wtorek, 25 czerwca 2013

Spotkanie Teodora II z apb. Welbym

2013-06-25 20:43 RADIO WATYKAŃSKIE

Musimy budować nasz dialog na miłości i uwieńczyć go modlitwami” – tak Teodor II przywitał wczoraj w swojej rezydencji w Kairze abp. Justina Welby’ego.

Prymas Wspólnoty Anglikańskiej odwiedził zwierzchnika prawosławnych Koptów w drugim dniu swojej wizyty na Bliskim Wschodzie.

Spotkanie dotyczyło stosunków między Prawosławnym Kościołem Koptyjskim i innymi orientalnymi Kościołami prawosławnymi a Wspólnotą Anglikańską na całym świecie. Poruszono między innymi kwestię wznowienia prac międzynarodowej komisji dialogu między wspomnianymi wyznaniami.

„Mieliśmy bardzo szeroką dyskusję, w czasie której kilka razy powracało pytanie, jak Kościół może się rozwijać i wzrastać w modlitwie, wzajemnej miłości i nauczaniu Pisma. Ważne jest znaleźć sposób, by naszą wzajemną sympatię przekształcić w skuteczne wspólne świadectwo” – powiedział abp Welby, komentując spotkanie. – Miałem także okazję wyrazić solidarność Wspólnoty Anglikańskiej z wszystkimi chrześcijanami na Bliskim Wschodzie” – dodał arcybiskup Canterbury.

„Ten rok okazuje się historyczny, gdy chodzi o spotkania nowych zwierzchników kościelnych na całym świecie” – zauważył bp Angaelos, stojący na czele Prawosławnego Kościoła Koptyjskiego w Wielkiej Brytanii. Podkreślił on, że to bardzo istotne, iż po dziesięciu latach przerwy międzynarodowa komisja dialog między anglikanami a orientalnymi Kościołami prawosławnymi wznowi prace. „Jestem pewien, że ponownie będzie to cenną platformą porozumienia, stanowiącą świadectwo solidarności nie tylko dla naszych Kościołów, ale również dla wszystkich chrześcijan i całego świata” – powiedział bp Angaelos.

Spotkanie Teodora II z apb. Welbym

Prymas anglikanów w Ziemi Świętej

2013-06-23 21:16 RADIO WATYKAŃSKIE

Podróż do Ziemi Świętej rozpoczyna dziś Prymas Wspólnoty Anglikańskiej abp Justin Welby.

To tu przyszłą Maryja nawiedzając św. Elżbietę. Czy nawiedzi też to miejsce prymas anglikanów?
Obok Izraela i Palestyny odwiedzi również Jordanię i Egipt. Abp. Welby’emu bardzo zależy na tej podróży i chciał ją odbyć jak najszybciej – czytamy w oficjalnym komunikacie, który precyzuje, że podróż ta ma być wyrazem solidarności z udręczonymi chrześcijanami na Bliskim Wschodzie.

Anglikańskiemu zwierzchnikowi towarzyszy żona Caroline. Wraz z nią był już w Ziemi Świętej w podróży poślubnej. Dla abp. Welby’ego jest to również powrót do korzeni. Jego ojciec wywodzi się bowiem z rodziny niemieckich Żydów.

Prymas anglikanów w Ziemi Świętej

Wikariusz apostolski o tolerancji religijnej

2013-06-12 23:30 RADIO WATYKAŃSKIE

- Nie prosimy o szczególne prawa dla chrześcijan. Prosimy tylko o miejsca do modlitwy i możliwość duchowej formacji naszych wiernych – powiedział bp Camillo Ballin.

Wikariusz apostolski północnej Arabii podkreślił, że jednym z jego głównych zadań jest szerzenie idei tolerancji religijnej. Wyjaśnił, że Kościół katolicki na tym terenie nie ma za zadanie prowadzić misji wśród muzułmanów. Bp Ballin chce jedynie móc swobodnie troszczyć się o wyznawców Chrystusa przebywających na Półwyspie Arabskim i pracować nad stworzeniem zjednoczonej społeczności katolickiej.

Wikariat północnej Arabii obejmuje Kuwejt, Bahrajn, Katar i Arabię Saudyjską. W rejonie tym przebywa ok. 2,5 miliona chrześcijan. Katolicy mieszkający na wspomnianym obszarze to głównie migranci zarobkowi. W związku z czym jest to społeczność bardzo zróżnicowana. W samym Bahrajnie coniedzielne Msze w kilkunastu językach odprawia się w pięciu różnych obrządkach katolickich.

Bahrajn stanowi na tym terenie ewenement, jeśli chodzi o respektowanie swobód religijnych. Ostatnio państwo przyznało tam wikariatowi apostolskiemu ziemię pod budowę nowej katedry. Świątynia mieszcząca 2 tys. wiernych ma zostać wzniesiona do 2016 r.

Wikariusz apostolski o tolerancji religijnej

Na ratunek szkołom w Strefie Gazy

2013-06-22 16:50 KAI |
Chrześcijańskim placówkom grozi zamknięcie.

Łaciński patriarcha Jerozolimy Fouad Twal włączył się w spór wokół zapowiedzianego na jesień br. wprowadzenia osobnych klas dla dziewcząt i chłopców w szkołach chrześcijańskich w Strefie Gazy. Kontrowersyjna decyzja rządu islamskiego w Gazie grozi zamknięciem pięciu placówkom (w tym trzem katolickim) i szkole ONZ-owskiej w regionie. Patriarcha Twal pragnie się spotkać z przywódcami Hamasu oraz z ministrem oświaty, aby doprowadzić do pozytywnego rozwiązania „w interesie dzieci i młodzieży”. Zwrócił jednocześnie uwagę, że Kościół katolicki nie ma środków na to, aby podwoić ilość szkół i liczbę nauczycieli.

Obowiązująca od kwietnia br. nowa ustawa przewidujące rygorystyczny podział na płeć przewiduje również, że nauczyciele nie mogą uczyć dzieci innej płci. Wyjątek stanowią dzieci poniżej 9. roku życia.

Ks. Faysal Hijazin, odpowiedzialny w Patriarchacie za szkolnictwo katolickie, wezwał do międzynarodowej mobilizacji na rzecz utrzymania pięciu szkół chrześcijańskich w Strefie Gazy. Podkreślił, że nowa ustawa godzi nie tylko w sferę materialną szkół chrześcijańskich. Jego zdaniem „mentalna ciasnota”, który wyraża się w islamskiej koncepcji szkoły, różni się diametralnie od programu szkół chrześcijańskich. „Pracujemy nad tym, aby przez otwarcie na inne kultury poszerzać horyzonty myślowe mieszkańców Gazy. Właśnie dlatego ludzie posyłają swoje dzieci do naszych szkół, żeby sobie przyswajały to otwarcie" - stwierdził ks. Hijazin i dodał, że „chcemy służyć wszystkim, ale zgodnie z naszymi wartościami, a nie według prawa szariatu".

"Nadszedł moment, aby wobec tego, co już wkrótce może się wydarzyć w Strefie Gazy, zabrały głos parlamenty i władze oświatowe krajów całego świata" - stwierdził kapłan w rozmowie z włoską agencją katolicką SIR. "Ten głos muszą usłyszeć władze polityczne w Gazie" - dodał.

Obecnie do szkół prowadzonych przez patriarchat łaciński Jerozolimy w Sterfie Gazy uczęszcza 5 tys. uczniów i uczennic, z których większość to muzułmanie. Ponadto patriarchat prowadzi tam dwa centra medyczne i jedną ruchomą klinikę.

Odkąd władzę w Strefie Gazy w 2007 r. przejął Hamas, sytuacja wspólnoty chrześcijańskiej znacznie się pogorszyła. Obecnie na tym terenie żyje zaledwie 1,5 tys. wyznawców Chrystusa.

Na ratunek szkołom w Strefie Gazy

Franciszkanin z Syrii: kto zbroi rebeliantów, jest odpowiedzialny za ich zbrodnie

Watykan wzywa do opamiętania po bestialskim zamordowaniu katolickiego pustelnika o. François Mourad. Został on wywleczony ze swej pustelni i zamordowany z zimną krwią przed klasztorem franciszkanów w Kanaieh. Niech ten kolejny akt przemocy obudzi sumienia przywódców stron konfliktu i społeczności międzynarodowej – czytamy w oświadczeniu watykańskiej Kongregacji dla Kościołów Wschodnich.

Tymczasem pozostający w Syrii franciszkanie nie wahają się mówić o współodpowiedzialności tych, którzy dostarczają rebeliantom broni. Oto świadectwo jednego z franciszkanów, który ze względów bezpieczeństwa, prosił o nie ujawnianie jego tożsamości.

„Moim zdaniem Syryjczycy w ten sposób się nie zachowują. Tak zachowują się ekstremiści, którzy przybyli z zagranicy, aby wykorzenić stąd wszystko, co nie jest muzułmańskie. I to przy poparciu Zachodu. Wspierając tak na ślepo rewolucję, nikt nie może zapewnić, że broń z Zachodu nie trafia w ręce takich właśnie ludzi. Bo różne ugrupowania przekazują sobie broń. Pewne jest natomiast to, że ci rebelianci nie tylko dążą do obalenia rządu, ale również do obalenia wszystkich ludzkich wartości. W okolicach Aleppo rebelianci wtargnęli na przykład do klasztoru sióstr i dali im 24 czy 48 godzin na opuszczenie zabudowań. Bo cały region Aleppo został ogłoszony księstwem muzułmańskim. A to oznacza, że nie może tam żyć żaden niemuzułmanin” – powiedział Radiu Watykańskiemu syryjski franciszkanin.

kb/ rv

W Syrii zabito katolickiego duchownego

Z rąk syryjskich rebeliantów zginął katolicki duchowny. Napadli oni, zrabowali i częściowo zniszczyli klasztor franciszkański w Ghanassieh na północnym zachodzie Syrii. Poniósł przy tym śmierć katolicki pustelnik, o. François Mourad. Ten mnich syryjski chronił się od kilku miesięcy w opuszczonym klasztorze. Po napadzie franciszkanie z miejscowości Kanaieh w tej samej części kraju udali się do Ghanassieh, by dać pochówek zabitemu. O tych faktach poinformował wczoraj Kustodię Ziemi Świętej przełożony braci mniejszych w Syrii, o. Halim Noujaim. Ostrzega on państwa zachodnie, że popierając syryjskich rebeliantów w rzeczywistości pomaga się islamskim ekstremistom zabijać chrześcijan. Franciszkanin obawia się, że na tych terenach wkrótce nie będzie już żadnego wyznawcy Chrystusa.

ak/ rv, sir, asianews

Kongregacja dla Kościołów Wschodnich: zabójstwo kolejnego duchownego w Syrii winno obudzić sumienia stron konfliktu i wspólnoty międzynarodowej

Na wiadomość o barbarzyńskim zamordowaniu w Syrii o. François Murada kondolencje złożył Kościołowi syryjskokatolickiemu z jego patriarchą Józefem Ignacym III Younanem, jak też wszystkim katolikom tego kraju i Kustodii Ziemi Świętej prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich. Syryjski mnich poniósł śmierć we franciszkańskim klasztorze w Ghanassieh, napadniętym przez rebeliantów. Kard. Leonardo Sandri modlił się wczoraj razem ze współpracownikami w kaplicy swojej dykasterii za zabitego w Syrii zakonnika oraz liczne inne ofiary, jak też porwanych biskupów, księży i świeckich.

„Niech ten któryś już z kolei akt przemocy, jak zawsze nieusprawiedliwionej, obudzi sumienia przywódców stron konfliktu i społeczności międzynarodowej – czytamy w komunikacie Kongregacji dla Kościołów Wschodnich. – Niech, jak to wielokrotnie powtarza Ojciec Święty Franciszek, zamilknie broń i nastanie wreszcie czas sprawiedliwego pojednania otwarty na pokojową przyszłość”. Watykańska dykasteria przypomina, że zamordowany o. Murad często mówił, co jest pragnieniem chrześcijan w Syrii i na całym Bliskim Wschodzie. Chcą oni móc pozostać w miejscach, gdzie po raz pierwszy zabrzmiała nowina o zbawieniu, ukazując w codziennym życiu oblicze Chrystusa.

ak/ rv

Papież przyjął delegację Międzynarodowego Żydowskiego Komitetu Konsultacji Religijnych

Jako „drogich starszych braci” Papież Franciszek hebrajskim pozdrowieniem Szalom – „Pokój” powitał w Watykanie delegację Międzynarodowego Żydowskiego Komitetu Konsultacji Religijnych. Od ponad 40 lat ma on regularne kontakty ze Stolicą Apostolską. Razem z watykańską Komisją ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem urządził już 21 spotkań, które niewątpliwie umocniły wzajemne zrozumienie i przyjaźń Żydów i chrześcijan – zauważył Ojciec Święty. Przygotowuje się już kolejne takie spotkanie w październiku w Madrycie na temat wyzwań stojących przed wiarą we współczesnych społeczeństwach.

Franciszek zaznaczył, że w tych miesiącach pontyfikatu spotykał się już z osobistościami żydowskimi. Mając dziś jednak po raz pierwszy okazję rozmawiać z oficjalną grupą przedstawicieli organizacji i wspólnot żydowskich, czuł się zobowiązany, by przypomnieć to, co Sobór Watykański II w deklaracji Nostra aetate (n. 4) stwierdził uroczyście na temat więzi łączącej Kościół z narodem, który został nieodwołalnie wybrany przez Boga.

„Ze względu na nasze wspólne korzenie chrześcijanin nie może być antysemitą!” – podkreślił Papież. Zwrócił uwagę, że zasady wspomnianej deklaracji soborowej przyczyniły się w ostatnich dziesięcioleciach do naszej większej znajomości i wzajemnego zrozumienia. Przypomniał wkład, jaki jego poprzednicy na Stolicy Piotrowej wnieśli tu swymi znaczącymi gestami i serią dokumentów pogłębiających refleksję teologiczną o relacjach chrześcijańsko-żydowskich.

„Stanowi to jednak tylko najbardziej widoczną część wielkiego ruchu, który powstał na szczeblu lokalnym w różnych miejscach na całym świecie, a ja sam jestem tego świadkiem. Podczas mojej posługi arcybiskupa Buenos Aires dane mi było utrzymywać relacje szczerej przyjaźni z przedstawicielami świata żydowskiego. Rozmawialiśmy często o obu naszych tożsamościach religijnych, o obrazie człowieka w Piśmie Świętym, o tym, jak zachować żywe poczucie Boga w świecie pod wielu względami zsekularyzowanym. Rozmawiałem z nimi przy wielu okazjach o wspólnych wyzwaniach stojących przed Żydami i chrześcijanami. Przede wszystkim jednak jako przyjaciele cieszyliśmy się obecnością drugiego, wzbogacaliśmy się nawzajem w spotkaniu i dialogu, w postawie wzajemnego otwarcia. A to pomogło nam wzrastać jako ludziom i jako wierzącym. To samo miało i ma nadal miejsce w wielu innych częściach świata, a te relacje przyjaźni stanowią pod pewnym względem podstawę dialogu rozwijanego na szczeblu oficjalnym” – powiedział Papież.

Ojciec Święty zachęcił przedstawicieli Międzynarodowego Żydowskiego Komitetu Konsultacji Religijnych do kontynuowania tej drogi i angażowania w nią młodych pokoleń. Podkreślił potrzebę naszego wspólnego świadectwo na rzecz poszanowania ludzkiej godności i pokoju, które są darami Boga. Prosił Żydów o modlitwę za niego, sam również zapewniając, że się za nich modli.

ak/ rv

Indie: Kościół wspiera powodzian

Organizacje kościelne przygotowują się, by ruszyć z pomocą w górzyste obszary stanu Uttarańćal w północnych Indiach. W wyniku gwałtownej powodzi i osunięć ziemi, jak podał minister tego stanu ds. klęsk żywiołowych Yaspal Arya, mogło tam zginąć ponad 5 tys. osób. Mniej więcej dwa razy tyle nadal oczekuje na ewakuację. Jak do tej pory w bezpieczne miejsce udało się przewieźć ponad 80 tys. osób, w tym 12 tys. pielgrzymów i turystów z Kedarnath, świętego miasta hinduizmu. Misję ratunkową utrudnia pogoda. Na północy kraju ciągle padają obfite deszcze monsunowe.

Caritas India wysłała specjalny zespół, który ma zbadać, jakie są najpilniejsze potrzeby w zalanym regionie. „Podczas, gdy rząd koncentruje się głównie na ratowaniu pielgrzymów, rola Caritas będzie polegała na tym, by wyjść naprzeciw potrzebom mieszkańców i ich rodzin rozsianych na obszarach dotkniętych klęską” – powiedział rzecznik prasowy katolickiej organizacji Amrit Sangma.

sg/rv, ucan

Ziemia Święta: negocjacje między Watykanem a Izraelem napawają optymizmem

Niewiele brakuje do zakończenia trwających od 16 lat negocjacji między Stolicą Apostolską a Izraelem. Zapytany o postępy prac nad porozumieniem w sprawie własności kościelnych, nuncjusz apostolski w tym kraju mówi, że jest co do tego optymistą. „Jestem przekonany, że jeszcze w tym roku powinniśmy wiedzieć, czy to już koniec, czy nie – uważa abp Giuseppe Lazzarotto. – Znaczna część prac jest już za nami. Myślę, że jesteśmy dość blisko zakończenia, ale na wszystko trzeba czasu” – podkreśla w rozmowie z portalem terrasanta.net nuncjusz w Izraelu, będący równocześnie delegatem apostolskim w Jerozolimie i Palestynie.

By zakończyć negocjacje, podkreśla abp Lazzarotto, należy najpierw zdefiniować pewne aspekty konkretne, które dotyczą miejsc i instytucji należących do Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej. Dalej pozostaje kwestia tzw. „ważności terytorialnej”. Poczyniono już ustalenia dotyczące kwestii podatkowych. Watykańsko-izraelskie porozumienie ekonomiczne ma rozróżniać instytucje katolickie zależnie od ich charakteru. I tak np. klasztory, które nie prowadzą działalności zarobkowej, będą traktowane inaczej, niż domy pielgrzyma czy instytucje edukacyjne.

Negocjacje dotykają także kwestii spornych, jak sprawa ewentualnego zwrotu Kościołowi katolickiemu Wieczernika. „Wciąż nad tym pracujemy – mówi papieski dyplomata. – Zostały zaangażowane wszystkie zainteresowane strony: Stolica Apostolska, franciszkańska Kustodia Ziemi Świętej, władze izraelskie i religijne władze islamskie. Wieczernik jest bowiem traktowany jako Wakf, co w prawie muzułmańskim oznacza zapis na cele religijne. Nie będzie więc mowy o zwrocie własności Wieczernika, ale z realizmem dąży się do formuły o systematycznym i stałym użytkowaniu go jako miejsca kultu” – zaznacza nuncjusz w Izraelu. Zdaniem abp. Lazzarotto pierwszy rok jego posługi na tym stanowisku cechowało pragnienie „rozsiewania za wszelką cenę nadziei i dawania jej wzrostu”.

tt, rv/ terrasanta.net

sobota, 22 czerwca 2013

Syria-Liban: modlitwa za biskupów Aleppo porwanych dwa miesiące temu

Kościoły na Bliskim Wschodzie jednoczą się w modlitwie o uwolnienie dwóch porwanych syryjskich biskupów. Dokładnie dwa miesiące temu, 22 kwietnia, metropolici Aleppo – syryjskoprawosławny Gregorios Ibrahim i greckoprawosławny Paul Yazigi – zostali uprowadzeni przez nieznanych sprawców.

22 czerwca wieczorem specjalną modlitwę w Balamand w Libanie prowadzą wspólnie Jan X Yazigi, greckoprawosławny patriarcha Antiochii, brat jednego z porwanych biskupów, oraz Ignacy Zakka I, zwierzchnik Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Zgromadzeni modlą się o uwolnienie porwanych metropolitów i pokój w Syrii. Podobne nabożeństwa, z udziałem chrześcijan wszystkich wyznań, zaplanowano w kościołach katedralnych w Aleppo.

„Jesteśmy smutni, ponieważ minęły dwa miesiące, a my nie wiemy, gdzie są nasi bracia biskupi. Nie jesteśmy nawet pewni, czy żyją. Ale jak do tej pory, nie otrzymaliśmy najgorszych wieści i to daje nam i naszym wiernym nadzieję – powiedział syryjskoprawosławny biskup Timotheos Matta Fadil Alkhouri. – Dlatego pozostajemy w kontakcie z władzami Syrii, Libanu i Turcji, próbując znaleźć kanały komunikacji z tymi, którzy mogą wiedzieć coś więcej o ich losie”. Hierarcha podziękował też Papieżowi Franciszkowi i wszystkim chrześcijanom, a także muzułmanom za modlitwę, tak potrzebną w tym trudnym dla wyznawców Chrystusa na Bliskim Wschodzie momencie.

sg/rv, fides

Liban: zwierzchnicy Kościołów chrześcijańskich apelują o jedność i spokój

Trwa eskalacja napięcia, a chrześcijanie są coraz bardziej zaniepokojeni o los dwóch prawosławnych biskupów porwanych w Syrii. W tej sytuacji zwierzchnicy dwóch tamtejszych Kościołów, greckoprawosławnego i katolickiego obrządku melchickiego, raz jeszcze zaapelowali o jedność i spokój.

Greckoprawosławny patriarcha Antiochii Jan X Yazigi spotkał się z dziennikarzami w libańskim klasztorze Balamand przy okazji odbywającego się co dwa lata synodu jego Kościoła. Jest to pierwszy taki synod, odkąd został on patriarchą. Główną patriarszą siedzibą jest Damaszek, ale w związku z konfliktem syryjskim synod odbywa się w Libanie. „Jesteśmy dziećmi wiary i odwagi, przywiązanymi do kraju, w którym żyjemy. Niesiemy Boże przesłanie w naszych sercach i nadal będziemy to robić odważnie, bez lęku” – powiedział prawosławny patriarcha. Jednocześnie nie chciał wysuwać przypuszczeń do powodów, dla których zostali uprowadzeni metropolici Gregorios Ibrahim i Boulos Yazigi z Aleppo. Jednak z bliskiego otoczenia patriarchy pochodzi opinia, iż ich porwanie ma dać chrześcijanom do zrozumienia, że nie są na Bliskim Wschodzie mile widziani.

Również patriarcha melchicki Grzegorz III Laham ma główną siedzibę w Damaszku, ale synod swojego Kościoła przygotowuje obecnie w Ain Trez w Libanie. Zapewnił on, że jego wspólnota jest gotowa pomagać swym wiernym. Przedstawił kościelny plan utworzenia centralnego komitetu solidarności w Syrii, który zajmowałby się wspieraniem chrześcijan, a także monitorował sytuacji w poszczególnych parafiach, rejestrując zniszczenia kościołów. „Solidarność wypływa z wiary, że jesteśmy jednym Kościołem, jednym ciałem, jedną chrześcijańską rodziną, jednym narodem. Ta wiara prowadzi do czynnej miłości ku potrzebującym, a każdy będący w potrzebie jest dzieckiem Kościoła” – powiedział katolicki patriarcha z Syrii.

sg/rv, dailystar

piątek, 21 czerwca 2013

Pierwsze od 90 lat nabożeństwa w Niğde (Kapadocja)

Dominika Kovačević / 19.06.2013

W dniach 8-9 czerwca patriarcha Konstantynopola Bartłomiej udał się z doroczną pielgrzymką do Kapadocji – jednego z dawnych centrów chrześcijańskiej myśli patrystycznej i monastycyzmu, a w którym obecnie, na wskutek przymusowych przesiedleń dokonanych przez Turcję w drugiej dekadzie XX wieku, prawie w ogóle nie ma prawosławnych chrześcijan. Warto tu przypomnieć, iż synami kapadockiej ziemi są tak bardzo poważani święci, jak m. in. żyjący w pierwszych wiekach święci Bazyli Wielki czy Grzegorz z Nazjanzu, niemalże nam współczesny św. Arseniusz z Kapadocji, a także zmarły w końcu ubiegłego wieku starzec Paisjusz hagioryta. Oczywiście, lista ta jest dużo dłuższa.

W tym roku patriarcha wybrał na miejsce pielgrzymki osiemdziesięciotysięczne miasteczko Niğde. Towarzyszyli mu metropolita Prokonnesos Józef, metropolita Ikonium Teolept, metropolita Buenos Aires i Ameryki Południowej Tarasjusz oraz kilku innych duchownych. W sobotę, 8 czerwca, sprawowali oni Wielką Wieczernię w cerkwi św. Makryny, zaś w niedzielę o Ślepcu Boską Liturgię w cerkwi św. Jana Chrzciciela. Obydwie świątynie stały się znowu na chwilę miejscem prawosławnej modlitwy po raz pierwszy od dziewięćdziesięciu lat. Cerkwie te, mimo że są cennymi zabytkami kultury, znajdują się w dość złym stanie, o czym świadczą załączone zdjęcia, a takich zaniedbanych prawosławnych świątyń i kapliczek można znaleźć w całej Turcji znacznie więcej – mówi to wiele o tamtejszych władzach.

Antychrześcijańskie incydenty w Ziemi Świętej

Dominika Kovačević / 19.06.2013

W ciągu ostatnich dni doszło do trzech znacznych antychrześcijański incydentów w Ziemi Świętej, których sprawcami byli Izraelczycy. Pierwszy z nich dotyczy kościoła pw. Zaśnięcia Bogurodzicy w Jerozolimie. Na początku czerwca jego ścianach namalowane graffiti w języku hebrajskim, gdzie m. in. napisano bardzo niecenzuralne słowa odnoszące się do Jezusa.

Drugi przypadek to sprawa kaplicy-katakumb Zesłania Świętego Ducha w Jerozolimie, która ma znaczenie przede wszystkim symboliczne: nabożeństwa sprawowane są tutaj kilka razy do roku, a najsłynniejsze z nich to sprawowana przez patriarchę Jerozolimy Wieczernia święta Pięćdziesiątnicy z modlitwami wzywającymi Świętego Ducha, kiedy to po raz pierwszy od czasu Paschy wierni stają na kolanach (tzw. kolennoprikłonne molitwy). Ponadto przechowywane są tam księgi  i inne utensylia liturgiczne. W piątkowy wieczór, 7 czerwca, grupa studentów Patriarszej Szkoły spostrzegła, iż ktoś wyłamał kłódkę z żelaznych, kutych drzwi prowadzących do kaplicy, a zamiast tego wstawił własną z żelaznym łańcuchem, by nie można wejść do środka. Studenci od razu poinformowali dyrektora szkoły – o. Focjusza, który przekazał wiadomość Patriarchatowi, a ten z kolei zawiadomił izraelską policję oraz izraelskiego ministra ds. religii.

Po niedzielnej Liturgii, 9 czerwca, na miejsce udali się, prowadzeni przez izraleską policję, o. Focjusz oraz patriarszy kanclerz, biskup Konstantyny Arystarch. Kiedy policja próbowała zdjąć łańcuch z kłódką, przed kaplicą pojawiła się grupa izraelskich ekstremistów, którzy trzymając w rękach Stary Testament, zaczęli bardzo głośno, demonstracyjnie odprawiać modły i w międzyczasie krzycząc, iż miejsce to nie należy do Patriarchatu Jerozolimy; najprawdopodobniej przybyli oni z pobliskiej synagogi wybudowanej na miejscu spoczynku św. króla Dawida.

Nabożeństwo w intencji pokoju na Kaukazie

Małgorzata Kulbaczewska / 21.06.2013

Rankiem 19 czerwca br. na szczycie góry Maszuk, w pobliżu Piatigorska, odbył się molebień w intencji zapanowania pokoju na Kaukazie.

Nabożeństwo odbyło się w ramach ogólnorosyjskiej pielgrzymki z relikwiami świętego Równego Apostołom Księcia Włodzimierza, a ta z kolei organizowana jest dla uczczenia 1025. rocznicy chrztu Rusi Kijowskiej. Wydarzenie to tradycyjnie uznawane jest za początek rozprzestrzeniania się prawosławnego chrześcijaństwa na ziemiach zamieszkiwanych przez Słowian Wschodnich.

Molebień przed relikwiami św. Włodzimierza odprawił biskup Teofilakt, ordynariusz eparchii piatigorskiej i czerkieskiej, w asyście miejscowego duchowieństwa. Na górze Maszuk zgromadziło się z tej okazji kilkuset pielgrzymów przybyłych nie tylko z Piatigorska, ale i z innych miast na Kaukazie Północnym. Uczestnicy nabożeństwa modlili się w intencji pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów w regionie, zarówno na Kaukazie Północnym (w granicach Rosji), jak i Południowym (w Gruzji, Armenii, Azerbejdżanie). Mieli także okazję przyłożyć się do świętych relikwii. Dzień wcześniej przez Piatigorsk przeszła procesja z relikwiami, w której wzięło udział ok. dwóch tysięcy wiernych.

ZA: orthodoxie.fr oraz patriarchia.ru

Papieskie spotkanie z Dziełami Pomocy Kościołom Wschodnim: ponowny apel o zaradzenie potrzebom ofiar tragicznego konfliktu w Syrii

Świadectwo wiary dawane od wieków przez katolików na Wschodzie przypomniał Papież na audiencji dla uczestników zakończonego dziś spotkania ROACO. Dzieła Pomocy Kościołom Wschodnim obradowały w Rzymie od 18 czerwca. W spotkaniu uczestniczyły organizacje kościelne wspierające katolików na Bliskim Wschodzie i przedstawiciele tamtejszego Kościoła. Ojciec Święty podkreślił, że w pomocy tej należy dawać pierwszeństwo formacji, zwłaszcza młodych. Projekty pomocowe winny być znakiem wyznawania miłości Boga, co stanowi o chrześcijańskiej tożsamości. Franciszek nawiązał do obecności na spotkaniu katolickich patriarchów z Iraku i Egiptu, jak też papieskich przedstawicieli dyplomatycznych w Ziemi Świętej i w Syrii, biskupa pomocniczego z Jerozolimy i franciszkańskiego kustosza Ziemi Świętej.

„Przenosi mnie to sercem w Święte Miejsca naszego Odkupienia, ale też ożywia we mnie kościelną troskę o sytuację tylu braci i sióstr, którzy żyją w warunkach niepewności i przemocy. Zdają się one nie mieć końca, a nie szczędzą niewinnych i najsłabszych. Jako wierzący mamy się stale, ufnie modlić, by Pan udzielił upragnionego pokoju razem z dzieleniem się nawzajem i z konkretną solidarnością. Chciałbym raz jeszcze zaapelować z głębi serca do osób odpowiedzialnych za narody i za organizacje międzynarodowe, do wierzących każdej religii i do ludzi dobrej woli o położenie kresu wszelkiemu cierpieniu, przemocy, dyskryminacji religijnej, kulturowej i społecznej. Niech konflikt siejący śmierć ustąpi miejsca pojednaniu, które niesie życie. Wszystkim, którzy cierpią, mówię z mocą: Nigdy nie traćcie nadziei! Kościół jest przy was, niesie wam wsparcie! Proszę, byście uczynili wszystko co w waszej mocy dla zaradzenia wielkim potrzebom dotkniętej konfliktami ludności, szczególnie syryjskiej – ludzi z umiłowanej Syrii, uchodźców i wygnańców, którzy są coraz liczniejsi”.

Papież przytoczył to, co na początku II wieku napisał do chrześcijan Rzymu św. Ignacy z Antiochii Syryjskiej (List do Rzymian IX, 1).

„Ja też wam powtarzam jego słowa: «Pamiętajcie w swej modlitwie o Kościele w Syrii; czuwać nad nim będzie Jezus Chrystus i wasze miłosierdzie». Panu życia powierzam tamtejsze niezliczone ofiary i proszę Najświętszą Matkę Boga, by pocieszyła wszystkich, którzy są w «wielkim ucisku» (Ap 7, 14). Tak, to naprawdę wielki ucisk!” – dodał Ojciec Święty.

ak/ rv

Rzym: Podsumowanie spotkania ROACO

Sytuacja w Syrii była tym razem głównym tematem spotkania Dzieł Pomocy Kościołom Wschodnim ROACO. Mówił o niej tamtejszy nuncjusz i pracujący w tym kraju zakonnicy. Zajęto się tragedią syryjskich uchodźców, tak wewnętrznych, jak i przebywających w krajach sąsiednich. Nie zapomniano też jednak innych cierpień. Modlono się o pokój na całym Bliskim Wschodzie. Wszyscy podkreślali, że tamtejsi chrześcijanie chcą być w pełni obywatelami i budowniczymi swych krajów.

Katolicki patriarcha koptyjski przedstawił swe obawy co do sytuacji w Egipcie, ale też wskazał na oznaki nadziei, związane ze współpracą katolików z prawosławnymi Koptami. Patriarcha chaldejski mówił o rozpoczętej w Iraku odnowie jego Kościoła. Dąży się tam zwłaszcza do formacji świeckich, by brali czynny udział w życiu społecznym jako twórcy dialogu i pojednania. Delegat apostolski w Jerozolimie wskazał na potrzebę zapewnienia tamtejszym wyznawcom Chrystusa mieszkań, formacji i pracy.

ak/ rv

czwartek, 20 czerwca 2013

Porwani metropolici Aleppo nie żyją?

pb (KAI/"La Croix") / br, Aleppo, 2013-06-19

Coraz większy niepokój wzbudza los porwanych 22 kwietnia dwóch metropolitów Aleppo. Według angielskiego tygodnika katolickiego „The Tablet” abp Bulos Yazigi z Kościoła greckoprawosławnego i abp Gregorios Ibrahim z Kościoła syryjskiego „prawdopodobnie nie żyją” i zostali zabici w dniu porwania.

Francuskie stowarzyszenie pomagające chrześcijanom wschodnim, L’Œuvre d’Orient przestrzega, by do tych doniesień podchodzić ostrożnie. Uznaje ono jednak hipotezę śmierci za prawdopodobną, gdyż jak dotychczas nikt nie przyznał się do porwania, zaś strony syryjskiego konfliktu wzajemnie się o nie oskarżają. Ze źródeł dyplomatycznych wiadomo też, że zakulisowe działania w sprawie wyjaśnienia sprawy porwania podjęła Arabia Saudyjska, świadoma negatywnego wpływu oskarżeń pod adresem rebeliantów o dokonanie tego czynu.

Francusko-libański adwokat Carol Saba podkreśla, że „sytuacja jest równie niejasna jak dwa miesiące temu”. - Nie mamy oczywiście dowodów, że porwani żyją, ale nie stanowi to jeszcze dowodu ich śmierci - mówi ten znajomy patriarchy Jana X, brata porwanego abp. Yazigiego.

Paryski dziennik “La Croix” zastanawia się nad rolą człowieka, który jako jedyny ocalał z porwania. Metropolitom towarzyszyło bowiem dwóch mężczyzn: diakon, który został zabity i świecki, który zbiegł i poinformował o porwaniu. To z jego opisu sprawców wynikało, że porwania mogli dopuścić bojownicy z Czeczenii. Jednak od kilku tygodni nie można skontaktować się z tym jedynym świadkiem porwania.

54-letni Bulos Jazigi jest od 2000 r. metropolitą Aleppo - jednej z najważniejszych jednostek terytorialnych prawosławnego Patriarchatu Antiocheńskiego. Drugi uprowadzony hierarcha - 65-letni Gregorios Ibrahim jest od 1979 r. arcybiskupem metropolitą Aleppo w ramach Syryjskiego Patriarchatu Antiochii i całego Wschodu. Kościół ten należy do tzw. niechalcedońskiej gałęzi wschodniego chrześcijaństwa (razem z Kościołami ormiańskim, koptyjskim i etiopskim).

Porwani metropolici Aleppo nie żyją?

Gruzja: Nowa siedziba katolickiego uniwersytetu

RV / pm, Tbilisi, 2013-06-16

Uniwersytet Katolicki w Tbilisi ma nową siedzibę. Poświęcił ją administrator apostolski dla Kaukazu, bp Giuseppe Pasotto CSS.

Po upadku komunizmu w stolicy Gruzji powstało wiele uczelni prywatnych. Także Kościół katolicki zaproponował studia na wydziale teologicznym. W 2002 r. powstał Instytut Filozofii, Teologii, Historii i Kultury. Zaledwie trzy lata temu uczelnia została uznana przez państwo i otrzymała status uniwersytetu.

„Chcemy pracować dla społeczeństwa i wnosić w nie światło Chrystusa. Nie deklarujemy się jako uniwersytet katolicki, ale stoimy na straży wartości chrześcijańskich. Nie robimy rozróżnienia katolik – prawosławny. Wiemy, że dla Boga każdy człowiek ma jednakową wartość. Ponad 90 proc. naszych studentów to prawosławni. Staramy się uprawiać naukę, która stoi poza różnicami konfesyjnymi” – powiedział rektor uczelni prof. Vaja Vardidze.

Do tej pory na uniwersytecie, ze względu na brak pomieszczeń, mogło studiować jedynie 200 osób. Od października będą gotowe miejsca dla ponad 500 studentów.

Nowa siedziba katolickiego uniwersytetu

Patriarcha Sako: Słabnie pomoc dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie

Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie są coraz bardziej bezsilni – uważa nowy patriarcha Kościoła chaldejskiego Louis Sako. Przybył on do Watykanu na obrady Dzieł Pomocy Kościołom Wschodnim.

„Sytuacja w naszym regionie jest dość złożona – powiedział Radiu Watykańskiemu chaldejski patriarcha. – Polepszyła się sytuacja w Iranie, ale w Syrii i innych krajach powtarza się to, co stało się w Iraku. Niestety chrześcijanie nadal uciekają, a my czujemy się odizolowani. Nikt nas nie popiera. Jedyne wsparcie duchowe, a także polityczne możemy otrzymać od Stolicy Apostolskiej. Na Bliskim Wschodzie panuje mentalność podejrzliwości. Ma to bardzo negatywne konsekwencje. Szerzą się niesprawiedliwe opinie, które dzielą ludzi niczym mur. Być może trzeba większej obecności w mediach, aby wytłumaczyć ludziom, czym jest nasza wiara i tradycja, jaka jest rola chrześcijan i ich kultury”.

kb/ rv

Rzym: jak skutecznie pomagać ludności Syrii?

Sytuacja chrześcijan i Kościołów w Egipcie, Iraku, Syrii i Ziemi Świętej jest tematem rzymskiego spotkania Dzieł Pomocy Kościołom Wschodnim (ROACO) (17-20 czerwca). Biorą w nim udział przedstawiciele katolickich instytucji charytatywnych niosących pomoc na tamtym terenie oraz miejscowych Kościołów lokalnych.

Szczególnie wiele miejsca w obradach poświęca się konkretnym inicjatywom humanitarnym oraz ich koordynacji na terenie Syrii. Uczestnicy zwracają uwagę na pewne uspokojenie sytuacji w tym kraju. Istnieje jednak obawa, że może to być cisza przed burzą w oczekiwaniu na wyniki irlandzkiego szczytu G8. Jak zauważył biorący udział w spotkaniu ROACO o. Pierbattista Pizzaballa OFM, syryjski konflikt stał się międzynarodowym polem bitwy, za co płaci niewinna ludność cywilna. „Miejmy nadzieję, że na szczycie G8 nie przeważy chęć dozbrajania stron konfliktu” – dodał franciszkański kustosz Ziemi Świętej.

tc/ rv, sir

Liban: konflikt syryjski wpływa negatywnie na sytuację w kraju

„Sytuacja w Syrii ma bezpośredni wpływ na brak stabilizacji w Libanie” – uważa abp Issam Youhanna Darwish, melchicki ordynariusz Zahlé. Zdaniem libańskiego hierarchy objawia się to między innymi w sferze politycznej podziałami w rządzie i wynikającym stąd odroczeniem wyborów. Konflikt syryjski negatywnie oddziałuje również na gospodarkę Libanu. Wielu turystów rezygnuje bowiem z przyjazdu do regionu świata uznawanego za coraz bardziej niebezpieczny. Poza tym w kraju aktualnie przebywa milion syryjskich uchodźców.

Abp Darwish dostrzega bezsilność miejscowych władz wobec zaistniałej sytuacji i wzywa do reakcji społeczność międzynarodową. „Politycy nie potrafią się porozumieć zarówno gdy chodzi o prawo wyborcze, jak i bezpieczeństwo wewnętrzne. Libańczycy z tego powodu faktycznie obawiają się, że wojna syryjska obejmie też ich kraj. Społeczność międzynarodowa musi więc działać w naszym interesie, wywierając presję na strony syryjskiego konfliktu, by zakończyły wojnę. W przeciwnym wypadku istnieje niebezpieczeństwo, że ogranie ona cały region” – ostrzega melchicki hierarcha z Libanu.

sg/rv, acn

Kard. Filoni po powrocie z Emiratów Arabskich: katolicy trwają w wierze

Papież Franciszek budzi żywe zainteresowanie w Emiratach Arabskich – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Fernando Filoni, który właśnie powrócił z tego kraju, gdzie konsekrował nowy kościół. W jego przekonaniu władze emiratów zdają już sobie sprawę z roli migrantów w swym kraju. Stanowią oni co najmniej 75 procent mieszkańców. Dlatego powoli przyznają, że również i oni powinni mieć własne miejsca kultu. Stąd pozwolenie na budowę siódmego kościoła, który jednak nie zaspokaja ogromnych potrzeb tamtejszych katolików. Ich liczbę szacuje się na 2,5 mln. Prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów podzielił się z nami przesłaniem, jakie starał się przekazać katolikom w Emiratach Arabskich.

„Przede wszystkim powiedziałem im, że my wszyscy jako chrześcijanie jesteśmy po trosze migrantami – powiedział kard. Filoni. Dodatkowo są oni migrantami w ziemi, która jest bardzo ważna dla islamu. Nie można tego ignorować. Z muzułmanami dzielimy zasadę wiary w jednego Boga, a także modlitwę, adorację Najwyższego... Trzeba się jednak nauczyć żyć na co dzień z wyznawcami innej religii. Wymaga to wzajemnego szacunku, a zarazem dobrej znajomości własnej wiary, aby nie poddawać się presjom, by się nie zachwiać w pewnych sytuacjach. Dzięki temu można też pogłębić swą wiarę. Myślę, że nasi chrześcijanie dobrze to rozumieją i tak właśnie żyją”.

kb/ rv

piątek, 14 czerwca 2013

Izrael: Kościół solidarny z deportowanymi Afrykańczykami

Chrześcijanie w Ziemi Świętej są zaniepokojeni planami Izraela, który zapowiedział wczoraj deportację afrykańskich migrantów, do któregoś z krajów wschodniej Afryki. Zdaniem ks. Davida Neuhausa SJ, z łacińskiego patriarchatu Jerozolimy, sytuacja jest bardzo delikatna. Kościół jednak zdecydowanie staje po stronie migrantów.

„Trzeba pamiętać, że Afrykańczycy zaczęli napływać masowo do Izraela, kiedy Europa uszczelniła swoje granice poprzez podpisanie umów z krajami Afryki Północnej – powiedział Radiu Watykańskiemu izraelski jezuita. – Dziś również Izrael zdał sobie sprawę, że musi w sposób radykalny zająć się tym problemem, w którym nie chodzi tylko o bezpieczeństwo, ale również o gospodarkę. I jest w tym pewna forma rasizmu, bo gdyby migranci ci przybyli z Europy północnej, zostaliby potraktowani w inny sposób. Tymczasem ci biedacy, którzy przybywają do Izraela to przede wszystkim Erytrejczycy, a także Sudańczycy i Kongijczycy”.

kb/ rv

Emiraty: jutro konsekracja kościoła, przybędzie 100 tys. wiernych

Nawet 100 tys. wiernych spodziewa się bp Paul Hinder, wikariusz apostolski dla Arabii, na jutrzejszej konsekracji kościoła w jednym z emiratów arabskich Ras Al Khaimah. Dokona jej kard. Fernando Filoni, prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. W emiratach konsekracja kościoła to rzadka uroczystość. Choć sytuacja chrześcijan nie jest tragiczna, to jednak ich religia jest tolerowana przez państwo w bardzo wąskich ramach określonych przez prawo. Oznacza to na przykład, że nowy kościół św. Antoniego z zewnątrz absolutnie nie może przypominać kościoła. Ale faktem pozostaje, że państwo nie tylko zgodziło się na budowę świątyni, ale również przyznało teren pod budowę – dodał bp Hinder.

„Podobnie jak na całym Półwyspie Arabskim chrześcijanie to wyłącznie migranci, obcokrajowcy – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Hinder. – Nie ma chrześcijan lokalnych, przynajmniej oficjalnie, tak to powiedzmy. O tym w ogóle nie może być mowy. Ponieważ jakakolwiek misja pośród miejscowej ludności jest surowo zakazana. Trzeba powiedzieć, że nasz Kościół jest bardzo dynamiczny, ludzie są bardzo aktywni. Na przykład w wieczornej Mszy w katedrze św. Józefa w dni powszednie uczestniczy 700-800 osób. I tak jest codziennie, pełny kościół. Nie znamy problemu pustych kościołów. Wręcz przeciwnie, dla nas problemem jest brak kościołów. W całych Emiratach mamy jedynie 7 parafii. W trzech największych, jak w Dubaju czy Abu Dabi odprawiamy w weekend 20 Mszy niedzielnych, a w każdej Mszy uczestniczy tysiąc, dwa tysiące wiernych”.

Bp Hinder zaznaczył, że Kościół katolicki w Emiratach Arabskich jest Kościołem pielgrzymującym. Wszyscy, łącznie z biskupem są tu przybyszami. Wynika to ze szczególnej struktury tamtejszego społeczeństwa, w którym liczbę migrantów szacuje się na 75 %.

kb/ rv

środa, 12 czerwca 2013

Prześladowania chrześcijan w Erytrei

Dominika Kovačević / 10.06.2013

Erytrea to afrykańskie państwo, które uzyskało niepodległość od Etiopii na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Od tego czasu krajem tym rządzi totalitarny reżim, który prześladuje różne religie, a zwłaszcza chrześcijan, którzy stanowią połowę (według oficjalnych statystyk) jego mieszkańców. Aż 90% tych chrześcijan to wierni Prawosławnego Kościoła Erytrejskiego będącego jedną z Cerkwi orientalnych. Kościół ten uzyskał autokefalię od macierzystej Cerkwi koptyjskiej w 1993 roku, a siostrzana Cerkiew etiopska tę autokefalię zaakceptowała. Reszta mieszkańców tego państwa to muzułmanie.

Szczególne prześladowania chrześcijan przez reżim rozpoczęły się w 2002 roku, kiedy to władze zamknęły wszystkie zbory protestanckie, a działalność wiernych pozostałych Kościołów zaczęły dokładnie monitorować, co spowodowała liczne aresztowania zarówno świeckich, jak i duchownych. Kiedy w 2007 roku zwierzchnik Cerkwi erytrejskiej - patriarcha Antoni - wezwał rząd do zaprzestania prześladowań, sam został aresztowany; do dzisiaj władyki nie uwolniono, a reżim powołał na jego miejsce „patriarchę” Dioskura, którego nikt nie uznaje. Szacuje się, że obecnie w tym pięciomilionowym państwie więzionych jest około 3000 tysięcy chrześcijan – tak naprawdę trudno jest stwierdzić dokładną liczbę, albowiem organizacje międzynarodowe mają bardzo ograniczony wgląd do tego, co się dzieje w Erytrei. Wiadomo, że część chrześcijańskich więźniów umiera – np. w zeszłym roku oficjalnie było to 31 osób, lecz dane te mogą być znacznie zaniżone. W ostatnim czasie zwiększyła się liczba aresztowań, o czym międzynarodowe media i organizacje anonimowo informują erytrejscy chrześcijanie, w tym biskupi. Przekazywanie takich informacji nich samych naraża na aresztowanie czy nawet śmierć, lecz chcą, by świat pamiętał o chrześcijanach w Erytrei, i się za nich modlił.

Ze względu na prześladowania, wielu wiernych (prawdopodobnie kilkaset tysięcy) Erytrejskiego Kościoła Prawosławnego uciekło z ojczyzny, głównie do USA. Cerkiew ta liczy około 3 milionów członków, a jej tradycje liturgiczne, choć mające źródła w Aleksandrii, a po części i Bizancjum, są silnie nacechowane afrykańskimi praktykami, jak np. używanie bębnów w trakcie nabożeństw.

Na podstawie: theorthodoxchurch.info

Indie: Napad na pastorów

2013-06-10 17:12 RADIO WATYKAŃSKIE

Kolejny akt przemocy wobec chrześcijan miał miejsce w zeszłym tygodniu w mieście Mandal koło Hajdarabadu (stan Andhra Pradeś) w południowo-wschodnich Indiach.

  Pm.madhav / CC-SA 3.0
Rashtriya Swayamsevak Sangh (krajowy Korpus Ochotników) to formacja paramilitarna, uważana za najliczniejsza organizację pozarządową na świecie. Z jej szeregów wywodził się m.in. były premier Indii Atal Bihari Vajpayee.
Grupa około 50 hinduistycznych ekstremistów z ugrupowania Rashtriya Swayamsevak Sangh napadła na dwudziestu pastorów Kościoła Baptystów, oskarżając ich o wymuszane nawrócenia. Nacjonaliści uzbrojeni w kije i kamienie zaatakowali duchownych zgromadzonych na comiesięcznym spotkaniu. Sześciu pastorów wyciągnięto siłą na ulicę i pobito do nieprzytomności.

Incydent spotkał się z całkowitą obojętnością władz. Dlatego jeszcze tego samego dnia wspólnota protestancka zorganizowała manifestację przed siedzibą lokalnej administracji. Demonstrujący wzywali do aresztowania osób odpowiedzialnych za atak i do ochrony wolności religijnej.

„Wszelką przemoc trzeba potępić” – powiedział ks. Amal Yeruva. Katolicki kapłan z Hajdarabadu zaznaczył jednak, że podobne sytuacje w tym rejonie Indii zdarzają się rzadko i dotyczą wspólnot protestanckich. „Kościół katolicki, mający tu najdłuższą tradycję i prowadzący dialog z hinduistami, jest bardzo szanowany w stanie Andhra Pradeś” – podkreślił duchowny.

W odpowiedzi na brutalny napad tamtejsze wspólnoty chrześcijańskie zaplanowały pokojowy marsz w proteście przeciw przemocy. Według raportu Wszechindyjskiej Rady Chrześcijan w 2012 r. oficjalnie odnotowano w tym kraju 135 ataków na wyznawców Chrystusa.

Napad na pastorów

Być Koptem w Egipcie

2013-06-11 14:30 Edward Kabiesz

Państwo teraz nie istnieje. Rozwścieczony tłum może w każdej chwili spalić kościół, zaatakować księdza i ukraść wszystko co wpadnie w ręce. Muzułmanie nakazują chrześcijanom opuścić wioskę. Wypędza się ofiary – mówi w filmie ks. Matr Ayoub z Asyut.

"Być Koptem" to pierwsza produkcja realizowanego przez Salezjański Wolontariat Misyjny i OTV Kraków cyklu „Prześladowani, zapomniani”. – wyjaśnia ks. Adam Parszywka, producent filmu.
Słowa księdza doskonale obrazują obecną sytuację Koptów w tym kraju. Ich tragedia nie budzi większego zainteresowania zachodnich mediów, które jeszcze niedawno poświęcały obszerne relacje wydarzeniom w Egipcie.  „Być Koptem”  jest jednym z nielicznych filmów dokumentalnych, którego autorzy dotarli do społeczności Koptów, zarówno w Kairze, jak i na prowincji. To relacja z pierwszej ręki, nakręcona dzięki współpracy ośrodka telewizyjnego w Krakowie, tamtejszego Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego i organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Napiętą sytuację podsycają przepełnione nienawiścią, pełne nieprawdziwych oskarżeń pod adresem chrześcijan oracje muzułmańskich duchownych emitowane w egipskiej telewizji. Kilka takich wystąpień można zobaczyć w filmie. Mają one ogromny wpływ na kształtowanie opinii współwyznawców. Niewiele trzeba, by po piątkowych modłach w meczecie i wysłuchaniu tego typu opinii kilkuset mężczyzn zburzyło kościół.

Bogatsi Koptowie uciekają z Egiptu. Średniozamożni i biedota z prowincji, Aleksandrii i Mokattamu, zostali. Reszta podlega prześladowaniom, islamizacji na siłę, nasiliły się porwania i gwałty na chrześcijankach.

Film będzie można zobaczyć we wtorek o godz. 17.15, w programie Ośrodka TVP Kraków.

Być Koptem w Egipcie

Drzwi Al-Azharu są otwarte

pb (KAI/lorientlejour.com) / br, Kair, 2013-06-08

Prestiżowa sunnicka uczelnia Al-Azhar w Kairze oczekuje od papieża Franciszka „kroku do przodu” w relacjach z islamem. Mahmoud Abdel Gawad, wpływowy doradca imama Al-Azharu, Ahmeda Al-Tayeba powiedział, że krokiem takim mogłoby być wystąpienie, w którym nowy papież „powiedziałby, iż islam jest religią pokojową”, a „muzułmanie nie dążą ani do wojny, ani do przemocy”.

- To byłby jakiś postęp - oświadczył Gawad w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Il Messaggero”.
Jego zdaniem dobrą okazją do takiej wypowiedzi byłoby rozpoczęcie muzułmańskiego miesiąca postu, ramadanu, przypadające w tym roku 9 lipca. - Jest tradycją, że papieże piszą przesłanie do wielkiego imama. Do papieża Franciszka należy znalezienie właściwych słów - wskazał przedstawiciel Al-Azharu.

Dwa lata temu uczelnia, będąca najwyższym autorytetem teologicznym islamu sunnickiego, zerwała dialog ze Stolicą Apostolską po tym, jak Benedykt XVI zaapelował o ochronę koptyjskich chrześcijan w Egipcie, atakowanych przez muzułmanów. Wcześniej wzburzenie wyznawców islamu wywołał cytat z wykładu tego papieża w Ratyzbonie w 2006 r., w którym islam został powiązany z przemocą. - Problemy, jakie mieliśmy nie dotyczyły Watykanu, ale byłego papieża. Obecnie drzwi Al-Azharu są otwarte - zadeklarował Gawad.

Przypomniał, że wielki imam uczelni wystosował telegram gratulacyjny po wyborze Franciszka. - W języku dyplomatycznym oznacza to, że kanały [komunikacji - KAI] są otwarte - sprecyzował doradca Al-Tayeba. Również ceremonia umycia nóg w rzymskim więzieniu, podczas której papież umysł je także 2 muzułmanom, została w Al-Azharze bardzo dobrze przyjęta.

- Jeśli papież Franciszek przyjąłby zaproszenie koptyjskiego patriarchy Teodora II do złożenia wizyty w Egipcie, mógłby także odwiedzić Al-Azhar - zapowiedział Gawad. Jego zdaniem wówczas wzajemne relacje i dialog natychmiast zostałyby na nowo podjęte.

Jednocześnie przedstawiciel kairskiej uczelni wykluczył możliwość dialogu trzech religii monoteistycznych. Al-Azhar „nie weźmie udziału w żadnym spotkaniu z Izraelczykami” - dodał Gawad.

Watykan chce wzmocnić media chrześcijańskie

ts (KAI) / pm, Amman, 2013-06-12

Watykan pragnie wspierać rozwój nowych mediów chrześcijańskich na Bliskim Wschodzie. W tym celu będą odpowiednio szkoleni biskupi, księża i świeccy - poinformowała 10 czerwca Papieska Rada ds. Środków Społecznego Przekazu.

"Rada planuje organizowanie w krajach arabskich kursów i seminariów na temat użytkowania internetu" - powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim abp Claudio Celli, który obecnie uczestniczy w konferencji na ten temat obradującej w Ammanie, stolicy Jordanii.

"W trudnych czasach, w jakich żyją obecnie chrześcijanie na Bliskim Wschodzie, media chrześcijańskie mogą być narzędziem pokoju" - powiedział abp Celli. W tym kontekście przypomniał, że od czasu spotkania biskupów w Bejrucie w ubiegłym roku Kościoły chrześcijańskie w regionie ściśle z sobą współpracują. W tej współpracy uczestniczą m.in. biskupi z Syrii, Iraku i Egiptu.

Jak poinformowało Radio Watykańskie, w ostatnich tygodniach w Jordanii wprowadzono cenzurę internetu. Rząd nakazał zlikwidowanie kilkuset stron internetowych. Nie wiadomo jeszcze, czy wśród nich znalazły się także strony chrześcijańskie.

Watykan chce wzmocnić media chrześcijańskie

Chrześcijanie z niepokojem obserwują sytuację

ts / pm, Stambuł, 2013-06-11

Ostatnie zamieszki w Turcji stanowią „sygnał alarmowy”. Rząd turecki powinien to wziąć pod uwagę, jeśli pragnie zachować to, co osiągnął w ciągu minionych 10 lat oraz jeśli pragnie chronić stabilizację, której sprzyja wzrost gospodarczy.

Podkreślił to wikariusz apostolski w Stambule, bp Louis Pelâtre, w rozmowie z watykańską agencją informacyjną Fides.

W polityce jest zawsze mądrą rzeczą „szukanie kompromisów tak, aby można pogodzić ze sobą interesy różnych stron społeczeństwa”, stwierdził hierarcha. Wyjaśnił, że generalnie chrześcijanie, jako dziś niewielka już mniejszość, nie uczestniczyli w demonstracjach, ale „z niepokojem obserwują sytuację”.

Bp Pelâtre podkreślił, że wspólnoty chrześcijańskie nie uczestniczą bezpośrednio w konfliktach politycznych, jakie wywołała planowana budowa wielkiego centrum handlowego na placu Taksim w Stambule. Według protestujących, rząd wykorzystuje swoją większość, forsując autorytarny plan islamizacji kraju. Dlatego też – zdaniem hierarchy – protesty mogą doprowadzić do tego, że „rząd będzie musiał na nowo przemyśleć swoje strategie”.

Wikariusz apostolski w Stambule wyraził nadzieję, że wydarzenia, do jakich dochodzi w tych dniach w kilku wielkich miastach Turcji, obudzą u wszystkich „ducha umiarkowania”. Jest on przekonany, że Turcja nie powtórzy sytuacji, do jakiej dochodziło w krajach Bliskiego Wschodu w ramach tzw. wiosny arabskiej. Jego zdaniem, kontekst i tło wydarzeń są zupełnie inne.

Przebudowa placu Taksim ma także aspekt religijny. Według planu premiera Recepa Erdoğana, w ramach przekształcania placu, zaplanowana została również budowa meczetu - i to dokładnie naprzeciwko prawosławnego kościoła Hagia Triada (Trójcy Świętej). Była to pierwsza świątynia prawosławna w Stambule od czasów podboju przez Osmanów. Aby zbudować meczet, należy wyburzyć kilka budynków na działce należącej do fundacji szpitala prawosławnego. Plan zbudowania meczetu vis-à-vis Hagia Triada Erdogan określił jako „symbol dialogu międzyreligijnego”.

Niedaleko placy Taksim, przy centralnej ulicy handlowej İstiklâl Caddesi (aleja Niepodległości), stoi także katolicki kościół św. Antoniego. Fides zacytowała słowa pracującego w tym kościele franciszkanina, ks. Adriana Baciu, że do świątyni przychodzą młodzi demonstranci, „ale bez flag i transparentów”, na chwilę skupienia w ciszy. Również o. Baciu wyraził nadzieję na pokojowe rozwiązanie konfliktu.

Chrześcijanie z niepokojem obserwują sytuację

Półwysep Arabski: wikariusz apostolski o tolerancji religijnej

„Nie prosimy o szczególne prawa dla chrześcijan. Prosimy tylko o miejsca do modlitwy i możliwość duchowej formacji naszych wiernych” – powiedział bp Camillo Ballin. Wikariusz apostolski północnej Arabii podkreślił, że jednym z jego głównych zadań jest szerzenie idei tolerancji religijnej. Wyjaśnił, że Kościół katolicki na tym terenie nie ma za zadanie prowadzić misji wśród muzułmanów. Bp Ballin chce jedynie móc swobodnie troszczyć się o wyznawców Chrystusa przebywających na Półwyspie Arabskim i pracować nad stworzeniem zjednoczonej społeczności katolickiej.

Wikariat północnej Arabii obejmuje Kuwejt, Bahrajn, Katar i Arabię Saudyjską. W rejonie tym przebywa ok. 2,5 miliona chrześcijan. Katolicy mieszkający na wspomnianym obszarze to głównie migranci zarobkowi. W związku z czym jest to społeczność bardzo zróżnicowana. W samym Bahrajnie coniedzielne Msze w kilkunastu językach odprawia się w pięciu różnych obrządkach katolickich.

Bahrajn stanowi na tym terenie ewenement, jeśli chodzi o respektowanie swobód religijnych. Ostatnio państwo przyznało tam wikariatowi apostolskiemu ziemię pod budowę nowej katedry. Świątynia mieszcząca 2 tys. wiernych ma zostać wzniesiona do 2016 r.

sg/rv, cna

Egipt: chrześcijańska nauczycielka ukarana za obrazę islamu

Grzywnę ponad 14 tys. dolarów orzekł egipski sąd pierwszej instancji w Luksorze wobec Demiany Abdelnur za obrazę islamu i proroka Mahometa. Skazana Koptyjka ma 23 lata i jest nauczycielką. Oskarżenie złożył ojciec jednego z jej uczniów. Przestępstwa znieważenia islamu, a także uprawiania prozelityzmu na rzecz chrześcijan, miała ona dopuścić się w czasie lekcji prowadzonych w szkole podstawowej w Al Sheij Sultan w Luksorze, na południu Egiptu.

Stowarzyszenie Wolności Opinii i Słowa w tym kraju przeprowadziło niezależną od sądu kwerendę. Wynika z niej, że skazana w czasie zajęć jedynie porównywała ze sobą różne religie. Większość uczniów zaprzeczyła, jakoby miała przy tym obrażać islam.

Nauczycielka została zatrzymana 4 maja, ale po wpłaceniu kaucji areszt wobec niej zawieszono. Proces odbywał się przy wzmożonych środkach bezpieczeństwa i w obecności przedstawicieli organizacji koptyjskich. W czasie jego trwania na zewnątrz demonstrowali islamiści, którzy po ogłoszeniu wyroku zaprotestowali przeciwko nałożeniu, ich zdaniem, zbyt niskiej kary. Warto przypomnieć, że według nowej egipskiej konstytucji obraza islamu jest w tym kraju przestępstwem.

lg/ rv, ap, efe, ansa

Egipt: Koptowie otrzymali zgodę na budowę kościoła

Prezydent Mohamed Mursi podpisał zgodę na budowę pierwszej za jego rządów świątyni Koptyjskiego Kościoła Prawosławnego w Egipcie. Informację tę opublikowano w dzienniku urzędowym 6 czerwca br. Kościół ma stanąć na północy kraju, w mieście Nubaria. Będzie nosił wezwanie śś. Apostołów Piotra i Pawła, a zostanie wzniesiony na powierzchni 300 m kw. Prośbę o zgodę na budowę tego obiektu sakralnego złożono 17 lat temu.

Słowa wdzięczności do prezydenta kraju skierował ks. Makari Habib, sekretarz patriarchy Tawadrosa II. Nieco odmiennego zdania są jednak inni Koptowie, którzy zwracają przede wszystkim uwagę na czas, jaki upłynął od samej decyzji, a także na fakt jej politycznego zabarwienia.

Przewodniczący Egipskiej Organizacji Praw Człowieka (EUHRO) stwierdził, że wznoszenie świątyń jest konstytucyjnie zagwarantowane i nie trzeba dziękować prezydentowi za to, że wypełnia swoje obowiązki względem obywateli. „Zgoda pojawiła się 30 miesięcy po rewolucji i zaledwie kilka tygodni przed buntowniczą demonstracją, zaplanowaną na 30 czerwca. Jest tylko próbą powstrzymania Koptów przed popieraniem rebeliantów” – dodaje Naguib Gabrielil.

Z kolei główny koordynator koptyjskiego związku młodzieży Andrawes Aweidah uważa, że „decyzja nie ma sensu, gdyż prezydent do tej pory nie zrobił nic, aby chronić kościoły już istniejące, nie podjął też działań po kwietniowym ataku na koptyjską katedrę św. Marka”. W zeszłym miesiącu tylko przez jedne tydzień odnotowano pięć ataków na kościoły.

Na prezydenckie pozwolenie wciąż czeka jeszcze 149 podobnych podań o zezwolenie na budowę chrześcijańskiej świątyni.

tt/rv, fides, copticword.org

Ziemia Święta: kard. Martini łączy chrześcijan i żydów

Wspólną pielgrzymką do Ziemi Świętej od 9 do 18 czerwca chrześcijanie i żydzi z Włoch zamierzają uczcić pamięć kard. Carla Marii Martiniego. Na wzgórzach koło Tyberiady uczestnicy wyprawy zasadzą pierwsze drzewa lasu poświęconego zmarłemu w ub. r. 31 sierpnia byłemu arcybiskupowi Mediolanu. Inicjatywa upamiętnia jego zaangażowanie w dialog żydowsko-chrześcijański.

Zasadzenie lasu dla uczczenia pamięci kard. Martiniego zaproponował Giuseppe Laras, emerytowany rabin Mediolanu i honorowy przewodniczący Włoskiej Rady Rabinackiej. Żydowski Fundusz Narodowy wyznaczył teren wzgórza nad Jeziorem Galilejskim, niedaleko Tyberiady, która ma symboliczne znaczenie dla żydów i dla chrześcijan.

Wspólne pielgrzymowanie ma na celu głębsze poznanie judaizmu oraz Ziemi Świętej. Wspominając postać purpurata z Mediolanu organizatorzy pragną uczcić również 50 lat dialogu żydowsko-chrześcijańskiego, rozpoczętego podczas Soboru Watykańskiego II, oraz 65. rocznicę powstania państwa Izrael.

Uczestniczy wezmą udział w debatach na temat dialogu międzyreligijnego oraz będą się modlić pod Ścianą Płaczu, w centrum pamięci holokaustu Yad Vashem oraz przy grobie rabina i filozofa Mojżesza Majmonidesa w Tyberiadzie. W programie są również wizyty w chrześcijańskich sanktuariach Jerozolimy i Galilei.

Wśród uczestników są przedstawiciele Włoskiej Rady Rabinackiej na czele z jej przewodniczącym Elią Enrico Richettim oraz znani żydowscy profesorowie uniwersytetów i członkowie licznych organizacji. Stronę chrześcijańską reprezentują m.in. ks. Gianantonio Borgonovo, archiprezbiter katedry mediolańskiej, i ks. Gino Battaglia, sekretarz rady ds. ekumenizmu i dialogu przy Konferencji Episkopatu Włoch.

Podczas ceremonii wsadzenia pierwszych drzewek lasu dedykowanego kard. Martiniemu zostanie odsłonięty również pamiątkowy obelisk. W Galilei niedaleko Nazaretu istnieje już las poświęcony pamięci bł. Jana Pawła II.

J. Kraj OFM, Jerozolima

niedziela, 9 czerwca 2013

Przesłanie patriarchy Antiochii Jana X z Konstantynopola

Dominika Kovačević / 08.06.2013

W dniach 1-3 czerwca patriarcha Antiochii Jan X, wybrany na zwierzchnika tej Cerkwi w grudniu ubiegłego roku, przebywał ze swoją pierwszą patriarszą zagraniczną wizytą w innej Cerkwi lokalnej – Konstantynopolu. Zgodnie z zasadą przyjętą w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, nowo wybrani zwierzchnicy składają wizyty pozostałym Cerkwiom lokalnym według kolejności zapisanej w dyptychach. Patriarcha Jan udał się do Konstantynopola (dzisiejszy Stambuł) wraz z metropolitą Tyru Eliaszem, metropolitą Bosry Sabą, biskupem Seleucji Efraimem oraz innymi kapłanami i przedstawicielami Cerkwi antiocheńskiej.

W trakcie tej trzydniowej władyka Jan odwiedził Szkołę Teologiczną Halki, sprawował nabożeństwo w cerkwi św. św. Konstantyna i Heleny na terenie rosyjskiej ambasady w Stambule, a przede wszystkim, wraz z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem i innymi hierarchami tej Cerkwi sprawował 2 czerwca Boską Liturgię w patriarszym soborze św. Jerzego. W trakcie niej kazanie wygłosił najpierw patriarcha Bartłomiej, który przypomniał o starożytności chrześcijańskiej wspólnoty Antiochii, oraz jak wielu świętych wydała ta Cerkiew. Zaznaczył również, iż porwany półtora miesiąca temu przez syryjskich rebeliantów metropolita Paweł, uczynił swoją siedzibę biskupią - Aleppo - duchową oazą w środku syryjskiej pustyni. Patriarcha ekumeniczny zapewnił o swoich modlitwach za niego, oraz za drugiego porwanego syryjskiego metropolitę – Jana.

Specjalne, ważne i bogate w treści przesłanie wygłosił również patriarcha Jan X. Swoją przemowę rozpoczął od przypomnienia o wielkim bogactwie w postaci świętych i hymnografii, jakie Cerkiew antiocheńska obejmująca Syrię, Liban, tereny starożytnej Mezopotamii i inne kraje arabskie wniosła do Prawosławia. Potem mówił on o wielkich trudnościach, z jakimi obecnie musi się ten patriarchat borykać. Lecz zapewnił, że pomimo tych wielkich trudności i problemów, przez które przechodzimy, my – dzieci Cerkwi antiocheńskiej – pozostajemy wierni misji naszych ojców, a także czcimy i ożywiamy ich pamięć oraz ich dziedzictwo wcielone na terenie całej Antiochii.

Intronizacja nowego patriarchy Ormian

kg (KAI/RV) / br, Jerozolima, 2013-06-06

W ormiańskiej katedrze patriarszej św. Jakuba w Jerozolimie odbyła się 4 czerwca intronizacja nowego patriarchy tego miasta Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego Nourhana Manougiana. Tym samym 97. patriarcha, wybrany na to stanowisko 24 stycznia, oficjalnie zainaugurował swą posługę.

Uroczysta liturgia intronizacyjna rozpoczęła się modlitwą w bocznej kaplicy katedry, gdzie tradycja czci miejsce ścięcia św. Jakuba, pierwszego biskupa miasta. Nowemu zwierzchnikowi Ormian Ziemi Świętej i Jordanii specjalne błogosławieństwo przesłał Jego Świątobliwość Garegin II, najwyższy patriarcha i katolikos wszystkich Ormian, urzędujący w Eczmiadzynie w Armenii.

Nowy patriarcha otrzymał pastorał symbolizujący przejęcie posługi pasterskiej i zasiadł na tronie biskupim, zwanym tronem św. Jakuba. W liturgii wzięli udział hierarchowie siostrzanych Kościołów chrześcijańskich, przedstawiciele władz palestyńskich i izraelskich oraz członkowie korpusu dyplomatycznego.

W przemówieniu do zgromadzonych patriarcha Nourhan polecił swoją posługę Bogu za wstawiennictwem św. Jakuba. Dziękując za wyrazy ekumenicznego braterstwa podkreślił, że celem jego posługi „będzie budowanie jedności oraz wspieranie dialogu na rzecz pokoju i sprawiedliwości”.

Jurysdykcja Ormiańskiego Patriarchatu Jerozolimy obejmuje wspólnoty w Izraelu, Autonomii Palestyńskiej i Jordanii. Ocenia się, że na terenach tych mieszka około 10 tys. wiernych Kościoła ormiańskiego, w tym 2 tys. w Ziemi Świętej.

Intronizacja nowego patriarchy Ormian

Jerozolima: siódma stacja Drogi Krzyżowej odnowiona przez Polaków

W Jerozolimie po kilkumiesięcznym remoncie struktury i po renowacji ponad stuletniej nastawy ołtarzowej została otwarta kaplica siódmej stacji Drogi Krzyżowej. W uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego odnowiony ołtarz dokonał poświęcił o. Artemio Vítores, wikariusz Kustodii Ziemi Świętej. Prace wykonali palestyńscy kamieniarze i konserwatorzy z Polski.

Renowacja siódmej stacji Drogi Krzyżowej została zrealizowana z inicjatywy franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej, którzy od 1875 r. pełnią nad nią pieczę. Kaplica upamiętniająca drugi upadek Pana Jezusa została zbudowana pod koniec XIX wieku dzięki pomocy Francji.

Projekt renowacji przygotowany przez krakowskiego architekta został wykonany w dolnej części ołtarza w kamieniu przez lokalnych kamieniarzy. Drewniana nastawa ołtarzowa oraz obraz z 1899 r. przedstawiający upadek pod krzyżem zostały poddane konserwacji i zmontowane przez firmę konserwatorską z Krakowa.

Tradycja siódmej stacji Drogi Krzyżowej w Jerozolimie nawiązuje do bramy, przez którą wyprowadzono Jezusa z miasta, aby Go ukrzyżować poza murami na wzgórzu Golgoty. Ważnym elementem siódmej stacji jest kolumna, na której według chrześcijańskiej tradycji miała zawisnąć tablica z wyrokiem skazującym Jezusa na śmierć. Do końca XVIII wieku przy tej kolumnie pielgrzymi wspominali wyjście obarczonego krzyżem Zbawiciela poza miasto przez starożytną bramę nazywaną Bramą Sądowniczą. Przeprowadzone badania archeologiczne ustaliły, że istniejąca kolumna pochodzi jednak z czasów odbudowy Jerozolimy po zburzeniu przez cesarza Hadriana (135 r.).

Projekt odnowy siódmej stacji Drogi Krzyżowej w Jerozolimie przygotował Józef Dudkiewicz, a prace konserwatorskie zostały zrealizowane przez firmę Aleksandra Piotrowskiego z Krakowa. Projekt Polacy wykonali całkowicie bezpłatnie.

J. Kraj OFM, Jerozolima

Indie: zjednoczeni chrześcijanie promują pokój i sprawiedliwość

Kościół w Indiach promuje pokój i sprawiedliwość, a swoimi działaniami chce objąć wszystkich potrzebujących – przekonuje bp Thomas Thiruthalil z Balasore. Przewodniczący episkopatu stanu Orisa, położonego nad Zatoką Bengalską, zwraca uwagę na potrzebę umocnienia chrześcijańskiej tożsamości i jedności w tym regionie. Jest to szczególnie ważne w obliczu problemów mieszkańców, którzy nie otrząsnęli się jeszcze z krwawej fali przemocy wobec chrześcijańskiej mniejszości sprzed 5 lat. W sierpniu 2008 r. doszło tam do zamieszek na tle religijnym. W wyniku ataków hinduistycznych ekstremistów ok. 50 tys. chrześcijan musiało porzucić swe domy i szukać schronienia w lasach. Odnotowano 200 ofiar śmiertelnych.

Bp Thiruthalil uważa, że Kościół powinien otoczyć szczególną troską Dalitów, zajmujących niską pozycję w indyjskim systemie kastowym. Stanowiący większość w Orisie hinduiści nazywają ich „nieczystymi” i spychają na społeczny margines. Wprowadzająca formalną równość wszystkich obywateli i znosząca dyskryminację kastową konstytucja Indii z 1950 r. nie jest respektowana. Jednak, jak pokazuje historia Kościoła – dodał hierarcha – „problemy i trudności zawsze umacniały naszą wiarę”.

dk/rv, asia news

Turcja: rząd oburzony słowami Papieża o ludobójstwie Ormian

Turecki minister spraw zagranicznych wystosował oficjalny protest po tym, jak Papież Franciszek nazwał masową zagładę Ormian podczas I wojny światowej „pierwszym ludobójstwem dwudziestego wieku”. Stwierdzenie Ojca Świętego spotkało się z ostrą reakcją tureckiego rządu, który stanowczo zaprzeczył, że ludobójstwo miało miejsce, i wyraził rozczarowanie papieską wypowiedzią. Odnośne noty przekazane zostały dyplomatom watykańskim w Ankarze i Rzymie.

Papież nawiązał krótko do tragicznych losów Ormian na terenie Turcji podczas spotkania z katolickim patriarchą ormiańskim Cylicji Nersesem Bedrosem XIX Tarmounim w poniedziałek 3 czerwca. Do 1,5 mln członków tego narodu mogło zginąć z rąk tureckich w latach 1915-1918 w masakrach, w obozach koncentracyjnych i podczas przymusowych przesiedleń.

Papieskie słowa padły w odpowiedzi na wyznanie jednego z członków ormiańskiej delegacji, który powiedział Ojcu Świętemu, że jest potomkiem ofiar zagłady. Nie była to pierwsza wypowiedź obecnego Papieża na temat tureckiego ludobójstwa. Jeszcze jako kardynał, w 91. rocznicę tragicznych wydarzeń, określił on je jako „największą zbrodnię osmańskiej Turcji przeciwko Ormianom i całej ludzkości”.

sg/rv, dailynews, catholic word news

Synod chaldejski w stolicy Iraku

W Bagdadzie trwa od 5 do 12 czerwca synod chaldejski, zwołany przez wybranego na początku roku, 31 stycznia, patriarchę. Louis Raphaël I Sako uznał, że ma się on odbyć w stolicy Iraku, by dodać odwagi tamtejszym katolikom. Poprzednie synody, tak jak ostatni, na którym został wybrany nowy zwierzchnik Kościoła chaldejskiego, miały miejsce w Rzymie.

W synodzie bierze udział 16 biskupów obrządku chaldejskiego. Jeden z jego głównych tematów to reorganizacja diecezji tego Kościoła. Niektóre z nich są bardzo małe i należałoby je połączyć w większe. Szereg eparchii wakuje. Na Bliskim Wschodzie nie mają ordynariuszy trzy diecezje chaldejskie w Iraku, a po jednej w Turcji, Iranie i Egipcie. Trzeba by też lepiej zadbać o duszpasterstwo katolików tego obrządku w Europie, dokąd przybyło ich już dziesiątki tysięcy. Na synodzie mówi się też o reformie liturgicznej. Należy ujednolicić liturgię sprawowaną w różnych diecezjach, dbając zarówno o wierność tradycji, jak i bliskość ludziom. Temu ma służyć użycie miejscowych języków, nie tylko arabskiego, ale też kurdyjskiego i perskiego. Synod winien również ustalić ostateczny tekst prawa Kościoła chaldejskiego, by przedłożyć go Stolicy Apostolskiej do zatwierdzenia. Ponadto biskupi rozważają, jak zachęcić chrześcijan do pozostania na Bliskim Wschodzie, a tych, którzy stamtąd wyjechali, do powrotu.

ak/ rv, or

Syria: rebelianci to skrajni islamiści, chrześcijanom zakazują nawet bić w dzwony

Syryjscy rebelianci to miejscowa wersja Al-Kaidy – uważa o. Hanna Jallouf, proboszcz z Knayeh, wioski położonej 50 km na południowy-zachód od Aleppo. Od Bożego Narodzenia region ten jest kontrolowany przez rebeliantów. Chrześcijanie są dla nich głównym celem. Zakazali nawet bić w dzwony, aby ich dźwięk nie docierał do uszu muzułmanów, choć wioski są chrześcijańskie – opisuje ks. Jaollouf. Rebelianci okradli ich dosłownie z wszystkiego. Zabierają nawet instalację elektryczną. Konfiskują też, a następnie rozsprzedają pomoc humanitarną, która dociera tu przez granicę turecką – podaje syryjski franciszkanin.

kb/ rv, apic

Nowy ambasador Armenii złożył Ojcu Świętemu listy uwierzytelniające

Papież przyjął na audiencji nowego ambasadora Armenii przy Stolicy Apostolskiej. Listy uwierzytelniające złożył 35-letni Mikayel Minasyan. Jest on pierwszym ambasadorem tego kaukaskiego kraju rezydującym w Rzymie. Jego poprzednicy byli równocześnie ambasadorami we Francji, mieszkając w Paryżu.

Nowy przedstawiciel Armenii przy Watykanie studiował w Trieście we Włoszech relacje międzynarodowe i dyplomatyczne. Następnie doktoryzował się w armeńskiej Akademii Nauk w zakresie historii, podejmując temat z XIX-wiecznych dziejów Kościoła ormiańskiego. Ostatnio był zastępcą szefa zespołu współpracowników prezydenta Armenii.

ak/ rv

piątek, 7 czerwca 2013

Liturgia niedzieli o Samarytance przy Studni Jakuba

Dominika Kovačević / 07.06.2013

Drugiego czerwca, w piątą niedzielę Paschy, kiedy w Cerkwi czytany jest fragment Ewangelii opowiadający o spotkaniu Chrystusa z pewną Samarytanką przy tzw. Studni Jakuba (J 4, 5-42), patriarcha Jerozolimy i całej Palestyny Teofil III w miejscu tej słynnej rozmowy sprawował uroczystą Boską Liturgię, która zgromadziła zarówno wielu prawosławnych mieszkańców tych ziem, jak i pielgrzymów. Wraz z nim Eucharystię celebrowali inni hierarchowie Patriarchatu Jerozolimskiego, mnisi z Bazyliki Zmartwychwstania Pańskiego oraz kapłani z parafii prawosławnych z okolic Nablusu – to właśnie w tym palestyńskim mieście znajduje się Studnia Jakuba, która, jak podaje stara żydowska tradycja, a także Ewangelia, została wybudowana właśnie przez Jakuba-Izraela – ojca dwunastu synów, których potomkowie utworzyli Naród Wybrany mający wiele wieków później dać światu Chrystusa. Dlatego też jest to wspólne miejsce kultu dla Żydów, Samarytan (obecnie jest ich niecały tysiąc), chrześcijan różnych wyznań oraz muzułmanów, choć szczególne prawa do tej ziemi, potwierdzone ostatecznie w XIX wieku, ma Kościół prawosławny. Jednakże obecnie stojąca na tym miejscu cerkiew została wybudowana dopiero w 2007 roku – wskutek wydarzeń historycznych świątynie tutaj wielokrotnie budowano i burzono.

Tuż przed Komunią wiernych (gr. koinonikon, cs. zapriczastie) patriarcha Teofil wygłosił kazanie, w którym zaznaczył, że Studnia Jakuba to nie tylko historyczne czy święte miejsce, lecz żywe świadectwo Ewangelii Chrystusa, która jako jedyna może zaspokoić ludzkie pragnienia życia wiecznego.

Władyka podziękował również ojcu Justynowi – igumenowi monasteru św. męczennicy Fotyny (to imię, które później przyjęła Samarytanka z Ewangelii), na terenie którego znajduje się Studnia Jakuba – za trud i starania, jakie włożył w przywrócenie temu miejscu należytej wagi i splendoru. To właśnie z inicjatywy igumena Justyna odbudowano tutejszą cerkiew, tym samym umożliwiając ponowne pielgrzymowanie do Studni Jakuba i relikwii św. Fotyny.

Sukces islamistów zniechęca do demokracji – wywiad z abp. Michaelem. Fitzgeraldem, byłym nuncjuszem w Egipcie i Lidze Państw Arabskich

RW: Arabska wiosna ma na swym koncie pewne osiągnięcia, wiele spraw budzi jednak niepokój.

Abp. Fitzgerald: Oczywiście, były pewne osiągnięcia, gdy chodzi o wolność słowa, o rozpoczęcie procesu demokratyzacji. Czy ludzie są zadowoleni z rezultatów tego procesu demokratyzacji, to już całkiem inna rzecz. Ja mogę mówić jedynie o moim doświadczeniu z Egiptu i wskazać na różnice między różnymi krajami, które doświadczyły arabskiej wiosny. Są to bowiem w istocie bardzo różne sytuacje.

RW: Widać to również w aktualnej sytuacji takich krajów jak Egipt, Libia, Tunezja czy Syria...

Abp. Fitzgerald: Tak. Egiptowi udało się uniknąć wojny domowej. To bardzo ważne. Choć osobiście nie sądzę, by w Egipcie były wielkie szanse na wybuch wojny domowej. I choć dochodziło do przemocy, to jednak nie w tej samej skali, co w Libii czy w Syrii, gdzie przemoc trwa nadal, niestety.

RW: Czy przemoc to w Egipcie zjawisko powszechne. Do nas docierają wiadomości o najpoważniejszych incydentach, na przykład o atakach na kościoły...

Abp. Fitzgerald: Przemoc nie jest czymś powszechnym. Sporadycznie dochodzi do ataków. Problem polega jednak na tym, że brakuje bezpieczeństwa. I to właśnie z tego względu koptyjski papież skarży się u prezydenta, mówiąc, że nie jesteśmy chronieni, nie tyle jako chrześcijanie, ale jako obywatele. Jak to możliwe, że agresorzy przychodzą nas zaatakować w naszych miejscach kultu? Ale przemoc to nie tylko ataki na chrześcijan. Rozwinęła się też zwyczajna przestępczość, kradzieże. Ludzie zaczynają unikać niektórych miejsc.

Rozmowy watykańsko-izraelskie: komunikat o potrzebie przyśpieszenia negocjacji, a porozumienie nadal pozostaje nie podpisane

„Obie strony zobowiązały się do przyśpieszenia negocjacji w kwestiach, które jeszcze pozostały, i oczekują na rychłe zawarcie porozumienia w bliskim czasie”. Słowa te czytamy w komunikacie ze spotkania Stałej Dwustronnej Komisji Roboczej między Stolicą Apostolską a Izraelem, które odbyło się wczoraj w Watykanie. Zostało ono poświęcone dalszym rokowaniom o własnościowych i podatkowych aspektach działalności Kościoła na terenie państwa izraelskiego. Jak podaje komunikat, odbyły się one „w refleksyjnej, konstruktywnej atmosferze” i wzięto pod uwagę „znaczące postępy, jakie zostały poczynione”.

Podobne sformułowania w komunikatach watykańsko-izraelskiej komisji pojawiają się już od lat. Tym razem może jeszcze silniej niż zwykle podkreślono zobowiązanie do przyśpieszenia negocjacji i oczekiwanie na ich szybką konkluzję. Spotkania plenarne komisji odbywają się zazwyczaj w półrocznych odstępach na przemian w Watykanie i w Jerozolimie, gdzie następne zaplanowano już na grudzień b. r.

Wczorajszym posiedzeniem Stałej Dwustronnej Komisji Roboczej między Stolicą Apostolską a Izraelem kierowali nowi szefowie obu delegacji. Ze strony Stolicy Apostolskiej był nim ks. Antoine Camilleri, podsekretarz ds. relacji z państwami w watykańskim Sekretariacie Stanu. Maltański duchowny jest następcą ks. Ettore Balestrero, który będąc na tym stanowisku współprzewodniczył watykańsko-izraelskiej komisji, a w lutym b. r. został arcybiskupem i nuncjuszem w Kolumbii. Natomiast w związku ze zmianą rządu w Izraelu jego delegacji przewodniczył obecny wiceminister spraw zagranicznych Zeev Elkin. Do komisji należą m.in. aktualni przedstawiciele dyplomatyczni obu stron, nuncjusz apostolski w Izraelu abp Giuseppe Lazzarotto i ambasador izraelski przy Stolicy Apostolskiej Zion Evrony, jak też były nuncjusz w Izraelu abp Antonio Franco, który współprzewodniczy spotkaniom na szczeblu roboczym.

ak/ rv

środa, 5 czerwca 2013

Bliski Wschód bez chrześcijan?

Rok Wiary często kieruje naszą myśl ku Ziemi Świętej. Chrześcijaństwo jest z nią związane w sposób szczególny. W jakim jednak stopniu jest tam jeszcze obecne?

To ziemia Objawienia Bożego, Biblii i narodu wybranego oraz ziemia Jezusa z Nazaretu, przepowiadania Ewangelii, gromadzenia Apostołów, powołania Piotra, ustanowienia Eucharystii. I ziemia parodii sądu, za którą poszło ukrzyżowanie, ale i moc zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jest to ziemia zmagania się wszelkich mechanizmów odzwierciedlających ambicje i słabości ludzkie z cierpliwością i odwiecznością Boga, pełnią miłosiernej miłości objawionej w Osobie Jezusa.

Chrześcijaństwo jest w sposób istotny związane nie tylko z historią, ale i z geografią. Bóg stopniowo objawiał się tam konkretnym ludziom i społecznościom w realiach ich życia. Tam uformowała się pierwsza wspólnota Kościoła: strefa południowo-zachodnia Azji, Bliski Wschód, zwłaszcza arabski. Stamtąd Ewangelia i wspólnota chrześcijańska rozprzestrzeniły się na wszystkie kontynenty i na kolejne epoki; w różnorodności obrządków, rytów – w miarę rozłamów w chrześcijaństwie – Kościołów i związków wyznaniowych: katolickiego, prawosławnego, protestanckiego i anglikańskiego.

Przez wieki chrześcijanie stanowili tam „ludność tubylczą”, nie byli przybyszami ani tym bardziej obcymi – byli u siebie. W ostatnich dziesięcioleciach zmienia się „demografia chrześcijan” na Bliskim Wschodzie. Na początku XX wieku stanowili 20 proc. ogółu ludności, dziś zaledwie 5 proc. Z Palestyny, Egiptu, Iraku, Syrii, Libanu i Jordanii emigrują na Zachód, zwłaszcza do USA, Kanady, Australii i Ameryki Łacińskiej. Trwa ucieczka z terenów pełnych konfliktów, wojny, prześladowań. Drastycznie maleje liczba chrześcijan w miejscowościach Ziemi Świętej. W Betlejem w 1943 roku stanowili 85 proc., dziś niespełna 12 proc. mieszkańców. Podobnie w Nazaret i w Jerozolimie chrześcijanie stanowią około 2 proc. mieszkańców miasta. W Turcji w 1920 roku były 2 miliony chrześcijan, dziś jest kilka tysięcy. W Syrii przed wybuchem konfliktu było 10 proc., teraz niespełna 1. W Iraku ich liczba zmniejszyła się z 5,8 proc. w 1970 do 2,6 proc. dzisiaj…

"Los braci na Bliskim Wschodzie nie powinien być polskim katolikom obojętny"

Nie domagamy się jako chrześcijanie Bliskiego Wschodu praw mniejszości. Jesteśmy prawowitymi mieszkańcami tej ziemi od 2 tys. lat, więc domagamy się równego traktowania – mówił podczas wizyty w Polsce maronicki patriarcha Antiochii kardynał Beszara Butros Rai.

Zdaniem kardynała Kazimierza Nycza - gospodarza warszawskiej konferencji naukowej "Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie", na której gościł kard. Rai - chociaż chrześcijanie stanowią mniejszość w regionie Bliskiego Wschodu, to jednak mają prawo uważać się za "współgospodarzy tej ziemi".

Chrześcijanie w morzu islamu
Kard. Rai, Libańczyk, przekonywał, że status mniejszości nie dotyczy chrześcijan Bliskiego Wschodu, jako że powinni oni mieć prawa jako "zwyczajni obywatele", a nie jako grupa uprzywilejowana.

- Nie chodzi o to, żeby mierzyć się liczebnie, ale zobaczyć ubogacenie, które chrześcijaństwo wniosło na tych ziemiach – mówiła głowa Kościoła maronickiego, pozostającego w unii z Rzymem.

Wskazał przy tym ogromną dysproporcję liczby ludności muzułmańskiej i chrześcijańskiej w regionie, co przekłada się na ciężką sytuację tej ostatniej grupy w wielu państwach islamskich. Jako jasny przykład dialogu i zrozumienia kardynał podał ojczysty Liban, w którym od zakończenia krwawej wojny domowej w 1990 roku panuje usankcjonowany prawnie podział stanowisk publicznych według klucza religijnego.

Bliski Wschód potrzebuje chrześcijan

Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie są stróżami tego rejonu świata. Konieczne jest zatem podtrzymanie ich obecności na tym obszarze, aby Ewangelia była nieustannie głoszona. Zwracał na to uwagę ks. kard. Béchara Boutros Raï z Libanu podczas konferencji naukowej „Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie”, która odbyła się w środę w Warszawie. Przedstawiając mozaikę kulturową tego rejonu, patriarcha wskazał na trudności i wyzwania wspólnot chrześcijańskich.

– Chrześcijanie bliskowschodni to nie mniejszość, ale mieszkańcy tych ziem od pokoleń – podkreślał ks. kard. Béchara Boutros Raï. Zwracał uwagę, że wyznawcy Chrystusa nie mogą być traktowani jak mniejszość religijna czy narodowa, ale jako obywatele mający pełne prawo zamieszkania w regionie bliskowschodnim. Konferencja naukowa „Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie” odbyła się w Domu Arcybiskupów Warszawskich pod patronatem m.in. archidiecezji warszawskiej. Prelegenci zwrócili uwagę na kształtowanie się wiary i tożsamości chrześcijan na terenach bliskowschodnich.

Gość z Libanu, dziękując za zaproszenie i możliwość podzielenia się świadectwem, przedstawił dziedzictwo Kościoła na Bliskim Wschodzie. Zwrócił też uwagę na aktualną sytuację chrześcijan zamieszkujących region bliskowschodni, skutki arabskiej wiosny. Patriarcha Antiochii przypomniał też o wyzwaniach, w obliczu których stoją różne wspólnoty wiernych, i przede wszystkim o konieczności tożsamości i świadectwa. Wskazywał na wartości, jakimi wzajemnie obdarzają się tak zróżnicowane wspólnoty wiernych. Ważną rolę przypisał także wsparciu, jakie płynie z innych wspólnot do chrześcijan na Bliskim Wschodzie.,

Logo

Konferencja naukowa „Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie"

Warszawa, 28.05.2013

29 maja 2013 r. w Domu Arcybiskupów Warszawskich odbędzie się konferencja naukowa "Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie", poświęcona obecnej sytuacji religijnej w tamtym rejonie świata oraz przemianom polityczno-społecznym, jakie miały tam miejsce w ostatnich latach.

Istotna w perspektywie globalnej, tematyka stosunków chrześcijańsko-muzułmańskich jest zbyt mało znana w naszym kraju, toteż celem konferencji będzie jej przybliżenie polskiemu odbiorcy.

Konferencja obędzie się 29 maja 2013 roku w godzinach 10.00-14.00 w przy ulicy Miodowej 17/19 w Warszawie.

Głównym prelegentem będzie Jego Eminencja kardynał Béchara Boutros Raï, maronicki patriarcha Antiochii, który wystąpi z referatem "Sytuacja chrześcijańskich Kościołów Bliskiego Wschodu w perspektywie Kościoła powszechnego". Jego głos uzupełnią polscy naukowcy oraz znawcy tematu: ksiądz profesor Krzysztof Kościelniak, ksiądz profesor Józef Naumowicz, doktor Marta Woźniak, Michał Murkociński i Grzegorz Polak.

Organizatorem konferencji jest Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, współorganizatorem Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Patronat honorowy nad konferencją objął także Pan Radosław Sikorski, Minister Spraw Zagranicznych.

Wstęp wolny

(Archidiecezja Warszawska / PS)

Turcja: biskup o zamieszkach

Trwające od kilku dni zamieszki antyrządowe w Turcji są swoistym „sygnałem alarmowym” dla rządu tego kraju. Powinien on zastanowić się, jak zabezpieczyć stabilność państwa, która zapewniła mu przez ostatnie 10 lat wzrost ekonomiczny oraz wzmocnienie pozycji na arenie międzynarodowej. Taka jest opinia bp. Louisa Pelâtre’a AA, wikariusza apostolskiego w Stambule.

„Mądrością w polityce jest zawsze pójście na kompromis, by godzić interesy reprezentowane przez różne grupy społeczne” – podkreślił hierarcha. Dodał także, że obecne zamieszki zostały wywołane przez studentów wspieranych przez kemalistów. Ale za tymi protestami „jak na razie nie widać rzeczywistej politycznej alternatywy wobec partii rządzącej, której pozycja pozostaje nadal bardzo silna i która ma poparcie większości społeczeństwa”.

Według bp. Pelâtre’a wydarzenia w Turcji mają zupełnie inny charakter niż te, które dziś nazywamy „arabską wiosną”. „Porównywanie zamieszek w Turcji, które mają miejsce w tych dniach, do konfliktów, do jakich doszło na Bliskim Wschodzie, nie wydaje się uzasadnione. Kontekst obydwu wydarzeń, a także ich przebieg, są całkowicie różne” – powiedział wikariusz apostolski w Stambule.

lg/ rv, fides

Kościół zabiega o pokój w Syrii

Konfliktowi w Syrii, zwłaszcza związanym z nim kwestiom humanitarnym, poświęcono obrady rozpoczęte dziś w siedzibie Papieskiej Rady „Cor Unum”. Przewodniczy im gwinejski kardynał Robert Sarah, który stoi na czele watykańskiej dykasterii charytatywnej. Do udziału w odbywającym się przy drzwiach zamkniętych spotkaniu zaproszono dyplomatów z obszaru Bliskiego Wschodu, tamtejszych biskupów różnych wyznań oraz dyrektorów lokalnych Caritas, w tym także z Turcji. Jego uczestnicy spotkają się jutro z Papieżem.

Spotkanie w Papieskiej Radzie „Cor Unum” wpisuje się w liczne wysiłki Kościoła na rzecz pokoju w Syrii. Apele w tej sprawie stale ponawia zarówno sam Papież, jak i jego współpracownicy. Była ona w centrum tygodniowej wizyty, jaką w Libanie i Jordanii, dwóch krajach graniczących z Syrią, złożył pod koniec ubiegłego miesiąca (24 maja – 1 czerwca) prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, kard. Leonardo Sandri.

Często też o zakończenie konfliktu syryjskiego apeluje abp Silvano Tomasi, stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy tej Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie. Tam właśnie planowana jest na 10 czerwca międzynarodowa konferencja w tej sprawie. Zachodzi jednak obawa, że i tym razem nie przyniesie ona rezultatów. Konieczne byłoby bezwzględne przestrzeganie embargo na dostawy broni dla obu stron. Tymczasem np. Francja czy Wielka Brytania gotowe są pomagać syryjskim rebeliantom, a Rosja wysyła najnowocześniejsze samoloty bojowe reżimowi prezydenta Baszara al Asada. Tamtejszy konflikt jest coraz bardziej zapominany przez media. Tymczasem liczba uchodźców narasta. Abp Tomasi przypomniał ostatnio w Genewie, że już półtora miliona ludzi opuściło granice Syrii, a ponadto 4 mln Syryjczyków straciło swe domy.

Z 12-osobową misją obserwatorów ma się udać do tego kraju meksykański biskup José Raúl Vera López OP. Celem wizyty jest zebranie dokumentacji o łamaniu praw człowieka względem ludności cywilnej przez obie strony konfliktu syryjskiego.

ak/ rv, famigliacristiana

Jerozolima: intronizacja patriarchy Ormian

Nowy patriarcha Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego w Jerozolimie Nourhan Manougian oficjalnie zainaugurował swoją posługę. Intronizacja odbyła się 4 czerwca w katedrze patriarszej św. Jakuba.

Uroczysta liturgia intronizacji 97. ormiańskiego patriarchy Jerozolimy rozpoczęła się modlitwą w bocznej kaplicy katedry, gdzie tradycja czci miejsce ścięcia św. Jakuba, pierwszego biskupa miasta. Nowemu zwierzchnikowi Ormian Ziemi Świętej i Jordanii specjalne błogosławieństwo przesłał Jego Świątobliwość Karekin II, najwyższy patriarcha i katolikos wszystkich Ormian.

Podczas ceremonii intronizacji patriarcha Nourhan Manougian otrzymał pastorał symbolizujący przejęcie posługi pasterskiej i zasiadł na tronie biskupim zwanym tronem św. Jakuba. W liturgii wzięli udział hierarchowie siostrzanych Kościołów, przedstawiciele władz palestyńskich i izraelskich oraz członkowie korpusu dyplomatycznego.

W przemówieniu skierowanym do zgromadzonych patriarcha Nourhan polecił swoją posługę Bogu przez pośrednictwo św. Jakuba. Dziękując za wyrazy ekumenicznego braterstwa podkreślił, że celem jego posługi „będzie budowanie jedności oraz promowanie dialogu na rzecz pokoju i sprawiedliwości”.

Jurysdykcja patriarchatu ormiańskiego obejmuje wspólnoty w Izraelu, w Autonomii Palestyńskiej i w Jordanii. Patriarcha Nourhan jest zwierzchnikiem około 10 tys. wiernych Kościoła ormiańskiego, z których 2 tys. żyje w Ziemi Świętej.

Ormianie wraz z patriarchatem grecko-prawosławnym i z franciszkanami z Kustodii Ziemi Świętej, reprezentującymi Kościół katolicki, są odpowiedzialni za Grotę Bożego Narodzenia w Betlejem i za bazylikę Zmartwychwstania w Jerozolimie. Wraz ze wspólnotą prawosławną są też stróżami Grobu Matki Bożej w Dolinie Cedronu przy Grocie Getsemani.

J. Kraj OFM, Jerozolima

Andrzej Kerner - „Bóg urodził się na Wschodzie”

„Bóg urodził się na Wschodzie”  to zbiór reportaży, artykułów i rozmów na temat chrześcijańskiego Wschodu i Azji Środkowej. Andrzej Kerner...