę Patriarchatu Ekumenicznego, który jest powołany do odpowiedzialności za lud Chrystusa niezależnie od rasy czy języka.

ac/ rv, ibna, or

piątek, 19 lipca 2013

Nowi księża zachodniego rytu w Patriarchacie Antiocheńskim

Dominika Kovačević / 15.07.2013

W ciągu ostatniego miesiąca biskup diecezji Worcester i Nowej Anglii Jan (Abdalah) wyświęcił kilku kapłanów dla zachodniego wikariatu w jurysdykcji Patriarchatu Antiocheńskiego. Pierwsza chirotonia miała miejsce 8 czerwca w posługującej się zachodnim rytem cerkwi św. Marka w Denver w stanie Kolorado – na diakona został wyświęcony subdiakon James Tochihara, który tym samym rozpoczął niesienie posługi w tejże świątyni. Władyka Jan udzielił także chirotesji lektorskich trzem chłopcom w tej parafii.

Parafia św. Marka została założona w 1875 roku w ramach Kościoła episkopalnego. Jednakże z biegiem lat jej drogi zaczęły się coraz bardziej rozchodzić z doktryną i nauczaniem Kościoła episkopalnego, i w 1991 roku została przyjęta do Cerkwi przez Patriarchat Antiocheński, zachowując przy tym stare zachodnie praktyki liturgiczne, które zostały tylko nieco zmienione, by były zgodne z prawosławiem. Obecnie w parafii codziennie są prowadzone modlitwy poranne i wieczorne, a w niedziele sprawowane są dwie Liturgie.

Z kolei w święto Pięćdziesiątnicy, 23 czerwca, w cerkwi św. Piotra w Fort Worth w stanie Teksas, święcenia kapłańskie przyjął diakon Robert Weber, który został mianowany wikariuszem w tej parafii. Mimo że cerkiew ta posługuje się zachodnim rytem, przyjęto tu niektóre wschodnie praktyki, jak układ nabożeństw typowy dla tradycji arabskiej i greckiej, tj. sprawowanie Wieczerni w soboty wieczorem, a w niedziele rano, przed Liturgią, Jutrzni. Ponadto w piątki odmawiany jest Akatyst do Bogurodzicy.

Natomiast 29 czerwca, w tzw. Suchą Sobotę (w tradycji zachodniej, co obecnie zachowują tylko niektórzy rzymscy katolicy posługujący się rytem trydenckim, istnieje tradycja tzw. „suchych dni”, które są obchodzone cztery razy do roku, kiedy to w środę, piątek i sobotę obowiązuje post ścisły; jeden z takich okresów suchych dni przypada właśnie w tygodniu świątecznym Zesłania Ducha Świętego), w cerkwi św. Stefana, biskup Jan wyświęcił subdiakona Beniamina Kjendala na diakona. Kilka dni później, 30 czerwca, w Niedzielę Świętej Trójcy (Zachód rozdzielił Niedzielę Zesłania Świętego Ducha i Świętej Trójcy na dwa osobne święta, i Troica przypada tydzień po Pięćdziesiątnicy, co prawosławne parafie zachodniego rytu podtrzymują) o. Beniamin przyjął święcenia kapłańskie, i w środę 3 lipca, w wigilię święta Bożego Ciała* rozpoczął swoją posługę właśnie w parafii św. Stefana, w której w każdą niedzielę sprawowana jest Boska Liturgia poprzedzona Jutrznią.

Liban jednym wielkim obozem dla uchodźców?

Sytuacja syryjskich uchodźców w Libanie pogarsza się z dnia na dzień. Alarmuje w tej sprawie miejscowa Caritas, stwierdzając, że przed dramatem humanitarnym może uratować tylko natychmiastowe zawarcie pokoju.

Dwuletni konflikt w Syrii kosztował już życie ok. 100 tys. ludzi. Według szacunków ginie tam każdego miesiąca kolejnych 5 tys. Uchodźcy z rejonów walk gromadzą się coraz liczniej w krajach ościennych, jednak w przeciwieństwie do Jordanii czy Turcji władze Libanu nie zorganizowały dla nich oficjalnych obozów przy granicy. Improwizowanie opieki nad uciekinierami na dłuższą metę utrudnia niesienie im pomocy i nie pozwala nawet na ocenę skali zjawiska. Według szacunków w Libanie może przebywać nawet milion Syryjczyków, czyli tyle co jedna czwarta liczby jego rdzennych mieszkańców. Może to stanowić zagrożenie także dla politycznej równowagi kraju. Ponadto wśród uchodźców zaczynają się szerzyć choroby zakaźne, wobec których zarówno organizacje humanitarne, jak i rząd okazują się w tych warunkach bezradne – alarmuje libańska Caritas.

tc/ rv, asianews

Syryjczykom grozi głód

Syryjczykom zagląda w oczy głód. W Aleppo od dwóch tygodni brakuje produktów pierwszej potrzeby – informuje chaldejski biskup tego miasta Antoine Audo, który stoi również na czele syryjskiej Caritas.

„W skali całego kraju głównym problem jest brak bezpieczeństwa – powiedział Radiu Watykańskimu abp Audo. – W każdej chwili można stracić życie, można paść ofiarą przemocy, albo może wybuchnąć bomba. Drugi problem to gospodarka. Wszystko stało się bardzo drogie, a ludzie stracili pracę. Wszyscy Syryjczycy żyją w ubóstwie. Caritas ma różne priorytety. Pierwszy to pożywienie, bo tego potrzebują wszystkie rodziny. Drugi priorytet to leki i w ogóle służba zdrowia. Kolejny sektor pomocy to mieszkania. Ludzi, którzy stracili pracę, nie stać na opłacanie czynszu. Wielu nie ma zatem gdzie mieszkać”.

kb/ rv

Egipt: Koptowie weszli w skład nowego rządu

Egipscy chrześcijanie, mimo obaw związanych z działaniem ekstremistów muzułmańskich, mają nadzieję na poprawę swej sytuacji po odsunięciu od rządów prezydenta Mohameda Mursiego. Jego zwolennicy przeprowadzili już szereg akcji odwetowych wobec chrześcijan za wsparcie przejęcia władzy w kraju przez wojsko. Tylko w ostatnich dwóch tygodniach zginęło z rąk ekstremistów aż sześciu Koptów.

W powołanym 16 lipca rządzie tymczasowym Egiptu znalazło się trzech chrześcijan. Kościół koptyjski poparł bowiem plan przejściowy dla kraju, przedstawiony przez generała Abdela-Fattaha al-Sussiego, który spotkał się 3 lipca z patriarchą Teodorem II.

lg/ rv, la croix

czwartek, 18 lipca 2013

Jerozolima: Polak wikariuszem Kustodii Ziemi Świętej

Nowy zarząd Kustodii Ziemi Świętej wybrali bracia mniejsi zgromadzeni na kapitule w Jerozolimie. Po raz pierwszy w historii wikariuszem kustodialnym został Polak. Nowemu zarządowi oraz uczestnikom kapituły słowa wdzięczności i zachęty do dalszej ofiarnej misji przekazał nuncjusz apostolski w Izraelu abp Giuseppe Lazzarotto.

Spotkanie z przedstawicielem Stolicy Apostolskiej w Ziemi Świętej było jednym z ostatnich punktów programu kapituły. Abp Lazzarotto w swoim przesłaniu powiedział, że „franciszkańska obecność jest ważna i konieczna”. Dziękując za gorliwość braci mniejszych w wielowiekowej misji prowadzonej w imieniu całego Kościoła zwrócił uwagę na potrzebę „operatywnej współpracy i świadectwa jedności”.

Przez najbliższe trzy lata franciszkańską misję w Ziemi Świętej będzie koordynował ośmioosobowy zarząd odzwierciedlający międzynarodowy charakter Kustodii. O. kustosza Pierbattistę Pizzaballę, który jest Włochem, będą wspierać jego zastępca o. Dobromir Jasztal z prowincji Matki Bożej Wniebowziętej w Polsce oraz sześciu radnych, zwanych dyskretami. Reprezentują oni zakonników z 39 krajów przypisanych do sześciu grup językowych. Wybrani do zarządu pochodzą z Argentyny, Chorwacji, Francji, Palestyny, Stanów Zjednoczonych i Włoch.

Kapituła Kustodii Ziemi Świętej zakończy się w sobotę 13 lipca dziękczynną Eucharystią w bazylice Bożego Grobu. Wspólne modlitwy, refleksje i dyskusje wypłynęły ze świadomości daru wiary oraz odpowiedzialności za przyjęte zadania. Podjęte decyzje dotyczyły wierności franciszkańskiemu charyzmatowi, odpowiedzi na dramatyczną sytuację niektórych regionów, zwłaszcza Syrii, oraz szukania odpowiednich działań na rzecz lokalnych chrześcijan i coraz liczniejszych pielgrzymów z całego świata.

J. Kraj OFM, Jerozolima

Indie: porwanie i gwałt na zakonnicy

Franciszkanka z Orisy w Indiach była przez tydzień przetrzymywana i gwałcona przez grupę mężczyzn. 5 lipca 28-letnia zakonnica otrzymała telefon z informacją, że jej matka jest bardzo chora. Natychmiast zdecydowała, że pojedzie do swojej rodzinnej wioski Minapanka, jednak nigdy tam nie dotarła. Na dworcu w Bamunigam czekało na nią dwóch kuzynów w towarzystwie kilku innych mężczyzn. Uprowadzili kobietę, by przez kilka dni się nad nią znęcać. 11 lipca umęczoną zakonnicę porzucili na stacji kolejowej w Berhampur, wymuszając pogróżkami, by nikomu nie mówiła, co ją spotkało. Siostra zdecydowała się jednak zgłosić przestępstwo na policji.

Dwóch mężczyzn z grupy oprawców zostało zatrzymanych, w tym kuzyn ofiary. Brat zakonnicy podejrzewa, że przyczyną napaści były sprawy rodzinne związane z zabójstwem w ubiegłym roku ich wuja. „To nie był przypadkowy akt barbarzyństwa, ale zaplanowany skrupulatnie odwet, a to jeszcze bardziej zwiększa wagę przestępstwa i jego obrzydliwość” – powiedział kard. Oswald Gracias. Przewodniczący indyjskiego episkopatu wyraził też nadzieję, że wszyscy sprawcy zostaną szybko ujęci i ukarani za ten haniebny czyn.

ac/ rv, asianews

Egipt: żądanie zapewnienia bezpieczeństwa atakowanym przez islamistów chrześcijanom

Bierność wobec wzmożonych aktów antychrześcijańskiej agresji zarzuciła policji Egipska Inicjatywa Praw Osoby (Egyptian Initiative for Personal Rights). Zaapelowała ona do tymczasowych władz Egiptu o podjęcie kroków celem zapewnienia natychmiast bezpieczeństwa wszystkim obywatelom i ukarania winnych. Zwróciła uwagę na nasilenie się napadów na chrześcijan od czasu odsunięcia 3 lipca od władzy Mohameda Mursiego. Islamscy zwolennicy byłego prezydenta przypisują koptyjskiej mniejszości udział w spisku celem jego obalenia przez armię.

Wspomniana organizacja pozarządowa wymienia szereg ataków na kościoły różnych wyznań i chrześcijańskie domy, do jakich doszło ostatnio w kilku egipskich prowincjach. Zwraca uwagę, że w Naga Hasan w prowincji Luksor, gdzie 5 lipca po śmierci muzułmanina przypisanej chrześcijanom podpalono ich domy, zamordowano też czterech Koptów. Również skutkiem ataków islamistów na dwa kościoły różnych wyznań w prowincji Al-Minja była jedna ofiara śmiertelna. Na Synaju po zabójstwie prawosławnego księdza dla bezpieczeństwa wiernych trzeba było zamknąć kościoły.

ak/ rv, efe, afp

Ziemia Święta: nowe akty antychrześcijańskiego wandalizmu

O respektowanie prawosławnej posesji oraz zaniechanie antychrześcijańskich akcji przeciwko żeńskiemu klasztorowi w Betanii prosi w liście do prezydenta Autonomii Palestyńskiej przełożona greckoprawosławnych sióstr. Arabska nazwa Betanii, al-Azariyeh, nawiązuje do wskrzeszonego przez Jezusa Łazarza, brata Marii i Marty. Od pewnego czasu obiekt ten jest miejscem powtarzających się aktów wandalizmu.

W liście do prezydenta Mahmuda Abbasa prawosławne mniszki proszą o interwencję władz Autonomii Palestyńskiej w sprawie narastającej agresji przeciw ich klasztorowi. Od jakiegoś czasu – skarżą się zakonnice – „są obrzucane kamieniami, mają powybijane szyby, a ich posesja jest okradana i niszczona”. Według sióstr jest to „naprawdę zaplanowana strategia zastraszenia”.

„Nie wykluczamy – napisała przełożona Ibraxia – że za tymi atakami kryją się prowokatorzy mający na celu poróżnienie społeczności palestyńskiej”. Na prowokacje przeciwko chrześcijańskiej obecności siostry stanowczo odpowiadają: „My stąd nie uciekniemy”.

Solidarność z prawosławnym klasztorem wyraziło wiele lokalnych rodzin chrześcijańskich i muzułmańskich. Mieszkańcy Betanii nie popierają prowokacyjnych aktów agresji.

Ewangeliczna wioska leżąca na wschodnim zboczu Góry Oliwnej jest zamieszkała przez muzułmanów, wśród których żyje nieduża wspólnota chrześcijan. W ostatnich latach terytorium Betanii, gdzie znajduje się grób Łazarza oraz sanktuarium domu przyjaciół Jezusa Marty, Marii i ich brata, został oddzielony murem bezpieczeństwa. Administracja cywilna jest w rękach Palestyńczyków, lecz kontrolę bezpieczeństwa sprawują nadal Izraelczycy. Będąc swego rodzaju „ziemią niczyją”, terytorium Al Azariyeh zostało „zdominowane przemocą i przekupstwem” – uważają jej mieszkańcy. Efektem tej sytuacji jest pogorszenie się warunków socjalnych i wzrost przestępczości.

J. Kraj OFM

Ordynariusz Aten: Grecja może wybuchnąć

Kulminuje napięcie społeczne w Grecji. Jesteśmy blisko powszechnego buntu – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Nikólaos Fóscolos, katolicki ordynariusz Aten. Dziś Grecja była sparaliżowana na skutek strajku generalnego. Ludzie protestują przeciwko kolejnym cięciom w budżecie i zwolnieniom, od których uzależnione jest przyznanie dalszej pomocy finansowej od wierzycieli z zagranicy. Abp Fóscolos spodziewa się najgorszego.

„Sytuacja jest bardzo krytyczna – powiedział abp Fóscolos. – Jest to konsekwencja zaniedbań sprzed 30 lat. Bo to właśnie wtedy politycy, przyjmując subwencje z Brukseli wydali wszystkie pieniądze nie dla dobra kraju, ale dla własnych celów. Dziś sytuacja jest bardzo krytyczna. Mieszkam w centrum Aten i jestem naocznym świadkiem protestów. Ludzie są zrozpaczeni i wycieńczeni. Biedę widać na ulicy. Wcześniej biedak był utożsamiany z obcokrajowcem. Teraz biedni są sami Grecy. Stąd prosiłbym Europę, by traktowała Grecję w sposób bardziej humanitarny. Bo to politycy popełnili błędy, ale oni nie ponoszą za to odpowiedzialności. Za ich błędy płaci biedne greckie społeczeństwo”.

Smutnym aspektem jest fakt, że nawet w tak trudnej sytuacji, większościowy Kościół prawosławny nie jest w stanie podjąć współpracy z innymi wyznaniami, by nieść pomoc ubogim. Nas katolików jest tu mało. Robimy, co możemy za pośrednictwem lokalnych Caritas oraz dzięki obecności sióstr Matki Teresy – mówi grecki arcybiskup.

„W Grecji nie ma ekumenizmu – stwierdził abp Fóscolos. – Nawet na szczeblu praktycznej współpracy. Kościół prawosławny czuje się tu gospodarzem i względem katolicyzmu zajmuje dość wrogą postawę. W ubiegłym tygodniu na przykład metropolita Pireusu napisał długi 22-stronicowy list do Patriarchy Bartłomieja, w którym gani go za udział w ekumenicznych uroczystościach z okazji 1700-lecia Edyktu Mediolańskiego. W Grecji panuje antykatolicka atmosfera. Przynajmniej na szczeblu oficjalnym, bo ludzie prości nie żywią tej wrogości. Tym niemniej w ostatnich latach dostrzegamy wyraźny rozwój prawosławnego fundamentalizmu skierowanego przeciw Kościołowi katolickiemu”.

kb/ rv

poniedziałek, 15 lipca 2013

Strajk dyplomatów utrudnia ruch pielgrzymkowy

kg (KAI/AsiaNews) / br, Tel Awiw, 2013-07-11
 
Trwający od ponad 3 miesięcy strajk pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych Izraela i placówek dyplomatycznych tego kraju na całym świecie poważnie utrudnia, a w wielu wypadkach wręcz uniemożliwia pielgrzymowanie do Ziemi Świętej. Liczni pątnicy od kilku tygodni nie mogą uzyskać wiz wjazdowych do tego kraju. W takiej sytuacji znalazły się ostatnio siostry zakonne z Indonezji i grupy katolików chińskich, którym nie wydano wiz w żadnej izraelskiej ambasadzie ani konsulacie.

Ale dotyczy to nie tylko pielgrzymów. W rozpoczynających się 18 lipca światowych igrzyskach żydowskich Makabiadzie, które mają potrwać 2 tygodnie, zabraknie w tym roku sportowców żydowskiego pochodzenia z co najmniej 14 krajów, m.in. z Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Gruzji, Indii, Kazachstanu, Nikaragui i Ukrainy.

Również Żydzi z diaspory, którzy zamierzali przybyć do Izraela, aby odbyć tzw. „aliję” (czyli pielgrzymkę i powrót do Ziemi Izraela), od wielu tygodni czekają na ponowne otwarcie ambasad izraelskich na całym świecie.

Sprawa zaczęła się trzy miesiące temu od żądania podwyższenia zarobków dyplomatom (zarabiających obecnie średnio 2,3 tys. dolarów miesięcznie po 15 latach służby) oraz wyrównania finansowego dla żon, zmuszonych nierzadko do porzucenia własnej pracy, aby udać się za swymi małżonkami na nową placówkę. Nie zgodziło się na to Ministerstwo Skarbu, w dodatku rozgorzała w tej sprawie polemika prasowa nt. warunków pracy dyplomatów. A po styczniowych wyborach parlamentarnych MSZ przeżyło wielką restrukturyzację, którą przeprowadził premier Benjamin Netanjahu. Aby zadowolić swych nowych sojuszników politycznych, przeniósł on dawną służbę dyplomatyczną do nowo utworzonego Ministerstwa Stosunków Międzynarodowych, dzieląc przy tym jeszcze niektóre zadania między Ministerstwo Sprawiedliwości a resort ds. stosunków z diasporą żydowską.

Gdy reforma dobiegła końca, MSZ, zatrudniający ponad 1,2 tys. osób, wydał oświadczenie protestujące przeciw niej i uznające utworzenie Ministerstwa Stosunków Międzynarodowych za twór „niepotrzebny i zbyteczny”.

W efekcie w kwietniu br. pracownicy MSZ i izraelskich placówek dyplomatycznych za granicą ogłosili strajk „do końca”: nie wydają wiz, nie przesyłają do centrali sprawozdań finansowych ani raportów nt. sytuacji międzynarodowej, odmawiają współpracy przy ułatwianiu podróży osobistości izraelskich za granicę ani przy wizytach przywódców zagranicznych w swoim kraju. Tymczasem władze wojskowe stwierdziły, że trwający strajk już stał się zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju i obywateli izraelskich za granicą.

Pod koniec czerwca Ministerstwo Skarbu Izraela postanowiło wprowadzić sankcje przeciw strajkującym i zagroziło dalszym obniżeniem zarobków dyplomatów.

Strajk dyplomatów utrudnia ruch pielgrzymkowy

Rakieta trafiła w autobus

2013-07-15 06:58 PAP |

Co najmniej 3 osoby zginęły, 17 zostało rannych w prowincji Synaj Północny w poniedziałek nad ranem, gdy rakieta wystrzelona przez nieznanych napastników trafiła autobus. Wielu rannych jest w stanie krytycznym - poinformowały służby bezpieczeństwa.

Tydzień po obaleniu władzy prezydenta w Egipcie utrzymuje się napięta sytuacja.
Co najmniej 3 osoby zginęły, 17 zostało rannych w prowincji Synaj Północny w poniedziałek nad ranem, gdy rakieta wystrzelona przez nieznanych napastników trafiła autobus. Wielu rannych jest w stanie krytycznym - poinformowały służby bezpieczeństwa.

Wcześniej podano, że pojazd został zaatakowany granatami. "Autobus został uderzony rakietą w pobliżu lotniska w Al-Arisz" - powiedział przedstawiciel służb bezpieczeństwa.

Rzecznika wojska, pułkownik Ahmed Aly poinformował w oficjalnym komunikacie, że zamach zorganizowała "grupa terrorystów", która omyłkowo trafiła autobus wiozący robotników; jej prawdziwym celem miał być pojazd policyjny.

W okolicach Al-Arisz zbrojne napaści islamskich ekstremistów są ostatnio na porządku dziennym. Od 3 lipca, kiedy to armia odsunęła prezydenta Mohammada Mursiego na półwyspie Synaj zginęło 10 osób, a islamscy ekstremiści przypuszczają ataki na policję i wojsko.

Islamskie grupy bojowe zapowiedziały kolejne ataki na półwyspie Synaj i wezwały wiernych do walki. Armia ogłosiła, że nasili nadzór nad półwyspem, który znajduje się w pobliżu Kanału Sueskiego. Stacjonujące tam oddziały zostały postawione w stan podwyższonej gotowości.

W przeszło tydzień po obaleniu władzy prezydenta w Egipcie utrzymuje się napięcie, a eksperci ostrzegają przed eskalacją przemocy na Synaju.

Na poniedziałek manifestacje w Kairze zapowiedzieli zarówno zwolennicy odsuniętych od władzy islamistów, czyli Bractwa Muzułmańskiego, z którego wywodzi się Mursi, jak i ich przeciwnicy.

Rakieta trafiła w autobus

Franciszek wybierze się do Turcji?

013-07-15 16:06 KAI

Papież Franciszek spodziewany jest w Turcji w przyszłym roku - donosi tamtejszy dziennik angielskojęzyczny „Today’s Zaman”, powołując się na „źródła zbliżone do Watykanu”.

Miałaby to być rewizyta u prawosławnego patriarchy Konstantynopola Bartłomieja, który uczestniczył w inauguracji jego „posługi Piotrowej”. Był tam również obecny turecki wicepremier Bekir Bozdağ. Po Mszy inauguracyjnej, Bartłomiej ujawnił, że nowy papież chciałby odwiedzić Turcję, co - jak zauważa gazeta - mogłoby się przyczynić do wzmożenia dialogu między zachodnim i wschodnim chrześcijaństwem.

„Today’s Zaman” zwraca uwagę, że choć dokładna data podróży Franciszka nie jest jeszcze znana, to bardzo prawdopodobne jest, że będzie on w Stambule 30 listopada. Tego dnia bowiem chrześcijanie oddają cześć św. Andrzejowi, założycielowi Kościoła w Konstantynopolu (dzisiejszym Stambule).

Zarówno bł. Jan Paweł II w 1979 r., jak i Benedykt XVI w 2006 r. uczestniczyli 30 listopada w prawosławnych liturgiach sprawowanych z tej okazji w siedzibie Patriarchatu Konstantynopolskiego w stambulskiej dzielnicy Fanarze. Jedynie Paweł VI w 1967 r. odwiedził Stambuł w lipcu.

„Today’s Zaman” dodaje, że nie jest jasne, czy papież w czasie swej podróży do Turcji odwiedziłby także stolicę tego kraju - Ankarę.

Franciszek wybierze się do Turcji?

Syria: 4 mln dzieci potrzebuje natychmiastowej pomocy

W dramatyczny sposób pogłębia się kryzys humanitarny w Syrii. W niezwykle trudnym położeniu znajdują się najmłodsi. Coraz częściej docierają też informacje o gwałtach oraz wcielaniu dzieci siłą do wojska. „Pomoc niesiona przez organizacje humanitarne jest niewystarczająca - podkreśla Andrea Iacomini z Unicef Italia.

„Cztery miliony dzieci potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej. Znajdują się w naprawdę dramatycznej sytuacji musząc stawić czoło wręcz niespotykanym wyzwaniom. Do dziś, według źródeł Organizacji Narodów Zjednoczonych, śmierć poniosło co najmniej 6,5 tys. dzieci. Jedna trzecia z nich nie miała nawet dziesięciu lat. Trzeba pamiętać, że tysiące dzieci pozostało rannych, jest okaleczonych – wskazuje Iacomini. - To kryzys humanitarny, który przybiera naprawdę niespotykane wcześniej rozmiary. Problemem są też nadchodzące upały. Brakuje wody pitnej. Trudno więc mówić o higienie. Pogarsza to i tak trudną sytuację w obozach. Pamiętajmy, że mowa jest o 1 mln 700 tys. uchodźców, którzy uciekli z Syrii. Sytuacja jest naprawdę wybuchowa”.

Coraz większą obawą napawa fakt, że także w Syrii, podobnie jak w wielu krajach Afryki, gwałt wykorzystywany jest w tej krwawej wojnie, jako „broń”. Kobiety, w tym niestety także nawet kilkuletnie dziewczynki, porywane są i gwałcone przez członków różnych ugrupowań; w ten sposób często chcą oni wymusić jakieś ustępstwa na ich mężach czy rodzinach. Pojawia się też coraz więcej sygnałów o wcielaniu syryjskich dzieci do wojska. Wykorzystywane są one w bezpośredniej walce oraz jako tragarze sprzętu czy dostawcy wody i żywności.

bz/ rv

Indie: niewyjaśniona śmierć chrześcijańskiego pastora

Protestancki pastor został zabity w indyjskim stanie Orisa. Policja zakwalifikowała jego śmierć, jako „wypadek”. Jednak przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan Sajan George podkreśla, że obrażenia na ciele ofiary zdecydowanie temu przeczą.

Pastor Jaisankar był jednocześnie lekarzem. Zginął jadąc do chorego. Motocykl, którym podróżował, znaleziono wraz z poturbowanym ciałem na brzegu rzeki. Nie jest to pierwsze morderstwo, które miejscowa policja próbuje zakwalifikować jako wypadek. Tak samo było z pastorem Michaelem Nayaką. Śledztwo w sprawie jego zabójstwa podjęto dopiero po trwających prawie rok naciskach wspólnoty chrześcijańskiej.

W tym kontekście Sajan George przypomina, że teren, gdzie zginął teraz pastor, leży w dystrykcie Kandhamal, który pięć lat temu był sceną ogromnej fali prześladowań chrześcijan przez hinduistycznych fundamentalistów. Większość sprawców tych zbrodni zostało uniewinnionych bądź też nigdy nie stanęło przed sądem.

bz/ rv, asianews

Indie: nowa siedziba Radia Maryja

W Koczinie w indyjskim stanie Kerala otwarto nową siedzibę Radia Maryja. Tym samym zakończył się pierwszy, prowizoryczny etap rozwoju indyjskiej gałęzi tej międzynarodowej sieci rozgłośni katolickich. W Indiach Radio Maryja nadaje od niespełna 5 lat. Inicjatorem rozgłośni jest ks. Raphael Kootumghal, indyjski kapłan, który z Radiem Maryja zapoznał się na misjach w Ekwadorze. Po powrocie do ojczyzny przekonał swego biskupa do przeszczepiania tych doświadczeń na grunt Indii.

Początki były bardzo amatorskie. Jednak po pięciu latach indyjskie Radio Maryja dorobiło się profesjonalnego zaplecza. W poświęconych ostatnio nowych studiach pracuje dziś sto osób. Ks. Raphael jest dobrej myśli. Wierzy w ewangelizacyjną rolę rozgłośni: „Ufamy, że Maryja nam pomoże. Jej kult szerzy się wśród hinduistów, muzułmanów i buddystów. Maryja jest kluczem do ewangelizacji Indii” – powiedział dyrektor radia.

kb/ rv

piątek, 12 lipca 2013

Dni św. apostoła Pawła w Werii (Grecja)

Dominika Kovačević / 07.07.2013

Jak świadczą Dzieje Apostolskie, św. apostoł Paweł, po napotkanych trudnościach w głoszeniu Słowa Bożego w Salonikach ze strony Żydów, udał się do Werii, gdzie znalazł schronienie, i wielu słuchaczy Ewangelii. Dlatego też już 19 lat w tym greckim mieście obchodzone są Dni św. apostoła Pawła, tzw. Pauleia, w których uczestniczą przedstawiciele różnych Cerkwi autokefalicznych. Jednym z punktów programu tego festiwalu jest przeprowadzane w dniach 26-29 czerwca Międzynarodowe Sympozjum Naukowe o działalności św. Pawła, podczas którego greccy i zagraniczni badacze przedstawiają swoje prace, i tak np. w tym roku serbską Cerkiew reprezentował biskup Kruševca Dawid, który podjął temat „Władza i służba według apostoła Pawła”.


Jednakże centralną częścią Dni św. apostoła Pawła w Werii są uroczystości liturgiczne związane ze świętem apostołów Piotra i Pawła przypadającym 29 czerwca. Rozpoczynają się one Jutrznią i Boską Liturgią celebrowanymi w miejscowej katedrze przez hierarchów przybyłych z różnych krajów, w tym również takich, gdzie prawosławni są mniejszością, jak np. Botswany czy Węgier. Polską Cerkiew w tym roku reprezentował archimandryta Gabriel. Po Liturgii metropolita Werii Pantelejmon odznaczył Złotym Krzyżem apostoła Pawła wszystkich tych kapłanów zza granicy, którzy przybyli do Werii na uroczystości ku czci tego świętego po raz pierwszy.

Kolejna rewolucja w Egipcie – ofiarami ponownie głównie chrześcijanie

Dominika Kovačević / 11.07.2013

Kiedy na 30 czerwca br. zaplanowano masowe protesty przeciwko islamistycznym, zmierzającym ku dyktaturze rządom prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego, chrześcijanie postanowili uczestniczyć w tych demonstracjach, ponieważ od czasu obalenia poprzedniego prezydenta - Hosniego Mubaraka - zdecydowanie na sile przybrały prześladowania wyznawców Chrystusa. Protestujących poparł nawet koptyjski papież Aleksandrii Teodor II, co niektórzy przyjęli krytycznie. Ostatecznie, z pomocą wojska prezydenta Mursiego udało się obalić. I, co prawda większość Egipcjan uznała to za zwycięstwo, to radykaliści islamiści wywodzący się, podobnie jak sam Mursi, z ugrupowania zwanego Bractwem Muzułmańskim, zaczęli przeprowadzać antydemonstracje, aczkolwiek te nie są tak pokojowe jak przeciwników Mursiego – członkowie Bractwa nie wahają się atakować nawet w brutalny sposób, rzucając kamieniami w dzieci czy strącając ludzi z dachów.

Jednakże, ofiarami znowu stali się przede wszystkim chrześcijanie: głównie prawosławni Koptowie, których w Egipcie jest około 16 milionów (propaganda islamska podaje dwa razy mniejszą liczbę, i nigdy nie zgodzono się na przeprowadzenie spisu pod kątem wyznaniowym), a także katolicy i protestanci. Dodatkowe środki ostrożności podjął również grecki prawosławny papież Aleksandrii Teodor II, i wierni greckiego Patriarchatu Aleksandrii.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni przeprowadzono co najmniej kilka znacznych ataków na cerkwie, domy i sklepy należące do chrześcijan (prawosławni Egipcjanie nie wstydząc się Chrystusa, często w drzwiach czy oknach zarówno domów, jak i sklepów, wieszają ikony, krzyże, zdjęcia hierarchów), wreszcie kapłanów. Jeden z nich, o. Mina Aboud Szarubim, niosący posługę w parafii św. Miny w mieście El Arisz na Północnym Synaju, 6 lipca został brutalnie zamordowany przed jednym z cerkiewnych budynków – po strzale w głowie napastnicy rzucili ciało duchownego na drogę. Ksiądz Mina został wyświęcony niewiele ponad rok temu, zostawił matuszkę i dwie córki. Pogrzeb duchownego zebrał tłumy wiernych, które uznały go za męczennika. Dzisiaj rano, również na Północnym Synaju, z tym że w miejscowości Szejk Złajd, znaleziono porzucone na miejscowym cmentarzu ciało porwanego w sobotę Kopta Magdiego Habasziego.


Gruzja - ziemia ucieczki egipskich chrześcijan

Andrzej Sajewicz / 12.07.2013

Koptowie, jedna z najstarszych chrześcijańskich społeczności świata, uciskana w swej ojczyźnie – Egipcie, stopniowo zaczęli emigrować do Gruzji, bastionu prawosławnego chrześcijaństwa na południowym Kaukazie. Ale cały proces nie przechodzi całkowicie bez zakłóceń.

W Egipcie gwałtowne starcia pomiędzy Koptami a muzułmanami zaczęły narastać w 2011 r., wraz z obaleniem prezydenta Hosniego Mubaraka, kiedy to wielu chrześcijan zdecydowało się na opuszczenie kraju, nie chcąc doświadczać ciągłej dyskryminacji i zastraszania. Wcześniej w tym miesiącu Komisja ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej USA ogłosiła, że Egipt „nie dopełnia międzynarodowych standardów wolności religijnej”.

Koptowie, którzy sami się określają jako część prawosławia, mówią, że silna gruzińska tradycja prawosławnego chrześcijaństwa - mająca tu korzenie już w IV wieku - zmotywowała ich do emigracji. Kolejne powody to relatywnie bliska odległość (Tbilisi leży ok. 2,5 godz. lotem od Kairu) oraz reputacja państwa przyjaznego dla biznesu i regulacje związane z wizami.

Według Ministerstwa spraw wewnętrznych i sprawiedliwości, które zbiera dane o rezydentach, w Gruzji żyje teraz około 2,500 egipskich chrześcijan. Większość przybyła w tym roku i mieszka w gruzińskiej stolicy – Tbilisi; kilkuset osiadło kilka godzin jazdy samochodem na zachód, w okręgu Kutaisi.

Punktem zebrań koptyjskiej społeczności stał się katolicki kościół w centrum Tbilisi, który zezwala Koptom używać świątyni. W każda środę rano, setki zbierają się na dwu i półgodzinnej Liturgii, przepełnionej zapachem kadzidła, dźwiękiem cymbałów i zawodzącym śpiewem po koptyjsku i arabsku.

Przybyliśmy tutaj, ponieważ w Egipcie było dużo reklam mówiących „zapraszamy do Gruzji” - tłumaczy Samir, młody ojciec dwójki dzieci, który przeniósł się do Tbilisi 4 miesiące temu z Alexandrii - Jest to także prawosławny kraj, myśleliśmy, że to będzie dobra decyzja, by przeprowadzić się tutaj.

O wiele więcej egipskich chrześcijan może przeprowadzić się do Gruzji w najbliższym czasie - przewiduje ojciec Johan z egipskiego monasteru świętego Antoniego, który przybył do Gruzji w maju. Po chwili dodaje, że już została zakupiona ziemia na obrzeżach Tbilisi pod budowę koptyjskiej cerkwi.


Ale nie wszystko okazuje się takie łatwe.

Ziemia Święta: odnowione galilejskie atrakcje dla pielgrzymów

Odnowiony kościół cudu wskrzeszenia syna wdowy w Naim oraz nowy skwer św. Józefa przed sanktuarium Świętej Rodziny w Nazarecie ubogaciły trasę pielgrzymkową po Galilei. Poświęcenia kościoła z myślą o lokalnych wiernych i licznych pielgrzymach dokonał 7 lipca kustosz Ziemi Świętej.

Uroczystej Mszy w Naim przy nowo poświęconym ołtarzu przewodniczył o. Pierbattista Pizzaballa OFM. W homilii przypomniał o cierpieniach narodów Bliskiego Wschodu, gdzie wiele matek opłakuje swoich synów utraconych z powodu wojen i konfliktów. W celebracji wzięła udział grupa wiernych z Nazaretu oraz przedstawiciele wspólnoty muzułmańskiej z ewangelicznego Naim. Drugim dziełem poświęconym przez ojca kustosza z udziałem braci kapitulnych był skwer św. Józefa przed jego sanktuarium w Nazarecie. Wokół nowej rzeźby świętego Oblubieńca Dziewicy Maryi umieszczono cztery medaliony przedstawiające Zwiastowanie, dwie sceny z ukrytego życia Jezusa oraz Jego nauczanie w nazaretańskiej synagodze. Ceremonia poświęcenia dzieł zrealizowanych przez franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej była okazją do modlitwy o pokój oraz do zawierzenia w Roku Wiary całej wspólnoty chrześcijańskiej Św. Józefowi.

Ponad dwumetrowa rzeźba św. Józefa oraz cztery medaliony w brązie są dziełem hiszpańskiej artystki Eleny Pilar z Sewilli. Oprócz nowego skweru dedykowanego „Opiekunowi Zbawiciela, Oblubieńcowi Najświętszej Maryi Panny oraz Patronowi Kościoła Katolickiego” w ostatnich miesiącach została dokonana gruntowna konserwacja i renowacja groty, będącej najstarszym świadectwem kultu w miejscu domu Świętej Rodziny w Nazarecie. Ponadto w marcu całe sanktuarium otrzymało nowe oświetlenie zrealizowane przez polską firmę z Miechowa.

J. Kraj OFM, Ziemia Święta

Izrael: sprzeciw Kościoła wobec służby wojskowej arabskich chrześcijan

Komisja Sprawiedliwości i Pokoju przy Radzie Katolickich Ordynariuszy Ziemi Świętej jest przeciwna wstępowaniu arabskich chrześcijan do armii Izraela. Specjalny dokument komisji, której przewodniczy emerytowany patriarcha Jerozolimy Michel Sabbah, wskazuje na związane z tym zagrożenia i potrzebę formowania tożsamości Palestyńczyków z izraelskim obywatelstwem.

Dylemat dotyczący służby wojskowej w izraelskiej armii obejmuje zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów mieszkających w Izraelu. Według polityki państwa wojsko „jest kluczową instytucją” formującą jedność i tożsamość narodu żydowskiego.

W dokumencie stanowiącym wyjaśnienie stanowiska Kościoła w dyskusji nad delikatną kwestią obecności Arabów w szeregach izraelskiej armii czytamy, że „jej zadaniem jest utrzymanie okupacji terytoriów palestyńskich, a w konsekwencji udaremnienie Palestyńczykom możliwości osiągnięcia własnej godności i niepodległości”. Izraelskie wojsko „jest armią agresji, a nie obrony” – podkreśla dokument. Dlatego też służba wojskowa jest widziana jako element dzielący społeczność arabską i „niszczący interesy Arabów jako wspólnoty”. Dokument Komisji Sprawiedliwości i Pokoju wskazał na naglącą potrzebę obrony tożsamości młodego pokolenia Arabów mieszkających w Izraelu, zwłaszcza w mieszanych społecznościach o większości żydowskiej.

Liczni młodzi Arabowie w Izraelu zatracają własną tożsamość narodową, kulturową i religijną. Wobec tego zagrożenia członkowie Komisji przypomnieli, że zadaniem Kościoła jest wychowywanie młodzieży oferując jej „zrównoważoną edukację na płaszczyźnie antropologicznej, narodowej i religijnej”, która pomoże im zintegrować różne elementy ich kompleksowej tożsamości (palestyński Arab, chrześcijanin, obywatel Izraela) bez wykluczanie żadnego.

o. J. Kraj OFM, Jerozolima

Ks. Samir: Papież ma nadzieję, że muzułmanie się opamiętają

Muzułmanie rozpoczynający miesięczny post Ramadan pamiętają o papieskim pozdrowieniu z Lampeduzy – uważa ks. Samir Khalil Samir, egipski jezuita i islamolog. W jego przekonaniu słowa Franciszka o poszukiwaniu godziwego życia to wyraźne nawiązanie do arabskiej wiosny.

„Młodzi, którzy doprowadzili do rewolucji w różnych krajach arabskich nie byli zorganizowani – powiedział Radiu Watykańskiemu doradca Papieża ds. islamu. – Tymczasem Bractwo Muzułmańskie jako jedyny nurt niereżimowy było dobrze zorganizowane. I dlatego to ono przejęło władzę. W ten sposób konflikt nabrał charakteru religijnego. Widać to zwłaszcza w Syrii. Ale również w Egipcie reformy wprowadzone przez Bractwo miały charakter ściśle religijny. Zmieniono konstytucję, oświatę, media, mianowano nowych gubernatorów, narzucając wszędzie islamski radykalizm. Ale ludzie się otrząsnęli i mówią, że nie tego chcieli. Chcą reform społecznych i gospodarczych, a nie religijnych. Święty dla muzułmanów miesiąc Ramadan może być okazją do przemyślenia tego wszystkiego. Tego życzy im Papież. Pokoju i współpracy, dla bardziej konstruktywnej przyszłości”.

kb/ rv

Indie: chrześcijanie protestują przeciwko prawu antykonwersyjnemu

Indyjscy chrześcijanie protestują przeciw nowemu prawu, zaproponowanemu w stanie Madhja Pradeś. Radykalizuje ono przeciwdziałanie konwersjom. Tamtejszy hinduistyczny rząd stanowy opracował poprawkę do ustawy o wolności religijnej. Wkrótce ma być ona dyskutowana w parlamencie stanu Madhja Pradeś. Według nowego tekstu duchowni, którzy prowadzą ceremonię konwersji, czyli na przykład udzielają chrztu, muszą z miesięcznym wyprzedzeniem podać lokalnym władzom dokładne dane o osobie konwertyty. Za niestosowanie się do tego przepisu grozi kara grzywny, a nawet do trzech lat więzienia. Dotychczas obowiązek zgłoszenia konwersji miała tylko osoba zmieniająca wyznawaną religię.

Ustawy przeciw konwersjom obowiązują obecnie w sześciu z 28 indyjskich stanów. Teoretycznie mają zapobiegać nawróceniom przymusowym lub „kupowanym za pieniądze” i uprawianiu prozelityzmu. W praktyce wykorzystywane są do prześladowania chrześcijan pod fałszywym oskarżeniem o przymusowe konwersje. Według Wszechindyjskiej Rady Chrześcijan służą wytwarzaniu atmosfery podejrzliwości i nienawiści do chrześcijańskiej mniejszości.

sg/rv, fides, asianews

Nowy nuncjusz w Iranie

Ojciec Święty mianował nuncjuszem apostolskim w Iranie abp. Leo Boccardiego. 60-letni watykański dyplomata jest Włochem. Do tej pory był nuncjuszem w Sudanie i Erytrei.

tc/ rv

wtorek, 2 lipca 2013

Jerozolima: przedłużona posługa kustosza Ziemi Świętej

Kustoszem Ziemi Świętej na dalsze trzy lata został ogłoszony 28 czerwca o. Pierbattista Pizzaballa OFM. Ponownego wyboru przełożonego franciszkanów Kustodii Ziemi Świętej dokonało definitorium generalne Zakonu Braci Mniejszych. Decyzję poprzedziło głosowanie współbraci z Kustodii, a zatwierdziła, zgodnie ze statutami zakonu, Stolica Apostolska.

O. Pierbattista Pizzaballa pełnił posługę Kustosza Ziemi Świętej przez ostatnie dziewięć lat. Pierwsza nominacja, którą otrzymał w maju 2004 r., została potwierdzona na dalsze trzylecie w 2010 r. Obecny wybór przedłuża jego misję jako „Gwardiana Góry Syjon i Bożego Grobu w Jerozolimie” do 2016 r.

Aktualnie w Kustodii pracuje 285 franciszkanów reprezentujących 39 krajów z wszystkich kontynentów. 174 zakonników należy do Kustodii Ziemi Świętej, a pozostałych 111 do innych prowincji Zakonu Braci Mniejszych. Najliczniejszą grupę językową tworzy 66 braci z krajów Bliskiego Wschodu, posługujących się głównie językiem arabskim. Na drugim miejscu jest grupa włoska (61), następnie angielskojęzyczna (54) i hiszpańska (50). Posługę misyjną w Kustodii pełni obecnie również 26 zakonników z Polski.

Po upadku Królestwa Łacińskiego krzyżowców franciszkanie osiedlili się w Palestynie i na Bliskim Wschodzie, wchodząc powoli w posiadanie sanktuariów lub uzyskując prawo do sprawowania w nich kultu. W 1333 r. dzięki zabiegom pary królewskiej Roberta Andegaweńskiego i Sancji wykupiono od sułtana Egiptu Wieczernik oraz prawo sprawowania liturgii przy Bożym Grobie. Franciszkanie, jako jedyni przedstawiciele Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej, stali się oficjalnymi stróżami Miejsc Świętych. 21 września 1342 r. papież Klemens VI wydał dwie bulle, którymi potwierdził dzieło władców Neapolu i wydał dyspozycje o nowej administracji kościelno-zakonnej. Na misyjną posługę w Ziemi Świętej wyznaczani byli bracia mniejsi ze wszystkich prowincji zakonu, przechodząc na czas służby pod jurysdykcję kustosza.

J. Kraj OFM, Jerozolima

Po raz pierwszy od wieków sprawowano Boską Liturgię autorstwa św. Serapiona

Dominika Kovačević / 27.06.2013

W dzisiejszych czasach najbardziej znanymi nam Liturgiami sprawowanymi w Kościele prawosławnym (bizantyjskim) są te autorstwa św. Jana Chryzostoma, św. Bazylego Wielkiego, św. Jakuba oraz św. Grzegorza Teologa (częściej określana mianem Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów). W nielicznych miejscach celebruje się jeszcze Liturgię św. Marka oraz Liturgię Uprzednio Poświęconych Darów św. Jakuba. Tymczasem, autorów Boskiej Liturgii jest znacznie więcej. Coraz częściej, na potrzeby Prawosławia na Zachodzie, odrestaurowywane są zachodnie ryty sprzed czasów schizmy (czyli znacznie starsze, niż ryt trydencki uważany przez katolickich tradycjonalistów za „Mszę Wszechczasów”); również Cerkwie orientalne, oprócz wyżej wspomnianych autorów, korzystają z Liturgii ułożonych przez innych świętych, jak np. Cyryla aleksandryjskiego.

Ten wstęp jest potrzebny, by zrozumieć, jak wielkie wydarzenie miało miejsce w Niedzielę Ojców I Soboru, 16 czerwca br. w Grecji. Otóż, w cerkwi pw. ikony Bogurodzicy „Myrtidiotissa” w Pireusie po raz pierwszy od bardzo wielu wieków sprawowano Boską Liturgię autorstwa św. Serapiona z Thmuis.

Święty Serapion to jeden z tzw. egipskich Ojców Kościoła, który żył w pierwszej połowie IV wieku. Zasłużył się on zwalczaniem herezji arianizmu, a także skomponowaniem własnego euchologionu (na zachodzie znanego jako Sakramentarz Serapiona). Zawarł w nim m.in. opis sprawowania sakramentów chrztu i święceń kapłańskich, pogrzebu, święcenia oleju, a przede wszystkim, Boską Liturgię składającą się z 30 modlitw, w której jako pierwszej udokumentowano zastosowanie Hymnu Serafinów (cs. Swjat’, swjat’, swjat’). Inną jej ciekawą cechą są dwa elementy następujące tuż po wyjściu katechumenów (po słowach brzmiących w cs. oglaszenni, izyditie): liczne prośby o wstawiennictwo świętych, oraz specjalna modlitwa pokutna. Co charakterystyczne dla innych rytów egipskich, występują tu modlitwy o deszcz i odpowiedni poziom Nilu, by tym samym ziemie uprawne wzdłuż tej rzeki zostały nawodnione.

Egipt: patriarchowie koptyjscy apelują o pokojowe demonstracje

„Proszę, módlcie się, żeby nie było kolejnego rozlewu krwi” – zaapelował do ludzi na całym świecie zwierzchnik katolickich Koptów, Ibrahim Isaac Sidrak. W Egipcie trwają demonstracje w celu obalenia Mohammeda Morsiego. Właśnie mija rok od wyboru przedstawiciela Bractwa Muzułmańskiego na prezydenta. Liczba protestujących w całym kraju dochodzi do 3 milionów. Zebrano już prawie 20 milionów podpisów pod petycją o przeprowadzenie ponownych wyborów.

Zarówno patriarcha Sidrak, jak i przywódca prawosławnych Koptów Tawadros II poparli prawo swoich wiernych do działania zgodnie z własnym sumieniem i do udziału w protestach. Tawadros II, po piątkowych incydentach, w których zginęły co najmniej dwie osoby, zaapelował o demonstrowanie bez przemocy. „Egipt potrzebuje dziś każdego Egipcjanina! Musimy myśleć, dyskutować i wyrażać potrzeby naszego kraju bez przemocy i rozlewu krwi. Módlcie się za Egipt” – napisał patriarcha na swoim Twitterze.

„Kair jest na krawędzi. Jeden z duchownych muzułmańskich ostrzega przed niebezpieczeństwem wojny domowej. To jest bardzo niespokojny i niepewny czas” – powiedział z kolei Neville Kyrke-Smith, dyrektor brytyjskiego oddziału fundacji „Pomoc Kościołowi w potrzebie”, który właśnie przebywa w Egipcie.

„Niektórzy ludzie czują, że chrześcijanie są obywatelami drugiej kategorii i daje im się do zrozumienia, że nie są prawdziwymi Egipcjanami” – powiedział natomiast patriarcha Sidrak. Według niego od upadku Mubaraka co najmniej 200 tys. wyznawców Chrystusa opuściło kraj, częściowo z powodów ekonomicznych, częściowo ze strachu.

Jak oświadczył ks. Rafic Greiche, rzecznik prasowy Kościoła katolickiego w Egipcie, obecnie ataki na tle religijnym zdarzają się prawie codziennie, podczas gdy w okresie całej trzydziestoletniej prezydentury Mubaraka zanotowano ich około 1600. „Każdy z nas powinien modlić się o zmianę, o sprawiedliwość społeczną, o wolność religijną i wolność sumienia” – powiedział ks. Greiche.

sg/rv, icn, adn

Melchicki patriarcha: nie wysyłać więcej broni do Syrii

Wysyłanie kolejnych partii broni do Syrii będzie oznaczało więcej wdów i sierot. Taki emocjonalny apel o pokój skierował melchicki patriarcha Antiochii do przewodniczącego Rady Europejskiej. W czasie wizyty delegacji bliskowschodnich biskupów w Brukseli Grzegorz III Laham w rozmowie z Hermanem Van Rompuyem przypomniał tragiczny wymiar konfliktu w Syrii, który już pochłonął ok. stu tysięcy istnień ludzkich i zmusił ponad 3 mln ludzi do opuszczenia domów.

„W interesie Syrii, Bliskiego Wschodu i Europy leży to, by nie wysyłać do Syrii więcej broni – podkreślił patriarcha. – Tylko dzięki wynegocjowanym rozwiązaniom politycznym, gdzie udział chrześcijan jako uczciwych mediatorów jest uznawany, ponownie wróci pokój do tego regionu, przekonując Syryjczyków do pozostania i odbudowania jeszcze raz swojego kraju”.

Grzegorz III Laham dodał również, że chrześcijański wkład w sprawy ekonomiczne i kwestie społeczne, a także tradycja współistnienia, od wieków służą różnym denominacjom muzułmańskim za prawdziwy pomost porozumienia. Przypomniał, że chrześcijanie pozostają niezależni i nie opowiadają się po żadnej ze stron konfliktu. Szukają jednak prawdziwego pokoju dla wszystkich.

lg/ rv, icn

Irak: patriarcha chaldejski nawołuje do politycznego rozwiązania konfliktu w Syrii

„Konflikt syryjski powoli destabilizuje cały Bliski Wschód” – ostrzega Louis Raphaël I Sako. Patriarcha Kościoła chaldejskiego powiedział agencji Fides, że do rozwiązania trudnej sytuacji w Syrii może dojść wyłącznie na drodze politycznej. Jego zdaniem próby siłowego rozstrzygnięcia konfliktu, jak mające poparcie niektórych krajów zachodnich dostarczanie broni rebeliantom, powodują tylko większy rozlew krwi.

Patriarcha Babilonu podkreślił, że „demokracji nie można narzucać z góry czy przemocą”. Długofalowe efekty podobnego działania zwierzchnik Kościoła chaldejskiego obserwuje w swojej codziennej posłudze w Iraku, gdzie wspiera wysiłki na rzecz narodowego pojednania. Tamtejsi chrześcijanie do dziś cierpią skutki zbrojnej interwencji Zachodu. „Odwiedziłem około dwudziestu parafii w Bagdadzie i uświadomiłem sobie, że w wielu społecznościach są tylko biedni. Bogaci, wykształceni, intelektualiści wyemigrowali na Zachód. Pozostali tylko ci, którzy nie mają możliwości wyjazdu. Ubodzy” – powiedział Louis Raphaël Sako.

sg/rv, fides

Prawdziwy dialog nie oddala nas od prawdy, ale do niej prowadzi – powiedział Franciszek, przyjmując delegację prawosławnego patriarchatu Konstantynopola

Piękna tradycja wymiany oficjalnych delegacji między Konstantynopolem i Rzymem w główne święta patronalne obu tych Kościołów trwa już od 1969 r., zatem 44 lata. Przypomniał o tym Franciszek, przyjmując delegację Patriarchatu Ekumenicznego na jutrzejsze uroczystości śś. Piotra i Pawła. Na czele prawosławnej delegacji stoi tym razem metropolita Ioannis Zizioulas. Nawiązując do jego przemówienia, że dążenie do jedności „nie jest luksusem, ale koniecznością”, Papież podkreślił, jak pilna i zobowiązująca jest dziś ta sprawa.

„W naszym świecie, głodnym i spragnionym prawdy, miłości, nadziei, pokoju i jedności, ważne jest dla samego naszego świadectwa móc wreszcie obwieszczać jednym głosem radosną nowinę Ewangelii i sprawować razem Boskie Tajemnice nowego życia w Chrystusie! Dobrze wiemy, że jedność jest przede wszystkim darem Bożym, o który musimy stale się modlić, ale do nas wszystkich należy zadanie przygotowywania warunków, uprawiania gleby serca, by ta nadzwyczajna łaska została przyjęta” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty nawiązał do owocnych prac Międzynarodowej Komisji mieszanej dialogu teologicznego. Ze strony prawosławnej kieruje nimi właśnie metropolita Ioannis, stojący na czele obecnej delegacji. Komisja zajmuje się teraz sprawami prymatu i synodalności w Kościele.

„Znamienne jest, że dziś można wspólnie rozważać te tematy w prawdzie i miłości, wychodząc od tego, co nas łączy, ale nie ukrywając tego, co nas jeszcze dzieli. Nie chodzi o ćwiczenie czysto teoretyczne, ale o dogłębne poznanie obopólnych tradycji, by je zrozumieć, a czasem, by się z nich także uczyć. Myślę np. o refleksji Kościoła katolickiego nad znaczeniem kolegialności biskupów i o tradycji synodalności, tak typowej dla Kościołów prawosławnych. Ufam, że wysiłek wspólnej refleksji, tak złożony i mozolny, wyda owoce w swoim czasie. Napawa mnie otuchą świadomość, że katolicy i prawosławni podzielają koncepcję dialogu, który nie zdąża do teologicznego minimum, by osiągnąć na jego podstawie kompromis. Opiera się on raczej na pogłębianiu jedynej prawdy, którą Chrystus dał swojemu Kościołowi i której nie przestajemy poznawać coraz lepiej, pobudzani przez Ducha Świętego. Dlatego nie mamy się bać spotkania i prawdziwego dialogu. Nie oddala nas on od prawdy. Raczej przez wymianę darów prowadzi nas do prawdy, do całej prawdy (por. J 16, 13)” – powiedział Papież.

ak/ rv

List Patriarchy Bartłomieja do Papieża z okazji uroczystości Apostołów Piotra i Pawła

„Święto patronalne Kościoła – dziś Waszego Kościoła Rzymskiego, w listopadzie naszego w Konstantynopolu, gdy wspominamy Apostoła Andrzeja, to kamień milowy na duchowej drodze. Stwarza ono okazję do spojrzenia w przeszłość i przyszłość” – pisze do Papieża patriarcha Bartłomiej w datowanym 22 czerwca liście na uroczystość Apostołów Piotra i Pawła.

„Patriarchat Ekumeniczny w tym roku raz jeszcze bierze udział w radości, która zwłaszcza w ten dzień przyozdabia starożytny Kościół Rzymski” – pisze duchowy zwierzchnik prawosławia. Zwraca uwagę na otwartość obecnego Biskupa Rzymu na prostotę i miłosierdzie. Podkreśla, że zasady te zawsze inspirowały Kościół Chrystusowy i jego członków, a Franciszek ukazuje je w sposób wprost wzruszający. „Duch prostoty winien znamionować relacje pomiędzy Kościołami i chrześcijanami, który dziś są podzieleni” – zaznacza patriarcha. Wyraża nadzieję, że dialog między różnymi Kościołami będzie nadal owocował, by osiągnąć upragnione zbliżenie w Chrystusie, które zjednoczy wszystkich chrześcijan.

Bartłomiej określa ekumenizm jako drogę obu stron do wspólnego Kielicha eucharystycznego. Przytacza słowa św. Grzegorza z Nazjanzu, że Duch Boży jest „bardzo roztropny i ogromnie czuły; jeśli odkryje rybaków, może przyciągnąć wszystkich do Chrystusa, łowiąc ich siecią słowa, jak to uczynił z Piotrem”.

tt/ rv

Jerozolima: franciszkańska kapituła kustodialna

W Jerozolimie, w klasztorze Najświętszego Zbawiciela obrady kapituły zakonnej rozpoczęli franciszkanie z Kustodii Ziemi Świętej. Jej myślą przewodnią stała się zachęta św. Pawła: „Trwajcie mocno w wierze” (1 Kor 16,15). Życie Ewangelią w Ziemi Świętej oraz dzielenie się nią z miejscowymi chrześcijanami i coraz liczniejszymi pielgrzymami ma być dominującym zadaniem na kolejny etap wielowiekowej historii tej Kustodii.

Pierwszym oficjalnym punktem programu kapituły była Msza w bazylice Konania Jezusa w Getsemani, gdzie 1 lipca celebruje się wspomnienie Najdroższej Krwi Zbawiciela. O. Renato Beretta, wizytator generalny Kustodii i przewodniczący kapituły, przypomniał w kazaniu, że modlitwa konającego w Getsemani Jezusa uczy nas zawierzenia Ojcu w synowskim posłuszeństwie.

Przez najbliższe dwa tygodnie 47 zakonników powołanych na kapitułę będzie analizować aktualną sytuację i programować zadania na przyszłość dla całej wspólnoty kustodialnej. Na kapitułę przybyli przedstawiciele współbraci pracujących w różnych regionach i krajach objętych misją Kustodii Ziemi Świętej. Są wśród nich również zakonnicy z Syrii. Franciszkańska obecność w tym kraju w kontekście coraz bardziej okrutnej wojny będzie jednym z gorących tematów obrad kapituły.

Program kapituły przewiduje dyskusje nad relacjami wizytatora generalnego, kustosza i ekonoma Kustodii oraz sprawozdaniami odpowiedzialnych za sektory formacji i studiów, Sekretariatu Miejsc Świętych i Sekretariatu Ewangelizacji.

W czasie kapituły przewidziane są wizyty i spotkania z abp. Giuseppe Lazzarotto, nuncjuszem apostolskim w Izraelu, oraz z łacińskim patriarchą Jerozolimy Fouadem Twalem. Kluczowym punktem programu kapituły będzie przybycie z Rzymu o. Micheala Perry’ego, ministra generalnego Zakonu Braci Mniejszych.

J. Kraj OFM, Jerozolima

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...